PRACowniA

11 października 2011

List otwarty byłego członka Herbatek do uczestników Okupacji Wall Street

Jak działa COINTELPRO i jak niszczy ruchy społeczne

vaslittlecrow
Reddit
4 października 2011
SOTT.net: How COINTELPRO really works and destroys social movements: Open letter from former Tea Partier to Occupy Wall Street protesters (Permalink)

© Robert Johnson

Nie oczekuję od was, że mi uwierzycie. Chciałbym, żebyście to przeczytali, ale też odnieśli się do tego z rezerwą i przeprowadzili własne śledztwo. Nie musicie mi wierzyć, ale pragnę powodzenia waszego ruchu. Jako były członek Herbatek (ang. Tea Party), chcę przekazać wam, młodym rewolucjonistom, garść porad, które uchronią was przed tym, co spotkało niedawno mój ruch. Nie ze wszystkim, co robicie, się zgadzam, jednak sympatyzuję z waszą sprawą i zgadzam się co do wspólnego wroga. Jesteście bardzo inteligentni, stąd ufam, że przyjmiecie to w duchu, jaki mi przyświeca.

Chciałbym wierzyć, że w Okupacji Wall Street chodzi o (r)Ewolucję, ale jak dotąd widzę tylko bolesną powtórkę z tego, jak rząd przeistoczył ruch herbatkowy sprzed wyborów prezydenckich w żart, jakim ruch jest dzisiaj. Byliśmy anarchistami i ultra-liberalistami, ale przede wszystkim byliśmy pokojowi. Media chciały więc ukazać nas jako rasistów. Gdy to nie wyszło, chcieli nas wplątać w stosowanie przemocy. A gdy i to się nie udało, uśmiercili nasz ruch pieniędzmi i bigoterią teokratycznego ramienia Partii Republikańskiej. To odcięło nam społeczne poparcie.

Dzielę się tymi obserwacjami po to, żebyście wiedzieli, co jest grane, i mogli zapobiec sukcesowi mediów w odmalowaniu was jako furiackich nierobów i hipisów, buntujących się bez powodu, oraz nie dopuścić do przejęcia ruchu przez bandę korporacjonistów, których celem jest wypaczenie pierwotnych idei ruchu. Jeśli sądzicie, że to niemożliwe, spójrzcie co się stało w Partii Niepodległości i ruchu herbatkowym. Nie pozwólcie, żeby spotkało to i was.

Komentarz: Specyfika działań wyszczególnionych przez autora jest rodem wzięta ze scenariusza poneryzacji/Cointelpro, opisanego przez Andrzeja Łobaczewskiego w Ponerologii politycznej.

Oto, jak zmienili nasz ruch w grupę pro-korporacyjnych Republikanów o wątpliwej popularności – i jak sądzę, również was będą chcieli ukazać jako zgraję pro-korporacyjnych Demokratów o równie wątpliwym poparciu społecznym. Myślę, że wiele z tych rzeczy już się odbywa, dlatego proszę to uważnie przeczytać.

1. Media będą początkowo – celowo – unikać relacjonowania waszego buntującego się ruchu, żeby wywołać dezorientację wśród masowych odbiorców na temat istoty waszej akcji. Ma to was rozzłościć i doprowadzić do tego, że będziecie sprawiali wrażenie nieracjonalnych, a być może nawet niedostrzegalnych dla opinii publicznej.

2. W trakcie tego zaciemnienia zaczną was infiltrować korporacyjni/rządowi kapusie, okażą fałszywe poparcie, zaangażują się i będą wspierać finansowo rozpracowywany ruch. W wypadku ruchu herbatkowego, takimi wtykami byli religijni Republikanie i bracia Koch. W waszym wypadku są to związki zawodowe sektora publicznego (występujące jako instytucje, a nie poszczególni członkowie) oraz potwornie bogaci liberałowie, którzy udają troskę, jednak tak naprawdę nie służą interesom bojowników o wolność, ale tych, którzy kontrolują te związki zawodowe i Demokratów. Demokraci czy Republikanie, wszystkie partie są częścią jednego systemu korporacyjnych rządów. Oto przykład: http://www.debates.org/.

3. Media zainteresują się ruchem dopiero wtedy, gdy powiedzie się inflitracja. Wówczas mainstreamowe media wyrobią u szerokiej publiki negatywne nastawienie względem ruchu, skupiając się na jego najbardziej radykalnych elementach albo na agentach stojących po stronie konserwatywnych mediów. Za to liberalne stacje wykreują obraz tragicznych bohaterów, którzy zyskają sympatię opinii publicznej – z partią herbatkową było odwrotnie, aczkolwiek to ta sama taktyka manipulacji, stosowana przez media. Szerzej poruszam sprawę taktyki mediów tutaj.

4. Następnie ktoś z Partii Demokratycznej okaże ruchowi fałszywą sympatię, a „bezpartyjne” podmioty zapewnią masę funduszy i niechcianą organizację, tak jak stało się z ruchem herbatkowym za sprawą Republikanów. Kiedy członkowie ruchu uwierzą w gesty przyjaźni rządowych agentów, rząd przejmie ruch, a tym samym zneutralizuje istniejące z waszej strony zagrożenie.

Jeżeli ten nowy ruch Okupacji Wall Street ma przetrwać, oto, co należy zrobić:

1. Otwarcie informować o aktach przemocy i odcinać się od wszystkich wichrzycieli wewnątrz ruchu. Oni nie pomogą sprawie.

2. Uważajcie na swój wizerunek. Prezentujcie się od najlepszej strony i reagujcie na wszystkie niedorzeczne działania wewnątrz ruchu. Ludzie prędzej zwrócą na was uwagę, gdy będziecie w odświętnych strojach i z przyniesionym z domu jedzeniem, niż gdybyście wcinali Big Maca popijając Snapple’m, do tego wyglądając jak stereotypowe rozpieszczone dzieciaki bogatych rodziców albo brudni hipisi.

3. Zakładajcie, że już jesteście infiltrowani przez rząd, i wypowiadajcie się stanowczo na temat tego, czym wasz ruch jest, a czym nie. „Nie, to nie jest ruch związkowców ani liberałów, ani konserwatystów czy też znudzonych i rozpieszczonych dzieciaków. Tu chodzi o 99% społeczeństwa, które jest eksploatowane i manipulowane dla czyjegoś zysku”. „Nie będziemy uciekać się do przemocy”. „Chcemy jedynie zakończenia kolaboracji rządu z korporacjami, które bezprawnie uznaje się za osoby fizyczne”. I tak dalej…

4. Nie zapomnijcie, kim jesteście, nawet w obliczu wszechobecnych iluzji. Korporacjoniści są mistrzami iluzji – to ich najpotężniejsza broń. Dzięki iluzjom sprzedają produkty, których nie chcemy i nakłaniają nas do zaakceptowania zbrodni, jakich dopuścili się dla stworzenia tych produktów. Nie dajcie się im zwieść. W przeciwnym razie wasza sprawa będzie przegrana. Uważajcie na pokaźne darowizny pochodzące od grup interesu zbieżnego z waszym, oraz od korporacji non-profit, które nie były związane z ruchem od jego narodzin. Te pierwsze pod żadnym względem nie są waszymi sojusznikami. Te drugie są przede wszystkim korporacjami i – niestety – wiele z nich obchodzą bardziej darowizny niż działanie w słusznej sprawie. Zduszenie ruchu z uśmiechem jest proste.

5. Pozostańcie niezależni i skupieni na swojej sprawie. Jeśli możecie, wybierzcie jedną twarz do reprezentacji ruchu. Rosa Parks nie była przypadkową panią z autobusu – została wybrana. Wy również możecie wykorzystać potęgę iluzji przeciwko waszym oponentom.

Życzę waszej akcji więcej szczęścia, niż my mieliśmy, zanim teokraci i korporacjoniści przejęli nasz ruch herbatkowy. My też byliśmy bezpartyjni. Byliśmy waszym starszym odpowiednikiem. Jednak jestem przekonany, że gdy aparatczykowie i wtyki mediów zaczną sabotować waszą sprawę, zrozumiecie, jaką frustrację my, świeżo upieczeni herbatkowicze, odczuliśmy z tego powodu, oraz to, że ostatecznie nie byliśmy waszym wrogiem. Naszym prawdziwym wrogiem jest faszystowska oligarchia, stojąca u progu zwycięstwa. Na niej powinniście się skupić. Nie dajcie się omamić iluzjami, tak jak było z nami. Dla dobra naszej wspólnej przyszłości, wiedzcie kim jesteście.

Dziękuję za wasz czas. Bardzo chciałbym poznać wasze przemyślenia. Poprawcie mnie, jeśli się w czymś mylę, i wyjaśnijcie, z czym się zgadzacie. Ostatecznie to wasza walka.

AKTUALIZACJA: Aby zrozumieć sposób sabotowania ruchów społecznych, sprawdźcie to fantastyczne nagranie, którym podzielił się James Carlin.

Jeśli moje przemyślenia wydają się zbyt konspiratorskie jak na wasz gust, sprawdźcie świetne i o wiele mniej paranoiczne podsumowanie Hibernatora:

„Ktoś organizuje ruch. Na początku jest on niewielki, a poza tym na świecie wiele się dzieje, więc mainstreamowe media okazują mu znikome zainteresowanie. Dzisiejszym mediom brakuje do tego kadr, tak więc nie przyjrzą mu się uważniej, tylko poczekają, aż ktoś inny przylepi mu jakąś etykietkę.

W końcu na pierwszy plan wybija się element X, który mainstreamowe media wykorzystają do przyciągnięcia publiki i zaszufladkowania ruchu. Następnie taki element rozprzestrzenia się niczym mem.

Ludzie mający teraz władzę zauważają, co się dzieje, i myślą sobie: „Hm, ten nowy ruch odznacza się elementem X, co jest niemal w całości zgodne z moimi celami, więc może by tak posłużyć się nim dla własnej korzyści?”

Ludzie u władzy są w oczach opinii publicznej albo Demokratami, albo Republikanami, więc teraz media wykorzystają tę polaryzację amerykańskiej polityki, aby przypisać ruch X jednej z tych partii.

I tak pierwotny ruch jest teraz utożsamiany z elementem X i łączony z którąś z partii – przy czym nie stało się to z powodu „rządowego spisku”. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, po prostu tak działa amerykański system polityczny – wchłaniając wszelkie inicjatywy.

Przekład: PRACowniA

Reklamy

1 komentarz »

  1. no to dodajmy ,że protesty nabierają nowego wymiaru -światowego . pierwsza jaskółka to 15.10.2011. . Potrzebna jest globalna zmiana!
    a oto film :http://www.youtube.com/watch?v=Q9Igi-XoTl0
    jest tam potężna petycja ..
    15 października
    UNITED for # GLOBALCHANGE
    15 października ludzi z całego świata odbędzie się na ulicach i placach.
    http://15october.net/
    w Warszawie też o godz 19 :00 na Alejach Jerozolimskich .

    Komentarz - autor: adept48 — 12 października 2011 @ 04:29


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: