PRACowniA

2 kwietnia 2013

Zatłoczone niebo

Timothy C. Trepanier
Sott.net
1 marca 2013 21:41 CST

Jesienią 2012 roku wydawnictwo Red Pill Press opublikowało książkę The Apocalypse: Comets, Asteroids and Cyclical Catastrophes (Apokalipsa. Komety, asteroidy i cykliczne kataklizmy) autorstwa Laury Knight-Jadczyk. Na książkę złożyły się zamieszczone w Internecie eseje na temat komet, asteroid, meteorów i bolidów, które zapisały się na kartach naszej historii, oraz cyklicznej natury wizyt tych ciał niebieskich w naszym układzie słonecznym. Jeden z tych esejów zawiera obszerną chronologię spotkań z tymi obiektami. Choć lista nie jest wyczerpująca, bowiem wiele takich spotkań prawdopodobnie nie zostało w dawnych czasach odnotowanych, to jest na tyle kompletna, na ile możliwe było dotarcie do zapisów historycznych i literackich od czasów starożytnych do obecnych.

Niniejsze wideo przedstawia skrót owej chronologii, zaczynając od 10 700 r. p.n.e. i powstania słynnych formacji Carolina Bays aż po bardzo niedawny napowietrzny wybuch bolidu nad Czelabińskiem w Rosji 15 lutego 2013 r. Za tło posłużyła muzyka klasyczna, a na część wizualną składają się fragmenty nagrań wideo, zdjęć i obrazów prawdziwych obserwacji.

Film Zatłoczone niebo można potraktować jako elementarny wstęp do szczegółowej analizy i skrupulatnych badań przedstawionych w tekstach Laury Knight-Jadczyk, m. in. w książkach Secret History of the World i Comets and the Horns of Moses.

© RPP

Autorka wykazuje w nich, że spotkania z obiektami pojawiającymi się w bezpośredniej bliskości Ziemi nie są zdarzeniami mającymi miejsce raz na tysiąc lat –  są cykliczne i wiele razy na przestrzeni historii zaznaczyły się tragicznymi konsekwencjami. Co więcej, kolejna tak fala najprawdopodobniej właśnie nadciąga. Dowodem na to mogą być obserwacje bolidów i dochodzące z nieba huki i grzmoty, których ilość dramatycznie wzrosła w ciągu ostatnich dziesięciu lat.

Zgaście więc światło, załóżcie słuchawki, włączcie opcję pełnoekranową i  – obejrzyjcie przedstawienie!

Timothy C. Trepanier jest wieloletnim redaktorem Sott.net. Posiada tytuł inżyniera farmacji na University of Alberta i jest współwłaścicielem księgarni Rabbit Hole Bookstore. Mieszka na farmie wraz ze śliczną partnerką i psem. Lubi muzykę, boczek i piosenki o boczku.

– –

Ten artykuł jest przekładem oryginału zamieszczonego w języku angielskim na stronie:

Crowded Skies

dokonanym przez polskich tłumaczy z grupy QFG – edytorów blogu PRACowniA.

Materiał ten został opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego własnością. Zezwala się na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania oryginalnego źródła i autora oraz źródła przekładu.

Dodatkowe informacje uzyskasz pisząc na adres: pracownia-iv@o2.pl

Reklamy

15 Komentarzy »

  1. Przeczytałem, obejrzałem, przynajmniej raz odrobiłem zadanie domowe na czas 😉

    Komentarz - autor: Michał Wolski — 2 kwietnia 2013 @ 12:21

  2. Pytałem o polską wersję tego filmu, brawo dziękuję

    Komentarz - autor: Satro — 2 kwietnia 2013 @ 16:21

  3. O tym, że mamy wokół nas pełno ciał niebieskich, wiele osób wiedziało jako dziecko. Ogólnie rozwijająca się wymiana informacji, dzięki mediom, tj tv, internet, pozwala teraz większej masie ludzi dostrzec to zagrożenie. Uważam, że powinien to być cel, który złączy światowe społeczeństwo w jednym celu i zakończy wojny i mało istotne spory. Najważniejsza powinna być planeta Ziemia, bo jeśli Ziemi się dostanie to i nam, nie zależnie od tego czy jesteśmy muzułmaninem katolikiem, buddystą, ateistą, białym, czarnym, żółtym, gejem, transem, kobietą, mężczyzną itd, itd. Dla tego prawdopodobnie globalizacja jest przyszłością i nie zatrzymamy tego. My jako jednostki, ewolucją naszych poglądów możemy uszlachetniać naszą moralność i wspierać dobre cele. Wszystko dzięki wymianie informacji. 😉

    Komentarz - autor: video — 5 kwietnia 2013 @ 12:44

  4. @video – bez rozpowszechnienia wiedzy o psychopatii wszystko o czym piszesz to mrzonki – a obecna globalizacja to nie jest projekt zdrowych ludzi dobrej woli. Tobie też polecam lekturę ponerologii, bo że tak powiem nie namalujemy dobrze świata jak pędzel będą trzymać daltoniści.

    Komentarz - autor: Satro — 5 kwietnia 2013 @ 14:32

  5. Zadam pytanie czemu? 5 razy po każdej twojej odpowiedzi 5 razy padnie czemu, a ty tu odpowiesz. Zasada 5 x czemu. Czy przed urodzeniem, byłeś tym, kim będziesz po śmierci ?

    Komentarz - autor: video — 5 kwietnia 2013 @ 23:31

  6. Nie rozumiem do czego zmierzasz. Powiedzmy, że żyjąc na Ziemi mamy ograniczoną świadomość którą możemy zwiększać, między śmiercią a narodzinami mamy świadomość wszystkiego – mozesz sobie przyjąć odpowiedź „tak”. I co z tego?

    Komentarz - autor: Satro — 6 kwietnia 2013 @ 12:00

  7. Nasza świadomość jest ograniczona do minimum. W życiu rozumiemy tylko to co nie zbędne jest nam do przetrwania i troszeczkę po nad co nas inspiruje do poznania. Ja na to pytanie miałem odpowiedź nie dawno, że nie, ponieważ w ciągu życia pozostawiam po sobie zapis w pamięci wszechświata. Zatem po śmierci jesteśmy czymś co istniało, a przed śmiercią po prostu nie istnieliśmy. Ale tak na prawdę to tylko jakaś odpowiedź? Czy słuszna? Matematyka i fizyka w ostatnich latach udowodniła nam, że to co niezmienne pływa jak chce, przetwarza się etc. Nie można mieć pewności, a pogląd? może być dziś mądry jutro głupi. Odnośnie tematu: wydarzenia w znanym nam od tysięcy lat obszarze kosmosu zostały zapisane na skałach, w księgach i przekazach przodków. Wiemy już że wszystko jest cykliczne i się powtarza, ale wiemy tez że jest chaos i zupełnie nieprzewidywalne ciągi zdarzeń. Dlatego rolą człowieka jest nie zastanawiać się nad tym czy uderzy w nas asteroida, wleci do układu jakaś planeta itp. tylko założenie że prędzej czy później będziemy musieli stawić czoła temu problemowi i przygotowanie się na „gościa” z kosmosu tak by uchronić nasza cywilizację, planetę przed zagładą. Tym czasem jesteśmy skłóceni gospodarczo, ideologicznie, religijnie a nawet po sąsiedzku. Więc nasza drogą powinno być dążenie do wspólnoty, która odrzuci zabobony, skupi się na nauce i stworzy silną społeczność jednolitą, której działania doprowadzą nas do naszego ziemskiego królestwa niebieskiego.

    Komentarz - autor: video — 7 kwietnia 2013 @ 10:25

  8. Dalej nie rozumiem jakie tu ma znaczenie to czym byliśmy/będziemy przed/po śmierci. Tu na Ziemi, na tym teatrze zdarzeń zdobywana wiedza jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. A od czasu do czasu reset – dorobek ginie wraz z dużymi masami ludzkimi. Bo powtarza się schemat z mniejszościami psychopatycznymi nadającymi kierunek działań większości, nieświadomej destrukcyjnych mechanizmów psychopatii. Tylko świadoma tego większość wybrałaby elity bez defektów poznawczych, które mogłyby jak to piszesz działać na rzecz ochrony i ciągłości cywilizacji. Wspominasz o skłóceniu w kilku obszarach – a kto niby tworzy mechanizmy gospodarcze, wybiera obowiązujące ideologie, paradygmaty naukowe i dogmaty religijne – a na stworzone przez to problemy podsuwa „najlepsze rozwiązania”? Tam od zawsze glną psychopaci jak wirusy do żywiciela, nieświadome, że z nim zginą.

    Komentarz - autor: Satro — 7 kwietnia 2013 @ 17:40

  9. Nie ma tu nic do tłumaczenia. Przywołałem zasadę 5xczemu, która wyszukuje w nas błędów myślowych. Niestety większość używa tej zasady dla żartów, tymczasem jest sprawdzona. Nawiązałem również do tego, że nie ważne kto kim jest ponieważ tworzymy strukturę piramidalną. czyli od niziny i do wyżyny egzystencji, przy czym im wyżej tym mniejsza grupa społeczna. Biorąc pod uwagę, że w każdej chwili życie na ziemi naszego gatunku może dobiec końca, w świetle tego spostrzeżenia, powinniśmy przekształcić się w jedną masę, społeczność globalną. Obecny rynek nie będzie trwał wiecznie. Wejdą nowe mechanizmy. Problem stanowi ogólne zacofanie ideologiczne. Każda próba przekonania ludzi zamkniętych w swoim świadku rodzi ich agresję, ze chcemy zmienić ich światopogląd. Czy wyścig zbrojeń jest dobry? Nie ale jeśli mamy tak wadliwy system gospodarczy i różne interesy wielkich mocarstw, nie było lepszego mechanizmu rozwoju człowieka. Całość dyktuje strach. Jesteśmy ciągle bombardowani informacjami, które stwarzają w nas lęk, który napędza gospodarkę i technikę. W moim założeniu powinniśmy przestać się bać siebie na Ziemi. Tylko zagrożeń kosmosu, inwazji obcych itp. Z informacji jakie chłonne z internetu zbudowałem teorię, że wszystko jest następstwem czegoś i prawdopodobnie na nic nie mamy wspływu. A świadomość że wpływamy na przyszłość jest być może tylko iluzją. Nie wiem co mam Ci napisać. Po prostu pofilozofowałem sobie bo miałem okazję 😉

    Komentarz - autor: video — 7 kwietnia 2013 @ 19:11

  10. Twoje wypowiedzi są chaotyczne i niespójne, a wszystkich informacji to lepiej nie chłoń tylko selekcjonuj, weryfikuj i porządkuj.

    Komentarz - autor: Satro — 7 kwietnia 2013 @ 23:21

  11. Wszechświat jest chaosem, mówiąc o dobru dziecka, mówimy o pieniądzach. mówiąc o śmierci mówimy o życiu. etc..wszystko jest powiązane ze sobą chociaż wydaje się nie na temat. Błędem jest interpretacja otaczającego nas świata na jeden sposób i próba uporządkowania go po swojemu. Po prostu poruszyłem kilka tematów w jednym, nie nadążyłeś, albo faktycznie źle to ująłem. Ciężko jest wypowiadać się na jeden temat nie mając jakby wiedzy na inny. Często ludziom się wydaje że mają odpowiedź zbudowaną na bazie tego właściwego argumentu. Tymczasem, często się mylimy. Nie możesz pisać o chaosie w moim pisaniu, jeśli nie zrozumiałeś istoty mojego myślenia. Każdy jest inny. Jeśli mogę wiedzieć, Czytając książki nie koniecznie stajesz się mądrzejszy, tylko przyjmujesz czyjś światopogląd, idąc za tym tokiem rozumowania, każdy z nas jest mądry na swój sposób, i dopasowuje się do sytuacji. Dlatego mamy ideały, walczymy ze sobą, a tak na prawdę nie ma o co. Preferujesz rozmowy z marzycielami, racjonalistami czy ludźmi dla których schemat życia opiera się na filozofii teizmu?

    Komentarz - autor: video — 8 kwietnia 2013 @ 13:28

  12. @Satro xle napisałem. chodziło o porównanie , czym jesteśmy przed urodzeniem i czym po śmierci. życie to tylko przerwa w nieistnieniu?

    Komentarz - autor: video — 8 kwietnia 2013 @ 13:35

  13. @video

    „Po prostu pofilozofowałem sobie bo miałem okazję…”

    Ta przestrzeń jest zarezerwowana na dyskusję o zatłoczonym niebie, uszanuj to proszę. Z góry dzięki.

    Komentarz - autor: koliber — 8 kwietnia 2013 @ 13:55

  14. przepraszam.

    Komentarz - autor: video — 8 kwietnia 2013 @ 13:58

  15. @video

    @Satro xle napisałem. chodziło o porównanie , czym jesteśmy przed urodzeniem i czym po śmierci. życie to tylko przerwa w nieistnieniu?

    To chyba zależy od światopoglądu. Dla mnie, na przykład, życie to szkoła – lekcja za lekcją. Albo przechodzimy do następnej klasy, albo nie przechodzimy, w zależności od tego, jak się przykładamy do nauki. W tej szkole nie da się oszukiwać ani ściągać, to znaczy można, wielu to robi, ale ci stają się „pokarmem dla Księżyca” albo „snem w ‚przeszłości'”:

    Życie jest religią. Doświadczenia życiowe odzwierciedlają sposób, w jaki wchodzi się w relacje z Bogiem. Ludzie śpiący są ludźmi małej wiary w swych relacjach z kreacją i wszystkim, co stworzone. Niektórzy myślą, że świat istnieje po to, by mogli go przezwyciężyć, zignorować lub wyłączyć. Dla nich świat przestanie istnieć. Staną się dokładnie tym, co sami wnoszą w życie. Staną się jedynie snem w ‚przeszłości’. Ci, którzy zwracają dokładnie uwagę na otaczającą ich obiektywną rzeczywistość, staną się rzeczywistością ‚Przyszłości’.
    ~ Kasjopeanie, 28-09-2002

    Komentarz - autor: iza — 8 kwietnia 2013 @ 21:52


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: