PRACowniA

5 listopada 2012

Masowi mordercy niekoniecznie są psychopatami

Linda Thrasybule
MyHealthNewsDaily
13 sierpnia 2012

© EPA – Jared Lee Loughner „zgreenbaumowany”?

Określenie „psychopata” jest często niewłaściwie rozumiane. Chociaż ludzie zazwyczaj nazywają psychopatami domniemanych masowych morderców, takich jak James Holmes z Kolorado czy Jared Loughner z Tuscon w Arizonie, nie oznacza to wcale, że ci mężczyźni spełniają kryteria tego zaburzenia psychicznego.

W zeszłym tygodniu zakład psychiatryczny wydał psychiatryczną diagnozę sądową, gdzie stwierdzono, że po kilku miesiącach leczenia schizofrenii 23-letni Loughner chyba już rozumie, że zgadza się przyznać do winy w sprawie krwawej strzelaniny z 2011 roku, w której zginęło sześć osób, a trzynaście innych, w tym kongresmenka Gabrielle Giffords, zostało rannych.

W międzyczasie adwokaci Holmesa publicznie wyrazili przekonanie, że ich 24-letni klient cierpi na chorobę psychiczną, chociaż nie udało im się jeszcze dokładnie zdiagnozować natury jego choroby. Psychiatra Holmesa, dr Lynne Fenton, profesor Uniwersytetu w Kolorado specjalizująca się w schizofrenii, na kilka tygodni przed strzelaniną ostrzegła władze uczelni o podejrzanym zachowaniu Holmesa.

Ale takie przesłanki nie wskazują, że ci mężczyźni są psychopatami. Psychopaci to ludzie pozbawieni empatii, którzy nie odczuwają wyrzutów sumienia ani poczucia winy za swoje czyny i mogą posunąć się do przemocy lub zastraszania, żeby tylko dostać to, czego chcą. Mogą być nieodpowiedzialni, egocentryczni, czarujący i manipulatywni.

Tymczasem człowiek cierpiący na schizofrenię żyje zazwyczaj w swoim własnym świecie, często doświadczając halucynacji i urojeń.

James Holmes podczas swojej pierwszej rozprawy sądowej 23 lipca. Został “zgreenbaumowany”?

„Ludzie, którzy popełniają masowe morderstwa, ewidentnie znajdują się w kiepskim stanie psychicznym – powiedział Louis Schlesinger, psycholog sądowy na uniwersytecie John Jay College of Criminal Justice w Nowym Jorku. – Wystarczy spojrzeć na zachowanie czy postawę Holmesa, które na to wyraźnie wskazują, ale to jeszcze nie czyni z niego psychopaty”.

Chociaż psychopaci mogą sięgać po przemoc, nie oznacza to wcale, że zwykle zabijają.

„Większość psychopatów nikogo nie zabija – twierdzi Schlesinger – i nie każdy, kto zabija, jest psychopatą”.

Według dra Michaela Welnera, psychiatry sądowego na Uniwersytecie NYU School of Medicine, kiedy psychopaci popełniają przestępstwo, kierują się specyficznymi motywami – zazwyczaj są to pieniądze, seks lub próba ucieczki z miejsca innej zbrodni.

Ale u masowych morderców motywem działania może być sposób ich postrzegania samych siebie jako nieudaczników – dodaje Welner.

Masowymi mordercami mogą zostać jednostki, które są „boleśnie świadome, że są społecznie i seksualnie odrzucone przez społeczeństwo, ceniące atrakcyjność społeczną – powiedział Welner – a w społeczeństwie, które wysoko ceni osiągnięcia, są oni świadomi, że zawiedli, i że nie da się tego odwrócić”.

Co napędza masowego mordercę

Dr Douglas Mossman, psychiatra sądowy na Uniwersytecie Cincinnati College of Medicine, twierdzi, że „istnieje wiele typów masowych morderstw, każde popełniane z innego powodu”.

Mordercy mogą być motywowani przez smutek, złość, rozgoryczenie albo poczucie, że są wykorzystywani lub źle traktowani – dodaje Mossman.

„Mieliśmy już masakry w szkołach, przestępstwa na tle nienawiści, zabójstwa w miejscach pracy, a nawet przypadki zamordowania wszystkich członków własnej rodziny – kontynuuje Mossman. – W większości przypadków są to następstwa niedawnych wydarzeń, jakie się przytrafiły jednostkom, które zareagowały w taki właśnie sposób i zrobili to, co zrobili”.

Mossman wskazuje na przypadek Seung-Hui Cho, sprawcy masakry w Virginia Tech, który miał za sobą historię stanów lękowych i depresji. Cho był przymusowo hospitalizowany w związku ze swoim niepokojącym zachowaniem, które pojawiło się na jakieś 16 miesięcy przed strzelaniną z 2007r., w której zabił 32 osoby, a następnie popełnił samobójstwo.

Ale to nie oznacza, że wszyscy masowi mordercy są chorzy psychicznie, co więcej, „masowi mordercy z poważnymi zaburzeniami psychicznymi stanowią niewielki procent wszystkich osób chorych psychicznie” – powiedział Mossman.

Ten niewielki ułamek obejmuje głównie grupę jednostek cierpiących na poważne zaburzenia nastroju, takie jak depresja, szczególny typ schizofrenii przypominający psychozę, lub na pewnego rodzaju chorobliwe urojenia.

„Choroba psychiczna może stwarzać motywy – powiedział – takie jak na przykład urojenie o byciu prześladowanym przez rząd lub o monitorowaniu myśli przy pomocy metalicznych plomb dentystycznych”.

Wykrywanie osób z tendencjami do używania przemocy

Masowe morderstwa są popełniane głównie przez mężczyzn i cechuje je wyjątkowa brutalność. Zgodnie z danymi agencji statystycznej Ministerstwa Sprawiedliwości USA, mężczyźni są 9-krotnie bardziej skłonni popełnić morderstwo niż kobiety. Bardzo niewiele kobiet dopuściło się masowych morderstw.

„Mężczyźni mają wyższy niż kobiety poziom testosteronu, dlatego są bardziej agresywni – powiedział Mossman. – Czyli w grę wchodzi tu jakiś czynnik działający na podstawowym, biologicznym poziomie”.

Ale eksperci biorą pod uwagę również to, że już od wczesnego dzieciństwa mężczyźni są uczeni stoickiego podejścia i nieokazywania emocji. Są również zachęcani do podejmowania ryzyka, przejawiania agresji i nie zdradzania choćby cienia słabości lub wrażliwości.

„Do młodych chłopców dociera mnóstwo społecznych przekazów odnośnie odpowiadania przemocą na złe uczynki – powiedział Mossman. – Clint Eastwood i Sylwester Stallone zbili fortunę na takim przekazie”.

Ludzie, którzy przeżyli ogromne nieszczęście, czy są wręcz paranoiczni, mogą prowadzić stosunkowo normalny tryb życia, przez co nawet specjalistom trudno jest ustalić, czy dana osoba rzeczywiście stanowi zagrożenie.

„Ludzie zdradzają różnego rodzaju zachowania lub schematy myślenia, które mogą prawdopodobnie prowadzić do popełnienia brutalnego czynu – dodaje Mossman. – Problem w tym, że istnieją setki osób, które zdradzają podobne symptomy, a nie dopuszczają się przemocy”.

Warto zapamiętać: Masowi mordercy mogą kierować się różnymi motywami, ale niekoniecznie są psychopatami.

Komentarz: To zrozumiałe, że ludzie mylą masowych morderców z psychopatami, ponieważ psychopaci u władzy zadbali o to, żeby te dwa pojęcia zostały ze sobą powiązane (przypomnijcie sobie Milczenie owiec). Mogą wskazać na Loughnera i Holmesa i powiedzieć:  „Widzicie, my nie jesteśmy tacy jak oni. Możecie nam zaufać. Dajcie nam więcej władzy, a ochronimy was przed nimi”.

Podczas gdy wszyscy masowi mordercy zdradzają ostatecznie pewne psychopatyczne skłonności, a niektórzy z nich mogą faktycznie być psychopatami (to znaczy urodzili się pozbawieni sumienia), znalezienie odpowiedzi na pytanie, skąd biorą się masowi mordercy, może nie być takie łatwe, jak się niektórym wydaje:

Artykuł na SOTT.net: Why Mass Killers Aren’t Necessarily Psychopaths

Tłumaczenie: Pracownia

Reklamy

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: