PRACowniA

21 lipca 2014

Uprowadzeni izraelscy nastolatkowie znalezieni martwi – wygodny rozwój wypadków (dla Izraela)

Joe Quinn
Sott.net
1 lipca 2014 05:23 CDT

Troje spośród tysięcy palestyńskich dzieci zabitych przez siły izraelskie w ciągu ostatnich 20 lat

Musicie się zastanawiać…

Około miesiąca temu został zaprzysiężony palestyński rząd jedności narodowej Fatah-Hamas. Netanjahu ostrzegł/zagroził całemu światu, żeby nie uznał nowego rządu, ponieważ – jak stwierdził – ”otwiera on drzwi do terroryzmu”. Próbował również zagrozić organizacji Fatah, twierdząc, że będzie odpowiedzialna za wszelkie ”ataki rakietowe” ze Strefy Gazy w kierunku Izraela. Prawdziwym powodem izraelskiej awersji wobec palestyńskiego rządu jedności jest jednak to, że przez ostatnie 40 lat Izrael bardzo ciężko pracował, żeby nie dopuścić do powstania palestyńskiej jedności w jakiejkolwiek postaci. Zjednoczony palestyński front, oddany sprawie doprowadzenia na drodze pokojowej do poszanowania palestyńskich praw, zdecydowanie utrudniłby Izraelowi uzasadnienie istnienia tego państwa apartheidu, zbudowanego na wieloletniej zbrojnej okupacji palestyńskiej ziemi, nie wspominając o regularnych morderstwach palestyńskich cywilów przez wojsko izraelskie.

Sytuacja w Palestynie stała się bardziej skomplikowana przez całkiem prawdopodobne zaangażowanie się grup ”dżihadu”, sponsorowanych przez Arabię Saudyjską i inne państwa klienckie USA z rejonu Zatoki Perskiej, dla których podzielony Bliski Wschód to najlepszy sposób na utrzymanie swojej przewagi i dominacji.

W każdym razie ostrzeżenie Netanjahu, skierowane do całego świata, zostało zignorowane przez niektóre państwa, w tym zadowolone z rozwoju wypadków USA. Norwegia posunęła się nawet do ”normalizacji stosunków” z nowym palestyńskim ”rządem tymczasowym”.

Mniej więcej tydzień po zawarciu porozumienia Fatah-Hamas na Zachodnim Brzegu zostaje uprowadzona trójka izraelskich nastolatków. Nikt nie przyznaje się do odpowiedzialności, ale – jak zazwyczaj – Izrael wskazuje palcem na Hamas. Przypadkowo lub nie, jeden z trzech nastolatków posiadał podwójne, izraelsko-amerykańskie obywatelstwo.

1 lipca 2014 – przy palestyńskim domu wybucha izraelska bomba

Wczoraj ogłoszono, że znaleziono ciała chłopców. Wśród odczuć, towarzyszących temu odkryciu, dominowała obawa, że jeśli w jakikolwiek sposób uda się z ich śmiercią powiązać Hamas, choćby tylko przypuszczalnie, będzie to koniec rodzącego się rządu jedności. Oczywiście rząd izraelski nie potrzebuje żadnych dowodów na uzasadnienie bombardowania Palestyńczyków, świetnie bowiem wie, że może polegać na samej tylko manipulacji emocjonalnej i rasizmie, stanowiących wystarczającą pożywkę dla izraelskiego społeczeństwa, przyzwalającego na zabijanie dowolnej ilości Palestyńczyków. I tak się też stało – wczoraj Netanjahu szybko (jak na zawołanie) oskarżył o te morderstwa Hamas i nazywając Palestyńczyków ”ludzkimi zwierzętami” zarządził bombardowanie Gazy. Na dokładkę, prasa izraelska poinformowała, że do porwania przyznała się grupa ”powiązana z ISIS w Iraku”.

Cała ta historia jest nieco zbyt wygodna, żeby była prawdziwa. Albo rząd jedności jest już martwy, jak przewidywano, albo Izrael wykorzysta śmierć tych trzech nastolatków do uzasadnienia kolejnej rundy bombardowań Strefy Gazy, dosłownie rozrywając na strzępy (po raz kolejny) najnowszą próbę palestyńskiej jedności. W każdym z tych scenariuszy wygrywa Izrael – po raz kolejny dzięki matactwu. Co więcej, gdyby Hamas świadomie pogrzebał swoją własną strategię dołączenia do zjednoczonego palestyńskiego przywództwa i zaangażowania się w dyplomatyczny dialog, zabijając trzech izraelskich nastolatków natychmiast po podpisaniu umowy, byłoby to posunięcie pozbawione jakiegokolwiek sensu. Jednakże tego typu pozornie nieodpowiedzialne i autodestrukcyjne podejście, pozwalające osiągnąć zamierzony cel, było jednak przez wiele lat cechą charakterystyczną [wykreowaną przez media] palestyńskiej strategii politycznej. ”Palestyńskie zamachy samobójcze” i ataki rakietowe ze Strefy Gazy wielokrotnie następowały w czasie najbardziej dogodnym dla rządu izraelskiego i najbardziej nieodpowiednim dla przywódców i społeczeństwa Palestyny. Podkładanie bomb i ataki rakietowe są wykorzystywane przez Izrael jako dowód, że z Palestyńczykami nie można negocjować i że są zatwardziałymi ”terrorystami”, którzy bardziej nienawidzą społeczeństwo izraelskie, niż miłują własną wolność od izraelskiego ucisku i okupacji.

Biorąc pod uwagę te fakty, o wiele bardziej prawdopodobne jest, że jakiś specjalny element aparatu bezpieczeństwa Izraela porwał i zamordował izraelskich nastolatków, aby osiągnąć polityczne cele: zapobiec, za wszelką cenę, palestyńskiej jedności politycznej końcowi izraelskiego państwa apartheidu, jakim jest obecnie. Kiedy rozumie się stopień infiltracji i kontrolowania palestyńskich terytoriów (czy też tego, co z nich pozostało) przez Izrael, fakt, że chłopcy zostali uprowadzeni na Zachodnim Brzegu, wskazuje raczej na udział Izraela niż jakiegokolwiek ugrupowania palestyńskiego. Gdyby nastolatków uprowadzono w Izraelu, Netanjahu musiałby przedstawić dowody palestyńskiej winy i wyjaśnić, jak porywaczom udało się swobodnie dostać na teren Izraela i przeprowadzić taką operację. Skoro jednak chłopcy zostali uprowadzeni na Zachodnim Brzegu Jordanu, nie są potrzebne żadne dowody ani wyjaśnienia. Możliwe metody przeprowadzenia porwania przez agentów państwa Izrael są przedstawione przez Rima Merrimana, amerykańskiego obywatela palestyńskiego pochodzenia, który jest adiunktem na wydziale literatury amerykańskiej na Arabsko-Amerykańskim Uniwersytecie w Jeninie (AAUJ) na okupowanym Zachodnim Brzegu:

Żydowscy palestyńscy izraelscy terrorystyczni agenci służb bezpieczeństwa?

”Kontrola i umacnianie się Izraela na Zachodnim Brzegu i w Stefie Gazy oraz jego nieustające próby stłumienia za wszelką cenę palestyńskiego oporu wobec okupacji w ogromnym stopniu zależą od danych wywiadowczych, gromadzonych przez izraelski Szabak (Shin Bet) – Służbę Bezpieczeństwa Ogólnego w sile 5000 agentów, której mottem jest ”Obrońca, który ma być niewidoczny”.

Z kadrą dobrze wyszkolonych i mówiących po arabsku izraelskich informatorów, którzy są fizycznie nie do odróżnienia od ludności palestyńskiej, Szabak nie ma problemów z gromadzeniem informacji o ludziach, których każdy ruch jest regulowany przez setki punktów kontrolnych i pełną izraelską kontrolę na granicach. Ci infiltratorzy żerują na wrodzonej arabskiej gościnności i życzliwości. Palestyńczycy nazywają ich ”musta’ribeen”, co znaczy ”ci, którzy wyglądają na Arabów”. Palestyńczycy nie są już zaskoczeni, kiedy ktoś, gdzieś, podchodzi do nich i mówi: „Mam cię!”

Czytelnicy Sott.net nie będą zaskoczeni, że w odpowiedzi na wiadomość o zamordowaniu nastolatków Barak Obama wyraził swoje najgłębsze kondolencje ich rodzinom i potępił ”bezsensowny akt terroru”. W tym samym czasie, kiedy izraelscy chłopcy zostali uprowadzeni i zabici, sześcioro palestyńskich nastolatków zostało zabitych przez izraelskie wojsko, ale nie przypominam sobie żadnych słów współczucia od Obamy dla ”nieopisanego bólu” przeżywanego przez palestyńskie rodziny. Jeśli się nad tym zastanowić, nie przypominam sobie, żeby którykolwiek prezydent USA kiedykolwiek wspomniał o fakcie, że że w ciągu ostatnich 13 lat wojsko izraelskie zabijało średnio jedno dziecko palestyńskie co trzy dni.

Z szerokiej amerykańsko-izraelskiej geopolitycznej perspektywy (jedynej, jaka interesuje elity USA i Izraela), porwanie i zamordowanie trzech nastolatków przyniosło pozytywny rezultat. Przewodniczący amerykańskiej Komisji Spraw Zagranicznych powiedział wczoraj, że ”brutalne zabójstwo tych chłopców nie powinno pozostawić administracji USA żadnych złudzeń, że zasilony przez Hamas rząd palestyński mógłby być partnerem w rokowaniach pokojowych. Te morderstwa obnażają ludobójcze intencje Hamasu”.

Trzech izraelskich nastolatków nie żyje, demonizacja narodu palestyńskiego jako ”terrorystów” i powolne czystki etniczne w Palestynie będą kontynuowane, a Izrael pozostaje „bezpieczny”. Dobra robota.

[Będzie kontynuacja!]

 

Joe Quinn

Uznany eseista internetowy i autor publikacji drukowanych. Joe pisze mocne, przekonujące artykuły wstępne dla Sott.nett od 10-ciu lat i jest autorem wideo sprawozdań The Sott Report. Jego artykuły pojawiały się na wielu alternatywnych stronach informacyjnych i przeprowadzano z nim wywiady w kilkunastu audycjach dla internetowych stacji radiowych. Jego artykuły można też znaleźć na jego prywatnym blogu JoeQuinn.net.

– –

Ten artykuł jest przekładem oryginału zamieszczonego w języku angielskim na stronie:

dokonanym przez polskich tłumaczy z grupy QFG – edytorów blogu PRACowniA.

Materiał ten został opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego własnością. Zezwala się na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania oryginalnego źródła i autora oraz żródła przekładu.

Dodatkowe informacje uzyskasz pisząc na adres: pracownia-iv@o2.pl

 

Reklamy

1 komentarz »

  1. […] parę, po czym rozpętało się piekło. Jakoś dziwnie przypomina to zeszłoroczną historię porwania i zabicia izraelskich nastolatków i konsekwencje tego wydarzenia. W międzyczasie świat wyraźnie […]

    Pingback - autor: Pal sześć umowy o metkach. Izrael przypomina, że jest ofiarą | PRACowniA — 12 listopada 2015 @ 22:23


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: