PRACowniA

9 Sierpień 2011

Katastrofy i imperia

Wczoraj pan (bez)nadzieja-Obama wygłosił wymówkę w związku z obniżeniem oceny wiarygodności kredytowej USA. Poniżej krótkie sprawozdanie z orędzia wraz ze słownikiem – czyli jak należy rozumieć słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pod przekładem parę dodatkowych informacji.

Anart Grey
Sott.net
Crashes and Empires
poniedziałek, 8 sierpnia 2011 13:44 CDT

Kiedy rynki akcji na całym świecie gwałtownie spadły ze względu na obniżenie ratingu kredytowego USA, prezydent Obama wchodzi na podium ze specjalnym orędziem do narodu. Pomyślałam sobie, że się wsłucham …

Prezydent rozpoczyna od wyjaśnienia, że nawet jeśli rating USA został obniżony z AAA*, nie jest tak, że agencja wątpi w naszą zdolność do spłaty długów, ale raczej wątpią w zdolnośc naszego systemu politycznego do działania. Rynek myśli, że nasz rating kredytowy jest AAA. Warren Buffet, człowiek, który coś o rynku wie, dałby USA ocenę AAAA, gdyby to było możliwe, a przynajmniej tak twierdzi prezydent.

Innymi słowy, nie zwracajcie uwagi na rzeczywistość naszego obecnego ratingu kredytowego – zwracajcie uwagę na IDEĘ naszego ratingu. Jak nie tak wiele lat temu powiedział pewien insider z Białego Domu, „jesteśmy teraz imperium, więc tworzymy naszą własną rzeczywistość”, a rzeczywistość, w jaką zgodnie z życzeniem prezydenta mamy wierzyć, jest taka, że nasz rating kredytowy nie jest taki, jaki naprawdę jest. Prezydent powtarza, że ​​jesteśmy krajem AAA.

Dalej mówi, że „potrzebujemy zrównoważonego długoterminowego podejścia do redukcji deficytu”. Nikt temu nie zaprzeczyć. Wspomina też, że ​​impas w Waszyngtonie nie był konstruktywny i że domyślne zagrożenie było używane jako karta przetargowa i zwolniło tempo ożywienia.

Niewątpliwie na to właśnie wygląda, ale czy przypadkiem nie tak właśnie się dzieje, gdy patologiczni ludzie zajmują stanowiska u władzy? Kryjący się za tym przekaz to „patrzcie, co narobiliście”. Można odnieść nieodparte wrażenie, że obniżenie ratingu kredytowego jest klapsem od systemu, a może jest to skoordynowane posunięcie, mające zapewnić, że sprawy potoczą się zgodnie z planem?

Wracając do przemówienia, to skoro już jesteśmy w trybie „patrz, co narobiłeś”, teraz pojawia się lekarstwo – czy też jest to domaganie się zakładnika? Prezydent twierdzi, że należy podjąć dwa nowe kroki. Potrzebna jest reforma podatkowa – wzywająca tych, którzy mogą sobie na to pozwolić, aby zapłacili swoją dolę – oraz „umiarkowana” reforma systemu opieki zdrowotnej Medicare.

Bogaci i korporacje już powinny płacić proporcjonalne podatki, a osoby starsze i niedołężne potrzebują więcej pomocy niż jej obecnie otrzymują. W istocie wygląda to na trochę dziwną mieszankę, ale – wszystko jest w porządku, nie frustrujcie się zbytnio, ponieważ to wszystko to tylko teatr i nawet ci najmocniej zakotwiczeni w tej śliskiej równi pochyłej, po której zsuwają się Stany Zjednoczone Ameryki, zostaną wkrótce zmieceni. Niezależnie od tego, jak bardzo jesteś przekonany i wierzysz, że rating Stanów Zjednoczonych jest AAA, on nadal jest AA+, a z równią pochyłą jest tak, że jej koniec jest zawsze o wiele dalej, niż ci się wydaje, kiedy zaczynasz się ześlizgiwać. Wystarczy zapytać tych, którzy od ponad dwóch lat nie mają pracy.

Jeśli chodzi o tych, którzy „mogą sobie na to pozwolić”, będziemy musieli poczekać i zobaczyć, czy faktycznie kiedykolwiek „zapłacą swoją dolę”. W tym momencie historii USA wygląda to na czystą fantazję, ale w końcu dokładnie tak samo rzecz się ma z naszym ratingiem AA+.

Następnie prezydent dzieli się ideą, że to nie brak planów czy polityki, ale brak woli politycznej w Waszyngtonie i naciski na budowanie zamków z piasku, podczas gdy należałoby za priorytet uznać robienie tego, co najlepsze dla kraju, przed ideologią i sprawami partii. Twierdzi, że jego nadzieja w tym, że piątkowe ​​wiadomości przyniosą odnowione poczucie potrzeby pośpiechu. Ponownie mamy karzący ton człowieka, strofującego tych, którzy się z nim nie zgadzają. A jeśli myślisz, że on – lub ktokolwiek z najwyższych szczebli władzy w rządzie USA – był zaskoczony obniżeniem oceny kredytowej, musiałeś przestać uważać na to, co się dzieje wokół. Dokładnie tak to wszystko było zaplanowane.

Wspomina o potrzebie stworzenia nowych miejsc pracy i wydłużenia cięć podatku od wynagrodzeń, tak żeby firmy zatrudniały pracowników i utrzymywały zatrudnienie. Mówi, że „rynki mogą wzrastać lub spadać, ale to są Stany Zjednoczone Ameryki i bez względu na to, co może sobie mówić agencja, zawsze będziemy krajem z potrójnym A”. Uwierz w ideę naszego ratingu kredytowego, tak jak wierzysz w ideę swojej wolności i w ideę naszej roli w świecie jako „dobrych kolesi”, ponieważ podobnie jak nasz rating kredytowy, nic z tego nie ma oparcia w rzeczywistości.

Jakby na znak – nie ważne, jak bardzo bez związku – kończy tę krótką mowę wspomnieniem zabitych podczas weekendu w Afganistanie i jak to żołnierze i żołnierki uosabiają to, co najlepsze w Ameryce, i że będziemy cisnąć, aż uda nam się doprowadzić do tego, że Afganistan nie będzie bezpieczną przystanią dla terrorystów.

Jakież to orędzie do tonącego kraju byłoby kompletne bez słówka do najbardziej pogrążonych w iluzji i wzmianki o tym niewidzialnym wrogu, który utrzymuje nas w strachu i wierze w ideę, że w ogóle cokolwiek jest takie, jak się nam to przedstawia.

Przekład: PRACowniA

Przypis:
*AAA – to najwyższy stopień przypisany do zobowiązania kredytowego przez agencje ratingowe Standard & Poor’s (AAA) oraz Moody’s (AAA). Rating ten wskazuje na niezwykle silną zdolność do zapłaty odsetek i spłaty kapitału.

“Potrójne A” oznacza, że obligacje:
(1) Są najwyższej jakości.
(2) Mają najmniejszy stopień ryzyka inwestycyjnego.
(3) Są w pełni zobowiązane do wypłaty odsetek i kapitału na czas. (źródło)

Tak na marginesie, CNBC podaje, że według słynnego inwestora, Jima Rogersa, USA nie zasługują na rating kredytowy AA+, nie wspominając już o potrójnym A. Dodał on, że „wydaje mi się to fizycznie niemożliwe, po prostu nie leży to w ludzkiej mocy, żeby USA kiedykolwiek spłaciły swój dług. Mogą go rolować i daleć uprawiać swoją farsę, ale Stany Zjednoczone to bankrut”.

Ta wypowiedź Rogersa padła podczas wywiadu przeprowadzonego przez CNBC z Davidem Beersem, jedną z głównych postaci w agencji Standard and Poor’s.

Beers powiedział, że według obliczeń S&P, całkowity dług publiczny USA wyniesie w tym roku 11 bilionów dolarów, w 2015 wzrośnie do 14 bilionów, a w 2021 do 20 bilionów.

Żeby łatwiej to zobrazować, podajmy, że według rządowego Biura Analiz Gospodarczych USA, roczny dochód narodowy (GDP) za drugi kwartał 2011 wyniósł 15 bilionów dolarów.

Tyle CNBC. Wywiad z Jimem Rogersem opublikował wczoraj The Economic Times.

A rozmiar długu USA trochę inaczej się przedstawia według tej strony, która zaczerpnęła dane ze stron internetowych Rezerw Federalnych i US Debtclock.org. Według nich, zadłużenie USA może osiągnąć kwotę 15 bilionów dolarów już na Gwiazdkę tego roku, również w tym roku dług przekroczy 100% GDP Stanów Zjednoczonych i już przekracza 20% ogólnoświatowego GPD. Poniżej zamieszczamy kawałek obrazka wycięty z tej strony, obrazujacej graficznie wysokośc długu. Dwa słupki po prawej, zbudowane z palet wypełnionych studolarówkami, obok WTC & Empire State Building, obrazują odpowiednio: ten mniejszy, tuż za Statuą Wolności, to 15 bilionów dolarów długu narodowego USA. Ten najwyższy to 114,5 biliona dolarów zobowiązań bez pokrycia – kwota, o której rząd USA wie, że jej nie ma, a której potrzebowałby, ażeby w pełni sfinansować Medicare, program refundowania leków na receptę, ubezpieczenia społeczne oraz emerytury i renty wojskowe i cywilne. To pieniądze, których USA nie zapłacą za swoje rachunki, i doskonale o tym wiedzą. Warto kliknąć na linka do tej strony! Och, a samolot na obrazku to Boeing 747-400, do niedawna największy na świecie samolot pasażerski.

Advertisements

2 komentarzy »

  1. Podpalanie Europy

    Zdjęcia jakie oglądamy z Londynu, nie pokazują skutków nalotów Luftwaffe. Płonące kamienice, obrabowane sklepy, spalone samochody, zniszczone ulice i przedsiębiorstwa (w jednej z dzielnic spłonęła fabryka mebli, będąca własnością rodziny od pięciu pokoleń). Ciotowaty rząd angielski (gdzie czasy Margaret Thatcher!) bojący się własnego cienia deliberuje jak rozwiązać „konflikt”, a policja przeprasza rodzinę zastrzelonego bandyty… To właśnie próba aresztowania czarnoskórego dealera narkotyków, podczas której doszło do wymiany ognia, skutkiem czego poniósł śmierć, stała się pretekstem dla współczesnych hunów, barbarzyńców zamieszkujących wielkie europejskie stolice, aby wyjść na ulice i niszczyć, plądrować, grabić, palić. To dopiero wstęp. _http://katonisliwka.wordpress.com/

    Komentarz - autor: Katon Najmłodszy — 9 Sierpień 2011 @ 18:03

  2. @Katon Najmłodszy
    Dzięki za linka. Twój post jest świetnym przykładem obrazującym po pierwsze to, o czym pisze Joe Quinn w swoim artykule „Where The Rubber Hits The Road” (właśnie zamieściliśmy przekład), a po drugie prawicowego autorytaryzmu, o którym jak widać musimy jak najszybciej coś opublikować.

    PS/ Wrażliwym na język nie radzę iść za linkiem Katona. Mnie osobiście wulgaryzmy odstręczają, ale tak się dziwnie składa, że do profilu pasują…
    PS2/ Link zdezaktywowałam. Jak ktoś jest zainteresowany, to z łatwością może go sobie skopiować i przekleić.

    Komentarz - autor: iza — 10 Sierpień 2011 @ 22:02


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: