PRACowniA

12 Listopad 2008

Łączenie Punktów: Zmierzając ku Nowemu Porządkowi Świata razem z Człowiekiem Liczącym Głosy

Siódmy już odcinek w cyklu „Łączenie Punktów”, czyli kolejne comiesięczne posumowanie najważniejszych wydarzeń. Oryginalną wersję można przeczytać tu: Connecting the Dots: Towards the New World Order with the Men who Count the Votes

SOTT editors
SOTT.net
02 listopada 2008

Październik minął, pozostawiając jeszcze więcej paniki w związku z globalną sytuacją gospodarczą – dowód na konieczność strategii Doktryny Szoku przy wprowadzaniu Nowego Porządku Świata. Show pod tytułem „wybory prezydenckie” przebiega zgodnie z planem, gotowy na „wielki finał” już za kilka dni, a tymczasem za kurtyną żołnierze amerykańscy są sprowadzani do domu, żeby mogli zająć się ewentualnymi społecznymi zamieszkami.

W międzyczasie, Słońce nadal ma wolne, kule ognia rozświetlają niebo, a wczesne nadejście ekstremalnie zimnej pogody sprawiło nam niespodziankę. Do tego dochodzą groźby pandemii grypy, jednak uważamy, że nie ma to związku z pogodą. Doszło również do wzrostu liczby doniesień na temat UFO oraz patologicznych jednostek, mordujących z zimną krwią.

Ale trzymajcie się, ponieważ zawsze jest nadzieja!

Witamy w Nowym Porządku Świata

Pierwszą rzeczą, jaką musimy zrozumieć jest to, że światowy kryzys ekonomiczny nie zostanie rozwiązany za pomocą rządowych akcji ratunkowych. Adrian Salbuchi jest argentyńskim analitykiem, który przeżył kryzys w swoim kraju, więc wie o czym mówi. Pisze tak:

19 września 2008: Henry Paulson, Bernard Shalom Bernanke oraz Christopher Cox (dyrektor Securities & Exchange Commission – SEC) przedstawili Kongresowi pilny 3-stronnicowy Plan Pomocy Finansowej (coś w stylu argentyńskiego “finansowego pancerza” z grudnia 2000 roku, który stworzył grunt dla totalnego załamania finansowego w 2001 roku) w wysokości 700 miliardów dolarów, co miałoby powstrzymać dalsze kryzysy bankowe i finansowe w Stanach oraz na całym świecie. Z ich spanikowanych twarzy można było wyczytać pilność sprawy, jednak 22 września 2008 roku projekt został odrzucony przez Izbę Reprezentantów. Od tamtego czasu dokument rozrósł się do 450 stron, ostatnio został zatwierdzony przez Senat i ponownie przedstawiony Izbie.

Szukanie “supermocy” u Kongresu przez Paulsona i Bernanke przypomina wydarzenie, kiedy to w 2001 roku były Minister Gospodarki, Domingo Cavallo wyrwał z rąk argentyńskiego Parlamentu znaczne przywileje, co doprowadziło do całkowitej zapaści gospodarczej. W swoich licznych oświadczeniach, prezydent George W. Bush wielokrotnie wskazywał na skrajnie „krytyczną sytuację w państwie”. Bernanke, zapytany, w jaki sposób obliczono kwotę 700 mld dolarów, odpowiedział, że stanowi ona 5% (!!!) wartości hipotek, których właściciele stali się niewypłacalni. Niezależni analitycy szacują jednak, że te 5% nie wystarczy do pokrycia wszystkich akcji ratunkowych oraz że powinniśmy myśleć o 10, 15 lub 20% takich hipotek, co sprawiłoby, że wysokość rządowego wsparcia osiągnęłaby niewyobrażalną kwotę. Odrzucenie planu ratunkowego w „krwawy poniedziałek” doprowadziło do spadku Dow Jones Industrial Index o 778 punktów (ponad 7%) oraz do 16-procentowgo spadku dla instytucji finansowych. Co było mało zaskakujące, w wydaniu londyńskiego The Daily Telegraph z 21 września zasugerowano, że wszyscy możemy zmierzać w kierunku niewypłacalności, tak jak USA ze swoimi 13,5 bilionami dolarów długu.

Nawet sam Bernanke wskazywał, że kierujemy się w stronę recesji, a któregoś dnia września powiedział, że „stracili kontrolę nad sytuacją”. Doprawdy dziwne jest, że ton powyższych wypowiedzi jest tak ponury; bo jeśli chcą rozwiązania kryzysu, nie powinni brzmieć nieco bardziej optymistycznie? Lecz nie; IMF [Międzynarodowy Fundusz Walutowy] określa to mianem globalnego krachu. Przekaz ten wydaje się mówić, że powinniśmy zacząć panikować.

Przywódcy Grupy Siedmiu zindustrializowanych państw spotkali się więc w celu znalezienia „rozwiązania”. Mówiąc w skrócie, ustalili, że dojdzie do spotkania, które będzie Nowym Bretton Woods i które wprowadzi zmiany w bankowości. Prezydent Francji Nicolas Sarkozy zapowiedział, że doprowadzi to do powstania „nowego kapitalizmu”, a premier Zjednoczonego Królestwa, Gordon Brown mówił o „bardzo dużych i bardzo radykalnych zmianach” i wyraził silne pragnienie „globalnie zaakceptowanych standardów nadzoru i regulacji, jednakowo stosowanych we wszystkich krajach”.

Zaczyna to wyglądać na manewr Doktryny Szoku. Stworzono problem, a teraz przedstawiane jest “rozwiązanie” – coś, czego nie zaakceptowalibyśmy w razie braku kryzysu, jaki obecnie obserwujemy. Ci ludzie będą przekonywać, że technokratyczne, scentralizowane i autorytarne środki są „bolesne, ale konieczne”, że jest to dobre dla nas wszystkich, oraz że tak naprawdę nie mamy wyboru. Jak niedawno napisali komentatorzy sytuacji ekonomicznej z SOTT, Donald Hunt i Simon Davies:

Uważamy, że obecny “kryzys” jest zaledwie jednym z grupy szoków, które pojawią się za kilka dni, tygodni, miesięcy a nawet lat. W aktualnych wydarzeniach można dostrzec kierunek, w którym zmierzają. Gordon Brown, Nicolas Sarkozy oraz George Bush są ostatnio zajęci lansowaniem potrzeby „Nowego Bretton Woods”. Pierwsze porozumienie z Bretton Woods z 1944 roku, odbyte w sekrecie i po dwu i półletnim planowaniu, ustanowiło ramy dla powojennego gospodarczego porządku, który widzimy dzisiaj; porządku niesprawiedliwego w swej koncepcji, który zgromadził wielkie bogactwo w rękach bardzo niewielu i sprowadził niewypowiedziane cierpienie, głód i śmierć na tych, którzy znaleźli się poza uprzywilejowanymi gospodarkami Zachodu. Podstawowe reguły tego porządku zostały narzucone przez USA – jako ostatecznego zwycięzcę drugiej wojny światowej – Europie, całkowicie zniszczonej fizycznie i ekonomicznie. Wolny handel i wolny rynek stały się obowiązującą zasadą, tak jak „ustalony” system walutowy z dolarem amerykańskim jako de facto globalną walutą rezerwową.

Bardziej szczegółowo o tym, co Nowe Bretton Woods moze dla nas oznaczać, przeczytacie w najnowszej analizie Hunta i Daviesa. Pośród innych ciekawych kwestii, autorzy zauważają:

Mamy tu wyraźne powstawanie różniących się filozoficznych obozów: Europejczycy chcą tego samego, co ich poprzednicy w Bretton Woods – nadzorowanego, interwencjonistycznego kapitalizmu, Amerykanie zaś chcą starego porządku rzeczy, czyli wolnych rynków, nie nadzorowanych przedsiębiorstw i wolnego handlu. Stanowisko amerykańskie wygra, chociaż uszczkną coś dla siebie i Europejczycy, którzy nie mając kontroli nad możnymi, ograniczą swobody zwykłym ludziom. Dojdzie do kolejnych restrykcji, ingerencji oraz ograniczeń dla naszych prywatnych finansów.

W rzeczy samej, interesujące jest obserwować, jak powyższe zmiany maskowane są powszechnym zamieszaniem. Tematem wielokrotnie pojawiającym się w publikacjach jest to, że Karol Marks ostatecznie miał rację, a światowe rządy zachowują się jak „socjaliści”, ponieważ ingerują w systemy bankowe. Marks może i miał rację, wskazując na logikę kapitalizmu zakładającą powtarzanie się kryzysów, ale reszta utwierdziła nas w przekonaniu, że żaden socjalizm nie zmierza w naszym kierunku – w każdym razie kiedy przez socjalizm rozumie się społeczną własność źródeł dobrobytu i środków produkcji.

“…Wyobrażasz to sobie – żyć pod rządami dyktatora przez więcej niż czterdzieści godzin tygodniowo…”

“…Wyobrażasz to sobie – żyć pod rządami dyktatora przez więcej niż czterdzieści godzin tygodniowo…”

© Bennet / The Christian Science Monitor

W rzeczywistości jesteśmy świadkami procesu, w którym największe instytucje finansowe pochłaniają te mniejsze, rozrastając się tym samym, co zwykle nazywamy monopolizacją. W tym samym czasie rządy również uczestniczą w przejmowaniu części świata finansów, a przy tym planują stworzyć rodzaj ponadnarodowej jednostki, która zatrze granice między państwami i bankami oraz nadzorować będzie wszystkie kwestie związane z pieniędzmi. Jest to innymi słowy proces skupiania bogactwa i władzy w niewielu rękach.

Jakaż to ironia, ponieważ ta postać komunizmu, jaką poznał świat – mamy na myśli Stalina – niczym się nie różni od ekstremalnej formy kapitalizmu, który idzie w parze z faszyzmem. Ekstrema spotykają się na wzór okręgu. Bogactwo, decyzyjność, wojsko, środki produkcji – wszystko to bezpośrednio lub pośrednio ląduje w rękach patokratów, czy noszą czerwone czy niebieskie barwy. Czy naprawdę ważne jest, czy owa elita nazywana jest państwem, rządem, bankiem, Partią Narodową, czy jeszcze inaczej?

Tym razem jednakżeprzyjmuje skalę globalną: Nowy Porządek Świata.

Odrobina spekulacji

Gordon Brown przekonuje, że “pilnie potrzebujemy systemu wczesnego ostrzegania dla światowej gospodarki”. Oto uzasadnienie: nie chcemy, żeby ta sytuacja wydarzyła się ponownie. Więc najpierw przedstawią szereg finansowych środków, mających na celu regulację banków i powstrzymanie spekulacji, a wszyscy temu przytakną.

Jednak z czasem będą chcieli rozszerzyć swój system ostrzegania, nie tylko na światowych brokerów, lecz także na całe masy społeczne. W końcu zwykli ludzie uczestniczą w załamaniu lub wzroście gospodarczym, w zależności od tego, czy inwestują swoje pieniądze, czy chowają je do skarpety. Tak więc, stwarzając uprzednio odpowiednie warunki oraz po kilku miesiącach lub latach recesji i łagodnego aklimatyzowania, możni mogą zaproponować takie oto rozwiązanie:

“Banki były w niebezpieczeństwie, ze względu na chciwych i „gadulskich” spekulantów. Zajęliśmy się nimi najlepiej jak mogliśmy, lecz okazało się, że panikujące tłumy również mogą sprowadzić klęskę na system, jeśli wszyscy naraz zdecydują wybrać pieniądze. Gdyby każdy miał zaufanie oraz był zdyscyplinowany, nie byłoby problemu, a system działałby bez zarzutu. Jednak nie możemy dłużej pozostawić rzeczy kaprysom tłumów. Potrzebny nam system, który nie pozwoli wszystkim ludziom na raz wykonać niemądre posunięcia. Nie możemy polegać na ludziach samodzielnie dysponującymi swoimi pieniędzmi, ponieważ szkodzi to systemowi, a tym samym nam wszystkim. Co więcej, wiele banków już ma problemy w zdobyciu wystarczającej ilości pieniędzy i, mimo akcji ratunkowych, upadają.

Lecz czym jest pieniądz, jeśli nie ludzkim wynalazkiem? Jest on jedynie sztucznym zastępstwem dóbr materialnych. Możemy więc rozwiązać problem, wymyślając od nowa dający się lepiej kontrolować pieniądz. Już teraz posiadamy potrzebną do tego technologię. Możemy więc stworzyć jeden globalny, skomputeryzowany system oparty na e-pieniądzach, ze scentralizowanym konglomeratem banków, albo jednym bankiem wspieranym przez światowe rządy, który poprzez technologię wirtualnego gromadzenia informacji gwarantował będzie, że ani pojedynczy bankierzy czy finansowi spekulanci, ani tłumy nie będą w stanie zachwiać systemem. Poza tym próbowaliśmy już wszystkiego i nadal jesteśmy w recesji. To nasza jedyna opcja w tej chwili i jeśli tego nie zrobimy, wielu ludzi straci wszystkie pieniądze ulokowane na kontach i znajdziemy się z powrotem w średniowieczu.”

A wtedy, po pewnym czasie życia niemal wyłącznie e-pieniędzmi, mogą dodać:

“Nowy system narzuca problemy praktyczne, jak poleganie na plastikowych kartach pokrywających wszystkie nasze pieniądze. Jest to ryzykowne, ze względu na możliwość jej zgubienia, kradzieży lub oszustwa. By rozwiązać ten problem, możemy zaoferować ludziom połączenie ich kont z implantami, tatuażami czy odciskami palców. Oczywiście nie będzie to obowiązkowe, ale stanie się to trendem i prędzej czy później, wszyscy dołączą do programu”.

Możecie pomyśleć – I co z tego? Skoro pieniądze są sztucznym środkiem zastępczym, co za różnica, czy są papierowe, czy elektroniczne? Uważamy, że jest i to duża. Będziemy pogrążeni w systemie kontroli, w którym każda transakcja będzie kontrolowana i gdzieś zapisywana. Nie będziemy w zasadzie właścicielami swoich pieniędzy, raczej „pozwoli się” nam korzystać z technologicznego systemu, nad którym nie mamy kontroli. Nikt z tego nie zrezygnuje, chyba że jesteście gotowi głodować. Starczyłoby wam odwagi, żeby nie przystać na takie warunki?

To będzie jak przymusowa gra w Monopol w celu zapłacenia za żywność i dach nad głową, z tą różnicą, że mistrz gry tworzy reguły według własnego widzimisię, wie o was wszystko, trzyma wasze pieniądze, które możecie obserwować tylko na ekranie, i nie pozwala wam grać nigdzie indziej.

Tak przy okazji, propaganda jest już w drodze:


IBM

Nie ten się liczy, kto głosuje

Wybory prezydenckie w USA zbliżają się wielkimi krokami. Jako że za kilka dni zobaczymy, jaki sprawy przyjmą obrót, postanowiliśmy, że nie zaproponujemy najbardziej prawdopodobnego scenariusza. Zamiast tego, wskażemy na kilka interesujących rzeczy z tego miesiąca [października], których część okaże się niezwykle istotna po wyborach.

Kampania McCaina nie idzie najlepiej. Wygląda na to, że efekt Palin przygasł pod koniec wyścigu, a Republikanie wypadają coraz gorzej, popełniając błąd za błędem, co pogarsza ich wizerunek.

© AP

© AP

Reakcja McCaina na wypowiedź Baracka Obamy podczas środowej prezydenckiej debaty. Potem, schodząc ze sceny, pomylił drogę.

W idealnej demokracji, byłby to rozstrzygający moment w grze. Nie możemy jednak zapomnieć o tym, że dwukrotnie ostatnio wybory były sfałszowane i skradzione przez obecnego lokatora Białego Domu. Nie wiemy, czy historia się powtórzy, ale wiemy za to, że przynajmniej pewne próby już zostały poczynione. Różnica polega na tym, że tym razem znaczna przewaga Obamy nad McCainem utrudni taki manewr.

Pierwszy problem stanowią oczywiście maszyny do głosowania. Samo to, że ktoś uznał je za bezpieczną i sprawiedliwą metodę głosowania – wziąwszy pod uwagę, że wszystkie komputery podłączone do sieci mogą stać się celem ataku hakerów – przekracza wszelkie wyobrażenie. Faktycznie, jakby żywcem wzięte z odcinka Simpsonów, niektórzy wyborcy z Zachodniej Wirginii spostrzegli, że maszyny mają własne preferencje co do kandydata. „Kiedy kliknąłem na Baraka Obamę” – narzekał wyborca – „znak potwierdzenia przeszedł na kwadracik z napisem John McCain”.

Mark Crispin Miller, autor oraz profesor kultury medialnej i komunikacji na Uniwersytecie Nowojorskim, wyjaśnia, w jaki sposób wybory mogą być skradzione, oraz kto ma w tym swój interes:

Mark Crispin Miller: Cóż, zasadniczo, mogą użyć pewnego rodzaju architektury zwanej Człowiekiem w Środku, która obejmuje przekazywanie danych z wyborów poprzez oddzielny komputer, znajdujący się gdzieś indziej. Jest to metoda nagminnie stosowana na bankach przez komputerowych przestępców. Spoonamoore tłumaczy, że Człowiek w Środku jest niezwykle efektywnym i w zasadzie niewykrywalnym sposobem zmiany wyników wyborów.

Najbardziej przerażającą rzeczą jest to, co Connell powiedział Spoonamore’owi. Wyjawił, że powodem, dla którego dwukrotnie pomógł Bushowi i Cheneyowi skraść zeszłe wybory, była chęć ratowania dzieci. Widzicie? Musimy pamiętać, że w spisek fałszowania wyborów zaangażowany jest bardzo potężny element religijnego fanatyzmu. Po części mieliśmy okazję zobaczyć to w filmie Greenswalda, kiedy Paul Weyrich mówił o tym, jak to nie chcemy, żeby ludzie głosowali.

Amy Goodman: Konserwatywny aktywista.

Mark Crispin Miller: Ponieważ większość ludzi to niewierzący. Są za wyborami. Są zepsuci. Są źli. Nic nie rozumieją. Dlatego zagwarantowanie wyników wyborów jest konieczne, żeby nie dopuścić niesprawiedliwych i bezbożnych do władzy.

Zauważcie, jak ważną rolę odgrywa religia! Bezustannie ostrzegamy na Sott.net przed dominionistką Palin (i innymi), która gotowa jest zrobić wszystko dla „Boga”. A kiedy Palin oświadcza, że wynik wyborów spoczywa w rękach Boga, trzeba mieć się na baczności. Może miała pogawędkę z Szefem i upewniła się, że to On osobiście liczy głosy?

Maszyny do głosowania nie są jedyną dostępną sztuczką. W Michigan Republikanie planują wykorzystać listy domów przejętych przez państwo, żeby nie dopuścić byłych właścicieli do oddania głosu. Takie działanie najbardziej dotknęłoby Afro-Amerykanów, którzy najczęściej otrzymują kredyty typu subprime [patrz Wikipedia]. Istnieją również doniesienia, że ludzie Republikanów wdrażają nową ustawę federalną, która będzie systematycznie ograniczać prawa wyborcze Demokratów w całym kraju. Jeśli szanse obu kandydatów w dniu wyborów byłyby wyrównane, powyższa metoda wystarczyłaby do zmiany wyników. Według Laughlina McDonalda, kierownika projektu na rzecz praw wyborczych w ramach American Civil Liberties Union [Amerykańskiej Unii Wolności Obywatelskiej], „w tych wyborach jest więcej (usiłowań ograniczenia praw wyborcom), niż w żadnych innych, jakie pamiętam”.

Jak Crispin Miller wyjaśnia we wspomnianym powyżej wywiadzie, oszustwo potrzebuje dobrej wymówki. Jeśli wybory będą skradzione, ludzie powinni wierzyć, że McCain zwyciężył w legalny sposób. Wydaje się to jedynym wytłumaczeniem wyników najnowszego sondażu agencji Associated Press, który wykazał, że Obama i McCain idą łeb w łeb, podczas gdy wszystkie inne sondaże wskazywały przewagę Obamy wahającą się od 6 do 10 procent. Kolejną okazją do wymówki jest decyzja producentów telewizyjnych, że w dniu zakończenia sondaży nie podadzą prawdopodobnego zwycięzcy. Argumentują to pomyłką z Alem Gorem i Johnem Kerrym – co jest śmieszne, ponieważ w rzeczywistości wcale się nie pomylili.

Jeśli jednak nie dostarczą wiarygodnej wymówki, będzie mało prawdopodobne, że kradzież trzecich wyborów ujdzie im na sucho – chociaż nie jest to do końca pewne. W przypadku braku ładnej historyjki, powszechna złość zaleje kraj i będzie miała raczej podtekst rasowy. Dlatego też – w kraju, w którym Departament Bezpieczeństwa Krajowego zdążył już zyskać szerokie uprawnienia, efektywnie przemieniając rozległe połacie ziemi w „strefy wolne od konstytucji” – niepokojące jest to, że policja przygotowuje się na odparcie społecznego niezadowolenia w przypadku, gdy Obama przegra. Mając na uwadze, iż zwolennicy Republikanów są zdolni do nietolerancji i przejawiają mentalność pospólstwa, ciekawym jest, że policja nie przewiduje zamieszek po przegranej McCaina, nieprawdaż?

Jeżeli zwycięstwo Obamy zostanie zaakceptowane – od razu albo dopiro po jakimś czasie – musimy być świadomi kilku rzeczy. Najbardziej niezwykłe są przewidywania kandydata na wiceprezydenta Demokratów, Senatora Joe Bidena na temat prezydentury Obamy:

“Zapamiętajcie moje słowa. […] Nie minie sześć miesięcy, kiedy świat przetestuje Baracka Obamę, tak jak w przypadku Johna Kennedy’ego… Tylko patrzcie jak będziemy mieć kryzys międzynarodowy, stworzony sztucznie, aby sprawdzić jego charakter.”

“Mogę przedstawić przynajmniej cztery czy pięć scenariuszy, skąd weźmie się ten kryzys” – powiedział Biden do swoich zwolenników w Emerald City, wymieniając Bliski Wschód i Rosję jako możliwości.

“[…] To coś więcej niż tylko, coś więcej niż – pomyślcie nad tym, dosłownie, pomyślcie nad tym – to coś więcej niż tylko kryzys finansowy, coś więcej niż rynki. Nasz problem z gospodarką to problem dotyczący całego systemu.

“[…] Musimy podjąć pewne niezwykle ciężkie decyzje w następnych dwóch latach. Więc proszę was teraz, proszę was, przywyknijcie do nas.”

Biden kładł nacisk na granicę afgańsko-pakistańską, jako obiekt szczególnej uwagi, oraz na „żywego i zdrowego” Bin Ladena. Wskazał również na Pakistan, „naszpikowany bronią nuklearną”.

Brzmi to, jakby każdy z nich dostał gotowy scenariusz i znał swoją rolę w przedstawieniu! To, że wojna z terroryzmem oraz konfrontacja z Rosją są wspomnianą częścią planu skierowanego w Obamę, powinno posłużyć jako przypomnienie o tym, że korupcja toczy cały system. Ostatecznie nie robi różnicy, kto będzie pełnił urząd prezydenta, jako że struktury władzy już zawczasu ustaliły kierunek działania. Dodajmy do deklaracji Bidena fakt, że zespół Obamy został pouczony przez ekipę Busha, po ostrzeżeniu o możliwości ataku terrorystycznego oraz to, że Colin Powell („na tym zdjęciu satelitarnym naprawdę widać Broń Masowego Rażenia!”) poparł Obamę. Dlatego nie ma nadziei na prawdziwe zmiany na korzyść mieszkańców Stanów Zjednoczonych i całego świata. Czego możemy się najwyżej spodziewać, to nowej fasady imperium.

Sprowadźcie wojsko do domu, ale nie w ten sposób!

© TSHansen

© TSHansen

Nie da się przecenić znaczenia faktu, że Pierwsza Bygada Trzeciej Dywizji Piechoty Zmechanizowanej (trzy do czterech tysięcy żołnierzy) została w październiku – dokładnie w czas wyborów – rozmieszczona w USA. Tak przy okazji, to ta właśnie jednostka wojskowa jako pierwsza uderzyła na Bagdad, więc dzięki doświadczeniu zdobytemu przy okazji spotkania z rozgniewanymi Irakijczykami dobrze wiedzą, jak poskramiać tłum. Naomi Wolf bije na alarm, wskazując, że jest to równoznaczne z zamachem stanu, ale chyba nikogo to nie obchodzi. Przytacza ona ostatnie oficjalne wyjaśnienie obecności oddziałów północnego dowództwa (Northern Command, NorthCom):

Wbrew teoriom spiskowym głoszącym, że może to być pierwszy krok w stronę stanu wojennego w USA, nie będzie czołgów na ulicach ani oddziałów służby czynnej rozpędzających demonstracje. Prawo federalne zabrania użycia wojska na ojczystej ziemi do wymuszenia przestrzegania prawa.

Za to żołnierze Pierwszej Brygady Trzeciej Dywizji Piechoty w Fort Steward (Georgia) byli szkoleni we wspieraniu władz cywilnych w niesieniu pomocy medycznej oraz w postępowaniu w razie ataku chemicznego, biologicznego, bombowego i nuklearnego.

Pierwszą rzeczą, jaką zauważa Wolf jest sprzeczność powyższego oświadczenia z doniesieniami The Army Times,który pierwotnie podał, że Pierwsza Brygada będzie kierowała kontrolowaniem tłumu i uciszała „niezdyscyplinowanych osobników” przy użyciu śmiercionośnej i nieśmiercionośnej technologii”. Co więcej, Wolf nawiązuje do wspomnianych nieprawidłowości w wyborach i przypomina nam, co działo się w innych krajach. W Zimbabwe, podczas zakwestionowanych wyborów Robert Mugabe wysłał oddziały wojskowe, żeby nękały, aresztowały, a nawet zabijały głosujących. W Sierra Leone rywalizujące partie polityczne użyły wojska i policji do pobicia i aresztowania głosujących. To samo miało miejsce w Azerbejdżanie. Pamiętajcie, że wszystko, do drobnych wyborczych szykan wystarczy fizyczna obecność wojska na ulicach czy w pobliżu punktów wyborczych – pod pretekstem ochrony ludzi w razie zagrożenia. Jeśli kiedykolwiek stałeś przed człowiekiem uzbrojonym w pistolet maszynowy, wiesz jak zastraszająco to działa, nawet pod nieobecność jakichkolwiek widocznych oznak wzrostu napięcia.

Jakby to nie było już dostatecznie złe, nowa historia z NorthCom sugeruje możliwość ataku z użyciem broni masowej zagłady. Nie zaskaskakuje na to, jako że przez co najmniej ostatnie siedem lat byliśmy przyzwyczajani do zagrożeń terrorystycznych w różnej skali. Nasuwa się więc pytanie: dlaczego właśnie teraz zdecydowali się użyć wojska? Zwłaszcza, że istnieją służby cywilne, w pełni kwalifikowane do podjęcia działań w razie nagłego zagrożenia. A przynajmniej powinny takie istnieć.

A co będzie, jeśli rozpoczną wojnę i nikt na nią nie pójdzie?

Od lat już martwimy się, że Izrael i/albo USA zbombardują Iran. Nie trzeba być geniuszem, żeby spostrzec, że używają oni tej samej taktyki dezinformacji, co w wypadku Saddama. Logiczny wniosek jest taki, że planują to samo zrobić z Iranem. Jednakże, podczas gdy niektórzy wciąż ostrzegają przed możliwością ataku na Iran, prawdą jest, że neokoni jakby stracili entuzjazm do wojny, a przynajmniej tak to wygląda na zewnątrz.

Według wysokich urzędników, w połowie listopada, po wyborach prezydenckich, administracja Busha ogłosi, że po raz piewszy od czasu kryzysu z lat 1979-81 (hostage crisis) zamierza wprowadzić do Iranu swoje służby dyplomatyczne. Jest to nie tyle przyjacielskie posunięcie, co raczej strategiczne. Ambasady dają możliwość głębszego szpiegostwa i politycznych intryg. W każdym razie decyzja ta nie zapowiada inwazji w bliskiej przyszłości. Jeśli więc atak na Iran rzeczywiście został odłożony, przynajmniej na razie, to co spowodowało zmianę zdania, skoro tak byli żądni krwi?

Ray McGovern kładzie to na karb rosyjskich gróźb. Szczególnie od czasu wojny w Gruzji, Rosja wysyła Ameryce klarowne wiadomości, że nie zamierza czekać z założonymi rękami. (Więcej o budzeniu się Rosyjskiego Niedźwiedzia możecie przeczytać w naszych trzech ostatnich odcinkach „Łączenia Punktów” [pl]). Rzecz jasna, jeśli zrezygnowano z wojny o Iran albo odsunięto ją w czasie, to przynajmniej mamy jedną dobrą wiadomość (na odmianę!).

Ale nie cieszmy się jeszcze. Ponieważ jest praktycznie pewne, że władza w USA (i w Izraelu) pozostanie pod kontrolą psychopatów, atak i tak może nastąpić, niezależnie od gróźb, i sprawy mogą pogorszyć się aż do rozpętania wojny światowej przy odwecie ze strony Rosji. Nawet żadna administracja Obamy nie uniemożliwi takiego scenariusza, według cytowanej powyżej przepowiedni Bidena, ani nie zmieni faktu, że główny doradca Obamy popiera mapę drogową do wojny z Iranem. A jeśli religijni fanatycy zrewanżują się Białemu Domowi, możecie zacząć kopać schron, ponieważ oni zupełnie jasno stawiają sprawę, jeśli chodzi o ich nadzieję na Armagedon. Psychopatyczny telewizyjny kazodzieja-ewangelik z urojeniami, Pat Robertson przepowiada wojnę nuklearną zanim jeszcze Bush wycofa się na swoje ranczo. I pomimo swoich urojeń, może on mieć rację.

W tej chwili wszystko, jesli chodzi o geopolitykę i wojnę, wisi w powietrzu. Zauważcie jednak, że podczas gdy liderzy G8 planują spotkania, żeby stworzyć Nowy Porządek Ekonomiczny, przywódcy wojskowi również mają swoje spotkania na najwyższym szczeblu – tyle że robią to po cichu. Zachowując pełną dyskrecję, generałowie i admirałowie z USA, Francji, Niemiec i innych państw, „być może z Wielkiej Brytanii”, spotkali się w Adirondack, w stanie Nowy Jork. Kilka dni później w Helsinkach spotkali się przywódcy wojskowi USA i Rosji. Czy przedyskutują sprawy również z Izraelem, czy zostawią Izrael poza nawiasem?

To nie tak, że USA rzeczywiście potrzebują więcej wojen! Trwające wojny w Iraku i Afganistanie wypełniają dobrze swoją misję – niszczenie obydwu krajów, destrukcję USA i miliony martwych ludzi. W miarę jak zbliżają się wybory, wojska amerykańskie otwierają na Bliskim Wschodzie nowe fronty. Nie tak znowu zamaskowana wojna, która zaczęła się w ubiegłym miesiącu w Pakistanie, robi sie coraz bardziej agresywna, z przynajmniej dwunastoma atakami w ciągu dziesięciu tygodni „za które winą obciążano siły koalicji skupionej wokół USA bądź bezzałogowe samoloty CIA z bazą w Afganistanie”.

Ta sama taktyka zastraszania i terroryzowania, jaka użyta była w Pakistanie, teraz używana jest w Syrii. W niedzielę, 26 października, „Amerykańskie Siły Powietrzne przypuściły skromny atak ziemia-powietrze na przygraniczną wioskę Sukkiraya, z wojskowymi helikopterami zrzucającymi oddział żołnieży, którzy zaatakowali budynek i zabili mężczyznę, czwórkę jego dzieci i parę małżeńską”. Kilka dni później amerykańscy oficjałowie potwierdzili tę napaść i nazwali ją ostrzeżeniem dla Syrii, korzystając z tej samej nieprzekonującej historyjki o powstańcach al-Kaidy przekraczających granicę z Irakiem i o Syrii, której nie udało się ich „opanować”. W USA tylko Kucinich kwestioneował moment ataku, a jednak to Chris Floyd podał bardzo prawdopodobny powód tego posunięcia, nawiązując do dobrych ostatnio układów, jakie Syria ustala z sąsiadami i krajami europejskimi:

Jak mogliśmy się wielokrotnie przekonać, kiedy demony obrane sobie przez amerykańską elitę starają się być miłe i zachowywać się wstrzemięźliwie, dostają na ogół szturchańca w nadziei, że zaczną zowu warczeć – a tym samym będą dalej pełnić pożyteczną rolę zmory, skłaniając przestraszony naród amerykański do dawania Pentagonowi – i jego korporacyjnym wspólnikom w tym dochodowym przemyśle wojennym – miliardów dolarów (oraz krwi swoich dzieci).

O potworach, wampirach i ludożercach

Jak widzieliśmy we wszystkich naszych poprzednich odcinakach, w miarę jak potęguje się wokół nas chaos, wzrasta też ilość doniesień o ludziach, którzy nie wytrzymują i zamieniają się w mordujące i torturujące potwory. Wygląda na to, że niestabilne warunki „aktywują” tych, którzy nie są w stanie kontrolować pewnych – chyba genetycznych – impulsów i w efekcie zadają cierpienie tym, którzy wejdą im w drogę. Josef Fritzl powiedział ostatnio swojemu psychiatrze, że „urodził się, by gwałcić”, i że długo się powstrzymywał, przytaczając na usprawiedliwienie fakt, że w dzieciństwie matka ustawicznie go upokarzała. Jeśli nawet to, co twierdzi Fritzl, jest prawdą, to nie jego jednego rodzice upokarzali. Przy powszechności stosowania technik narcystycznego rodzicielstwa, podejrzewamy, że spora jest ilość takich osób. A mimo to w większości nie zostają gwałcicielami i mordercami. Fritzl jest psychopatą – bezlitosny, pozbawiony wyrzutów sumienia kłamca, a przede wszystkim żądny władzy i kontroli nad innymi ludźmi. Inny psychopatyczny przestępca, Charlie Manson, powiedział kiedyś: „Wyrzuty sumienia? A niby z jakiego powodu? To wszystko, co mi zrobiliście, daje mi do tego prawo”.

Do tego się to sprowadza: dla psychopatów – czy to w policyjnym bądź wojskowym mundurze, czy na stanowisku politycznym lub w korporacji, czy to twój sąsiad, czy ktoś, z kim dzielisz życie – wszystko co nam zabierają – pieniądze, życie czy zdrowie psychiczne – należy im się, jest to ich immanentne prawo. I jeśli zostaną ujęci i skonfrontowani, zawsze powiedzą, że to wina kogoś innego.

Żyją więc wśród nas i ujawniają się, kiedy przyjdzie im na to ochota albo kiedy coś ich „aktywuje”. Oto skromna próbka z października. Zwróćcie uwagę, że w większości te przerażające akty dokonywane są na dzieciach i kobietach i nierzadko przez nastolatków:

Sześć osób zabitych na krwawej popijawie z podpaleniem w Korei Południowej
Mężczyzna podpalił teściów’ w Austrii
UK: Nastolatka ‚przetrwałą maraton tortur’
Laureat Mr Gay UK zadźgał na śmierć kochanka, a jego udo usmażył z ziołami
UK: Ojciec złamał kręgosłup swojej córeczce
Włochy: Kobieta przez 50 kat więziona przez męża w domu

UK: 15-letni chłopiec sądzony za zamordowanie małego dziecka
Chiński student zadźgał na śmierć wykładowcę
Gaza: 4 mężczyzn skazanych za gwałt i morderstwo popełnione nw 16-letniej uczennicy w 2004r.

Zauważcie również, że duża ilość takich zbrodni popełniona została w USA, kraju obecnie bardzo niestabilnym w każdej sferze życia:

Mieszkaniec Oakland, który śmiał się dźgając żonę nożem, skazany za morderstwo
Mieszkanka Florydy podejrzana w sprawie o zaginięcie jej córki
Mąż zabitej żołnierki aresztowany za jej zamordowanie
W sklepie sieci Wal-Mart znaleziono zmaltretowanego, posiniaczonego i zakrwawionego 3-latka

Zmaltretowany chłopiec z popękanymi organami wewnętrznymi
Kiedy mężczyźni zabijają kobiety: Nowy raport o wskaźnikach morderstw
Georgia: pięć osób aresztowanych pod zarzutem gwałtu
Ojciec skazany za gwałt i torturowanie córki przy użyciu obroży elektrycznej
Powództwo w sprawie regularnie torturowanej nastolatki
Zastępca szeryfa okręgu L.A. oskarżony o seksualne torturowanie swojej żony i jej kochanka
Student oskarża nauczycielkę o bycie czarownicą i usiłuje ją spalić

Huntington Beach: Dziewczyna skazana na 25 lat do dożywocia za zamordowanie matki

Washington: Rodzice zostali oskarżeni o głodzenie czternastolatki
Pięciu mężczyzn z grupy bojowej służącej w Iranie podejrzanych o dokonanie 5 morderstw w Kolorado
Odmówiono przyjęcia kaucji w sprawie kaznodziei z Arkansas sądzonego za przestępstwa seksualne
Strzelanina na uniwersytecie w Arkansas, 2 osoby zabite, 1 ranna

Słońce nas nie ogrzeje

Przy takim stanie światowej ekonomii i niestabilnych cenach ropy, to może być naprawdę długa zima. Do tego ciągły brak plam słonecznych wróży bardzo kiepską pogodę, co już zaczyna być widoczne. Mamy również raport NASA wskazujący, że ochronny bąbel wokół Słońca, pomagający osłonić Ziemię przed szkodliwym promieniowaniem kosmicznym kurczy się i słabnie. W ciągu ostatnich 10 lat heliosfera “osłabła o 25 procent i obecnie jest na najniższym od 50 lat poziomie”.

Profesor Don Easterbrook z Wydziału Geologii na Western Washington University, na podstawie zapisów dawniejszych zmian klimatycznych wywnioskował, że na pierwsze trzy dekady XXI wieku oczekuje się globalnego ochłodzenia:

Na Oceanie Spokojnym ciepła faza Pacyficznej Oscylacji Dekadowej (POD) została zastąpiona przez chłodną, praktycznie zapewniając nam około 30 lat globalnego ochłodzenia, być może poważniejszego niż wystąpiło w latach 1945-1977. Na ile zimniejszy będzie globalny klimat w bieżącym cyklu, nie wiadomo na pewno. Ostatnie zmiany na Słońcu sugerują, że zmiany klimatu będą dość poważne, możliwe, że bardziej zbliżone do tych z zimnego cyklu lat 1880-1915, niż do bardziej umiarkowanego zimnego cyklu z lat 1945-1977. Bardziej drastyczne oziębienie, podobne do tego z czasów minimów Daltona i Maundera, mogłoby pogrążyć Ziemię w kolejnej Małej Epoce Lodowcowej. Czas pokaże, jak bardzo jest to prawdopodobne.

Niektórzy już odczuwają konsekwencje tego ochłodzenia: Oregon, USA: zimny weekend ustanowił nowy rekord niskich temperatur Arizona, USA: Rekordowo niska temperatura w Tucson New York, USA: Wczesna silna burza śnieżna pozbawiła 40.000 osób elektryczności. Szwajcaria doświadcza spóźnień z powodu opadów śniegu bijących wszelkie rekordy.

Śnieg i lód w październiku w UK oraz biały Londyn po raz pierwszy od dziesięcioleci – to skutki uderzenia w Wielką Brytanię arktycznego prądu. Również z UK pochodzi najbardziej dramatyczna historia związana z pogodą, a towarzyszy jej stek kłamstw mających złagodzić szok. Nie sądzimy jednak, że okoliczna ludność będzie w stanie szybko zapomnieć o tym wydarzeniu. Sarah Galliford, mieszkanka Ottery St Mary, miasta uderzonego przez gradową burzę, powiedziała:

Obudził mnie odgłos gradu bombardującego dach. Myślałam, że to koniec świata. Około pierwszej w nocy wyjrzałam na zewnątrz, a tam ulicą waliła rzeka lodu. To był totalny wybryk natury. Nie uprzedziły o tym nawet prognozy pogody. Zapowiadali tylko deszcz, ale nie coś takiego. To był czysty obłęd.

Prapremiera nadciągającej epoki lodowcowej?

Do tych dziwnych zjawisk pogodowych dołożyły się powodzie przynoszące śmierć i zniszczenia w Wietnamie iJemenie. Powodzie wywołane ulewnymi deszczami zabiły 100 osób, a 7.000 pozbawiły dachu nad głową.

Wielkie kule ognia
W zeszłym miesiącu powołaliśmy się na srebrzyste obłoki (notcilucent clouds) [pl] jako na jeden z wielu elementów dostarczających wskazówek na temat dziwnej pogody na Ziemi. Dowiedzieliśmy się, co następuje:

Zasięg występowania srebrzystych obłoków wydaje się zwiększać, być może z powodu globalnego ocieplenia” – mówi Paul M. Bellan, fizyki stosowanej na Caltech.

Dwadzieścia pięć lat temu badacze z Poker Flat na Alasce odkryli, że owe chmury odbijają fale radarów. Ta niezwykła własność przez długi czas zastanawiała naukowców. Bellan w sierpniowym numerze Journal of Geophysical Research-Atmospheres podaje rozwiązanie: ziarenka lodu w srebrzystych obłokach pokryte są cienką warstwą metaliczną, złożoną z sodu oraz żelaza. Warstwa ta powoduje, że fale radarowe odbijają się od chmury na zasadzie analogicznej do odbijania się promieni rentgenowskich od sieci krystalicznej.

Atomy sodu i żelaza gromadzą się w górnej atmosferze po wyrzuceniu ich przez nadlatujące mikrometeory. Atomy tych metali osadzają się w cienkiej warstwie pary znajdującej się tuż nad wysokością, na której tworzą się obłoki srebrzyste. Astronomowie ostatnio wykorzystują warstwę sodu do tworzenia oświetlonych laserowo sztucznych gwiazd wskazujących dla teleskopów używających optyki adaptywnej, co usuwa zniekształcające obraz atmosferyczne turbulencje i umożliwia uzyskanie czystszego obrazu kosmicznego nieba.

Zwracamy ponownie Waszą uwagę na ten fragment, ponieważ wcześniej nie podkreśliliśmy w wystarczającym stopniu najważniejszej implikacji: że istnieje związek pomiędzy srebrzystymi obłokami i mikrometeorami, oraz że wzrasta ich ilość. Wzrost ilości mikrometeorów oznacza wzrost ilości kosmicznego pyłu w wewnętrznej części Układu Słonecznego i kto wie, czy pył ten nie niesie ze sobą kamieni, skał i głazów?

© Westerns Southern Ontario Meteor Network, University of Western Ontario

© Western's Southern Ontario Meteor Network, University of Western Ontario

W środę 15 października, o godzinie 5:28 rano, wszystkie siedem kamer w Western’s Southern Ontario Meteor Network (SOMN) zarejestrowały w brzasku poranka jasny, wolno poruszający się bolid. Na panoramicznym obrazie nieba otrzymanym z Orangeville widać, jak bolid przemieszcza się z lewej górnej części (północ) na prawą stronę (zachód) kończąc w pobliżu Księżyca (najjaśniejszy obiekt w prawym górnym rogu)

Do wydarzenia miesiąca dochodzi zaraz po tym, jak astronomowie dokładnie przewidzieli i oznajmili (co dziwne, zaledwie kilka godzin przed uderzeniem), że Sudan zostanie trafiony małą asteroidą. Cóż, zastanawiamy się, czy nie chodzi o to, żeby ludzie uwierzyli im teraz, że już potrafią „dostrzegać asteroidy”, więc nie ma absolutnie żadnego powodu do niepokoju. Albo (myśląc bardziej konspiracyjnie), mogliby nas kiedyś zapewniać, że jakiś przyszły ‘impakt’ w żadnym wypadku nie był asteroidą, a uderzeniem rakiety (wycelowanej w dany kraj). Jeżeli bowiem byłaby to asteroida, byliby ją wcześniej dostrzegli, czego możliwość właśnie udowodnili. Czyż nie ma mnóstwa możliwych dezinformacji, jakie można zbudować na tym jednym oświadczeniu?

Odnotowano więcej przypadków uderzeń – nieprzewidzianych oczywiście:

15 paź. : Po raz drugi w tym roku, University of Western Ontario Meteor Group zarejestrowała niezwykle rzadki materiał filmowy spadającego meteoru.
9 paź. : Pensylwania, USA: Bardzo tajemnicze wydarzenie
12 paź. : Ogień z nieba? Tajemniczy pożar pochłania wioskę Kishtwar w Indiach
16 paź. : Monterey, Kalifornia – Smugi ognistego obiektu na nocnym niebie
18 paź. : Australia – To pochodzi z przestrzeni kosmicznej
24 paź. : Wielka Brytania: Niesamowite! Wielka kula ognia!
26 paź. : Trzęsienia ziemi, wstrząsy wytrącają z równowagi mieszkańców Pensylwanii
29 paź. : Meteor przelatuje nad północną częścią USA

W celu pobudzenia Waszych szarych komórek do niekonwencjonalnego myślenia, postanowiliśmy dodatkowo włączyć do tego rozdziału informacje o zwiększonej ilości silnych, a niekiedy śmiercionośnych trzęsień ziemi w tym miesiącu (niektóre wstrząsy mogą być powiązane z kosmicznymi uderzeniami):

4 paź. : Trzęsienie ziemi w indyjskim rejonie Anaman Islands
4 paź. : Rosja: Trzęsienie ziemi o magnitudzie 4.0 stopnia
5 paź. : Silne trzęsienie ziemi w Środkowej Azji
6 paź. : Chiny: Trzęsienie ziemi o magnitudzie 6.8 stopnia w Xinjiang
6 paź. : 6.6-stopniowe trzęsienie ziemi w Tybecie, co najmniej 30 ofiar śmiertelnych
6 paź. : Silne trzęsienie ziemi w Afganistanie
7 paź. : Ocean Arktyczny: Nietypowe 5.8-stopniowe wstrząsy
11 paź. : Co najmniej 5 ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi na Kaukazie
11 paź. : Puerto Rico: Silne 6.1-stopniowe wstrząsy na Wyspach Dziewiczych
12 paź. : Boliwia: Trzęsienie ziemi o magnitudzie 6.2 stopnia w Chuquisaca
14 paź. : Trzęsienie ziemi o magnitudzie 4.9 stopnia w Grecji
14 paź. : USA: Trzęsienie ziemi o magnitudzie 3.9 stopnia w Teksasie
17 paź. : Wybrzeże Meksyku: Silne trzęsienie ziemi w Guatemali
18 paź. : Papua Nowa Gwinea: Trzęsienie o magnitudzie 5.8 stopnia
19 paź. : Trzęsienie ziemi w Kyrgistanie zabija 72 osoby
23 paź. : Papua Nowa Gwinea: Silne wstrząsy w rejonie
23 paź. : Wzrasta częstotliwość trzęsień ziemi we wschodniej Indonezji
23 paź. : Grecja: Trzęsienie ziemi o magnitudzie 4.5 stopnia
27 paź. : USA: Trzęsienie ziemi o magnitudzie 5.1 i 4.1 stopnia w Północnej Kalifornii
27 paź. : Afganistan: Wstrząsy o magnitudzie 5.6 stopnia
29 paź. : Co najmniej 215 ofiar śmiertelnych trzęsienia w południowo-zachodniej części Pakistanu

Pandemiczna panika

Szperając po obrzeżach naszej codziennej rzeczywistości, natrafiamy na jedną z bardziej niepokojących idei, a mianowicie, że elita czuje, iż po prostu jest o wiele za dużo ludzi. Ich ulubione określenie to „darmozjady”, a właściwą odpowiedzią – „selekcja stada”. W końcu oni (to znaczy my) zużywają zbyt wiele zasobów naturalnych, które należą (oczywiście) do tychże elit. Ale jak się z tym uporać, nie ostrzegając przy okazji niesfornego tłumu? Nawet co bystrzejsza krowa potrafi się zorientować, że coś się dzieje, kiedy przed oborę zajeżdża duża ciężarówka ze se stalową budą. Tradycyjne metody to wojna i głód, ale jeśli chodzi o szybkość i skuteczność, nic nie pobije porządnej pandemii. Popatrzcie na Czarną Śmierć: W ciągu niecałych trzech lat wymarła jedna trzecia europejskiej populacji. Mogłoby to praktycznie rozpalić serca psychopatów, gdyby je mieli. A teraz, przy obecnych osiągnięciach nowoczesnej nauki, zwłaszcza genetyki, które można wykorzystać, pewne znaki wskazują, że są takie plany.

Jakie mamy wskazówki? Do najróżniejszych zakątków świata wysyłano ekspedycje naukowe w celu pozyskania próbek DNA od ofiar pandemii z lat 1918-19. W okresie tym odnotowano więcej ofiar epidemii grypy, niż przyniosła poprzedzająca ją wojna. Co więcej, grypa gustowała w dorosłych, ale młodych i zdrowych ofiarach. Innymi słowy, w grupie demograficznej najmniej przydatnej patokracji.

Badania zestawione przez dr. Laibow dają wstrząsający wgląd w sprokurowane zagrożenie, z jakim obecnie mamy do czynienia:

Nasze najlepsze agencje wywiadowcze dowodzą, że pandemia ptasiej grypy już istnieje. Okazuje się, że bioinżynieria USA przekształciła ją w masowe zagrożenie wirusowe, dokonując fuzji śmiercionośnego genomu pandemii z roku 1918, mylnie nazwanej „grypą hiszpanką”, z DNA wirusa H5N1, wykorzystując na środowisko hodowlane komórki ludzkiej nerki, żeby upewnić się, że wirus rozpoznaje ludzkie komórki i potrafi je atakować.

Prosimy, przeczytajcie ten akapit jeszcze raz i rozważcie zagrożenie, jakie to rodzi dla was i waszych rodzin.

Hiszpańska Pandemia Powraca

Niedawno umyślnie odtworzony został genom pandemi z 1918 roku, tzw. „grypy hiszpanki”. W wyniku tego wskrzeszenia, ptasia grypa i jej szczepionka stanowią teraz – wywołane przez rząd USA – zagrożenie dla życia – waszego życia.

Grypa hiszpanka, która wcale nie przywędrowała z Hiszpanii, została stworzona w USA we wczesnej fazie programu dotyczącego broni biologicznej, a następnie podana zdrowym mężczyznom (tzn. ‘żołnierzom’), jako pierwsza obowiązkowa szczepionka wojskowa w czasach Pierwszej Wojny Światowej (zwanej również „Wojną, która położy kres wszystkim konfliktom” i „Wielką Wojną”). Grypa hiszpanka, która po raz pierwszy pojawiła się w bazie wojskowej USA w Kansas, zabiła co najmniej 50 milionów ludzi na całym świecie (w tym 650 000 Amerykanów). Była jedną z najbardziej fatalnych pandemii w nowoczesnej historii. Była także jedną z najskuteczniejszych broni biologicznych, jaką kiedykolwiek udało się stworzyć.

Naukowcy odtwarzają wymarłe wirusy pod pozorem zagwarantowania, że opracowane są szczepionki, które można zakupić i masowo składować. Jeżeli ktoś zamierza stworzyć pandemię, dlaczego nie miałby też na niej zarobić!

Szczegółowym badaniom towarzyszył długi i starannie przygotowany projekt psychologicznego programowania. Mamy coroczne ostrzeżenia o grypie roku, przeciw której każdy posłusznie daje się zaszczepić, a mniej więcej co trzy lata trafia się coś cięższego – SARS, ptasia grypa, itp. Były również wiadomości typu „ogromne zagrożenie” i „przygotujcie się na najgorsze” (przecież nasi Drodzy Przywódcy nas kochają), a do tego obwinianie tych nielicznych, którzy to wszystko kwestionują. A potem to: Rząd Stanów Zjednoczonych zamierza traktować chorych ludzi ‘jak potencjalnych wrogów’

[…]”Osoby odmawiające szczepienia bądź poddania się leczeniu, winny ponieść odpowiedzialność za wykroczenie. [Odmawiający] może zostać poddany izolacji lub kwarantannie… Nakaz służb medycznych, wydany celem wprowadzenia postanowień niniejszego Paragrafu, będzie niezwłocznie egzekwowany przez dowolnego funkcjonariusza pilnującego porządku (peace officer)”.

W ten sposób obywatele byliby traktowani nie jak pacjenci, ale jak przestępcy. Proponowana ustawa zawierała również klauzulę, która zwalniałaby urzędników służby zdrowia i ich podwładnych od dochodzenia sądowego, gdyby szczepionka zabiła pacjenta.

Klauzulę usunięto, kiedy zawrzało wśród opinii publicznej, ale nie powstrzymało to stanu Floryda od wprowadzania stosownych rozporządzeń. Nie powstrzymało też administracji Busha od zachęcania władz stanowych do „zmodernizowania” swoich przepisów, przez włączenie do nich przymusowego szczepienia, obowiązkowej obserwacji, izolacji i kwarantanny.

Ale w przeważającej części jesteśmy przecież dobrze wytresowanym stadem i sprawy powinny pójść gładko. Jak się za to zabrać? „Pojawiła się niewiadomo skąd” dobrze pobrzmiewa paniką. Ale wszystko skądś się bierze. Co powiecie na wypadek w laboratorium badawczym? Przykładem takiego precedensu jest ostatni wybuch epidemii pryszczycy w Zjednoczonym Królestwie. Oczywiście ta drobna, niesprawdzona informacja nigdy nie pojawi się w serwisach informacyjnych. A jeśli nawet, będzie to „tragiczne wydarzenie” pośród wielu innych „tragicznych wydarzeń”, kiedy to rząd „zrobił wszystko co w jego mocy, żeby nas chronić”.

Nadal jednak bezmyślne owieczki będą potrzebowały czegoś, co na czas wdrażania projektu odwróci ich uwagę. Podżeganie do konfliktu, kto bardziej zasługuje na przydział „niewielkiej ilości” środków w sytuacji nagłego zagrożenia, pasowałoby idealnie.

Co jeszcze da się osiągnąć, kiedy już skutecznie ustalono zasady tej gry? A co powiecie na idealny pretekst, pozwalający odizolować społeczeństwo – z błogosławieństwem od samych uwięzionych? „Terrorystyczny spisek” jest w dalszym ciągu bliżej nieokreślonym zagrożeniem dla większości zachodniego świata. Obraz czyjegoś sąsiedztwa, pełnego chorych i umierających ludzi jest zbyt realistyczny.

Jak zawsze, wiedza ochrania. Zdrowie jest najbardziej osobistą ze wszystkich spraw. Weźcie odpowiedzialność za siebie i za tych, którzy są pod waszą opieką. Zdobądźcie jak najwięcej informacji o zdrowym żywieniu i naturalnych sposobach leczenia – i stosujcie się do nich. O ile to możliwe, unikajcie chemicznych trucizn alopatii.

Oni są „tutaj”…

Jakby nie było już dostatecznie dziwnie na ziemi – z odsłaniającym się teatrem wyborów prezydenckich i na niebie – z bolidami i różowym światłem nad Londynem – to znowu przybywa doniesień o UFO.

Gdyby ktoś miał takie skłonności, mógłby pomyśleć, że ma się wydarzyć coś interesującego, a obserwatorzy tłocznie ściągają na „przedstawienie”. Tak, brzmi to może absurdalnie, ale trudno jest zignorować wzrastajacą liczbę doniesień na temat UFO, zarówno ‘zbiorowych’ jak i indywidualnych. Nawet Stephenville w Teksasie wróciło w doniesieniach o zwiększonej liczbie zbiorowych obserwacji.

Do wglądu krótki przegląd doniesień z października:

Zjednoczone Królestwo: Widzieliście obiekty UFO w Rutland?
Zjednoczone Królestwo: Archiwum-X ujawnia doniesienia na temat UFO z rejonu Wakefield
Latający spodek w Turcji, najważniejsze nagrania UFO jakie kiedykolwiek udało się zrobić
Zjednoczone Królestwo: Dwa doniesienia na temat tajemniczych, cichych UFO
Samolot pasażerski niemal otarł się o UFO
Słoweńcy obserwują UFO
Amerykański odrzutowiec nad wschodnią częścią Angli otrzymuje rozkaz zestrzelenia UFO
Coś niezidentyfikowanego na niebie
Meksyk: sfilmowano kolejne UFO nad MCIA
Zjednoczone Królestwo: Doniesienie o UFO nad Magillt

Świat się odgradza, ale my nie musimy

Mówiliśmy już o planach władzy realnej, która dąży powoli do tego, by każda osoba znalazła się pod totalną kontrolą. Od jakiegoś czasu jesteśmy świadkami metod kontroli i nadzoru państwa policyjnego i Wielkiego Brata. Czytelnik może zechcieć przejrzeć związaną z tym sekcję na Sott.net, żeby zyskać pełniejszy obraz.

Październik był miesiącem zwiekszonej liczby osób zabitych z użyciem tasera, jeszcze intensywniejszego śledzenia studentów w Południowej Afryce i rodziców studentów w Zjednoczonym Królestwie, policji używającej nieuzasadnionej przemocy wobec osób ewakuowanych z powodu nadciągającego huraganu, planów rozmieszczenia wojska na terenie Niemiec, kryminalizacji nastolatek w Szkocji za uprawianie seksu, wciągnięcia aktywistów na listę ściganych terrorystów w Stanach Zjednoczonych, rekordowej liczby osób dodanych do bazy danych DNA w Zjednoczonym Królestwie, gotowości rządów Chin i Anglii do szpiegowania naszych rozmów telefonicznych, nowych wytycznych poszerzenia uprawnień kontrolnych FBI, i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej

W fikcyjnej Oceanii Orwella z książki „1984” nikt nie pamiętał, jakie było życie przed ustanowieniem rządów Wielkiego Brata. Historia została wymazana, a każdego, kto żył pod faszystowskim reżimem, od dzieciństwa uczono, że Wielki Brat uratował go od kapitalistycznych potworów przeszłości. Dostrzegacie podobieństwo do tego, co się teraz dzieje? Czy populacja dojrzała już do przyjęcia swoich „wybawców”? Wygląda na to, że przybędą ze swoją armią i zasadami żelaznej ręki, by uratować nas od nas samych. W Oceanii Orwella ludzie nie znali przeszłości, zapomnieli ją w wyniku ciągłego prania mózgów. Nie potrafili dostrzec, że można żyć inaczej, mając swobody obywatelskie i prawa jednostki. Pogrążyli się więc w poczuciu beznadziei.

Ale my wiemy. Wciąż pamiętamy. Z nami będzie – lub nie będzie – inaczej. I nie mamy tutaj na myśli zbrojnego i gwałtownego oporu i rewolucji. Nie, tego właśnie chcą obecne patokracje – więcej pretekstów do poddania nas wszystkich pod kontrolę w stylu Wielkiego Brata. Nasi czytelnicy wiedzą, że mówimy o rewolucji w zakresie wiedzy i świadomości – rozumienia co, dlaczego i jak wyglądają sprawy na całym globie, oraz przygotowania się do działania, poprzez dzielenie się tym, czego się nauczyliśmy, z tymi, którzy chcą wiedzieć.

Rewolucja ta nie powinna opierać się jedynie na naszym własnym, osobistym niezadowoleniu z powodu utraty luksusów i wygód życia. Powinna przede wszystkim wypływać z miłości do ludzkości i do wszystkiego, co kreatywne. Wojna, mimo swych licznych kamuflaży, toczona jest przez psychopatycznych osobników przeciwko wszystkiemu, co ludzkie. Na nas ciąży odpowiedzialność odnalezienia w sobie człowieczeństwa – to sprawa pierwsza i najważniejsza – oraz pokochania go tak bardzo, że bez względu na to co nam zabiorą, jednego nie dostaną nigdy: ludzkiego ducha!

I tak, drodzy czytelnicy, zostawiamy was z tym wierszem:

Invictus

Z piekielnej czerni, która trwa wkoło mnie,
Dziękuję bogom, obcym mi z imienia,
Za duszę moją hardą,
Wyciosaną z niepodatnego toporom kamienia.

Że w zdarzeń złych potrzasku
Ni razu nie zapłakałem,
Że głowa moja, choć obficie krwawi,
Przed niczym się nigdy kornie nie pochyli.

Stając nad tymi pagórami złości,
I padołem, jak mówią, łez,
Nie lękam się zmór nieodgadnionych dni
Ani sądnych, mrocznych lat.

Nieważne, jak wąską furtką przeciskać się mam,
Co spotyka mnie z litanii kar,
Sternikiem swoich losów jestem sam
Własnej duszy kapitanem.

William Ernest Henley; 1849-1903
(Przekład: Czesław Sowa Pawłowski)

Przekład artykułu: PRACowniA

Advertisements

15 komentarzy »

  1. a jednak…

    Komentarz - autor: Vendetta — 12 Listopad 2008 @ 18:19

  2. Vendetta: Pamiętam jak kiedyś oglądałem kiedyś na youtubie Jackowskiego, gdy przepowiadał aktualny kryzys. Myślałem wtedy: kryzys? Jaki kryzys? Jak sprawdzić taką przepowiednię? Myślałem, że to jest niesprawdzalne. A tutaj nagle tak wielki kryzys i to autentycznie bankowy, a do tego ewidentnie wywołany sztucznie – tak jak przewidział Jackowski.

    Komentarz - autor: KAP — 13 Listopad 2008 @ 00:39

  3. Faktycznie ostatnie zachowania i wypowiedzi polityków i korporacyjnych bonzów mogą nasuwać przypuszczenia o nadchodzącej kolejnej porcji szoku.

    Bardzo trafnie porównałaś – według mnie – radykalnych neoconów do komunistycznych dyktatorów. Zgadza się – ekstremiści każdego koloru są do siebie bardzo podobni.

    Drobna uwaga – Gordon Brown jest premierem Zjednoczonego Królestwa (Wielkiej brytanii i Irlandii Północnej), a nie Wielkiej Brytanii – ponieważ nie jest ona organizmem państwowym i (w związku z tym) nie posiada władz.

    Komentarz - autor: macieklew — 13 Listopad 2008 @ 01:16

  4. @Maciek
    Premiera już poprawiłam, dziękuję za zwrócenie uwagi.

    Nie ja jestem autorką artykułu, tylko redaktorzy SOTT.net, na górze jest link do oryginalnego artykułu. Nawet nie ja tłumaczyłam, choć przez moje ręce przekład przeszedł. Tak czy owak, dziękuję w imieniu SOTT.

    Zostawiając ten komentarz przypomniałeś mi przy okazji, że w nawale pracy nie odpowiedziałam na Twój poprzedni. Przepraszam i już maszeruję to zrobić. Lepiej późno niż wcale 🙂

    Komentarz - autor: iza — 13 Listopad 2008 @ 06:48


  5. oraz kilka innych po prawej stronie

    Komentarz - autor: pecio — 13 Listopad 2008 @ 11:00

  6. Nie myślałem, że jest to tłumaczenie – w takim razie może zostawię koment u nich przy oryginale.

    Teraz Browna poprawiłaś na premiera Jednoczonego… zamiast Zjednoczonego 🙂

    Komentarz - autor: macieklew — 13 Listopad 2008 @ 12:59

  7. W oryginale jest „UK Prime Minister Gordon Brown”, błąd wkradł się przy tłumaczeniu. Jednoczone już zjednoczyłam 🙂

    Ten artykuł jest już siódmym w cyklu SOTT-owych miesięcznych podsumowań pod wspólnym tytułem „Connecting the Dots”, faktycznie link do oryginału nie był zbyt dobrze widoczny. Poprawiam.

    Komentarz - autor: iza — 13 Listopad 2008 @ 21:39

  8. Nie, ja nie miałem zamiaru komentować oficjalnej nazwy brytyjskiego premiera, tylko napisać im, że dobrze spostrzegli podobieństwa fanatyków wolnego rynku z komunistycznymi rzezimieszkami 🙂

    Link nie działa – zamiast http:// (na początku) wpisane jest https://

    Komentarz - autor: macieklew — 13 Listopad 2008 @ 23:57

  9. Miejsce na komentarze na sott.net jest, więc czemu nie 🙂

    Link u mnie dzialał, ale na wszelki wypadek zmieniłam. Swoją drogą, klątwa to jaka, czy co? Ze wszystkim wokół mnie ostatnio tak jest. Błędy – nie tylko moje – się na mnie uwzięły i atakują za wszystkich stron. Ciekawe, o co w tym chodzi…

    Komentarz - autor: iza — 14 Listopad 2008 @ 00:22

  10. Uwaga! Naomi Klein w Warszawie 19-20 XI 2008! Po więcej szczegółów: http://wydawca.com.pl/index.php?s=info&kat=5&dzial=57&poddzial=0&id=4124
    Obywatele stolicy i okolic, obecność obowiązkowa! A potem opowiecie reszcie…
    pozdrawiam

    Komentarz - autor: tomoe — 16 Listopad 2008 @ 16:43

  11. Gdybyś miał ochotę przeczytać o podobnym spotkaniu z Naomi Klein (co prawda w Szkocji, nie w Warszawie), to zapraszam do mnie: http://www.fabrykaslow.eu/?p=79

    Komentarz - autor: macieklew — 24 Listopad 2008 @ 12:55

  12. Może ja coś dorzucę od siebie…

    Nowy Porządek Świata zapowiedziany przez George’a Busha Seniora : http://pl.youtube.com/watch?v=7a9Syi12RJo

    To samo co wyżej tyle że przez Gordona Browna : http://pl.youtube.com/watch?v=Uv5cqh26CC0&feature=related

    Jeśli mowa o populacji ludzkiej.Pan Rockefeller ma coś do powiedzenia w tej sprawie : http://pl.youtube.com/watch?v=ClqUcScwnn8

    Jakieś pytania?

    Pozdrawiam.Talar

    Komentarz - autor: Talar — 24 Listopad 2008 @ 17:56

  13. Na razie krótką relację ze spotkania z Naomi Klein znalazłam tylko tu:
    Naomi Klein w Warszawie. Ale może są i inne.

    Komentarz - autor: iza — 25 Listopad 2008 @ 01:43

  14. tutaj czat na żywo z 21.11.08 (38min):

    http://czat.wp.pl/id_czata,3332,zapisvideo.html

    i wywiad w TVP1 w sobotę rano (22.11.08) w programie Hurtownia Książek:
    (pod koniec programu)

    http://www.tvp.pl/kultura/magazyny-kulturalne/hurtownia-ksiazek

    pzdr

    Komentarz - autor: Kruk — 25 Listopad 2008 @ 08:58

  15. Zapis video czatu z Naomi Klein(38min):

    http://czat.wp.pl/id_czata,3332,zapisvideo.html

    Komentarz - autor: Kruk — 26 Listopad 2008 @ 03:13


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: