PRACowniA

29 listopada 2014

Więcej amerykańskich wojsk? Tylko jeśli ISIS zdobędzie broń jądrową

Ante Sarlija
Sott.net
Send in the troops? Only if ISIS gets hold of a nuclear weapon
19 listopada 2014 22:11 CET

Powyżej – Co powinniście wiedzieć o ISIS

  • To Nie-Islamskie Nie-Państwo ani nie jest islamskie, ani nie jest państwem – jest jedynie najnowszą z całego szeregu fasadowych organizacji (Al-Kaida, Al-Nusra, Front Islamski, ISIS), stworzonych przez USA w celu skłócenia i zdominowania Bliskiego Wschodu

  • Wsparcie pochodzi głównie z Arabii Saudyjskiej i Turcji. Zaangażowani są również inni sojusznicy USA, tacy jak Izrael, Wlk. Brytania, Francja i Katar

  • ISIS nie reprezentuje sunnickich muzułmanów ani żadnej innej prawdziwej społeczności

  • Niezależnie od tego, ile uda im się skraść, ISIS pozostaje uzależnione od pomocy ze strony swoich patronów pod względem uzbrojenia, rekrutacji i logistyki

  • Pomimo udawanego potępiania i bombardowań mających jedynie utrzymać ISIS w zagrodzie, Waszyngton nie ma bynajmniej zamiaru zniszczyć tego użytecznego „potwora-Frankensteina”

Co musiałoby się stać, żeby rząd USA i jego kalifat psychopatów wysłali wojska lądowe do „walki” z ISIS? Ostatnie wypowiedzi Obamy dają nam pewną wskazówkę:

Prezydent Obama był niezłomny i stanowczy deklarując, że nie wprowadzi amerykańskich wojsk lądowych do walki z bojownikami ISIS. Koniec kropka.

Ale po raz pierwszy, od kiedy rozpoczęto tę wówczas anty-ISIS ofensywę pod nazwą operacja Inherent Resolve , prezydent zaproponował scenariusz, który – jak sam powiedział ­– skłoniłby go do zmiany zdania.

„Gdyby okazało się, że [ISIS] weszło w posiadanie broni jądrowej, i musielibyśmy przeprowadzić operację, aby im tę broń odebrać – tak, wtedy wydałbym rozkaz przeprowadzenia tej operacji” – powiedział prezydent w niedzielę na konferencji prasowejwBrisbane, w Australii.

(more…)

23 listopada 2014

Wuj Sam skradł złoto Ukrainy

Dmitry Orlov
It’s official: US stole Ukraine’s gold
Club Orlov
18 listopada 2014 09:49 CET

Komentarz SOTT: Dmitry Orlov przewiduje bliski koniec dolara. Możecie wysłuchać pouczającego wywiadu z panem Orlovem tutaj, transkrypt jest dostępny tutaj.

Plac Majdan w Kijowie

Wyszło szydło z worka: okazuje się, że pogłoski nie kłamały. [*]

Przynajmniej częściowym powodem, dla którego Departament Stanu USA / CIA zorganizowały pucz na Ukrainie, który obalił demokratycznie wybrany rząd i zainstalował neonazistowski marionetkowy system, było umożliwienie kradzieży ukraińskiego złota.

Chodziły pogłoski, że wkrótce po przewrocie złoto zostało po cichu załadowane do samolotu i wywiezione do USA.

Teraz przychodzi oficjalna informacja: Ukraina nie ma już żadnych rezerw złota. Złoto zostało sprzedane, żeby zapłacić za nieudaną kampanię wojskową na Wschodniej Ukrainie i jeszcze na chwilę podtrzymać sztuczny papierowy rynek złota. Można się spodziewać, że kiedy już jest pozamiatane, cena złota poszybuje w górę, amerykański dolar poleci na łeb na szyję, a Amerykanie będą musieli do swojej listy narodowych nieszczęść dopisać slowo „hiperinflacja”.

Komentarz SOTT: Zobacz też:

Ukrainian Economics in 1 Minute

Video: The geopolitics of World War III or the real reason Russia and Syria are being targeted right now

Artykuł na SOTT.net: Uncle Sam stole Ukraine’s gold
Tłumaczenie: PRACowniA

[*] Komentarz Pracowni: W linkowanym przez Orlova artykule przypomniana jest najpierw sytuacja z lutego/ marca. Czytamy, że (parafrazując) pod koniec lutego, czyli w czasie, kiedy Departament Stanu USA zorganizował pucz, który obalił prezydenta Janukowycza, rezerwy złota Ukrainy wg. MFW wynosiły 42,3 tony, stanowiąc 8% wszystkich rezerw, przy czym za czasów „znienawidzonego” i właśnie obalonego prezydenta rezerwy złota stale wzrastały i tuż przed przewrotem osiągnęły rekordową wysokość.

(more…)

12 listopada 2014

Guy Fawkes, spisek prochowy i jak operacje pod fałszywą flagą kształtowały historię

Barrie Zwicker
Truth and Shadows
5 listopada 2012

Portret Guya Fawkesa, straconego za „spisek prochowy”

„Pamiętaj, pamiętaj, 5 listopada,
zdradę i spisek prochowy.
Nie widzę powodu, dla którego zdrada prochowa
miałaby zostać zapomniana.”

– Stara angielska rymowanka (anonimowa)

Dzisiaj, 5 listopada, jest Dzień Guya Fawkesa, znany również jako Dzień Prochu. W 2012 roku była 407 rocznica spisku prochowego lub prochowej zdrady, jak go początkowo nazywano.

Tak się składa, że to również moje 78 urodziny, więc trochę lepiej niż większość ludzi pamiętam o Dniu Guya Fawkesa. Szczególnie mnie cieszy, jak wszechobecna stała się maska Guya Fawkesa.

Jak przed rokiem napisał Kevin Barrett, bardzo oddany sprawie wyjaśnienia wydarzeń z 11 września 2001, w swoim artykule „Unmasking Media Lies: Why BBC’s V-for-Vendetta Mask Piece is Fawked Up„:

„V jak Vendetta” jest być może najbardziej rewolucyjnym filmem w historii kinematografii. Jego oczywiste przesłanie brzmi: Chodźmy wymierzyć sprawiedliwość zdradzieckim draniom, którzy stworzyli te wielkie widowiska medialne 9/11 i 7/7 i zburzyli wolności, o które walczyliśmy od stuleci.

Obejrzyjcie (na YouTube) V for 9/11 Vendetta: Past, Present and Future.

Można też odczytywać ten film z wewnętrznej, psychologicznej perspektywy – nie jako wezwanie do działania, ale jako opis psychologicznego procesu godzenia się z faktem, że 9/11 i 7/7 były wewnętrzną robotą, pozwolenia sobie na odczuwanie zalewającego gniewu, będącego naturalną reakcją. Kiedy człowiek przyjął do wiadomości fakty, pokonał strach i doszedł do ładu ze swoim uzasadnionym gniewem, wtedy jest czas na rewolucję.

Prawdziwe przesłanie maski V jest proste: Wiemy, że wy, dranie, wysadziliście WTC. Wiemy, że rozkładacie gospodarkę. Wiemy, że kłamiecie nam przez okrągłą dobę każdego z 365 dni w roku. Wiemy, że dokładacie starań, żebyśmy byli biedni i słabi, strachliwi i bezsilni. Wiecie co? Nie boimy się was. Nie boimy się śmierci. I idziemy was dopaść.

Nic dziwnego, że BBC boi się przyznać, co naprawdę oznacza maska V.

A jednak przez pierwsze siedemdziesiąt jeden lat życia miałem całkowicie błędne pojęcie o spisku prochowym: co się stało, kto naprawdę za nim stał i jaki był jego wpływ na historię. A wpływ ten utrzymuje się do dziś. Był rok 2005, kiedy przeczytałem wspaniałą książkę Webstera Tarpleya pt. „9/11 Synthetic Terror: Made in USA”, jak tylko się ukazała. Tarpley wprowadził mnie w aspekt historyczny.

(more…)

9 listopada 2014

Tajne armie NATO w Europie

Foto: Kristin Herbig

Dziś, 9 listopada, w Sott Talk Radio audycja pt. Tajne armie NATO w Europie. Wywiad z Danielem Ganserem

W tym tygodniu w Sott Talk Radio będziemy rozmawiać o największej w historii Europy tajnej nowoczesnej wojnie NATO przeciwko europejskiej ludności cywilnej. Wojny zastępcze, terroryzm pod fałszywą flagą, zamachy, zabójstwa, wojna gospodarcza, kolorowe rewolucje, ingerencje w wybory… nie jest tajemnicą, że od czasów II wojny światowej establiszment USA robił to wszystko (i więcej), stosując swoją psychopatyczną „strategię napięcia” jak świat długi i szeroki.

Jednak nie tak powszechnie znany jest fakt, że taka „tajna wojna” toczyła się także w Europie. W 1990 roku niektóre europejskie media wyciągnęły na chwilę na światło dzienne terrorystyczną kampanię prowadzoną w Europie przez 40 lat, a koordynowaną przez CIA i MI6, która we Włoszech nosiła kryptonim Operacja GLADIO, jednak skandal został szybko przyćmiony dość przypadkową inwazję Saddama Husajna na Kuwejt, która pociągnęła za sobą przygotowania NATO do jego pierwszej „misji ekspedycyjnej” w Iraku.

Będziemy rozmawiać z drem Danielem Ganserem, autorem przełomowej książki NATO’s Secret Armies in Europe (Tajne armie NATO w Europie), przetłumaczonej już na dziesięć języków [w tym, poza głównymi, na rosyjski, estoński, słoweński, grecki, turecki – niestety nie na polski – przyp.]. Ganser jest historykiem i wykładowcą współczesnej historii, kwestii energetycznych i geostrategii na uniwersytetach w St. Gallen i Bazylei w Szwajcarii.

Zachęcamy do wysłuchania. Audycja zaczyna się o godz. 20:00. Później będzie ją można ściągnąć (link powyżej). Przy tej okazji przytaczamy wywiad przeprowadzony z Genserem przez Jensa Wernicke z niemieckiego portalu NachDenkSeiten we wrześniu br., opublikowany w polskim tłumaczeniu na portalu Geopolityka.org.

Daniele Ganser: NATO bierze aktywny udział w spirali przemocy

NATO jest niebezpiecznym wojennym sojuszem – to wilk w owczej skórze. NATO bombardowało Afganistan – i pozostawiło chaos. Bombardowało Libię – i pozostawiło chaos. Mam nadzieję, że kolejna nie będzie Ukraina – mówi szwajcarski historyk i politolog dr Daniele Ganser, szef szwajcarskiego Institute for Peace and Energy Research (SIPER).

(more…)

7 listopada 2014

Wałdaj 2014: Najważniejsze wystąpienie Putina w jego karierze

Dwa krótkie artykuły świetnie przedstawiające przemówienie Putina wygłoszone na sesji Klubu Wałdajskiego w Soczi.

Alexander Mercouris
Putin Just Made the Most Important Speech of His Career. The West Should Listen More Closely
Russia Insider
29 października 2014

W piątek [24 października – przyp. tłum.], Władimir Putin wygłosił najważniejsze przemówienie na temat polityki zagranicznej, odkąd został prezydentem Rosji w 2000 roku. Michaił Gorbaczow powiedział, że to było najlepsze i najbardziej znaczące przemówienie w całej karierze Putina.

Putin nakreślił w nim wyraźny kurs dla Rosji, definiując jej miejsce w stosunkach międzynarodowych oraz określając zasady i cele polityki zagranicznej.

Reakcja zachodnich elit politycznych i mediów była żałośnie nieadekwatna. Przemówienie przyciągnęło zaskakująco mało uwagi. Nacisk został położony nie na to, co powiedział Putin o Rosji i stosunkach międzynarodowych w ogóle, ale na to, co konkretnie powiedział o USA.

Zachodnie komentarze w przeważającej mierze i niesłusznie traktują to wystąpienie jako po prostu krytykę polityki zagranicznej USA („diatryba„) z Putinen obłudnie ją potępiającym z powodu odczucia, że jest ona skierowana przeciwko niemu. Przyjęto też założenie, że przemówienie jest niepokorną odpowiedzią Putina na politykę sankcji USA nałożonych na Rosję od początku kryzysu ukraińskiego, chociaż w rzeczywistości ledwo dotyka tej kwestii.

(more…)

5 listopada 2014

Pustynni piraci: paramilitarne siły Państwa Islamskiego terrorystyczną grupą amerykańskich korsarzy XXI wieku?

Patrick Henningsen
Globalresearch.ca
2 listopada 2014 00:00 CET

Czym jest ISIS? Jeśli wierzysz propagandzie rozpowszechnianej przez władze i media korporacyjne, to prawdopodobnie nadal uważasz, że ISIS jest oddolną, podszytą islamską ideologią organizacją, bez żadnych powiązań z obcymi służbami specjalnymi, takimi jak amerykańska (CIA), brytyjska (MI6), pakistańska (ISI), turecka (współpracująca z NATO), saudyjska czy wreszcie izraelska agencja wywiadowcza.

Po części masz rację, gdyż w szeregach ISIS jest pewien oddolny element, który poszukuje zwolenników wśród podatnych na wpływ, ubogich, upośledzonych w sensie ekonomicznym i politycznym, młodych sunnickich muzułmanów – potrzebnych do zapełnienia szeregów piechoty w walczących oddziałach ISIS, i prawdą jest, że niektórzy z tych ochotników utożsamiają się z systemem wierzeń, pomimo że nie jest on nazbyt przyjazny. Jest on wysoce wypaczoną, agresywną wersją Islamu oraz stuprocentowym teatrem terroru.

Według najnowszego raportu ONZ, dżihadyści zmierzają w kierunku Iraku i Syrii “na niespotykaną dotąd skalę”, przy czym zdecydowana większość syryjskich rebeliantów to 15 tysięcy „islamskich” bojowników z zagranicy. Niezupełnie Arabska Wiosna. W skład dowództwa i średniej kadry ISIS wchodzą tysiące islamskich bojowników – sezonowych najemników, pochodzących ze wszystkich możliwych krajów, a wśród nich, między innymi, skazani za terroryzm uciekinierzy oraz byli więźniowie wypuszczeni z obozu w Guantanamo.

Kolejnym mitem narosłym wokół ISIS jest przekonanie, że ta organizacja to w gruncie rzeczy „Państwo Islamskie”, ekonomicznie samowystarczalny, nowopowstały Kalifat z globalnymi ambicjami. Trudno pojąć, jak zachodni przywódcy i ich medialne sługusy są w stanie nazywać wymyśloną, terrorystyczno-przestępczą organizację „państwem”, a co zabawne, tym sposobem uwznioślają de facto jej polityczny legalizm i nadają jej rangę – a „marka” ISIS w istocie na to nie zasługuje.

(more…)

3 listopada 2014

“Tchórz” Netanjahu – Żydowski Król – przywołuje zamach na JFK. Rządy psychopatów

Joe Quinn
Sott.net
1 listopada 2014 13:09 CET

W ciągu ostatniego tygodnia wydarzenia w świecie „wielkiej polityki” były bardzo wymowne – i zabawne. „Specjalne stosunki” na linii USA-Izrael już od jakiegoś czasu wyraźnie kwaśniały.

Na początku bieżącego roku izraelski minister obrony Mosze Jaalon oskarżył Johna Kerry’ego o to, że w swoim dążeniu do porozumienia pokojowego między Izraelczykami i Palestyńczykami jest „obsesyjny i mesjański”. Kilka miesięcy później Kerry ostrzegł Izrael, że grozi mu stanie się „państwem apartheidu”. Oczywiście Izrael jest już pełnowymiarowym państwem apartheidu. Nawet podżegająca do wojny córka izraelskich terrorystów, a obecnie izraelska minister sprawiedliwości, Cipi Liwni, labiedzi na temat osobnych autobusów dla Palestyńczyków.

Dwa tygodnie temu administracja Obamy ostrzegła, że Izrael ryzykuje alienację swoich „najbliższych sojuszników”, a w ubiegłym tygodniu ostentacyjnie zlekceważyła Jaalona podczas jego wizyty w Waszyngtonie. Potem, kilka dni temu, izraelsko-amerykański dziennikarz i były izraelski strażnik więzienny, Jeffrey Goldberg, opublikował w The Atlanic artykuł, w którym zacytował anonimowego pracownika rządu Obamy, opisującego Netanjahu jako „tchórza” (chickenshit) w kwestiach konającego „procesu pokojowego” między Izraelem i Palestyną oraz rzekomego „zagrożenia nuklearnego” ze strony Iranu.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: