PRACowniA

18 Listopad 2010

Kolejna misja pomocy Gazie zagrożona: Porwani Ken O’Keefe i aktywiści akcji humanitarnej Road to Hope zostali oskarżeni o terroryzm!

Sott Editors
Sott.net
13 listopada 2010 17:30 CST

© Road to Hope - - Członkowie konwoju Road to Hope porwani przez kapitana wyczarterowanego statku

Irlandzki aktywista na rzecz pomocy Gazie, Ken O’Keefe, został uprowadzony wraz z towarzyszami i kilkoma libijskimi policjantami przez kapitana wyczarterowanego statku, który miał przewieźć działaczy oraz ładunek z pomocą humanitarną do portu Al-Arisz w Egipcie, skąd konwój zamierzał kontynuować podróż do oblężonej Gazy drogą lądową. Kapitan wypłynął z portu w takim pośpiechu, że zerwał liny cumownicze, a jeden z samochodów konwoju został na podniesionej pod kątem 45 stopni tylnej rampie załadunkowej statku. Wygląda na to, że ktoś go w ostatniej chwili zdenerwował. Organizacja Road to Hope (Droga ku nadziei) zapłaciła kapitanowi 75.000 dolarów za przewiezienie ładunku z pomocą humanitarną do Egiptu. Poniżej O’Keefe rozmawia o tym incydencie z Hasanem Ghada z Press TV.

Według wpisów Kena na Facebooku, pracownicy akcji pomocowej są obecnie przetrzymywani przez greckie władze pod zarzutem terroryzmu, choć to ONI zostali uprowadzeni z Libii!

Strona internetowa IrritateTheState.net podaje więcej informacji o przebiegu wydarzeń:

Chcąc zdyskredytować działania na rzecz pomocy humanitarnej konwoju Road to Hope, środki kiepskiego masowego przekazu przez trzy dni próbowały przekręcać całą tę historię. W środę otrzymaliśmy wiadomość, że w efekcie sporu finansowego pomiędzy organizatorami a kapitanem i właścicielami statku misja z konwojem jest zagrożona. Następnie “Strophades IV” raptownie opuścił port z 10 członkami konwoju i 7 Libijczykami (włącznie z przedstawicielami władz) na pokładzie. Jak widać na filmie, statek opuścił port nie dopełniwszy standardowej procedury, z otwartą tylną klapą i w czasie, kiedy jeden z pojazdów konwoju wciąż stał na rampie.

Statek dotarł dzisiaj do portu w Grecji i kapitan statku oskarżył teraz pracownikow akcji pomocowej o to, że są „terrorystami”, twierdząc, że statek został porwany przez konwój. Obecnie pracownicy misji znajdują się nadal na pokładzie i są tam przetrzymywani bez [oficjalnego] postawienia im jakichkolwiek zarzutów.

Najnowsze oświadczenie zatrzymanych:

Zostaliśmy porwani w libijskim porcie Derna przez kapitana i załogę “Strophades IV”. Kapitan i załoga opuścili już statek i teraz na pokładzie przetrzymują nas władze greckie.

Dziesięciu z nas jest przetrzymywanych … pod groźbą użycia broni przez… grecki oddział SWATu, w małym pomieszczeniu 2,5×2,5 m. Powiedziano nam, że jeśli się ruszymy, to nas zastrzelą. Poprosiliśmy o miejsce do spania, dostęp do prysznica, do telefonu i Internetu oraz o pomoc konsularną – wszystkie prośby zostały odrzucone. W ciągu ostatnich 48 godzin mieliśmy jedną puszkę Coca-Coli i jedną kanapkę. Jedyna dostępna woda jest w toaletach. Żeby cokolwiek móc zrobić, musimy prosić o pozwolenie, nawet na skorzystanie z toalety. Nie mamy żadnego statusu. Nie znamy charakteru zarzutów, pod jakimi jesteśmy przetrzymywani, i czujemy się zupełnie bezbronni. Prosimy wszystkich o wywarcie presji na rząd grecki i domaganie się zakończenia tego koszmaru. Chcemy, żeby władze greckie nas uwolniły i pozwoliły nam bezpiecznie dostać się do Libii, gdzie będziemy mogli dołączyć do pozostałych członków konwoju Road to Hope i ruszyć dalej z pomocą humanitarną do Palestyny.

Ostatni post Tauqira „Tox” Sharifa na Facebooku brzmi:

HELP!!! Zostałem zatrzymany na łodzi i aresztowany wraz z 9 innymi członkami konwoju. Potrzebujemy pomocy każdego z was plz dajcie znać wszystkim mediom, że greckie władze próbują oskarżyć nas o nielegalne zajęcie łodzi, kiedy to my zostaliśmy porwani. Jesteśmy traktowa…ni bardzo źle przez greckie władze. Jesteśmy przetrzymywani jako ZAKŁADNICY!

Organizatorzy proszą, żeby ludzie dzwonili i pisali do lokalnych greckich ambasad i domagali się natychmiastowego uwolnienia pracowników pomocy i pozwolenia im na powrót do Libii w celu dołączenia do reszty konwoju i kontynuowania misji.

– –
UAKTUALNIENIE: Godzina 01:30 CET, niedziela, 14 listopada – wszyscy pracownicy akcji charytatywnej są aresztowani, zakuci w kajdanki i uwięzieni przez grecką policję portową.

UAKTUALNIENIE 2: O godz. 07:30 (CET) Ken O’Keefe zamieścił następującą wiadomość na swojej stronie na Facebooku:

Jesteśmy w Grecji, wolni. Próbowano, ale grecki rząd w końcu zachował się właściwie.

UAKTUALNIENIE 3: poniedziałek, 15 listopada – Załoga konwoju Road to Hope upubliczniła nagranie wideo zrobione w tej dziwacznej chwili, kiedy ukraińskiemu kapitanowi wyczarterowanego przez nich statku odbiło i celowo taranował własną łodzią nabrzeże portu Derna w Libii, przed uprowadzeniem ich do Grecji:

Z ostatnich wiadomości – najświeższy wpis na stronie akcji Road to Hope:

Konwój ma nadzieję na zjednoczenie
18 listopada 2010

10 porwanych pracowników pomocy i 7 libijskich policjantów, którzy z nimi byli, są już w drodze powrotnej do domu (za znaczne koszty, ze względu na bardzo restrykcyjne przepisy paszportowe dotyczące nagłych sytuacji). Z Irlandii, Algierii i Wielkiej Brytanii starają się zdobyć nowe paszporty i wizy uprawniające do ponownego wjazdu do Libii, żeby dołączyć do swoich kolegów.

Nie ma zupełnie żadnej informacji od władz greckich, czy Mercedes uwięziony na staku – wraz z załadowaną nań pomocą – będzie kiedykowiek zwrócony.

Konwój wrócił do Tobruku (z pobliskiego portu Derna), gdzie może bezpieczniej czekać na swoich towarzyszy oraz na inny statek, który konwój stara sięzorganizować w celu przewiezienia wszystkich do Egiptu. Przewiduje się, że zaokrętowanie będzie możliwe najpóźniej w poniedziałek.

– –

Ten artykuł jest przekładem oryginału zamieszczonego w języku angielskim na stronie:

dokonanym przez polskich tłumaczy z grupy QFG – edytorów blogu PRACowniA.

Materiał ten został opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego własnością. Zezwala się na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania oryginalnego źródła i autora oraz żródła przekładu.

Dodatkowe informacje uzyskasz pisząc na adres: pracownia-iv@o2.pl

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: