PRACowniA

16 Maj 2014

Gruzja, kryzys ukraiński i pęd NATO do rozszerzenia sojuszu

RIA Novosti
OPINION: Ukraine Crisis Exposes NATO’s Eastward Expansion Drive
13 maja 2014

Ekspansja NATO

Minister obrony Gruzji, ”aspirującej” do członkowstwa w NATO, wezwał sojusz wojskowy do rozszerzenia się na wschód, podczas gdy trwający kryzys na Ukrainie może służyć jako zasłona dymna – powiedział Rick Razoff, właściciel i szef serwisu internetowego StopNATO.

Minister obrony Gruzji Irakli Alasania niedawno odbył ośmiodniową wizytę w Waszyngtonie, która rozpoczęła się od udziału w konferencji Rady Atlantyckiej pod hasłem „Toward a Europe Whole and Free” (W stronę Europy kompletnej i wolnej), a zakończyła w Pentagonie.

Pierwsze wydarzenie upamiętniało piętnastą, dziesiątą i piątą rocznicę rozszerzenia Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego w erze postzimnowojennej: włączenie Czech, Węgier i Polski w 1999 r.; wchłonięcie Bułgarii, Estonii, Łotwy, Litwy, Rumuni, Słowacji i Słowenii w 2004 r.; i przystąpienie Albanii i Chorwacji w roku 2009. W sumie 75-procentowy wzrost członkostwa w bloku militarnym, z 16 do 28 członków, w czym dwunastu nowych członków pochodzi z Europy Wschodniej i wszyscy z nich albo wchodzili w skład Układu Warszawskiego, w tym trzech to byłe republiki radzieckie, bądź też są to byłe republiki jugosłowiańskie.

Imprezie Rady Atlantyckiej przewodniczyli była sekretarz stanu USA Madeleine Albright i były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Stephen Hadley, także były dyrektor Narodowego Instytutu Demokratycznego. Na konferencji przemówienia wygłosili m.in. wiceprezydent USA Joseph Biden, sekretarz stanu USA John Kerry i przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, obecny był również sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen. Sekretarz obrony USA Chuck Hagel otrzymał nagrodę Council’s Distinguished International Leadership Award (wybitnego międzynarodowego przywództwa Rady), nagrody za przywództwo przyznano też Barroso i generałowi Marynarki Wojennej Josephowi F. Dunfordowi Jr, czołowemu dowódcy Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa NATO w Afganistanie.

Enlargement of NATO

Według gruzińskich doniesień dotyczących powyższego wydarzenia, minister obrony narodowej Gruzji, Irakli Alasania, stwierdził, że ”w odpowiedzi na działania Rosji na Ukrainie” NATO powinno rozmieścić zasoby militarne w jego kraju, który w 2008 roku walczył w pięciodniowej wojnie z Rosją, w tym zasoby ”przeciwpancerne, przeciwlotnicze i przeciwczołgowe”, ponieważ ”jest to coś, co należy umieścić w Gruzji, aby Rosjanie zrozumieli, że traktujemy sprawę poważnie”.

Wygłaszając te komentarze w ramach dyskusji panelowej, w której brali udział zastępca sekretarza generalnego NATO Alexander Vershbow – Amerykanin i były ambasador USA w Rosji – oraz szefowie obrony Republiki Czeskiej, Estonii i Czarnogóry, Alasania ubolewał nad tym, że kryzys na Ukrainie być może w końcu osłabnie, sankcje zostaną zniesione i – interpretując jego słowa w najbardziej prawdopodobny sposób – może przepaść bezcenna okazja wykorzystania tragedii na Ukrainie, więc aby uniknąć tego błędu, ”powinniśmy zrobić coś, co będzie miało strategiczne znaczenie – a jest tym rozszerzenie NATO”. Według serwisu Civil Georgia, zaproponował on także swoim sponsorom w Brukseli i Waszyngtonie okazję do wzmożenia ”ćwiczeń państw NATO [w celu] zaznaczenia swojej obecności w Gruzji”. Serwis Civil Georgia jest źródłem większości powyższych cytatów, jak również stwierdzenia Alasanii, że ”te wspólne ćwiczenia mogą mieć kontekst regionalny, z udziałem wojski Azerbejdżanu, Gruzji i Turcji i z naciskiem na ochronę infrastruktury energetycznej i gazociągowej”.

Zażądał także, a może raczej wyraził żądania swoich mistrzów, żeby NATO zwiększyło rozmieszczenie personelu wojskowego i urządzeń w innych – jak to nazywa ich NATO –krajach aspirujących, następnych w kolejce do pełnego członkostwa w Sojuszu: Bośni, Macedonii i Czarnogórze.

Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen obiecał przyjąć tę sprawę do rozpatrzenia i przedstawić ją w kwaterze głównej bloku w Brukseli.

Jeden z partnerów Alasaniego na posiedzeniu, Vershbow, nazwał Rosję ”bardziej wrogiem niż partnerem” – co było być może pierwszym publicznym przyznaniem tego, co każdy rozsądny obserwator mógł dostrzec na temat stanowiska NATO nie tylko w czasie trwania zimnej wojny, ale i przez cały czas od chwili jej (formalnego) zakończenia. Jego gruziński kolega pospieszył z zapewnieniem, że ”oczywiście” się zgadza.

Gruziński minister obrony spotkał się też sam na sam z wiceprezydentem Bidenem, pierwszym ważnym amerykańskim oficjelem, jaki odwiedził Gruzję po wojnie z Rosją, prawie sześć lat temu, i obiecał reżimowi Mikheila Saakaszwili pomoc w wysokości miliarda dolarów.

Dzień po zakończeniu konferencji Rady Atlantyckiej w gruzińskiej stolicy przebywał James Appathurai, specjalny przedstawiciel sekretarza generalnego NATO ds. Kaukazu i Azji Środkowej, kiedy w Tbilisi – znowu według doniesień serwisu Civil Georgian – blok wojskowy właśnie rozważa ”następne kroki”, mające ”jeszcze bardziej zbliżyć” ten kraj do NATO.

Alasania spotkał się również z członkami Senatu USA, parlamentarnej Komisji Spraw Zagranicznych oraz Podkomisji ds. Obrony w celu omówienia głębszej współpracy wojskowej i członkostwa Gruzji w NATO.

7 maja Alasania gościł u swojego amerykańskiego odpowiednika Chucka Hagela w jego ulubionym miejscu, w Pentagonie, gdzie obydwaj debatowali nad wojną NATO w Afganistanie (gdzie Gruzja ma największy udział wojskowy wśród niepełnoprawnych członków sojuszu) i interoperacyjności NATO.

Ponownie, według Civil Georgia:

”Obaj przywódcy rozmawiali także na temat trwającego kryzysu na Ukrainie. Omówili działania sojuszników i partnerów w regionie mające na celu wzmocnienie naszych międzynarodowych zobowiązań i kontynuację wywierania presji dyplomatycznej i gospodarczej wobec Moskwy”.

Gruzińska strona internetowa Ministerstwa Obrony poinformowała, że po spotkaniu Alasania wydał następujące oświadczenie (dosłownie):

”Spotkanie z Sekretarzem Obrony USA było bardzo produktywne. Kontynuujemy rozmowy na temat kroków, jakie USA i Gruzja powinny podjąć dla zwiększenia bezpieczeństwa Gruzji i naszych zdolności obronnych. Chciałbym poinformować, że zrobiliśmy postęp w tym kierunku i to spotkanie jeszcze raz potwierdziło, że strategiczne partnerstwo między Gruzją a USA w dziedzinie obrony i bezpieczeństwa się umacnia”.

Następnego dnia do stolicy Gruzji przybył brytyjski minister spraw zagranicznych William Hague i zadeklarował pełne poparcie dla włączenia kraju gospodarza do NATO i Unii Europejskiej. Swoją trasę Hague rozpoczął w Mołdawii i na Ukrainie, które wraz z Gruzją stanowią trzy czwarte zainicjowanego przez USA bloku Gruzja – Ukraina – Azerbejdżan – Mołdawia (GUAM), powołanego w 1990 roku do dalszej integracji NATO z przestrzenią postsowiecką, ”rezolucją” tak zwanych zamrożonych konfliktów (Gruzji z Abchazją, Adżarią i Osetią Południową, Ukrainy z Krymem, Azerbejdżanu z Górskim Karabachem, Mołdawii z Naddniestrzem i Gagauzją), korytarzy transportowych dla przyszłych wojen na południu i wschodzie i szlaków tranzytowych dla ropy i gazu ziemnego z Morza Kaspijskiego do Europy, omijających i wypierających Rosję i Iran. Wszyscy oprócz Azerbejdżanu są też ofiarami udanych ”kolorowych rewolucji”.

Odnośnie tego, co powyżej, urzędnik NATO Alexander Vershbow podczas konferencji Rady Atlantyckiej również stwierdził:

”Musimy zwiększyć nasze poparcie dla reform obrony i modernizacji wojskowej sąsiadów Rosji – nie tylko Ukrainy, ale także Mołdawii, Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu”.

Armenia jest w konflikcie z Azerbejdżanem o Górski Karabach i nie jest tajemnicą, że Waszyngton i Bruksela wolałyby wchłonąć na raz wszystkie trzy byłe republiki radzieckie Kaukazu Południowego – Armenię, Azerbejdżan i Gruzję.

tłumaczenie: PRACowniA

Dla przypomnienia, osobno zamieszczamy artykuł o wojnie w Osetii Południowej pomiędzy Gruzją i Rosją, napisany w 2009, z perspektywy roku, jaki  upłynął od jej rozpoczęcia. Ci, którzy czytali nasze ostanie posty, z pewnością rozpoznają powtarzające się schematy. W tym kontekście trudno uniknąć wrażenia déjà vu obserwując aktualne wudarzenia.

Advertisements

6 komentarzy »

  1. Ciekawe, czy RIA Novosti zadała sobie pytanie, dlaczego te wszystkie nowe kraje tak chętnie wstępowały do NATO. Chyba nie z obawy przed ukraińskimi nacjonalistami 🙂

    Komentarz - autor: jasiek — 17 Maj 2014 @ 19:59

  2. @ jasiek

    dlaczego te wszystkie nowe kraje tak chętnie wstępowały do NATO

    Niech zgadnę, za wysokie łapówki i puste obietnice?

    Choć teoretycznie może to być nieco bardziej skomplikowane, głupota i chciwość są głównymi czynnikami napędzającymi takie decyzje. Myślę, że RIA Novosti dobrze o tym wie.

    Komentarz - autor: iza — 17 Maj 2014 @ 21:14

  3. „Niech zgadnę, za wysokie łapówki i puste obietnice?”

    To zapewne też, ale głównym motorem chyba była obawa przed próbami „jednoczenia Słowian” tradycyjnymi metodami naszych braci Rusów. Wszyscy mają ich dość, bo to tylko krew, pot i łzy, więc szukają jakiegoś parasola. W większości krajów naszego regionu to nawet pewnie łapówka nie była potrzebna.

    Komentarz - autor: jasiek — 17 Maj 2014 @ 21:46

  4. głównym motorem chyba była obawa przed próbami „jednoczenia Słowian” tradycyjnymi metodami naszych braci Rusów.

    Dość naiwne to postrzeganie rzeczywistości. Głównym motorem było parcie USA do dominacji nad całym światem i wyeliminowanie – w taki czy inny sposób – Rosji. Obawa przed Rosją była rozmyślnie i konsekwentnie zasiewana przez Zachodnią propagandę, od radia Głos Ameryki i Wolna Europa po zorganizowanie „opozycji”, gazetki opozycyjne, Solidarność i zmianę systemu. Przystąpienie Polski do NATO ani nie było naszym pomysłem, ani od nas zależało, ani było naszą zasługą. Czy myślisz, że kiedy Wałęsa oficjalnie napisał do NATO, że „członkostwo w NATO jest jednym z priorytetów polskiej polityki zagranicznej”, to zrobił to, bo tak mu właśmie wpadło do głowy? Czy może był to element pakietu, w ramach którego został wypromowany, otrzymał pomoc i „obalił system”?

    W większości krajów naszego regionu to nawet pewnie łapówka nie była potrzebna.

    Nie jestem pewna, czy Cię dobrze rozumiem. Chdzi Ci o to, że tak mieli wyprany mózg, że zupełnie bezinteresownie pchali się do NATO? Niczego w polityce nie robi się bezinteresownie i bez wzięcia pod uwagę prywatnych korzyści. A „łapówka” może być różna. W przypadku wszystkich krajów naszego systemu łapówką było zorganizowanie przewrotu i wypromowanie nowego reżimu, który będzie robił to, co chce Ameryka. Co kto dostał indywidualnie w postaci kasy (o ile dostał) ma niewielkie znaczenie. Dostali wysokie stołki i mogli robić z tego użytek wedle upodobania i do woli. I praktycznie do śmierci, bo nie pamiętam, żeby ktoś stracił wszystko, co złupił, czy żeby został odcięty od żłobu.

    Komentarz - autor: iza — 18 Maj 2014 @ 01:06

  5. Nie mam podstaw do oceny poszczególnych polityków i ich motywacji. Były dwie silne frakcje – prosowiecka lub prorosyjska jak kto woli i prozachodnia. Wygrała ta druga z powodów, których KGB nigdy nie zrozumie, bo nie rozumie, że Europa Środkowa to Europa a nie jacyś Słowianie, których można przygarnąć.

    Natomiast mogę powiedzieć z własnych obserwacji ówczesnej tak zwanej ulicy. Rosja doprowadziła do tego, że skojarzenia z nią były wyłącznie NEGATYWNE. Braki wszystkiego, zastraszanie, panoszenie się nomenklatury i jej bezczelność. I przede wszystkim BANKRUCTWO EKONOMICZNE i totalna beznadzieja. To, że teraz jesteśmy parobkami o siebie jest efektem bankructwa ekonomicznego tamtego systemu, promowanego przez Rosję. Kto by chciał to drugi raz przeżywać? Może za 7 pokoleń jak Rosja się na powrót ucywilizuje.

    Zachód zaś miał (lata 90-te) to, za czym tęsknił zwykły człowiek zmęczony sowieckim systemem: wolność, jedzenie, samochody, podróże.
    Przy takim zestawieniu naprawdę nie trzeba łapówki. I nie ma sensu pisać, że na tzw. Zachodzie też większość tych patologii była i jest, że korporacje i banki wyciskają z narodów ile się da, dzięki korumpowaniu władz. To wiemy teraz, wtedy nie wiedzieliśmy.
    Mimo to nie garnę się pod skrzydła Rosji, wiedząc jak ona traktuje np. własnych obywateli. Współpracowałem z Rosjanami z ważnych ośrodków naukowych, którzy robili wiele, aby jak najpóźniej musieć wrócić do kraju, a najlepiej wcale. Którzy zarabiali równowartość 250 dolarów, a za mieszkanie komunalne płacili około 150 dolarów czynszu. Którzy byli do bólu wykorzystywani przez dziwnych ludzi ze złotymi wstawkami zębowymi, biorącymi za pośrednictwo połowę zarobionych pieniędzy. Nie, dziękuję.

    Komentarz - autor: jasiek — 18 Maj 2014 @ 10:43

  6. USA najpierw oddało nas w łapska systemu sowieckiego, do powstania którego się przyczyniło, aby potem nas z niego „wyzwolić”, oferując nam w zamian śmieciowe jedzenie, korporacje, trochę błyskotek i rzekomą wolność, abyśmy teraz w obawie przed rzekomym wrogiem – złą Rosją żebrali o okupację polskiej ziemi przez wojska USA. Nieźle to rozegrali.

    Komentarz - autor: KM — 18 Maj 2014 @ 16:35


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: