PRACowniA

25 lutego 2015

Euromajdan: Anatomia wspieranego przez Waszyngton zamachu stanu

Joe Quinn
Sott.net
19 lutego 2015

W końcówce listopada 2013 roku w Kijowie rozpoczął się „Euromajdan”, słynny protest przeciwko powszechnie panującej korupcji i kolesiostwa na Ukrainie. Iskrą, która rzekomo rozpaliła ten protest, była niezdolność prezydenta Janukowycza do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, która przecięłaby ekonomiczne i militarne więzi Ukrainy z Rosją na rzecz bliższych relacji z UE i NATO.

Warunkiem wstępnym UE podpisania umowy było uwolnienie byłej premier Ukrainy – „gazowej księżniczki” – Tymoszenko. Jednak to, że Tymoszenko była/jest uznana winną defraudacji środków publicznych, w połączeniu z raczej poważnymi skutkami ekonomicznymi, jakie podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE wywołałoby na Ukrainie, uniemożliwiło osiągnięcie konsensusu w rządzie ukraińskim, mimo tego, że Janukowycz nakłaniał parlamentarzystów, by odłożyli na bok różniące ich kwestie i ratyfikowali umowę. Właściwie, to z perspektywy czasu wygląda na to, że uparte naciski UE na uwolnienie Tymoszenko miały zagwarantować niepowodzenie przyjęcia umowy stowarzyszeniowej pomiędzy UE a Ukrainą, obarczenie za to winą Janukowycza i usunięcie go ze stanowiska. Niezależnie od okoliczności, kiedy umowa nie została podpisana, Ukraińcy – jak na sygnał – wyszli w proteście na ulicę.

Powodem użycia przeze mnie stwierdzenia „jak na sygnał”, jest niezbity dowód, wskazujący na to, że opinia publiczna była kształtowana na długo przed 21 listopada 2013 – w zasadzie już lata wcześniej – przez zachodnie (w szczególności amerykańskie) „organizacje pozarządowe”.

Nazwa „Organizacja Pozarządowa” (OP) jest rażącym nadużyciem. Większość OP wymaga finansowania, które często pochodzi od bogatych sponsorów, mających bezpośrednie powiązania z rządem, lub od samych rządów. Co więcej, kilka dobrze znanych amerykańskich OP jest jednocześnie powszechnie znaną przykrywką dla zagranicznej działalności CIA i innych agencji „wywiadowczych”.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: