PRACowniA

5 Maj 2015

Irakijczycy zamordowali amerykańskiego żołnierza na polu walki, a Freddie Gray zamordował się w policyjnym wozie

Joe Quinn
Sott.net
1 maja 2015

Nienawidzą nas za naszą wolność

Podobno to pierwszy taki przypadek i ja w to wierzę. Na przestrzeni całej znanej historii, kiedy żołnierze jednego kraju zaatakowali i zajęli inny kraj, zabitych najeźdźców traktowano jako „ofiary wojny”, a nie ofiary morderstwa. Żołnierz w czynnej służbie ginący w strefie działań wojennych nie mógł być „zamordowany” – przynajmniej do tej pory. W tym tygodniu Anis Abid Sardar, obywatel brytyjski z północno-zachodniego Londynu, ma sprawę sądową o „zamordowanie” w 2007 roku starszego sierżanta Randy’ego Johnsona w ataku na drodze pod Bagdadem.

Johnson został przydzielony do 2 Pułku Kawalerii brygady Stryker* armii USA. 2 Pułk Kawalerii był bezpośrednio zaangażowany w jakże odpowiednio nazwaną operację w 2007 roku, Operation Imposing Law (O.I.L., operacja narzucania prawa) , której celem było „odebranie” Bagdadu, no tak, mieszkańcom Bagdadu. Do listopada 2007 roku, kiedy zakończono operację, zabito tysiące irackich cywilów, których śmierć stanowiła „uboczne straty wśród ludności cywilnej”, przy czym większość z nich zginęła od ognia wojsk amerykańskich i zamachów bombowych fałszywie przypisanych „al-kaidzie”. Sierżant Randy Johnson był jednym z tych, którzy zginęli, ale nie był cywilem i jako członek 2 Pułku Kawalerii z pewnością odegrał swoją rolę w rzezi ludności cywilnej Iraku.

[*Stryker – transportery opancerzone będące na wyposażeniu Armii Stanów Zjednoczonych. W styczniu b.r. ten sam 2 Pułk Strykerów przybył ze swoim sprzętem m.in. do Polski, wyjechał w marcu, kiedy to zastąpiły go ciężkie oddziały piechoty. W sumie wiele ostentacyjnych przejazdów w obie strony i jakoś nikt nie protestował, przeciwnie, gawiedź wyległa na drogi i była wyraźnie uradowana. Ale cywilne motocykle z innego kraju to już zupełnie inna sprawa – te nie mają czego szukać na naszych drogach. I zrozum tu tak pokręconą mentalność… – przyp.]

Według doniesień mediów odciski palców obywatela brytyjskiego, syna Irakijczyków, Anisa Abida Sardara, zostały rzekomo znalezione na fragmentach bomby ulicznej, która miała jakiś związek z tą, która zabiła Johnsona, i dlatego Sardar staje przed sądem za zabójstwo Johnsona. Wśród komentarzy w oczywisty sposób niedorzecznego „prokuratora królewskiego” (QC), Maxa Hilla, znajdujemy takie:

Sardar „był zamieszany w najpoważniejsze przestępstwo, jakie można sobie wyobrazić”. Tak, walka z siłami okupacyjnymi, które do ​​tego czasu zabiły 600 tysięcy Irakijczyków, to poważna sprawa i jest zrozumiałe, że stanowi „obrazę” dla brytyjskiej i amerykańskiej elity.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: