PRACowniA

31 marca 2014

Twarde stanowisko intelektualistów na temat Ukrainy

Andre Vltchek
RT.com
28 marca 2014

© AFP Photo / Genya Savilo — Zwolennicy prawicowej partii Prawy Sektor protestują przed budynkiem parlamentu. Kijów, 27 marca 2014

Kiedy mój samolot wystartował z Dubaju do Kijowa, zacząłem przeglądać potężny stos gazet i czasopism, od New York Times, The Economist i Times po czasopisma tureckie i z rejonu Zatoki Perskiej, a także hiszpańskie i niemieckie.

W sprawie Putina konsensus był bezwzględny – to łajdak. Nie znalazłem odmiennych zapatrywań, ale – co nie było zaskoczeniem – nie było też wypowiedzi rosyjskiej inteligencji. Nie było absolutnie żadnych artykułów napisanych przez Rosjan, atakujących zachodnią destabilizację Ukrainy i zniszczenie jej demokratycznie wybranego rządu.

Szokujące było również to, jak arabska i turecka prasa tłumaczyła i przedrukowywała wszystko, co pojawiło się na Zachodzie.

Nie było jasnego, prostego i logicznego wyjaśnienia, co naprawdę wydarzyło się ostatnio na Ukrainie. Czyli że Zachód, a zwłaszcza chciwa i zdesperowana UE, chciała położyć łapę na ogromnych zasobach naturalnych Ukrainy, na jej przemyśle ciężkim oraz taniej, acz bardzo dobrze wykształconej sile roboczej. Zaproponowali interes. Bardzo zły interes, w ramach którego przedsiębiorstwa europejskie będą mogły plądrować kraj, ale Ukraińcom nie będzie wolno nawet wejść do UE, nie mówiąc już o poszukiwaniu tam zatrudnienia.

Legalnie wybrany rząd odrzucił taką farsę. Zachód przyspieszył swoje wsparcie dla „opozycji”, część której stanowiły ewidentnie gangsterskie siły, pełne ultra-nacjonalistów i nazistów. Prawowity rząd został obalony. Krym zdecydował się opuścić taki nieprawny twór. Ludzie zagłosowali, demokratycznie. Rosja po prostu zaakceptowała wynik.

Zachód podniósł larum, że morderstwo ¬¬¬– tylko dlatego, że po pierwsze, nie mógł tam wejść i zagrabić, co chciał. Nie jest przyzwyczajony do takiego oporu – przez wieki brał, gwałcił i grabił wszystko, na co mu przyszła ochota.

© AFP Photo / Khaled Desouki — Egipscy studenci, wspierający Bractwo Muzułmańskie w starciu z policją po demonstracji pod kairskim uniwersytetem 26 marca 2014.

W międzyczasie faszystowski prozachodni reżim wojskowy w Egipcie (reżim, który jest w rzeczywistości finansowany przez USA) skazał na śmierć 529 osób, w większości należących do Bractwa Muzułmańskiego, obalonego latem zeszłego roku.

Zachód odpowiedział ostro, ale nie wyraził potępienia. Faszystowski Egipt, w stylu Pinocheta, jest bliskim sojusznikiem Zachodu.

Inny sojusznik, Indonezja, nieszczęsna ofiara plądrowana przez międzynarodowe korporacje, pod wieloma względami podobna teraz do Afryki subsaharyjskiej, po raz kolejny zatruwa cały region dymem płonących lasów – dowód gospodarki prowadzonej przez gangsterów. Pożary niszczą lasy i otwierają drogę plantacjom palm olejowych. Znowu ani słowa potępienia. Nawet ostrzeżenia.

Podobnie Rwanda i Uganda, które są teraz odpowiedzialne za śmierć 6-10 milionów ludzi w Demokratycznej Republice Konga (DRK). Tam zabijanie odbywa się w imieniu zachodnich korporacji i rządów, więc nie może podlegać dyskusji.

To samo można powiedzieć o obecnej okupacji południowej Somalii przez siły kenijskie – inwazji, sprowokowanej niedorzeczną, zawczasu sfabrykowaną sytuacją.

Koledzy szabrownicy

Niszczenie całych narodów, jak również środowiska, nie będzie zauważone przez kolegę szabrownika, jeśli dopuszcza się tego „przyjaciel”.

W naszej najnowszej książce On Western Terrorism – From Hiroshima to Drone Warfare (Zachodni terroryzm. Od Hiroszimy do dronów) mój przyjaciel i mentor Noam Chomsky wyjaśnia, w jaki sposób Zachód zastrzega sobie prawo do rujnowania, a nawet likwidacji krajów, które uzna za niechętne do współpracy, i jak mu to uchodzi z absolutną bezkarnością, a wręcz przy wsparciu prawa.

„Weźcie inwazję na Irak – nic tu nie podlega dyskusji ani nie może być potencjalnie uznane za przestępstwo. W rzeczywistości istnieje ku temu podstawa prawna, nie zbyt dobrze znana. Stany Zjednoczone zabezpieczyły się przed wszelkimi oskarżeniami. Kiedy w 1946 roku USA przystąpiły do Światowego Trybunału, w zasadzie zainicjowały współczesny Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, do którego dołączyły, ale z zastrzeżeniem, że nie mogą być sądzone na podstawie jakiegokolwiek traktatu międzynarodowego – tzn. Karty Narodów Zjednoczonych, Karty Organizacji Państw Amerykańskich, czy Konwencji Genewskich. USA zabezpieczyły się przed możliwością wszczęcia przeciwko nim procesu w sprawach nimi objętych. I Trybunał to zaakceptował. I tak, na przykład, kiedy Nikaragua wniosła do Trybunału Światowego sprawę przeciwko Stanom Zjednoczonym za wymierzone w nią ataki terrorystyczne, większość zarzutów oddalono, ponieważ powoływały się na Kartę Organizacji Państw Amerykańskich, która stanowczo zabrania interwencji, a Stany Zjednoczone zapisom Karty nie podlegają i Trybunał to zaakceptował.

Co ciekawe, to samo stało się na rozprawie, kiedy Jugosławia wniosła do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości sprawę przeciwko NATO za bombardowanie jej terytorium. Stany Zjednoczone wykluczyły się ze sprawy, a Trybunał wyłączenie przyjął, ponieważ w jednym z zarzutów wspomniano, że było to ludobójstwo, a kiedy w końcu, po 40 latach, USA podpisywały Konwencję w sprawie ludobójstwa, zrobiły to z zastrzeżeniem, że „nie ma ona zastosowania do Stanów Zjednoczonych”, w związku z czym Trybunał słusznie wyłączył Stany Zjednoczone z oskarżenia. Dosłownie są stworzone bariery prawne, ustanowione na wypadek, gdyby ktoś ośmielił się spróbować wnieść oskarżenie przeciw tej potędze. Jestem pewien, że pamiętacie, że kiedy podpisywano Traktat rzymski i kiedy ustanawiano Międzynarodowy Trybunał Karny, USA odmówiły udziału… ale to nie wszystko. Kongres amerykański przyjął ustawę, ochoczo podpisaną przez administrację Busha, która upoważniła władzę w Białym Domu do inwazji na Hagę, w przypadku, gdyby postawiono tam przed sądem jakiegokolwiek Amerykanina. W Europie nazywa się ją czasem Ustawą o inwazji na Holandię. Tutaj została zatwierdzona z entuzjazmem i pod wieloma względami podobnie rzecz się ma z ową autoimmunizacją. Niemożliwość dostrzeżenia, np. kiedy ktoś zaprzecza temu, co się stało z rdzenną ludnością w Stanach Zjednoczonych, po prostu nie widzi tego, nawet jeśli dzieje się to na jego oczach, to jedno. Jednak faktyczne obwarowanie tego prawem, to zupełna inna sprawa.

Czy taki układ jest skandaliczny i całkowicie rasistowski? Jest, ale wygląda na to, że większość zachodnich intelektualistów i dziennikarzy jest tak karna, zaprogramowana lub tchórzliwa, że tego nie zauważa.

David Castle, redaktor zamawiający w londyńskim wydawnictwie Pluto Press, jest wyraźnie świadomy gry, jaką prowadzą zachodnie media. Pluto jest jednym z głównych opozycyjnych wydawnictw publikujących w języku angielskim. Dawid powiedział mi:

„Większość ludzi w Wielkiej Brytanii rozumie politykę międzynarodową przez pryzmat wiadomości telewizyjnych i gazet głównego nurtu. Oba są mocno ukierunkowane na sprawy krajowe, a doniesienia o wydarzeniach międzynarodowych są skąpe. O ważnych konfliktach, takich jak w Demokratycznej Republice Konga, prawie się nie słyszy. Ponadto, większość prasy jest jawnie prawicowa – znacznie bardziej na prawo w stosunku do społeczeństwa, i często jest własnością magnatów medialnych, takich jak Rupert Murdoch, który przez swoje publikacje agresywnie realizuje program prawicowy. Państwowe BBC ma przedstawiać „wyważony” pogląd na kwestie polityczne, ale ich koncepcja wyważenia sprowadza się do przedstawiania poglądów obu głównych brytyjskich partii politycznych. Kiedy te zgadzają się co do kwestii takiej jak Ukraina, może nie udać się znaleźć żadnych głosów przeciwnych”.

Międzynarodowy gangsteryzm

Pytanie, dokąd ten rewizjonizm zaprowadzi świat? Czy Zachód jest naprawdę gotów na konfrontację z Rosją i Chinami, dwiema ważnymi potęgami, żeby tylko w pełni zabezpieczyć sobie dyktatorską rolę na całym świecie? Czy jego chciwość, jego chore protestanckie pragnienie kontrolowania i rządzenia, naprawdę jest tak przemożne?

To wszystko coraz bardziej przypomina gangsteryzm, a nie międzynarodowy konsensus.

Christopher Black, wiodący międzynarodowy prawnik od spraw karnych, mieszkający w Toronto, wyraźnie określa możliwą grę końcową:

„Ukraina jest najnowszym teatrem działań w wojnie światowej, która wybuchła wraz z upadkiem Związku Radzieckiego i pędem Zachodu do zdominowania zasobów i rynków światowych. Pierwszymi teatrami działań w tej globalnej wojnie były Afryka i Jugosławia. W Afryce Ameryka wyrzuciła Francję z Afryki Środkowej i zmieniła Rwandę w państwo wojskowe, wykorzystywane do utrzymania stanu śmiercionośnego chaosu w afrykańskim rejonie Wielkich Jezior”.

Jak mówi Black, zniszczenie Jugosławii w tym samym okresie zwieńczył brutalny atak NATO w 1999 r. i obalenie Miloszevicza w roku 2001. Wkrótce potem państwa NATO zaatakowały Afganistan, Irak, Jemen, a następnie Libię i Syrię. Ostatecznym celem tych wojen jest oczywiście Rosja i jej ogromne zasoby, oraz Chiny, Iran i kraje Ameryki Łacińskiej, które kładą ogromny nacisk na utrzymanie niepodległości i suwerenności. Black mówi:

„Ale tych wojen nie da się prowadzić bez propagandy, a jako że są to wojny totalne – czyli zwrócone tak przeciwko ludności cywilnej, jak i wojsku – więc i stosowane techniki propagandowe są totalne: wykorzystują każdy aspekt komunikacji i przenikają wszystkie szczeble społeczeństwa. Istotnymi elementami tej propagandy są różne trybunały zbrodni wojennych, których podstawową funkcją jest rozpowszechnianie nieprawdziwych historii wojen, których dotyczą, i kryminalizacji tych, którzy się opierają”.

Christopher Black mówi, że widzimy tę samą technikę stosowaną na Ukrainie, z absurdalnym nawoływaniem kijowskiej junty do skazania prezydenta Janukowycza przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodnie popełnione prawdopodobnie przez członków tejże junty.

Legendarny prezenter radiowy dr Kevin Barrett z USA opisał tę sytuację w niedawnym artykule, który stał się bardzo popularny na całym świecie. Artykuł zatytułowany jest „USA wypowiadają wojnę demokracji”.

„Na Ukrainie, w Wenezueli i Tajlandii, podobnie jak wcześniej w Syrii i Egipcie, do swojego planu gry „kolorowej rewolucji” zmierzającego do zniszczenia demokracji banksterzy dokładają przemoc. Może się to wydawać absurdalne, ponieważ zatrudniony przez NWO (New World Order) intelektualny płatny zabójca, Gene Sharp, zwany ‘Machiavellim niestosowania przemocy”, wymyślił oryginalne kolorowe rewolucje jako rzekomo pokojowe i demokratyczne powstania. Ale te tak zwane kolorowe rewolucje Sharpa, począwszy od gruzińskiej „różowej rewolucji” w 2003 r. i ukraińskiej „pomarańczowej rewolucji” z 2004 r., nigdy nie były prawdziwymi rewolucjami ludzi. Od samego początku były próbami przejęcia kontroli przez banksterów. George Soros przekazywał pieniądze Rothschilda ambitnym, żądnym władzy aparatczykom, którzy namierzone kraje zalewali propagandą i zatrudniali najemnych awanturników, aby ubierali się w określony kolor i robili z siebie widowisko w miejscach publicznych w nadziei, że naciągną naiwnych młodych ludzi na przyłączenie się do „rewolucji” – której prawdziwym celem jest zawsze zainstalowanie marionetkowego przywódcy NWO”.

Ale Barrett, podobnie jak ja, jest jednym z tych oburzonych głosów, otoczonych kakofonią propagandowego dysonansu.

Chociaż Noam Chomsky, Christopher Black, Kevin Barrett, David Castle i wielu innych zdecydowanych wolnomyślicieli, stale precyzują rzeczywistość oraz zarysowują horror tego, co może nadejść, to okazuje się, że zdecydowana większość zachodniego społeczeństwa jest kompletnie zdezorientowana alternatywnymi głosami, a nawet okazuje wobec nich wrogość.

Dmitrij Koleśnik, odważny ukraiński dziennikarz, mój tłumacz i współredaktor strony internetowej ukraińskich lewicowców Liva.com.ua, umieścił wszystko w odpowiednim kontekście:

„Co jest najbardziej niezwykłe w zachodniej publicystyce na temat ukraińskiego zamieszania? Niemal zupełne ignorowanie, a nawet wybielanie, tych skrajnie prawicowych i jawnie nazistowskich sił paramilitarnych, które odegrały główną rolę w niedawnym przewrocie. Tylko bardzo nieliczne doniesienia w mediach głównego nurtu podkreśliły obecność nazistowskich bojówkarzy na Ukrainie”.

Te słowa Koleśnika można zastosować do Zimbabwe, RPA, Egiptu, Bahrajnu, Kuby, Chin, Wenezueli, Boliwii, Ekwadoru, Erytrei, Korei Północnej, Wietnamu i dziesiątek innych miejsc na całym świecie. Dalej mówi on, że jak zwykle kwestia wiodącej roli skrajnej prawicy jest odrzucana jako „propaganda Putina”. Więc media chętnie ignorują  wszysto, co mówi Putin.

„Gdyby [Putin] twierdził, że Ziemia jest okrągła, zachodnie media najprawdopodobniej nazwałyby to „propagandowym” oświadczeniem. Putin zdaje się to dość dobrze rozumieć, ale zachodnie media krytykując oczywiste fakty, ujawniają swoją całkowitą służalczość”.

Opisuje on również typową wiadomość w grupach internetowych ruchu ‚Euromaidan’ i sieci jednostek nazistowskiego „Prawego sektora”:

Na podstawie tego, co widziałem u kilku grup, którym się przyglądałem, mogę powiedzieć, że czasami mobilizują swoich zwolenników w danym dniu w określonym miejscu tak, aby zapewnić sobie potrzebny obraz: „Przychodzą zachodni dziennikarze, więc musimy być na placu o godz. … i pokazać im nasze demokratyczne intencje. Proszę, żadnego nazistowskiego salutowania i antysemickich haseł e czasie, kiedy będą tam dziennikarze”. Teraz widzimy, jak niektóre media głównego nurtu sporządzają swoje „profesjonalne” raporty.

Koleśnik mówi, że kiedy nazistowskie bojówki atakują spotkania antyfaszystowskich grup, lewicowe wiece, czy prorosyjskich demonstrantów, zachodnie media tego nie pokazują. Ale kiedy atak nazistów jest odpierany, chętnie to przedstawiają jako „brutalność wobec prodemokratycznych protestujących”. Niewybrany ukraiński rząd media nazywają „legalnym” i starają się nie zauważać jego polityki skierowanej na rozpętanie wojny domowej i czystek etnicznych w kraju.

„W rzeczywistości, w przekazach medialnych widzimy przykład cynicznej wojny informacyjnej, gdzie nawet nazistowskie zbiry są wybielane, niezależnie od tego, co robią. Czyli widzimy na Ukrainie skoordynowaną koalicję nazistów, neoliberałów, paru organizacji pozarządowych i mediów głównego nurtu – wszyscy pracują ramię w ramię w kierunku brutalnego zniszczenia kraju”.

Kończę ten raport, zbliża się bowiem lądowanie na międzynarodowym lotnisku w Kijowie. Stworzyłem ładną, schludną teczkę, na którą składa się kilka międzynarodowych czasopism. Zdaję sobie sprawę, że niedługo, bardzo niedługo, rzeczywistość uderzy mnie w twarz, zarówno metaforycznie, jak i w prawdziwym tego słowa znaczeniu.

Wszystko będzie odwrotnie niż przedstawia się w tak starannie napisanych artykułach dla tych świetnie zaprojektowanych i wyprodukowanych arkuszy propagandowych.

Patrzę na okładkę The Economist i niesmaczną karykaturę półnagiego prezydenta Putina na ciężko uzbrojonym czołgu. Napis głosi: „The New World Order”.

Ale ten New World Order jeszcze nie nadszedł. To wciąż ten sam koszmar jakichś kilkunastu niezwykle aroganckich, brutalnych i sprytnych narodów zachodnich, bezkarnie dręczących świat. I jest to robione, jak twierdzą, w celu „uratowania go”, aby był czysty i szczęśliwy, jak to robiły od wieków fanatyczne i okrutne religie.


Andre Vltchek jest pisarzem, filmowcem i dziennikarzem śledczym. Pisał o wojnach i konfliktach w dziesiątkach krajów.

tłumaczenie: PRACowniA

 

Advertisements

2 komentarze »

  1. „Ale ten New World Order jeszcze nie nadszedł.” – tak sobie myślę, że w tej sytuacji NWO to uczciwy świat, w przeciwieństwie do obecnego raju bandytów.
    Nie może przecież po czarnej nocy nastąpić kolejna, bo wówczas nikt nie zauważył by zmiany. No i nie nazywała by się „nowa” 🙂

    Komentarz - autor: Michał Wolski — 31 marca 2014 @ 15:36

  2. Podobnie rzecz postrzegam i nie jestem sam, gdyż inni także tak to widzą i są liczni, tyle że ich nie słychać a najgłośniej słychać kłamców.
    Od zawsze tak było. Gdyby jednak, obezwładnić ich technikę i pozbawić majątków – nikt by ich nie usłyszał i nie uległ.
    Śpieszą się bardzo, idą va bank i przepadną z kretesem. Zmarnowanych lat tylko szkoda.

    Komentarz - autor: Trak — 1 kwietnia 2014 @ 00:45


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: