PRACowniA

20 Styczeń 2011

Łączenie Punktów: Siła ludu kontra broń masowego odwracania uwagi (2)

Sott Editors
Sott.net
5 grudnia 2010, 15:57 CST

© NA

Niech jedzą olej

Coraz więcej ludzi zaczyna bardzo poważnie chorować i umierać z powodu klęski ekologicznej w Zatoce Meksykańskiej – to fakt, o którym prawdopodobnie w ogóle nie słyszeliście w mediach. Dr Riki Ott, toksykolog morski z Alaski, która przeżyła katastrofę tankowca Valdez koncernu Exxon, śledzi z bliska przebieg wydarzeń i donosi:

„Mam w tej chwili do czynienia z 3 – 4 autopsjami… Wiem o ludziach, których przełyki dosłownie się rozpływają, rozpadająSą też ludzie z powiększonym mięśniem sercowym i osoby, których pojemność płuc spadła do 4.75%… Każda z tych osób ma ropę naftową w swoim ciele.”

Nie jest ona jedyną osobą, która znalazła wstrząsające dowody na to, że ludzie płacą swoim zdrowiem i życiem za fuszerkę British Petroleum. Gazeta Al Jazeera pisze, że u dwuletniego dziecka z Pass Christian w stanie Missisipi została zdiagnozowana bardzo poważna wirusowa infekcja górnych dróg oddechowych i zatok. Jego rodzice, lekarze i ekolodzy zgadzają się, że przyczyną choroby malca jest kontakt z chemikaliami używanymi przez BP. Wielu innych mieszkańców wybrzeża Zatoki Meksykańskiej cierpi z powodu bardzo podobnych objawów. W szokującym pokazie pogardy dla zdrowia publicznego Amerykańska Administracja ds. Leków i Żywności (FDA) wraz z Amerykańską Narodową Służbą Oceaniczną i Meteorologiczną (NOAA) przyznała w notce prasowej, że w części badanej żywności znaleziono związki chemiczne corexitu, ale chwilę potem dodała uspokajająco, że ich poziom był poniżej „dopuszczalnych 100 cząsteczek na milion [ppm] dla ryb i 500 cząsteczek na milion dla krewetek, krabów i ostryg”. Bob Naman, chemik z Laboratorium Chemiczno-Analitycznego w Mobile w Alabamie, tak skomentował nieodpowiedzialne oświadczenie agencji rządowych:

„500 ppm to niewiarygodne stężenie – tłumaczył gazecie Al Jazeera. – Nie wiem, co za debil wymyślił taki poziom, ale 500 ppm to skrajnie wysoka ilość. Jest prawdopodobnie 100 razy za wysoka. W miarę nieznaczącą liczbą byłoby pięć cząsteczek na miliard [ppb], ale nie coś, co da się wyrazić w ppm”.

Naman podaje następnie przykład standardu rządowego, który wydaje się podważać informacje zawarte w niedawnym oświadczeniu prasowym.

„Dopuszczone przez EPA stężenie chemikaliów w wodzie burzowej odprowadzanej z terenu, gdzie w akwenie wodnym znajdowały się samochody powypadkowe, wynosi 15 ppm”.

„Jeśli EPA nie dopuszcza więcej niż 15 ppm w takim przypadku, to dlaczego do diabła uważają, że ilość 33 razy większa jest dopuszczalna w przypadku czegoś, co trafi do twojego organizmu? Ich ludzie, którzy ustawiają tego typu liczby, najwidoczniej nie mają zielonego pojęcia, co one tak na prawdę oznaczają. Pułapy, które oni ustalają, są całkowicie absurdalne dla chemika. Jestem przerażony wysokością tych pułapów”.

Naman wyraził także niepokój w związku z faktem, że zgodnie z jego zrozumieniem ani FDA ani NOAA nie stosuje testów na obecność glikolu propylenowego i 2-butoksyetanolu – dwóch głównych markerów dyspersantów chemicznych BP.

„W związku z tym, że testują w ppm, te dwa związki chemiczne nie są wykrywane”, powiedział.

Testy przeprowadzone przez Namana wykazują niezwykle wysoką koncentracje tych związków w rybach i krabach – 193 cząsteczki na milion. „Osobiście nie jadłbym żadnych krabów, krewetek i ryb złapanych w Zatoce – dodał. – Ludzie nie rozumieją, z jakimi problemami zdrowotnymi będą musieli się zmierzyć… [Rząd] bardziej przejmuje się środkami utrzymania i turystyką, ale dla mnie zdecydowanie najważniejsze jest zdrowie ludzkie”. Dr William Sawyer z florydzkiego Stowarzyszenia Specjalistów i Konsultantów Toksykologicznych Sanibel potwierdził te wyniki: „Zebraliśmy krewetki, ostrygi i ryby dostarczane do marketów – przetestowaliśmy spore ilości próbek owoców morza i we wszystkich, w 100%, znaleźliśmy ropę naftową. Testy rządowe, mówi dalej, są „zwykłą farsą”. Wilma Subra, naukowiec zajmujący się ochroną środowiska i były wiceprezydent Amerykańskiego Komitetu Doradczego do spraw Ochrony Środowiska i Technologii (NACEPT), informuje nas, że w sierpniu na 8 próbek krwi pobranych od pracowników oczyszczających plaże, wszystkie zawierały chemikalia znajdujące się w ropie naftowej BP. Zadziwiające jest nie to, że ludzie chorują i umierają, ale to, że przy takich dowodach zarówno amerykańskie, jak i światowe media prawie nic o tym nie mówią.

Mieszkańcy rejonu Zatoki nie potrzebują tak naprawdę testów. Poławiacze krewetek, rybacy i konsumenci znajdują ropę gołym okiem. Sami zobaczcie:

Floryda – opublikowane przez Keitha Woodwarda

 

Zdrowie całego ekosystemu tego regionu to równia pochyła. Finansowana przez rząd amerykański ekspedycja naukowa znalazła niedaleko miejsca katastrofy „dramatyczne” uszkodzenia rafy koralowej. Charles Fisher, biolog z Uniwersytetu Stanowego Penn i lider wyprawy, skomentował, że to szokujące odkrycie jest jak „policzek… Po raz pierwszy dane było człowiekowi zobaczyć na własne oczy bezsprzeczne oznaki wpływu tego zdarzenia na zwierzęta głębokomorskie”. Naukowcy odkryli, że dziewięćdziesiąt procent z 40 olbrzymich koralowców jest poważnie zaatakowane chorobą. Powierzchnia wody nie wydaje się być w lepszym stanie – rybacy znaleźli co najmniej dwa dodatkowe wycieki w pobliżu innych platform wiertniczych, zlokalizowanych wzdłuż bogatego w ropę wybrzeża Luizjany, a na plażach systematycznie zakopuje się martwe ryby.

Od początków katastrofy władze interesowały się jedynie zakopywaniem jej dowodów. Amerykański Departament Sprawiedliwości ustalił specjalną strefę bezpieczeństwa (i znowu rząd nadużywa słowa ‘bezpieczeństwo’) w celu zabezpieczenia dowodów wskazujących na katastrofę ekologiczną na obszarze rozlewiska ropy. Zabezpieczenia przed kim – prasą?

Epidemia cholery na Haiti

© nieznany

Kolejna zapomniana ludzka tragedia rozgrywa się na Haiti – w kraju zdewastowanym po straszliwym (sztucznie indukowanym?[pl]) styczniowym (2010) trzęsieniu ziemi w Port-au-Prince, po którym do tej pory nie może się otrząsnąć, kraju nawiedzonym teraz przez epidemię cholery. Haitańczycy spekulowali, że cholerę przywiozły ze sobą nepalskie siły pokojowe ONZ, co doprowadziło do szeroko zakrojonych protestów w kraju.

Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do co najmniej 1700, zaatakowanych jest sześć prowincji, ze stolicą Haiti Port-au-Prince włącznie. Jest to pierwsza zarejestrowana epidemia cholery na Haiti, co stałą się powodem, dla którego eksperci zdrowia publicznego, ze specjalnym wysłannikiem ONZ na Haiti Paulem Farmerem włącznie, zażądali dynamicznego śledztwa w sprawie jej pochodzenia.

ONZ nadal utrzymuje, że opanowanie rozprzestrzeniania się cholery jest ważniejsze od znalezienia źródła i drogi zakażenia, z czym nie zgadzają się inni przedstawiciele służb zdrowia:

John Mekalanos, ekspert ds. cholery i szef departamentu mikrobiologii Uniwersytetu Harwardzkiego powiedział, że wiedza na temat tego, skąd i jak pojawiła się ta choroba, jest sprawą kluczową, ponieważ jest to nowy szczep wirusa, nie występujący dotąd na zachodniej półkuli i pracownicy służby zdrowia muszą wiedzieć, w jaki sposób się rozprzestrzenia.

Kilkunastu ekspertów zarekomendowało Stanom Zjednoczonym rozpoczęcie produkcji szczepionek przeciw cholerze, tak by mogły być szybko dostarczone na tereny objęte epidemią, jak ten na Haiti. Jeszcze inny ekspert, dr Jon Andrus, odpowiedział, że szczepionka nie stanowi rozwiązania dla Haiti. Andrus wyjaśnia:

[…] szczepionka na ospę była skuteczna, ponieważ u każdego zakażonego objawy choroby były widoczne. Za każdym więc razem, gdy pojawiał się nowy chory lub mała grupa zarażonych, wiadomo było, że osoby bez symptomów nie były jeszcze zainfekowane i mogły się zaszczepić.

Jednak w przypadku cholery, zanim pojawią się symptomy, 80% ludzi jest nosicielami – choć nie wykazują żadnych objawów choroby.

Dalej mówi:

Istnieją jeszcze inne powody, dla których szczepienie przeciwko cholerze w czasie epidemii nie jest zalecane. Większość osób wymaga dwóch dawek, a trzech w przypadku dzieci. Śledzenie, kto został zaszczepiony i kto powinien dostać drugą i trzecią dawkę, stanowi ogromny problem logistyczny, wymagający zaangażowania sporego personelu. I nawet przy całym tym wysiłku zbudowanie odporności organizmu zajmuje co najmniej trzy tygodnie.

Przedstawiciele medyczni z ONZ i Haiti nawołują mieszkańców do zachowania jak najdalej idącej higieny, co jest niemal niemożliwe, ponieważ większość z nich mieszka w namiotach i w zasadzie nie ma dostępu do mydła i innych produktów sanitarnych.

Nigel Fisher, Kanadyjczyk kierujący kontyngentem pomocy humanitarnej Organizacji Narodów Zjednoczonych dla Haiti, skarżył się, że wszechobecna biurokracja znacznie opóźnia rozprowadzanie pomocy, i ostrzegł, że wkrótce ilość ofiar śmiertelnych może przekroczyć 10000, jeśli nie przyspieszy się międzynarodowej pomocy. Powiedział, że „rządy muszą szybciej zatwierdzać centra leczenia cholery”, a następnie oświadczył, że należy wyznaczyć miejsca pochówku dla ofiar choroby, podobne do tego w Port-au-Prince. „Mamy do czynienia z niedopuszczalnym brakiem zdecydowania wśród burmistrzów co do wyznaczenia tych [miejsc]. Pozostaję w kontakcie z rządem i wciąż powtarzam, że dłużej nie możemy czekać”.

Jakby epidemia cholery nie była wystarczającym problemem dla tego kraju, musi on poradzić sobie jeszcze z kryzysem politycznym. Haitańczycy wzięli udział w masowych demonstracjach przeciwko niedawnemu oszustwu wyborczemu. W czasie protestu nie obyło się bez przemocy. Jakoś nas nie dziwi, że wielu spośród prezydenckich kandydatów dopuszczało się szeroko zakrojonych oszustw przed, w czasie i po wyborach. Większość kandydatów, z faworytem Mirlandem Manigatem na czele, nazywa te wybory oszustwem. Manigan podobno powiedział:

Proszę wszystkich obywateli Haiti, proszę Conseil Electoral Provisor i rząd, zwracam się do społeczności międzynarodowej jako faworyt w wyborach: Proszę o formalne anulowanie wyborów.

Kandydaci domagali się anulowania wyników wyborów z powodu nieprawidłowości i powiedzieli, że urny wyborcze były od początku wypchane głosami na Jude Celestina. Wielu haitańskich obywateli skarżyło się że nie mogli zagłosować, ponieważ nie było ich na listach wyborczych. Jedna osoba powiedziała: „Głosowałem tu w 2006 roku. Mojego nazwiska nie ma na liście głosujących. Nie mogę zagłosować. Jest to świadome działanie komitetu wyborczego”.

Jak się można domyślić, napięcie na Haiti sięga obecnie zenitu. Nie pozostaje nam nic innego jak zastanawiać się, jaka przyszłość czeka ten kraj stojący na krawędzi zapomnienia.

Epoka Lodowcowa już tu jest?

Czy coś wam to przypomina?

© Uniwersytet Dundee/PA - Zdjęcie satelitarne Wielkiej Brytani pokrytej śniegiem pochodzi z satelity Terra, należącej do NASA

Na zdjęciach satelitarnych zrobionych poprzedniej zimy – najzimniejszej w tym kraju od 30 lat –cała wyspa pokryta jest śniegiem. Jednakże powyższe zdjęcie pochodzi sprzed kilku dni – a w czasie, kiedy to piszemy, zima na półkuli północnej jeszcze się oficjalnie nie zaczęła. Jak zapewne nasi czytelnicy doskonale wiedzą, Europa i Ameryka Północna doświadczają nietypowo zimnej pogody jak na ten okres. Obfite opady śniegu i temperatury poniżej zera mocno zakłóciły działanie lotnisk i ruch drogowy w całej Europie. Jeśli chodzi o niskie temperatury listopada, to rekord wszechczasów padł w niektórych rejonach Zjednoczonego Królestwa, a w Irlandii był to najzimniejszy listopad od 1947 roku. Problemy sieci transportowych zdecydowanie dołożyły się do kłopotów ekonomicznych wyspy. Również arktyczny klimat kanadyjskiej Kolumbii Brytyjskiej jest w bijącym rekordy humorze. Pojawiły się też doniesienia o unieruchomionych podróżnych na drogach Nowego Jorku i Środkowego Zachodu w USA.

Wydaje się, że kluczem do zrozumienia obecnej sytuacji jest prąd strumieniowy (jet stream) – silny prąd powietrza, przemieszczający się w górnej troposferze, który działa jak zapora przed mroźną arktyczną pogodą. Normalnie okrąża on glob, przechodząc po drodze nad Europą. Przesunął się jednak ze swojego normalnego położenia i zapętlił nad Hiszpanią i Afryką śródziemnomorską – co, jak się wydaje, nigdy wcześniej się nie zdarzyło. Prof. Mike Lockwood z wydziału meteorologii Uniwersytetu w Reading jest przekonany, że istnieje związek pomiędzy niską aktywnością słoneczną ostatnich lat a obecnym zjawiskiem blokady prądu strumieniowego. „Wygląda na to, że w zeszłym tygodniu doszło do uformowania się blokady”, powiedział. „To zjawisko polega na wężykowaniu tego prądu. Może on zacząć ciągnąć zimne powietrze z niższych pułapów znad Rosji z powrotem do Europy”. Profesor uważa, że doprowadzi to do częstszych spadków temperatur na przestrzeni kilku następnych miesięcy i lat.

Obraz „przerwanego” prądu strumieniowego nad zachodnią Europą:

Zauważcie, że przerwa pojawiła się nad Atlantykiem. Czy istnieje jakieś powiązanie z Golfsztromem utrzymującym ciepło w Europie?

Kolejne zdjęcie z Ameryki Północnej z czerwca:

© AccuWeather

Rzecz w tym, że teraz dzieje się to na początku zimy.

Przez kilka ostatnich miesięcy na całym świecie występowały obfite opady deszczu i powodzie. Zanim na dobre rozgościł się śnieg, w ciągu dwóch dni w Stany Zjednoczone uderzyło 56 tornad, Środkowym Zachodem zatrzęsła burza o sile huraganu 3 stopnia, a burza gradowa na Brooklynie zrodziła rzekę lodu:

Zarówno Belgia jak i Włochy musiały walczyć z powodziami tuż przed spadkiem temperatur:

W innych rejonach, Tajlandia musiała znieść najgorszą od 50 lat powódź z ponad setką ofiar śmiertelnych i 5 milionami ludzi dotkniętych żywiołem. Wietnam dostał swoją porcję gwałtownych powodzi, a Wenezuela jako ostatnia do tej pory zalana została przez gwałtowne ulewy, które w ciągu kilku dni zabiły 17 osób, były powodem zamknięcia lotnisk, blokad drogowych i zniszczenia tysięcy domów.

Pierścień ognia

Od października byliśmy świadkami bardzo interesujących zjawisk geologicznych, szczególnie w okolicach Indonezji.

26 października 2010 trzęsienie ziemi o sile 7,7 stopni wywołało tsunami, które uderzyło w wyspy Indonezji, zabijając co najmniej 431 osób, a 88 uważa się za zaginione. 26 października doszło także do pierwszej erupcji wulkanu Merapi. Amerykańska Agencja ds. Walki z Klęskami Żywiołowymi (FEMA) podała, że w wyniku erupcji zginęły co najmniej 122 osoby, a 69533 ewakuowano. Zaczęły też wybuchać inne wulkany tego kraju, co przyczyniło się do spotęgowania uczucia rozpaczy i niepewności wśród mieszkańców.

Indonezja leży w obszarze tzw. „Pierścienia ognia”, gdzie stykające się płyty tektoniczne wywołują wysoką aktywność sejsmiczną.

©nieznany - Wulkan Merapi

26.10.2010 – Tsunami, trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów w Indonezji: W wyspy Indonezji uderzyły 3-metrowe fale tsunami, zabijając co najmniej 113 osób. Tsunami było efektem poniedziałkowego trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,7, z ogniskiem zlokalizowanym 21 km pod dnem morskim, i co najmniej 14 trzęsień wtórnych – najsilniejsze o magnitudzie 6,2. Wulkan Merapi wybuchł we wtorek.

26.10.2010 – Indonezja: Wybuch wulkanu Merapi. Tysiące ludzi ucieka w panice: Co najmniej 20 osób zostało rannych w czasie wtorkowego trzykrotnego wybuchu wulkanu Merapi.

26.10.2010 – Rośnie liczba ofiar tsunami i erupcji wulkanu w Indonezji

01.11.2010 –  Indonezyjski wulkan wybuchł ponownie, następnych 21 pomrukuje. Indonezja donosi o wzroście aktywności 21 innych wulkanów.

03.11.2010 – Wzrost aktywności wulkanicznej na świecie: Naukowcy spekulują na temat możliwej erupcji islandzkiego wulkanu Grimsvotn.

03.11.2010 – Indonezja: Trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,0 w pobliżu południowego wybrzeża Papui

03.11.2010 – Śmiertelne trzęsienie ziemi na Syberii Trzęsienie ziemi o magnitudzie 5,4 uderzyło w środkową Syberię, zabijając dwie osoby i raniąc co najmniej 50.

03.11.2010 – Tonga: Trzęsienie ziemi o sile 6,0 stopni

06.11.2010 – Aktywność wulkaniczna zmusza linie lotnicze do odwołania lotów do indonezyjskiej stolicy: Po najsilniejszym w tym stuleciu wybuchu wulkanu Merapi międzynarodowe linie lotnicze odwołały w sobotę loty do indonezyjskiej stolicy. Ilość ofiar erupcji wulkanu w ostatnich dwóch tygodniach wzrosła do 138.

08.11.2010 – Wzrost aktywności wulkanicznej indonezyjskiego wulkanu Dempo potwierdzona. Władze potwierdzają, że wulkan Dempo zadrżał w zeszłym tygodniu co najmniej 79 razy.

09.11.2010 – Najnowsze dudniące bóle wzrostowe Anak Krakatau. Anak Krakatau zaczyna wybuchać. „W piątek było 615 wybuchów, w sobotę 623, a w niedzielę 668”.

10.11.2010 – Trzęsienie ziemi o sile 6,3 na południowo-wschodnim indyjskim grzbiecie śródoceanicznym

12.11.2010 – Filipiński wulkan sypie popiołem: W ubiegłym tygodniu ożywił się wulkan Bulusan. Ostatni raz emitował lawę trzy lata temu.

13.11.2010 – Trzęsienie ziemi o magnitudzie 5,6 w Republice Dominikany

14.11.2010 – Co się dzieje w Zatoce Adeńskiej? „USGS donosi o bardzo niezwykłej serii znaczących trzęsień ziemi, które zaczęły się wczesnym rankiem na morzu pomiędzy Afryką i Półwyspem Arabskim, u wybrzeży Jemenu i na jednym z najważniejszych i najbardziej ruchliwych światowych szlaków transportowych”.

16.11.2010 – Trzęsienie ziemi o magnitudzie 3,6 odczuwalne na północy Izraela

18.11.2010 – USA: Trzęsienie ziemi o magnitudzie 3,3 we wschodniej Nebrasce

20.11.2010 – USA: Trzęsienie ziemi o magnitudzie 3,9 w Arkansas

20.11.2010 – Średni wstrząs w Indonezji Trzęsienie ziemi o sile 5,6 stopni nawiedziło indonezyjską wyspę Sumatra. Nie odnotowano zniszczeń.

21.11.2010 – Silne trzęsienie ziemi w pobliżu wschodniego wybrzeża Tajwanu Tajwańskie centralne biuro meteorologiczne zanotowało trzęsienie o magnitudzie 5,1 stopnia, pomiary Amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS) dały wynik 5,6. Nie odnotowano zniszczeń.

23.11.2010 – Papua Nowa Gwinea – trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,1

24.11.2010 – Ilość ofiar erupcji wulkanu Merapi w Indonezji wzrosła do 324

26.11.2010 – Indonezyjski wulkan Bromo strzela w niebo chmurami pyłu Przedstawiciele władz informują, że jeden z tuzina indonezyjskich wulkanów w czasie niewielkiej erupcji wystrzelił w powietrze popiół. Wybuch nie spowodował obrażeń ludzi.

27.11.2010 – Filipiny: ‚Wybuchowe’ trzęsienie ziemi odnotowane pod wulkanem Bulusan: Filipiński Instytut Wulkanologii i Sejsmologii odnotował w piątek trzęsienie ziemi o typie „wybuchowym”. W ciągu ostatnich 24h odnotowano również około 11 wstrząsów wulkanicznych, zarejestrowanych przez sieć sejsmiczną rozmieszczoną wokół wulkanu.

29.11.2010 – USA: W ciągu trzech dni 21 trzęsień ziemi w Reno: Według danych Amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS), od piątkowego popołudnia doszło na tym terenie do 21 trzęsień ziemi. Ostatnie z nich miały magnitudy 2,1 i 3,0.

29.11.2010 – Wulkan zmusza Indonezję do zamknięcia lotniska: Wyrzucenie popiołu przez indonezyjski wulkan Bromo wymusiło zamknięcie pobliskiego lotniska, unieruchamiając tym samym kilkunastu pasażerów we wschodniej części Jawy.

29.11.2010 – Ostrzeżenie przed wybuchem: Kolejne indonezyjskie wulkany robią się niespokojne. Wulkan Bromo może wybuchnąć.

30.11.2010 – Japonia: trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,6 na wyspie Bonin

30.11.2010 – USA, trzęsienie ziemi o magnitudzie 3,9 – okolice wybrzeża Long Island Szkód nie odnotowano.

30.11.2010 – 9 trzęsień zarejestrowanych u podnóża filipińskiego wulkanu Bulusan: W ciągu ostatnich 24 godz. zarejestrowano co najmniej 9 wstrząsów wulkanicznych w pobliżu niespokojnego Bulusanu, położonego w rejonie Bicol – oświadczył urzędnik państwowego zarządzania kryzysowego. „W czasie ostatnich 24 godzin sieć sejsmiczna wokół wulkanu Bulusan wykryła 9 wstrząsów. Pomiar poziomu emisji dwutlenku siarki dał średni wynik 36,56 ton dziennie. W godzinach porannych pomiędzy 8:35 a 10:35 (poniedziałek) zaobserwowano słaby wyziew białej pary wodnej z północno-zachodniego termalnego przewodu wulkanicznego” – napisano we wtorkowym biuletynie NDRRMC z godz. 8:00.

30.11.2010 – Trzęsienie ziemi o średniej sile wstrząsnęło Tybetem, nie odnotowano obrażeń wśród ludzi: Według Amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS) o godz. 16:39 lokalnego czasu 75 km na zachód od stolicy Tybetu, Lhasy, wystąpiło trzęsienie ziemi o sile 5,5 stopnia. Według chińskiej centrali zajmującej się trzęsieniami ziemi to trzęsienie miało siłę 5,2 w skali Richtera.

01.12.2010 – Podatlantyckie wstrząsy tektoniczne wyczuwalne na nowojorskiej wyspie Long Island. Według Amerykańskich Służb Geologicznzch (USGS) wstrząs mierzył 3,9 stopnia w skali Richtera. Odnotowano zgłoszenia odczuwanych lekkich wstrząsów, nie odnotowano żadnych szkód.

01.12.2010 – Rejon Fidżi – Trzęsienie ziemi o sile 6,1 stopnia

01.12.2010 – Papua Nowa Gwinea: Trzęsienie o magnitudzie 6,9

02.12.2010 – Ekwadorski wulkan Tungurahua znowu wybuchł: Wulkan w pobliżu Banos na południe od Ouito wyrzucił z siebie roztopione skały oraz ogromne chmury gazu i pyłu. Do tej pory nie odnotowano ofiar śmiertelnych, rozpatrywana jest zmiana tras lotów.

Znaki i dziwy

© AP - Obiekt przelatujący nad Pacyfikiem w pobliżu Kaliforni zostawił za sobą sporą smugę

Wśród coraz częstszych doniesień o pojawianiu się na niebie bolidów było kilka tak dziwnych i niewyjaśnionych przypadków, że media i władze zdecydowały się na zbagatelizowanie tych zdarzeń lub całkowitej ich negacji, bez względu na to, czym naprawdę były. Pierwszy z nich był to obiekt przypominający międzykontynentalny pocisk balistyczny, zaobserwowany u wybrzeży Kaliforni. Pentagon próbował (niezbyt przekonująco) forsować stanowisko, że był to samolot i jego smuga kondensacyjna, ale oglądając te filmy odnieśliśmy wrażenie, że faktycznie była to jakaś rakieta. Jeśli tak, to nie pozostaje zbyt wiele możliwości – albo były to amerykańskie testy wojskowe (wówczas nasuwa się pytanie, dlaczego u wybrzeży, gdzie każdy może je zobaczyć?), albo była to sprawka innego państwa, mającego możliwość wystrzelenia pocisków ze statku podwodnego. Gordon Duff z „Veterans Today” oraz Wayne Madsen uważają, że pocisk najprawdopodobniej należał do Chińczyków. W takim wypadku, całe zajście należałoby potraktować jako znak skierowany w stronę najpotężniejszej siły wojskowej na świecie. Mając  na uwadze tę hipotezę, bardzo interesującym wydaje się fakt, że obecnie zarówno Korea Południowa – sojusznik USA – jak i Korea Północna – sojusznik Chin – flirtują na temat wojny. Równie sugestywny jest fakt, że Rosja i Chiny ogłosiły niedawno decyzję o zaprzestaniu rozliczeń obopólnej wymiany handlowej w dolarach i przejście na wymianę we własnych walutach. W końcu władza Ameryki opiera się głównie na uprzywilejowanej roli dolara jako światowej waluty handlowej i rezerwowej.

Drugi przypadek to ciekawa rozżarzona, czerwona smuga przesuwająca się z dużą prędkością po nowojorskim niebie kilka dni temu. I znów powiedziano nam, że nie było to nic innego jak smuga kondensacyjna samolotu, ale zastanawia nas, dlaczego świadkowie tego zdarzenia myśleli inaczej i dlaczego smuga poruszała się tak szybko. Reakcja mediów sugeruje, że branie pod uwagę alternatywnego wyjaśnienia (np. meteoru), uważa się za niebezpieczne dla establishmentu.

Trzecim przypadkiem godnym uwagi była tajemnicza eksplozja w szkockim lesie niedaleko Glasgow. Media pospiesznie wykorzystały ten incydent dla zasilenia mainstreamowej gadki, jaką karmi się masy, i zasugerowały, że winę ponoszą „wszędobylscy” islamscy terroryści. Obserwowanie tego, jak łatwo media rzucają się na takie absurdalne, zmyślone straszydła i całkowicie ignorują inne wyjaśnienia – jak choćby uderzenie meteoru – jest dość frustrujące.

W świetle powyższych przykładów, czyż nie warto odnotować faktu, że post-zimnowojenna Rosja buduje w Moskwie dodatkowych 5000 schronów przeciwatomowych, które mają być podobno gotowe do 2012 roku?

Dwa ostatnie miesiące obfitowały także w UFO oraz aktywność z rodzaju ‘wysokiej osobliwości’. Szczególnie warte odnotowania były masowe obserwacje nad Nowym Jorkiem:

Oto kilka dodatkowych nagrań wideo ze znakami i cudami na niebie:

Dziwne UFO o kształcie zbliżonym do litery „V”, zaobserwowane 2 października 2010 w biały dzień, ok. godz. 18:00, w Hollywood, Kalifornia:

Niezwykłe UFO widziane w Kosowie, październik 2010

Nowe nagranie wideo z masową obserwacją UFO w Delawere, stan Pensylwania:

Film pokazujący masową obserwację UFO nad Moskwą w Rosji, październik 2010r.

Rozmowa o rewolucji

Nie do przyjęcia presja, jaką faszystowsko-orwellowskie Stany Zjednoczone, Izrael i ich sojusznicy narzucają ludziom na całym świecie, w połączeniu z kradzieżą dóbr na ogromną skalę, katastrofą ekologiczną w Zatoce Meksykańskiej oraz stresem środowiskowym wywołanym przez zamiany klimatyczne, zepchną masy na skraj wytrzymałości.

Czy tego właśnie chcą Władający Światem? A może sami kręcą sobie stryczek?

Choć jest jeszcze za wcześnie, by kategorycznie powiedzieć, że półkula północna weszła w następną epokę lodowcową, widoczny wzrost masowych demonstracji oraz towarzyszące im nasilone odwracanie uwagi zdają się potwierdzać, że jesteśmy ‘na ostatniej prostej’. SOTT.net ostrzegał już przed popadnięciem w tzw. mentalność „przetrwaniową”. Broń i amunicja nie obronią nas przed tym, co nas czeka. Jednakże zachęcamy naszych czytelników, by przygotowali się materialnie na coś, co może okazać się bardzo, bardzo długą zimą – pod warunkiem, że przygotowania te pójdą w parze z bardzo istotnym oczyszczaniem z nadmiaru toksyn ciała, umysłu i ducha.

Do zobaczenia następnym razem. Trzymajcie się i dbajcie o siebie nawzajem w czasie obecnego sezonu świątecznego!

Ekipa SOTT.net

– –

Ten artykuł jest przekładem oryginału zamieszczonego w języku angielskim na stronie SOTT.net i zatytułowanego:
Connecting the Dots: People Power vs Weapons of Mass Distraction

dokonanym przez polskich tłumaczy z grupy QFG – edytorów blogu PRACowniA.

Materiał ten został opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego własnością. Zezwala się na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania źródła i autora przekładu.
Dodatkowe informacje uzyskasz pisząc na adres: pracownia-iv@o2.pl
Advertisements

7 komentarzy »

  1. Latające lampiony robią furorę od USA aż po Rosję. Macie dobre artykuły, ale publikowanie takich materiałów filmowych z dopiskiem UFO działa niestety na niekorzyść ich wiarygodności.

    Komentarz - autor: nocny — 20 Styczeń 2011 @ 16:22

  2. @nocny

    Jestem zdania, na chwilę obecną albo i kolejną, że o wiarygodności artykułu decyduje jego treść, a nie automatycze skojarzenia i opinie choćby niezliczonej masy śpiących ludzi, u których to i wszystkie inne rzeczy „zdarzają się”. To znaczy, ludzi którzy reagują na dany materiał w ten bądź inny sposób, ponieważ nie potrafią na niego reagować inaczej, czy też nie ma w nich samych niczego, co mogło by o tym reagowaniu decydować.

    Jeżeli trafisz gdzieś na symbol, którego nie rozumiesz, a następnie napiszesz w swoim artykule, że trafiłeś na symbol, którego nie rozumiesz, ale który chciałbyś zrozumieć, to w którym miejscu popełniasz błąd, że salwy ironicznego śmiechu słychać od USA po Rosję?

    Tak na dobrą sprawę, czy możesz mi wyjaśnić, dlaczego według Ciebie nazwanie niezidentyfikowanego obiektu latającego widocznego w materiale filmowym niezidentyfikowanym obiektem latającym obniża wiarygodność artykułu?

    Komentarz - autor: koliber — 22 Styczeń 2011 @ 01:30

  3. @koliber

    Z całym szacunkiem kolego, ale chyba udajesz, że nie rozumiesz 😉 chodzi o ‚prawdziwe UFO’, a nie lampiony, samoloty, sondy, które są w oczywisty sposób zidentyfikowane, a więc nie są już UFO. Ostatnio fala takich filmów i doniesień zalewa ufologiczne środowisko, tworząc szum na ogromną skalę, a taki stan rzeczy utrudnia badaczom wyłapywanie prawdziwych obiektów NOL. Wiesz, możliwości identyfikacji potencjalnych obserwacji są już i tak dostatecznie utrudnione bez tych wszędobylskich lampionów. Swoją drogą, zastanawia mnie masowa skala tej lampionowej mody, kto to w ogóle wymyślił?

    Komentarz - autor: nocny — 24 Styczeń 2011 @ 11:53

  4. @nocny

    chodzi o ‘prawdziwe UFO’, a nie lampiony, samoloty, sondy, które są w oczywisty sposób zidentyfikowane,

    Co to jest ‚prawdziwe UFO’?
    Zidentyfikowane przez kogo? Na jakiej podstawie? W jakim celu?

    Naprawdę interesuje mnie Twoja odpowiedź na te pytania.

    Komentarz - autor: iza — 24 Styczeń 2011 @ 15:06

  5. ‚prawdziwe UFO’ oznacza obiekt całkowicie niezidentyfikowany czyli poza zbiorem znanych oraz podejrzewanych o istnienie (według przecieków na temat tajnych projektów militarnych) latających maszyn jakich używamy. Nie mieści się również w charakterystyce zjawisk naturalnych oraz obiektów jakie może wytworzyć człowiek. Nad identyfikacją pracują badacze tego zjawiska na całym świecie, wspólnie korzystając ze swojej wiedzy i doświadczeń. Celem jest oczywiście lepsze poznanie fenomenu UFO.

    Komentarz - autor: nocny — 24 Styczeń 2011 @ 16:03

  6. Ty naprawdę jeszcze wierzysz w „przecieki na temat tajnych projektów militarnych”, które – jak się domyślam – mają coś ujawniać, a nie dezinformować i zapędzać w ślepy zaułek?

    Ale pomińmy to. Przejdźmy do próby ustalenia wspólnej, sensownej definicji UFO na użytek tej rozmowy. Czyli według Ciebie UFO:
    – jest całkowicie niezidentyfikowe (nawet jako statek kosmiczny obcych przybyszów, gdyby się takiemu zdarzyło spaść i zostać zbadanym, tak?) – niezidentyfikowany przez kogo, zapytam ponownie.
    – nie jest żadną używaną przez nas (tzn. przez kogo dokładnie?) latającą maszyną, którą znamy albo podejrzewamy o istnienie (nie możemy chyba używać czegoś, co jedynie podejrzewamy o istnienie?)
    – nie mieści się w charakterystyce zjawisk naturalnych – zupełnie nie wiem, jak to rozumieć, możesz uściślić?
    – nie mieści się w charakterystyce obiektów, jakie może wytworzyć człowiek – który człowiek, pytanie? A jeśli wojsko ma możliwości i technologie (z tego lub nie całkiem tego świata), o których nie było przecieków, i używa ich do swoich niecnych celów, to jeśli przeciętny śmiertelnik coś takiego zobaczy, to jest to UFO, czy nie?

    Nie wiem, skąd bierzesz to, co tu piszesz, ale z tego co napisałeś o badaczach tego zjawiska wynika, ze masz raczej bardzo uproszczone – żeby nie powiedzieć naiwne – o nich wyobrażenie. Nie są oni żadnym wyjątkiem na tym padole – to środowisko skłócone, pełne uprzedzeń (każdy swoich własnych i/lub wspólnych dla danej grupy), a do tego mocno zinfiltrowane. Trudno więc mówić o jednym celu, wspólnym dla wszystkich. Inny cel będzie miał początkujący badacz, inny – popularny pisarz ufologiczny, a jeszcze inny – agent, który wniknął w szeregi takiej grupy, żeby wymienić tylko kilka możliwości.

    Komentarz - autor: iza — 24 Styczeń 2011 @ 17:59

  7. Kwestia przecieków to nie sprawa wiary, weźmy za przykład projekty w technologii Stealth, które były znane właśnie dzięki przeciekom zanim po raz pierwszy użyto ich na militarnej scenie. Przykładów jest więcej. Najbardziej dezinformująca jest sama formuła dezinformacji, która powoduje, że już nic nie można założyć albo przewidzieć, bo rzekomo każdą prawdziwą informację przykrywa agenturalna zasłona dymna.

    Co do definicji UFO, nie widzę powodu Izo, by dzielić włos na czworo. Aktualny stan wiedzy na temat tego zjawiska zawdzięczamy ufologicznemu środowisku, które wbrew temu co sądzisz, dochodzi do pewnych wniosków i efektywnie korzysta z zebranych materiałów badawczych. Ludzie są różni, jedni robią to dla kasy i poklasku, inni z pasji, jeszcze inni mają nierówno pod sufitem i spędzają czas na bieganiu po łące fotografując „pozaziemskie orby”. Jednak to nie w ludziach leży impas badawczy zjawiska UFO, ale w jego niejednorodności oraz zmiennośći. Na chwilę obecną coraz bardziej oczywista staje się konieczność porzucenia liniowego myślenia w sposób naukowy o tym zjawisku, do czego zmuszają interpretacje samych obserwacji. Nie komplikując sprawy: moim zdaniem nikt nie zna prawdy na temat natury tego fenomenu, nikt nie wie nic na pewno. To co istnieje to opieranie się na hipotezach i przypuszczeniach, więc podział na naiwne wyobrażenia o UFO i poważne nie ma żadnego zastosowania. Jedyne co możemy zrobić to zbierać informacje o obserwacjach i rzetelnie je analizować. Taki cel przyświeca kilku badaczom, których znam osobiście więc jest to odpowiedź skąd biorę to co tu piszę 🙂
    Co do infiltracji to wątpię by środowisko ufologiczne było jakoś zinfiltrowane, ale może się tak wydawać ludziom którzy w nim nie uczestniczą. Niektórzy mogą rozsiewać takie plotki by zbudować wokół siebie aurę tajemniczości i niesamowitości co w oczywisty sposób podnosi sprzedaż książek, cenę wykładów, itp.
    Wracając do kwestii tych filmów, to problem leży w tym, że te piekielne lampiony marnotrawią czas poświęcony na analizę obserwacji, bo przecież nie można od razu założyć, że każda niskopułapowa formacja NL to na bank lampiony. Niestety zrobiła się moda na ich puszczanie i powstał szum. Stąd mój taki a nie inny komentarz.

    Komentarz - autor: nocny — 25 Styczeń 2011 @ 12:26


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: