PRACowniA

16 sierpnia 2010

Jak „nasi” bawią się na misji w Afganistanie

Filed under: Wydarzenia bieżące,Świat wokół nas — iza @ 19:29
Tags: ,

Piotr Nisztor
13-08-2010

Polscy żołnierze wysadzili opuszczoną afgańską chatę. – To było dla zabawy – mówi jeden z wojskowych

„Przepięknie (…) Chatka Puchatka rozp… [śmiech]” – słychać na nagraniu, do którego dotarła „Rz”.

To trzyminutowy film. Najpierw widać opuszczone afgańskie zabudowania, potem moment wysadzenia jednej z chat oraz polskich żołnierzy. Słychać też ich komentarze.

Został on nagrany, gdy na tej misji przebywała VI zmiana polskiego kontyngentu, czyli między październikiem 2009 r. a kwietniem 2010 r.


– To było zrobione dla zabawy – mówi „Rz” jeden z podoficerów służących wówczas w Afganistanie.

Podkreśla, że w okolicy pustych budynków było więcej. – Najprawdopodobniej to pozostałości po wiosce afgańskiej – przyznaje.

O tej sprawie nie wiedział dowódca VI zmiany gen. Janusz Bronowicz, szef Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych Wojsk Lądowych. – Wiem, że była wysadzana jaskinia, w której znaleziono materiały wybuchowe i granaty, ale nic nie wiem o żadnej chacie czy innym budynku – zaznacza.

Podkreśla, że takie zachowanie powinno być surowo ukarane: – Jeśli to prawda, jest to karygodne i niedopuszczalne.

Wysadzenie obiektu cywilnego to złamanie międzynarodowych konwencji, m.in. genewskiej.

– Zakaz atakowania obiektów cywilnych to fundament prawa międzynarodowego. Bez względu na to, czy jest on wart miliony dolarów, czy jest zapuszczoną chatką – mówi „Rz” dr Elżbieta Mikos-Skuza, wiceprezes Polskiego Czerwonego Krzyża, ekspert prawa humanitarnego.

Jaka może grozić za to odpowiedzialność? – Zgodnie z prawem krajowym. W tym przypadku zastosowanie mają polskie przepisy o niszczeniu mienia – mówi Mikos-Skuza.

Sprawą zbulwersowany jest gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych. – Taki obiekt można wysadzić tylko w uzasadnionych przypadkach, np. w celu szkoleniowym przy zgodzie lokalnych władz – tłumaczy.

Ale jest jeszcze jeden problem. Ze zdjęć, do których dotarła „Rz”, wynika, że do wysadzenia chaty użyto amunicji stosowanej w działach zamontowanych na transporterach opancerzonych Rosomak.

Na tych fotografiach widać uśmiechniętą młodą kobietę służącą jako saper, która ustawia w chacie amunicję oraz znalezione niewybuchy.

– Amunicja do rosomaka jest bardzo droga. Nie wyobrażam sobie, aby było nas stać na takie marnotrawstwo – oburza się gen. Skrzypczak.

Według Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych jeden taki pocisk w zależności od rodzaju kosztuje od 600 do 1400 zł.

„Zakaz atakowania obiektów cywilnych to fundament prawa międzynarodowego – mówi Elżbieta Mikos-Skuza, ekspert prawa humanitarnego”

– Zdarzało się, że zabierano ze składu sprawną amunicję i robiono fajerwerki – opowiada „Rz” jeden z szeregowych żołnierzy, służący w Afganistanie podczas VI zmiany. O takich przypadkach dowiedział się jeszcze podczas służby w Afganistanie gen. Bronowicz. I poinformował o tym organy ścigania.

Od kilku miesięcy śledztwo w sprawie niszczenia amunicji prowadzi Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Warszawie. Z ustaleń „Rz” wynika, że śledczy mają dowody na zniszczenie amunicji wartej około 400 tys. zł.

Dotychczas zarzuty w tej sprawie postawiono trzem żołnierzom, w tym chorążemu Mariuszowi D., dowódcy jednego z plutonów VI zmiany. Wszystkim grozi do ośmiu lat więzienia. W materiałach śledztwa znajduje się też film z wysadzenia afgańskiej chaty.

Czy prokuratura zajmuje się i tym przypadkiem? „W toku prowadzonych postępowań karnych prokuratorzy badają wszelkie możliwe wątki” – napisał w piśmie do „Rz” płk Zbigniew Rzepa z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Zaznaczył, że śledztwo jest wielowątkowe, a prokuratura ma bogaty materiał dowodowy.

– –
źródło

Reklamy

5 Komentarzy »

  1. No cóż, zachowują się jak zwykli okupanci. Ale na tym polega przecież ich tak zwana misja…, a my za to wszystko płaciliśmy i płacimy. Kiedy wreszcie Polacy, z tego letargu się obudzą??

    Komentarz - autor: Obserwator — 17 sierpnia 2010 @ 09:16

  2. zaczyna się od wyludnionych chatek, potem zabawa wciąga i wysadza się domy z ludźmi. Wszystko w imię dobrej zabawy za naszą kasę.

    Komentarz - autor: nocny — 19 sierpnia 2010 @ 13:48

  3. Zaczęło się mniej niewinnie jak pamiętam:

    źródło: Żołnierze z Nangar Khel. Trzy lata później

    „Cieniutka blacha altany dającej cień weselnikom nie chroniła przed niczym. Większość ciał była zmasakrowana odłamkami. Zmarło sześć osób. Wśród ofiar był jeden mężczyzna. Dwie kobiety. Troje dzieci. Jedna z rannych poroniła. Innej amputowano nogę. W protokole zapisano datę: 16 sierpnia 2007 r. Miejsce: Nangar Khel, Afganistan”.

    Dziecko, które poroniła ta ranna kobieta to już nie ofiara??

    aż się prosi wytłuścić kilka fragmentów na czerwono, jak choćby ten:

    „Na swoim profilu na Facebooku umieścił niedawno cytat z filmu „Full Metal Jacket”: „Wstąp do Armii! Zwiedzaj świat! Spotykaj interesujących ludzi! I zabijaj ich!”. – Inteligentny człowiek zrozumie, że to oskarżenie pod adresem bezsensu wojny. Reszta uzna, że jestem psychopatą. Nie dbam o to – tłumaczy”.

    ten:

    „Na swój sposób mogę być wdzięczny za całą tę sytuację. Miałem klapki na oczach. Szedłem tam, gdzie mi kazali, robiłem to, co rozkazali. W więzieniu nauczyłem się, że najważniejsza jest wolność. A wolność dla mnie to możliwość podejmowania samodzielnych decyzji”.

    czy ten:

    „Jeszcze przed Afganistanem, a po powrocie ze szkolenia w Stanach Zjednoczonych, Cieśla zmienił styl. Zdarzały mu się żołnierskie żarty z dużą dawką czarnego humoru. Jego słowa po informacji o ostrzelaniu wioski – powiedzcie mi, która to, żebym mógł ją wymazać z mapy – wpisują się w ten jego nowy ton”.

    zresztą sami poczytajcie

    Komentarz - autor: Darek — 19 sierpnia 2010 @ 16:38

  4. Ciekawe, czy Polska poprze izraelsko-amerykański atak na Iran. Pewnie tak i pewnie nikt krzyku o to nie podniesie, a większość będzie ciągle żyła mgłą w Smoleńsku.

    Oby się okazało, że z racji odległości mam skrzywioną wizję tego, co się dzieje w Polsce.

    Komentarz - autor: iza — 19 sierpnia 2010 @ 20:04

  5. Tak w końcu to wielka misja rozwalić chatkę za pieniądze podatników. Kiedyś były metody ruskie a teraz amerykańskie, ale z każdych misji wracają bohaterowie w trumnach, bo za ta chatkę pewnie podłożą jakiś miny Polakom i będą to terroryści i bandyci bezlitośni dla tych, co pilnują porządku a właściwie interesów amerykanów. Wstyd mi, że to zobaczyłem.

    Komentarz - autor: cyryl0 — 22 sierpnia 2010 @ 17:18


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: