PRACowniA

12 lutego 2013

Mit ludzkiego postępu

Chris Hedges
Truthdig
13 stycznia 2013 15:16 CST

© Mr.Fish

Clive Hamilton w swojej książce “Requiem dla gatunku: Dlaczego opieramy się prawdzie o zmianie klimatu” opisuje ponurą ulgę płynącą z akceptacji faktu, iż “katastrofalna zmiana klimatu jest praktycznie murowana”. To zatarcie “fałszywych nadziei”, mówi autor, wymaga wiedzy intelektualnej i emocjonalnej. Pierwsza jest osiągalna. Drugą pozyskać jest trudniej, ponieważ oznacza, że ci, których kochamy, w tym nasze dzieci, są prawie na pewno skazane na utratę bezpieczeństwa, niedolę i cierpienie za kilka dziesięcioleci, jeśli nie lat. Emocjonalna akceptacja nadchodzącej katastrofy, osiągnięcie głębokiego zrozumienia, że elita władzy nie zareaguje racjonalnie w obliczu postępującej dewastacji ekosystemu, jest tak samo trudne do zaakceptowania jak nasza własna śmiertelność. Najtrudniejsza egzystencjalna walka naszych czasów wiąże się z przełknięciem tej trudnej prawdy, intelektualnie i emocjonalnie, oraz stawianiem dalszego oporu siłom, które nas niszczą.

Gatunek ludzki, pod dowództwem białych Europejczyków i Euro-Amerykanów, od 500 lat pogrążony jest w szale globalnego podboju, grabieży, eksploatacji i zanieczyszczania Ziemi – jak również eksterminacji rdzennych społeczności, które stają mu na drodze. Ale gra dobiega końca. Technologiczne siły, które przemysłowym elitom zapewniły życie o niezrównanym komforcie – jak również bezkonkurencyjną wojskową i gospodarczą władzę – są siłami, które teraz prowadzą nas na zatracenie. Mania nieustannej ekspansji gospodarczej i wyzysku stała się przekleństwem, wyrokiem śmierci. Ale nawet w momencie, kiedy nasze gospodarcze i środowiskowe systemy ulegają rozkładowi, kiedy mamy za sobą najgorętszy rok w 48 stanach (Ameryki) w 107-letniej historii pogodowych rejestrów, demonstrujemy brak emocjonalnej i intelektualnej kreatywności, aby wyłączyć silnik globalnego kapitalizmu. Przywiązaliśmy się do machiny zagłady, która ze zgrzytem toczy się naprzód, co ilustruje raport Doradczego Komitetu Narodowego Oceny i Rozwoju Klimatu.

Złożone cywilizacje łączy zły nawyk autodestrukcji. Antropolodzy – Joseph Tainter w “Upadku złożonych społeczeństw”, Charles L. Redman w “Ludzkim wpływie na starożytne środowiska” i Ronald Wright w “Krótkiej historii postępu” – ukazali znajome wzorce, które prowadzą do systemowej dezintegracji. Tym razem różnica sprowadza się do tego, że kiedy pójdziemy na dno, planeta podąży za nami. Ten ostateczny upadek nie pozostawi już żadnych nowych ziem do wyeksploatowania, żadnych nowych cywilizacji do podbicia, żadnych nowych ludów do podporządkowania. W finałowym rozdziale długiej batalii między ludźmi i Ziemią resztki gatunku homo sapiens otrzymają bolesną lekcję konsekwencji niepohamowanej chciwości i samouwielbienia.

(more…)

Reklamy

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: