PRACowniA

12 stycznia 2015

Czy w 2015 kraje BRICS dadzą mata zachodniej finansjerze?

Pierre Lescaudron
Sott.net
2 stycznia 2015 13:01 CET

Pozwólcie mi tworzyć i kontrolować pieniądze państwa, a nie będzie mnie obchodzić, kto ustanawia w nim prawo„.

Były pracownik Judenratu i nazistowski kolaborant, Georges Soros. Zajmuje się niszczeniem walut i ludzi. Wartość jego majątku to 23 miliardy dolarów. Jego wartość moralna jest nieco niższa.

Kredytowe instrumenty pochodne (CDS), papiery wartościowe zabezpieczone hipoteką (MDS), podejście bottom-up („od dołu”) w inwestycjach, transakcje o wysokiej częstotliwości, naga (niepokryta) krótka sprzedaż… na tego typu skomplikowaną terminologię natykamy się, kiedy zaczynamy zwiedzanie dżungli finansowej.

Ale nie dajcie się wprowadzić w błąd. To nadużywanie żargonu ma na celu wywołanie dezorientacji i odebranie wszelkiej motywacji do zgłębienia tematu. „Oni” wyraźnie nie chcą, żebyśmy rozumieli, ponieważ ukrywają pewne dość brudne sekrety, opakowane w skomplikowany na pierwszy rzut oka żargon.

Jednak wystarczy się przedrzeć przez ten pozornie skomplikowany fornir, a rzeczywistość finansów okaże się zaskakująco prosta… i obrzydliwa. Celem niniejszego artykułu jest wyjaśnienie, w terminach zrozumiałych dla laika, zasad rządzących finansami oraz zniewolenia, jakiemu podlega większość ludzi i państw. Pokażę również, dlaczego stan rzeczy może się wkrótce radykalnie zmienić i zaproponuję kilka wskazówek na czas finansowych zawirowań.

Finanse – krótki przegląd

Kim są aktorzy?

W świecie finansów przeważa dualizm. Albo jest się panem, albo niewolnikiem. Panowie to niewielka klika nazbyt zamożnych indywiduów pozbawionych sumienia. Określa się różnie – międzynarodowa kabała, banksterzy, elita, ultrabogacze, 0,1%, oligarchowie, globalna elita bankowa itp.

Jedynym ich celem są pieniądze, władza i kontrola. Nigdy nie będą mieli wystarczająco dużo i są gotowi zrobić wszystko, żeby zdobyć więcej. Geograficznie i ideologicznie wywodzą się z angloamerykańskiego imperium, ale nie uznają granic, nie mają ojczyzny i obce są im pojęcia nacjonalizmu i patriotyzmu. Dla nich kraje są jak hotele – istnieją, żeby z nich korzystać, żeby je wykorzystać, a gdy przestają być przydatne – zniszczyć. Czują głęboką pogardę dla ludzi, których postrzegają jako niewiele więcej niż niewolników do wykorzystania i oszukania.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: