PRACowniA

26 lutego 2011

„Wszechmocny wąż postanowił skrzywdzić ludzi”: Ostatnich 12000 lat

Filed under: Nauka,Zagrożenia dla Ziemi — iza @ 20:18
Tags: , ,

Bob Kobres
University of Georgia Libraries
Mon, 01 Jan 1996 01:47

Wszechmocny wąż postanowił skrzywdzić ludzi. [z Walam Olum]

Choć nie możemy jeszcze powiedzieć konkretnie, jak na przestrzeni minionych 12000 lat z okładem wpłynęły na naszych przodków oddziaływania Ziemi z dużą, krótkookresową kometą, istnieją pewne aspekty, które można dostrzec łącząc elementy tego, co odkryliśmy o naszej przeszłości. Dość powszechnie są na przykład znane przekazy o tym, że ludzkość żyła kiedyś w świecie dostatku i nie musiała ciężko pracować, aby dobrze żyć. W większości kultur, które przechowały pamięć tego szczęśliwego, łatwego życia, dobre czasy skończyły się za sprawą pewnej potężnej wężowej istoty. Takie przekazy o dobrobycie nie stoją bynajmniej w sprzeczności z tym, co obecnie wiemy o warunkach panujących w plejstocenie. Badania rdzeni lodowych oraz inne, dotyczące datowania, wykazały niedawno, że ta era obfitująca w florę i faunę zakończyła się nagle mniej więcej 11 000 lat temu. Jeśli założymy, że z tą gwałtowną zmianą miała coś wspólnego duża kometa, stanie się jasne, dlaczego historie naszych przodków przywołują wizerunek wężowego stwora niszczącego ten sympatyczny czas.

Ciekawe w tym założeniu jest to, że będziemy w stanie ustalić, czy to pogorszenie warunków było skutkiem oddziaływań z odłamkami komety, a jeśli tak, to podstawy niektórych z tych opowieści staną się dla nas bardziej zrozumiałe. Wydaje się teraz bardzo prawdopodobne, że wiele przekazów na temat bogów z nieba to metaforyczne przedstawienia historii tej komety, kiedy dosłownie rozsypała się na kawałki pod wpływem ciepła słonecznego i sił grawitacyjnych, szarpiących nią na jej czteroletniej orbicie krzyżującej się z orbitą Ziemi. I tak, pozornie bezsensowne treści, takie jak to, że w pełni ukształtowana Atena wyskoczyła z głowy Zeusa, mogą być postrzegane jako wiedza, która podział komety interpretuje jako narodziny nowego boga.

Bardziej fascynujące i być może pomocne dla nas jest zyskanie zrozumienia reakcji naszych przodków na tę nową erę, rządzoną – z ich perspektywy – przez kapryśne świetliste byty, które mogły zmieniać kształt i rozmiar, wydawać potomstwo i od czasu do czasu przypuszczać ognisty, destrukcyjny atak z góry. Choć nie wiadomo jeszcze, jak wiele fizycznych zniszczeń spowodowały te okresowe spotkania z kometą, to jest ewidentne, że wiele kultur na całym świecie zaczęło postrzegać te destrukcyjne epizody jako formę kary za niezadawalanie owych bogów. Z czasem wyobrażenie to rozwinęło się w sztywne rytuały, mające uszczęśliwiać bogów.

Jednym z powodów rozwijania tego typu strategii jest to, że przeważnie wydawała się skutkować. Dlaczego? Ponieważ poważne szkody mogły zostać wyrządzone tylko wtedy, kiedy gruz kometarny przecinał tor Ziemi w tym samym czasie, kiedy Ziemia znalazła się w tym właśnie miejscu na swojej orbicie, a to nie zdarzało się wystarczająco często, by dawało się przewidzieć. Natomiast bliskie podejścia komety i jej potomstwa dawały się zaobserwować i to z częstotliwością wystarczająco dużą, aby były przewidywalne. Spotkania te były wizualnie i psychicznie przerażające, nasi przodkowie brali przecież te obiekty za żywe istoty, zdolne do celowego działania. Przy tych niepomyślnych okazjach, kultury na całym świecie odprawiały więc ceremonie, które w ich mniemaniu miały zadowolić tych bogów. Często rytuały te wiązały się ze składaniem całopalnych ofiar z ludzi, zwierząt, roślin itp. – co nie było bezpodstawną strategią, dym bowiem mógł unieść te dobra do głodnych – jak sądzono – bogów, którzy w oczach naszych przodków sami byli animowanym dymem i ogniem.

Oczywiście, gotowość do złożenia ofiary była największa zaraz po destrukcyjnym spotkaniu, ale z upływem czasu coraz trudniej było przekonać kolejne pokolenia o takiej potrzebie. Istniała tendencja zmniejszania kosztów i poświęcania schwytanych członków innych grup bądź też symbolicznych totemów, które wrzucano do ognia. W końcu jednak przychodził czas na kolejne paskudne spotkanie i z perspektywy naszych przodków jego powodem było niezastosowanie się do starych sposobów, które utrzymywały bogów w szczęśliwoąci przez wiele pokoleń. Tak więc wskrzeszano stare sposoby, a innowatorzy, którzy dopuścili tańsze substytuty rytuałów, sami mogli szybko znaleźć się na stosie.

© Mário & Márcia Homepage -- Set

Tego typu zachowanie faktycznie można odnaleźć w w egipskich zapisach o okresowych wzlotach i upadkach kultu Seta. Były kurator Muzeum Egipskiego, G. A. Wainwright, omawia to znikające i powracające przywiązanie do kultu Seta w swojej książce The Sky Religion In Egypt i kilku napisanych na ten temat artykułach. Co ciekawe, Set jest łączony z czerwienią, jak wiele demonów w różnych kulturach. Całkiem możliwe, że komety mogą być czerwone, jeżeli zawierają sporą ilość cząsteczek organicznych. Być może czynnik ten może pomóc nam w łatwiejszej identyfikacji rzeczywistych spotkań [z kometami].

Niektóre kultury bogom z nieba przypisują czerwone deszcze i czerwony pył. Indianie Pawnee (Paunisi), którzy ze względu na pojawienie się komety lub inne nietypowe zjawisko na niebie składali ofiary z ludzi jeszcze w XIX wieku, utrzymywali, że kiedy nadejdzie czas końca świata, księżyc stanie się czerwony i wraz z gwiazdami spadnie z nieba. Wyraźnie odróżniali to zjawisko od zaćmienia, kiedy to księżyc stawał się czarny, które oznaczało jedynie, że umrze jakiś wódz. Pawnee utrzymują również, że maski wojenne z piór przedstawiały kometę – w tego typu skojarzeniu należy prawdopodobnie upatrywać również pochodzenia flag bitewnych. Wiele kultur postrzegalo pojawienie się komety jako znak, że zagrażającej wojny – w oczywisty sposób samospełniajace się  proroctwo.

Takie rozumienie znaków z nieba sprowadziło na ludzkość wiele cierpień. Jest na przykład udokumentowane, że papież Urban II rozpoczął pierwszą krucjatę na wiosnę 1096 roku z powodu serii wywołujących ogromne wrażenie zdarzeń, którą rozpoczął grad meteorów 4 kwietnia z 1095, a zakończyły „znaki na słońcu” i zorza, które przestraszyły ludzi do tego stopnia, że w kościele odmawiano litanie. 11 lutego 1096 miało być ponoć także widoczne we Włoszech zaćmienie Księżyca, kiedy to księżyc stał się czerwony. Papież Urban wziął te wiadomości z niebios za pewny znak, że nadchodzi Dzień Sądu Ostatecznego.

Jako że zbliżamy się do roku 2000, warto podkreślić, że wyobrażenie końca świata, który nastąpi w dzień sądu i ognia, zrodziła się z faktycznego doświadczenia impaktu, który unicestwił istniejący porządek rzeczy. Platon w swoim Timaiosie mówi o tym głosem starego egipskiego mędrca, który informuje swoich młodych greckich gości, że brak im wiedzy o ich starożytnej historii ze względu na okresowe epizody zniszczeń dokonywanych przez bogów. Stwierdzono, że takie zdarzenie zniszczyło społeczeństwo, mieszkające wcześniej w Grecji, pozostawiając ocaleńców bez jakichkolwiek zapisów, z których mogliby się czegokolwiek dowiedzieć.

Szybko postępująca i zasadnicza zmiana poglądów na rolę, jaką spotkania z odpadami kosmicznymi odegrały w ewolucji biologicznej, zaskakuje wielu badaczy i naukowców. Obecnie podobną niechęć wykazują naukowcy w stosunku do potrzeby uznania, że pozaziemskie wydarzenia wpłynęły także na ewolucję społeczną człowieka. Tak radykalne zmiany w podstawowym założeniu zajmą prawdopodobnie kolejnych dziesięć lat, zanim naprawdę znajdą sobie miejsce w mainstreamowym modelu, jednak sytuacja jest bardzo jasna dla tych badaczy, którzy trzymają rękę na pulsie i monitorują szybko rosnącą liczbę obiektów przelatujących blisko Ziemi, odkrytych w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci. Obiekty te nie miały być tam, gdzie są. Ziemia nie jest tak bezpiecznym miejscem, jak sądzono trzydzieści lat temu. Liczba potencjalnych impaktorów jest kilka rzędów wielkości większa niż przypuszczano, istnieją również istotne przesłanki przemawiające za niedawnym rozpadem bardzo dużej komety. Co to oznacza? Oznacza to, że większość z tego, co wydedukowano o ludzkości na przestrzeni ostatnich 12000 lat (lub więcej), trzeba będzie ponownie przeanalizować pod kątem znaków, które poprzedni badacze odrzucili jako fantazje, czy też znaleźli inny sposób na wytłumaczenie świadectw spotkań [Ziemi z innymi ciałami niebieskimi].

– –
źródło: The mighty snake firmly resolved to harm the men.
Artykuł na SOTT.net

Advertisements

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: