PRACowniA

25 listopada 2011

Nadejście europejskiego Superpaństwa

Michael Snyder
Blacklisted News
The Coming European Superstate That Germany Plans To Cram Down The Throats Of The Rest Of Europe
19 listopada 2011

Nadejście europejskiego Superpaństwa, które Niemcy chcą wepchnąć do gardła reszcie Europy

© unkonwn

Wiele osób było zaskoczonych tym, co kanclerz Niemiec, Angela Merkel, mogła mieć na myśli, kiedy niedawno stwierdziła, że ostateczne rozwiązanie kryzysu finansowego w UE „oznacza więcej Europy, a nie mniej Europy”. Cóż, teraz się dowiadujemy.

Wewnętrzne memorandum rządu niemieckiego, które „wyciekło”, zatytułowane „Przyszłość UE: Wymagane ulepszenia polityki integracyjnej na rzecz utworzenia Unii Stabilności” rzeczywiście proponuje powołanie „Europejskiego Funduszu Walutowego”, który byłby upoważniony do kierowania gospodarkami borykających się z problemami narodów europejskich.

W krótkim czasie następnym krokiem po powołaniu tej „Unii Stabilności” będzie utworzenie pełnoprawnej „unii politycznej”. Zasadniczo, ta ujawniona nota proponuje utworzenie „Europejskiego Superpaństwa”, które zostanie wciśnięte w gardło reszcie Europy, czy tego chce, czy nie. Narodowa suwerenność odejdzie w przeszłość, a europejscy biurokraci będą zarządzać wszystkim. Oczywiście nie ma mowy, by zostało to zaakceptowane przez narody europejskie, dopóki nie poczują gorzkiego bólu zbliżającego się krachu finansowego, ale zaczynamy dostrzegać, że istnieje już jasny plan tego, co Niemcy chcą wdrożyć w następstwie nadchodzącego kryzysu.

Wielu ludzi po prostu założyło, że ogromna zapaść finansowa w Europie i załamanie euro oznacza koniec tej waluty i potencjalny rozpad UE. Ale zupełnie nie to zaplanowały Niemcy.

Artykuł w Telegraph podaje szczegóły na temat wewnętrznej noty rządu niemieckiego, o której była mowa powyżej. To naprawdę zadziwiające, kiedy można zobaczyć, że wprowadzenie pełnoprawnej „unii politycznej” w Europie jest obecnie przedmiotem dyskusji na najwyższych szczeblach niemieckiego rządu…

W sześciostronicowym memorandum, sporządzonym przez niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, twierdzi się, że gospodarcze potęgi Europy powinny móc interweniować w sposób zarządzania osaczonymi krajami strefy euro.

Poufny plan przedstawia zamiary Niemiec co do rozwiązania kryzysu zadłużenia w strefie euro, poprzez utworzenie „unii stabilności”, której „natychmiastowym następstwem będą ruchy w kierunku sformowania unii politycznej”.

Wywoła to obawy, że niemieckie plany rozwiązania kryzysu euro mogą doprowadzić do powstania europejskiego superpaństwa wraz z przejęciem przez Brukselę planowania wydatków i podatków.

Potraficie sobie wyobrazić, jak Europa będzie wyglądała po wprowadzeniu takiego planu?

Narodowa suwerenność będzie należeć do przeszłości.

Inny artykuł w Telegraph mówi, że ujawniona nota proponuje, aby natychmiast powołać „Europejski Fundusz Walutowy”, który byłby w stanie przejąć i zarządzać gospodarkami nadmiernie zadłużonych narodów europejskich. Jednakże, zgodnie z tym memorandum, będzie to tylko pośredni krok w kierunku pełnej „unii politycznej”…

Sześciostronicowy dokument Ministerstwa Spraw Zagranicznych Niemiec określa plany utworzenia Europejskiego Funduszu Walutowego wraz z odebraniem suwerenności państwom członkowskim.

Fundusz będzie miał prawo stawiania borykających się z problemami krajów w stan upadłości i zrządzania ich gospodarkami. Jeszcze bardziej kontrowersyjne jest to, że w dokumencie zatytułowanym „Przyszłość UE: Wymagane ulepszenia polityki integracyjnej na rzecz utworzenia Unii Stabilności” oświadcza się, że ​​zmiany traktatu są pierwszym etapem, „w którym UE będzie przekształcać się w unię polityczną”. Dalej stwierdza się, że „debata na temat drogi do zjednoczenia politycznego musi rozpocząć się, kiedy tylko zostanie nakreślony kurs ku unii stabilności”.

Wraz z pogorszeniem się kryzysu w Europie, Niemcy stały się bardziej agresywne w podkreślaniu własnej ważności. W tym momencie niemiecka kanclerz, Angela Merkel, jest najważniejszym politykiem w Europie, obejmując przywództwo w odpowiedzi na kryzys finansowy.

Jak pisałem wcześniej, pojawiały się uporczywe pogłoski, że prezydent Francji, Nicolas Sarkozy, i kanclerz Niemiec, Angela Merkel, „potajemnie spiskują” w celu stworzenia „nowej strefy euro”, która całkowicie zmieni sposób zarządzania Europą.

Na przykład, cytat z artykułu, który niedawno ukazał się w Telegraph

Francja przygotowuje plany stworzenia separatystycznej organizacji z krajów strefy euro, z własnym traktatem, parlamentem i siedzibami – takie posunięcie mogłoby znacznie osłabić istniejącą Unię Europejską.

W tym samym artykule mówiono także o celach, jakie Francja i Niemcy mają nadzieję osiągnąć poprzez swoje działania…

Jak rozumiemy, Francja i Niemcy chcą wzmocnić związek między krajami strefy euro za pomocą nowych podatków i środków prawnych, aby w przyszłości powstrzymać narody przed nadmiernym zaciąganiem długów i zbyt wielkimi wydatkami.

Oczywiście trzeba pamiętać, że ma takiej możliwości, aby mieszkańcy Europy zgodzili się na to już teraz.

Ale czy pod wpływem nagłego uczucia bólu, spowodowanego ogromną zapaścią finansową, mogą zmienić swoje zapatrywania?

Jasne jest, że status quo nie będzie trwać zbyt długo. Coś się musi zmienić. Niestety, Niemcy i Francja wydają się zdecydowane pchać resztę Europy w kierunku stworzenia europejskiego Superpaństwa.

Jeśli chcecie naprawdę dobrze orientować się w tym, co dzieje się teraz w Europie, obejrzyjcie to wideo z niedawnego wystąpienia Nigela Farage na forum Parlamentu Europejskiego w dniu 16 listopada 2011. Zaufajcie mi, warto poświęcić kilka minut na obejrzenie tego zapisu.

Zanim jednak w Europie nastąpią fundamentalne zmiany strukturalne, w pierwszej kolejności zobaczymy absolutnie paraliżujące załamanie finansowe. Z każdym dniem jest więcej oznak, że sprawy szybko nabierają tempa. Oto tylko kilka z wartych odnotowania wiadomości z Europy, jakie pojawiły w ciągu ostatnich tygodni…

* We Włoszech doszło do gwałtownych starć między protestującymi a policją, kiedy Mario Monti ujawnił swój program oszczędnościowy. Aby zorientować się, jak zwariowana staje się sytuacja we Włoszech, obejrzyjcie to nagranie wideo. [Mario Monti – nowy premier Włoch, były komisarz UE, były międzynarodowy doradca Goldman Sachs, przewodniczący europejskiej sekcji Komisji Trójstronnej, członek komitetu sterującego grupy Bilderberg – przyp. tłumacza; http://en.wikipedia.org/wiki/Mario_Monti%5D

* Mając w pamięci to, co stało się po wdrożeniu cięć oszczędnościowych w Grecji, wygląda na to, że również Włochy kierowane są na drogę prowadzącą w kierunku potężnej recesji. We wrześniu br. poziom zamówień w przemyśle we Włoszech spadł o 8,5 proc. To są naprawdę złe wieści.

* EFSF [European Financial Stability Facility, Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej – przyp. tłum.] już został zmuszony do zakupu ogromnej liczby własnych obligacji. To w istocie oznacza, że ​​EFSF jest już tylko kiepskim żartem.

* W ostatnich tygodniach został obniżony rating dziesiątek dużych banków w całej Europie. Spadek oceny dotyka również banki niemieckie. Niedawno agencja Moody‘s obniżyła ratingi 10 dużych banków niemieckich.

Coraz większa liczba osób działających w świecie finansów zaczyna tracić zimną krew w reakcji na bieżące wydarzenia.

Oto co Mark Mobius, szef biura rynków wschodzących w Templeton Asset Management, miał ostatnio do powiedzenia

„Z pewnością za rogiem czai się kolejny kryzys finansowy, bo nie rozwiązaliśmy żadnego z problemów, które spowodowały poprzedni kryzys”.

Willem Buiter, główny ekonomista z Citigroup, uważa, że ​​jeśli nie zrobi się czegoś szybko, to w nabliższym czasie Europę czeka krach finansowy…

„Czas szybko ucieka. Myślę, że być może mamy kilka miesięcy – możliwe, że jest to kwestia tygodni lub nawet dni – do zaistnienia fizycznego ryzyka całkowicie nieuzasadnionego krachu, w takim kraju jak Hiszpania czy Włochy, który stałby się katastrofą finansową ciągnącą za sobą europejski i północnoamerykański system bankowy. Trzeba więc działać, i to już”.

Ann Barnhardt z Barnhardt Capital Management rzeczywiście zamknęła interes, ponieważ nie mogła już dłużej udzielać gwarancji bezpieczeństwa dla środków pieniężnych lokowanych przez klientów jej firmy na rynkach kontraktów terminowych i opcji. Poniżej zamieszczam obszerne fragmenty listu otwartego, jaki niedawno podała do wiadomości publicznej. Normalnie nie cytuję tak dużych fragmentów, ale w tym wypadku uważam to za uzasadnione. To, co Barnhardt napisała, powinno być natychmiastową pobudką dla nas wszystkich. Uzyskanie uczciwej oceny od kogoś, kto dobrze układał sobie życie w tym świecie, jest orzeźwiające (i nieco przerażające). Oto jak zaczęła swój list…

Z żalem i niezachwianą pewnością moralną informuję, że Barnhardt Capital Management zaprzestał działalności. Po sześciu latach świadczenia usług jako niezależny broker wprowadzający oraz wcześniejszych ośmiu latach pracy jako broker, obudziłam się dziś rano, po raz pierwszy od czasu, kiedy skończyłam 20 lat, obserwując otwarcie rynków kontraktów terminowych i opcji nie jako uczestnik, ale jako zwykły widz.

Powód mojej decyzji o wyciągnięciu wtyczki był piekielnie prosty: nie mogłam już powiedzieć swoim klientom, że ich pieniądze i pozycje są bezpieczne na rynkach kontraktów terminowych i opcji – bo nie są. I nie dotyczy to tylko moich klientów, ale wszystkich z kontami na kontraktach terminowych i opcjach w Stanach Zjednoczonych. Cały system został całkowicie zniszczony przez upadek MF Global [upadłe pod koniec października br. wielkie biuro maklerskie, którym kierował były szef Goldman Sachs – Jon Corzine – przyp. tłum. Patrz: http://wyborcza.biz/finanse/1,105684,10590491,FBI_sprawdza_transakcje_MF_Global__Jego_prezes_wynajal.html%5D.

W tej smutnej rzeczywistości nie mogłam z czystym sumieniem powziąć ani jednego kroku więcej jako makler giełdy towarowej, zabiegając o transakcje, o których wiedziałam, że są niebezpieczne, lub trzymając pozycje na funduszach, o których wiedziałam, że ​​są zagrożone.

Jak więc upadek MF Global doprowadził do zniszczenia systemu? Barnhardt tłumaczy to tak

Rynki transakcji terminowych są bardzo wysoko lewarowane finansowo i tym samym wymagają wyjątkowo solidnej podstawy działania. Ta baza wymagała świętej segregacji środków klientów od rozliczeniowego kapitału firmy, co miało dodatkowe finansowe wsparcie awaryjne, dostarczane przez same giełdy. Jeszcze kilka tygodni temu ta podstawa istniała i pracowała bez zarzutu. Firmy przychodziły i odchodziły, niektóre implodując w spektakularnym stylu. Gdy dochodziło do niewydolności firmy, fundusze klienta pozostawały w nienaruszonym stanie, wkraczały giełdy oferując backstop [akt udzielenia wsparcia finansowego ostatniej szansy – przyp. tłum.], aby zapewnić utrzymanie 100% płynności środków klientów – nawet jeśli ich firma clearingowa upadała, zostawała szybko zastąpiona przez inną w ramach istniejącego systemu.

Wszystko zmieniło się zaledwie kilka tygodni temu. Firma, kierowana przez kolesia z reżimu Obamy, ukradła wszystkie środki pieniężne zgromadzone przez klientów jego firmy z wyjątkiem depozytów typu „margin“ [depozyt na pokrycie części lub całości ryzyka kredytowego kontrahenta składany przez posiadacza instrumentu finansowego – przyp. tłum.]. Nie ma co upiększać tego przestępstwa ani ubierać go w wymyślne słowa i techniczny żargon, by wydało się „złożone” i „niezrozumiałe”. Jon Corzine UKRADŁ gotówkę klientów MF Global. Znając Jona Corzine’a oraz wiedząc, ile skrajnego bezprawia i pogardy dla ludzkości ma w sobie marksistowski reżim Obamy i jego kumpli, nie jest to niespodzianką. Zaskoczeniem była reakcja rynku papierów wartościowych i organów regulacyjnych. Ich reakcja spowodowała, że zła sytuacja pogorszyła się o rząd wielkości. Konkretnie, PODCZAS GDY RYNKI KONTYNUOWAŁY DZIAŁALNOŚĆ, zamrożono konta klientów, odmawiając im nawet pozwolenia na likwidację. To jest niewyobrażalne. Ten ustawiony precedens ekspozycji na ryzyko jest całkowicie nie do zaakceptowania i zniszczył cały paradygmat branży. Nikt, kto o tym wie, nie może nadal angażować się na tych rynkach i nikt z poczuciem moralności nie może nadal pośredniczyć czy ułatwiać zaangażowanie klienta w to, co jest teraz grą w rosyjską ruletkę na wielką skalę.

Jeszcze bardziej przerażające, mówi Barnhardt, jest to, że upadek MF Global jest tylko „wierzchołkiem góry lodowej” i można się spodziewać więcej tego typu upadłości…

Dowiedziałam się w ciągu ostatniego tygodnia, że przypadek MF Global jest niemal na pewno tylko wierzchołkiem góry lodowej. W całej branży istnieje ogromna ekspozycja na europejski dług śmieciowy. Podczas gdy inne firmy nie są lewarowane w tak samo dużym stopniu, jak Corzine lewarował MFG – uważa się, że  poziom dźwigni finansowej w MFG mógł być wyższy niż 100:1 – to i tak używają one nadal samobójczo wysokiego lewaru i prawdopodobnie w najbliższych dniach i tygodniach, gdy Europa nieuchronnie chyli się ku upadkowi, staną w obliczu niemożliwych do spełnienia wezwań do uzupełnienia zabezpieczenia [podwyższenia depozytu typu „margin” – przyp. tłum]. I teraz podejrzewam, że powodem, dla którego Chicago Mercantile Exchange nie wkroczyła od razu z backstopem, by powstrzymać implozję MFG, było to, że wiedzieli i wiedzą, że gdyby udzielili wsparcia ostatniej szansy MFG, to potem oczekiwanoby od nich backstopu wszystkich innych firm w systemie, kiedy niewydolność wystąpiłaby w sposób kaskadowy – a w całym systemie po prostu nie ma tyle pieniędzy. Krótko mówiąc, problem jest SYSTEMOWY, a nie ograniczony tylko do jednej firmy.

Co więc według Barnhardt powinniśmy wszyscy zrobić? Faktycznie zaleca każdemu całkowite porzucenie rynków transakcji terminowych i opcji…

I tak docieramy do bardzo nieprzyjemnego sedna sprawy. Rynki kontraktów terminowych i opcji nie są już opłacalne. To jest moje zalecenie, aby WSZYSCY klienci jak najszybciej wycofali się ze wszystkich rynków, tak aby mieli szansę na ochronę siebie i swoich funduszy. System przestał działać uczciwie i zawiera w sobie samobójczy ładunek ryzyka. Rządy prawa nie istnieją, zostały zastąpione bezbożnym, przestępczym politycznym kolesiostwem.

Pamiętajcie, że już kilka tygodni temu ostrzegałem was wszystkich, że nadchodzi ogromny kryzys na rynku derywatów. Każdy, kto teraz gra na instrumentach pochodnych, igra z ogniem. Barnhardt mówi, że nie otworzy ponownie swojej firmy, dopóki Barack Obama nie zostanie usunięty z urzędu i nie zostaną wdrożone fundamentalne reformy systemu finansowego…

Wreszcie, nie będę w żadnym wypadku rozważać modernizacji i ponownego otwarcia Barnhardt Capital Management ani innych form działalności maklerskiej, dopóki Barack Obama nie zostanie usunięty z urzędu, a rząd Stanów Zjednoczonych wystarczająco zreformowany i jego skład osobowy wymieniony tak, by wzbudzić moje całkowite i pełne zaufanie do rządu, do przestrzegania przezeń i egzekwowania prawa oraz jego właściwego i sprawiedliwego nadzoru regulacyjnego nad wszystkimi rynkami towarowymi, które może reformować. Jak długo rząd pozostaje przestępcą, jakiekolwiek próby odbudowy branży transakcji terminowych lub mojej firmy są bezcelowe, ponieważ w środowisku bezprawia te same kradzieże i oszustwa po prostu się powtórzą, a kryminaliści pozostaną bezkarni, chronieni przez przestępczą oligarchię.

Jesteśmy na skraju kryzysu finansowego, który potencjalnie może być tak samo poważny (lub nawet gorszy) jak kryzys finansowy z 2008 roku.

W chwili obecnej rok 2012 zapowiada się na bardzo, bardzo zły rok.

Jak pisałem wcześniej, gdy przywódcy europejscy zaproponowali prywatnym posiadaczom greckich obligacji, by dali się „ostrzyc na 50%“, podważyli w ogromnym stopniu wiarę w europejski system finansowy.

Teraz panika i strach wiszą w powietrzu i jest mało prawdopodobne, że rynki finansowe uspokoją się w najbliższym czasie.

Widać już pierwsze oznaki tego samego rodzaju poważnego kryzysu kredytowego, jaki prawie przyniósł „koniec świata” na rynkach finansowych w 2008 roku.

Na przykład, artykuł CNBC, opublikowany w piątek [18/11/2011 – przyp. tłum.] informował, że strumień kredytów w Europie poważnie wysycha…

W piątek, w miarę jak wyparowywały niezabezpieczone kredyty na rynku międzybankowym a koszt pożyczek zabezpieczonych wzrastał, strach przed ekspozycją europejskich banków na ryzykowny dług publiczny prześladował rynki i nękał kadrę kierowniczą banków.

Również opublikowany niedawno na portalu Zero Hedge artykuł wskazywał, że coś podobnego zaczyna się dziać w Stanach Zjednoczonych…

Cały rynek funduszy dolarowych jest obecnie na poziomach nie notowanych od czasu upadku Lehman [Brothers – przyp. tłum.] i jest skutecznie zamrożony. Tylko tym razem jest dużo, dużo gorzej, jako że nigdy wcześniej nie zakładano i nie sugerowano, że kadra banków centralnych może udzielać pomocy finansowej ostatniej szansy w obliczu kaskadowej utraty płynności w skali globalnej. Skreślenie przez władze monetarne sugerowanego backstopu powoduje, że mamy płynność zablokowaną bardziej niż kiedykolwiek w historii rynków kapitałowych.

Co powinniśmy więc zrobić?

Powinniśmy podjąć działanie i przygotować się na to, co nadchodzi.

Niestety, zamiast tego, coraz większa liczba Amerykanów wydaje się „wymeldowywać z życia“. Według ostatniego sondażu Gallupa, spożycie alkoholu w Stanach Zjednoczonych osiągnęło najwyższy od 25 lat poziom. Więcej niż jeden na dziesięciu Amerykanów w wieku powyżej 12 lat zażywa wydawane na receptę antydepresanty, a większość amerykańskich rodzin spędza długie godziny wpatrując się w ekran telewizora, próbując uciec w przed bólem i frustracją, które ciągle czują.

Mam nadzieję, że pracując razem możemy pomóc większej liczbie Amerykanów (i Europejczyków), aby się obudzili, wstali z kanapy i podjęli pozytywne działanie.

Czas ucieka, a kryzys gospodarczy szybko się pogłębia.

Nie mamy czasu do stracenia.


Przekład: PRACowniA
SOTT.net: The Coming European Superstate That Germany Plans To Cram Down The Throats Of The Rest Of Europe

Advertisements

13 komentarzy »

  1. A może ktoś napisze o co chodzi z tymi pozytywnymi działaniami? Tego typu artykułów jak w/w mnóstwo w sieci niestety w żadnym nie ma recepty, wszyscy po symptomach potrafią i owszem postawić diagnozę ale nikt nie potrafi przepisać recepty.

    Komentarz - autor: Jarosław Podwika — 25 listopada 2011 @ 10:36

  2. Jeśli chcecie naprawdę dobrze orientować się w tym, co dzieje się teraz w Europie, obejrzyjcie to wideo z niedawnego wystąpienia Nigela Farage na forum Parlamentu Europejskiego w dniu 16 listopada 2011. Zaufajcie mi, warto poświęcić kilka minut na obejrzenie tego zapisu.

    „Nigel Farage: Jak śmiecie dyktować Grekom i Włochom co mają robić!”
    – to video z polskimi napisami:

    Komentarz - autor: Mariam — 25 listopada 2011 @ 11:35

  3. Wniosek jest oczywisty – niedługo wódka zdrożeje.

    Komentarz - autor: KrzyszPonn — 25 listopada 2011 @ 11:43

  4. @Jarosław
    Jedna z sugestii „pozytywnego działania” jest podana w artykule – wycofać się z gry na rynkach kontraktów terminowych i opcji, jeśli ktoś się w to bawi. I to jest całkiem dobra rada. Przykładem super wpadki, powodowanej chciwością, niestety, jest wyrolowanie przez MF Global nawet takiego „rekina ekonomii”, jak Gerald Celente:
    http://www.sott.net/articles/show/237759-Gerald-Celente-s-gold-account-was-emptied-by-MF-Global
    Dobra lekcja?

    Poza tym, najwyższy czas włączyć zdrowy rozsądek. i zainteresować się zabezpieczeniem siebie i swojej rodziny. Zmienić priorytety, jeśli ktoś nie zrobił tego już 3 lata temu. Dla przykładu: zamiast kupna przysłowiowej „nowej fury i komóry” – może remont systemu grzewczego, wymiana okien, własne ujęcie wody? Zamiast wycieczki „do ciepłych krajów” – porządny filtr do wody? Zamiast perfum „pod choinkę” – mocne, ciepłe buty?

    No i „wyłączyć TV, wstać z kanapy” i „wyjść do ludzi”. Np. zainteresować się swoimi sąsiadami, nawiązać z nimi kontakty. W ciężkich czasach, zaprzyjaźniony sąsiad to prawdziwy skarb.

    To tylko przykłady i można je mnożyć w nieskończoność :), ale chyba złapiesz ideę?

    Komentarz - autor: Magia — 25 listopada 2011 @ 11:56

  5. W jednym nie zgadzam się z Ann Barnhardt. Jej diagnoza od strony technicznej, na podstawowym poziomie jest prawidłowa. Polityczna? – fatalna.
    Tej kobiecie wydaje się, że zmiana „marksistowskiego reżimu Obamy” rozwiąże przynajmniej część problemów? Ma nadzieję, że pod rządami „liberalnych republikanów” sytuacja wyglądałaby inaczej?
    Od razu widać, że pani Barnhardt nie ma nawet bladego pojęcia o psychopatii i ponerologii w sferze politycznej, ekonomicznej, medialnej i tego, jak się ta patologia przekłada stosunki społeczne. Z historią zmian prawnych w sferze ekonomii też nie jest u niej najlepiej. Chyba, że wtedy kiedy „dobrze układała sobie życie w tym świecie”, nie przeszkadzała jej totalna deregulacja systemu bankowego i rynku instrumentów pochodnych, która została ledwie (ale za to z przytupem!) zapoczątkowana pod koniec II kadencji Clintona i z wielkim zapałem kontynuowana przez obie kadencje Dubyi.

    Komentarz - autor: Magia — 25 listopada 2011 @ 14:21

  6. Ujmijmy to tak .Ten system finansów na świecie z jego instytucjami – powinien pilnie być zastąpiony czymś innym . Wzorcem może być System NESARA.
    Ziemia przechodzi na wyższy poziom gęstości ,a to oznacza,że wszystko ciemne musi po prostu zniknąć- nie ma prawa bytu…
    System finansowy to pierwszy ruch w kierunku zmian. Ale jest inny problem – coś te zmiany musi wymusić … bez świadomości zmian i chęci zmian -nic nie wyjdzie .Są jedni żądający zmian i drudzy twardo siedzący w obecnym systemie ,co zrobić by ustąpili zgodnie z zasadą wolnej Woli ? Te ciemne moce są bezwzględne – widzimy jak się prowokuje wojnę z Iranem.. ale też wiemy ,że to już ostatnie podrygi tej hydry.. OBECNEGO SYSTEMU FINANSÓW NA ŚWIECIE NIE DA SIĘ NAPRAWIĆ .dno.
    ale mentalnie ludzie nadal tkwią w tym starym – ba boją się zmian,mają wątpliwości ,bo nie lubią zmian . Co może być motorem przyspieszenia zmian. Myślę ,że tzw Ujawnienie .. pokazanie się Cywilizacji pozaziemskich istot i wyjaśnienie przyczyn ujawnienia .. i prośba do ludzi Ziemian by zechcieli wziąć w swoje ręce swoją przyszłość .My sami musimy zdecydować .. co ma być . Dać poparcie tym którzy mają wiedzę jak wyjść z ciemności .. nie tą wiedzę z myśleniem liniowym w trzech wymiarach .Trzeba czegoś więcej .

    Komentarz - autor: adept48 — 27 listopada 2011 @ 20:09

  7. Ziemia przechodzi na wyższy poziom gęstości ,a to oznacza,że wszystko ciemne musi po prostu zniknąć- nie ma prawa bytu…

    A skąd takie wieści?

    Co może być motorem przyspieszenia zmian. Myślę ,że tzw Ujawnienie .. pokazanie się Cywilizacji pozaziemskich istot i wyjaśnienie przyczyn ujawnienia .. i prośba do ludzi Ziemian by zechcieli wziąć w swoje ręce swoją przyszłość

    Ty to serio, czy to jakiś żart?

    Komentarz - autor: iza — 28 listopada 2011 @ 02:30

  8. Źródło: rp.pl

    Sikorski: Niemcy muszą ocalić UE

    „Tylko Berlin może uratować strefę euro – przekonuje”

    „Sposobem na pogłębienie integracji byłoby oddanie większych kompetencji Komisji Europejskiej, która pełniłaby rolę nadzorcy finansowego

    „Mniej się obawiam niemieckiej siły, niż zaczynam bać się niemieckiej bezczynności – mówił szef polskiej dyplomacji”

    „Najważniejszą kwestią dla nas jest przetrwanie i rozwój UE. To jest żywotny polski interes – odpierał zarzuty Sikorski”

    bez komentarza…

    Komentarz - autor: koliber — 29 listopada 2011 @ 10:40

  9. bez komentarza…

    Ano. Komentarz byłby raczej niecenzuralny.

    A tak przy okazji, który to już raz sprzedają Polskę i za ile tym razem?

    Komentarz - autor: iza — 30 listopada 2011 @ 00:02

  10. Trafniejsze byłoby powiedzenie „Polska daje się sprzedawać”.

    Komentarz - autor: Sonial — 1 grudnia 2011 @ 21:42

  11. Zasmucający fakt, że Polska zaczyna wychodzić przed szereg i nawołuje do wyżej wymienionych zmian. Ciekawe czy jak w tym świetle nalezy traktować wczorajsze zaproszenie Polski do Eurokorpusu, czyli jednostki wojskowej szybkiego reagowania, list intencyjny został podpisany w Berlinie…
    W poniższym linku można zobaczyć do czego mogą przydać się orliki, nie wiem jak to traktować, jako ciekawostkę? humor? czy tez obecne realia…

    Komentarz - autor: dzienia — 3 grudnia 2011 @ 08:26

  12. Przypominam, że znane są z historii przykłady wykorzystywania stadionów jako przymusowe obozowiska.
    Najbardziej spektakularne z czasów rządów junty Pinocheta w latach 70 XX wieku. Stadiony służyły wówczas do przetrzymywania masowo aresztowanych.
    W Chile, ponieważ ludzie mieli zwyczaj gromadzić się na ulicach, więc w ramach akcji „oczyszczania” i zabijania ducha kolektywizmu reżim „oczyszczał” te ulice tak, jak to się robi ze śmieciami. Przy użyciu guanacos [nazwa armatek wodnych, wzięta od gatunku lam znanych z plucia]. Ulice w Chile z czasem stały się czyste, lśniące i….. zupełnie puste. [Doktryna Szoku, Naomi Klein, część 2]

    Czy na logo amerykańskiej agencji zarządzania kryzysowego FEMA nie widnieje przypadkiem orlik?

    Komentarz - autor: Mariam — 3 grudnia 2011 @ 20:57

  13. Czy Polski Premier wiedzie swój kraj ku nowemu niewolnictwu?

    „[…]Jeżeli propozycje pakietu reform Angeli Merkel zostaną przyjęte jako sposób na wyjście z kryzysu, będzie to oznaczać ogromny wzrost znaczenia Brukseli w decydowaniu o gospodarkach i finansach poszczególnych krajów. Będą one musiały rozliczać się przed Komisją Europejską i pozwalać na nadzorowanie, a nawet kierowanie swoimi gospodarkami, aby osiągnąć podobny stopień wiarygodności kredytowej w każdym z nich.

    Tusk stara się uczepić takiej własnej recepty na przyszłość Polski. Recepty, która „uczyni z Europy efektywne przedsiębiorstwo posiadające mechanizmy wewnętrznej kontroli i dyscypliny” (Tusk dla Warsaw Voice, 5 grudnia 2011). Zgodnie z taką logiką polscy obywatele będą płacić daninę nie tylko do Brukseli, ale także do Europejskiego Banku Centralnego we Frankfurcie. W takim systemie Polska stanie się jedynie jednostką administracyjną w pajęczej sieci biurokracji. Centrum tej sieci będzie kontrolowane przez klikę brukselskich technokratów nie pochodzących z wyborów. Światła ostrzegawcze powinny się w tym momencie zapalić

    Unia Europejska jest odpowiedzialna za stworzenie setek drobiazgowych przepisów i zasad, które czynią życie codzienne coraz bardziej nużącym i uciążliwym. Jednak niektóre z nich oznaczają bezpośrednią ingerencję w podstawowe swobody obywatelskie i wskazują na obranie kierunku w stronę Europy centralnie kierowanej czy wręcz totalitarnej. Decyzje byłyby w niej podejmowane z pominięciem debaty publicznej, jeżeli ktoś określi je arbitralnie jako „dobre dla gospodarki’. Takie stwierdzenia mają swoje źródło w chciwości korporacji. Jest to choroba, która stoi za ciągłym trwaniem polityków w posłuszeństwie wobec żądań „reprezentujących rynki” czynników finansowych.

    Te same korporacje wraz z polskim rządem wzywają do realizacji hasła „po pierwsze gospodarka”, które jest obecnie używane do wywierania nacisku z jednej strony na obywateli, z drugiej na środowisko naturalne. Wystarczy tylko przyjrzeć się ukrytym i dobrze przemyślanym działaniom rządu, obliczonym na ominięcie debaty publicznej na temat ogromnych niebezpieczeństw związanych z organizmami genetycznie modyfikowanymi, czy z wydobywaniem gazu łupkowego metodą szczelinowania. Wiceminister środowiska Bernard Błaszczyk stwierdził niedawno, że „uczynimy wszystko, aby nie dopuścić do tego by protesty zahamowały wydobycie gazu w Polsce”. Taki nasycony groźbami język jest znakiem rozpoznawczym instytucji, które zmierzają raczej w kierunku dyktatury niż demokracji. Podobnie słabo zawoalowane groźby charakteryzują coraz bardziej natarczywe wezwania Tuska i Sikorskiego do wstąpienia Polski do strefy euro.

    Jednak poprzez poparcie dla europejskiego systemu „wspólnej waluty dla wszystkich” sprzedamy swoje dusze ukrytym w cieniu architektom „rządu światowego” – instytucji, która gdyby pozwolono jej na materializację, wywierałaby wpływ na całe nasze życie, wpływ od którego nie byłoby odwołania.

    Grecja i Włochy stały się już, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, poddane władzy nie pochodzących z wyboru technokratów. Ich zadanie polega na wprowadzeniu w życie „niezbędnych reform” przygotowanych pod dyktando Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) i Europejskiego Banku Centralnego. Kiedy Premier Grecji Papandreu ośmielił się zaproponować aby mieszkańcy Grecji mieli możliwość wypowiedzenia się w referendum na temat tego czy akceptują plany oszczędnościowe IMF, wtedy został wściekle zaatakowany przez architektów strefy euro. Jego odważny zamiar utrzymał się tylko trzy dni. Idea, że ludzie powinni być zapytani o ich zdanie przy podejmowaniu kluczowych decyzji, została zduszona w zarodku u stóp wyblakłych skał Akropolu, kolebki europejskiej demokracji.

    Obywatele polscy powinni zadać sobie pytanie; dlaczego Tusk tak uparcie dąży do podporządkowania swego kraju tej apodyktycznej klice. Dlaczego jego rząd patrzy przychylnym okiem na przejęcie przez naród niemiecki kontroli nad przyszłą Europą, a tym samym nad przyszłością Polski?

    Wydawać by się mogło, że drogą bolesnych doświadczeń odrobiliśmy już historyczną lekcję. Wynika z niej, że żaden poszczególny kraj, ani żadne ciało polityczne (Komisja Europejska) nie powinno otrzymać dominującej roli w podejmowaniu decyzji, dotyczących całego kontynentu europejskiego.

    Przyszła wolność naszych dzieci i wnuków wymaga od nas abyśmy nigdy nie zgodzili się na zostanie niewolnikami tak scentralizowanego ośrodka władzy. Ta niezgoda oznacza dla nas konieczność przejęcia kontroli nad naszym indywidualnym i zbiorowym losem tu i teraz […]”. (Julian Rose)

    Komentarz - autor: koliber — 21 grudnia 2011 @ 08:42


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: