PRACowniA

30 kwietnia 2010

Studium przypadku – sprawozdanie z „alternatywnej konferencji”

SOTT Editors
Sott.net
28 lutego 2010

Studium przypadku COINTELPRO i poneryzacji – sprawozdanie z „alternatywnej konferencji”

© The Christian Science Monitor / Bennett

Parę dni temu otrzymaliśmy od czytelnika list. Postanowiliśmy go opublikować z dodatkiem paru własnych uwag, aby zilustrować rozmiar dezinformacji, z którą musi się zmierzyć przeciętny poszukiwacz prawdy.

Czytelnik: […]Pod koniec ubiegłego tygodnia wziąłem udział w konferencji Alternative Research Community (Arc) (Stowarzyszenia Alternatywnych Badań) w Bath i chciałbym przedstawić krótkie sprawozdanie. Dobrze było porozmawiać z ludźmi, którzy szukają odpowiedzi, lecz jednocześnie było to dla mnie załamujące doświadczenie. Wygląda na to, że poziom umiejętności odróżniania prawdy od kłamstwa jest tutaj… niski, wręcz zerowy. Wielu ludzi, włącznie z organizatorami, sprawiało sympatyczne wrażenie osób szczerze szukających drogi do wiedzy i próbujących zapanować nad wszystkimi informacjami, które zalewają alternatywną scenę, lecz była to naprawdę ciężka praca – poradzić sobie z prawdziwe wielkimi problemami, jakimi są zarówno dezinformacja, jak i naiwność. To tak, jakby żyli oni w zupełnie innym świecie. To prawda – dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

Ludzie po prostu zakładają, że skoro są po „alternatywnej” stronie, to znają Prawdę i nikt im jej nie odbierze. Szkoda, ponieważ część z nich wygląda na szczerych, a jednak są jak te owce prowadzone przez wilki. Słuchanie tak wielu bzdur wygłaszanych przez niektórych prelegentów – podczas gdy inni byli z kolei zbyt powierzchowni i spekulatywni – oraz patrzenie na to, ile publiczność jest w stanie bezkrytycznie zaakceptować, sprawiło, że pod koniec miałem ochotę wziąć solidny prysznic.

Bardzo zasmuca również to, że osoby, z którymi tam rozmawiałem, podobno czytały Dana Wintera czy też Drunvalo Melchizedeka, a Projekt Camelot uważają za coś powszechnie znanego, ale nie słyszały o pracy Laury ani o SOTT. Cieszę się, że PC ogłosił, że wkrótce przeprowadzi wywiad z Laurą. [przeprowadził: link]

[…] Chyba najbardziej szokującym dla mnie zdarzeniem był fragment dyskusji, którą przypadkiem usłyszałem w kawiarni. Rozmowa toczyła się pomiędzy jednym z mówców, Ralphem Ellisem, i grupką ludzi. Rozmawiali o Palestynie i Ellis zasadniczo bronił syjonistycznego punktu widzenia. Był niezwykle spokojny i charyzmatyczny oraz używał zimnej jak lód, pozbawionej emocji argumentacji, czyniąc to dobitnie i z pewnością siebie.

(more…)

Reklamy

27 kwietnia 2010

Mercedesy na Placu Czerwonym

Od dwóch tygodni śledzę doniesienia prasowe, portale internetowe, blogi oraz fora lotnicze – polskie, rosyjskie i angielskie – w poszukiwaniu jakichś wskazówek, dlaczego i w jaki sposób doszło do tragicznej katastrofy w Smoleńsku. Z powodu szumu informacyjnego, a raczej dezinformacyjnego, naprawdę trudno było wyłapać coś, co miałoby jakikolwiek sens, a do tego znajdowało potwierdzenie w faktach czy dokumentach. Choć wobec rozwoju wydarzeń pytań raczej przybywa niż ubywa, pewne fakty udało się w końcu ustalić i cała w tym zasługa lotników, fanów lotnictwa i rzeszy szczerze zainteresowanych tematem niespecjalistów, dzielących się swoją wiedzą na forach i blogach, szukających dokumenacji i prawdy o katastrofie. Zdecydowanie nie pomagali im w tym zadaniu pojawiający się wszędzie pseudoeksperci, którzy zakłócali rzeczowe dyskusje swoimi bezsensownymi teoriami i fałszywymi danymi.

Rząd wykazał się całkowitym brakiem szacunku i uczciwości w stosunku do społeczeństwa i nabrał wody w usta nawet w sprawach, które – jak mi się wydaje – w żaden sposób nie kolidowałyby z prowadzonym dochodzeniem, a których wyjaśnienie należy się społeczeństwu jak psu kość – przy założeniu oczywiście, że dalej bawimy się w udawanie, że jakieś ślady demokracji obowiązują w tym kraju. Niepodanie do publicznej wiadomości chociażby tego, kto – imiennie – odpowiada za zorganizowanie tego tragicznego w skutkach wyjazdu, i brak zobowiązania się do postawienia tych ludzi przed sądem powinno poskutkować co najmniej natychmiastowym votum nieufności.

Rząd wraz z prokuraturą i swoimi ekspertami zawiedli również pod względem podania do wiadomości publicznej faktów, których stwierdzenie nie wymaga żmudnego dochodzenia. Chodzi o proste i wcale nie tajne fakty, takie jak na przykład dane na temat wyposażenia smoleńskiego “lotniska” oraz oprzyrządowania Tupolewa, wraz z podaniem zakresu stosowalności jego urządzeń nawigacyjnych w tym konkretnym locie; dalej, przydałyby się wiarygodna informacja na temat doświadczenia pilotów i ich podważonej ponoć przez kontolera lotów znajomości języka rosyjskiego itp, itd. Nawet jeśli nie są to dane krytyczne dla całej sprawy, są niewątpliwie istotne i budzą zainteresowanie. Co więcej – brak tego typu informacji umożliwia chętnym snucie niezdrowych spekulacji, a tym, którzy spekulacji za wszelką cenę starają się unikać, zabiera czas i energię na samodzielne i mozolne wyszukiwanie danych. Całkiem możliwe, że z jakiegoś powodu jest to zjawisko pożądane.

Media, tak krajowe jak i zagraniczne, raczyły nas w tym czasie głównie bzdurami i sensacją. Nikt się nie wysilał, żeby dotrzeć do wiarygodnych źródeł, poszukać faktów, sprawdzić je, a dopiero potem publikować. Nawet publikowane (nieliczne) opinie i wyjaśnienia ekspertów rozmijały się z rzeczywistością. Trudno powiedzieć, czy to faktycznie owi eksperci wypowiadali się niedorzecznie, czy też media tak niedorzecznie wszystko przekręcały. W każdym razie ewidentnie nikt nie odrobił lekcji przed wklepaniem kolejnego tekstu. Podchwytywano strzępki przeważnie wyssanych z palca doniesień, coś się dodało, coś odjęło, coś przekręciło i – poszlo w świat, stanowiąc bazę dla kolejnego podobnego zabiegu w wykonaniu kolejnego dziennikarza czy portalu. Wyjątki pojawiły się dopiero ostatnio, wraz z doniesieniami, do których wiedzę i dokumentację zaczerpnięto z forów lotniczych (nie ujawniając oczywiście tego faktu)!

Myślałam o przytoczeniu paru najbardziej kuriozalnych kwiatuszków, ale nazbierało się tego tyle, że gdybym zaczęła cytować, podawać linki i prostować, odsyłając do źródeł, moja notka rozrosłaby się do rozmiarów SOTT-owych odcinków Łączenia Punktów. Poza tym nie o to mi tutaj chodzi; jeśli będzie okazja, podam przykłady w komentarzach.

Niestety podobnie rzecz się miała ze sporą częścią tzw. alternatywnych mediów  oraz ludzi jakoby walczących z systemem. Za przykład może służyć Jane Burgermeister. Chociaż to miło z jej strony, że wspomniała o przywódcach państw, którzy mimo wcześniejszych zapowiedzi nie pojawili się w Krakowie (bez wątpienia mieli ku temu swoje powody), to niestety pani Burgermeister sama podłożyła sobie nogę. Poza postawieniem kilku pytań, i tak już postawionych i będących przedmiotem dochodzenia, – takich jak słynne wideo z nagranym odgłosem (być może) wystrzałów oraz historia z żarówkami na lotnisku Siewiernyje – podpiera się w swoim wystąpieniu doniesieniami mas-mediów (sic!), przytaczając niesprawdzone, wręcz fałszywe informacje. Stąd przechodzi do przedstawienia swoich nieprawdopodobnych teorii spiskowych, sprzecznych nie tylko ze zdrowym roządkiem, ale i z faktami. A tymczasem odrobina dociekliwości w imię szukania prawdy oszczędziłaby jej tej kompromitacji. Być może w takim razie to nie dążenie do ujawniania prawdy jest jej celem? Nie wiem, ale albo jest to potknięcie, które – jeśli jest uczciwa – powinna szybko sprostować, albo celowo sieje dezinformację. Czas pokaże. I tak oto wracamy do tytułowych Mercedesów (choć może jednak to były skradzione rowery?)

Cechą charakterystyczną tego szumu medialnego, z blogami i forami włącznie, było to, że dla każdej postawionej tezy czy przedstawionych danych można było gdzieś znaleźć całą gamę odmiennych tez i danych, a wszystkie podparte jakimś autorytetem. Nie chodzi mi tu nawet o domysły i hipotezy robocze, na które – chcąc nie chcąc – wszyscy byli skazani wobec kompletnej próżni informacyjnej, a o podstawowe dane, o których wspomniałam parę akapitów wyżej.

A może o to właśnie w tym wszystkim chodzi? Może nie jest to niedopatrzenie, a celowa działalność, mająca na celu zapewnienie zajęcia ludziom i odwrócenie ich uwagi od czegoś istotnego? Nie ulega wątpliwości, że sporo brudów jest do ukrycia i że gdzieś w głębokim cieniu toczą się rozgrywki na wielu szczeblach władzy. Jakie, tego jeszcze nie wiadomo, ale nie łudźmy się, że ktokolwiek ma tu nasze dobro na uwadze.

Jako że wiedza ochrania a ignorancja naraża, a wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z prowadzoną na szeroką skalę akcją dezinformacyjną, powtórzenie sobie lekcji na ten temat może być jak najbardziej na czasie.

Poniżej przekład postu z forum SOTT sprzed trzech lat, przy czym sam tekst ma już dziesięcioletnią historię. Triki się przez ten czas w zasadzie nie zmieniły i pomimo ujawnienia ich i powszechnej dostępności opisu – ciągle są zatrważająco skuteczne.

Jutro ma wreszcie zostać podane nam do wiadomości jakieś oficjalne sprawozdanie z  przebiegu dochodzenia w sprawie katastrofy. Ciekawe, czego się dowiemy poza tym, co i bez niczyjego oświadczenia wiadomo od pierwszego dnia – że nikt przy zdrowych zmysłach nie organizuje takiego wyjazdu, a jeśli już, to na pewno nie w taki sposób, oraz że nikt przy zdrowych zmysłach nie pcha się samolotem pełnym ludzi na kiepsko wyposażone lotnisko przy tak ekstremalnych warunkach atmosferycznych. Jak to mówią, mając takich przyjaciół, do nieszczęścia nie są potrzebni wrogowie.

(more…)

21 kwietnia 2010

Kerry Lynn Cassidy rozmawia z Laurą Knight-Jadczyk

Na witrynie Projektu Camelot i na YouTube zamieszczony został obszerny, fascynujący dwu i półgodzinny wywiad, jaki Kerry Cassidy przeprowadziła niedawno z Laurą. Laura odpowiada na pytania, opowiada o swoim życiu i swoich doświadczeniach, o swoich poszukiwaniach i pracy.

Kerry w swojej notce napisała (w naszym zgrubnym przekładzie):

W lutym wybrałam się do Francji, żeby przeprowadzić rozmowę z Laurą Knight-Jadczyk. Laura wraz ze swoją bliską i dalszą rodziną mieszka w XVIII-wiecznym francuskim pałacyku. Ten wspaniały ale leciwy budynek to miejsce prowadzenia zarówno jej prywatnej jak i firmowej działalności. Dogrzanie w zimie wszystkich wysokich na 4 metry pokoi nie wchodzi w grę, więc Laura z ekipą gromadzą się wokół kominka w utrzymanej w starym stylu kuchni, by wspólnie zjeść i prowadzić rozmowy.

W czasie kręcenia tego fascynującego wywiadu mieliśmy zaszczyt być przez kilka dni gośćmi w tym domu. Laura jest genialnym badaczem zainteresowanym naturą świadomości, matriksem i psychologią patologii. Ponadto, stworzyła unikalne podejście – które nazywa „krytycznym channelingiem” – do telepatycznych kontaktów z grupą istot, które nazywają siebie Kasjopeanami, i które powiedziały Laurze: „jesteśmy tobą w przyszłości”.

W towarzystwie grupki ludzi, korzystając z tablicy Ouija (znanej także jako duchowa tablica), nawiązała ten kontakt, a następnie w serii kontrolowanych eksperymentów weryfikowała poziom otrzymywanego materiału (czy temu źródłu można zaufać) przez zadawanie pytań a następnie analizowanie odpowiedzi i sprawdzanie wiarygodności i intencji źródła w przewidywaniu przyszłych wydarzeń … Przez około 16 lat utrzymywania tego kontaktu jej i jej zespołołowi udało się zgromadzić ogromną ilość informacji. Laura nigdy nie przestała kwestionować otrzymywanych informacji ani prowadzić własnych badań w tym zakresie.

Laura jest wytrwała i bezkompromisowa. Jej dociekania w dziedzinie zjawisk paranormalnych, przeszłych żyć oraz nieznanego wiodły ją wieloma ścieżkami. Po drodze została hipnotyzerką, egzorcystką i bardzo przenikliwym kronikarzem dokumentującym, co to znaczy być człowiekiem.

Gorąco polecamy:

Thomas French article „The Exorcist”, St. Petersburg Times [PL]

Strony internetowe:

Cassiopaean Experiment
Sott.net
Wideo z Laury programem oddychania i medytacji [lada moment dostępny będzie zestaw płyt z polskimi napisami! – przyp.]

Plik z wywiadem do ściągnięcia w formacie: .mp4 |.mp3 | .mov

13 kwietnia 2010

Łączenie punktów: Kosmiczna zmiana klimatu, finansowy terroryzm (2)

Sott Editors
Sott.net
11 marca 2010 19:41 EST

Finansowi terroryści uderzają ponownie

© BBC News – Demonstranci z krajów “świń” – Portugalii, Włoch, Grecji i Hiszpanii

Wyraźniejszej ku temu przesłanki być już nie może: jak podał „Wall Street Journal”, 8 lutego na Manhattanie odbyła się zakulisowa i doniosła zarazem „kolacja”, w której uczestniczyło grono przedstawicieli funduszy hedgingowych z Wall Street, m.in. SAC Capital Advisors, Soros Fund Management, Greenlight Capital oraz Brigade Capital. W trakcie tej kolacji spekulanci mieli „przewidzieć” spadek euro aż do zrównania się z dolarem. Obecnie na euro silny wpływ ma kryzys i zadłużenie w Grecji, jak też podobne kłopoty Portugalii, Włoch, Hiszpanii oraz Irlandii (krajów PIIGS – świń, w żargonie bankierów). Dodatkowym czynnikiem osłabiającym euro były spekulacje niektórych funduszy co do złego stanu waluty, mogące przynieść im tą drogą setki milionów zysku. Innymi słowy, prognoza spadku wartości euro staje się proroctwem, którego spełnienie leży w interesie finansowej mafii. W grze „zdusić euro” wzięły również udział banki: Goldman Sachs, Bank of America-Merrill Lynch i londyński Barclays, mogące wzbogacić się na osłabieniu waluty. A wszystko to podczas jednej kolacji. Jak widać, niewiele trzeba garstce psychopatów, by sprowadzić niewypowiedziane cierpienie na miliony obywateli.

Najwyraźniej celem tego zabiegu była ochrona zagrożonego dolara, którego spadek o 40 procent względem euro w ciągu ostatniej dekady uznano za zbyt duży. Na owej kolacji zapadła decyzja także o tym, by atak na Strefę Euro rozpocząć od Grecji, posługując się w tym celu obligacjami rządowymi. Poddając je spekulacji spodziewano się wywołać kryzys, który by ujemnie wpłynął na euro – a ostatecznie na cały świat (w tym USA), który zostanie dotknięty drugą falą kryzysu gospodarczego, zapoczątkowanego na południu Europy. Rzecz jasna, masy nie mają wstępu na kolacje na Manhattanie.

Jak w greckiej tragedii – i dlaczego Goldman jest do bani

Zgodnie z wytycznymi Paktu Stabilności i Wzrostu (SGP) zawartego między członkami UE deficyt budżetowy kraju nie może przekroczyć 3 procent PKB – co dla niektórych rządów stanowi dogodne uzasadnienie cięć w wydatkach na opiekę społeczną czy instytucje publiczne. Grecji, z jej 12,5-procentowym deficytem, nakazano przeprowadzić wielkie cięcia budżetowe, zgodnie z wymogami unijnymi. Nowy socjalistyczny rząd George’a Papandreou został wybrany dzięki zapewnieniom, że nie zatwierdzi tych surowych ograniczeń, jednak mimo to zgodził się zmniejszyć płace o 10 procent. Broniąc tej wysokości stawki Papandreou oświadczył, że obligacje rządowe jego kraju stały się obiektem spekulacji – co było prawdą, jak zauważyliśmy powyżej – a to oznacza, że Grecja na zredukowanie deficytu potrzebuje dwa razy więcej środków niż np. Niemcy.

(more…)

5 kwietnia 2010

Łączenie punktów: Kosmiczna zmiana klimatu, finansowy terroryzm (1)

Sott Editors
Sott.net
11 marca 2010 19:41 EST

© rolyateel

W tym miesiącu raz jeszcze dominowały trzęsienia ziemi, a szereg silnych wstrząsów skłania nas do zadania pytania, cóż takiego dzieje się w Ziemi? Przerażająca jest myśl, że rząd Stanów Zjednoczonych mógł być zaangażowany w nikczemne działania, będące w stanie wywołać strategicznie umiejscowione trzęsienie ziemi na Haiti. Czy możliwe jest, że część lub wszystkie ostatnie trzęsienia były wywołane celowo? A może jesteśmy świadkami budzącej grozę riposty matki Natury na mizerny arsenał Imperium Zła? Przy okazji omawiania najsilniejszego od 50 lat trzęsienia ziemi w  Chile przeanalizujemy aktualny stan gry politycznej w tym kraju oraz odwołamy się do znanych korzeni ekonomicznej terapii szokowej patokratów, tak popularnej w dzisiejszych czasach.

Rekordowe opady śniegu pokryły grubym kocem wszystkie stany USA poza Hawajami, lodowate temperatury w Europie zamroziły w połowie rejsu statki, za to Kanada uszła z tej najsroższej zimy ciepła i sucha. Zapytalibyśmy o zdanie „klimatologów”, ale są zbyt zajęci modelowaniem alternatywnych rzeczywistości, odpowiadaniem na zarzuty o korupcję i generalnie robią wszystko, aby nie ściągać na siebie uwagi. Przedstawimy też alternatywną hipotezę Kosmicznej Zmiany Klimatu, która honoruje dane naukowe i nie wymaga kuglarstwa w celu „ukrycia spadku”.

Terroryzm finansowy w wykonaniu najlepszych bankierów z Wall Street w tym miesiącu znowu trafił w dziesiątkę, dzięki prowokacyjnemu atakowi na euro. Wojna ekonomiczna, jak każdy rodzaj działań wojennych, pozostawia za sobą szlak zniszczenia i łez w życiu niewinnych ludzi, tyle że ta prowadzona jest niejawnie, poprzez manipulację walutą i spekulacyjne ataki na wybrane gospodarki. I tak samo jak w konwencjonalnych działaniach wojennych, psychopatyczni konspiratorzy często knują swoje mordercze plany przy obiedzie i dobrym winie. Wychodząc od spotkania na Manhattanie, nakreślimy desperacki zamiar Imperium Zła utrzymania dolara na szczycie śmierdzącego stosu – waluty niewartej nawet papieru, na którym została wydrukowana.

Jeśli maleńkie państewko, jakim jest Izrael, jest w stanie zdalnie manipulować imperiami, co powstrzyma je przed wkroczeniem do domu sąsiada i zamordowaniem go? Nic, jak bezczelnie zademonstrował w styczniu Mossad. Ale jeżeli Dubai może zmusić Interpol do dostarczenia nakazu aresztowania, czego nie ośmieliłoby się zrobić żadne inne państwo, zastanawiamy się, czy międzynarodowe nagłośnienie, jakie w tym miesiącu otrzymała firma Mossad Morderstwo Spółka z o.o., naruszyło poważnie jej zasłonę ciemności? Mówimy więc, więcej światła!

Przyłączcie się do lutowego Łączenia punktów…

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: