PRACowniA

9 Grudzień 2012

Syria, Baszar al-Assad i prawda o broni chemicznej, oraz kto może ją mieć i kto może jej użyć

Robert Fisk
The Independent, UK
Bashar al-Assad, Syria, and the truth about chemical weapons
8 grudnia 2012 09:25 CST

© REUTERS/Muhammad Al-Ibraheem/Shaam News Network — Połacie współczesnej świeckiej Syrii leżą w gruzach po dwuletniej brudnej wojnie prowadzonej przez wspieraną przez Zachód Al-Kaidę przeciwko syryjskiemu narodowi. Na zdjęciu zniszczone budynki w centrum Homs (Hims), 25 października 2012.

Ojciec Baszara, Hafiz al-Assad był brutalny, ale nie użył broni chemicznej. A czy wiecie, która armia jako pierwsza użyła gazu na Bliskim Wschodzie?

Im większe kłamstwo, tym więcej ludzi będzie w nie wierzyć. Wszyscy wiemy, kto to powiedział – a jednak wciąż działa. Baszar al-Assad ma broń chemiczną. Może użyć jej przeciwko własnemu narodowi. Jeśli to zrobi, Zachód zareaguje. Słyszeliśmy to wszystko w zeszłym roku – a rząd Assada wielokrotnie mówił, że jeśli – jeśli – miałby broń chemiczną, to nigdy by jej nie użył przeciw Syryjczykom.

Teraz Waszyngton w kółko śpiewa tę samą szantę o gazie. Baszar ma broń chemiczną. Może ją użyć przeciwko własnemu narodowi. A jeśli to zrobi…

Jeśli to zrobi, Obama i pani Clinton, i Nato będą bardzo, bardzo źli. Jednak w ciągu ostatniego tygodnia ci sami co zawsze pseudo-eksperci, którzy nie potrafili znaleźć Syrii na mapie, znowu ostrzegali nas przed gazem musztardowym, środkami chemicznymi i biologicznymi, jakie może mieć Syria – i może ich użyć. A źródła? Ci sami fantazjujący specjaliści, którzy nie ostrzegli nas przed 9/11, za to w 2003 roku upierali się, że Saddam ma broń masowego rażenia: „nieokreślone źródła wywiadu wojskowego”. Dalej będą w skrócie nazywane UMIS [od ang. unnamed military intelligence sources].

Sensacyjny zwrot akcji

A teraz zwrot akcji. Zadzwonił do mnie w tym tygodniu ktoś z kanadyjskiej stacji telewizyjnej CBC, żeby porozmawiać o użyciu broni chemicznej przez Hafiza al-Assada w Hamie podczas buntu muzułmańskich sunnitów, jakie wybuchło w tym mieście w 1982 roku. Za źródło CBS miało tych samych starych UMIS. Tak się jednak składa, że zdarzyło mi się być w Hamie w lutym 1982 roku – i to dlatego ów Kanadyjczyk do mnie zadzwonił – i chociaż syryjska armia Hafiza dokonał faktycznie rzezi na własnym narodzie (który, tak przy okazji, dokonywał rzezi na członkach rządu i ich rodzinach), to nikt tam nie użył broni chemicznej.

Komentarz SOTT.net: Tu potrzebny jest krótki historyczny kontekst. Bracia Muzułmanie, twór amerykańskiego i brytyjskiego wywiadu, byli nagminnie wykorzystywani do odgrywania roli fundamentalistycznego islamskiego radykalizmu występującego przeciwko nacjonalistycznym arabskim aspiracjom, co często kończyło się krwawym konfliktem. Sytuacja w Syrii niczym się nie różniła, i nie różni.

Odkrycie: Plan sterroryzowania Syrii, ukuty przez CIA i MI6 w 1957, rozpala fałszywą rewolucję i doprowadza do zamachu na przywódców

Nie widziałem, aby choć jeden żołnierz w Hamie miał maskę przeciwgazową. Podobnie ludność cywilna. Nie było tego niebezpiecznego zapachu w powietrzu, jaki wyczuwaliśmy z kolegami, kiedy w 1980 roku nasz (ówczesny) sojusznik Saddam użył chemii przeciwko żołnierzom irańskim. I żaden z ocalałych cywili, z którymi rozmawiałem w ciągu tych 30 lat, jakie upłynęły od 1982, nigdy nie wspomniał o użyciu gazu.

Zdjęcie generała Allenby’ego, wkraczającego do Jerozolimy 11 grudnia 1917 r. Nowe wojny, to samo stare imperium.

Ale teraz mamy wierzyć, że go użyto. I tak zaczęła się ta infantylna bajka: 30 lat temu Hafiz al-Assad użył gazu przeciwko własnemu narodowi. Zatem i jego syn Baszar może zrobić to samo. Czyż nie był to jeden z powodów naszej inwazji na Irak w 2003 roku – bo Saddam użył gazu przeciwko własnemu narodowi i może zrobić to znowu?

Brednie

Tak, im większe kłamstwo, tym lepiej. Oczywiście my, dziennikarze, wypełniliśmy swój obowiązek w rozpowszechnianiu tej bzdury. I Baszar – którego siły popełniły dość niegodziwości – ma być oskarżony o inne przestępstwo, którego jeszcze nie popełnił i które nigdy nie popełnił jego ojciec. Tak, chłopie, broń chemiczna to zła wiadomość. To właśnie dlatego USA dostarczały Saddamowi komponentów do niej, (oczywiście) do spółki z Niemcami.

To dlatego, kiedy Saddam pierwszy użył gazu w Halabdży, UMIS powiedzieli pracownikom CIA, żeby zwalić winę na Iran. I tak, Baszar prawdopodobnie ma gdzieś w Syrii jakieś chemikalia trzymane w rdzewiejących pojemnikach. Madame Clinton martwiła się, że mogą „wpaść w niepowołane ręce” – tak, jakby teraz były „w dobrych rękach”. Ale Rosjanie powiedzieli Baszarowi, żeby ich nie używał. Czy chciałby wkurzyć jedyne supermocarstwo, jakie ma po swojej stronie?

A tak przy okazji, które wojsko jako pierwsze użyło gazu na Bliskim Wschodzie? Saddam? Nie. Brytyjczycy, oczywiście, pod dowództwem generała Allenby’ego, przeciwko Turkom na Synaju w 1917 roku. Tak przedstawia się prawda.

Artykuł z komentarzami na SOTT.net
Tłumaczenie: PRACowniA

A skoro już przy Syrii jesteśmy…

Obca interwencja jeszcze bardziej naraziłaby bezpieczeństwo w Syrii

Fars News Agency
Foreign intervention to further endanger security in Syria
7 grudnia 2012 10:53 CST

© Unknown

Irański wiceminister ds. stosunków z krajami arabskimi i afrykańskimi Hossein Amir Abdollahian ostro skrytykował niektóre kraje za dostarczanie pomocy militarnej syryjskim rebeliantom oraz wyraził w imieniu Iranu zdecydowany sprzeciw wobec obcej interwencji w Syrii.

W czwartkowym przemówieniu Amir Abdollahian potwierdził irańskie poparcie dla politycznego rozwiązania problemu zamieszek w Syrii i ostrzegł, że obca interwencja mogłaby tylko bardziej zwiększyć zagrożenie bezpieczeństwa zarówno w Syrii, jak i w całym regionie.

W nawiązaniu do doniesień, że Syria może mieć plany użycia broni chemicznej podczas trwającego w tym kraju kryzysu, irański przedstawiciel powiedział, że pewne kraje stawiają takie zarzuty, żeby osiągnąć swoje występne cele.

Powiedział też, że Syria ani nie użyje broni chemicznej, ani nie dopuści do ewentualności użycia takiej broni przez „wspieranych przez obce kraje nieodpowiedzialnych” bojowników.

Amir Abdollahian dodał, że okres zagrożenia bezpieczeństwa Syria ma już za sobą, ale są tacy, co wysyłają do tego kraju broń i twierdzą, że Syria może użyć broni chemicznej w dążeniu do zrealizowania określonych celów.

Jego wypowiedź przyszła kilka dni po tym, jak prezydent USA, Barack Obama, stwierdził, że Syria zamierza użyć przeciwko bojownikom broni chemicznej i ostrzegł przed konsekwencjami takiego posunięcia.

We wtorek sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen ostrzegł także, że wszelkie użycie broni chemicznej przez władze Syrii przeciwko uzbrojonym spowodowałoby natychmiastową reakcję zbrojną.

Damaszek zdecydowanie odrzucił zarzuty.

Komentarz SOTT.net: Szanse na atak pod fałszywą flagą są wysokie. Czy USA, Wielka Brytania lub Izrael dostarczą katalizator, który umożliwi stworzenie wojny z Syrią, uruchamiając własną broń chemiczną, a następnie obwiniając Syrię?

Artykuł na SOTT.net
Przekład: PRACowniA

Z ostatniej chwili:

A to niespodzianka! Brytyjski minister spraw zagranicznych i pierwszy sekretarz stanu, William Hague, oczywiście znowu powołując się na UMIS-ów – „nieokreślone źródła wywiadowcze” – oświadczył, że widział (i Amerykanie też widzieli) „pewne dowody”, że rząd Baszara al-Assada przygotowuje się do użycia broni chemicznej!

Propaganda alert! William Hague confirms ‚evidence’ of Syrian chemical weapons

Oni naprawdę nie są kreatywni! Tym bardziej rozsierdza to wszystko, na co sobie pozwalają.

3 komentarzy »

  1. zmienię troche temat. Pracownia za głosem sott.net ukierunkowała się na przyczynę katastrofy smoleńskiej w postaci szczeregu zaniedbań i złych decyzji strony polskiej związanych z tą wizytą. Dzisiejsze morderstwo Krzysztofa Zalewskiego (kolejna już kontrowerysjna śmierć) zaczyna mnie niepokoić i zastanawiam się czy tak jak w wielu innych sprawach ktoś próbuje to rzetelnie zbadać? Na takie intrygujące podsumowanie trafiłem: http://freeisoft.pl/2012/06/leon-zawodowiec-i-lista-osob-ktore-zginely-po-katastrofie-smolenskiej/ Co to za gra? Morduje się bo jednak coś jest na rzeczy ze Smoleńskiem czy też odwrotnie – morderstwa mają złą atmosferę w Polsce podtrzymywać (kto to robi i w jakim celu?)

    Komentarz - autor: Andre — 11 Grudzień 2012 @ 00:30

  2. Wygląda na to że i tak USA będzie brnęło w kolejne kłamstwo. Jak wiadomo nie chodzi tutaj o zapewnienie bezpieczeństwa ludziom tylko o możliwie maksymalne zdestabilizowanie sytuacji. Po to USA wspiera przeciwników legalnej władzy, żeby sytuacja była możliwie najbardziej zaogniona.

    Komentarz - autor: Pol-Pot — 11 Grudzień 2012 @ 09:58

  3. @Andre

    Co to za gra? Morduje się bo jednak coś jest na rzeczy ze Smoleńskiem czy też odwrotnie – morderstwa mają złą atmosferę w Polsce podtrzymywać (kto to robi i w jakim celu?)

    Wypowiem się tu we własnym imieniu. Podtrzymywanie polaryzacji i waśni w społeczeństwie i utrzymywanie społeczeństwa w obłędzie, całkowicie pochłoniętego jednym (sztucznym*) tematem jest na rękę wszystkim obozom władzy. Uważam, że bezdusznie wykorzystuje się tragedię Smoleńską do załatwiania swoich interesów i spokojnie mogą to robić obie strony – wspólnie lub każda z osobna (albo trochę wspólnie, a trochę na własną rękę). Nie mam wątpliwości, że każda ze stron ma sporo brudnych spraw na sumieniu i obie obawiają się, że przy porządnym śledztwie sporo tego może wyjść na jaw. Tak więc motywów jest kilka, a gra jest o dość wysoką – jak na polską rzeczywistość – stawkę. A społeczeństwo, jak te durne za przeproszeniem barany – daję się wciągnąć w ten diabelki młyn. Przy najmniejszej oznace, że gorączka spada, dorzuca się kolejną szczapę do ognia – tak właśnie mogło być z niesławnym artykułem w Rzepie o trotylu. Tam na szczęście szczapa spowodowała tylko utratę stanowisk i odbiła się jakoś na reputacji dziennikarzy. Może nawet komuś zależało na zmianie naczelnego? Bywa gorzej. Czasem trzeba kogoś zamordować, a czasem wykorzystać czyjąś osobistą tragedię dla swoich celów i nakręcania spirali.

    Polacy koniecznie chcieli mieć swoje własne 9/11. Poczuliby się ważniejsi i bardziej na równi ze swoim idolem – USA. Nie sądzę, że katastrofa w Smoleńsku była skutkiem zamachu, ale możemy przy tej okazji liznąć temat brudnych rozgrywek władzy – co na świecie dzieje się od dziesięcioleci, tylko że zaściankową i egocentryczną Polskę mało to obchodzi. Uczyliby się Polacy na historii innych krajów, to mogliby uniknąć popełnienia paru poważnych błędów. Obserwowanie tej całej historii z dystansu jest zarówno fascynujące, jak i budzące ogromny niesmak.

    * napisałam „sztuczny” temat, bo w mojej opinii zapał i gniew społeczeństwa jest sztucznie przekierowywany na bezpieczny dla władzy temat. Bez tego, być może – choć nie jestem tu zbyt optymistyczna – ktoś zająłby się wreszcie prawdziwymi przewinami polityków i pociągnął za sobą sporą część społeczeństwa. A tak pozostaje „bicie piany” i obsikiwanie niewłaściwego drzewa.

    Komentarz - autor: iza — 11 Grudzień 2012 @ 13:47


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: