PRACowniA

23 lutego 2012

Wieki Ciemne i inkwizycje, starożytne i współczesne, część 2

…albo dlaczego tyle rzeczy na naszej planecie jest spartaczonych, a ludzkość jest na skraju wymarcia

Laura Knight-Jadczyk
SOTT
Dark Ages and Inquisitions, Ancient and Modern – Or Why Things are Such a Mess On Our Planet and Humanity is on the Verge of Extinction
15 stycznia 2012

Kiedy korporacyjny Kościół i arystokracja zaatakowali demokratycznych katarów, lud Langwedocji nie poddał się bez walki. Ale jak to bywa we wszystkich czasach, ci, którzy walczą o prawo do wolnej woli dla wszystkich, ograniczani są przez własną humanitarność. Nie są w stanie działać z drapieżną determinacją, która odmawia innym człowieczeństwa, by móc ich bezlitośnie wyniszczyć. (Są to oczywiście okoliczności, w których byłaby bardzo przydatna właściwa wiedza psychologiczna. Nie można traktować genetycznego psychicznego dewianta jak człowieka z duszą, lecz rzecz jasna powinno się ich traktować rozważnie, podobnie jak traktuje się rzadkie, lecz niebezpieczne gatunki zwierząt.)

Papież Innocenty III potrzebował jakiegoś zapalnego incydentu, który by rozpalił społeczną wyobraźnię i uzasadniał wypowiedzenie wojny. Papież nie posiadał własnej armii, a krzyżowcy byli zasadniczo wolontariuszami. Papież nie mógł zmusić nikogo do walki, tak więc jego plan polegał na tym, by nakłonić magnatów ziemskich, dysponujących własnymi wojskami, by przyłączyli się do krucjaty. Wspomnianego pretekstu dostarczyło zamordowanie Piotra Castelnau, o które został obwiniony hrabia Rajmond. W owych czasach było to wydarzenie na miarę 9/11, pożaru Reichstagu, czy Incydentu w Zatoce Tonkińskiej. Wg opinii ekspertów historycznych istnieją bardzo mocne podstawy, aby sądzić, że Rajmond nie miał nic wspólnego z zabiciem papieskiego legata, że była to jedynie prowokacja, podobnie jak rzekomy atak „terrorystów muzułmańskich” na WTC w naszych czasach posłużył do zainicjowania globalnej wojny imperialistycznej, która ma na celu jedynie rabowanie źródeł surowcowych i narzucenie „dominacji w całej rozciągłości”.

Uruchomiono więc kampanię propagandową. Papiescy emisariusze, obnosząc z miejsca na miejsce skrwawiony habit Piotra, wylewali gorzkie łzy nad tragedią kraju, rzuconego na pastwę herezji. Był to ówczesny odpowiednik pokazywania na okrągło w TV walących się bliźniaczych wież, czemu towarzyszyła retoryka podżegająca przeciwko islamowi. Tak jak obserwujemy to w dniu dzisiejszym, tak też bywało na przestrzeni historii – tworzono i rozprzestrzeniano nieprawdopodobne oszczerstwa o katarach, podobnie jak tworzono je o żydach, później o templariuszach, a dziś o muzułmanach (by wymienić tylko tych kilka przykładów). Pomawiano ich o spożywanie prochów zmarłych dzieci i udział w kazirodczych orgiach. Katarzy byli oskarżani o homoseksualizm i sodomię. Mówiono, iż heretycy bezczeszczą kielichy mszalne i wypowiadają bluźnierstwa przeciw świętym, uznając ich wszystkich za godnych potępienia. Można by to nazwać średniowiecznymi ‚PsyOps’ i COINTELPRO.

Wysiłki propagandowe osiągnęły taką skuteczność, że ochotnicy do „kill ’em all” (pozabijać ich wszystkich) napływali ze wszystkich stron. Nie tylko rycerze bez ziemi i nadziei na zdobycie własnych posiadłości, ale również chłopi i mieszczanie. Niewątpliwie wszyscy o cechach patologicznych, włączając klasycznych psychopatów.

Ogólnie mówiąc, krucjaty przez dłuższy czas wpływały na kształtowanie się struktury społecznej zachodnioeuropejskiej arystokracji. Stało się to sposobem zagarniania ziem i plądrowania. Tym, co czyniło krucjaty tak popularnymi, była aprobata Kościoła. Ci, którzy szli „walczyć za Kościół”, mieli przeświadczenie, że uprawiając swą profesję (bojowników i morderców), w innych okolicznościach nie przyczyniliby wiele dla swego zbawienia, a tutaj nie tylko służyli Bogu, ale i zbawiali swoje dusze. Krzyżowcy cieszyli się odpustami i przywilejami i mogli otrzymać rozgrzeszenie z najpodlejszych grzechów, popełniając jednocześnie grzechy jeszcze potworniejsze, takie jak brutalny mord, żeby się dorwać do czyjegoś dorobku, i grabić, zdobywając przy okazji sławę oraz bogactwo. Bardzo wygodny układ dla psychopatów oraz ich autorytarnych wyznawców, nieprawdaż? I dziś sytuacja niewiele się różni.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: