PRACowniA

6 lutego 2010

Trzęsienie ziemi w Polsce?

BNO News
Sat, 06 Feb 2010 09:06 EST

Legnica – A moderate earthquake struck northwest of the Polish city of Legnica on Saturday morning, seismologists said. There were no immediate reports of damage or casualties.

The earthquake, which had a preliminary magnitude of 4.9, struck about 27 kilometers (16.7 miles) northwest of Legnica at a depth of 2 kilometers (1.2 miles), according to the European-Mediterranean Seismological Centre. It happened at 05.55 a.m. local time.

Earthquakes of such magnitudes are rare in Central Europe, and a seismologist at the United States Geological Survey (USGS) called it a „significant event” for the region. The strongest earthquake ever recorded in Poland since 1973 was a 5.4 on December 31, 1999.

There were no immediate reports of damage or casualties from the earthquake. [Link]

W skrócie: 5:55 rano, trzęsienie ziemi o sile 4,9 w okolicach Legnicy, 27 km na północny zachód od miasta, na głębokości 1,2 km. Tak silne trzęsienia są rzadkim zjawiskiem w Europie Środkowej, a sejsmolodzy z United States Geological Survey (USGS) nazwali je „znaczącym wydarzeniem”. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało, nie odnotowano też zniszczeń.

Szukając jakichś informacji na ten temat w polskich mediach (bez powodzenia), natknęłam się na ten artykuł:

Piotr Kanikowki
2010-01-26

W piątek w okolicach Bełchatowa doszło do silnego trzęsienia ziemi (4,7 stopnia w skali Richtera). Popękały budynki

Jak twierdzi Jacek Trojanowski z Instytutu Geologii Polskiej Akademii Nauk, wstrząs w sposób ewidentny wiąże się z działalnością kopalni węgla brunatnego. – W odległości 5 km od epicentrum jest nowa odkrywka – mówi naukowiec. Dyrekcja kopalni przyznała, że już wcześniej ziemia w okolicach Bełchatowa drżała, nigdy jednak trzęsienie nie było tak silne. Jacek Trojanowski nie ma wątpliwości, że na wstrząsy będą też narażone okolice Legnicy, jeśli dojdzie tu do budowy kopalni węgla brunatnego.

– Należy się spodziewać dużej sejsmiczności. Odkrywka, podobnie jak odwierty geotermalne i każde inne znaczące naruszenie naturalnej struktury ziemskiej, powoduje takie skutki – ostrzega Jacek Trojanowski.

Mieszkańcy Legnicy mają chyba więcej powodów do obaw niż sąsiedzi kopalni na nizinach. Nie tylko dlatego, że tutejsza odkrywka ma być znacznie większa niż ta w Bełchatowie. – Pod Legnicą znajduje się cała seria uskoków tektonicznych. Bardzo młodych, bo zaledwie 17-15 tys. lat temu w tej okolicy dymiły jeszcze wulkany, a ziemia się trzęsła – mówi Jerzy Kucharski, geomorfolog. – Gdyby kopalnia powstała, te uskoki mogą odprężać, co będzie powodować wstrząsy.

W odróżnieniu od osiedli w Lubinie czy Polkowicach – stale narażonych na skutki działalności górniczej KGHM – budynki w Legnicy nie są przystosowane do wstrząsów. A wkop do przyszłej kopalni jest planowany praktycznie tuż za rogatkami miasta.

Wygląda na to, że nie trzeba kopalni, żeby zatrzęsło i to całkiem solidnie jak na tą okolicę.

Trzy najświeższe wstrząsy odnotowane na stronie European-Mediterranean Seismological Centre (z której pożyczyłam też zamieszczoną wyżej mapkę):

Magnitude mb 4.9
Region POLAND
Eastern Part Of West European Platform
Date time 2010-02-06 at 04:55:16.8 UTC
Location 51.45 N ; 16.08 E
Depth 2 km
Distances 27 km NW Legnica (pop 106,033 ; local time 05:55 2010-02-06)
6 km S Polkowice (pop 21,565 ; local time 05:55 2010-02-06)

* * *

Magnitude ML 2.2
Region POLAND
Upper Silesian Mining District
Date time 2010-02-05 at 17:01:31.8 UTC
Location 50.37 N ; 19.11 E
Depth 2 km
Distances 7 km NW Dabrowa górnicza (pop 130,601 ; local time 18:01 2010-02-05)
4 km NW Bedzin (pop 58,236 ; local time 18:01 2010-02-05)

* * *

Magnitude ML 2.5
Region POLAND
Eastern Part Of West European Platform
Date time 2010-02-05 at 10:59:23.1 UTC
Location 50.36 N ; 18.47 E
Depth 2 km
Distances 15 km W Gliwice (pop 198,835 ; local time 11:59 2010-02-05)
12 km SW Pyskowice (pop 19,018 ; local time 11:59 2010-02-05)

* * *

Reklamy

11 Komentarzy »

  1. Te wstrząsy to wnaszym wypadku nic nadzwyczajnego. Podane epicentrum dla Legnicy znajduje się gdzieś w rejonie kopalń miedzi między Lubinem a Polkowicami. Wydobycie miedzi sięga co najmniej 800m a na najgłębszej Rudnej chyba przekracza 1000 (coś ok 1100m ale nie jestem pewien). W związku z eksploatacją miedzi rejon Polkowice-Lubin i okolice (Legnica jest ok 17km na południe od Lubina) regularnie nawiedzają wstrząsy (podobnie w Bełchatowie).

    Kwestia eksploatacji węgla brunatnego w Legnicy to temat dość złożony. Złoża znane są od dawna i od dawna planowano, że gdy zaczną kończyć się złoża miedzi ludzie będą sukcesywnie przechodzić do pracy do nowo budowanej kopalni węgla. Kombinat KGHiM to ogromny pracodawca i jednocześnie podstawowy konstruktor budżetów gminnych Polkowic i Lubina (ale nie tylko, dochodzą chuty miedzi w Głogowie i całą rzesza firm usługowych obsługujących kombinat).

    Proste nie dla kopalni wcale nie jest takie proste, pociąga za sobą poważne problemy socjalno bytowe rzeszy ludzi z tego regionu. Przy aktualnym bezrobociu byłby to z ekonomicznego punktu widzenia bardzo katastrofalny scenariusz dla mieszkańców (nie tylko górników). To praktycznie śmierć Lubina który czekałby los Wałbrzycha, Tarnowa.
    Tymczasem dla aglomeracji Legnickiej to z pewnością ogromna ekonomiczna szansa.

    Niestety kopalnie nie poprawiają klimatu.

    Komentarz - autor: PMD — 8 lutego 2010 @ 01:03

  2. Słabe te poszukiwania, skoro informacja była na stronie głównej jednej z największych platform informacyjnych (i w zasadzie dezinformacyjnych) w Polsce:
    http://www.tvn24.pl/12690,1641908,0,1,trzesienie-na-dolnym-slasku,wiadomosc.html

    do spowodowania trzęsienia przyznał się zarząd kopalni, wykonywali oni wybuchy kontrolne, co spowodowało prawdopodobnie obsunięcie się materiału kopalnianego i potężny wstrząs

    pozdrawiam

    Komentarz - autor: fox — 8 lutego 2010 @ 06:41

  3. Serdecznie dziękuję za te komentarze. Na to liczyłam, że Czytelnicy podzielą się swoją wiedzą i rozjaśnią nam sprawę tego trzęsienia ziemi. Nie będę jednak ukrywać, że niepokojące są te zabawy z zapałkami, zwłaszcza w sytuacji, kiedy nasza planeta obrywa z każdej możliwej strony i ma się coraz gorzej. Obyśmy sobie nie nagrabili…

    Komentarz - autor: iza — 9 lutego 2010 @ 01:19

  4. Znowu trzęsie:

    „Na terenie Małopolski m.in. w Oświęcimiu, Bobrku, Gorzowie, Libiążu, Chełmku i Bieruniu oraz na terenie Śląska około godziny 7.40 zatrzęsła się ziemia. 3,4 stopnia w skali Richtera” [źródło]

    Poprzednie trzęsienia w okolicach Bełchatowa tłumaczono wyprężeniami powstałymi w wyniku wyciągnięcia ogromnej masy ziemi i składowania jej w innym miejscu [więcej tutaj]

    Przytoczę fragment:

    „Jak wyjaśnił dr Wiejacz, umieszczenie kopalni odkrywkowej w okolicach Bełchatowa wynika ze specyficznej budowy geologicznej tego terenu. W uformowanych tam zgłębieniach – powstałych w efekcie uskoków tektonicznych – odkłada się węgiel brunatny. Wydobywanie węgla z kopalni odkrywkowych wymaga zdjęcia bardzo dużego nadkładu ziemi i złożenia go w innym miejscu. „W efekcie w jednym miejscu podłoże jest dociążone, w innym odprężone i raz na kilka lat dochodzi do takich zjawisk” – mówi”.

    Brzmi rozsądnie, ale z drugiej strony, gdyby przyczyną trzęsienia ziemi miałoby być coś innego, to gdzie znajdowałoby się epicentrum, jak nie na uskoku? A jak się ma sprawa w przypadku lokalizacji kopalni Piast w Bieruniu, „w której” to dzisiaj odnotowano wstrząsy (były odczuwane w odległości nawet kilkunastu kilometrów od kopalni):

    „Pod względem tektonicznym obszar Gminy Lędziny znajduje się w
    obrębie Zapadliska Przedkarpackiego, które oddzielone stopniami uskoków
    przechodzi ku północy w Zapadlisko Górnośląskie”. [źródło]

    Jak na mój gust, coś jest na rzeczy, skoro w tak krótkim czasie dochodzi do kolejnych wstrząsów w innym regionie kraju i są one tak silne. Tłumaczyć to kolejnymi „wyprężeniami” czy innymi pracami związanymi z wydobyciem? Nie wydaje mi się…

    pzdr,

    Komentarz - autor: Darek — 9 lutego 2010 @ 11:25

  5. Trzęsienia w przypadku kopałń podziemnych wynikają z odprężania się górotworu. Na miedzi w spągu(pod nogami) i stropie (nad głową) mamy piaskowiec kórego właściwościąjest to że kumuluje naprężenia. Miedź eksploatuje się komorowo, wyrobiskami o przeciętnych wymiarach 5x5m wygląda to jak ogromna szachownica z miejscami pustymi i filarami (co by sięnie zwaliło). NA koniec obiera się filary (słupy) ile się da a wyrobisko zaczyna się zaciskać (nie stosuje się tu pełnej obudowy jak na węglu kamiennym bo drąży się w litej twardej skale). Ciśnienie mas ziemnych pnad tym pustym miejscem jest ogromne i zaczyna sięono zaciskać. Gdyby skały otaczające były plastyczne (np: jakieś łupki, sół kamienna) to by siępłynnie zaciskało i po sprawie. Ale piaskowiec ma tą cechęże kumuluje naprężenia aż do momentu kiedy nie jest w stanie wytrzymaći się gwałtownie załamuje doprowadzajac do tz zawałów , co generuje falę sejmiczną – trzęsienie mniejsze lub większe. Taki jest sytem eksploatacji i dzieje się regularnie stąd trzęśienie w zagłębiu miedziowy są częste i ludzie z tym żyją. POdobnw zjawiska mają miejsca w innych poddziemnych kopalniach (np: węgla).

    W odkrywce wygląda to trochę inaczej bo mamy ogromną dziurę w ziemi i odprężają się odciążone dolne warstwy które były wcześniej przez miliony lat poddane ciśnieiniu mas zalegających od góry, ktore „nagle” zniknęły.

    Tyle odnośnie trzęsień kopalnianych które są normą w rejonach górniczej aktywności – a ych w polsce trochę jest – Polkowice Lubin, dawniej Wałbrzyskie i Nowa Ruda, Dolny śląsk, Górny śląsk, Krakowskie, Kieleckie, Lublin, okolice Torunia – ogormna kopalnia wapienia. (wszystkie kamieniołomy)

    Eksploataja gazu ziemnego (trochę tego w polcsce jest), ropa (ok u nas nie wiele). To wszystko działania naruszające dotychczasowy status quo, w wyniku czego należy oczekwiać reakcji.

    pozdr

    Komentarz - autor: PMD — 9 lutego 2010 @ 19:09

  6. „Obyśmy sobie nie nagrabili…” Co to ma znaczyc, mam wrazenie, ze celem tej witryny jest straszenie ludzi informacjami z kazdej mozliwej dziedziny, byle bylo groznie, szokujaco, nawet jesli informacja niczym nie szokuje, to wy/ty piszecie tak, zeby brzmialo, jak tania sensacja. Moze wynika to z ignorancji, nie wiem, ale co do tych wstrzasow, to o co tyle halo?

    Komentarz - autor: asdf — 10 lutego 2010 @ 22:24

  7. Asdf< jesli jeszcze tu zajzysz. Troche wiedzy z geografii i wiedzy o tym jaki maja wplyw na srodowisko roznego rodzaju odwierty i kopalnie a bedziesz wiedzial o co tyle halo….

    Komentarz - autor: Kruczek — 11 lutego 2010 @ 20:38

  8. @asdf
    „Obyśmy sobie nie nagrabili” było wyrazem mojej (absolutnie prywatnej) frustracji poczynaniami ludzi na tej planecie. Jeśli nie potrafisz albo nie chcesz odrożnić chęci szokowania czy straszenia od dzielenia się informacjami i analizami w artykułach, czy nawet wyrażenia czasem frustracji w komentarzach, to trudno.

    Jest całe mnóstwo witryn i blogów zajmujących się sprawami błahymi czy zwyczajną rozrywką i nie ma nic z gruntu niewłaściwego w spędzaniu tam swojego czasu.

    Komentarz - autor: iza — 11 lutego 2010 @ 23:48

  9. @PDM

    „Taki jest sytem eksploatacji i dzieje się regularnie stąd trzęśienie w zagłębiu miedziowy są częste i ludzie z tym żyją”

    Ludzie mają niezwykłą zdolność przystosowywania się i „życia” w najprzeróżniejszych zupełnie nienormalnych warunkach. Tak się potrafią do tych warunków przyzwyczaić, że zupełnie przestają myśleć o ich nienormalności. W wielu wypadkach taki proces nazywa się poneryzacją.

    Komentarz - autor: iza — 11 lutego 2010 @ 23:55

  10. Iza

    „…taki proces nazywa się poneryzacją.”

    Rozumiem co masz na myśli. Jednak w przypadku zagłębia miedziowego to naprawdę zjawiska naturalne związane z prowadzoną eksploatacją górniczą. Mogą być to rzeczy nowe czy zastanawiające dla kogoś kto nie ma wiedzy, nie jest z branży, ale nie łączyłbym tych konkretnych zdarzeń z pozostałymi doniesieniami o trzęsieniach ze świata.
    Należy rozróżnić trzęsienia wywoływane prze naszą działalność przemysłową od tych wynikających z przyczyn „naturalnych”. Odnośnie tych pierwszych wiemy skąd się biorą bo rozumiemy mechanizm, który doprowadza do ich powstawania i jesteśmy jego świadomi. Te drugie, o których również pisano w tłumaczonym artykule to już inna para kaloszy. Niby wiemy skąd się biorą (np.: teoria dryftu płyt kontynentalnych), ale tak naprawdę nie wszyscy się z tą teorią zgadzają, ale pominąwszy nawet ten aspekt, zakładając ,że teoria jest prawdziwa i tak rodzi się pytanie czy wzrost aktywności sejsmicznej jest czymś naturalnym, czy o czymś świadczy, a jeśli tak to o czym ? (Co jest przyczyną?)
    Sam zadałbym przede wszystkim jeszcze jedno pytanie, czy faktycznie mamy doczynienia ze wzrostem aktywności? Bo tak naprawdę to od kiedy tą aktywność rzetelnie obserwujemy i jak długi jest jej cykl byśmy mogli z pełną świadomością twierdzić, że mamy doczynienia ze wzrostem aktywności (czyli czymś więcej niż przeciętną średnią). Dla przykładu cykl aktywności słonecznej wg aktualnych obserwacji wynosi 11 lat, ale ostatnie anomalie ten cykl burzą. Mieliśmy więc doczynienia z anomalią, czy cykl nie wynosi 11 lat? Tego nikt nie może stwierdzić z całą pewnością, choć zakładamy, że to jednak anomalia.
    Pragnę zauważyć, że w przypadku trzęsień, w związku z rozwojem technicznym i pracami nad sposobem przewidywania trzęsień oraz dużo większym dostępem do globalnej informacji zwyczajnie zauważamy więcej wydarzeń. Wydarzeń, o których wcześniej byśmy nie wiedzieli gdyż nikt ich nie odnotowywał, a my nie mieliśmy dostępu do informacji o nich. To taki sam mechanizm jak w przypadku medialnych informacji o np.: pneumokokach itp. Były zawsze ale nigdy nie zwracaliśmy na nie uwagi. Zapewne (nie prowadzę badań na ten temat ) nie występują aktualnie częściej niż miało to miejsce 30 lat temu, ale teraz mamy erę Internetu i globalnej „natychmiastowej” informacji. Media żyją z informacji, muszą mieć news`a, jakiegokolwiek byle być przed innymi. To mechanizm, który przed chwilą napędzał „panikę” w związku ze świńską grypą (z pewnością zręcznie podsunięty, bazujący na znajomości mechanizmów rządzących mediami), a wcześniej z ptasią grypą.
    Z jednej strony otwiera to wiele możliwości, ponieważ mamy dostęp do wielu informacji, które wcześniej do nas nie docierały, bo możemy wymieniać się przemyśleniami. Z drugiej to masa śmiecia, może dezinformacji w którym łatwo się pogubić, trudno odsiać to co prawdziwe/wartościowe od zamierzonej lub nieprawdziwej informacji.
    Możemy to robić (segregować informacje) jedynie w oparciu o wiedzą jaką dysponujemy połączoną z naszym doświadczeniem. Moje podpowiada mi, że przypadku trzęsień ziemi w Polsce, o których mowa w artykule, autorzy trochę się zagalopowali. Nie wiązałbym ich z tego typu wydarzeniami na świecie. Nie ma też mowy o jakimś nienaturalnym wzroście, ani związku z jakimiś zastanawiającymi praktykami/działaniami.
    Co do aktywności tego typu wydarzeń na świecie, nie mam pojęcia. Nikt nie podaje ile z tych wydarzeń miało miejsce w rejonach intensywnej eksploatacji górniczej (a np.: w RPA ze względu na korzystniejszy stopień geotermalny – wzrost temperatury związany ze wzrostem głębokości – kopalnie osiągają głębokość nawet 3500m. Dla porównania w Polsce 1100-1200 m to już bardzo dużo, najgłębsza kopalnia w Polsce osiąga 1400m. Najgłębsza na świecie to zdaje się RPA z głębokością 3900m, temperatura na dole to naturalnie 60st. Celsjusza, gdyby nie było wentylacji. Wentylacja musi schłodzić temperaturę do umożliwiającą pracę ludzi czyli ok. 28 st. C maksimum 30. Ale przy takich temperaturach i wysokiej wilgotności jaka zapewne tam panuje czas pracy i tak musi być skrócony do maksymalnie 6h ze względu na ryzyko odwodnienia i szybko postępujące zmęczenie.). Czyli penetrujemy znacznie głębsze partie skorupy. Odkrywkowe kopalnie diamentów w rejonie południowej Afryki (nie tylko RPA) lub węgla w Australii to też znacznie większe obszary niż w naszych Polskich kopalniach.
    Nikt nie zastanawia się ani nie bada czy i jaki wpływ może mieć ta działalność na sejsmikę planety (choć wydaje mi się, że w skali globalnej wciąż nie wielki, jeśli więc coś się dzieje to nie upatrywałbym tego w działalności górniczej). Jeśli faktycznie mamy doczynienia ze wzrostem aktywności sejsmicznej planety szukałbym przyczyn gdzie indziej. Począwszy od przestrzenie kosmicznej – wpływu ciał niebieskich (nie tylko tych nam znanych ale i tych których nie dziś nie dostrzegamy), dynamiki zmian/wydarzeń w przestrzeni, po teorie przedstawiane przez np.: Barbarę Marciniak, Laurę K. Jadczyk w mającym nadejść kosmicznym przeskoku (jeśli faktycznie są prawdziwe).

    Komentarz - autor: PMD — 12 lutego 2010 @ 23:53

  11. Od ponad roku, od trzęsienia Ziemi które zdarzyło mi się w grudniu 2008 w Katowicach, pilnie śledzę „aktywność” sejsmiczną zarówno na świecie, jak i własnym ciałem. Wprawdzie pracuję w Bytomiu, centrum Śląska, a tym samym wydawać się może, że to co obserwuję, to wstrząsy górnicze, jednakże to nie tak. Po roku 1989 wstrząsy „kopalniane” są zjawiskiem stosunkowo rzadkim, łatwo rozpoznawalnym z uwagi na krótki czas trwania. W grudniu 2008 r. byłem świadkiem trzęsienia kilkusekundowego, o wyraźnej fazie narastania zjawiska, a także jego wygaszania (przy płytkich „tąpnięciach” nie zauważyłem takiego efektu). Kolejny raz takie trzęsienie obserwowałem latem 2009, kolejne w październiku, dwa w grudniu i wyjątkowo mocne w zeszłym miesiącu, poprzedzone delikatnym prawie niewyczuwalnym, kilkanaście minut wcześniej. Co więcej – ostatniej soboty poczułem delikatne trzęsienie w Wiśle (Beskidy) – a tam już z pewnością nie ma żadnych wyrobisk.

    Komentarz - autor: Michał Wolski — 15 lutego 2010 @ 12:07


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: