PRACowniA

18 Luty 2015

Paranoja i propaganda dominują w zapisach Nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Polski

Andrew Korybko
Sputniknews.com
Paranoia and Propaganda Dominate Poland’s New National Security Strategy
15 lutego 2015

 

AP Photo/ Alik Keplicz

 

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego Polski (SBNP), opublikowana pod koniec 2014 roku, zawiera zalecenia dotyczące polityki obronnej, które są równoznaczne z historycznym rewizjonizmem i rządową indoktrynacją.

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego Polski, opublikowana z końcem 2014 roku, jest oparta na fałszywych przekonaniach, tj. na urojeniach o zagrożeniu ze strony Rosji. Jej autorzy cierpią na paranoję. Niesamowite, ale dokument zawiera zalecenia dotyczące polityki obronnej, które są równoznaczne z historycznym rewizjonizmem i rządową indoktrynacją, poprzez działania, które, jeśli miałyby miejsce w Rosji, z pewnością zostałyby głośno potępione jako „propaganda”.

Polska ogłosiła SBN drukiem w ubiegłym roku, ale dopiero teraz rozpoczęło się wdrażanie jej w życie. Zgodnie z zapisami zawartymi w dokumencie, Polska traktuje NATO jak narzędzie do promowania swoich narodowych interesów. Ostatnie ustalenia w sprawie utworzenia w Polsce kwatery głównej dowództwa sił natychmiastowego reagowania NATO, tzw. „szpicy”, z siedzibą w Szczecinie, jak również rozmieszczenia większej liczby jednostek militarnych na terenie Polski, są w pełni zgodne z przyjętą strategią [dopisek tłumacza: od stycznia 2015 działa już tymczasowa szpica. Stała szpica, licząca około 5 tysięcy żołnierzy, ma pojawić się w 2016 lub 2017 roku. Polscy żołnierze znajdą się w jej składzie prawdopodobnie za 4-5 lat].

W obszarze społecznym, Polska przewiduje wykorzystywanie mediów i systemów edukacji publicznej, aby wzmocnić przekaz informacji rekomendowanych przez siły rządowe. Pierwszymi oznakami wdrażania tej polityki była haniebna rewizja historii, zgodnie z którą to Ukraińcy wyzwolili obóz w Auschwitz, a II Wojna Światowa rozpoczęła się w Moskwie.

Jeśli te dwa zdumiewające, błędne przekonania (prezentowane przez rząd polski jako prawda) są zapowiedzią tego, co ma dopiero nadejść, to w najbliższych latach Polska uderzy prawdopodobnie w jeszcze bardziej ekstremalne orwellowskie tony.

Amerykański bastion NATO w Europie

Na początek należy umieścić wszystko w kontekście i spojrzeć, w jaki sposób Polska ogólnie definiuje własne cele bezpieczeństwa. Jej zdaniem „NATO stanowi najważniejszą formę polityczno-wojskowej współpracy Polski z jej sojusznikami” oraz „najważniejszym pozaeuropejskim strategicznym partnerem Polski pozostają Stany Zjednoczone”. Dalej czytamy, że „Polska będzie zabiegała o jak najszerszą obecność wojskową Stanów w Europie, w tym w Polsce, oraz że będzie wspierała działania na rzecz zachowania amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa Europy”.

Ponadto chce „poszerzenia spektrum dwustronnej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, przy jednoczesnej intensyfikacji współpracy polityczno-wojskowej”, gdyż, jak dalej napisano, „istotne jest utrzymanie znaczącego i trwałego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w sprawy bezpieczeństwa europejskiego”. Wszystkie zacytowane stwierdzenia wskazują jednoznacznie na to, że Polska jest bramą Europy dla Pentagonu oraz że aktywnie lobbuje na rzecz amerykańskich interesów wojskowych.

Teraz, kiedy rola Polski jako pełnomocnika Stanów jest już oczywista, zadajmy sobie pytanie, do czego dokładnie Waszyngton chce ją wykorzystać? Przemawiając ustami polskich władz, USA pragnie, aby Wspólna Polityka Bezpieczeństwa i Obrony (WPBiO) Unii Europejskiej była rozwijania poprzez „intensyfikację współdziałania UE i NATO”, co w zasadzie oznacza, że cały obszar UE zamieni się w militarny garnizon Stanów Zjednoczonych. Po lamentach w sprawie „utrzymywania się tendencji spadkowej wielkości budżetów obronnych NATO i UE, co będzie negatywnie wpływać na zdolność działania obydwu organizacji” – będących echem sławnych wypowiedzi byłego sekretarza obrony USA Roberta Gatesa – Polska sugeruje, że „szansą dla poprawy tego stanu może być wzmocnienie strategicznej i operacyjnej współpracy NATO i UE w sferze bezpieczeństwa”, co jeszcze bardziej ukazuje twarde stanowisko Polski w sprawie umacniania wpływu NATO w UE, z rolą przewodnią Stanów.

Inżynieria społeczna

W obszarze społecznym Polska chce, aby istniało „społeczne przyzwolenie oraz polityczne porozumienie co do nadrzędnego traktowania spraw bezpieczeństwa narodowego w polityce państwa”, i aby to osiągnąć, niezbędne jest wykorzystywanie technik inżynierii społecznej (socjotechniki) zarówno w szkolnictwie, jak i w mediach.

W celu realizacji tych założeń w odczuciu polskich władz „należy położyć nacisk na prowadzenie działalności o charakterze edukacyjnym, mającej na celu szerzenie wiedzy na temat odpowiedniego identyfikowania zagrożeń i skutecznego reagowania w takich sytuacjach”, co w języku laika oznacza, że niekwestionowanym „wrogiem” Polski jest Rosja, i że w związku z tym Polska musi ślepo godzić się na współpracę ze Stanami, aby stawić czoła Rosji.

Jednym ze sposobów, jakie zamierza wykorzystać, jest „wzmacnianie postaw patriotycznych oraz aktywnego i świadomego obywatelstwa”, przy czym to ostatnie ewidentnie obejmuje „edukację dla bezpieczeństwa”, która pozwoli „obywatelom na zdobycie wiedzy i umiejętności z zakresu bezpieczeństwa, […] realizowanej przez szkolnictwo powszechne i wyższe”. Aby sprawić, by każdy czuł się niczym żołnierz G.I. Joe w stanie nieustannego oblężenia, Polska ogłosiła, że pod koniec marca b.r. planuje uruchomienie „programu treningu wojskowego dla cywilów”, co jest pierwszą dostrzegalną odsłoną „edukacji dla bezpieczeństwa” w Polsce.

Celem Polski jest ponadto “ochrona i umacnianie tożsamości narodowej” (w ramach narastającego nacjonalizmu), przy czym nie zostało sprecyzowane, kogo lub czego się obawia. Pomimo tego, że jak łatwo się domyślić, chodzi o Rosję, to de facto największym, dostrzegalnym zagrożeniem dla polskiej tożsamości jest UE i jej nazbyt liberalne wartości. Jednym z przykładów na to jest fakt, że większość Polaków nie popiera faktycznego lub formalnego prawa gejów do zawierania małżeństw; w każdym razie zgodnie z polską konstytucją, pobrać mogą się wyłącznie osoby płci przeciwnej. Niemniej jednak, w celu podkreślenia kulturowych, „patriotycznych” i militarnych pobudek państwa, w NSB została wyodrębniona sekcja, dotycząca „mediów w systemie bezpieczeństwa narodowego”, gdzie zapisano, że „strategicznym zadaniem w tym sektorze bezpieczeństwa jest zacieśnianie współdziałania administracji i służb z mediami, którego celem jest budowanie i pogłębianie świadomości społecznej w zakresie odpowiedniego reagowania na pojawiające się zagrożenia.”

Następnie Polska dzieli się sensacyjną antydemokratyczną informacją, kiedy oznajmia, że „konieczna będzie poprawa przygotowywania służb prasowych instytucji państwowych i dziennikarzy, zajmujących się problematyką bezpieczeństwa narodowego oraz większe ukierunkowanie misji mediów publicznych na tę tematykę”. Co jeszcze może to oznaczać, poza wtrącaniem się rządu w sferę mediów i naciskiem państwa na niezależność dziennikarzy?

Nie zapominajmy, że rosyjski dziennikarz – Leonid Sviridov, walczy z możliwością deportacji z Polski po tym, jak został oskarżony o szpiegostwo bez podania żadnych dowodów, które by to potwierdzały.

Rewizja historii

Władze polski, cierpiące na paranoję w związku z rzekomym zagrożeniem ze strony Rosji oraz gotowe na testowanie nowej polityki propagandowej, teraz wzięły się ostro za praktykowanie rewizjonizmu w odniesieniu do ważnych wydarzeń historycznych.

Znając wywody zawarte w NSB na temat konieczności “doskonalenia spójnej polityki kulturalnej i historycznej państwa”, ktoś mógłby się nie zorientować, że przejęcie kontroli nad historią wyzwolenia obozu w Auschwitz oraz ponowne ustalenie daty rozpoczęcia II Wojny Światowej było tym, co polski minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna miał na myśli w swojej wypowiedzi. A o to dokładnie mu chodziło.

Stwierdził on, bezpodstawnie i bezwstydnie, że to Ukraińcy wyzwolili obóz śmierci, mimo tego, że w tym heroicznym akcie brali udział żołnierze różnych narodowości.

Jakby tego było mało w tej antyrosyjskiej wypowiedzi, trochę później oznajmił, że obchody 70 rocznicy zakończenia II Wojny Światowej nie powinny mieć miejsca w Moskwie, gdyż „to nienaturalne, że rocznica zakończenia II Wojny Światowej obchodzona jest w Moskwie, tam, gdzie ta wojna rozpoczęła się”. Te obydwie skandaliczne wypowiedzi spotkały się, rzecz jasna, z ostrą krytyką ze strony Rosji, a nawet z reprymendą prezydenta Putina, który powiedział, że „wy wiecie, do jakich absurdalnych i haniebnych deklaracji uciekają się nasi oponenci z powodu własnych politycznych ambicji lub aby powstrzymać Rosję, a ostatecznie, w celu zmiany historii”.

A zatem, co to wszystko oznacza dla Europy? Cóż, mamy tu do czynienia ze spadkobiercą potężnego, byłego imperium (Rzeczpospolitej Obojga Narodów, Polski i Litwy), podżegacza strachu przed własnym sąsiadem, militaryzującego własne społeczeństwo, propagującego błędne przekonania i wciągającego supermocarstwo jeszcze głębiej w swój własny dramat… co mogłoby pójść nie po jego myśli?

Tłumaczenie: PRACowniA

Advertisements

9 komentarzy »

  1. Jedna rzecz mnie zastanawia: otóż oczywiste jest, że polski rząd wykorzystuje traumę, jaką pozostawiła na polskim społeczeństwie historia początku drugiej wojny światowej, czyli historia o zdradzieckim ataku z dwóch stron i o tchórzliwej zdradzie przez zachodnich sojuszników. Traumę tę skutecznie podsyca się już od małego, od pierwszych, bardzo spłyconych lekcji historii. Widać ewidentne przekonanie, że jeżeli tym razem nasi sojusznicy byliby już obecni na naszej ziemi, to nic nam nie grozi, w razie ataku, zaraz przy przygnali do nas z całą swoją siłą. Zastanawia mnie mianowicie jedna rzecz: Czy nasi rządzący sami w to wierzą, kierując się w takim wypadku emocjami w polityce (co nie byłoby niczym nowym w naszej historii), czy też po prostu cynicznie wykorzystują tę traumę do swoich własnych interesów (czyli de facto do interesów obcych państw)? Jakkolwiek by nie było, to zapominają o jednej ważnej rzeczy, o jednej istotnej lekcji, które polskie społeczeństwo niestety jeszcze nie przerobiło. W 39 nasi sojusznicy nie zostawili nas ze swojego tchórzostwa, oni nas po prostu wystawili do odstrzału, na pierwszy ogień. Innymi słowy wykorzystali nas do swoich celów. I historia się powtórzy, a ta ignorancja się na nas brutalnie zemści.

    Komentarz - autor: Janek — 19 Luty 2015 @ 09:37

  2. To celowe działanie.. rząd napuszcza jednych na drugich, telewizja kłamie. Zwykły szary człowiek oglądający tylko TV tak naprawde nie wie co się dzieje przez co łatwo nim manipulować.

    Komentarz - autor: słowotwórca — 19 Luty 2015 @ 09:50

  3. @ Janek

    „Czy nasi rządzący sami w to wierzą, kierując się w takim wypadku emocjami w polityce (co nie byłoby niczym nowym w naszej historii), czy też po prostu cynicznie wykorzystują tę traumę do swoich własnych interesów (czyli de facto do interesów obcych państw)?”.

    Zdecydowanie to drugie. W Polsce nie ma polityków myślących samodzielnie. To kukiełki postępujące zgodnie z przekładami dokumentów z angielskiego amerykańskiego na polski. A zwykli ludzie, cóż, oni na wschód od Polski widzą nadal Stalina, carycę Katarzynę, Iwana Groźnego – a media pomagają im w utrzymywaniu tego obrazu – a nie dostrzegają lub nie chcą dotrzeć wroga czającego się na zachodzie. Ile razy ja już słyszałam, że Stany to świeży wynalazek i że ich rola w odwiecznych konfliktach Polski z Rosją jest żadna….

    „W 39 nasi sojusznicy nie zostawili nas ze swojego tchórzostwa, oni nas po prostu wystawili do odstrzału, na pierwszy ogień. Innymi słowy wykorzystali nas do swoich celów”.

    Jeśli doszłoby w najbliższym czasie do konfliktu zbrojnego w Polsce (mam, rzecz jasna, nadzieję, że tak się nie stanie), zostaniemy jak zwykle wystawieni do wiatru przez, pożal się Boże, sojuszników zza oceanu. Im słabsza Europa, im więcej chaosu oraz im gorsze jej relacje z Rosją, tym lepiej dla nich. Dla nich liczą się władza, kontrola i zyski ze sprzedaży broni. To psychopaci, więc nie należy oczekiwać od nich niczego dobrego.

    Komentarz - autor: Kate — 19 Luty 2015 @ 15:18

  4. Serce krwawi jak popatrzeć na historię Polski od czasów przedrozbiorowych do dnia dzisiejszego nigdy nie byliśmy niepodlegli. Zdrajcę Polski niejakiego Piłsudskiego -Selemana, który reprezentował interesy masonerii i międzynarodówki – czci się i stawia na pomnikach. Powtarzam po raz kolejny Piłsudski to uzurpator, bufon, nieuk przysłany przez Prusaków do Polski w celu wywołania wojny z Rosją. Związany był całe życie z socjalistyczną międzynarodówką która była do szczętu żydowska i poprzez masonerię powiązana z finansową oligarchią świata.
    Akurat te trzy twarze prezydentów pokazują zdrajców Polski, Polaków i naszych narodowych interesów. Założę się, że wypowiedź Schetyny nie pochodzi od niego samego, a była mu podpowiadana przez ,,doradców”. Kim są owi doradcy? Trudno jednoznacznie stwierdzić, ale jak widać fałszują oni historię ustami urzędnika reprezentującego rzekomo Polskę, a tak naprawdę interesy Zachodu. Niedawno kopaczka premierzyca została zapytana w jednym z wywiadów o kłamstwo w Smoleńsku dotyczące przekopywania na metr w głąb miejsca po katastrofie i przesiewania przekopanej ziemi stwierdziła, że powiedziała, bo tak jej podpowiadano. Znowu doradcy. We wszystkich mediach głównego nurtu wszyscy dziennikarze bez wyjątku wiedzą jak i co mówić – Rosja i Putin be a Ameryka kochana. Strategii Bezpieczeństwa Narodowego na pewno nie pisali Polscy patrioci ale ci którzy zaprzedali się interesom USraela i to im służą. Istnieje w Polsce obserwowana od wielu już lat niewidzialna siła, która nakazuje mordować przywódców wojskowych i cywilnych, steruje propagandą medialną kłamiąc i ogłupiając Polaków, fałszuje wybory samorządowe i prezydenckie. Zobaczcie, że wszyscy z małymi wyjątkami politycy, dziennikarze, którzy występują w mediach jak kukiełki podkreślają nieustanne zagrożenie ze strony Rosji, a zupełnie nie widzą zagrożenia ze strony innych państw np. Usrael. Przewertowałem życiorysy wielu ,,polskich” polityków i wychodzi na to, że większość ma pochodzenie Chazarskie i z całą pewnością można stwierdzić, że oni reprezentują interesy USraela. Trafiają się tam Polacy, ale jako kwiatek do kożucha i przekupieni lub zastraszeni działają z nimi ręka w rękę.
    Popatrzcie na PO i PIS, Palikoty i inne miernoty – oni wszyscy jak jeden mąż nieustannie podtrzymują mit rosyjskiego zagrożenia i prezentując nienawiść do Putina, a Mossad, CIA, FBI, MI5 i inne wywiady hasają po Polsce jak zające po łące.
    Nie mamy żadnych służb specjalnych, które chroniłyby Polskę przed zagrożeniem przed penetracją wywiadowczą innych państw przed zniewoleniem przez międzynarodowe korporacje. Nalezę do grupy tych Polaków, którzy nie identyfikują się z tymi, których nazywa się władzą widząc zagrożenia jakie sprowadzają oni na nasz kraj.
    Powtarza się sytuacja z 1939 roku, gdzie sojusze z Anglią czy Francją pokazały, że nawet nie kiwnęli oni palcem w sprawie Polski i widzę to teraz tak samo. NATO wykorzystując Polskę jako platformę do ewentualnej agresji zbrojnej przeciwko Rosji spowoduje kontrreakcję Rosji i atak na Polskę. Putin na pewno zdaje sobie sprawę z tego, że cenę za to zapłacą zwykli szarzy ludzie, a ci którzy doprowadzili do takiego stanu będą dożywać swoich dni w dobrobycie i ciepełku. Widzę w zachowaniu Putina pewne zniecierpliwienie postawą Polaków jako narodu, bo on doskonale wie jacy ludzie rządzą Polską i czyje interesy reprezentują i dobrze widzi do czego to prowadzi.
    Taki Kwaśniewski powinien zostać zatrzymany przez ABW lub inną służbę za pracę u ukraińskiego doradcy Janukowycza który próbuje przejąć niektóre polskie firmy podstępem, a tymczasem Kwaśniewski lata sobie tu i tam przez nikogo nie niepokojony.
    My Polacy jako naród od kilku setek lat pozwalamy sobą manipulować innym mocarstwom i nie jesteśmy ani dostatecznie uświadomieni historycznie kto nami rządzi, ani nie potrafimy wziąć własnych spraw w swoje ręce. Pomimo 40-milionowej siły nie ma u nas osób tak silnych jak Orban na Węgrzech, którzy potrafią wygrać wybory i sprzeciwić się międzynarodowej oligarchii finansowej. Podobnie widzę Putina, który przejął odzyskaną Rosję dla Rosjan z łap Zachodnich banksterów, bo trzeba pamiętać, że Rosja w 1991 roku była już ,,na kolanach” i przytomność rosyjskich wojskowych spowodowała pucz w Moskwie w 1991 roku i powrót Rosji w rosyjskie ręce.

    Komentarz - autor: obudzony — 19 Luty 2015 @ 18:51

  5. @ obudzony
    Dużo frustracji i wcale się nie dziwię. Obejrzyj czasem jakiś pogodny film, pomedytuj, podddychaj, żeby Cię nie zeżarła do cna. 🙂

    bo trzeba pamiętać, że Rosja w 1991 roku była już ,,na kolanach” i przytomność rosyjskich wojskowych spowodowała pucz w Moskwie w 1991 roku i powrót Rosji w rosyjskie ręce.

    Z tego, co wiem, pucz wojskowy padł, zanim się na dobre odbył. Niektórzy mówią, że CIA ostrzegła o nim Jelcyna. Poza tym, z Jelcynem u władzy Rosja raczej trafiła w zachodnie ręce – wolny rynek, złodziejska prywatyzacja, bogacące się oligarchie i dramatycznie biedniejące społeczeństwo, rozwalenie związków zawodowych, powrót do kontroli mediów i publikacji po Gorbaczowskiej odwilży, świetne kontakty z USA i CIA, hot dogi, pepsi cola, inwazja zachodniej „kultury” itd. itp.

    Ten pierwszy etap, jeśli nawet nie był dokładnie przygotowany przez Zachód, to był przynajmniej potężnie przezeń wspomagany – przez wiele lat, zanim nastąpił. Zaczynając od sponsorowania przewrotu w Polsce i w paru innych krajach byłego bloku, a kończąc na niejawnej wojnie USA przeciw Rosji na wielu frontach. Polecam na przykład wypowiedź Petera Rainowa. Link i fragment poniżej.

    http://www.portalus.ru/modules/english_russia/print.php?subaction=showfull&id=1190296846&archive=&start_from=&ucat=11&
    Zaczyna się mniej więcej w połowie, pod nagłówkiem „Viewpoint: No. The Soviet Union had the potential to remain stable; it was brought down by foreign pressures and bad leadership decisions.”

    Fragmenty:

    On the geopolitical front of the U.S. offensive against the Soviet Union there were two situations of critical importance for the Soviets: the crisis in Poland (1980-1981) and the war in Afghanistan, which the Soviets began in 1979. Since 1980 Poland–the largest Soviet satellite in Eastern Europe–was an arena of open mass struggle… As Edwin Meese III, Reagan’s policy adviser from 1981 to 1985, mentioned in his memoirs, Poland was „one of the earliest test cases for the president’s anti-Soviet strategy.” The Central Intelligence Agency (CIA) in concert with the Vatican, and cooperating with French Intelligence, organized covert logistic, intelligence, and financial support to Solidarity (AFL-CIO efforts, as well as help from Sweden, were instrumental in this area) that ensured its survival underground. The operation was a part of a wide range of American activities aiming to undermine Soviet domination in Eastern Europe. […]

    The U.S. economic „assault” on the U.S.S.R. unfolded from several directions. The first was the U.S.-initiated efforts to reduce dramatically hard-currency earnings by limiting Soviet energy exports to the West and by manipulating oil prices. By 1983 oil and gas exports made up between 60 and 80 percent of Soviet hard-currency earnings. At the same time, the main vulnerability of the Soviet energy industry was its almost total dependence on Western technology. The Americans instituted a comprehensive global campaign to reduce Soviet access to Western technology and promoted a technological disinformation campaign designed to undermine the Soviet economy.

    The main tool of the U.S. strategy to coordinate Western efforts to curtail this flow of technology was the Coordinating Committee for Mutual Export Controls (COCOM), which included the NATO countries (except Iceland) and Japan. In 1982 COCOM banned the export of critically important technologies to the U.S.S.R., including advanced computers and electronics, and limited technical and other contacts with the Soviets. The United States also pressured neutral countries–particularly Austria, Sweden, and Switzerland–to tighten control of high-tech exports to the U.S.S.R. by threatening to leave them without access to U.S.-licensed technology.

    The technological shutoff had a dramatic effect on the Soviet oil and gas industry, particularly on one of the most ambitious Soviet projects–the Siberian pipeline to Western Europe. In 1982, in response to Soviet involvement in the Polish crisis and despite protests from its European allies, the United States imposed an embargo on technology for the pipeline. Historians note that this act was a real declaration of economic war on the Soviet Union, one with devastating consequences. Instead of earning $8 billion to $10 billion per year from oil exports by 1985 and $15 billion to $30 billion by 1990, as the Soviets expected, Moscow lost $15 billion to $20 billion in revenue because of the resulting delays. The Soviets tried to complete the pipeline without U.S. technology and failed, at an additional cost of $1 billion.

    The third direction of the U.S. economic war dealt with one more crucial factor for Soviet hard-currency earnings–oil prices on world markets. To lower prices the United States needed cooperation from Saudi Arabia–one of the world’s main oil producers. The United States intensified diplomatic contacts with the Saudis, increased military assistance, gave Saudi Arabia security guarantees, and coordinated its policies in the Persian Gulf and Afghanistan with Saudi Arabia. In return, in late 1985 the Saudis rapidly increased production, and oil prices dropped from $30 per barrel in November 1985 to $12 per barrel in May 1986, with devastating costs to the Soviet energy sector. The Soviets lost more than $10 billion a year–almost half of their previous earnings from oil exports. Thus by 1985-1986 expected technology supplies, credits, and hard currency from the West were drying up or being cut back. The Soviet economic crisis was aggravated tremendously.

    On the diplomatic front, the United States successfully exploited several of Moscow’s blunders–such as the deployment of SS-20 missiles targeting Western Europe (late 1970s), the occupation of Afghanistan (1979-1989), and the shooting down of a South Korean passenger plane (1983)–to unite all major centers of power in the world, including Western Europe, the oil-rich Arab countries, China, and Japan, into a de facto anti-Soviet coalition. The United States intentionally used an aggressive rhetoric, unprecedented since the early 1950s. This strategy of psychological and ideological warfare as well as aforementioned U.S. pressures fueled indecision and fear inside the Kremlin, paralyzed the will of the Soviet leadership, and forced it to concede. Additionally, U.S. propaganda efforts („public diplomacy”) actively used Western examples of prosperity and freedom to undermine the Soviet regime.

    Warto przeczytać całość. Czyż historia się nie powtarza?

    Komentarz - autor: iza — 20 Luty 2015 @ 01:21

  6. Iza, w mojej wypowiedzi wyziera frustracja, to fakt, ale nic nie poradzę na to, że jestem ,,chory na Polskę”.
    Jest mi niezmiernie miło, że na sott znalazł się artykuł o polskiej tematyce widziany trzeźwym okiem osoby spoza Polski.
    Dwadzieścia kilka lat temu zupełnie nic nie wiedziałem o prawdziwej historii naszego kraju, ona mnie nie interesowała i w miarę jak zacząłem się nią interesować moje uczucie do Polski wzrastało kiedy dostrzegłem jak była i jest wielokrotnie zdradzana, oszukiwana, rozkradana, pacyfikowana, zrównywana z ziemią i przejęta przez obce rządy od wielu lat. To system edukacji spowodował, że nauka historii zarówno swojego kraju i świata stała się przykrym obowiązkiem i nudnym jak flaki z olejem. Historia świata i Polski jest super interesująca jeżeli szkoły i uniwersytety uczyłyby jej prawdziwej wersji, a nie sfałszowanej i okrojonej.
    Nic na to nie poradzę, że w tym życiu urodziłem się Polakiem, gdybym urodził się we Francji lub w Niemczech pewnie tak samo mówiłbym o swoich ojczyznach. Nie potrafię i nie chcę machnąć na to ręką i wyjechać np. do Niemiec, Anglii, czy Francji i zignorować Polską rzeczywistość zasłaniając rękoma jej faktyczny obraz.
    Wiem doskonale, że dokonywałem swoich inkarnacji w wielu krajach i kontynentach i prawdopodobnie jeden z nich miał miejsce na terenie Rosji(łatwość w zrozumieniu i posługiwaniu się rosyjskim, sympatia dla Rosjan i Rosji itp.)
    Nie pochodzę z rodziny, która posiada rodowe herby, jakieś patriotyczne zasługi dla Polski, udokumentowane pochodzenie wraz z drzewem genealogicznym, ale z przeciętnych zjadaczy chleba i ,,niewolników obecnego systemu” i nikt w moim domu nigdy nie uczył mnie patriotyzmu ani nigdy się o tym nie rozmawiało. Dla mnie patriotyzm oznacza także poszanowanie dla tradycji innych narodów i pokojową z nimi koegzystencję. Taka postawa, którą staram się podkreślać na każdym kroku jest dziś anachronizmem, przeżytkiem, ale jak słyszę ryżego Tuska, który mówi, że Polskość to nienormalność to nie mogę zdzierżyć i będąc w jego pobliżu pewnie chwyciłbym za kosę. On jest jednym z tych agentów obecnego systemu, którzy odwracając znaczenie słowa patriotyzm wmawiają wszystkim, że to oznacza nacjonalizm.
    Znam dobrze zawartość Protokołów patokratów jak Laura nazywa Protokoły Mędrców Syjonu i tam jak wół stoi, że tożsamości państw i obywateli będą zniesione i rozmyte, powstanie jeden rząd światowy, jedna religia, i jedno superpaństwo. Muszę także przyznać, że od wielu już lat czytając i odkrywając prawdziwy obraz ludzkości i naszej rzeczywistości na przestrzeni lat wraz z projektami Laury(The Wave, quantum future, dott connect, cassiopean transcripts session) wywołała ona pewien impuls do zbadania i zweryfikowania historii Polski i jej oficjalnej wersji. Dziś doskonale dostrzegam zarówno w historii Polski jak i całego świata wpływy finansowej elity superbogaczy, którzy wywoływali wojny, dowolnie przesuwali granice państw, wywoływali powstania, zamieszki siejąc śmierć wielu ludzi i zniszczenie wielu narodów. Wiem, że w czasach obecnych to nic innego jak myślenie życzeniowe i utopia aby wyobrażać sobie obecnie Polskę jako kraj wolny od okupantów, całkowicie suwerenny, samorządny, z mądrymi elitami, z dostatnim i świadomym społeczeństwem przychylnie nastawionym do swoich wszystkich sąsiadów.
    Jak już wiemy pomoc dla naszej Ziemi i wszystkich jej mieszkańców nadchodzi z kosmosu, jest w drodze i pewnie ta pomoc nie spowoduje opisanych przeze mnie skutków dla całej Ziemi i Polaków.
    Ludzkość, a przynajmniej jej spora część zostanie z dnia na dzień strącona do epoki kamienia łupanego(ci którzy przeżyją) oprócz tej garstki, którzy awansują do wyższej gęstości.
    Jestem tylko ciekaw, czy my jako ludzkość będziemy w stanie uwolnić się od tego schematu powtarzanego co najmniej od czasów Atlantydy, gdzie elita władzy zatrzymuje wiedzę dla siebie i rządzi całą resztą społeczeństwa.

    Komentarz - autor: obudzony — 20 Luty 2015 @ 18:38

  7. ,,,,, strach przed Rosją to jedno, a głupota to drugie. Rosja Radziecka Stalina była agresorem w 1939 i wspólnie z Niemcami Hitlera rozpętały II wojnę światową – 17 września 1939 jest faktem,,,,, to Rosjanie próbują od dziesiątek lat fałszować historię; tak było z 1939, Katyniem, Smoleńskiem. Schetyna nie mój bohater,,,, ale fakt faktem,,,,, to Rosjanie i Niemcy byli naszymi ciemiężcami i okupantami od 1939 – być może to z powodu dużej ilości chazarów w ich elitach – niemniej to Rosjanie i Niemcy. Nie spodziewałbym się teraz niczego lepszego.

    Komentarz - autor: ad52 — 22 Luty 2015 @ 20:47

  8. @ad52
    To jest dokładnie to o czym mówiłem. Zgadza się – byli naszymi okupantami, ponad 70 lat temu, Związku Radzieckiego nie ma natomiast już 25 lat. Nie można zapominać o ofiarach tych okupacji, to oczywiste, ale trzeba również patrzeć na sytuację taka jaka jest dzisiaj, czym dzisiaj kieruje się Rosja i czym kierują się nasi „sojusznicy”. Spójrzmy na takiego prezydenta Węgier, Victora Orbana, który znany jest z prowadzenia polityki w pierwszej kolejności zgodnej z interesem swojego narodu, przynajmniej tak jak on go pojmuje. Przyjeżdża taka osoba do Polski i co? I jest rugana jak uczniak, bo jak to, przecież sowieci was w 56 najechali, trzeba Rosję zwalczać a nie z nią współpracować itp. itd. Tak jakby w Polsce wręcz nie potrafiono inaczej podchodzić do polityki zagranicznej jak emocjonalnie (lub raczej jak wspomniałem wcześniej jest to celowe ogłupianie społeczeństwa przez nasze elity). Żenada po prostu.

    Komentarz - autor: Janek — 23 Luty 2015 @ 11:27

  9. Janek – Związek Radziecki także posiadał swoich okupantów w czasach sowieckich. Związek Radziecki nie wziął się znikąd, on wziął się stąd, że bogata rodzina bankierska Jacoba Schiffa zapłaciła Leninowi i innym żydom, za to żeby wymordować rodzinę carską w Rosji i ustanowić jako ustrój utopijny komunizm. Rodzina Schiff, jest częścią banksterskiej szajki, która potajemnie rządzi światem(może dziś już nie tak potajemnie). Chodzi o to, że KPZR posiadała tajny ,,nadrząd” w postaci osób pochodzenia żydowskiego i zwykli Rosjanie byli przekonani, że KPZR jest faktycznie zarządzana przez Rosjan. Wielu Rosjan dało się zwabić w ten podstęp, ale byli i tacy, którzy to rozszyfrowali. Chodzi cały czas o to, aby narody takie jak Polska i ludność innych byłych krajów komunistycznych myślały, że to faktycznie Związek Radziecki był okupantem swoich satelitów w Europie Wschodniej. Faktycznie, Związek Radziecki był okupantem, ale bez świadomego udziału narodu rosyjskiego. Była to operacja fałszywej flagi podobnie jak operacja fałszywej flagi dokonuje się dziś w USA, które napada zbrojnie na dowolny kraj i odium zła spada na niczego nieświadomy naród amerykański. Ten mechanizm wykorzystano także w przypadku muzułmanów, którzy wg żydowskiej prasy są agresorami, którzy dokonują masakr niewinnych ludzi na całym świecie. Wszystko to jest skierowane przeciwko muzułmanom, którzy są często Semickiego pochodzenia w przeciwieństwie do samych żydów. Dzisiaj wiemy już, że to Izrael dokonał zamachu na nowojorskie wieżowce WTC w 2001 roku i stało się to przyczyną do agresji USA na Irak, a potem na inne kraje Bliskiego Wschodu. To Izrael stoi za zamachami w Madrycie, Londynie i Paryżu. Ciekawe ile jeszcze takich operacji muszą wykonać psychopaci z Mossadu, aby zwykły śmiertelnik zrozumiał co tutaj jest grane. Na razie tyle gadania z mojej strony – w miarę posiadanego czasu przyjdzie czas na linki i odnośniki.

    Komentarz - autor: obudzony — 24 Luty 2015 @ 00:53


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: