PRACowniA

27 Luty 2014

Niewidzialna ręka Kosmicznego Mistyfikatora: Wysoka dziwność i paranormalna natura UFO

Filed under: Różne,Świat wokół nas — iza @ 19:01

Zoya Klebanova
Sott.net
30 listopada 2013 13:45 CST

© Dremworks Pictures

Wygląda na to, że otacza nas niemal niewidzialny świat, który manipuluje nami w dowolny sposób. ~ John Keel

W niedzielę, 30 października 1938 miliony słuchaczy radiowych w USA zostało zaszokowanych słuchowiskiem o ataku Marsjan na Ziemię. Ludzie wpadli w panikę, niektórzy z krzykiem wybiegali z domów, inni pakowali się do samochodów i uciekali. Nawet kiedy okazało się, że wstrząsająca wiadomość jest jedynie adaptacją stworzoną przez Orsona Wellesa na podstawie znanej książki Wojna Światów (War of the Worlds) H. G. Wellsa, wielu słuchaczy nadal wierzyło, że to, co słyszeli w radiu, działo się naprawdę.

Swoją niesławną audycję radiową Orson Welles rozpoczął słowami: ”Już wiemy, że od początku dwudziestego wieku ten świat był uważnie obserwowany przez inteligencje przewyższające ludzką, a jednak tak samo śmiertelne jak ona sama…”

Podczas gdy słuchowisko Wellesa było fikcją, uważna analiza dowodów wskazuje, że faktyczna rzeczywistość otaczająca zjawisko UFO i wszystko, co z nim związane, jest o wiele dziwniejsza od jakiejkolwiek fikcji kiedykolwiek wymyślonej przez ludzki umysł.

Jako dziecko, jak wiele innych dzieci na świecie, śniłam o podróżach w kosmos, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek (a przynajmniej na Marsa), nawiązaniu kontaktu z innym gatunkiem i przyłączeniu się do międzygwiezdnej federacji. A wszystko zaczęło się od czytania H. G. Wellsa i Julesa Vernego. Ich książki rozpaliły moją wyobraźnię i pomogły zrozumieć, że nasza rzeczywistość jest o wiele dziwniejsza, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.

Znacznie później zapoznałam się także ze ‘zjawiskiem UFO’ i zajmującym się nim środowiskiem, na które składała się garstka ludzi praktycznych i głęboko siedzących w temacie oraz cała masa ludzi z nurtu ”nowej ery”. Był to ekscytujący czas w moim życiu, ale szybko zorientowałam się, że ani ci o bardziej naukowym podejściu, ani zwolennicy miłości i światła nie mają wszystkich odpowiedzi na kwestie związane z UFO (o ile w ogóle jakieś mają). Naukowcy mogli spędzać cały czas na walce ze sceptykami, którzy twierdzili, że międzygalaktyczna podróż wymaga nieprawdopodobnych ilości zasobów i czasu, co samo w sobie jest wystarczającym dowodem, że zjawisko UFO nie jest prawdziwe. Natomiast tłum nowej ery był zaabsorbowany gapieniem się we własny pępek i optymistycznymi wiadomościami z Andromedy lub od Komandora RobićwKonia z Dowództwa Ashtara.

Wydawało mi się, że argumentom ze wszystkich trzech obozów brakuje dwóch istotnych elementów, które często są postrzegane jako nie idące w parze: wyobraźni i zdrowego rozsądku. Próba wskazania zalet i wad każdego z tych podejść do zjawiska UFO wykracza poza zakres tego artykułu, więc zamiast tego skoncentruję się na uargumentowaniu, że ”oni byli tu od początku”, ich natura jest ‘hiperwymiarowa’, a nie pozaziemska, a zjawisko UFO nie może być traktowane w oderwaniu od zjawisk paranormalnych.

Strefa Mroku

Zaczniemy od tego, co okupuje senne koszmary. A czym są koszmary, jeśli nie ukrytą prawdą rezydującą w głębokiej nieświadomości?

© cassiopaea.org/cass/demons.htm — “Wampir” Philipa Burne-Jonesa

Encyclopedia of Fairies (Briggs, 1976) podaje wiele przykładów uprowadzeń przez wróżki, duszki czy rusałki. Interesujące jest podobieństwo pomiędzy uprowadzeniami przez owe istoty i uprowadzeniami przez UFO. Ludzie, którzy – jak twierdzą –mieli spotkania z wróżkami, zazwyczaj wspominają o znakach na ciele bardzo podobnych do tych znanych z relacji z uprowadzeń przez obcych. Uprowadzenia przez wróżki i UFO także wykazują uderzające podobieństwo do działalności demonów, takich jak inkuby i sukkuby. Prawie zawsze uprowadzonemu podawany jest jakiś gęsty napój. Ofiara zostaje sparaliżowana, a następnie oddala się, lewitując w powietrzu. Wróżki podróżują w świetlistej kuli, co jest także powszechnie odnotowywane przy uprowadzeniach przez UFO. Następnym podobieństwem jest stworzenie typu wielka stopa, występujące w scenariuszach z UFO, a zwane ”bogie” (straszydło) w historiach z wróżkami. Wiele tak zwanych wróżek i obcych wygląda i zachowuje się bardzo podobnie do demonów przedstawionych w historycznych zapisach.

Kolejnym  bardzo powszechnym zjawiskiem parapsychicznym jest tak zwany hałaśliwy duch (poltergeist), mający swojego odpowiednika w postaci niewidzialnego napastnika. Na ciałach niektórych ofiar zaatakowanych przez ducha pojawiają się wypukłe ślady zadrapań, a w jednym przypadku policjant śledczy zobaczył spontanicznie pojawiające się cięcia na nogach i klatce piersiowej krzyczącej ofiary ataku ducha…

Pierwszą rzeczą, jaką zauważamy przy dogłębnym studiowaniu tego zjawiska, jest to, że niektóre spotkania z bytami wyglądają na przypadkowe, podczas gdy inne są zdecydowanie wymierzone w konkretną osobę. Zastanawiamy się, czy te pozornie przypadkowe spotkania są faktycznie tak przypadkowe, jak się wydają. Może manifestacja następuje w odpowiedzi na jakąś ukrytą potrzebę, jakiegoś rodzaju stan psychiczny, który przywołuje interwencję z zewnątrz? Francuski ufolog Jean-Francois Boeded w swojej książce Fantastiques rencontres au bout du monde (1982) sugeruje, że powinniśmy sobie uzmysłowić, że spotkania zaczynają się na długo przed rzeczywistym doświadczeniem. Wskazuje on na wiele przypadków, gdzie świadkowie mieli przeczucie, że coś się wkrótce stanie, albo z jakiegoś powodu wrócili do domu inną drogą, czy też odbyli niecodzienny spacer. Wygląda na to, że świadkowie byli przygotowywani na doświadczenie, które miało się stać ich udziałem.

Tak więc zjawiska paranormalne fatycznie wydają się być połączone ze zjawiskiem UFO, ale to dopiero początek. John Keel jest z jednym z najbardziej oryginalnych i kontrowersyjnych badaczy UFO. Jest uznawany za twórcę pojęcia ‘MIB’ (Men in Black – faceci w czerni, złowrogie i groźne istoty, które przybierają ludzką postać nawiedzając ufologów i świadków UFO), napisał także The Mothman Prophecies.

W swojej książce UFO: Operation Trojan Horse (1970) Keel wskazuje, że wiele aspektów współczesnych doniesień o UFO, ze spotkaniami z humanoidami włącznie, jest często zbieżnych ze starożytnym folklorem i religijnymi wizjami, i bezpośrednio łączy UFO ze zjawiskiem elementali.

Ufologia jest tylko inną nazwą demonologii – wyjaśnia Keel i stwierdza, że nie uważa się za ”ufologa”, ale za ”demonologa”, a jako wielbiciel Charlesa Forta (1874-1932) od bardzo dawna, w istocie wolał określenie Fortean, które obejmuje szeroki zakres tematów paranormalnych. […]

”Porzuciłem hipotezę pozaziemskiego pochodzenia UFO w 1967 roku, kiedy moje własne badania ujawniły zdumiewające nakładanie się zjawisk parapsychicznych z UFO – pisał Keel. – Obiekty i zjawy niekoniecznie pochodzą z innej planety i być może nie istnieją nawet jako stałe struktury materii. Jest bardziej prawdopodobne, że widzimy to, co chcemy widzieć, i interpretujemy takie wizje zgodnie ze swoimi aktualnymi przekonaniami”.

Keel także powiedział:

Amerykańscy Indianie wierzyli, że należą do Ziemi, że są własnością Ziemi, że nie posiadają Ziemi, i myślę, że prawdopodobnie tak jest. Myślę, że Indianie i duża część tak zwanych prymitywnych ludzi miała ogromne zrozumienie tego wszystkiego i zostało to niestety utracone wraz z przybyciem białego człowieka.

Na tym filmie John Keel krótko omawia halucynacyjny i paranormalny aspekt zjawiska UFO:

I tu dochodzimy do bardziej złowieszczych narzędzi Kosmicznego Mistyfikatora.

W książce The Mothman Prophecies Keel opowiada zdumiewającą historię o tym, jak w listopadzie 1966 r. jako początkujący badacz UFO rozpoczął sprawdzanie obserwacji niesamowitego zwierzęcia z Point Pleasant w Zachodniej Wirginii, o cechach zarówno człowieka, jak i ćmy. Keel odkrył, podobnie jak wcześniej jego przyjaciel Ivan Sanderson, że pogoń za tajemniczym stworzeniem – kryptydą – bardzo szybko prowadzi do kontaktu z tajemnicami krajobrazu i miejscowej ludności.

Marabarskie jaskinie Forstera, zamek Hamleta w Elsynorze i Edgon Heath Thomasa Hardy’ego są aspektami kryptogeograficznych osobowości – żyją i oddychają jako wielkie animowane formy, penetrując ludzką świadomość tak jak bluszcz porasta stary dom. Te ponadludzkie formy są w pewien sposób świadome i aktywne. W Zachodniej Wirginii Keel odkrył, że miejscowy ‘organizm/system-zwierzę’ ma swoje plany, ‘przemawia’ poprzez symulakry – obrazy, np. telewizyjne, pozorujące rzeczywistość – i pogodę, atmosferę i geologię, zbiegi okoliczności i sny. Przed nadejściem chrześcijaństwa i nauki takie formy, jakie opisuje Keel, były w pełni zrozumiałą częścią zintegrowanego obrazu świata, który łączył umysł ze świętymi miejscami, krajobrazem, ideami i rozwijającą się kulturą. Były one częścią tkaniny splatającej materię z ideą, ciało z duszą.

Nieprzyjazny charakter UFO

Dr. Karla Turner była badaczką UFO i – jak to sama określa – ‘wojskowych uprowadzeń’, oraz pracowała z wieloma uprowadzonymi. Swoimi szokującymi wnioskami podzieliła się w książkach Taken i Masquerade of Angels. Wbrew temu, co mówi społeczność new age, prawda według Turner jest nieco mniej przyjemna. Najwyraźniej wielkogłowi szarzy obcy wcale nie są tak przyjaźni, jak się myśli.

Niewyjaśnione zaginięcia ludzi

© David Paulides

Missing-411 jest pierwszym kompleksowym przebadaniem przypadków zaginięć ludzi na bezdrożach Ameryki Północnej. Jest zrozumiałe, że ludzie rutynowo się gubią, a niektórzy chcą zniknąć z osobistych powodów, ale ta opowieść jest o niezwykłym. Nikt nigdy nie studiował danych archiwalnych pod względem podobieństw, charakterystyki i najczęstszych lokalizacji zaginięć – aż do teraz.

Jedna wskazówka usłyszana od strażnika z parku narodowego dała początek ponad trzyletniemu śledztwu i 7000 godzin poświęconych próbie zrozumienia historii, jakie się kryły za zaginięciami. Ta książka to kronika historii dzieci, dorosłych i ludzi starszych, którzy zniknęli, czasem w obecności przyjaciół i krewnych. Kiedy służby poszukiwawcze zbadały wszystkie tropy i przeszukały wszystkie możliwe miejsca, krewni zaczynali wierzyć, że doszło do porwania lub uprowadzenia. Takie przekonanie nie jest odosobnionym zjawiskiem, powiela się raz po raz, przypadek po przypadku, w całej Ameryce Północnej.

Badanie przedstawia 28 obszarów na kontynencie, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach znikają ludzie, co nigdy nie było ujawnione i było dla badaczy szokującym odkryciem. W przypadkach zaginionych będących w pewnym określonym wieku istotną rolę odgrywa topografia i w pewnych obszarach zaskakująca jest zbieżność wieku i płci zaginionych. Nie jest to zjawisko, które występuje tylko w kilku ostatnich dziesięcioleciach – obszary, gdzie znikają ludzie, zidentyfikowano już w XIX wieku.

Figle na ścieżce Skinwalkera

Następna interesująca sprawa, gdzie aspekt paranormalny przeplata się ze zjawiskiem UFO, dotyczy małego ranczo w północnym Utah, popularnie nazywanego ”ranczem Skinwalkera”, ze względu na jego 50-letnią historię dziwnych wydarzeń. Autorzy książki Hunt for the Skinwalker, Kelleher i Knapp, prowadzili dochodzenie w sprawie blisko 100 incydentów – części z nich sami byli świadkami – obejmujących zniknięcie i okaleczenia bydła, pojawianie się niezidentyfikowanych obiektów latających, dużych zwierząt z przenikliwymi żółtymi oczami, odpornych na naboje dużego kalibru, i niewidzialnych obiektów emitujących niszczycielskie promieniowanie magnetyczne.

”Odarty z mięsa”. Okaleczony cielak na ranczu w Utah

Z pierwszym zwiastunem tego, co miało nastąpić, rodzina Gormanów spotkała się podczas przewożenia mebli na swoją posiadłość. Zauważyli oni na pastwisku bardzo dużego wilka. … Po kilku minutach wilk podszedł do ogrodzenia i pochwycił za pysk cielaka, próbując przeciągnąć go pomiędzy żerdziami. … Gorman wypalił następny pocisk w wilka, który co prawda puścił cielaka, ale stał nieruchomo i patrzył na rodzinę, jakby nic się nie stało. Gorman strzelił jeszcze dwa razy, zwierz cofnął się trochę, ale nie okazał żadnych oznak bólu, nie było też śladów krwi…

Jakby te wizualne doświadczenia były niewystarczające, inne dziwne zdarzenia kazały zwątpić Gormanom w poprawne działanie ich zmysłów. Często czuli silny piżmowy zapach, pastwiska niewytłumaczalnie rozświetlały się w nocy jak stadion piłkarski. Twierdzą także, że widzieli snopy światła, które jakby emanowały z ziemi, słyszano dźwięki, które brzmiały jak ciężki sprzęt pracujący pod ziemią. I dziwne głosy. Tom wraz z synem i bratankiem wspominają, jak słyszeli głośną, bezcielesną rozmowę w jakimś niezrozumiałym języku. Ten bezcielesny męski w ocenie świadków brzmiał szyderczo i wydawał się dochodzić z wysokości 6 lub więcej metrów nad ich głowami, aczkolwiek nic tam nie widzieli. Psy, które towarzyszyły owym trzem świadkom, warczały i szczekały w odpowiedzi na te głosy, a potem uciekły w panice…

Na początku 1996 roku obserwacje niebieskich kul w okolicach ranczo były na porządku dziennym. Te szklane kule były wielkości piłki do ‘softballu’ (piłka do amatorskiej gry w baseballa o obwodzie około 30 cm) i wypełnione były bulgoczącą niebieską cieczą, która zdawała się obracać wewnątrz kuli. W kwietniu 1996 roku państwo Gorman zaobserwowali, jak jedna z tych niebieskich kul zrobiła kilka okrążeń wokół głowy jednego z ich koni. Koń był oświetlony intensywnym niebieskim światłem, a w powietrzu rozchodził się odgłos podobny do wyładowań elektrostatycznych, ale nie był to piorun kulisty. Kule sprawiały wrażenie, jakby były sterowane przez jakąś inteligencję. Kiedy Gorman podszedł z latarką do konia, kula z dużą prędkością i zwinnością wystrzeliła w górę, manewrując między gałęziami drzew.

© Matt Adams — Zdjęcie lodowego kręgu. Coś wyrzeźbiło idealny okrąg w lodzie na ranczu Gormana. Okrąg miał niecałe dwa metry średnicy i dziwnie przypominał formacje zbożowe widziane na angielskich polach pszenicy.

Według Gormanów niebieskie kule jakby generowały różne psychologiczne efekty u członków rodziny. Ilekroć pojawiały się te niebieskie kule, członków rodziny ogarniała fala strachu i to znacznie silniejszego niż można by uznać za normalny. To właśnie pojawienie się pewnej szczególnej kuli ostatecznie skłoniło Gormanów do podjęcia decyzji o sprzedaży rancza.

Świetliste kule widywane na terenie posiadłości szczególnie interesowały się bydłem, często krążąc wokół głów zwierząt. Czasami stado reagowało gwałtownym rozdzieleniem się, jakby jakaś niewidzialna siła przedzierała się przez środek stada. Wkrótce sprawy jeszcze bardziej się pogorszyły.

Mimo że Gormanowie starali się pilnować zwierząt, zaczęły pojawiać się straty. Jedna z krów została odnaleziona martwa na polu. W jednym oku zwierzęcia był świeżo wycięty dziwny otwór. Nie było śladów krwi i Gorman dziwił się, kto mógł coś takiego zrobić. Wokół zwłok poczuł silny piżmowy zapach – zapach, który stanie mu się bardzo znajomy…

Wkrótce bydło zaczęło masowo znikać. Jedno ze zwierząt zniknęło z pokrytego śniegiem pola. Gorman widział ślady kopyt prowadzące na pole, które dziwnie się urwały, jakby zwierzę zostało chwycone z powietrza. Ponad 500-kilogramowa krowa zostawia ślady w śniegu, co się w takim razie stało z tą? – zastanawiał się Gorman.

Tego typu przypadki są dość powszechne, szczególnie w scenariuszach uprowadzeń:

…Chociaż uprowadzeniom towarzyszą powtarzające się wydarzenia, to nie ma tu jednolitego wzoru lub struktury. I dopóki się nie dowiemy, co wszystkie te wydarzenia oznaczają, nie możemy pozwolić sobie na ignorowanie żadnego z nich.

Jak na przykład rozumieć spotkanie z pozaziemskimi obcymi, gdzie dwóch z czterech obcych asystuje uprowadzanemu podczas przygotowywania pieczeni na obiad? Z pewnością w tym przypadku zaszły i inne wydarzenia, ale obiad został przygotowany, podany i spożyty przez rodzinę uprowadzonego w niecałe dwie godziny po odejściu obcych.

Inne szczegóły tego spotkania obejmowały robienie czegoś z szyją uprowadzonego ”w celach szkoleniowych” oraz omówienie wspomnień przechowywanych w genach i jak można wdrukować człowiekowi wiedzę. Nie było jednak badań medycznych, żadnych prób stworzenia krzyżówek międzygatunkowych, i żadnego ostrzeżenia o nadchodzącej katastrofie, które to wydarzenia są wykorzystywane przy konstruowaniu różnych teorii uprowadzeń. A wiem, że tak było naprawdę, ponieważ właśnie mnie się to zdarzyło.

Istoty międzywymiarowe

Jak widać, ”obcy intruzi” mogą zachowywać się w różny sposób i przyjmować różne formy. Pewnemu mężczyźnie często ukazywała się w pokoju kobieta o ludzkiej postaci, chociaż sama utrzymywała, że jest istotą międzywymiarową i w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej, niż postrzega ją uprowadzony. Czasami kobieta była „kompletnie namacalna” i bardzo trójwymiarowa, kiedy indziej widoczna była tylko jej głowa lub głowa i ręce.

Dowody z kilku spraw pokazują także, że obcy posiadają osobliwe zainteresowanie naszymi zwierzętami, fakt ten nie jest jednak często wspominany w standardowych badaniach na temat uprowadzonych. W okresie intensywnej działalności ET w życiu mojej rodziny, pewnej nocy nasz pies został jakimś sposobem przeniesiony z ogrodzonego podwórka na tyłach domu do zamkniętego garażu. Ten sam pies któregoś ranka obudził nas szczekaniem z ogrodzonego podwórka, chociaż został na noc zamknięty w garażu.

W obu przypadkach nie było oznak, że brama lub drzwi garażowe były otwierane. Ten stary pies był zupełnie ślepy i miałby trudności z dostaniem się gdziekolwiek, nawet gdyby oba przejścia były dostępne.

Psia łamigłówka

Przemieszczanie się psa przydarzyło się także pewnej badaczce zjawiska UFO. Jej pies spał na zewnątrz, a mimo to obudził ją w środku nocy, liżąc jej twarz. Pies był razem z nią w łóżku, mimo że drzwi do sypialni i drzwi wejściowe do domu były wciąż zamknięte, a pomiędzy wejściem a sypialnią było jeszcze dwoje innych drzwi, też zamkniętych.

Konie uprowadzanych także są przemieszczane i znajdowane przez właścicieli w odległym koralu. Trudno zrozumieć cel takich zajść, jednak są one częścią większego zjawiska i muszą mieć jakieś znaczenie.

Wygląda także na to, że istnieje jakiś związek pomiędzy porwaniami a znikaniem i ponownym pojawianiem się posiadanych obiektów. Jeden z bardziej humorystycznych przypadków wystąpił, kiedy pewna badaczka wyprawiła się do innego miasta i po drodze zatrzymała się u nas. Dzień upłynął nam na pracy z uprowadzonymi, a wieczorem grupa zamówiła chińskie potrawy.

Kiedy usiedliśmy do stołu, badaczka wspomniała, że wolałby jeść pałeczkami, ale nie mieliśmy pałeczek. Po posiłku badaczka poszła do swojego pokoju i chwilę później wróciła z bardzo zagadkowym stwierdzeniem. ”Myślałam, że nie macie pałeczek – zwróciła się do mojego męża. – I zdecydowanie nie chciałam, żebyś szedł kupić je dla mnie! Ale dziękuję, to bardzo miłe”. Uśmiechnięta, trzymała w ręku parę pałeczek owiniętych w papier.

– Skąd je masz? – zapytał zaskoczony.

– Leżały na moim łóżku – odpowiedziała. – Położyłeś je tam?

– Oczywiście, że nie! Przysięgam, że nie mieliśmy w domu żadnych pałeczek. I nigdzie nie wychodziłem!

Inne obiekty też pojawiały się znikąd – metalowe kule, spadające z ciał porwanych ludzi, kiedy wstawali rano z łóżka zaraz po spotkaniu z obcymi. W innym przypadku, kobieta widziała coś, co wyglądało jak biała książka horyzontalnie poruszająca się w powietrzu w pokoju jej syna. Ale kiedy weszła do pokoju, książka zniknęła. W pewnym domu uprowadzonego rybka zniknęła z akwarium, a po dziesięciu dniach pojawiła się ponownie, dwukrotnie większa. Przed upływem doby zdechła, tak samo jak inne ryby w akwarium.

Czytelniku, uważaj! Zmienna fizyczność UFO

Skoro UFO mają międzywymiarową naturę, nie jest zaskoczeniem, że filmy z UFO, nawet te dobre, wyglądają na byle jak zrobione fałszywki

”Nie jedź do Albuquerque!”

Hiperwymiarowa natura UFO może prowadzić do wielu nieoczekiwanych i często niefortunnych konsekwencji.

Komunikacja z Kasjopeanami z 4 listopada 1995 roku:

O: Czas na naukę cierpliwości. Oświecimy cię! Jak sądzisz, dlaczego wokół Dulce w Nowym Meksyku są takie drogi, gdzie jadący nimi ludzie są zdezorientowani? Ponieważ częstotliwość wibracji 4 gęstości emanujących z pobliskiej bazy coraz częściej rezonuje na powierzchni.

P: (L) Dobrze, kontynuujcie.

O: Zatem co do 4 gęstości: droga widziana z 4. gęstości wygląda na prostą, natomiast w 3. gęstości przebiega łukiem.

P: (J) Widziana w 4. gęstości wygląda jak prosta, ale w 3. gęstości faktycznie zakręca? (SV) Innymi słowy, wypadki! (J) Zmienia konfigurację z trzeciej [gęstości] na czwartą. (T) Kiedy ludzie podróżują tymi drogami, a czwarta gęstość przesącza się coraz bardziej, są zdezorientowani, ponieważ poruszają się pomiędzy 3. i 4. gęstością. Jeśli droga przebiega łukiem w trzeciej i samochód, który jest w trzeciej, powinien skręcić wraz z drogą, kierowca widzi prostą i zjeżdża z drogi, ponieważ jest zdezorientowany tym, co widzi.

O: Dokładnie tak.

P: (J) Czyli rzecz w postrzeganiu! (T) Czyli wróciliśmy do postrzegania rzeczywistości!

O: W 4. gęstości z każdego punktu obserwacyjnego widzisz pełny okrąg.

P: (L) Rozmawialiśmy o tym wcześniej. (T) Wiec droga wygląda prosto, ponieważ widzisz ją pod każdym kątem, a więc zamiast zakręcać, jak jest widziana z jednego punktu, widzisz ją w każdy możliwy sposób, więc droga jest teraz prosta. Ale naprawdę nie jest prosta w 3. gęstości i dlatego zjeżdżasz z drogi. (L) Dobrze, kontynuujcie…

O: Cały region Nowego Meksyku jest o krok od przesunięcia się na stałe do 4. gęstości!

P: (L) Dobrze…

O: Z powodu baz.

P: (L) Czyli, innymi słowy, pogłoski o przemieszczanych bazach, przesączane z innych gęstości przez niektóre zakłócone kanały, są w zasadzie dość poprawne… (J) Ponieważ potrzebują bazy w trzeciej gęstości! (L) Tylko że oni nie przenoszą ich do Paryża, Waszyngtonu czy Buenos Aires, przesuwają je do 4. gęstości.

O: Blisko, ale bazy już tam są, biedne te rejony będące gospodarzami. Jak myślisz, dlaczego obserwuje się tam tak wzmożoną aktywność!

P: (L) Czy to oznacza, że kiedy cały taki region przechodzi do 4. gęstości, to praktycznie rzecz biorąc zniknie on z 3 gęstości?

O: Nie.

P: (T) Dobrze, odpowiedzcie więc na swoje wcześniejsze pytanie. Dlaczego jest tam tak wysoka aktywność UFO?

O: Przesiąkanie

P: (L) Więc oni latają w 4. gęstości… (T) i ukazują się tutaj w 3. gęstości, ponieważ…

O: Poczekajcie, aż przejście będzie zakończone.

P: (L) Masz na myśli przejście Nowego Meksyku? Czy całkowite przejście? (T) Myślę, że było to sarkastyczne oświadczenie: ”Poczekajcie, aż przejście będzie zakończone… Nic jeszcze nie widzieliśmy!!!” Dopiero zaczynamy.

O: Tak.

Zjawisko UFO zamaskowane jako pogoda

Czekajcie, to nie wszystko! Są jeszcze przykłady połączenia zjawiska UFO i zjawisk pogodowych. Przedstawiamy tu dwa, które mogą mieć z tym coś wspólnego.

Dziwne zjawisko na niebie: Niezwykłe pierścienie dymne nad Jeziorem Zuryskim wywołały zdumienie wśród mieszkańców i naukowców.

Wczoraj wieczorem, 18 czerwca 2013 roku, coś bardzo dziwnego zdarzyło się nad Jeziorem Zuryskim w Szwajcarii. Mieszkańcy okolic jeziora zauważyli dziwny pierścień dymu wznoszący się i poszerzający nad ich głowami.

Tajemnica autostrady na niebie: Smugi promieni słonecznych, chmury i dziwne cienie stworzyły zjawisko atmosferyczne w Chinach.

Niezwykłe zjawisko atmosferyczne na niebie w miasteczku Boao w pobliżu Qionghai, w prowincji Hajnan w południowych Chinach. Niewiele osób wie, co spowodowało to niezwykłe zjawisko.

Prognostyk z biura meteorologicznego, Mark Selzer, powiedział redaktorom MailOnline: ”Trudno mieć zupełną pewność, widząc tylko zdjęcie, ale jest prawdopodobne, że ten [widok] powstał w wyniku zjawiska zwanego promieniami zmierzchowymi – lub promieniami słonecznymi – rzucanymi zza horyzontu.

© Xinhua

Powiązania meteorów i UFO

Następnym interesującym przykładem są meteory, które nie podążają oczekiwaną trajektorią.

Tajemnica zielonych bolidów

Zjawisko zielonych kul ognia rozpowszechniło się pod koniec lat 40. ub. wieku i nikt w świecie nauki nie wiedział, co z tym fantem zrobić. Te ogniste kule przelatywały przez atmosferę zwykle w pobliżu ściśle tajnych obiektów jądrowych, takich jak Los Alamos czy Sandia National Laboratory, gdzie montowano bomby jądrowe. W tym czasie były to jedne z najbardziej strzeżonych i ściśle tajnych miejsc w Stanach  Zjednoczonych.

Pewnego razu dostrzeżono około tuzina tych obiektów, wszystkie w przestrzeni powietrznej Nowego Meksyku, gdzie znajdowały się obydwa tajne laboratoria. Kule te początkowo były mylone z zielonymi flarami, ale ich duży rozmiar i jasność szybko obaliły takie spekulacje.

Próby powiązania tych zielonych kulistych obiektów z meteorami nie zgadzały się z faktami. Trajektoria lotu zielonych kul przebiegała na ogół bardziej poziomo, podczas gdy meteory niezmiennie lecą w dół wpadając do ziemskiej atmosfery. W niektórych późniejszych przypadkach mówiono, że zielone kule zaczęły spadać pionowo, zanim zniknęły z oczu.

W związku ze wzrostem aktywności bolidów na całym świecie zastanawiam się, czy już wkrótce takie ”odchylenia z kursu” będą na porządku dziennym.

Podczepione byty i opętanie przez ducha – Wykłady Laury Knight-Jadczyk z serii Wiedza i Bycie.

To całkiem zrozumiałe, jeśli powyższe informacje, choć fascynujące i atrakcyjne, mogą wydawać się niesprawdzone i hipotetyczne. Poza wszystkim innym, jeśli nigdy nie widziałeś UFO, nigdy nie byłeś uprowadzony (lub tak ci się wydaje) i nigdy nie widziałeś ducha, można ci wybaczyć myślenie, że wszystkie te historie są jedynie wytworem wyobraźni, a przynajmniej ciebie nie dotyczą. Jak to się mówi, oddaj każdej gęstości, co jej się należy, i ”niech każdy pozostanie przy swoim”. Tym, którzy tak myślą, polecam obejrzenie poniższego cyklu filmów Laury Knight-Jadczyk, gdzie mówi ona o historii współczesnego ruchu rozwoju duchowego, o ryzyku i pułapkach czekających potencjalne ”kanały” (czyli tych, którzy myślą o zajęciu się czannelingiem). Laura przedstawia również przegląd wydarzeń, które prowadziły do rozpoczęcia ”kasjopeańskiego eksperymentu”. Podaje także dobre przykłady powiązania zjawiska UFO ze zjawiskami paranormalnymi.

W kolejnych częściach Laura wyjaśnia potencjalne pułapki czekające każdego, kto próbuje używać ”tablicy Ouija” w celu ”uwolnienia od ducha” bez niezbędnej wiedzy i zrozumienia, z czym dokładnie ma się do czynienia. Podaje fascynujące i ważne opisy tego, co jest za zasłoną, i jak dotyka każdego z nas, bez względu na to, czy ”wierzymy” w to, czy nie.

Niezależnie od twojej opinii na temat zjawisk paranormalnych i nawet jeśli jest to tylko funkcja majaczącego ludzkiego umysłu, jest całkiem jasne, że mamy do czynienia z niezwykle skomplikowanym i złożonym zjawiskiem, szczególnie teraz, kiedy UFO pojawia się na radarach i domowych kamerach wideo. Wygląda na to, że do ich realności w tym świecie nie jest konieczne, żeby ktokolwiek ”wierzył” w ich istnienie. Rzecz w tym, że jeśli natura zjawiska UFO jest hiperwymiarowa, a ”obcy” są jak najbardziej pochodzenia ziemskiego (ultraterrestial) – naturalnego lub paranormalnego – a nie pozaziemskiego (extraterrestial), mogą nie być dostępni bezpośredniej obserwacji w sposób, w jaki tego oczekujemy. Być może to, jak ich postrzegamy, jest cieniem hiperwymiarowej rzeczywistości i obowiązujących w niej praw, trochę jak postrzeganie przez obserwatorów w alegorycznej jaskini Platona. A mając na uwadze to, co się obecnie dzieje w otaczającym nas świecie, z pewnością zdołamy rozpoznać działanie podobnych schematów, jak to opisał Michael Topper:

Układ hierarchii STS (służby sobie) rozciąga się w niezliczone metapsychiczne sieci wyspecjalizowanych mocy, sił i funkcji na wzór zachłannego ciągnięcia sieci przez niebo pełne gwiazd, a sumaryczna energia, obejmująca grupową świadomość tej sieci, przyczynia się do podstawowych korzyści Bytu na wierzchołku piramidy kontroli. Wierzchołek ten stanowi najuporczywiej negatywny Byt – ten, który ów wierzchołek wyniósł wbrew wszelkim dowodom postępująco malejących korzyści. Można go określić mianem Posępnego – nieszczęsny byt, który najbardziej bezpośrednio ucieleśnia i propaguje ostateczny negatywny cel.

Na wyższych poziomach ta pochłaniająca struktura samospotęgowanej świadomości ego przyjmuje znaczne ograniczenie funkcjonalne i skutecznie wycofuje się z zainteresowania stworzonymi obszarami bycia, oraz angażowania się w nie, utrzymując minimalistyczne relacje wyłącznie z najbliższymi elementami w piramidzie.

Tym samym ta negatywna istota z wyższych gęstości przyjmuje konfigurację złowieszczo samotnej obecności, czając się w jaskiniach i opuszczonych grotach astrofizycznych światów. Staje się ostro mentalną jednostką mocy-wiedzy 5. gęstości, posiadającą ów przysłowiowy wzrok bazyliszka i odwracającą strumień swojej uwagi ”od” absorpcji wzmożonej, kurczliwej jaźni w stronę stworzonych światów tylko na znak zdawkowej atencji wobec konieczności skanalizowania ciągłego przypływu pożywienia – wysysając żywotność z ekstrawagancji i rozrywek obejmujących wariactwa stworzonych światów, pochłaniając ”jednostki światła”, aby zapewnić sobie nieprzerwane zasilanie, którego potrzebuje, to niewyobrażalne zapotrzebowanie na energię konieczną do utrzymania tego monumentalnego pochłonięcia sobą i narcystycznego samoolśnienia negatywnego żądania Ego – tego Antylogosu, Samointeresowności Świadomości.

Tak więc Antylogos nie może po prostu wycofać się że światów kreacji – musi je w siebie wchłonąć – czuje konieczność odwrócenia procesu tworzenia – potrzebuje tej energii do zasilania bezgranicznej autokontemplacji.

Jest to Ostatecznym Celem Bytu okupującego wierzchołek piramidy łańcucha pokarmowego. Dlatego też na niższych szczeblach hierarchii jego zamiary są zamaskowane. Dopóki takie negatywne istoty niższego poziomu nie skonsumują wystarczającej ilości energii – swego rodzaju masy krytycznej – aby uruchomić implozję tak nadzwyczajnej koncentracji na sobie, są zainteresowane jedynie niszczeniem tego, co opiera się ich dominacji i zachowaniem niezbędnego minimum zdobytych zasobów, ażeby posiadać stały dopływ pokarmu. Chcą kontrolować – czy też zamrozić – tempo planetarnego zniszczenia i rozpadu, tak aby technicznie zachować inteligentne formy życia w uległości i uczynić je dobrymi ”sługami”.

Na zakończenie chciałabym zacytować dawny komentarz SOTT, jako przypomnienie, że bez względu na naturę Bestii, zawsze istnieje możliwość wyboru. Jeśli jest wola, znajdzie się i sposób. I jeśli ktoś jest uczciwy i ma towarzyszy, z którymi może dzielić ścieżkę odkryć, zawsze jest nadzieja i można znaleźć w sobie dość siły, by przenosić góry, nawet te, na które składa się głównie ślepa wiara w instytucje i oficjalną dezinformację.

Archanioł Michał walczy ze smokiem. Mińsk, Białoruś.

Gdybyśmy byli czyści i bez śladu drapieżnika, nie było by nas tutaj. Nie pasowalibyśmy już tutaj. Nasze lekcje w tej rzeczywistości były by ukończone. Jednak nawet jeśli nie jesteśmy jeszcze czyści, demon może zostać pokonany w egzorcyzmach, a umysł drapieżnika można przezwyciężyć dzięki pracy, ale musimy stać się przejrzyści dla siebie i dla innych zaangażowanych w tę pracę.

Z każdym wyborem, którego dokonujemy, musimy narysować linię graniczną między Kreacją a Entropią i stanąć po stronie Kreacji. Jeśli nasze zamiary są czyste, to wewnętrzne zanieczyszczenia, które nie zostały jeszcze wypalone, nie przeszkodzą nam. Jednak nasze intencje będą testowane, a i my sami musimy je sobie za każdym razem unaocznić. Jeśli będziemy się wzbraniać przed rozpoznaniem swoich słabości i wad, kiedy przychodzi czas aby je wypalić, pozostaniemy ”opętani”.

Egzorcyzmy wyjaskrawiają umysł drapieżnika i istnienie pęt zła na świecie. Strona Signs także to robi. Sposób, w jaki reagujemy na kłamstwa „przywodzących nam” polityków i prezentowane przez nich usprawiedliwienia mordowania niewinnych ludzi w Iraku, na terytoriach okupowanych i w innych miejscach, a nawet na wiadomość o spadku sprzedaży w centrum handlowym, dużo mówi o stopniu naszego opętania przez złe duchy tego świata. Podążanie za tropami Twórczego ducha, kiedy te wiją się i poprzeplatają z tropami entropii, nie jest łatwe, ale to jedyny dostępny nam sposób wyplątania się z więzów. Ciągłe wstrząsy, jakich dostarcza nam uświadomienie sobie każdego nowego kłamstwa, ułatwiają dostrzeżenie i zidentyfikowanie tych poplątanych ścieżek. Każdy wstrząs oraz wynikłe z niego dostosowanie się małego ‘ja’ do naszego prawdziwego ‘Ja’ to tak jakby pozyskanie dodatkowej pary oczu do skupienia się na Prawdzie, która dzięki temu coraz wyraźniej się zarysowuje.

Wszyscy jesteśmy opętani. Nosimy w sobie duchy dobre i złe, Twórcze i Entropii,  i jesteśmy mocno związani ich pętami. Podczas egzorcyzmu jest moment, kiedy demon zrzuca pozory swojego nieistnienia. Jest to chwila, kiedy zaczyna się liczyć wola opętanego. Egzorcysta przywołuje opętanego i wzywa go do pomocy przy wypędzaniu demona.

Kiedy zaczyna w nas brać górę umysł drapieżnika, musimy dokonać wyboru. Czy ulegniemy pokusie owładnięcia i kłamstwa, obietnic na przyszłość i myślenia życzeniowego, czy też zobaczymy umysł drapieżnika, jakim jest, i go wypędzimy?

Decyzja należy do nas.

Komentarz: Tematowi wysokiej dziwności, UFO i zjawisk paranormalnych poświęcona była jedna z grudniowych audycji radia SOTT.net: Hiperwymiarowa Ziemia.

– –

Ten artykuł jest przekładem oryginału zamieszczonego w języku angielskim na stronie:

dokonanym przez polskich tłumaczy z grupy QFG – edytorów blogu PRACowniA.

Materiał ten został opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego własnością. Zezwala się na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania oryginalnego źródła i autora oraz żródła przekładu.

Dodatkowe informacje uzyskasz pisząc na adres: pracownia-iv@o2.pl

7 komentarzy »

  1. Korzystajac z okazji dodam swoja puente: Wychodzenie z zalozenia, ze jako ludzkosc jestesmy ostatnim ogniwem lancucha pokarmowego jest nielogiczne i po prostu glupie. Priorytetem powinno byc dowiedzenie sie: co nas je?; i jak temu czemus wyrwac zeby? Z calym pietyzmem i powaga jaka nalezna jest niezwykle przebieglemu wrogowi – te szopki „kosmicznego mistyfikatora” przestaja byc smieszne!

    PS.
    Swego czasu 3 dni szukalem zegarka, rozkladajac niewielkie mieszkanie na czynniki pierwsze. Czwartego dnia zegarek pojawil sie centralnie na srodku stolu. gdzie codzien kilka razy jadalem. Pies w tym czasie ganial nocami niewidzialne muchy, jakby durgi niewidzialny zwierz w domu przebywal, nocnym spacerom i gonitwom psa po mieszkaniu nie bylo konca.

    Komentarz - autor: doubleOH7 — 1 Marzec 2014 @ 05:07

  2. Czym więcej zła w sobie odkrywam i czym mocniej z nim walczę, tym bardziej mnie to utwierdza w mysli’, że muszę się pogodzić z możliwością porażki. Przerażony jestem na samą myśl np. samotnej nocy w domu. Miałem wiele dziwnych doświadczeń i najzwyczajniej się boje. Strach maleje czym więcej wiem, ale czy wystarczy czasu? Zadko się żale … Tak jakoś mnie naszlo po tym artykule. Świetna robota.

    Komentarz - autor: ufoludek — 1 Marzec 2014 @ 12:04

  3. Warto pamiętać o tym, że oni żywią się negatywnymi emocjami. Na przykład strachem. Kiedy energia do nich nie dopływa, to tracą zainteresowanie. Najlepsza metoda walki – przestać się bać. Wiem, łatwo powiedzieć. Ale, to jakiś krok do przodu.

    Komentarz - autor: Corran Horn — 1 Marzec 2014 @ 18:57

  4. Na likwidację strachu pomagają: alkohol, dragi, Prozac, barbituriany i czytanie poezji. Teraz wiecie jakie objawy wykazują „oświeceni”…

    Komentarz - autor: iluminat — 2 Marzec 2014 @ 02:00

  5. @iluminat

    „Na likwidację strachu pomagają: alkohol, dragi, Prozac, barbituriany i czytanie poezji. Teraz wiecie jakie objawy wykazują “oświeceni”…”

    Tylko tłumią strach. Tu chodzi o posiadanie wiedzy i świadomości na odpowiednim poziomie, a obejdzie się bez strachu.

    Komentarz - autor: Corran Horn — 3 Marzec 2014 @ 13:56

  6. A co z dyscypliną przy likwidacji strachu?

    Komentarz - autor: dona — 3 Marzec 2014 @ 15:14

  7. @dona
    „A co z dyscypliną przy likwidacji strachu?”

    Dyscyplina jest ważna, by czuwać nad tym, co się dzieje w głowie.

    Myślę, że najczęściej mamy do czynienia ze strachem „realnym” i „wyobrażonym”. Strachem „realnym” byłoby, gdybyśmy w sytuacji krytycznej na drodze, odbili w którąś stronę uciekając przed jadącym z naprzeciwka samochodem. „Wyobrażonym” byłby strach przed egzaminem, ponieważ niezależnie od tego na ile się nauczyliśmy i tego jaki będziemy mieć wynik, na tą chwilę, to nie ma znaczenia, najbardziej sensownym jest po prostu postarać się go napisać jak najlepiej, by uchronić się od nieciekawej przyszłości. I dyscyplina tu pomaga, trzymać się właściwej konkluzji, inaczej myśli się rozmywają i w głowie pojawiają się wyobrażenia o porażce.

    Można „bać” się każdego kolejnego dnia. Można wydumać sobie niebezpieczeństwo i bać się dla samego bania. Czyż nie tak żyją ludzie ogółem? Zamartwiając się często rzeczami, które i tak nie nastąpią.

    Komentarz - autor: Corran Horn — 3 Marzec 2014 @ 23:56


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: