PRACowniA

18 lipca 2014

Świat, który stworzyliśmy wykracza poza koszmar George’a Orwella

John Pilger
Independent Australia
11 lipca 2014

Zeszłego wieczoru obejrzałem londyńską inscenizację Roku 1984 George’a Orwella. Chociaż ostrzeżenie pisarza przed przyszłością domaga się współczesnej interpretacji, przedstawiono je jako utwór z epoki: odległy, niezagrażający, prawie krzepiący. To tak, jakby Edward Snowden niczego nie ujawnił, Wielki Brat nie był teraz cyfrowym inwigilatorem, a sam Orwell nigdy nie powiedział, „Aby zostać zdeprawowanym przez totalitaryzm, nie musisz żyć w totalitarnym kraju.”

Chwalona przez krytyków, zręczna produkcja teatralna była miarą naszych kulturowych i politycznych czasów. Kiedy zapaliły się światła, ludzie byli już w drodze do wyjścia. Sprawiali wrażenie nieporuszonych, a może wabiły ich inne rozrywki. „Niezły mózgojeb,” powiedziała młoda kobieta, włączając swój telefon.

Kiedy zaawansowane społeczeństwa stają się odpolitycznione, zmiany są w równej mierze subtelne i spektakularne. W codziennym dyskursie język polityczny zostaje postawiony na głowie, zgodnie z przepowiednią Orwella w Roku 1984. „Demokracja” uchodzi obecnie za instrument retoryczny. Pokój jest „wieczną wojną”. „Globalny” oznacza imperialny. Niegdyś pełne nadziei pojęcie „reformy” teraz jest synonimem regresu, a nawet destrukcji. „Oszczędności” są narzuceniem ekstremalnego kapitalizmu biednym oraz podarowaniem socjalizmu bogatym: pomysłowy system, w którym większość obsługuje zadłużenie mniejszości.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: