PRACowniA

31 Sierpień 2013

Unlawful Killing – Zamordowanie księżnej Diany

Filed under: Różne — iza @ 18:10
Tags: , , ,

Joe Quinn
Sott.net
21 sierpnia 2013 06:50 CDT

„Postępuję inaczej, bo nie stosuję się do reguł – prowadzi mnie serce, a nie głowa, i aczkolwiek mam z tego powodu problemy w pracy, rozumiem to, ale ktoś musi iść i kochać ludzi, i okazać to”. – Księżna Diana

Tajemnica otaczająca śmierć księżnej Diany i Dodiego Al-Fayeda 31 sierpnia 1997 roku została niedawno reaktywowana wypowiedziami snajpera z brytyjskiej jednostki specjalnej SAS, który zeznawał w procesie innego żołnierza SAS, sądzonego za nielegalne posiadanie broni. Teściowie owego snajpera z SAS, znanego tylko jako „żołnierz N”, twierdzą, że chwalił się przed żoną informacją, że „za śmiercią księżnej Diany stał SAS”.

Nic dziwnego, że media zareagowały, jak zareagowały – odrzuceniem tej historii, powołując się (błędnie) na wynik postępowania w sprawie śmierci Diany i Dodiego stwierdzający, że był to wypadek i że nie ma „żadnych dowodów na istnienie spisku”. W rzeczywistości, te rzekome „nowe dowody” jedynie zapewniły mediom możliwość ośmieszenia, po raz kolejny, stanowiska, że w wydarzeniach z tamtej nocy w Paryżu jest coś dziwnego. Warto również zauważyć, że za kilka tygodni na ekrany kin wejdzie nowy film o życiu księżnej, zatytułowany „Diana”.

Ogólny konsensus wśród społeczeństwa brytyjskiego i światowej opinii publicznej wydaje się być taki, że Diana, Dodi i ich kierowca Henri Paul zmarli w wyniku wypadku samochodowego, spowodowanego uciekaniem przed paparazzi. Taka konkluzja jest dość zdumiewająca, bo oficjalne 3-miesięczne śledztwo w sprawie ich śmierci zakończyło się orzeczeniem „(umyślnego) zabójstwa” [unlawful killing], a paparazzi zostali zwolnieni. Jak więc możliwy jest taki konsensus? A jak doszło do tego, że 50% Amerykanów uważa, że ​​Saddam Husajn był zaangażowany w ataki 9/11, mimo że nikt – ani jedenczłowiek ­­– nigdy nic takiego nie powiedział publicznie?

Odpowiedź: Prawdziwym zadaniem mediów głównego nurtu nie jest przekazywanie informacji, ale „ostrzeliwanie propagandą” zgodną z zapotrzebowaniem „elit” tak, żeby się stała nową „rzeczywistością” i trafiła do zapisów historycznych.

Dwa lata temu brytyjski reżyser Keith Allen próbował wypuścić film dokumentalny o śmierci Diany i Dodiego. Jednak ze względu na treści zawarte w filmie, podjęto kroki prawne, które skutecznie uniemożliwiły rozpowszechnianie filmu i udostępnienie go szerokiej publiczności. Próby umieszczenia go na stronach serwisów internetowych, takich jak YouTube i Vimeo, również zostały udaremnione. Dokument przedstawia dość jednoznaczne dowody, że Diana i Dodi zostali zamordowani przez brytyjską „elitę”, przy wsparciu i w porozumieniu z jej francuskimi odpowiednikami.

Niektóre ze szczegółów ujawnionych w dokumencie:

  • Wszystkie kamery telewizji przemysłowej przy wjeździe do tunelu Alma w Paryżu (alma znaczy „dusza” w języku hiszpańskim) były w tajemniczy sposób wyłączone w czasie „katastrofy”.
  • Ktoś mógł majstrować przy pasach bezpieczeństwa na tylnych siedzeniach mercedesa, którym jechali Diana i Dodi, żeby nie zadziałały.
  • Paparazzi zostali daleko w tyle za mercedesem Diany i Dodiego, kiedy ten wjeżdżał do tunelu Alma. Jednak mercedesa otoczyły w tunelu cztery motocykle i biały Fiat Uno. Jeden z tych pojazdów (lub jeden z kierowców) wyemitował intensywnie jasny błysk światła (podobny do światła stroboskopu). Następnie Fiat Uno uderzył w mercedesa z boku, w efekcie czego mercedes gwałtownie uderzył w jeden ze środkowych filarów tunelu.
  • Kontrolę nad miejscem wypadku i ofiarami błyskawicznie przejął francuski lekarz Jean Marc Martino. Jednak wydobycie wciąż przytomnej Diany z tyłu samochodu zajęło mu 37 minut, mimo że tył samochodu nie był uszkodzony – nie powinno więc być żadnego znaczącego opóźnienia w wydobyciu jej.
  • Upłynęło 81 minut, zanim karetka opuściła miejsce wypadku, udając się do najbliższego szpitala.
  • Minęły 103 minuty (kolejne 22 minuty), zanim karetka dojechała do pobliskiego szpitala (co nie powinno zająć więcej niż 5 minut).
  • W oficjalnym śledztwie eksperci zgodzili się co do tego, że życie Diany można było uratować, gdyby otrzymała normalną, szybką pomoc medyczną.
  • Lekarze dr Pepin i profesor Lecomte, którzy przeprowadzili testy na próbkach krwi kierowcy Henri Paula, chyba użyli krwi kogoś innego, skoro stwierdzili, że ​​Paul był pijany, podczas kiedy nie był. Obaj lekarze mieli obowiązek wzięcia udziału w dochodzeniu, jednak odmówił stawienia się. W ich obronie stanęło francuskie Ministerstwo Sprawiedliwości, powołując się na względy „porządku publicznego” w kwestii odmowy uczestniczenia, a oficjalnym powodem była „ochrona tajemnicy państwowej i podstawowych interesów narodowych”. Rząd, który odmawia informacji w interesie „bezpieczeństwa narodowego” lub dla „ochrony tajemnic państwowych”, zasadniczo mówi, że zdaje sobie sprawę, że jeśli informacje stałyby się publicznie dostępne, mogłyby sprowokować masowe zamieszki, a nawet rewolucję. Krótko mówiąc, „ochrona tajemnic państwowych” i „bezpieczeństwo narodowe” to eufemizmy oznaczające ochronę „elity” przed narodem i to, co ludzie mogą zrobić, kiedy poznają prawdę.
  • W 2006 roku zespół naukowców zaproponował przeprowadzenie badań tych próbek w celu ustalenia, czyja była to krew. Francuski rząd oświadczył jednak, że próbki te „już nie istnieją”. Są również ewidentne dowody, że francuska policja podłożyła alkohol w mieszkaniu Paula, żeby podeprzeć w ten sposób twierdzenie, że był on alkoholikiem.
  • Brytyjski wywiad opracował plan zamachu na serbskiego polityka, który obejmował spowodowanie wypadku samochodowego w tunelu przez oślepienie kierowcy snopem światła lampy stroboskopowej.
  • Wielu członków brytyjskiego establishmentu, w tym wymiaru sprawiedliwości, policji i polityków, spiskowało, aby ukryć prawdę o katastrofie oraz fakt, że Diana podejrzewała, że zostanie zamordowana.
  • Brytyjski poseł Nicholas Soames wydaje się być psychopatycznym mizoginistą (jednym z wielu w brytyjskim establishmencie), który nienawidził Dianę. Soames był brytyjskim ministrem obrony za rządów konserwatywnego premiera Johna Majora (1994 -1997). Soames groził Dianie, że powinna wycofać się ze swojej głośnej kampanii na rzecz zaprzestania stosowania min lądowych w krajach trzeciego świata, ostrzegając ją, że „wypadki się zdarzają”. Soames jest dyrektorem Aegis Defence Services – brytyjskiego prywatnego kontraktora z zagranicznymi oddziałami w Afganistanie, Bahrajnie, Iraku, Kenii, Nepalu i Stanach Zjednoczonych. Jak wynika z materiału wideo wydanego w 2005 roku, najemnicy z Aegis brali udział w masowym ostrzale i mordowaniu irackich cywilów w czasie operacji Iracka Wolność.
  • Według książki „Kobiety w parlamencie”, wydanej w 2005 roku, Soames został nazwany „najbardziej seksistowskim” posłem, a kilka posłanek stwierdziło, że zwracał się do nich z wulgarnymi uwagami. W innych oskarżeniach o molestowanie seksualne sugerowano, że gdy kobiety zabierają głos w parlamencie, Soames często wykonuje rękoma gesty sugerujące kobiece piersi, aby rozproszyć ich uwagę.

Nicholas Soames – odrażający egzemplarz człowieka

Jeśli w tym doskonałym filmie dokumentalnym Keitha Allena z zakresu dziennikarstwa śledczego jest błąd, to jest nim nacisk kładziony na rolę brytyjskiej monarchii w morderstwie. Jest mało prawdopodobne, żeby brytyjska rodzina królewska odgrywała znaczącą rolę w zabójstwie Diany i Dodiego, ponieważ jej członkowie od wieków nie mają znaczącej pozycji w Wielkiej Brytanii. Od czasu de facto końca monarchii absolutnej w Anglii na przełomie XVIII wieku rola brytyjskiej rodziny królewskiej sprowadza się jednie do służenia interesom ustalonych władz, czyli „elity”.

Diana i Dodi zostali zamordowani w celu „ochrony brytyjskiej monarchii” jedynie o tyle, o ile dalsze istnienie monarchii brytyjskiej jest ważne dla „elity”, ponieważ nadaje legitymację ich roszczeniom do „naturalnej” lub „wyświęconej przez Boga” wyższości nad gorszym motłochem. Poza wszystkim innym, jest to królowa, która ​​powołuje rządy i nadaje wybrańcom stan szlachecki, tytuły i inne „wyróżnienia”, a tym samym potwierdza królewską legitymizację zaszczyconych i powołanych. Oczywiście, za kulisami, to rząd „Jej Królewskiej Mości” (czyli „elita”) doradza monarchini, kto co dostaje i kiedy. Bez tego królewskiego przepychu i oprawy nadawanie tytułów przez jednych obywateli innym obywatelom będzie w oczach całego świata wyglądać jak napompowywanie się nic niewartych biurokratów daleko wykraczające poza ich stan. A naród może nie być tak chętny do usankcjonowania tego.

Rozwód Diany z Charlesem, jej wiszące w powietrzu małżeństwo z Dodim al-Fayedem (muzułmanin) oraz prawdopodobieństwo, że może ona zdemaskować niektóre z mało królewskich afer wewnątrz Zamku królewskiego w Windsorze, zagrażało publicznemu wizerunkowi, reputacji i samemu istnieniu brytyjskiego królewskiego establishmentu, ale zagrożenie to było najbardziej odczuwalne wśród wysokiego szczebla sekurokratów w Whitehall i różnej maści pedofili, którzy zazdrośnie strzegą swoich nadmiernych przywilejów i stylu życia.

Dodi al-Fayed był filmowcem (wyprodukował nagrodzone wieloma Oskarami „Rydwany ognia”). Jego ojciec był zamożnym człowiekiem. Gdyby jemu i Dianie pozwolono żyć, możemy sobie tylko wyobrażać, za jakiego rodzaju filmy – fabularne lub dokumentalne – mógłby się zabrać, z Dianą, jako żoną i źródłem inspiracji. Biorąc pod uwagę szczery i pełen współczucia charakter Diany oraz jej wystąpienia i apele znane całemu światu – co mogłaby powiedzieć lub zrobić, co mogłaby osiągnąć, gdyby żyła? Przy jej popularności na całym świecie i miliardach ludzi, słuchających, co ma do powiedzenia, być może ostatnie 16 lat, które przyniosły nam niekończącą się „wojnę z terrorem”, inwazje, rzeź niewinnych i instytucję globalnego państwa policyjnego, byłyby inne?

Przypuszczam, że nigdy się nie dowiemy.

Ale jest to oczywiście smutny obraz charakteru i struktury naszego współczesnego społeczeństwa, kiedy ​​otwarte i pełne miłości serce w połączeniu z naturalną i powszechną popularnością, jest przez naszych solidnie okopanych „liderów” postrzegane jako tak poważne zagrożenie, że w ramach „rozwiązania problemu” ich umysły niezmiennie zwracają się ku morderstwu i zatuszowaniu go. Wygląda na to, że właśnie to się stało w przypadku Diany, a ona na pewno nie była pierwszą taką ofiarą. Ta konkretna historia doraźnego zamachu na popularnego bohatera wcale nie jest nowa. Jednym z takich bohaterów był Juliusz Cezar, a w ciągu ostatnich 2000 lat było też wielu innych. Niestety, życie każdego z nich wydaje się opowiadać tę samą historię o niespełnionym własnym potencjale, o milionach ludzi, których mogli zainspirować, i o ludzkim społeczeństwie w ogólności.

Sami obejrzyjcie film dokumentalny “Unlawful Killing” [do obejrzenia na stronie SOTT.net, WordPress niestety nie zezwala]:

[03-09-2013: Wideo usunięte na żądanie właściciela praw autorskich]

Unlawful-killing-Diana

kliknij, żeby przejść na stronę SOTT.net – FILM USUNIĘTY NA ŻĄDANIE WŁAŚCICIELA PRAW AUTORSKICH

Uwaga od redaktorów Sott.net: Dwa tygodnie po opublikowaniu filmu otrzymaliśmy wezwanie do zdjęcia go ze strony od osoby podpisującej się ‘Deborah Sykes’ z firmy producenta ALLIED STARS FILMS, będącej własnością Mohameda Al-Fayeda. Przeczytajcie, dlaczego ten film został ocenzurowany. Zajrzyjcie też tutaj.

Czytelnicy wciąż jednak mogą ściągnąć sobie ten film z sieci.

„Najważniejsze kroki w kierunku upadku społeczeństwa i zniszczenia planety obejmują takie rzeczy, jak zabójstwa, które zostają powszechnie akceptowane. Kiedy już nikt się im nie sprzeciwia, gotowy jest następny etap „.

– –

Ten artykuł jest przekładem oryginału zamieszczonego w języku angielskim na stronie:

dokonanym przez polskich tłumaczy z grupy QFG – edytorów blogu PRACowniA.

Materiał ten został opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego własnością. Zezwala się na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania oryginalnego źródła i autora oraz żródła przekładu.

Dodatkowe informacje uzyskasz pisząc na adres: pracownia-iv@o2.pl

18 komentarzy »

  1. Dorzuciłbym od siebie o ezoterycznych odniesieniach w tym wypadku, wygląda (-ło by) to na ofiarę. Sporo o tym mówił David Icke, o ile pamiętam Alex Jones chyba też wspominał. I standardowo – jeżeli nawet 10% z tego jest prawdą, to jest średnio wesoło.

    Komentarz - autor: Sonial — 31 Sierpień 2013 @ 20:51

  2. @Sonial

    Nie rozumiem. Co w.w. mają wspólnego z ezoteryką i o jakiej ofierze mówisz?

    Komentarz - autor: iza — 1 Wrzesień 2013 @ 21:29

  3. Brytyjczycy mają długą tradycję nierozwikłanych mordów na tle politycznym – że wspomnę choćby śmierć gen. Sikorskiego w Gibraltarze, więc wersja zamachu jest więcej, niż prawdopodobna.

    Komentarz - autor: RKL — 2 Wrzesień 2013 @ 06:49

  4. Księżna Diana jak widać była jedyną sprawiedliwą w całych tych strukturach władzy i monarchii tego świata. Wyjątkową wśród kobiet przy władzy, zupełnie jak matka boska… Ludzie. Zginęła, bo była niewygodna, bo miała tajemnice władzy. Ale zapominacie zapytać, co robiła, by te tajemnice posiąść. Jak znalazła się w tych kręgach. I nie była jedyną, która zginęła w ostatnich kilkunastu latach. Śmierć jest śmiercią, jeśli jest wygodna władzy to po stokroć pytanie o przyczyny i sprawców nic nie da.
    Jedyne, co osiągacie to sprawienie dziwnego wrażenia, że wśród ludzi u władzy zdażają się krystalicznie dobre wyjątki. Naiwne, to i niedorzeczne.
    Zginęła podobnie jak Juliusz Cezar. To porównanie… A może podobnie do arcyksięcia Ferdynanda? I powinniśmy się cieszyć, że nie wybuchła I wojna światowa bis?
    Sugerowanie, że tyle dobrego mogliby zrobić z Dodim… Mogliby również zrobić wiele złego, albo nie zrobić zupełnie nic. NIe ma jej i nie dowiemy się, co mogła zrobić. Bo nie zrobiła.
    Kreowanie Jej na nową matkę boską to tylko podążanie krok za krokiem po śladach, jakie przygotowali wam planiści z NWO.
    A wy łykacie jak młode pelikany…
    Trochę krytycyzmu…

    Komentarz - autor: Gaare — 2 Wrzesień 2013 @ 11:37

  5. @Gaare

    Stawianie pytań jest zasadne. Udzielanie na nie odpowiedzi (biorąc pod uwagę kontekst sytuacyjny) ze 100% pewnością byłoby niedorzeczne.
    Autor artykułu takich pewnych odpowiedzi nie daje. Nie zauważyłeś?

    Komentarz - autor: Magia — 2 Wrzesień 2013 @ 13:35

  6. @ Iza
    Mówię o jej śmierci jako ofierze, czyli, że ona nie zginęła przypadkowo w tym miejscu i o tym czasie. Niektórzy twierdzą, że została złożona w ofierze. Proponuję posłuchać/obejrzeć Davida Icke, Alexa Jonesa. Jeden z filmów o tej tematyce to „Esoteric Agenda”, ogólnie jest kilka dokumentów filmowych o tym temacie.

    Komentarz - autor: Sonial — 3 Wrzesień 2013 @ 11:57

  7. @ Sonial

    Mówię o jej śmierci jako ofierze, czyli, że ona nie zginęła przypadkowo w tym miejscu i o tym czasie. Niektórzy twierdzą, że została złożona w ofierze.

    Jacy „niektórzy” i na jakiej podstawie?

    Proponuję posłuchać/obejrzeć Davida Icke, Alexa Jonesa.

    Nie, dziękuję.
    Alex Jones: Prawicowy wichrzyciel kreujący „poszukiwaczy prawdy” na wariatów
    Przewlekłe kłamstwa: Trwały wpływ dezinformacji

    Komentarz - autor: iza — 3 Wrzesień 2013 @ 12:29

  8. No to by było na tyle. SOTT.net musiał usunąć film – patrz notka Redakcji na dole artykułu.

    W wielkim skrócie, producent został wezwany do usunięcia z filmu 87 scen pod groźbą procesów o zniesławienie. Nie zgodził się i nie udało mu się załatwić ubezpieczenia dla dystrybutorów w UK i Francji, które by ich chroniło. Dlatego film stał się kolejnym „półkownikiem”, prawdopodobnie na zawsze.

    Dlaczego problemem byli brytyjscy i francuscy dystrybutorzy, a nie amerykańscy? Otóż USA mają znacznie łagodniejsze ustawodawstwo w zakresie zniesławienia i to osoba wnosząca sprawę (rzekomo zniesławiona) musi udowodnić, że rzeczone treści są niezgodne z prawdą. Pozostawia to więcej miejsca na wolność słowa. W tym wypadku, to „elity” brytyjskie musiałyby udowodnić, że zostały niesłusznie „pomówione” lub fałszywie przedstawione w filmie. W UK i Francji (i w Polsce, o ile wiem) rzecz się ma odwrotnie i to oskarżony o zniesławienie musi dowieść – ponad wszelką wątpliwość – swoich racji, żeby zostać uniewinnionym. Znacznie więc łatwiej o cenzurę niepożądanych treści.

    Komentarz - autor: iza — 3 Wrzesień 2013 @ 14:07

  9. @iza
    ale dzięki temu o wiele trudniej pomówić kogoś i zniszczyć życie wyssanymi z palca oskarżeniami. W życiu jest tak, że plotka/kłamstwo/pomówienie dociera do szerokiego kręgu ludzi, przeprosiny i sprostowanie już nie. Jak to mówią – sprawa się wyjaśniła, ale smród pozostał.
    Dlaczego więc nie umieścić filmu na amerykańskim serwerze?

    USA tak chętnie niesie swoją demokrację krajom arabskim. Czemu nie dać choć cienia tej demokracji Europie i nie pozwolić obejrzeć tego filmu z serwera amerykańskiego?

    Poza tym w Polsce osoba pomawiająca/publikująca musi wykazać się tym, że informacje mają sprawdzone, wiarygodne źródło. Co do prawdziwości publikowanych treści obroną jest prawo prasowe (inaczej, niż w USA) i wyższy użytek publiczny.

    No i jeszcze jedno pytanie- dlaczego autor nie umieści filmu w sieci P2P – jeśli chodzi mu o pokazywanie „prawdy” to p2p jest do tego najlepszym miejscem. Ale z p2p nie płyną kredyciki na konto….

    Co do Alexa Jonesa – pierwszy podany przez ciebie link jest do twojego własnego artykułu. Nawet w tak pogardzanym przez ciebie środowisku jak medycyna cytowanie samego siebie postrzegane jest w podobny sposób jak puszczenie bąka w towarzystwie.

    Albo to poziom strony spada, albo był zawsze taki sam…

    Powodzenia w poszukiwaniu „prawdy:…

    Komentarz - autor: gaare — 5 Wrzesień 2013 @ 02:29

  10. @Iza
    Podałaś link do własnego artykułu, cytujesz samą siebie? Przecież to nawet u medyków i w big farmie uznawane jest za uchybienie i nietakt.
    Poza tym – jeśli nie można na komercyjnym serwerze filmu umieścić – czemu nie umieścić w sieci p2p? Prawdy wtedy nie dałoby się zatrzymać. Tylko $ nie wpadną na konto (choć system donacji też się sprawdza). Chyba że ta prawda jest tak prawdziwa, że jej udowodnić się nie da (o „ponad wszelką wątpliwość” nie ma co w ogóle mówić – ostatecznym i najwyższym biegłym jest sąd i on ocenia, czy ma, czy nie wątpliwości). W każdym razie nie rozumiem, dlaczego film stał się leżakiem, skoro mógł być kolportowany w p2p i żyć życiem swym…

    Komentarz - autor: Gaares — 5 Wrzesień 2013 @ 10:55

  11. gaare

    ale dzięki temu o wiele trudniej pomówić kogoś i zniszczyć życie wyssanymi z palca oskarżeniami. W życiu jest tak, że plotka/kłamstwo/pomówienie dociera do szerokiego kręgu ludzi, przeprosiny i sprostowanie już nie. Jak to mówią – sprawa się wyjaśniła, ale smród pozostał.

    Każda z opcji ma swoje dobre i złe strony. W takiej sytuacji treba się zastanowić, co jest mniejszym złem/lepszym dobrem. Moim zdaniem jest nim amerykańska wersja. Jest to karanie winnych, a nie związywanie rąk wszystkim. Tak, trudniej jest prywatnym osobom obronić się przed pomówieniami, ale mogą swoimi czynami dowieść, że pomówienia są właśnie tym, pomówieniami. Ludzie, którzy sądzą po czynach, a nie po słowach, i nie wierzą ślepo we wszystko, co gdzieś przeczytają albo „co wieść gminna niesie”, łatwo się zorientują. Zaś na opinii idiotów nie powinno nam tak bardzo zależeć, zgodzisz się? Druga opcja równa się cenzurze prewencyjnej i może wyrządzić szkody o skali ogólnospołecznej.

    Dlaczego więc nie umieścić filmu na amerykańskim serwerze?

    USA tak chętnie niesie swoją demokrację krajom arabskim. Czemu nie dać choć cienia tej demokracji Europie i nie pozwolić obejrzeć tego filmu z serwera amerykańskiego?

    No i jeszcze jedno pytanie- dlaczego autor nie umieści filmu w sieci P2P

    Albo nie przeczytałeś uważnie, albo nie zrozumiałeś. Nad producentem ciąży 87 zarzutów. Jeśli dopuści do prezentacji filmu albo upublicznieniu go w necie, nie „dokładając wszelkich starań”, żeby film został natychmiast zdjęty, dostaje wezwanie do sądu. Dlatego film jest zdejmowany z serwerów, wszystko jedno, gdzie są umiejscowione, jeśli tylko uda się mu przekonać tych, co film udostępniają. P2P to inna sprawa i tam film jest dostępny. Także na serwerach, których właściciele nic sobie nie robią z otrzymanych wezwań do zdjęcia filmu. On śle im wezwania do usunięcia i jest w oczach prawa czysty, oni wyrzucają je do kosza. Jedni mogą sobie na to pozwolić, inni nie, z różnych przyczyn.

    Co do Alexa Jonesa – pierwszy podany przez ciebie link jest do twojego własnego artykułu.

    To nie jest mój artykuł, nie zauważyłeś? To zajrzyj jeszcze raz. A nawet gdyby był mój, cóż by było złego w skierowaniu czytelnika tam, gdzie są wszystkie potrzebne odnośniki i wyjaśnienia, zamiast wyłuszczać mu to wszystko w komentarzu? Chyba nie pomyślałeś stawiając ten zarzut?

    I niepotrzebnie się powtarzasz. Drugi komentarz nie dodał nic nowego. Powtarzanie nonsensów nie zmienia ich kwalifikacji.

    Komentarz - autor: iza — 5 Wrzesień 2013 @ 19:59

  12. co do nieprzejmowania się zdaniem idiotów to się z tobą nie zgodzę. Bo to idioci składają się na społeczeństwo i jeśli wg ciebie ich zdanie jest ówno warte, to wiedz, dlaczego ministerstwo zdrowia za nic ma twoje poglądy na temat szczepionek. poza tym – trudno swoimi czynami dowieść, że np. nie jest się pedofilem, albo przysłowiowym wielbłądem.
    Nie wiem, czy miałaś kiedykolwiek do czynienia z logiką – taką dziedziną nauki/filozofii – wg tej nauki niemożliwym jest udowodnić brak czegoś, czy nieistnienie czegoś. Więc jak chcesz dowieść np. że nie stałaś za zabójstwem Diany, czy Małej Madzi z sosnowca? Możesz dowieść, kto to zrobił i metodą wykluczenia próbować udowadniać, ale znów logika powie ci – udowodniłaś coś innego, nie udowodniłaś braku, czy nieistnienia.

    Jeśli film jest w sieci p2p to dlaczego nie ma tego w artykule? poza tym z tego, co napisałaś:
    „W wielkim skrócie, producent został wezwany do usunięcia z filmu 87 scen pod groźbą procesów o zniesławienie.”- został wezwany do usunięcia filmu, czy scen. Ma postawione zarzuty, czy może mieć postawione zarzuty? Film jest dostępny w sieci, czy nie jest dostępny w sieci.

    Ponadto jeśli znasz choć odrobinę historii, zobaczysz że nie wszystkie tezy postawione przez Icke nt. śmierci Diany są wyssane z palca.

    Nie napisałem, że popełniłaś przestępstwo cytując siebie jako poparcie swoich poglądów – masz do tego prawo i nie jest to karalne, ani nawet moralnie naganne. Ale w świecie, gdzie ludzie publikują coś, co ma wartość i pokrycie w faktach, badaniach, śledztwach – cytowanie samego siebie jest nietaktem. To tyle.

    masz rację – niezależnie ile razy siebie samą zacytujesz- nonsens będzie nonsensem.

    Komentarz - autor: Gaare — 5 Wrzesień 2013 @ 21:38

  13. i jeszcze jedno- Izo- szczepionki są wg niektórych mniejszym złem, gmo jest mniejszym złem, kontrola populacji jest mniejszym zlem, Ale etyka mówi jasno – jest dobro i zło. nie można wybrać mniejszego zła, bo nadal wybiera się zło. Świat jest spolaryzowany i chyba straciłaś poczucie kierunku i odniesienia, jeśli wydaje ci sie, że „mniejsze” zło przestaje być złem.
    Złem są pomówienia.
    Jeśli mówisz prawdę- potrafisz ją obronić dowodami i faktami… Inaczej to tylko domysły, plotki, pomówienia.
    Dziennikarstwo ma na celu przedstawianie faktów, jak najmniej opracowanych. Fakty można ze sobą zestawiać – jak łączenie punktów – ale jeśli na jakąś tezę nie masz dowodów – jest to tylko hipoteza a nie fakt.

    Komentarz - autor: Gaare — 5 Wrzesień 2013 @ 21:44

  14. Nie wiem, czy miałaś kiedykolwiek do czynienia z logiką – taką dziedziną nauki/filozofii – wg tej nauki niemożliwym jest udowodnić brak czegoś, czy nieistnienie czegoś.

    Źle trafiłeś. Oczywiście, że jest możliwe. Nie zawsze i nie wszystkiego, ale to, co powiedziałeś powyżej, jest kłamstwem.
    Nie istnieje liczba naturalna, która jest wielokrotnością Pi.
    Nie istnieje granica ciągu -1, 1, -1, 1, -1, 1, ……
    Nie istnieje zbiór wszystkich zbiorów.

    To akurat arytmetyka i teoria mnogości, takie dziedziny matematyki, też nauki.

    Jeśli film jest w sieci p2p to dlaczego nie ma tego w artykule?

    Kłócisz się dla samego kłócenia się?
    W artykule (a dokładniej, w notce Redakcji) jest napisane, że film jest dostępny w sieci, bez wyszczególnienia, gdzie. Kto chce, ten poszuka i znajdzie.

    poza tym z tego, co napisałaś:
    “W wielkim skrócie, producent został wezwany do usunięcia z filmu 87 scen pod groźbą procesów o zniesławienie.”- został wezwany do usunięcia filmu, czy scen. Ma postawione zarzuty, czy może mieć postawione zarzuty? Film jest dostępny w sieci, czy nie jest dostępny w sieci.

    Do usunięcia scen.
    Sprawa jest w zawieszeniu. Jak długo film nie jest wyświetlany i/lub powszechnie dostępny. W artykule są linki do informacji na ten temat.
    Jest dostępny w sieci. Jest o tym notka w artykule.

    Na marginesie, proszę, zredukuj ilość kont na Pracowni do jednego, bo już się gubię, z którym alter ego rozmawiam.

    Komentarz - autor: iza — 6 Wrzesień 2013 @ 11:58

  15. nie mam konta na pracowni.
    co do arytmetyki – podałaś tezę – nie dowód.
    Teraz spróbuj to udowodnić.

    Nie kłócę się – zadaję pytania i dyskutuję. Jeśli poczułaś się kłócona – mniej agresji i więcej spokoju i znów będziesz dyskutować. Ja kłótni nie mam w zwyczaju, nie mój temperament.
    Zadaję pytania – bo nieścisłości wyniknęły – albo w mojej interpretacji, albo w twoich słów. Jeśli w mojej interpretacji, to proszę, o najmądrzejsza – oświeć mnie głupiego.
    Jeśli w twoich słowach – sprostuj.

    I dalej, jak to bóstwa mają w zwyczaju, nie odpowiadasz na zadane pytania. Choć nie musisz, prawda? Słowa krytyki (zwłaszcza te poniżej poziomu) można najnormalniej w świecie ignorować i świat znów jest piękny.

    Co do problemów ze zgubieniem się – nie wiem, ile masz alter ego, ale poproś, niech się przedstawi. Będziesz wiedziała z którym rozmawiasz. A wiesz, którym alter ego odpowiadasz?

    Więcej dystansu.

    P.S.
    Z tego co wiem, to Diana zrobiła tak dobrą robotę w dziedzinie pomocy ubogim za pieniądze korony, czyli za pieniądze zarobione na mordowaniu, handlu narkotykami, bronią i generalnie dzięki imperialistycznym zabiegom jej jakże bogatej i wielkiej rodziny.
    Ja bym się zastanowił.

    To tak, jak czekolada w kształcie SSmana za okupacji w Polsce.

    Komentarz - autor: Gaares — 6 Wrzesień 2013 @ 15:12

  16. @ Gaares
    Kłamiesz i manipulujesz.

    Komentarz - autor: iza — 6 Wrzesień 2013 @ 17:07

  17. „Nie wiem, czy miałaś kiedykolwiek do czynienia z logiką – taką dziedziną nauki/filozofii – wg tej nauki niemożliwym jest udowodnić brak czegoś, czy nieistnienie czegoś.”

    He he he.. .
    He he…
    Ahahahaha hahha…
    No sorki…
    Chciałem tylko sprostować, że logika nie jest „taką dziedziną nauki/filozofii” a integralną, rzekłbym podstawową częścią matematyki.
    A na takiej analizie matematycznej co trzecie zadanie to konieczność udowodnienia sprzeczności (braku rozwiązań).

    Ale do rzeczy – wiadomo, że są ludzie, którzy kochają oszukiwać. Do tego stopnia, że tworzą własne teorie, hipotezy czy wnioski i podają je jako prawdy objawione. Wystarczy że zabłądzą na tereny królowej nauk i można udowodnić brak ich faktycznej wiedzy.
    Może dlatego twierdzą, że to niemożliwe, bo cała ich życiowa filozofia bierze wtedy w łeb.

    Komentarz - autor: Michał Wolski — 7 Kwiecień 2014 @ 12:27

  18. A na takiej analizie matematycznej co trzecie zadanie to konieczność udowodnienia sprzeczności (braku rozwiązań).

    🙂 Zabawa zaczyna się wtedy, kiedy się nie daje – wtedy powstają „dwie matematyki”. 🙂 Przykład: hipoteza continuum (lub równoważny jej słynny pewnik wyboru). No i są jeszcze inne, niedwuwartościowe logiki (np. logika wielu światów), a nawet nieskończeniewielowartościowe (co to ma wspólnego z logiką?). To niby którą „taką dziedzinę nauki/filozofii” mamy tu zastosować, hę?

    A tak poza tym, trudno rozmawiać z kims, dla kogo „Świat jest spolaryzowany”, bo jego świat jest bardzo ubogi, istnieje tylko czarne i białe i delikwent pozostaje ślepy na wszelkie odcienie pomiędzy. Nie do przyjęcia dlań jest zasada: jest ‚dobro’, ‚zło’ i konkretne okoliczności, które decydują o tym, co jest w danym momencie/sytuacji dobre, a co złe). Innymi słowy, jest to najczęściej osobnik o osobowości autorytarnej (authoritarian follower). A z takim nie pogadasz, a jak mimo to spróbujesz, to na Ciebie doniesie.

    Komentarz - autor: iza — 7 Kwiecień 2014 @ 15:13


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: