PRACowniA

2 grudnia 2008

Międzynarodowi poplecznicy zamachów w Bombaju

The International Backers of the Mumbai Attacks

Les Blough
Axis of Logic
26 listopada 2008

Reuters donosi, że co najmniej 80 osób zostało zabitych i że „do zorganizowania ataków przyznała się organizacja nazywająca siebie Mudżahedinami Dekanu”. Telewizja CNN uznaje już za fakt, że ataki w Bombaju były finansowane i wspierane przez zagraniczne źródła, domyślnie Pakistan, gdzie prezydent-elekt Obama obiecał zająć się tzw. „wojną z terroryzmem”, kiedy obejmie w styczniu urząd. Ataki, które ciągle jeszcze trwają, przygotowują grunt do przerzucenia amerykańskich wojsk z Iraku do Pakistanu, tak jak obiecał Obama. George W. Bush pośpiesznie potępił zamachy, a CNN nadaje całodobową relację, przypominającą do złudzenia relacjonowanie zamachów z 9/11 w Stanach Zjednoczonych przez korporacyjne media.

Powiązywanie Pakistanu, Al-Kaidy, muzułmanów i terroryzmu

CNN, Reuters i inne korporacyjne media natychmiast nazwały te ataki z użyciem bomb, karabinów i granatów ręcznych „atakami terrorystycznymi” wyprowadzonymi z Pakistanu, z korzeniami w „Al-Kaidzie” i wśród „Islamskich Terrorystów”. Telewizja CNN utrzymuje również, że zamachy te wymierzone są w „zachodnich biznesmenów i bogatych zachodnich turystów”, którzy zatrzymali się w luksusowych hotelach Bombaju. Gazeta Deccan Herald donosi, że w wygodnej formie e-maila przysłanego do Deccan Herald (DC) odpowiedzialność wzięli na siebie Mudżahedini Dekanu. DC pisze,

„Sama nazwa (Mudżahedini Dekanu) jest mało konkretna i według CNN może być po prostu ogólnym terminem określającym radykałów z tego rejonu. ‘Dekan” to obszar Indii, a ‘Mudżahedini’ to liczba mnoga terminu odnoszącego się do muzułmanów biorących udział w dżihadzie”.

Associated Press opisała atakujących:

„W środową noc, w skoordynowanych atakach na finansową stolicę Indii, grupy doskonale uzbrojonych strzelców szturmowały hotele, popularne restauracje i zatłoczone stacje kolejowe, zabijając co najmniej 78 osób i biorąc za zakładników zachodnich obywateli – oznajmiła policja. Odpowiedzialność wzięła na siebie grupa podejrzanych muzułmańskich bojowników”.

Reuters pisze o nich: „Wcześniej nieznana, lub mało znana, grupa bierze na siebie odpowiedzialność w wysłanym do organizacji informacyjnych e-mailu”. To typowe przypisanie do „ataków terrorystycznych”, którego – jako że organizacja jest „nieznana” – nikt nie może podważyć. Telewizja CNN stwierdza z naciskiem: „To zdecydowanie miedzynarodowy atak, wykorzystujący miejscowych terrorystów”. Nie mamy wątpliwości co do tego, że ostatnie stwierdzenie jest prawdziwe, ale pytanie, kim są ci międzynarodowi poplecznicy tych ataków?

Międzynarodowe wsparcie i pomoc

Nowoczesne dochodzenie kryminalne w dalszym ciągu opiera się na trzech jednako ważnych czynnikach przyczynowych Arystotelesa: Środkach, Metodzie i Motywacji.

Analiza czynników – Środki, Metoda i Motywacja: Potężne zachodnie organizacje medialne wzmacniają swoje opinie nieustannym powtarzaniem, wiążąc takie ataki, jak te, z wcześniejszymi „atakami islamistów” i z kolejnym „atakiem terrorystycznym”. Ich logika i analiza czynników obejmuje (1) użycie broni, (2) podobieństwo do poprzednich ataków „Al-Kaidy” (3) motywację. Ale oczywiście nie rozważą oni nigdy możliwości – w oparciu o tę samą analizę czynników – że architektami mogą być CIA i/lub Mossad.

Środki: Najpotężniejsza machina militarna świata dysponuje środkami na uzbrojenie takich grup jak ta, która przeprowadza ataki w Bombaju nie musi przepraszać ani się bronić.

Metoda: Historia pełna jest przykładów, kiedy to USA/Izrael wykorzystywali jakichś zastępców do atakowania swoich wrogów. William John Fox wykazuje to w swojej doskonałej analizie „Wybawcie nas od chaosu: Dziesięć przykazań politycznych”. W 1953 roku użyli oni wewnętrznego terroryzmu do obalenia Mohammeda Mossaddeka, byłego premiera Iranu. Wykorzystali afgańskich Mudżahedinów do zaatakowania Rosji, w tym samym roku, w którym ci stawili zbrojny opór. W 2003 roku CIA i ambasador USA potajemnie zaprojektowali w Gruzji „Różową Rewolucję”, a „pięć lat później Stany Zjednoczone zachęciły wyszkoloną przez Izrael gruzińską armię do dokonania inwazji na sporną enklawę Południowej Osetii”.

Motywacja: Jedyną różnicą pomiędzy czynnikami wykorzystywanymi przez media kapitalistyczne i nasze, jest motywacja. Odnośnie motywacji, CNN stwierdza, że „oni (Mudżahedini Dekanu) chcą dokonać jak największych zniszczeń i zwrócić na siebie jak najwięcej uwagi”. CIA/Mossad są mistrzami w niszczeniu, ale ostatnią rzeczą jakiej pragną, to zwrócenie na siebie uwagi. Rozpętanie wojny z Pakistanem, to dla USA motywacja idealnie pasująca do tych ataków. Prawdę mówiąc, Barack Obama i Joe Biden przedstawili już zamiar prowadzenia wojny z Pakistanem i stwierdzili z pewnością, że w niedalekiej przyszłości „determinacja Obamy będzie wystawiona na próbę” przez ważny międzynarodowy „incydent” . Jeśli sprawcy chcą zwrócić na siebie uwgę, ich metoda (tzn. zabijanie cywilów) jest najzwyczajniej bez sensu, chyba że ktoś kupuje to serwowane przez reżim Busha uproszczenie rodem z religii, że oni po prostu są „źli”. Bojownikom, walczącym w sprawach takich jak niepodległość czy suwerenność narodowa, zdecydowanie najmniej zależy na negatywnej międzynarodowej uwadze czy powszechnej nienawiści. Jedyne, czego brakuje w wyjaśnieniach korporacyjnych mediów, to idiotyczne stwierdzenie George W. Busha, że „terroryści są zazdrośni o nasze swobody obywatelskie”. Wykorzystując tę metodologię korporacyjnych mediów, można równie sensownie i z łatwością domniemywać udział CIA i Mossadu.

Terroryzm

Musimy również pamiętać, gdzie w 1947 roku narodził się termin „terroryzm” i kto go wprowadził. Izrael. Od tego czasu termin ten został spopularyzowany i wprowadzony do międzynarodowego słownictwa za pośrednictwem korporacyjnych mediów, rzadko (jeśli w ogóle) wskazujących na jego pochodzenie. Dzisiaj „terroryzm” stał się często używanym słowem, kojarzonym wyłącznie z muzułmanami na całym świecie, i stał się podstawą niekończącej się wojny. Militarny zamach w Bombaju jest kolejnym mini-9/11 w tym sensie, że dostarcza platformy dla rozprzestrzeniania „anty-terrorystycznej” wojny i wyciskania z niej soków, pod banderą nowej administracji Obamy, która bez wątpienia znajdzie poparcie innych zachodnich rządów.

Śledztwo

CNN mówi nam, że w przeprowadzeniu śledztwa pomoc zaoferowało FBI. Pytanie, czy interesuje ich prawdziwe dochodzenie, czy ograniczanie szkód. Jeśli FBI skorzysta tym razem ze swojej starej recepty, z łatwością zakończy śledztwo z dowodami wskazującymi na jej własny rząd. Gdyby FBI „odkryło” zaangażowanie CIA czy Mossadu, czy ktokolwiek zdrowy na umyśle może oczekiwać, że wyjawią oni wyniki swojego dochodzenia opinii publicznej? Przy użyciu analizy opartej na „środkach, metodzie i motywacji”, nasze „śledztwo” prowadzi do CIA i Mossadu jako sprawców tego wydarzenia.

przekład: PRACowniA
[Nota: 26 listopada w serii zamachów śmierć poniosło około 200 osób, a blisko 300 zostało rannych.]

Advertisements

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: