PRACowniA

26 marca 2013

Kościół jest i zawsze był w sojuszu z despotą

Bill Van Auken
World Socialist Website
16 marca 2013 00:00 CDT

Przez ponad tydzień media zalewały społeczeństwo falą euforycznych komunałów o wyborze nowego papieża przez Kościół rzymskokatolicki.

© Desconocido

To niekończące się celebrowanie dogmatu i rytuału instytucji, która od wieków utożsamiana jest z uciskiem i zacofaniem, nosi znamię głęboko niedemokratycznej natury. Jest odbiciem prawicowego zwrotu całego politycznego establishmentu i odrzuceniem przezeń zasad zapisanych w Konstytucji Stanów Zjednoczonych, w tym zapisu o rozdziale kościoła od państwa.

Jakże dalekie jest to od politycznych ideałów, jakie pobudzały twórców tego dokumentu. Thomas Jefferson całkiem zasadnie uważał, że „w każdym kraju i w każdej epoce kapłan był wrogo nastawiony do wolności. Zawsze jest w sojuszu z despotą, pomagając mu w jego nadużyciach w zamian za ochronę własnych”.

Pogląd Jeffersona – i reakcyjny charakter pochlebczych doniesień medialnych – nie znajdzie lepszego potwierdzenia jak w tożsamości nowego papieża, oficjalnie wysławianego jako wzór „pokory” i „odnowy”.

Człowiek posadzony na papieskim tronie to nie tylko kolejny twardy i bezkompromisowy przeciwnik marksizmu, oświecenia i wszelkiego typu ludzkiego rozwoju, ale i ktoś, kto jest głęboko i bezpośrednio zamieszany w jedną z największych zbrodni powojennej ery – argentyńską „brudną wojnę”.

(more…)

Ogień na niebie i zmiany na ziemi (20 lutego – 20 marca 2013)

(more…)

25 marca 2013

Dekada ludobójstwa w Iraku. Nowe dowody na wykorzystanie szwadronów śmierci.

Po dziesięciu latach Irak leży w gruzach, a nowe dowody potwierdzają wykorzystanie szwadronów śmierci do spreparowania “wojny domowej”.

Joe Quinn
Sott.net
19 marca 2013 15:59 CDT

“Demokratyzacja” Iraku – 19 marca 2003

Dziesięć lat temu, niemal co do dnia, napisałem dla Signs of the Times co następuje:

Właśnie brytyjska Izba Gmin odrzuciła poprawkę i zatwierdziła wniosek stosunkiem głosów 415 do 149. Nie znaczy to, że inny wynik powstrzymałby Stany Zjednoczone, jednak ta decyzja oznacza pełne zielone światło dla ataku na Irak. “Ultimatum” Busha dla Saddama wygasa o północy (GMT) w czwartek (19.00 EST). “Szok i trwoga”  (Shock and Awe) – czytaj: śmierć i zniszczenie – może teraz nadejść w każdej chwili. Mamy najwyżej jeden dzień – jeden dzień na rozmyślanie nad krawędzią przepaści, zanim pochłonie nas wszystkich nadciągająca ciemność.

Jakby dla wykpienia tych, którzy są przeciwko tej nielegalnej inwazji oraz kłamstwom i oszustwom mającym ją usprawiedliwiać, Ari Fleischer powiedział dziś, że nawet gdyby Saddam udał się teraz na wygnanie, USA i tak dokonałyby inwazji. Nie chodzi wcale o BMR, chodzi o dominację i zasadę niszczenia. Być może Ari czuje, że może sobie teraz pozwolić na większą szczerość, kiedy “stało się” i Cheney, Rumsfeld i Blair powiedzieli miłośnikom pokoju, żeby się pieprzyli. Fleischerowi musiało być trudno stać przed kamerami światowych mediów i tak wylewnie kłamać. (A może i nie.)

Trudno mi opisać moje uczucia. Jest silne poczucie nieuchronnego fatum, przemieszane z gniewem wynikłym z narzuconego mi poczucia bezsilności w obliczu szerzącej się psychopatii. Kim są ci ludzie, którzy mogą po prostu zdecydować i pchnąć świat wraz z jego mieszkańcami w “niekończącą się wojnę”, i kim jesteśmy my, że mogli nas przez tyle czasu ogłupiać tak żałosnymi i ledwie skrywanymi kłamstwami, wiedząc, że się odwrócimy i pozwolimy im na to?

Równo dziesięć lat temu amerykańskie i brytyjskie wojsko (z oddziałem tchórzliwych “sprzymierzeńców” na sznurku) rozpoczęło “Operację Iracka Wolność”, inaczej “Shock and Awe”, inaczej “Operacja Zniszczyć Niebezpieczną Infrastrukturę Iraku i Zacząć Ponad Dziesięcioletni Atak na Irakijczyków i Okupację ich Kraju”. Jak dotąd, bezpośrednim skutkiem tego “wyzwolenia” było zamordowanie co najmniej 1,5 miliona irackich cywilów i wysiedlenie z domów co najmniej 5 milionów. To na dodatek do milionów zabitych i doprowadzonych do nędzy i wyniszczenia przez narzucone przez USA sankcje ekonomiczne w poprzedniej dekadzie. Śmiercionośne podkładanie bomb do samochodów trwa do dzisiaj. Jednym słowem, Irak nie był wyzwalany – był niszczony i to niszczony rozmyślnie.

(more…)

20 marca 2013

Barrett i Palast o Chavezie – kolejnej ofierze zamachu CIA

Kevin Barrett
PressTV
6 marca 2013

Prezydent Wenezueli, zanim zmarł, zastanawiał się na głos, czy to od rządu USA – albo od jego właścicieli, bankstersów – dostał raka on i inni latynoamerykańscy wrogowie.

Nieco ponad rok temu Chavez wystąpił na antenie państwowego radia Wenezueli i powiedział: „Nie wiem, ale… to bardzo dziwne, że Lugo zachorował na raka, Dilma, kiedy była kandydatką, ja, kiedy zaczął się rok wyborów, nie tak dawno temu Lula, a teraz Cristina… Bardzo trudno to wytłumaczyć, nawet prawami prawdopodobieństwa, to, co przytrafiało się niektórym przywódcom Ameryki Łacińskiej. Jest to co najmniej dziwne, bardzo dziwne”.

Faktycznie dziwne… tak dziwne, że jeśli ktoś myśli, że Hugo Chavezowi z Wenezueli, brazylijskiej prezydent Dilmie Rousseff, Paragwajczykowi Fernando Lugo i byłemu przywódcy Brazylii Luizowi Inácio Luli da Silvie – czołowym antyamerykańskim przywódcom Ameryki Łacińskiej – tak po prostu przytrafiło się zachorować na raka, wszystkim w mniej więcej tym samym czasie, przez czysty przypadek, to musi być jakimś szalonym wyznawcą teorii zbiegu okoliczności.

Czy jestem w 100% pewien, że CIA zabiła Hugo Chaveza? Absolutnie nie.

Mogli to być zamachowcy pracujący nie dla rządu, a dla bankierów.

Ale niezależnie od wszystkiego, szefowie amerykańskiego imperium są niewątpliwie odpowiedzialni za zaaplikowanie raka Chavezowi i innym przywódcom Ameryki Łacińskiej. Skąd to wiemy? Sprawdźcie sami historię Imperium.

Ochroniarz Fidela Castro, Fabian Escalante, szacuje, że CIA próbowała zabić kubańskiego prezydenta zdumiewające 638 razy. Metody CIA obejmowały wybuchające cygara, broń biologiczną wykorzystaną do pofarbowania kombinezonu do nurkowania Castro, śmiertelnie trujące pigułki, toksyczne bakterie w kawie, wybuchające podium dla mówcy, snajperów, przyjaciółkę z trucizną i podwodne muszle wypełnione substancją wybuchową.

Próby zamachu CIA na Castro przypominały kreskówkę Tom i Jerry, z CIA w roli nieudacznego kota-mordercy i kubańskim prezydentem w roli sprytnej myszy, której dopisuje niesamowite szczęście. Można by się nawet upierać, że fakt, iż Castro przeżył pomimo 638 prób zamachu na jego życie podjętych przez największą światową potęgę, podważa słuszność komunistycznego ateizmu El Presidente’a i jasno dowodzi, że Bóg, a przynajmniej jakiś anioł stróż musiał przez cały czas strzec „Niewiernego” Castro.

Odłóżmy jednak na bok teologię. Niekończące się próby zamachu na życie Castro stanowią dowód, że władze USA nie cofną się przed niczym, żeby zamordować swoich latynoamerykańskich wrogów.

John Perkins w swojej książce HitMan. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty dostarcza kolejnych dowodów na to, że bankierzy, których własnością jest rząd USA, na porządku dziennym mordują głowy państw, wykorzystując do tego prywatnych zamachowców oraz zabójców pracujących dla CIA.

(more…)

17 marca 2013

Argo – film czy tajna operacja?

Skoro mamy weekend, to będzie o filmie.

Dr. Kevin Barrett
PressTV
13 marca 2013, 3:21PM GMT

Ben Affleck, reżyser oskarowego filmu ‚Argo’

Czy Argo to „tylko film”? Czy też jest to ukryta operacja wywiadowcza – może nawet zbrodnia wojenna?

Odpowiedź na te pytania może wkrótce zostać poznana w sądzie. Znana francuska adwokatka Isabelle Coutant-Peyre spotkała się z irańskimi przedstawicielami władz, planującymi wniesienie pozwu przeciwko twórcom i dystrybutorom tego kontrowersyjnego filmu.

Mohammad Lesani, sekretarz generalny poniedziałkowej konferencji „Mistyfikacja z Hollywood (Hoax of Hollywood), jaka odbyła się w Teheranie, ogłosił: „Argo został wyprodukowany przez trzy firmy producenckie w Hollywood […] Islamska Republika Iranu zamierza pozwać wszystkich, którzy aktywnie uczestniczyli w tym antyirańskim  przedsięwzięciu, w tym reżyserów i producentów”.

Jeśli twórcy Argo będą zeznawać pod przysięgą, mogą być zmuszeni do ujawnienia, że ​​ich film – zupełnie jak ten fikcyjny film w filmie – jest tajną operacją zamaskowaną pod postacią filmu. Jeden z czołowych amerykańskich ekspertów w zakresie tajnych operacji uważa, że ​​Argo jest projektem propagandowym agencji wywiadowczej (lub wywiadowczych), której celem jest przekonanie Amerykanów, aby przystali na izraelski plan wciągnięcia USA w wojnę z Iranem.

(more…)

15 marca 2013

Opioidy a problemy jelitowe

Filed under: Nauka,Różne,Zdrowie — koliber @ 10:08
Tags: , , , ,

Kevin Cann
Robbwolf.com
12 lutego 2013 12:05 CST

Gluten i kazeina mają zdolność tworzenia związków morfinopodobnych

Opioidy to przekaźniki chemiczne, które łącząc się z receptorami opioidowymi, wywołują w nich reakcję. Powszechnie znaną grupę opioidów endogennych stanowią endorfiny, tzw. hormony szczęścia. Ich wydzielanie stymulowane jest na przykład przez wysiłek fizyczny. Odgrywają też rolę w regulowaniu odczuwanego poziomu bólu. W istocie, leki przeciwbólowe [syntetyczne odpowiedniki opiatów – opioidów pochodzenia roślinnego: kodeiny, morfiny i heroiny] również oddziałują na receptory opioidowe, zmniejszając w efekcie poziom intensywności odczuwanego bólu i przesuwając granicę jego tolerancji. Receptory opioidowe występują w mózgu, rdzeniu kręgowym oraz przewodzie pokarmowym.

Obecność receptorów opioidowych w jelitach świadczy o tym, że odgrywają one jakąś rolę w funkcjonowaniu jelit. Jednym ze skutków ubocznych stosowania analgetyków opioidowych (fantazyjne określenie na leki przeciwbólowe) jest zaparcie. Te działające na receptory opioidowe leki powodują zakłócenia w perystaltyce narządów układu pokarmowego oraz blokują wydzielanie soków trawiennych (Holzer, 2007). Współczesna medycyna usiłuje znaleźć sposoby na niwelowanie bólu, które pozwalałyby uniknąć ingerencji w jelita.

Obiecująco pod tym względem przedstawiają się wyniki badań przedklinicznych nad niskimi dawkami naltreksonu (LDN – Low Dose Naltrexone). Niskie dawki naltreksonu mają zdolność blokowania pobudzających receptorów opioidowych, nie wpływając jednocześnie na hamujące receptory opioidowe. U 42 pacjentów, którym przez okres 4 tygodni podawano 0,5 mg LDN, wzrosła średnia liczba dni bez odczuwania przez nich bólu, a przy tym nie mieli oni żadnych niepożądanych efektów ubocznych (Kariv, 2006). W motoryce układu pokarmowego odgrywają rolę dwa receptory opioidowe: delta i mi. Receptor mi oddziałuje bezpośrednio na sploty nerwowe błony mięśniowej. Sploty te stanowią część enterycznego (jelitowego) układu nerwowego, który kontroluje funkcjonowanie układu pokarmowego. W związku z czym każdy czynnik oddziałujący na wspomniane receptory jest w stanie wywołać zaparcia (Herndon, 2002).

Eksperymenty na myszach wykazały, że w trakcie stanu zapalnego jelit zwiększa się liczba aktywnych receptorów opioidowych mi (Puig, 1998). Z czasem poziom wrażliwości na opioidy może się obniżyć, a wówczas albo trzeba zwiększyć dawkę substancji przeciwbólowych, albo zastąpić je innym preparatem leczniczym.

(more…)

14 marca 2013

Kult ekonomii głównego nurtu

Washington’s Blog
30 czerwca 2012 20:34 CDT

© n/a

Ekonomia neoklasyczna oparta jest na mitach.

Ekonomia neoklasyczna jako kult ignoruje rzeczywistość na rzecz mitów podzielanych przez jej zwolenników. Profesor ekonomii Michael Hudson napisał:

[Laureat nagrody Nobla z dziedziny ekonomii Paul Samuelson stwierdził, że] “wyciągając wnioski płynące ze zbioru abstrakcyjnych założeń, nie należy doszukiwać się nadmiernych powiązań pomiędzy rzeczywistością a przyjętymi założeniami”.

On sam, mimo hołdowania takiej zasadzie, nie powstrzymał się od wyciągania wniosków [z teoretycznych założeń], które wywarły wpływ na namacalną rzeczywistość, w której żyją prawdziwi, a nie abstrakcyjni ludzie…

Wiliam Vicker – laureat nagrody Nobla z dziedziny ekonomii z roku 1997 – w duchu tego obecnie szeroko rozpowszechnionego podejścia napisał podręcznik Mikroekonomia, w którym czytamy:

“Właściwa teoria ekonomiczna stanowi, w gruncie rzeczy, jedynie system logicznych powiązań pomiędzy określonym zbiorem założeń i płynącymi z nich wnioskami… Zasadność teorii właściwej nie zależy od istniejącej, bądź nieistniejącej, zbieżności pomiędzy teoretycznymi założeniami lub płynącymi z nich wnioskami a zaobserwowanymi, rzeczywistymi zjawiskami. Teoria jako wewnętrznie spójny system jest zasadna wtedy, jeśli jej konkluzje stanowią logiczne konsekwencje przyjętych założeń, a fakt, że ani te założenia, ani konkluzje nie mają pokrycia w rzeczywistości, nie unieważnia jej; może co najwyżej świadczyć o tym, że nie jest ona nazbyt użyteczna. Wszystkie założenia w dowolnej czystej teorii mają zasadniczo charakter tautologiczny, w tym sensie, że wnioski płyną z nich w sposób dorozumiany, są w nich ukryte ”.

Tego typu pogardy dla empirycznej weryfikacji założeń nie spotyka się naukach fizycznych [astronomia, fizyka, biofizyka, geofizyka].

© n/a
“Nasze modele pokazują, że nie istnieje zagrożenie powodziowe”

(more…)

Następna strona »

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: