PRACowniA

27 Październik 2014

Atak na Ottawę – Napaść “ISIS” na kanadyjską stolicę kolejnym terrorystycznym wydarzeniem pod fałszywą flagą

Pierwszy z artykułów SOTT.net na temat strzelaniny w Ottawie, napisany na gorąco, w dniu ataku. Ważny choćby z tego względu, że przytacza pierwsze doniesienia na temat zajścia, które – jak historia uczy – szybko się zmieniają i dostosowują do „oficjalnej wykładni”.

Niall Bradley
Sott.net
22 października 2014 21:04 CEST

Dziś w Ottawie, w „bezprecedensowym wydarzeniu w historii Kanady”, ktoś zastrzelił – z bliska – jednego z dwóch żołnierzy trzymających wartę przy kanadyjskim pomniku bohaterów wojennych. Następnie podejrzani (jeden lub kilku) porwali samochód (lub samochody) i udali się do budynków parlamentu, gdzie otworzyli ogień w bezpośrednim sąsiedztwie kanadyjskich ministrów i parlamentarzystów. Stolica Kanady jest obecnie objęta blokadą, a tysiące pracowników z wielu oddziałów sił bezpieczeństwa patrolują obszar i ustawiają punkty kontrolne do monitorowania pojazdów wjeżdżających do miasta i z niego wyjeżdżających.

Jeden z napastników został zabity, rzekomo przez strażnika w budynku parlamentu. Co najmniej dwie osoby znalazły się w miejscowym szpitalu z powodu ran postrzałowych. Naoczni świadkowie powiedzieli lokalnej stacji CTV, że „długowłosy człowiek z karabinem” czterokrotnie strzelił w żołnierza przy kanadyjskim Grobie Nieznanego Żołnierza. Trzymający wartę zmarł.

Naoczny świadek: ‚To brzmiało jak strzelba”

Mężczyzna obserwujący wydarzenie z pobliskiego biura na drugim piętrze, prosząc o nieujawnianie jego tożsamości, powiedział: „To było nierealne. Usłyszałem strzał i wyjrzałem przez okno… Napastnik nadszedł od zachodu i wycelował prosto w tego młodego człowieka, który trzymał wartę, i wystrzelił dwukrotnie. Chyba spudłował za pierwszym razem. Brzmiało to jak strzał ze strzelby„.

Mocny symbolizm: nienazwany kanadyjski żołnierz został zastrzelony przy narodowym Pomniku Nieznanego Żołnierza

Kanadyjska armia została postawiona w stan najwyższej gotowości, a wszystkie jej bazy objęto blokadą. Zbiegiem przypadków kilka godzin wcześniej Kanada podniosła krajowy stopień zagrożenia terrorystycznego w następstwie innego ataku, jaki miał miejsce w poniedziałek [20 października], kiedy to dwóch kanadyjskich żołnierzy zostało staranowanych przez samochód, który odjechał z miejsca zajścia. Sprawcą był „domorosły radykalny dżihadysta„, mieszkaniec Quebeku, Martin Couture-Rouleau, znany jako „Ahmad Nawrócony”. Jeden z potrąconych żołnierzy zmarł. Na sprawcy praktycznie wykonano egzekucję w czasie pościgu przeprowadzonego przez zmilitaryzowaną policję.

Policja zapytana, skąd tyle wiedzieli o podejrzanym, odpowiedziała, że obserwowała Couture-Rouleau „od jakiegoś czasu”, ponieważ znajdował się na liście 90 Kanadyjczyków podejrzanych o zaangażowanie w „walki po stronie ekstremistów za granicą”. W lipcu tego roku skonfiskowano mu paszport, gdy próbował wyjechać do Turcji. Został zwolniony „z braku dowodów, że zamierza przyłączyć się do grupy terrorystycznej”, pomimo faktu, że był wyraźnie nastawiony na przyłączenie się do ISIS. Kanadyjska prasa donosi dzisiaj, że Couture-Rouleau był „wściekły, że Kanada poparła bombardowanie ISIS przez USA”, ale zapewnia Kanadyjczyków, że „wydaje się on być samotnym wilkiem…”

Od “kilku napastników”… do “samotnego wilka”

Wideo zarejestrowane telefonem komórkowym przez reportera Globe and Mail pokazuje chaotyczne sceny w korytarzu prowadzącym od drzwi frontowych centralnego budynku parlamentu do parlamentarnej biblioteki podczas ataku:

Kilka relacji świadków:

Czekaliśmy tam na wycieczkę po mieście i nagle usłyszałem cztery strzały – powiedział Jan Lugtenborg, turysta z Holandii odwiedzający centrum Ottawy. – Nagle zobaczyłem drobnego faceta z długimi czarnymi włosami… z długą bronią, uciekał po oddaniu strzałów, przebiegał przez ulicę w kierunku Wzgórza Parlamentarnego.

Raivo Nommick, kolejny świadek, powiedział:

„nagle po prostu usłyszałem strzał, odwróciłem się i był tam facet z karabinem… i tylko paf, paf.

„Wtedy zobaczyłem biegnącego jednego z chłopaków z sił zbrojnych. Zasuwał, biegł tam. Ten facet po prostu upadł. Obejrzałem się i schowałem, i natychmiast zadzwoniłem pod 911”.

Naoczny świadek Scott Walsh, który pracował na Parliament Hill, powiedział, że widział:

„…mężczyznę z dubeltówką, miał na sobie niebieskie dżinsy i chustę. Przeskoczył przez płot otaczającyParliament Hill, wywlekł kogoś z samochodu, następnie podjechał pod drzwi wejściowe do budynku parlamentu i oddał co najmniej dwa strzały”.

Świadek Tony Zobl opisał, co widział z okna swojego biura na trzecim piętrze, bezpośrednio nad pomnikiem wojennym:

„Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem strzelca, mężczyznę ubranego na czarno z chustą na nosie i ustach i miał coś na głowie, trzymającego karabin i strzelającego do warty honorowej przed pomnikiem ku czci poległych, dwa razy, z bardzo niewielkiej odległości”.

Jedna relacja, pochodząca od ministra rządu, sugeruje użycie jakiegoś urządzenia wybuchowego:

Premier mówił na zamkniętym zebraniu, rozległ się ogromny huk, a następnie strzały ra-ta-ta. Rozbiegliśmy się. To było wyraźnie tuż przed drzwiami naszego klubu – powiedział agencji Reuter minister skarbu Tony Clement.

…chociaż ten “wielki huk” mógł pochodzić od rzuconego przez policję granatu hukowo-błyskowego, a “ra-ta-ta” od wymiany ognia z policją wewnątrz budynku, jak widać na wideo z miejsca wydarzenia.

Ottawska policja „potwierdziła„, że „w incydencie uczestniczyło dwóch albo trzech napastników”. Reporter agencji Associated Press, Jorge Barrera poinformował, że policja ma „telefony komórkowe jednego z podejrzanych” i „jest w posiadaniu zdjęcia jednego z napastników„. Lokalny dziennikarz John Invision podobno usłyszał od policji z Ottawy, że „jest wielu napastników” i „cofnij się, oni celują w pierwszych interweniujących”.

W czasie, kiedy „liczni napastnicy”‚ zmieniają się w „samotnego zamachowca”, warto pamiętać, że posterunkowy ottawskiej policji, Chuck Benoit, powiedział agencji CNN, że w atakach brało udział więcej osób: „Musimy schwytać i aresztować tych ludzi, którzy brali udział w porannym incydencie, a tej chwili nie mamy tych ludzi„.

Wygląda na to, że jeden z zamachowców ukradł jakiś „zielony samochód„, a inny podjechał nim pod budynek Parlamentu:

© sunnewsnetwork.ca — „Samochód zamachowca”? Czy „jeden z samochodów zamachowców?”

© ctvnews.ca — Maurice Cacho z CTV News informuje o zielonym samochodzie, użytym przez jednego z terrorystów

Oddział medialny organizacji ISIS zamieścił na Twitterze zdjęcie rzekomo przedstawiające “zamachowca z Ottawy”… aczkolwiek nie jest jasne, jak ISIS na Bliskim Wschodzie odkryło to, czego jeszcze nie wiedziała policja w Ottawie (że wkrótce „kilku napastników” miało się zmienić w „samotnego zamachowca”):

Ów “samotny wilk” nazywa się Michael Zehaf-Bibeau i jest 32-letnim obywatelem Kanady. Zehaf-Bibeau, również z Quebeku, mógł znać Couture-Rouleau. Najwyraźniej był również znany montrealskiej policji – ktoś o tym samym imieniu i nazwisku był aresztowany za kilka przestępstw związanych z narkotykami. Co jednak ciekawe, jako pierwsze zidentyfikowały go „agencje bezpieczeństwa USA”, które zdołały poinformować swoich kanadyjskich kolegów, że Zehaf-Bibeau też „ostatnio nawrócił się na islam”.

Jeden z napastników, prawdopodobnie zabity, wewnątrz budynku Parlamentu

Od niefortunnych wykiwanych…

© Wikipedia – Mubin Shaikh: dżihadysta, werbownik i trener dźihadystów, handlarz bronią, handlarz narkotykami… i agent kanadyjskiego wywiadu

W 2006 roku miał miejsce “spisek terrorystyczny w Ontario”, kiedy to 18 osób – w tym jeden 15-latek, rzekomo “zafascynowany Al-Kaidą” – zostało oskarżonych (i uznanych winnymi) o planowanie – czekajcie – zdetonowania bomb w ciężarówkach, otwarcia ognia w gęsto zaludnionym miejscu, ataku na kanadyjskie centrum nadawcze radia i telewizji w Toronto (Canadian Broadcasting Centre), ataku na budynek kanadyjskiego parlamentu, ataku na siedziby Kanadyjskiej Tajnej Służby Wywiadowczej (CSIS), ataku na główny budynek parlamentu (Peace Tower) z zamiarem wzięcia zakładników a następnie ścięcia premiera i innych przywódców państwa… a wszystkiemu miały towarzyszyć okrzyki „Allahu Akbar!”

Podczas procesu ujawniono, że zostali oni wrobieni przez informatora policji, który „wniknął do grupy” i dał jej znać, że przeszedł był „trening wojskowy i kurs sztuk walki”. Dowodem na to, że ci ludzie „planowali zorganizowanie obozu szkoleniowego dla terrorystów” w kanadyjskich lasach, było nagranie filmowe jakoby pokazujące ich rozmawiających przy obozowym ognisku i zataczających „kółka” samochodem. Na drugim „obozie treningowym” młodsi uczestnicy mieli odegrać przed kamerą scenę ścięcia głowy rodem ze spływających z wówczas z Iraku nagrań dżihadystów. Trenerzy usadzili ich z nożami myśliwskimi w rękach na tle czarnej flagi Al-Kaidy.

Mubin Shaikh – informator, który okazał się być agentem CSIS, został przez obronę oskarżony o odegranie “kluczowej roli” w zorganizowaniu i przeprowadzeniu tej wyprawy. To on zakupił wykorzystany sprzęt, był „trenerem wojskowym” na “obozie” (gdzie 200 policjantów czekało, żeby wpaść w ten „kocioł”), uczył ich, jak używać broni palnej i amunicji, które zakupił dla tej „komórki terrorystycznej”… i wygłaszał płomienne mowy na temat dżihadu”. Sam Shaikh opisał to ‚terrorystyczne planowanie wojny na pełną skalę z Kanadą” jako „nieszczęsne”.

…do operacji w stylu GLADIO

Tak, ci dwaj to idioci… ale ludzie stojący za nimi są strasznie bezwzględni

„Wszyscy jesteśmy zaniepokojeni i zaskoczeni tym, że w niezwykłej Kanadzie mogło się coś takiego wydarzyć” – powiedział Richard Teltschik, członek delegacji niemieckich parlamentarzystów przybyłych z wizytą do Ottawy. – „Każdy oczekiwałby, że Kanada jest daleko od tych wszystkich problemów świata, cicha i spokojna, a teraz mamy tę sytuację”. Faktycznie, dzisiejsze wydarzenia raczej przeczą zdrowemu rozsądkowi

Rzeczywiście, nie mają one absolutnie żadnego sensu, chyba że dostrzega się w nich to, czym są: ataki terrorystyczne zorganizowane przez państwo (albo państwowych aktorów) – z wszelkim prawdopodobieństwem elementy amerykańskiego i kanadyjskiego wywiadu – w celu zmniejszenia tego „oddalenia od problemów świata” poprzez sprowadzenie tych (stworzonych przez nas) problemów tu, na miejsce, wprost pod nasze drzwi”.

W ciągu ostatnich czterech lat setki Kanadyjczyków i Amerykanów zwabiono, skuszono, omamiono albo poddano praniu mózgu, żeby wyjechali do Syrii. Ci nieszczęśni naiwniacy, jako zastępcze siły biorący udział w zdeterminowanej próbie usunięcia prezydenta Syrii, Asada, są praktycznie poborowymi wojsk amerykańskich na pierwszej linii frontu wojny o amerykańską dominację nad światem. Jako nieszczęśni naiwni, nigdy nie mieli większej szansy na pokonanie regularnych sił zbrojnych Asada. Ich głównym zadaniem było sprowokowanie reakcji Asada, którą Zachód mógłby zinterpretować po swojemu i oczernić Asada o „zabijanie swoich ludzi”, w którym to momencie Syria zostałaby zrównana z ziemią, podobnie jak to się stało z Libią.

Problem w tym, że na drodze stoi Rosja. Jak inaczej niż poprzez jakąś demonstrację “realnego zagrożenia” terroryzmem kanadyjski rząd mógłby usprawiedliwić kanadyjskie odrzutowce wojskowe, stacjonujące na europejskim terytorium i przechwytujące rosyjski samolot przy rosyjskiej granicy? Premier Harper nie połączy tych dwóch spraw – ISIS i Rosji – ale to jest ostatecznie to, o co chodzi w tej całej ISIS-manii: o legitymizację hegemonii USA-NATO nad wszystkimi tymi miejscami „gdzieś daleko w świecie”.

Powtórka wojny z terroryzmem

Swoim niepopularnym posunięciem parlament kanadyjski przyłożył się ostanio na rzecz Imperium, kiedy przegłosował przystąpienie do waszyngtońskiej operacji „Inherent Resolve” przeciwko ISIS w Syrii/Iraku. Obecnie dyskutowane są drakońskie ustawy, w tym projekt ustawy, która pozwoliłaby agencjom kanadyjskiego wywiadu retrospektywnie obchodzić przepisy prawa, które zabraniają im szpiegowania Kanadyjczyków – rozumiecie – przez „zezwolenie obcym agencjom, w tym agencjom Stanów Zjednoczonych, robienia tego za nich”.

To jest wojna z terroryzmem, ludzie – albo trzymacie z władzami, albo “jesteście po stronie terrorystów”. Dzisiejsze ataki w sercu kanadyjskiej dzielnicy administracyjnej miały na celu przypomnienie Kanadyjczykom – i, w ogólności, obywatelom Zachodu – że bez “blokad”, zbiorowych egzekucji, farsowych procesów sądowych, “dowodów będących tajemnicą państwową”, zwiększonej militaryzacji policji i obchodzenia przysługującego procesu i norm demokratycznych nasi życzliwi nam przywódcy nie mogą ochronić nas przed potworem, którego stworzyli. W czasach powszechnego oszustwa oligarchowie wszędzie wiedzą, że jest koniecznością przypominanie zwolennikom autorytaryzmu, „DLACZEGO ICH – OLIGARCHÓW – POTRZEBUJĄ„.

– –

Ten artykuł jest przekładem oryginału zamieszczonego w języku angielskim na stronie:

dokonanym przez polskich tłumaczy z grupy QFG – edytorów blogu PRACowniA.

Materiał ten został opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego własnością. Zezwala się na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania oryginalnego źródła i autora oraz żródła przekładu.

Dodatkowe informacje uzyskasz pisząc na adres: pracownia-iv@o2.pl

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: