PRACowniA

24 lutego 2015

Holocaust 2.0: Ostateczne rozterki sumienia

Harrison Koehli
Sott.net
8 lutego 2015

 

Sebastian Haffner

„Obcy jak te ulice stał mi się świat cały, budzący grozę. Ta wielka gra, tocząca się wedle znanych mi fascynujących reguł, widocznie rządziła się jeszcze innymi, tajemnymi prawami, które mi umknęły. Było w tym chyba coś złudnego i mylącego. Gdzież jednak znaleźć oparcie, skąd czerpać pewność, wiarę i ufność, skoro tak podstępnie toczą się dzieje świata, skoro zwycięstwa prowadzą do ostatecznej klęski, a prawdziwe reguły działania pozostają nieujawnione, odsłaniając się dopiero po czasie i przynosząc straszliwy, druzgocący rezultat? Spoglądałem w otchłań. Życie budziło we mnie przerażenie” („Historia pewnego Niemca”, s. 33).

 

Właśnie w ten sposób postrzegał wydarzenia, które doprowadziły do powstania nazistowskich Niemiec, młody mężczyzna, Raimund Pretzel, późniejszy pisarz, historyk i dziennikarz, tworzący pod pseudonimem Sebastian Haffner. Jego pamiętniki pt. „Defying Hitler” [polskie wydanie: „Historia pewnego Niemca. Wspomnienia 1914-1933”] są szczerą, wnikliwą odsłoną rzeczywistej siły oddziaływania nazizmu na życie wewnętrzne osób, które musiały się z nim zmierzyć.

Książki takie jak “Defying Hitler” są niezbędne, jeśli my – rodzaj ludzki – chcemy kiedykolwiek nauczyć się, jak wyrwać się z pozornie niekończącego się cyklu: dostatek, ignorancja, opresja i wzajemna destrukcja. Rzeczowe, beznamiętne opisy działań militarnych, wspomnienia przywódców politycznych, akademickie analizy, artykuły prasowe – wszystkie one mogą być źródłem ważnych szczegółów, ale nie ma w nich rzeczy najważniejszej. Brakuje w nich sedna całej sprawy, istoty, dzięki której owa kwestia nabiera znaczenia. Mówiąc krótko, pozbawione są psychologicznej głębi.

Gospodarka, partie i polityka, tj. cała sfera polityczna i główne wydarzenia geopolityczne są tylko fasadą skrywającą coś, co wywołuje w ludziach niemalże instynktowny lęk i odrazę – ale nie potrafią tego nazwać. To coś jest ukryte w otchłani, niczym „tajemne reguły”. Wydarzenia, o których informują nas w mediach, są zaledwie cząstką tego, co rzeczywiście ma miejsce.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: