PRACowniA

16 marca 2015

Infonawigacja, czyli jak przebić się przez medialne kłamstwa

Nick Lerch
Sott.net
8 marca 2015

 

Każdego dnia jesteśmy zalewani doniesieniami z kraju i ze świata. Wszyscy zgadzamy się, że media kłamią, ale jest pewien problem: różne źródła informacyjne zwykle relacjonują te same wydarzenia w odmienny sposób, często wzajemnie sprzeczny. Jak zatem, mając powszechny dostęp do informacji, a jednocześnie wiedząc, że spora część – a niewykluczone, że nawet większość – wiadomości płynących z mediów głównego nurtu (i niektórych alternatywnych mediów również) to albo nieprawda, albo wręcz czysta propaganda w stylu COINTELPRO, zdobyć rozeznanie odnośnie tego, co tak naprawdę się dzieje?

Weźmy na przykład sprawę zamordowania rosyjskiego polityka Borysa Niemcowa. Większość głównych zachodnich mediów jak jeden mąż wskazało na państwo rosyjskie – lub jego szarą, bandycką sferę, a z rozpędu na prezydenta Władimira Putina – jako sprawcę tego czynu. W każdym razie pojawiły się tego typu sugestie. Być może posłużono się umownym skrótem myślowym lub celowo wykazano się zuchwałą swobodą, by dzięki temu uzyskać jakąś potencjalną korzyść polityczną. Inni mówią na to operacja pod fałszywą flagą, wspierana i podżegana przez zachodnie siły, by wywołać chaos i zaognić napięcia społeczne w Rosji, w celu utworzenia „masy krytycznej”, która kiedyś w przyszłości doprowadzi do obalenia obecnych przywódców tego kraju i zastąpi ich takimi, którzy podzielają ekonomiczne i geopolityczne aspiracje Zachodu.

Jak, czytając doniesienia medialne, połapać się – przynajmniej do pewnego stopnia – gdzie leży prawda i kto ponosi odpowiedzialność za to, co dzieje się na świecie?

Aby właściwie rozumieć bieżące i przeszłe wydarzenia i orientować się, kto za nimi stoi, kto pociąga za sznurki, potrzebna jest użyteczna metodologia. Oczywiście niektóre zdarzenia łatwiej jest rozszyfrować niż inne. Czasami jednak mamy do dyspozycji zbyt mało informacji, a strona odpowiedzialna za dany incydent robi wszystko, by zatrzeć za sobą ślady. Niektóre wydarzenia utknęły w przeszłości – większość danych jest poza naszym zasięgiem – albo po prostu zaginęły, albo ma do nich dostęp tylko garstka ekspertów, posiadających odpowiednie pozwolenia i akredytacje, by móc się z nimi zapoznać.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: