PRACowniA

30 Marzec 2009

Niebezpieczna głupota

Filed under: Różne — iza @ 19:52

(w najlepszym razie)

Tym razem coś z rodzimego i blogowego podwórka.

1 marca na swoim blogu „Dziwny jest ten świat” Paweł zamieścił post zatytułowany „Oryginalne sesje Kasjopei„. Zachęcam do zapoznania się z komentarzami pod tym wpisem.

Przytoczę tu fragment mojego:

„Liczy się wszystko, co robimy. Każdy czyn i każde zaniechanie. Liczy się też Prawda – dla jednych, dla innych zaś na przykład popisywanie się „wiedzą”. Dla jeszcze innych pieniądze, albo robienie zamieszania, albo własny interes. A Ty wiesz, co liczy się dla Ciebie?”

Nie wiem, czy z totalnej głupoty, z arogancji, czy z jeszcze innego powodu Paweł kieruje swoich czytelników na stronę psychopatycznego agenta COINTELPRO. Sądząc po jego odpowiedzi:

„Najlepiej by było gdyby każdy patrzył na siebie a nie na innych, wiem że to ciężkie, w końcu zostaliśmy tak wychowani.. by żyć dla innych, ale nie dla siebie.”

dla Pawła liczy się tylko on sam. Jego ideałem zdaje się być coś na pograniczu narcyzmu i psychopatii. Pewnie dlatego napisał, że „najlepiej by było gdyby każdy patrzył na siebie a nie na innych”. Pytanie, dla kogo byłoby najlepiej, czyli inaczej – kto by na tym skorzystał? Oto najnowsza filozofia Pawła: zostawny psychopatów i wszelkich innych niebezpiecznych dewiantów samym sobie, niech sieją destrukcję, niszczą, krzywdzą, rzucają oszczerstwa. Zostawmy w spokoju złodziei i nie upominajmy się o swoje prawa i swoją własność. Nie obnażajmy szerzącej się ewidentnej głupoty. W końcu każdy ma swój rozum i dostatecznie dużo czasu, żeby samodzielnie przeprowadzić wszelkie badania na każdy temat. My pilnujmy jedynie swojego nosa. Porzućmy swoje blogi, nie dzielmy się wynikami swoich dociekań, nie wymieniajmy się między sobą swoimi doświadczeniami. Pytam, kto na tym zyska?

Dalej, Paweł pisze:

„w końcu zostaliśmy tak wychowani.. by żyć dla innych”.

Rzeczywiście? Kto tak został wychowany? Domyślam się, że Pawłowi chodziło o wychowanie w narcystycznej rodzinie i o przerzucaną na dziecko odpowiedzialność za zaspokajanie emocjonalnych potrzeb rodzica(ów) kosztem ignorowania – i w efekcie zanegowania istnienia – emocjonalnych potrzeb dziecka. A może chodziło mu o szukanie aprobaty na zewnątrz, co jest przeważnie wynikiem odniesionych w dzieciństwie ran psychicznych? Tak czy owak, nie pierwszy raz Paweł wykazał totalny brak zrozumienia zarówno  zagadnień psychologicznych, o których wspomina na swoich blogach, jak i innej wiedzy, na którą się natknął. Jak winogrona odrywane z kiści, Paweł wyrywa z kontekstu strzępki wiedzy albo i pojedyncze słowa, przekręca je (świadomie albo z głupoty) i wykorzystuje do rzucania nimi w innych. (Ostatnim jego konikiem stało się nazywanie wszystkiego, co mówią inni, „wiarą”. No bo WIE oczywiście tylko Paweł).

W jednym ze swoich komentarzy wyznał:

„to nie jest przyzwoity blog,
robię to co chce, jak kogoś godzi to jego problem ;]”

Oczywiście wszystko to razem wzięte jest jego sprawą i jego wyborem, ale tylko dopóty, dopóki nie narusza istotnych praw innych osób. Rzecz w tym, że Paweł tę granicę przekroczył. Nie tylko podaje link do skradzionego materiału i zachęca do korzystania z niego, ale i sam, nielegalnie, bez zgody autorów i właścicieli praw autorskich zamieszcza i upublicznia cudzą własność, co jest przestępstwem w świetle prawa. Do tego linkuje do strony szerzącej oszczerstwa, do kłamcy, szantażysty i prześladowcy, który używał gróźb włącznie z groźbami zamachu na cudze życie, który podawał się za kogoś, kim nigdy nie był, przypisywał sobie tytuły, do których nie miał żadngo prawa, czym wyrządził wymierne krzywdy wielu innym osobom, i w końcu – do agenta COINTELPRO i jego gangu wyznaczonego do waki z Laurą i Arkiem, do deprecjonowania ich oraz ich osiągnięć, szerzenia na ich temat kłamstw i szkodzenia im na wszelkie możliwe sposoby. Jak widać, nie jest to już wyłącznie sprawa Pawła, choć powyższe jego wyznanie wskazywać może, że Paweł czuje się mimo tego, czego się dopuścił, całkiem bezpiecznie. Głupota to tylko, czy coś innego?

Cała historia kontaktów z VB wraz z dokumentacją oraz analizą i wynikami badań (ang):

http://www.cassiopaea.com/archive/most.htm (linki do ciągu dalszego zamieszczone na dole strony),
cykl „Mirror, mirror, on the wall….
cykl „Adventures with Cassiopaea
oraz wiele innych artykułów, do których linki znajdują się w wymienionych cyklach.

Za radą Arka do mojego tekstu dodaję co następuje:

W sumie jednak cieszymy się, że Paweł poszedł swoją drogą – dokąd by ona nie prowadziła. A prowadzi przypuszczalnie na zatracenie.

Co do „oryginalnych sesji Kasjopean”, nie chodzi nawet o naruszenie praw autorskich. Chodzi o naruszenie zasady prywatności ich uczestników. Niskie są pobudki tych, którzy nie szanują innych bez istotnych ku temu powodów. Paweł zszedł nisko, ale jeszcze nie tak nisko, by się nie mógł wykaraskać. Jeśli jednak zejdzie jeszcze niżej …. A może tego własnie chce? Może do tego dąży?

W liście do Arka, jeszcze nie tak dawno, pisał mniej więcej tak:

„Ludzie sa maszynami, ja jestem jednym z nich. I wlaśnie się zastanawiam jak to jest możliwe by „wyzwolić się” by obudzić się.

Jedyne co mi przychodzi do głowy to ‚przeznaczenie’ albo ludzie którzy mają w sobie to coś co ich pociąga do tego – w zwiastunach świtu było o podróżnikach”

Może zejście nisko, upadek, jest Pawła-maszyny przeznaczeniem? Może to go właśnie pociąga?

Ale może jest w Pawle coś więcej niż maszyna? Pożyjemy – zobaczymy. Psychologia – to naprawdę ciekawa dziedzina!

27 komentarzy »

  1. […] Trochę poczekałem… Na blogu Kasjopei (PRACowniA) taka odezwa się […]

    Pingback - autor: Czwarty Umysł — 3 Kwiecień 2009 @ 14:14

  2. W imię swoich idei nie cofniesz się przed niczym.

    Nawet dopuściłaś się zniesławienia mnie, obrażanie i pogarda, publiczna jest dla ciebie niczym przeciwko walce ze ZŁEM.

    Niech to da do myślenia ludziom którzy lubią kasjopeę. Ostrzegam, przedstawiciele są typowymi wyznawcami, wiem bo żyłem z tymi ludźmi.

    Koniec mojej odpowiedzi.

    Komentarz - autor: giki — 3 Kwiecień 2009 @ 17:40

  3. Ad. 1 – idee sa niesmiertelne
    Ad. 2 – a Ty czego sie dopusciles na swoim blogu? Nie dziwie sie, ze to wywolalo okreslona reakcje. Walka ze ZLEM, jesli juz sie za takie uznales, to jakiej innej postawy sie spodziewales?
    Ad. 3 – Wyznawcami czego?

    Komentarz - autor: matylda — 3 Kwiecień 2009 @ 22:14

  4. „przedstawiciele są typowymi wyznawcami, wiem bo żyłem z tymi ludźmi”

    Nie mam pojęcia z przedstawicielami czego żyłeś i czego wyznawcami są – jeśli są – owi przedstawiciele. Ani co to ma wspólnego z tematem.

    Komentarz - autor: iza — 3 Kwiecień 2009 @ 22:55

  5. „Nawet dopuściłaś się zniesławienia mnie, obrażanie i pogarda, publiczna jest dla ciebie niczym przeciwko walce ze ZŁEM.”

    Z tego zdania wnioskuje, ze doskonale wiesz co robisz. Po co to robisz?
    W jakim celu? A moze dobrze sie po prostu bawisz? Czy to jest jakas prywatna zemsta? Za co ta zemsta? Czy czujesz sie lepiej niszczac ich?

    Komentarz - autor: alexander — 4 Kwiecień 2009 @ 04:44

  6. […….]

    [ciąg dalszy komentarza usunęłam, był bowiem obraźliwy w stosunku do jednego z gości naszych gości – – iza]

    [pierwszą część komentarza usunęłam na prośbę autora].

    Komentarz - autor: chatka puchatka — 4 Kwiecień 2009 @ 16:57

  7. mam prosbe, prosze usunac caly moj koment bo stracil sens …

    Komentarz - autor: chatka puchatka — 5 Kwiecień 2009 @ 14:50

  8. @Iza,

    jak zdejmiesz okularki pod tytułem „kasjopea” oraz „praca nad sobą” oraz „pewność/ważność siebie”, i wiele innych twoich okularków. To pogadam, z prawdziwą Izą pogadam, z jej programami nie chce gadać, bo to najnormalniej na świecie nie ma sensu, wole tracić energię na coś innego. I daj już sobie spokój, dobrze ci radzę, lepiej na zdrowiu wyjdziesz i ty i ja. Radzę to samo matyldom, alexandrom i czwartym umysłom 😀 puchatek chciał dobrze ale go zmoderowali 😉

    Komentarz - autor: giki — 5 Kwiecień 2009 @ 18:36

  9. @giki

    „To pogadam, z prawdziwą Izą pogadam, z jej programami nie chce gadać, bo to najnormalniej na świecie nie ma sensu, wole tracić energię na coś innego.”

    Jesli tracisz energie piszac tutaj, to rzeczywiscie szkoda Twojego czasu. Jesli tracisz ja wykonujac inne rzeczy to moze warto zastanowic sie czy czynnosci, ktore wykonujesz sa wlasciwe z perspektywy Twojego dalszego zycia. Moze znalezieniem wlasciwej sciezki Panie niesmiertelny (do czasu) powienien w tej chwili zajac sie Pan z calych sil? Zlodzieje nie beda dlugo czekac. Ksiezniczka tez.

    „I daj już sobie spokój, dobrze ci radzę, lepiej na zdrowiu wyjdziesz i ty i ja.”

    A wiec jednak dociera do Ciebie, ze kogos niszczysz. Jesli Twoje zdrowie cierpi na tym co robisz, a Ty uparcie niszczysz sie dalej to jest to po prostu autodestrukcja. Wybrales anihilacje?

    „Radzę to samo matyldom, alexandrom i czwartym umysłom 😀 puchatek chciał dobrze ale go zmoderowali ;)”

    [Pawel tez jest moim gościem. Znowu musiałam zmoderować. Bardzo proszę o rzeczowe komentarze, bez obrażania czy pogróżek.]

    Komentarz - autor: kubus_puchatek — 6 Kwiecień 2009 @ 02:14

  10. Zastanawiam sie, skąd Pawel moze wiedziec, co chciał Puchatek?

    Z drugiej strony, skoro Pawel nazywa obraźliwe słowa, i to nie pod moim adresem, a pod adresem mojego gościa, „chceniem dobrze”, to – jak dla mnie – potwierdza tylko, że wybrał drogę na zatracenie. Ale mogę się oczywiście mylić.

    Ci, którzy uważnie i wnikliwie śledzą wydarzenia na świecie, pewnie widzą, że rok mamy niezwyczajny – wszystko nabiera rozpędu, ujawniają się siły dotąd kryjące się w cieniu, wyjaskrawia się polaryzacja. Pewnie wkrótce zobaczymy znacznie więcej. Nie ma dwóch zdań, jest coraz ciekawiej!

    Komentarz - autor: iza — 6 Kwiecień 2009 @ 02:36

  11. „jak zdejmiesz okularki pod tytułem “kasjopea” oraz “praca nad sobą” oraz “pewność/ważność siebie”, i wiele innych twoich okularków. To pogadam, z prawdziwą Izą pogadam, z jej programami nie chce gadać…”

    Niezla sztuczka panie bez okularow, hihihi
    ale niekoniecznie wszystkich bierze.

    „dobrze ci radzę”

    Hm… „dobrze” jej radzisz… intrygujace, ale jakos dobra sie tam nie czuje. To brzmi raczej jak pogrozka.

    To Ty zaczales cala sprawe, a teraz robisz z siebie ofiare i odwracasz kota ogonem. Bierz odpowiedzialnosc ze swoje czyny, jesli moge Tobie cos radzic.

    Ale rzeczywiscie, szkoda cennego pradu. Niech kazdy idzie swoja droga, zgodnie z aspiracjami.

    Komentarz - autor: matylda — 6 Kwiecień 2009 @ 08:55

  12. @iza

    Nie masz za grosz poczucia humoru i usunelas bardzo rzeczowy komentarz.

    Komentarz - autor: kubus_puchatek — 6 Kwiecień 2009 @ 12:15

  13. Witam,
    Tak sie zastanawiam, bo czytałem kiedyś kasjo… i rozumiem ze ten blogu jest z tym projektem związany, mamy post niejakiego gikiego na swoim blogu w ktorym podał linka do strony której autor, ma inne poglądy na temat eksperymentu kasjo, niż właściciele tego bloga, oczywiście giki miał prawo to zrobić i nikogo tym nie zaatakował po prostu pokazał swoim czytelnikom że istnieje inny punkt widzenia co jest pozytywny gdyż nie można ograniczać się tylko do jednego. Niezrozumiały jest dla mnie ten atak na tego biednego gikiego, pełen nienawiści i fałszywych insynuacji, dlatego mam pytanie do autorki postu, która jak rozumiem jest związana, nazwijmy to z filozofią 4 drogi prezentowaną przez kasjo: Pani Izo, czy ta filozofia obliguje do atakowania i obrazania wszystkich którzy mają inne zdanie niż Pani?

    Komentarz - autor: osi — 7 Kwiecień 2009 @ 11:22

  14. @osi
    dziękuję za ten komentarz. Bardzo możliwe, że wyraziłeś w nim wątpliwości większej ilości czytelników. Postaram się odpowiedzieć i coś powyjaśniać, jak tylko złapię trochę wolnego czasu. Proszę o cierpliwość.

    Komentarz - autor: iza — 9 Kwiecień 2009 @ 03:32

  15. @ osi

    Czy w międzyczasie możesz wyjaśnić, podczas czytania którego fragmentu tego (czy innego) wpisu odczuwasz/widzisz, że jego autorka pała nienawiścią do Pawła? i na czym według Ciebie polegają te „fałszywe insynuacje”? Jeżeli rozwiniesz swój punkt widzenia, będzie nam łatwiej o wzajemne zrozumienie i znalezienie odpowiedzi.

    Co zaś się tyczy „filozofii 4 drogi”, to jak sobie przypominam, Gurdżijew wspominał o czymś takim jak „rozumienie”, które jest wprost proporcjonalne do „bycia” danej osoby i zdobytej przez nią „wiedzy”. Jak mówił, można komuś przekazać wiedzę, ale nie można przekazać mu „rozumienia”. Być może dlatego Pawłowi nie starcza rozumienia tego o czym pisze, ponieważ w swoim byciu tkwi nadal na poziomie kilkuletniego chłopca? (co potwierdzać może jego niedojrzały i pozbawiony merytoryki komentarz). Tak sobie myślę, bo jak inaczej tłumaczyć jego zachowanie i ataki, kiedy zestawić to z wpisami na jego blogu? Jak tłumaczyć jego brak zważania i posługiwanie się kłamstwami, podczas gdy tak wiele pisał on „o prawdzie”? Gdzie się podziała Pawła „wiedza”, kiedy w tak uproszczony sposób pisał:

    „Niech to da do myślenia ludziom którzy lubią kasjopeę. Ostrzegam, przedstawiciele są typowymi wyznawcami”

    Ranią mnie te słowa, ponieważ w sposób niesprawiedliwy i bezpardonowy uderzają we wspaniałych ludzi i ich ciężką pracę, która (w sposób najcudowniejszy z możliwych) odmieniła całe moje życie. Chyba nie jestem odosobnionym przypadkiem?

    pozdrawiam,

    Komentarz - autor: Kruk — 9 Kwiecień 2009 @ 13:35

  16. @giki

    Z Twojego posta wynika, że wiara u Kruka to ocena ludzi Kasjopei. Ocena którą opiera na rzeczywistym zdarzeniu czym była pozytywna zmiana całego Krukowego życia.

    Być może Kruk tylko wierzy w to, że zmienił swoje życie z powodu wspaniałych i pracowitych ludzi Kasjopei, a może rzeczywiście zmienił swoje życie. Zmiana życia Kruka a jego nie zmiana rysuje się nam w stosunku 50:50, ponieważ nie możemy wiedzieć jak jest na prawdę, bo nie znamy Kruka, natomiast giki przypisuje Krukowi wiarę u Kruka mimo, że nie może znać prawdziwej sytuacji Kruka. A więc on wierzy, że z Krukiem jest tak, a tak. Wytyka innym wiarę, ale sam wierzy. A więc zaprzecza sam sobie – to jest STS. Oraz nie tylko przeczy sam sobie, ale i zarazem zwymyśla to kim ten Kruk jest – to jest osąd, a osąd jest STS.

    Giki również napisał: “Niech to da do myślenia ludziom którzy lubią kasjopeę. Ostrzegam, przedstawiciele są typowymi wyznawcami”.

    Ja osobiście nic takiego nie zauważyłem. Nie mogę powiedzieć w 100%, że przedstawiciele Kasjopei nie są wyznawcami, ponieważ nie znam ich w tych 100%. Bynajmniej w momencie gdy miałem z nimi jakiś kontakt nic mi na to, że to typowi wyznawcy nie wskazywało. Giki natomiast stwierdza, że przedstawiciele Kasjopei są typowymi wyznawcami. Są dwie możliwości. Giki wierzy, że tak jest. Albo tak jest rzeczywiście. Czy ma na to jakieś dowody? Ja nie wiem jak jest tego ostateczna Prawda. Ale ja na wiarę w przeciwieństwie do gikiego nic nie przyjmuje. Póki co również tak jak i Kruk uważam, że przedstawiciele Kasjopei są wspaniałymi ludźmi. Po owocach jakie dają ich poznaje. Nie po tym co mówią inni.

    Komentarz - autor: xxxfiles33 — 9 Kwiecień 2009 @ 17:57

  17. @osi
    stwierdzając, że każdy ma wolne prawo do prezentowania odmiennych poglądów, masz zupełną rację. JEDNAK, kiedy owe poglądy zawierają fałszywe informacje, zniekształcające istotę pierwotnej treści, obowiązkiem osoby widzącej ten „błąd”(?) jest by „oddzielić ziarno od plew”. A że osoba, która wprowadziła błąd do systemu zazwyczaj nie jest tego świadoma (o, wyszedł nam tu streszczony opis COINTELPRO, które jak widać, NIE MUSI składać się z „opłaconych agentów konspiracji”!), dochodzi do konfliktu.
    I teraz, co osoba, która dopiero weszła do pokoju w którym zaistniał konflikt, ma o tym myśleć? Odpowiedź: niech wyjdzie z pokoju i zasięgnie języka o przyczynach a także o stronach konfliktu. Dopiero po tym może wrócić do pokoju, a wtedy, jeśli wywiad był szczegółowy, dostrzeże wyraźne różnice między stronami. W skrócie, „po owocach ich poznacie”, ale żeby ich poznać, zajrzyjcie wpierw do koszy, oceńcie jakość owoców, a potem wybierzcie, z kim chcecie dobić targu…

    Komentarz - autor: tomoe — 9 Kwiecień 2009 @ 19:23

  18. Hehe, gdzie nie wejdę tam się kłócą i wyzywają.
    Słuchajcie, ktoś tam wspominał o Gurdżijewie. Gurdżijew mówił też coś takiego, że ludzie potrafią różnić się od siebie tak, jak minerał różni się od rośliny a roślina od zwierzęcia. Poza tym każdy ma własną moralność, na przykład moralność starca, dzieciaka, murarza, pijaka, marynarza, pani z mięsnego, aktorki, polityka itd. i zwykłego obywatela. Jest też wiara i inne takie każdego z nas. Mamy te swoje różne wynalazki i każdy ma swoje oryginalne akcje. Gdzie nie pójdziesz tam inny teatr. Czasami pod wpływem jakiegoś elementu w naszym życiu nabywamy jakiejś mentalności – lub emocjonalności, po czymś co się stało i to powoduje – tak, że możemy patrzeć na świat przez inną szybkę, niż tą przez którą reszta ludzi patrzy. Dziś spadł deszcz, albo coś innego. Zależy co dla kogo jest ważne. Dlatego czasami zastanówmy się, czy jeszcze mówimy w tym samym języku i czy słowa, które słyszymy czy czytamy znaczą dla nas wszystkich to samo? To jest sieć, internetowa struktura sieciowa, w której ktoś coś napisał. Warto jest w tym momencie odejść od ekranu, rozluźnić oczy, przypomnieć sobie o ludziach, którzy w tym momencie są w różnej sytuacji życiowej tu, w Polsce i powrócić do odczucia miękkości swego fotela i twardości podłogi, na której spoczywają nasze nogi, których nie ma tam, gdzie są w tym momencie już nasze zmącone czyimś życiowym spektaklem myśli.

    Komentarz - autor: Anonim — 9 Kwiecień 2009 @ 20:29

  19. Komentarz Pawła został usunięty i tak już zostanie. Jeśli Paweł chce zanieczyszczać sieć, może do woli wykorzystywać do tego swoje blogi.

    Komentarz - autor: iza — 9 Kwiecień 2009 @ 20:48

  20. @iza
    Nie znam tematu, więc napiszę krótko – każda akcja rodzi reakcję. Rozbudzając emocje, otrzymuje się rozbudzone emocje. Giki napisał wprost: „Iza poleciała na emocjach zamiast przedstawić rzeczowe suche fakty, gdybym je dostrzegł zapewne sprawa inaczej by się potoczyła.” http://motyl.wordpress.com/2009/04/06/fanatyzm-przedstawicielki-kasjopei/

    Jestem przekonany, że gdyby każda ze stron wzięła głęboki oddech (a jeszcze lepiej chwilę relaksu w stanie alfa) przed swoją wypowiedzią, to wypowiedzi brzmiałyby inaczej, bo obie strony mogą mieć dobre intencje.

    Pozdrawiam 🙂

    Komentarz - autor: KAP — 16 Kwiecień 2009 @ 00:10

  21. iza, czy musisz kasować te wypowiedzi ? Pytam poniewaz np. dla mnie to wyjątkowo istotne. Na podstawie takich korekt nie można do końca zobrazować całej sprawy. Czy jeżeli ktoś kieruje pod czyimś adresem oszczerstwa, to czy nie kieruje się jakimś celem, czy znamy ten cel aby starać się go zrozumieć ? Jeżeli ktoś powie coś co jest nieprawdą na mój temat to czy będę walczył aby temu zaprzeczyć ? Nie. Ponieważ to strata energii, każdy kto zna mnie lub posiada nawet najmniejsza wiedze na mój temat będzie wiedział że to nieprawda a takie błedne informacje będą automatycznie odrzucane. Ludzie którzy bezmyślnie wchłaniają tą nieprawdę sa dla mnie conajmniej warci współczucia, ale na tym poprzestaję, to wazne aby na tym poprzestać. Czym zatem z tym walczyć ? Nie, nie trzeba. Tylko ja znam prawdę o sobie i tylko ja wiem co jest dla mnie prawdziwą wartością, prawdą, rzeczywistością jeżeli ktoś zechce jej zaczerpnąć – udostepnię mu ją. Jeżeli ktoś będzie chciał ją zniszczyć, nie bedzie to możliwe ponieważ musiałby zniszczyć najpierw mnie od wewnątrz.
    Każdy z nas posiada własną prawdę i szanujmy ją również u innych nawet jeżeli tak kontrastowo odbiega od naszej.

    Oglądnijcie raz jeszcze wszystkie wypowiedzi, bez uczuć i bez prognoz.

    Komentarz - autor: Rittswood — 29 Kwiecień 2009 @ 20:49

  22. @Rittswood

    „Jeżeli ktoś powie coś co jest nieprawdą na mój temat to czy będę walczył aby temu zaprzeczyć ? Nie.”
    „Ludzie którzy bezmyślnie wchłaniają tą nieprawdę sa dla mnie conajmniej warci współczucia, ale na tym poprzestaję, to wazne aby na tym poprzestać.”

    Jak cie zamkna w pierdlu za to ze ktos cie wrobi w na przyklad morderstwo ktorego nie popelniles a telewizja cie dodatkowo za to oczerni to tez nie bedziesz walczyl? Bedziesz wspolczul ludziom ktorzy cie skazali na wyrok a takze tym ktorzy publicznie oczernili twoje imie? Jesli tak to ja wspolczuje tobie.

    „Ponieważ to strata energii, każdy kto zna mnie lub posiada nawet najmniejsza wiedze na mój temat będzie wiedział że to nieprawda a takie błedne informacje będą automatycznie odrzucane.”

    A co jesli pod wplywem klamstw zwatpia w ta wiedze o tobie?

    „Tylko ja znam prawdę o sobie i tylko ja wiem co jest dla mnie prawdziwą wartością, prawdą, rzeczywistością jeżeli ktoś zechce jej zaczerpnąć – udostepnię mu ją.”

    „Wysoki sad” nie bedzie sie pytal o twoje zdanie bo nikogo to tam nie interesuje. W sadzie wazni sa „swiadkowie” i „dowody” a to mozna latwo pod kogos niewinnego podpiac.

    „Każdy z nas posiada własną prawdę i szanujmy ją również u innych nawet jeżeli tak kontrastowo odbiega od naszej.”

    Z twojej definicji prawdy wnioskuje ze klamstwo tez nazywasz „czyjas prawda”. W dodatku kazesz mi szanowac ta „czyjas prawde”. Na szczescie mam tez „swoja prawde” ktora mowi mi ze gdybym tak zrobil to stalbym sie idiota narazonym na powazne konsekwencje tego. Nie twierdze przez to ze ty jestes idiota a jedynie to ze wiedzac to co wiem teraz na przyklad o psychopatach musialbym byc idiota zeby ci uwierzyc.

    Komentarz - autor: gem — 1 Maj 2009 @ 11:25

  23. @gem „Jak cie zamkna w pierdlu za to ze ktos cie wrobi w na przyklad morderstwo ktorego nie popelniles a telewizja cie dodatkowo za to oczerni to tez nie bedziesz walczyl?”

    Tekst był nie do mnie ale odpowiem. Gdyby Ciebie ktoś wrobił w morderstwo, którego nie popełniłeś i gdybyś się zachowywał tak jak tutaj na blogu – agresywnie (z racji swojej niewinności) – to czym by się taka Twoja agresywna krucjata zakończyła? Ot, zostałbyś uznany za terrorystę. Jeżeli na agresję zareagujesz agresją, jesteś umoczony. Szczególnie elity lubią wzbudzać agresję, by mieć powód do wprowadzenia stanu wojennego lub pacyfikacji protestujących.

    Walczyć trzeba umieć. Ghandi wygrał wolność Indii tak, że cała wina była po stronie Imperium. Iza walczyła tak, że wykazała niektórym czytelnikom tego bloga (np. mi), że istnieje jakaś sekta, jakieś „oryginalne” sesje Kasjopei, jakieś zyski, kłamstwa. Każdy uważny czytelnik może się zacząć zastanawiać, kto kłamie? Spokój tego bloga został już zburzony, a czy to było potrzebne? Czy sprawa mogła być roziązana inaczej? Np. bezpośrednio z zainteresowanym i bez zbędnych emocji?

    I jeszcze jedno. Wypowiadane przez Ciebie słowa, świadczą o Tobie. Przemyśl, jakbyś odebrał to, co sam napisałeś: „Nie twierdze przez to ze ty jestes idiota a jedynie to ze wiedzac to co wiem teraz na przyklad o psychopatach musialbym byc idiota zeby ci uwierzyc.” Co tym chciałeś osiągnąć?

    Komentarz - autor: KAP — 2 Maj 2009 @ 17:24

  24. @KAP
    „i gdybyś się zachowywał tak jak tutaj na blogu – agresywnie”

    Rozumiem ze miedzy wierszami w tym co napisalem dodales sobie agresje.

    „Walczyć trzeba umieć.”

    Poniewaz uznales to za powiedzmy brak rozsadku postanowiles mnie dalej pouczyc jak nalezy walczyc.

    „Przemyśl, jakbyś odebrał to, co sam napisałeś: “Nie twierdze przez to ze ty jestes idiota a jedynie to ze wiedzac to co wiem teraz na przyklad o psychopatach musialbym byc idiota zeby ci uwierzyc.””

    Daloby mi to do myslenia. Jesli ty zle to odbierasz to moze powiedz mi jak ty to odebrales.

    „Co tym chciałeś osiągnąć?”

    Zasugerowac Rittswood ze jego taktyka nie sprawdzi sie w kazdej sytuacji a wrecz w niektorych przypadkach moze byc bardzo niebezpieczna.

    Komentarz - autor: gem — 2 Maj 2009 @ 18:42

  25. Siema, dawno tu nie byłem, więc wyobraźcie sobie mój szok po przeczytaniu tego wpisu i wszystkich komentarzy… Wszystko tutaj aż kipi od emocji, jakiegoś takiego poczucia niesprawiedliwości, a oryginalny wpis mnie przeraził.

    Być może Paweł wykazał się po prostu brakiem wiedzy, linkując do VB i AJ. Wiele było już dowodów na zanieczyszczenie tych źródeł „informacji”. Problem w tym, że jako zwykli ludzie nie mamy dostępu do obiektywnej wiedzy, kto tak naprawdę ma rację. Stąd popieram przedmówcę KAP-a, że tenże blog jest już nieźle zanieczyszczony, a to co Iza przedstawiła (bez względu na jakiekolwiek poglądy, afiliacje i racje) to po prostu zły PR. Nie znam całości sytuacji, ale to co widzę wygląda jak otwarty atak na Pawła, bez względu na intencję.

    Może oczywiście być inaczej. Paweł, człowiek związany z Kasjopeją, linkuje do VB (który jest tutaj czarnym charakterem). Ktoś to czyta i przyjmuje jego poglądy. Podjudzony, zacznie atakować kasjo i tego bloga. Więc może to być po prostu ukryty atak na kasjo i Pracownię. Iza, zaalarmowana, przyjmuje taktykę ujawnienia wszelkich ukrytych ataków, i definitywne odcięcie źródła ataku. Trzeba przy tym grać ostro.

    Problem w tym, że Paweł może być tutaj tylko pionkiem, jeśli przyjmiemy drugą wersję. Stąd nie trzeba było tak ostro.

    Obserwuję tego bloga i kasjo już od jakiegoś czasu i nachodzą mnie ciekawe wnioski. Zauważam jak ta „dobra” i ta „zła” strona zaczynają się wymieniać rolami. Obawiam się że projekt kasjo gdzieś po drodze zboczył ze zdrowej i wyważonej drogi, i ta myśl mnie zasmuca. Iza pisze o tym jak polaryzacja się wyjaskrawia, i to samo można zaobserwować na blogach uczestniczących w tej sytuacji. Widać jak w imię osobiście pojmowanej prawdy i racji, ludzie posuwają się do jawnej i ukrytej agresji, trików manipulacyjnych itd. Jest tak po obu stronach, i przykro jest na to patrzeć. Resztę wniosków, bardziej spolaryzowanych, pozwolę sobie zachować dla siebie.

    Pozdrawiam wszystkich ciepło i życzę wszystkim miłego długiego weekendu, chociaż już dobiega końca. 🙂

    Komentarz - autor: Olo — 3 Maj 2009 @ 01:02

  26. Jako że w czasie, kiedy zajęta byłam czymś innym, nazbierało się trochę komentarzy, obiecane wcześniej uwagi i odpowiedzi zebrałam w jedną całość i – ponieważ za dużo tego jak na komentarz – zamieściłam osobno tutaj.

    Komentarz - autor: iza — 4 Maj 2009 @ 19:46

  27. GEM – przepraszam jeżeli cię jakoś uraziłem swoją wypowiedzią, ale nie miałem takich intencji. Proszę napisz mi gdzie zachowałem się agresywnie, myślałem dotąd że jestem człowiekiem spokojnym. Co do tego co piszesz to odpowiem oczywiście: Widzisz wszystko co spotyka mnie w życiu daje mi bardziej lub mniej przyjemne lekcje. Kocham swoje zycie za to że moge się uczyć i poznawac wszystko takim jakim w świetle mojej percepcji jest. Szukam wszelkich stron rzeczy na które patrzę stąd chcialem wiedzieć dlaczego poprostu nie mogę dowiedzieć się o czym pisał kolega którego ocenzurowano (jeżeli wolą właściciela tego forum jest aby tak było – szanuję to). Tyle, nie ma w moim pytaniu niczego ukrytego. Co do przypadku o którym napisałeś to gdybym faktycznie trafił do więzienia za to czego nie zrobiłem, to zapewne działoby się to z jakiegoś powodu (ja w to wierzę). Człowiek ma bardzo mało czasu na poznanie siebie, może nawet na ratowanie tego co pozostało mu z jego człowieczeństwa.

    Tutaj cytuję: A co jesli pod wplywem klamstw zwatpia w ta wiedze o tobie?
    – to ich wola ich prawo ich życie, niech szukają prawdy lub nie, każdy z nas idzie własną drogą.

    Cytuję: Z twojej definicji prawdy wnioskuje ze klamstwo tez nazywasz “czyjas prawda”.
    – tak, chyba zawsze tak jest do momenu kiedy będziemy w stanie udowodnić sobie że jest inaczej, na tym polega nauka (w moim rozumieniu). W pewnym sensie Kłamstwo też jest nauką ponieważ stanowi bazę do rozmyślań i badań, prowadzi nas do przełomu lub nie. W moim przypadku tak właśnie jest i to pomogło zrozumieć mi wiele spraw.
    Pamiętaj że Kłamstwo jest pojęciem względnym i wynika albo z celowego działania albo z faktów które określają czyjąś inną rzeczywistość.

    Cytuję: W dodatku kazesz mi szanowac ta “czyjas prawde”.
    – niczego ci nie każę GEM.

    Komentarz - autor: Rittswood — 4 Maj 2009 @ 20:27


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: