PRACowniA

25 lipca 2011

Planeta Ziemia nie może już jaśniej dać do zrozumienia, że ma nas dość

Filed under: Zagrożenia dla Ziemi,Świat wokół nas — iza @ 11:42

Onion
24 czerwca 2011 17:28 CDT

Ziemia uważa, że powinno już być oczywiste, dokąd to wszystko zmierza

Ziemia – – Według wtorkowego oświadczenia wydanego dla prasy, planeta Ziemia „wyczerpała już wszelkie możliwości” starając się dać do zrozumienia blisko siedmiu miliardom zamieszkujących ją ludzi, że życzy sobie, by się wynieśli.

Po ostatniej serii katastrofalnych powodzi wzdłuż Mississippi i niszczących tornadach, jakie przeszły przez większość obszaru Stanów Zjednoczonych – oraz po roku jeszcze tragiczniejszych w skutkach kataklizmów naturalnych na całym świecie – Ziemia powiedziała, że wyczerpała już wszystkie możliwe opcje, by z pełną mocą zasugerować, że nie chce już ludzi na niej żyjących.

„Myślę, że wyraziłam swoje życzenie wystarczająco głośno i wyraźnie – brzmi wydane przez Ziemię oświadczenie skierowane do całej ludzkości. – Nie byłam w tym szczególnie delikatna, chyba to zauważyliście. Próbowałam dosłownie was utopić, zmiażdżyć, zagłodzić, zasuszyć, napompować chorobami i zassać wasze domy i rodziny w śmiertelne wiry. Powiedzcie szczerze, czego jeszcze trzeba, żebyście to zrozumieli?

Mam wam to przeliterować? – czytamy dalej w oświadczeniu. – Wynoście się stąd, do cholery. Nie chcę was tutaj.”

Ziemia powiedziała także, że jedyne co jej pozostało, to nasyłać kolejne kataklizmy w nadziei, że ludzkość w końcu „zmądrzeje”.

Ziemia mówi, że jedyne co jej pozostało, to nasyłać kolejne kataklizmy w nadziei, że ludzkość w końcu "zmądrzeje".

W dalszej części oświadczenia przedstawiona została lista tysięcy incydentów z jednego tylko roku 2011, w tym niszczycielskie tsunami, które pochłonęło tysiące ofiar śmiertelnych w Japonii, trzęsienie ziemi w Christchurch w Nowej Zelandii, które zabiło około 181 osób, i historyczne burze w Kolumbii, które śmiertelnymi osuwiskami zgładziły całe społeczności. Incydenty te miały według Ziemi „wyraźnie i jednoznacznie” poinformować rasę ludzką, że chyba już najwyższy czas się wyprowadzić.

Jako „piekielnie wyraźne ostrzeżenie” Ziemia wyszczególniła trwającą w Chinach suszę, która pozbawiła wody pitnej ponad 2,3 mln ludzi.

Aczkolwiek Ziemia miała nadzieję, że może w końcu ludzkość „coś załapie” po jednej z najsroższych zim w historii, niestety przekonała się, że ludzie najzwyczajniej w świecie kontynuują swoje życie, jak gdyby nigdy nic. Jeśli nawet wspominają czasami ofiary kataklizmu i modlą się za nie, to jednak nie wykazują jakichkolwiek oznak, by zamierzali zacząć się przygotowywać do długiej podróży w odległe zakątki przestrzeni kosmicznej w poszukiwaniu nowego domu.

„Wiem, że wasz gatunek stworzył już technologię umożliwiającą opuszczenie mnie, widziałam jak z niej korzystaliście, proszę was więc, po prostu przyjmijcie moją sugestię – czytamy dalej w oświadczeniu Ziemi, która dodała, że naprawdę najlepiej by było dla wszystkich zainteresowanych, gdyby ludzkość „wyprawiła się na dłużej do jakiejś innej biosfery”. – Pewnie wam się to nie podoba, co? Szczerze mówiąc, trzeba mieć naprawdę nierówno pod sufitem albo być masochistą, żeby chcieć tu zostać”.

Natychmiast po przekazaniu oświadczenia Ziemia wznieciła całą serię pożarów na suchych obszarach całego świata.

Choć niektórzy naukowcy odpowiedzieli na wiadomość od Ziemi teoriami na temat tego, co takiego planeta próbowała przekazać, większość stanowczo obstawała przy konieczności prowadzenia dalszych badań, zanim możliwe będzie wyciągnięcie bardziej zdecydowanych wniosków z tego „fascynującego” oświadczenia.

– Oczywiście, wypowiedzi Ziemi brzmią dosadnie, ale trudno w tym momencie powiedzieć, czy mamy do czynienia z ogólniejszym trendem, czy jedynie z bio-geologiczną anomalią – powiedział dr Roger Summons z instytutu MIT. – Choć może się wydawać, że Ziemia chce, byśmy się wynieśli i nigdy nie wrócili, ja osobiście nie potrafię jednoznacznie powiedzieć – ani z geochemicznego ani meteorologicznego punktu widzenia – czy tak jest w istocie.

Kilka dni temu w Kongresie republikańscy przywódcy, odpowiadając jadowitą krytyką na to, co uznali za „żałosne i ekstremistyczne poglądy Ziemi”, w ostrych słowach upomnieli zarówno planetę, jak i mainstreamowe środowisko naukowe.

– To, co tutaj widzimy, to ten sam stary naukowy bełkot i stronnicza retoryka, którą Ziemia pluła przez tysiąclecia – powiedział senator Jim Inhofe. – Nie zamierzamy dać się zastraszyć jakiemuś ciału niebieskiemu, któremu tyle już razy nie udało się dotrzymać obietnicy i wynagrodzić ludzi swoją chojnością.

Zaraz po tych stwierdzeniach wypowiedzianych przez rasę ludzką, Ziemia wydała głębokie westchnienie, które przesunęło kilka płyt tektonicznych i wywołało potężne trzęsienia ziemi na pięciu kontynentach.


źródło: Planet Earth Doesn’t Know How To Make It Any Clearer It Wants Everyone To Leave
przekład: PRACowniA

Advertisements

7 komentarzy »

  1. Przepraszam, ale to mi brzmi jak tekst sponsorowany przez pana Ala Gore’a. Nie wiem dlaczego ludzie tak martwią się o Ziemię… ona była przed nami i będzie długo po nas. My możemy wiginąć, ona tego nawet nie zauważy.

    Komentarz - autor: Scream Bloody Gore — 25 lipca 2011 @ 21:55

  2. Zauważy, bo wcześniej zgladzimy wieloryby, delfiny, pszczoły, i tysiące innych gatunków. Bo zrobimy z niej durszlak, napromieniujemy i zatrujemy. Nie wspominając już nawet o tym, co robimy z własnym gatunkiem – też mam tego dość . Gdzie tu miejsce na Gore’a?

    A poza tym miał to być taki gorzko-kwaśny przerywnik – dla jednych może satyryczny, dla innych pewnie nie za bardzo.

    Komentarz - autor: iza — 26 lipca 2011 @ 10:40

  3. Przesadny sentymentalizm. Można również powiedzieć, że Ziemia, przy pomocy epoki lodowcowej, delikatnie i skutecznie zasugerowała mamutom, żeby się wyniosły. Poza tym zdecydujcie się – wpływ zjawisk kometarnych i Słońca, czy „westchnienie Ziemi”

    Komentarz - autor: der — 26 lipca 2011 @ 18:11

  4. No tak czytacie zapewne też Sott.net… to powinno was trochę inaczej ustawić do tej opowiastki . Mam kilka pytań natury nieco głębszej . Z tej opowiastki wygląda ,że Ziemia to też istota Duchowa. Mamy inny problem ,otóż dlaczego się dzieje ,że ponad 7 miliardów form ducha nagle zapragnęło doświadczać być człowiekiem?Dlaczego nagle chcą doświadczać tak trudnych problemów .w tak trudnym okresie?. Tu przecież ewolucja materialna zmierza raczej do zagłady większej części ludzkości i pozostałego życia .Ale druga ewolucja -ewolucja świadomości /nazywacie to DUCHEM/ i to ta ewolucja /szybciej się rozwija niż materialna/ zmierza w rozwój . Jak to jest ? Ziemia jest uzależniona od Słońca i czynników z Kosmosu . ale ostatnio słońce tez „fiksuje ” zachowuje się dziwnie . BO JEST POD WPŁYWEM CZYNNIKÓW GALAKTYKI .. …. . No to proszę ..wyjaśnijcie mi skąd taka wielka nagonka na ludzi -że to oni są wini temu co się dzieje na Ziemi .
    /żeby było śmieszniej TO LUDZIE OSKARŻAJĄ INNYCH LUDZI paranoja …./
    Przychodzi moment kiedy Ziemia ,Układ SOL,Galaktyka przechodzą przemiany … no też się tam coś zmienia na lepsze .. Jak wiemy z przekazów Kasjopejan ..Wszechświat ma też swoją świadomość którą ciągle ulepsza a ISTNIENIE,CREACJA ,JEDNOŚĆ – TEŻ ZMIERZA CIĄGLE DO DOSKONAŁOŚCI JAKO CYKL NIESKOŃCZONY ….
    To nie jest tak ,że na Ziemię wpadają formy ducha – by zaistnieć w formie życia CZŁOWIEKA bo tak chcą imają kaprys. //całe tysiąclecia była nas tu garstka// .Tam jest jakiś porządek . Nie można posądzać WYŻSZE ŚWIADOMOŚCI o brak rozsądku i porządku .
    Może jest to już zmierzch istnienia naszego Układu SOL w takim materialnym stanie … może Ziemia ma być planetą gazową ? Może ?
    Pytań jest sporo ale … czemu ciągle ZWALAMY WINĘ NA LUDZI ..? ludzie .. obudźcie się..

    Komentarz - autor: adept48 — 27 lipca 2011 @ 00:45

  5. @der
    Sentymentalizm? A co jest tak bardzo złego w sentymentaliźmie od czasu do czasu? Kiedy z własnego wyboru patrzysz na rzeczywistość z otwartymi oczami, dzień za dniem, rok za rokiem, starając się widzieć rzeczy jakimi są, sentymentalizm jest jak balsam, który od czasu do czasu trzeba zaaplikować na nadwyrężone mięśnie. To pewnie też brzmi zbyt sentymentalnie. Zauważyłeś, że sentymentalizm stał się od jakiegoś czasu emocją naganną?

    Że trochę grafomański ten tekst? Zgadzam się. Miał to być taki gorzko-kwaśny przerywnik – dla jednych może satyryczny, dla innych mniej, a niektórych prowokujący do refleksji, bo mimo „grafomaństwa” coś w nim jest, przynajmniej dla mnie.

    Komentarz - autor: iza — 27 lipca 2011 @ 13:13

  6. No tak czytacie zapewne też Sott.net… to powinno was trochę inaczej ustawić do tej opowiastki . Mam kilka pytań natury nieco głębszej .

    Dzięki za to.

    Z tej opowiastki wygląda ,że Ziemia to też istota Duchowa.

    Nie jestem pewna, czy „duchowa”, powiedziałabym raczej, że jest częścią „tkaniny rzeczywistości”, która jest świadomością. Duchowość, w pełnym znaczeniu tego słowa, pozostawiłabym człowiekowi.

    Mamy inny problem ,otóż dlaczego się dzieje ,że ponad 7 miliardów form ducha nagle zapragnęło doświadczać być człowiekiem?Dlaczego nagle chcą doświadczać tak trudnych problemów .w tak trudnym okresie?. Tu przecież ewolucja materialna zmierza raczej do zagłady większej części ludzkości i pozostałego życia

    Nie wiem. 🙂 Nie wiem nawet, dlaczego „ja” to wybrałam, ale zakładam, że skoro tak, to najwidoczniej mam tu do przerobienia jakąś lekcję i ten czas jest najlepszą z dostępnych szkół. Dla tych, którzy mają tendencje do przysypiania na „nudnych” lekcjach, trudne problemy znacznie lepiej stymulują rozwój. Może więc wcześniej miałam za spokojnie i z lenistwa umysłowego oblałam jakiś egzamin? Ale czy naprawdę takie ważne jest, dlaczego tu jesteśmy? Czy nie lepiej jest założyć, że stało się tak nie przez przypadek i zastanawiać się raczej, co mamy tu do zrobienia, skoro już tu jesteśmy?

    Poza tym – najprawdopodobniej – jest to ostatnia szansa w tym cyklu na „przejście do następnej klasy”. Ci, którzy tę szansę prześpią, będą klasę powtarzać przez następne tysiąclecia. Czy nie brzmi to wystarczająco poważnie?

    Ale druga ewolucja -ewolucja świadomości /nazywacie to DUCHEM/ i to ta ewolucja /szybciej się rozwija niż materialna/ zmierza w rozwój .

    Myślę, że jest wręcz przeciwnie. Ostatnie czasy to rozwoj technologii kosztem kompletnej stagnacji (w najlepszym razie) rozwoju świadomości. Jesteśmy w końcówce schyłkowego okresu cyklu. Czytałeś artykuł The Golden Age, Psychopathy and the Sixth Extinction? Są tam dwa wykresy kołowe, obrazujące cykle.

    Ziemia jest uzależniona od Słońca i czynników z Kosmosu . ale ostatnio słońce tez „fiksuje ” zachowuje się dziwnie . BO JEST POD WPŁYWEM CZYNNIKÓW GALAKTYKI .. …. . No to proszę ..wyjaśnijcie mi skąd taka wielka nagonka na ludzi -że to oni są wini temu co się dzieje na Ziemi .
    /żeby było śmieszniej TO LUDZIE OSKARŻAJĄ INNYCH LUDZI paranoja …./

    Myślę, że WSZYSTKO jest ze ze sobą powiązane i wszystko ma swoje miejsce i swoją rolę w tej wielowymiarowej i wielogęstościowej rzeczywistości. A jednak człowiek zajmuje w pewnym sensie „uprzywilejowane” miejsce – tylko on bowiem może coś CZYNIĆ (używając języka Gurdżijewa). Tylko człowiek ma szansę zmieniać coś w tej chwiejnej równowadze sił pomiędzy STS i STO, pomiędzy „dobrem” a „złem”, pomiędzy porządkiem i entropią. Naszą misją i zadaniem jest przewodzenie energii, ale do tego potrzebne jest wyjście poza mechaniczność i wejście w kontakt z naszymi wyższymi centrami – umysłowym i emocjalnym. Bez tego pozostajemy maszynami, które tylko wzmagają entropię. Choć brzmi to mocno antropocentrycznie, zgadza się są co do tego większość nauczań ezoterycznych i póki co nie mamy nic lepszego jako drogowskaz.

    Gurdżijew powiedział, że „dwustu świadomych ludzi, gdyby tacy istnieli i gdyby uważali to za konieczne i słuszne, mogłoby zmienić w całości życie na Ziemi”. Nawet jeśli tę liczbę potraktować alegorycznie, jak widać ciągle ich mało. A może są, ale uznali, że jedynym wyjściem jest zacząć wszystko od początku?

    Może faktycznie nie ma innego wyjścia w sytuacji, kiedy doszło do tego, że pewien procent dwunożnych istot zamieszkujących Ziemię to psychopaci, którzy narzucają reszcie wygodne dla siebie mody, kulturę, politykę, sposób życia, myślenia i postrzegania świata — i blisko siedem miliardów to łyka i akceptuje jako własny światopogląd? Może – biorąc pod uwagę, że nic nie jest przesądzone – cykliczne katastrofy są cykliczne tak długo, jak długo człowiek nie jest w stanie przerwać swojego cyklu wzrostu i upadku?

    Komentarz - autor: iza — 27 lipca 2011 @ 15:03

  7. @der

    Poza tym zdecydujcie się – wpływ zjawisk kometarnych i Słońca, czy „westchnienie Ziemi”

    A dlaczego by nie jedno i drugie?

    Komentarz - autor: iza — 27 lipca 2011 @ 15:11


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: