PRACowniA

29 Lipiec 2011

Pij mleko, będziesz kaleką

Filed under: Nauka,Zdrowie — koliber @ 10:35
Tags: , , , , ,

Anna Szulc
Źródło: Kulisy 2003/nr 42


Zawarte w mleku składniki powodują uszkodzenie wielu narządów wewnętrznych człowieka

Pij mleko, będziesz wielki jak Kayah albo Bogusław Linda – przekonują reklamy. Guzik prawda. Krowie mleko to nie przepis na karierę dla dziecka, ale na jego kłopoty.

O zaletach mleka zapewniają polskie dzieci twórcy najgłośniejszej dziś społecznej reklamy, politycy i oczywiście koncerny mleczarskie, którym publiczna akcja jest wyjątkowo na rękę.

Dziewczynka z reklamy jest nieśmiała, szczerbata i pewnie od dawna siedzi w ostatniej ławce. Kiedy przyznaje się klasie, że chciałaby zostać piosenkarką, dzieci wybuchają śmiechem. Dziewczynka wypija szklankę mleka i po latach zostaje gwiazdą popu. Przesłanie jest jasne.

Moda na picie

Akcja ruszyła we wrześniu 2002 roku i trwa do dziś. Jej organizator – Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy, za swój cel uznał „intensyfikację działań profilaktyki osteoporozy poprzez wykreowanie mody na picie mleka”. Inaczej mówiąc – jak będziesz miał ciepły stosunek do mleka, nie będziesz w przyszłości chodził o kulach. Stowarzyszenie promuje mleko za darmo.

– Firmy reklamowe postrzegane są często jak krwiopijcy – przyznaje Paweł Kowalewski, wiceprezes Stowarzyszenia. – Postanowiliśmy to zmienić. Mleko, którego spożycie drastycznie w Polsce spada, wydało nam się odpowiednie.

W promocyjną machinę wciągnięto telewizję, rozgłośnie, gazety. I gwiazdy z pierwszych stron kolorowych czasopism. Nie tylko Kayah i Bogusława Lindę, ale też mistrza kierownicy Krzysztofa Hołowczyca i polską snowboardzistkę Jagnę Marczułajtis. Urodę Jagny można podziwiać w multipleksach, tuż przed pokazami „Starej baśni”.

– Nie wahałam się ani chwili – zapewnia snowboardzistka. – To był wspaniały i oryginalny pomysł. Poza tym bardzo lubię mleko.

Nie tylko ona. Lubi je także mistrz świata w skokach narciarskich, Fin Veli-Matti Lindstroem, który w prasie i telewizji postanowił (choć już nie za darmo) promować… polskie świeże mleko. Moda na mleko przeniosła się z telewizji na ulicę. We wrześniu posłanka SLD Sylwia Pusz wraz z wolontariuszami w białych kitlach rozdała na poznańskich przystankach autobusowych cztery tysiące kartoników mleka, także czekoladowego.

W promocję napoju od polskiej krowy włączyła się nawet część lekarzy. Zagrzmieli, że dzieci piją mleka za mało i że to źle się skończy.

Na usługach koncernów

Ale nie wszyscy medycy tak myślą. Jednym z nich jest doktor Eugeniusz Zbigniew Siwik, autorytet w dziedzinie ginekologii i położnictwa, twórca pierwszej w Polsce Kliniki i Szkoły Porodu Naturalnego. Z zamiłowania dietetyk.

– Medycyna bierze dziś udział w jednym z największych oszustw ostatniego stulecia – twierdzi. – Jest na usługach koncernów, którym nie zależy na zdrowiu dzieci, tylko na pieniądzach. Lekarze nabrali wody w usta, bo tak jest bezpieczniej.

Siwik używa mocnych słów. Twierdzi, że zawarte w mleku składniki powodują uszkodzenie wielu narządów wewnętrznych człowieka, nieodwracalne zmiany w układzie naczyniowym, sercowym i kostnym.

– Mleko, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie wzmacnia kości, tylko je osłabia. Zawarte w nim białko wypłukuje wapń z organizmu. Mleko krowie to najlepszy przepis na wózek inwalidzki – grozi.

– Jeśli wierzymy, że mleko to źródło wapnia chroniącego przed osteoporozą (osłabieniem kości), musimy pamiętać, że osteoporoza jest najbardziej rozpowszechniona w regionach świata o wysokim spożyciu mleka, np. w Europie Północnej, Kanadzie i USA – zauważa również Annemarie Colbin, autorka książki „Osteoporoza”.

Kilka lat temu zrzeszająca pięć tysięcy członków międzynarodowa organizacja Lekarze na Rzecz Medycyny Odpowiedzialnej wydała oświadczenie, w którym ostrzega przed piciem mleka. Lista przeciwwskazań jest długa.

Zasadniczym powodem sprzeciwu wobec białego eliksiru jest przekonanie, że człowiek, podobnie jak pozostałe ssaki, przystosowany jest do spożywania mleka tylko w okresie niemowlęcym.

– Człowiek nie krowa, czterech żołądków nie ma – twierdzi Mariusz Gawlik, lekarz ze Stargardu Szczecińskiego, przez lata pracujący na dziecięcym oddziale laryngologicznym. – Mały człowiek nie jest cielęciem, które potrzebuje innego składu witamin i minerałów niż wolno rozwijający się ludzki organizm. Z tego powodu picie mleka krowiego jest patologią. I przyczyną setek chorób.

Mleko krowie nie jest dobrze przyjmowane przez ludzki organizm. Tego argumentu nie odpierają nawet zagorzali jego zwolennicy.

– Nietolerancja laktozy to poważna i, niestety, częsta komplikacja. Sam też mleka nie toleruję – przyznaje nawet Waldemar Broś, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Spółdzielni Mleczarskich.

Lekarze z międzynarodowej organizacji LMO twierdzą, że 80 procent ludzkości mleka po prostu nie trawi. W Polsce, gdzie tradycja picia mleka jest długa, problemy z przyswajaniem cukru mlecznego, zwanego laktozą, ma połowa obywateli.

Z badań doktor Doroty Szostak-Węgierek z Instytutu Żywienia i Żywności w Warszawie wynika, że prawie 20 procent polskich dzieci ma niedobór enzymu trawiącego laktozę. – Objawy nietolerancji mleka mogą ujawniać się nawet po latach – twierdzi dietetyczka.

Proszę, nie pij

Nie chodzi jednak tylko o laktozę. W 2001 roku nowozelandzki badacz doktor Corrie McLachlan ogłosił wyniki badań, z których wynikało, że mleko, a właściwie zawarta w nim kazeina (rodzaj białka), jest przyczyną chorób serca. Wnioski naukowca umieszczono w międzynarodowym internetowym serwisie o wymownej nazwie „No milk page” (strona bez mleka). Do odwiedzenia serwisu, na którym znalazło się wiele publikacji, ostrzegających ludzi przed piciem mleka z różnych powodów, do dziś zachęca na swojej stronie internetowej zespół lekarzy III Kliniki Chorób Dziecięcych Akademii Medycznej w Białymstoku.

Złudzeń nie pozostawia także Frank Oski, profesor pediatrii z renomowanej John Hopkins School of Medicine, który w trosce o zdrowie dzieci napisał nawet książkę „Proszę, nie pij mleka”.

Ale polskie dzieci piły mleko i piją nadal.

Katarzyna Woleńska jest nauczycielką. Ma 28 lat i koszmarne wspomnienia z dzieciństwa.

– W moim domu panował kult mleka – mówi. Śniadanie kończyło się dla Woleńskiej dość schematycznie. Wymioty, biegunki, wysypka. Rodzice podejrzewali uczulenie, więc wyrzucili z jej jadłospisu pomidory i truskawki, choć je uwielbiała. Alergię na mleko wykryto u niej, kiedy dostała się na studia. Za późno. Była już astmatyczką.

– Mleko jest jednym z najgroźniejszych alergenów pokarmowych. Ma aż pięć składników, które mogą być fatalnie tolerowane przez człowieka – przyznaje profesor Edward Tadeusz Zawisza, jeden z najwybitniejszych polskich alergologów.

– Ale groźne mogą być także zanieczyszczenia mleka, takie jak penicylina i białka pszenicy.

Zdobycz bakterii

– Polskie mleko jest już czyste i wciąż naturalne – zapewnia Waldemar Broś. – Z drugiej strony krowa nie jest maszyną, tylko żywych organizmem. Zdarza się, że zachoruje, pobrudzi się.

Broś nie chce wracać pamięcią do wczesnych lat 90., kiedy kontenery z polskim mlekiem w proszku służby celne innych krajów uznawały za radioaktywne. I późnych lat 90, kiedy inspektorzy Unii Europejskiej natknęli się w Polsce na rzekę brudnego mleka, z gronkowcem w tle. Dziś polskie mleko spełnia normy UE w ponad 80 procentach. Zgodnie z normami mleko klasy ekstra powinno zawierać nie więcej niż sto tysięcy bakterii. – Nawet jeśli jest ich więcej, to i tak znikają pod wpływem pasteryzacji – zapewnia Broś.

Ale Tomasz Nocuń, internista, ostrzega, że proces pasteryzacji zamienia mleko w zupę pełną martwych, toksycznych bakterii, które zatruwają organizm. I powodują kolejne alergie.

Alergolog, profesor Zawisza leczy ludzi uczulonych na mleko od dziesięcioleci. Liczba pacjentów z każdym rokiem powiększa się. Dla niektórych mleczna euforia kończy się śmiercią. Jak dla leczonego przez alergologa dyplomaty, którego na przyjęciu poczęstowano ciastkiem, w skład którego wchodziło mleko. Udusił się.

Nie leczona alergia na mleko nie zawsze kończy się zgonem, ale może kończyć się poważną chorobą. Z chorobami oczu włącznie. – Przewlekłe alergie pokarmowe, w tym także alergia na mleko, mogą pośrednio prowadzić do schorzeń ocznych, z zapaleniem rogówki oka włącznie – przyznaje doktor Anna Ambroziak ze Szpitala Okulistycznego w Warszawie.

Profesor Zawisza zauważa, że problem byłby łagodniejszy, gdyby Polska nie była krajem rolniczym, w którym mleko uznawane jest za podstawę pożywienia. Jesteśmy szóstym co do wielkości producentem mleka w Europie (7 mld litrów rocznie).

Mleka pije się mało w Afryce, prawie nie pije w Chinach i Japonii. – W samym tylko Kioto żyje czterysta osób, które ukończyły sto cztery lata życia. To ponad dwa razy więcej niż w całych Stanach Zjednoczonych – wyjaśnia Eugeniusz Zbigniew Siwik. – Ci ludzie są długowieczni, bo nie znają smaku mleka.

Zdrowie na sercu

Najwięcej piją mleka Amerykanie i Finowie. I tam notuje się najwięcej przypadków chorych na serce i cukrzycę. W Polsce mleko stało się towarem politycznym. Sloganem „Szklanka mleka dla każdego ucznia” rząd Leszka Millera postanowił zdobyć poparcie społeczne. I mleko zagościło w szkołach na dobre.

– Podawanie dzieciom w wieku szkolnym mleka skazuje je na choroby i cierpienia – zapewnia Eugeniusz Zbigniew Siwik. – Mamy jak w banku, że w przyszłości wiele z nich będzie zawałowcami.

A zbuntowany lekarz Tomasz Nocuń dodaje, że trudno mu uwierzyć w szlachetne intencje pomysłodawców akcji „Pij mleko”. – Stworzono wielką reklamową machinę, która napędzać ma jedynie koniunkturę dla firm mleczarskich – twierdzi.

Producentom mleka sprzyjają także rządowe programy. Polscy producenci mogą starać się o dotację z Funduszu Promocji Mleczarstwa. Ta przychylność władz spowodowana jest, formalnie, troską o dobro dzieci i młodzieży. Takiej polityce, opartej na przekonaniu, że bez szklanki mleka dziennie polskie dziecko wyrośnie na półgłówka i inwalidę, sprzyjać mają badania. I tak Instytut Żywności i Żywienia odkrył, że jadłospis polskiego jedenastolatka zaspokaja połowę dziennego zapotrzebowania na wapń. Co oznacza, że większość jedenastolatków będzie w przyszłości chorować na osteoporozę. A tą zagrożonych jest dziś dziewięć milionów Polaków.

Naukowcy z organizacji Lekarze na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej podnoszą, że istnieje zależność między insulinozależną cukrzycą (zwaną inaczej młodzieńczą) a alergią na mleko, a konkretnie zawarte w nim albuminy (czyli grupy białek rozpuszczalnych w wodzie). I znów – największy odsetek osób chorych na cukrzycę młodzieńczą notuje się w Finlandii, tam, gdzie dzieciom wmawia się mleko pod każdą postacią.

Adamowi Karbiszowi z Krakowa też wmawiano. Karbisz jest właścicielem firmy poligraficznej. Ma 34 lata i większość wakacji spędził na koloniach. – Podstawą jedzenia były placki ziemniaczane, mielony i mleko – przyznaje. – Wychowawcy byli sympatyczni i fanatyczni. Nie pozwalali odejść od stołu, jeśli szklanka z mlekiem nie była pusta. Przez wiele kolejnych lat chorowałem na przemian na anginę i zapalenie uszu.

Karbisz przestał jeździć na kolonie, bo zaprzyjaźniony z rodziną lekarz domyślił się przyczyny kłopotów zdrowotnych dziecka. – Był odważny w poglądach, to i miał poważne problemy z utrzymaniem pracy. Lekarz, który jest wrogiem mleka, staje się wrogiem ludu – twierdzi mężczyzna.

Ale lekarz Karbisza nie był wielkim odkrywcą. Pionier nauki o żywieniu doktor Max Bircher-Benner o szkodliwości mleka trąbił już pod koniec XIX wieku (dziś w Zurychu istnieje słynna klinika jego imienia). Twierdził, że mleko powinno być najwyżej dodatkiem do diety. Wyjątkiem są, według niego, łatwiej przyswajalne dla człowieka kwaśne produkty mleczne (jogurty, sery) i mleko pełne, prosto od krowy karmionej trawą.

Ewa Wachowicz, z zawodu technolog żywienia, kiedyś Miss Polonia, dziś producent programów telewizyjnych i matka małej Oli, kupuje mleko prawie wyłącznie od kobiety ze wsi.

– Tylko takie jest wartościowe – uważa. – W życiu nie podałabym dziecku produktu z napisem UHT. Skład mleka, podgrzewanego do tak wysokich temperatur budzi wątpliwości. Białko ścina się i nie wiemy do dziś, jaki może to mieć wpływ na zdrowie. Nie przypuszczam, by był pozytywny.

Zupa z bakterii

– Każdy chciałby mieć własną krowę pod blokiem i doić ją według potrzeb – mówi Waldemar Broś. – Ale to niemożliwe. Musimy dostosować się do wymogów cywilizacyjnych i podgrzewać mleko, by miało dłuższą wartość. Prawda, zabijamy też dobrą florę bakteryjną, ale to koszty cywilizacji.

Część naukowców uważa jednak, że mleko i tak trzeba pić, bo ma dużo cennych wartości.

– Jest wiele produktów, bogatszych w witaminy i minerały – zapewnia Barbara Bachurska, lekarz pediatra z Katowic. – Mitem jest także przekonanie, że mleko zawiera mnóstwo drogocennego wapnia. Znacznie więcej ma go plaster żółtego sera.

To wariaci

– Przestaliśmy słuchać natury – uważa Eugeniusz Zbigniew Siwik. – Stworzyliśmy przemysł, który powoli, ale skutecznie nas zabija. Siwik twierdzi, że w swoich poglądach, nawet w Polsce nie jest już osamotniony. – Ci, którym zależy na zdrowiu dzieci, będą mówić coraz głośniej. Będą mówić o podstępnej „białej śmierci”, którą w imię niezrozumiałych racji wynosi się pod niebiosa – zapewnia.

– Zastanawiam się nad pewną kontrakcją. Nad tym, czy nie wytoczyć procesu Kayah i Lindzie, oskarżając ich o szerzenie kłamliwych i szkodliwych poglądów. A przynajmniej nad tym, czy nie spróbować postawić przed sądem tych, którzy namówili piękne i sławne osoby do tej tragicznej w skutkach reklamy?

Na przeciwników mleka patrzy się jak na złoczyńców albo wariatów. – Oni są chyba nienormalni? – zastanawia się Jagna Marczułajtis. – Przecież gdyby mleko było niezdrowe, to nie byłoby go w sklepach!

Wybaczamy dziwaczne poglądy joginom, taoistom i mieszkańcom Polinezji. Gdy do głosu dochodzą polscy lekarze, ich poglądy uznajemy za obrazoburcze. To wariaci. Mleko jest przecież rzeczą świętą. Niepodważalną jak rosół, schabowy i karp na wigilię. Wiedzą o tym dorośli i wiedzą dzieci. Zwłaszcza te, którym marzy się kariera i które do picia mleka zostały namówione przez wielkie gwiazdy. Ale jaka jest prawda?

Zachęcamy do przeczytania jeszcze jednego artykułu:

Dlaczego mleko jest takie złe


Advertisements

20 komentarzy »

  1. Kto finansuje te kampanie reklamowe? Polscy producenci mleka – wątpię – korporacyjny system „produkcji” mleka wciąga ich w spiralę zadłużenia, nie czyniąc z nich milionerów. Ale są miliarderzy, którzy koszty produkcji mają znikome, a zyski gigantyczne, a ponadto chorzy ludzie generują kolejne zyski…

    Komentarz - autor: dona — 29 Lipiec 2011 @ 11:18

  2. Jak to kto finansuje, my „sami” – Trochę więcej mleka w szklance.

    „Branży mleczarskiej udało się porozumieć z rządem w sprawie finansowania programu „szklanka mleka” na przyszły rok: na ten cel będzie ok. 120 mln złotych – poinformowała dyrektor Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska. To o ok. 2 mln zł więcej niż w bieżącym roku”.

    (W 2008 roku na przykład zapłaciliśmy 202 miliony złotych).

    Jest jeszcze coś, jak czytam:

    „Według Agencji Rynku Rolnego, w tym roku szkolnym mleko pije ok. 2,4 mln dzieci, czyli mniej więcej tyle samo, ile w poprzednim roku”.

    a nieco niżej:

    „Trzy razy w tygodniu. Dziecko w ramach akcji może dostać jednorazowo 0,25 litra…”

    Jeżeli tak, to mamy 120 milionów złotych rocznie na (!) 2,4 miliona dzieci. Przyjmując trzy szklanki w tygodniu, każde dziecko w ciągu roku szkolnego (36 tygodni) wypija około 108 szklanek mleka (27 litrów!). 2,4 mln dzieci razy 27 litrów mleka, to jakieś 65 milionów litrów mleka rocznie – jest się o co bić, nie?

    Oczywiście akcję rządu i UE wspomaga dodatkowo cała rzesza pomniejszych darczyńców, dla przykładu:

    „Przy wsparciu UE promują i edukują”

    „Doskonałe jest mleko… Pod takim hasłem do sosnowieckiej Szkoły Podstawowej nr 39 zawitała „Mleczna trasa” promująca program „Szklanka mleka dla ucznia”. Przedsięwzięcie zorganizowała fundacja „Mleko w szkole” oraz spółdzielnia mleczarska „Jogser”.

    Grzebiąc dalej, okazuje się, że prezesem fundacji jest prof. Andrzej Lenert… potrzebny komentarz?

    Komentarz - autor: koliber — 29 Lipiec 2011 @ 13:45

  3. Na temat mleka w USA były prowadzone rozmowy wiele lat temu z Senatorami .. pokazano im potężną szkodliwość zdrowotną tej metody karmienia .. odpowiedź była jednoznaczna – TEN przemysł jest ważniejszy. Tak możemy sobie opowiadać … TAK DŁUGO BĘDĄ NAS KARMIĆ TYM MLEKIEM DOPUKI NIE USCHNIE ŹRÓDEŁKO ZARABIANIA NA TYM .
    W Polsce to potężny przemysł ,bo rolnictwo jest źródłem dochodów wielu .Jakiś Jankowski zaraz wyskoczy i wrzaśnie NARODOWE DOBRO NISZCZYCIE ! ZDRAJCY,ZŁODZIEJE …. Tak jak pan J .. krzyczał walcząc o utrzymanie przemysłu cukrowniczego – a przecież wiemy ,że „cukier rafinowany” to biała śmierć ./jeszcze bardziej śmiercionośna używka niż mleko /. Dlaczego nam się oferuje takie artykuły do spożycia ? KASA #KASA $ KASA € /.Co nam pozostaje ? mądre dbanie o zdrowie i znamy powiedzenie -WIEDZA NAS CHRONI.

    Komentarz - autor: adept48 — 29 Lipiec 2011 @ 23:14

  4. Dzięki za komentarze. 🙂

    Dodajmy do tego fakt, że chorzy ludzie zajęci są chorowaniem i martwieniem się o swoje zdrowie i zdrowie najbliższych, bo przecież oni też chorują, podporządkowani temu samemu paradygmatowi. Na ogół nie starcza im sił na interesowanie się problemami tego świata, cała uwaga zwrócona jest do środka, zamiast na zewnątrz. Czyż nie jest to na rękę władcom świata? I jestem przekonana, że to jeszcze nie koniec tej króliczej nory, a „zdrowe mleko” jest tylko jednym z wielu mitów, jakimi karmi się nas od stuleci…

    Jaki ma to wpływ na sprawność naszego mózgu i sposób myślenia, nie wiadomo, ale obawiam się, że wbrew zachwytom nad „rozwojem” cywilizacji, jesteśmy mocno zdegenerowanym gatunkiem i coraz dalej nam do tego, czym mieliśmy szansę się stać.

    Komentarz - autor: iza — 29 Lipiec 2011 @ 23:32

  5. Ja tez od dzieciństwa nie tolerowałam mleka krowiego-miałam po nim wysypke na ciele:(dziś majac 56 lat mam astmę oskrzelową.Od zawsze nie lubiłam mleka i tak zostało do dziś-organizm wie co mu nie służy.

    Komentarz - autor: aga — 3 Maj 2013 @ 09:35

  6. Bosz..jaki bzdurny,tendencyjny artykuł, kto to napisał, czy pani Anna Szulc, jest choćby dietetykiem ? choćby lekarzem internistom, pozbierała krążące po sieci bzdurne artykuliki,każdy z nich opisała jako ‚renomowany’ choćby klinika ,w której pracuje była średniej wielkości szpitalikiem w Pździniu Górnym i już mamy eksperta.Skoro reklamy opłacają koncerny,kto zapłacił tej pani za pisanie takich bzdur ? Jeżeli 80 procent społeczeństwa tak bardzo cierpi po wypiciu mleka, to dlaczego go dalej pija..bo nie trafili na światłą myśl przewodnią pani Anny. Zresztą dziwne ,ze w ogóle oni jeszcze żyją, powinni umierać masowo skręcając się w bólach, no uśmiałam się strasznie. Kolejny mit internetu stalowa brzoza, szczepionki zarażające dawnem i teraz mleko, gratulacje, jeżeli to nazywacie dziennikarstwem, to czeka praca w Gazecie Wyborczej,albo innych Do Rzeczy, tam docenią pani tendencyjność!

    Komentarz - autor: Anita — 3 Sierpień 2013 @ 17:31

  7. W tym,że mleko nie jest wcale takie dobre przekonałam się sama będąc mamą,kiedy to mój synek miał stale taka jakby chrypę i dostałam od lekarz rodzinnej skierowanie do pulmonologa.On stwierdził,że mam odstawić mleko,jogurty,banany i czekoladę gdyż one zamulają mojemu synkowi układ oddechowy i przez to ma on taką chrypę aż charczącą.W tej chwili mały ma prawie dwa latka i mleka wcale nie piję.Na prawdę sporadycznie dostanie kakao czy zupę mleczną a resztę produktów tez ma bardzo ograniczone i chrypa ustała a syn rozwija się prawidłowo.Kiedyś nawet w telewizji wypowiadał się jakiś profesor ,że nawet to mleko od krowy nie jest dobre bo przecież ziemia jest skażona od spalin itp.To nie to co kiedyś,że było czyste powietrze i mleko tez było inne.

    Komentarz - autor: emma — 4 Sierpień 2013 @ 11:22

  8. @ Anita
    Gratuluję wnikliwości.

    Również pozdrawiam 🙂

    Komentarz - autor: iza — 4 Sierpień 2013 @ 19:29

  9. Ludzie, ale trzeba rozgraniczyć picie mleka prosto od krowy, które rzeczywiście nie jest dla ludzi dobre, bo przede wszystkim powinien je pić tylko cielak, a picie mleka przetworzonego, poddanego procesom, które nie jest już ani tak tłuste ani szkodliwe. Oczywiście nie wszyscy trawią laktozę, tak samo jak gluten, czy inne składniki. Zdecydowana większość jednak pije mleko i na starość nie ma problemów z osteoporozą.

    Komentarz - autor: technolog żywności — 4 Sierpień 2013 @ 23:54

  10. A propos, żółty ser to niby z czego jest wyprodukowany, z wody, warzyw, mięsa…OOO z mleka przecież i jogurty też i twarogi i kefiry, maślanki etc etc

    Komentarz - autor: technolog żywności — 5 Sierpień 2013 @ 00:00

  11. Co za bzdury. Białka mleka wypłukują wapń??? Przecież od stuleci wiadomo ludzkości ze wapń w wyrobach mleczarskich jest najlepiej przyswajalny i jest go najwięcej właśnie w kazeinie Chyba mama dwulatka z zamulonym układem oddechowym od mleka i kakao inhalowała synka i pudrowała suchym kakao???. Środowisko jest coraz bardziej zanieczyszczane to smutny fakt ale zanieczyszczenia nie tylko trafiają do mleka!!! Można polemizować czy w dorosłym wieku pic mleko nie przetworzone ale produkty fermentowane i sery już nie zawierają laktozy która najczęściej bywa powodem nie tolerancji mleka a my tracimy zdolności jej trawienia dorastając. Alergie wywoływane są przez całe mnóstwo produktów spożywczych a nie tylko mleko. Autorzy tych bzdur niech zainteresują się drugą strona medalu czyli problemami zdrowotnymi w tych regionach świata gdzie dzieci nie spożywają mleka !!! Aktualnie w Azji notowany jest najwyższy w świecie przyrost spożycia mleka. Wcześniej tam go nie spożywano bo m.in. nie było ich stać. Teraz sięgają po wyroby mleczarskie i nie kończą w klinikach. Osteoporoza w krajach rozwiniętych to efekt picia mleka???- gdzie dowody empirycznych badań na dużych populacjach na poparcie tych bzdur. Zamilczcie jak nie macie nic mądrego do powiedzenia a matki dzieci niech się obudzą i do edukują by nie krzywdzić swoich dzieci.

    Komentarz - autor: Johnny — 5 Sierpień 2013 @ 08:46

  12. a co z piciem przez dzieci (nie mówię o noworodkach czy niemowlętach) mleka modyfikowanego? jest mniej szkodliwe?

    Komentarz - autor: Meren — 6 Sierpień 2013 @ 10:32

  13. Argumenty wprowadzone chaotycznie i stronniczo. Najwyższa ilość zachorowań na osteoporozę w krajach tzw. „zachodnich”, wynika z tego, że jest to choroba dotycząca szczególnie ludzi starszych, a tych jest po prostu procentowo więcej w tych krajach. Średnia wieku jest niższa w krajach które są tu „chlubnym przykładem”, ludzie nie dożywają wieku w którym ryzyko osteoporozy jest najwyższe. Jakbym był stronniczy i nierzetelnie przygotowany, jak twórca artykułu napisałbym coś w stylu „nie dożywają tego wieku, bo spożywają za mało mleka”.
    Zmniejszające się przyswajanie laktozy to żaden problem, co innego nietolerancja laktozy czy innych składników mleka, ale to też jest dziwnie stronnicze. Np. część osób wykazuje reakcje alergiczne np. na orzechy lub na ryby i owoce morza (dla części ludzi to wręcz śmiertelne zagrożenie), ale nie jest to powód do prowadzenia kampanii przeciw tym produktom. Żaden szanujący się naukowiec nie napisze książki „Proszę nie jedz ryb i orzechów”… (!)
    Jeśli skażenie środowiska zagraża mleku, to zagraża również ( a nawet w większym stopniu ) wodzie, warzywom, mięsom. Krótko mówiąc, mleko nie jest tu wyjątkiem – kolejny argument odpada.
    Podawanie przykładów „z życia wziętych” o tym, jak jakaś osoba źle reagowała na mleko jest absurdem – nie znamy historii badań, żywienia, czynników środowiskowych i innych. Bez odwołań – po prostu – piłem mleko i od tego miałem anginy. To jest argument typu „mój dziadek pił, palił i źle się odżywiał i nie chorował, jak po 85 przestał – to umarł”. Podawanie jednego przypadku jako znaczącego dla populacji i bez badań klinicznych jest kłamliwe.
    Japończycy żyją długo, ale to nie znaczy, że to od niespożywania mleka. Jest tysiące innych czynników wpływających na długość życia.
    Jednym z „najbardziej długowiecznych” regionów świata jest Kaukaz, gdzie dieta w dużym stopniu opiera się na mleku i jego przetworach. Na co to jest argument? Moim zdaniem na to, że wyciąganie informacji z kontekstu tak, aby pasowała do ideologii jest kłamstwem. Dla jasności dodam, że mój stosunek do mleka jest nijaki: sam często nie piję, ale nie unikam. A jeśli chcecie naprawdę prowadzić jakieś kampanie to skupcie się na słodzonych napojach, które naprawdę są szkodliwe.

    Komentarz - autor: blaz — 7 Sierpień 2013 @ 16:06

  14. chciałam zauważyć, że krowa nie ma 4 żołądków, tylko jeden czterokomorowy, cielę które to stworzone jest do picia mleka nie trawi go w innych komorach tylko w jednej ( trawieńcu), która to jest odpowiednikiem naszego żołądka właściwego. Pozostałe rozwijają się dopiero z upływem czasu jak cielak zaczyna zjadać pokarmy stałe. Jeśli wszystkie poglądy wspomnianego doktora są poparte takimi stwierdzeniami, że człowiek to nie krowa to strach się bać, że taka osoba jest w ogole lekarzem 😛

    Komentarz - autor: Kulka — 13 Sierpień 2013 @ 12:41

  15. @Kulka
    W stwierdzeniu lekarza Mariusz Gawlik: |Człowiek nie krowa, czterech żołądków nie ma”, trudno doszukiwać się jakiegoś nadzwyczajnego błędu.
    Komory żołądka przeżuwaczy wyglądają, jak cztery żołądki. Nie są umieszczone we wspólnym worku błoniastym, jak np. serce. Poza tym, w literaturze przedmiotu autorzy b. często określają trzy pierwsze komory jako przedżolądki, natomiast dopiero czwartą komorę traktują jako żołądek właściwy.
    Ergo: wypowiedź pana doktora nie jest błędna, co do zasady. Natomiast, Twój komentarz to zwykłe czepialstwo, dotyczące niuansów nomenklatury anatomicznej. Czepialstwo tym bardziej, że pominęłaś dużo ważniejsze zdania z wypowiedzi pana doktora Gawlika:
    „Mały człowiek nie jest cielęciem, które potrzebuje innego składu witamin i minerałów niż wolno rozwijający się ludzki organizm. Z tego powodu picie mleka krowiego jest patologią. I przyczyną setek chorób.”

    Ano, skład mleka krowiego znacznie różni się od składu mleka ludzkiego. Krowie mleko jest mlekiem typu kazeinowego, a kobiece typu serwatkowego. Różnice między tymi białkami można sobie wyszukać. Te różnice nie biorą się znikąd. Krowie mleko jest przeznaczone dla cielaków. Mleko kobiece przeznaczone jest dla maleńkich dzieci. Każde z nich spełnia różne funkcje, każde z nich ma budować różne organizmy – dlatego ich skład tak bardzo się różni. Dlatego też, cielak i niemowlę potrzebują nieco innego zestawu enzymów do jego trawienia, do wytworzenia których, zarówno krowia jak i ludzka matka, dostarczają wraz z mlekiem innego zestawu prebiotyków.

    Mam nadzieję, że teraz, przy odrobinie dobrej woli, uda Ci się zauważyć co jest sednem wypowiedzi dr Gawlika.

    Komentarz - autor: Magia — 14 Sierpień 2013 @ 08:58

  16. witam!
    czy ma któś namiary na naukowe! artykuły na temat szkodliwości mleka u dorosłych zdrowych osób ? chodzi mi o artykuły poparte standaryzowanymi badaniami.
    pzdr

    Komentarz - autor: Kamil — 16 Sierpień 2013 @ 10:18

  17. @ Magia
    Wszystkie narządy jamy brzusznej otoczone są otrzewną, bez wzgledu na to czy żołądek jest jedokomorowy czy wielokomorowy, ale żołądek wielokomorowy w ogóle nie jest potrzebny do trawienia mleka, wręcz przeszkadza, stworzony jest do trawienia pokarmów roślinnych. Dlategho stwierdzenie o trawieniu mleka i „czterech żołądkach ” nie ma żadnego sensu, a tylko wprowazda w błąd. Nie kwestionuje tego, że każdy ssak ma inny skład mleka dostosowany do swoich potrzeb i warunków w których żyje (!), z tego samego powodu niektóre populacje ludzi, nie mają w ogóle enzymów trawiących laktozę, a w niektórch populacjach nietolerancja praktycznie nie występuje. A to ten sam gatunek!!! Nie rozumiem jak mleko ma wpływać negatywnie na zdrowych ludzi? Alergizacja społeczeństwa jest coraz większa nie chodzi tu tylko o mleko, ale o wiele innych alergenów.
    Jak już któś wyżej napisał o wiele bardziej szkodzi nam pożywienie wysoko przetworzone, z całą masą sztucznych barwników i słodzików.

    Komentarz - autor: Kulka — 17 Sierpień 2013 @ 10:21

  18. Bez kompletnie calkowicie zadnej watpliwosci mozna stwierdzic, ze Amerykanie maja duzo cukrzykow, bo pija duzo mleka. Na pewno ogolna charakterystyka ich diety nie ma nic do rzeczy. Za to osoby w Kioto nie znaja smaku mleka mimo ze w sklepach w Japonii mleko na polkach jest w podobnych ilosciach co w Polsce (pisze wlasnie z Japonii). Szkoda, ze powstaja tak nierzetelne artykuly…

    Komentarz - autor: PolEmi — 13 Wrzesień 2013 @ 10:01

  19. Czytałam, że alergię powoduje obciążenie metalami ciężkimi (np występują w szczepionkach). Jeśli się z nich oczyścisz to znikną alergie. Pokarmowa alergia może być spowodowana brakiem jakiegoś enzymu, którego produkcja może być hamowana właśnie przez metale ciężkie. Alergia to nic innego jak reakcja obronna naszego organizmu, czyli „atak” histaminy. Dlatego tez produkuje się leki antyhistaminowe na alergię. Przyczyny szukajcie w metalach ciężkich

    Komentarz - autor: Marga — 13 Wrzesień 2013 @ 16:19

  20. @ PolEmi

    Dobrze by było, gdybyś przed wyrażeniem swojej opinii zapoznał(a) się z danymi.

    Japan Dairy Council

    W skrócie: W Japonii zaczyna się spożywać coraz więcej mleka, ale konsumpcja mleka i jego przetworów jest ciągle trzykrotnie niższa niż w Anglii, przawie czterokrotnie niższa niż w Danii i ponad dwukrotnie niższa niż w innych krajach eurpejskich, USA i Kanadzie. Jest tabelka.

    PubMed, [Meat diet and use of milk in the history of Japan] to jest bardzo ciekawe:

    Abstract

    It is generally believed the Japanese race was formulated from multiple ethnic groups, with a strong influence from so-called „hunting people.” The prohibition of a meat diet, however, was not a result of the dissemination of Buddhism, but was because of orders from the rulers at the time. Animal meat and milk are ideal protein sources for humans, which most likely contributed to the physical buildup and stamina of caucasians. Many heroes in the Japanese warring states period including Iyeyasu Tokugawa, Soun Hojo and Motonari Mori lived long with numerous offspring. In addition to good luck and inborn physical strength, it appears they were particularly careful with their daily habits including diet. Since around the Fifth Century AD, Japanese rulers began building government-run pastures in many places to raise horses and cattle, from which meat and dairy products were regularly supplied. As this episode portrays, beef-eating was practiced since ancient times, the popularity of which was so high that the Tokugawa Shogunate often attempted to control its consumption with prohibitive orders. The Imperial Court also tried to discourage a meat diet as it did not want rice-growing peasants to consume meat. Samurai, the warrior-class people, however, regularly hunted for wild animals for their own consumption. Many samurai of the warring states generally kept manufacturing facilities for weapons and armor, and such facilities regularly produced fresh meat as byproducts. A meat diet was essential for the success of warlords of the era. The production of butter, on the other hand, was introduced through Kudara in Seventh Century AD, and butter was a popular gift to provincial governors. Milk and dairy products became popular in the 15th Century along with the introduction of Christianity to Japan, and in the 18th Century, Yoshimune, the Shogun of the time, created retail stores for milk. Milk never became popular, however, probably because it does not go very well with cooked rice, the ubiquitous staple food in Japan.

    Mleko wprowadzono do Japonii wraz z przybyciem chrześcijaństwa, ale nigdy nie stało się tam popularne.

    Co więcej, Hormony w mleku mogą być niebezpieczne.

    Ganmaa Davaasambuu is a physician (Mongolia), a Ph.D. in environmental health (Japan), a fellow (Radcliffe Institute for Advanced Study), and a working scientist (Harvard School of Public Health). … Ganmaa’s topic was … the suspected role of cow’s milk, cheese, and other dairy products in hormone-dependent cancers. (Those include cancers of the testes, prostate, and breast.)

    The link between cancer and dietary hormones – estrogen in particular – has been a source of great concern among scientists, said Ganmaa, but it has not been widely studied or discussed. The potential for risk is large. Natural estrogens are up to 100,000 times more potent than their environmental counterparts, such as the estrogen-like compounds in pesticides.

    „Among the routes of human exposure to estrogens, we are mostly concerned about cow’s milk, which contains considerable amounts of female sex hormones,” Ganmaa told her audience. Dairy, she added, accounts for 60 percent to 80 percent of estrogens consumed.

    Part of the problem seems to be milk from modern dairy farms, where cows are milked about 300 days a year. For much of that time, the cows are pregnant. The later in pregnancy a cow is, the more hormones appear in her milk. …

    In a study of modern milk in Japan, Ganmaa found that it contained 10 times more progesterone, another hormone, than raw milk from Mongolia. …

    Earlier studies bear out Ganmaa’s hypothesis that eating dairy heightens the risk of some cancers.

    One study compared diet and cancer rates in 42 counties. It showed that milk and cheese consumption are strongly correlated to the incidence of testicular cancer among men ages 20 to 39. Rates were highest in places like Switzerland and Denmark, where cheese is a national food, and lowest in Algeria and other countries where dairy is not so widely consumed.

    Cancer rates linked to dairy can change quickly, said Ganmaa. In the past 50 years in Japan, she said, rising rates of dairy consumption are linked with rising death rates from prostate cancer – from near zero per 100,000 five decades ago to 7 per 100,000 today.

    Butter, meat, eggs, milk, and cheese are implicated in higher rates of hormone-dependent cancers in general, she said. Breast cancer has been linked particularly to consumption of milk and cheese. …

    Czyli mleko i jego przetwory prowadzą do raka jąder, prostaty i piersi. Przede wszystkim z powodu sposobu hodowania krów i bardzo wysokiej zawartości hormonów w mleku.

    Tak więc, jak widzisz, opinie są tanie i bez uzbrojenia się w wiedzę, nic nie warte.

    Komentarz - autor: iza — 16 Wrzesień 2013 @ 15:23


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: