PRACowniA

12 października 2008

Łączenie Punktów: Pod radioaktywnym opadem Oś Zła nadeptuje niedźwiedziowi na ogon (2)

Przedstawienie musi trwać

©Mark Streeter/The Savannah Morning News

W Stanach Zjednoczonych Ameryki ciągnie się tymczasem wyborcza opera mydlana, z całą tą znaną i znienawidzoną krzykliwością.

Do obozu Obamy dołączyła nowa, „ciekawa” postać, dumna z bycia architektem Omnibus Counterterrorism Act z 1995 roku, na podstawie którego zbudowano późniejszy Patriot Act i inne tego rodzaju strategie hegemonii. Senator Joe (albo Josef) Biden został wybrany przez Obamę – a przynajmniej tak nam powiedziano – jako kandydat Demokratów na wiceprezydenta, chociaż jego polityka wobec Iraku zdaje się bradziej pasować do Republikanów. Powiedzenie „pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci kim jesteś” przepadło gdzieś dla przeważającej części śpiącego tłumu, który nadal uważa, że Obama jest ich Nadzieją na Zmianę. Ale nie wszyscy śpią. Robert Dreyfus z Nation pisze:

Obama, którego papkowaty plan w sprawie Iraku nikogo nie ekscytuje, próbuje ożenić swoje kiepskie pomysły – które kręcą się głównie wokół zwiększania udziału amerykańskich sił zbrojnych w Afganistanie i jednostronnym atakowaniu Pakistanu – ze zdyskredytowaną koncepcją Bidena podziału Iraku na trzy handryczące się ze sobą państewka.

W kolejnym doskonałym artykule czytamy:

Przemówienie Joe Bidena było rzeczywiście niezwykłym wystąpieniem – na przemian wojownicze, paranoiczne i zakłamane. Gdy zamknęło się oczy, w niektórych momentach można było pomyśleć, że jest się w Cow Palace w 1964 roku i słucha, jak Barry Goldwater w swoim wystąpieniu zieje ogniem i straszy sądem ostatecznym tych wszystkich, którzy nie akceptują wyjątkowo doskonałej bezspornej moralnie wyniosłej dominacji Ameryki nad światem.

Panie i panowie, oto Joe Biden, naprawdę nieźle wygląda na ekranie, kiedy z dumą wyznaje, że jest syjonistą! A ten warunek to najmniejsze z wymagań, jakie trzeba spełnić, by dostać najlepszy czas antenowy w ‘Shalom TV’.

Fabuła codziennego serialu gęstnieje, od kiedy do scenariusza dopisana została subtelna insynuacja, że Obama może nie być obywatelem USA, a przez to nie kwalifikuje się na urząd prezydenta USA. Publiczność uwielbia oglądać, jak wokół jej ulubionego bohatera rozgrywa się jakiś dramat, a władza realna wie doskonale, jak skupić uwagę swoich owieczek na „produkcji filmowej”, może więc spokojnie pracować nad poważniejszymi „projektami”.

Trzy aspekty odnośnie tej historii warte są odnotowania: 1) w głównych serwisach informacyjnych USA ledwo o tym wspomniano, 2) sprawę założono zaledwie na kilka dni przed Konwencją Demokratyczną w Denver i 3) z pozwem wystąpił Philip Berg, zwolennik Clintona, i fakt ten przyczynił się do powstania najrozmaitszych spekulacji. Tutaj w SOTT postrzegamy to od środka wniesione oskarżenie jako wykalkulowany atak na Obamę. Kreowanie go na przybywającego do Waszyngtonu „prawdziwego autsajdera” dodaje mu wiarygodności. Jednak jego dotychczasowe działania czynią to śmiechu wartym, biorąc pod uwagę jego obietnice złożone AIPAC, Izraelowi i GWOT (i szczerze mówiąc, jeśli ktoś chce kwestionować obywatelstwo Obamy, powinien najpierw przyjrzeć się licznej grupie urzędników administracji Busha, którzy posiadają podwójne izraelsko/amerykańskie obywatelstwo).

Czego więc jeszcze potrzebuje bohater, by stać się ulubieńcem narodu? A może spisku na jego życie, w wykonaniu białych suprematystów? Czy istnieje lepszy sposób na powiązanie Obamy z ostatnimi wspaniałymi przywódcami Ameryki, tak ukochanymi i godnymi zaufania? To z pewnością zadziała, zapakujemy to i sprzedamy! Tak, Konwencja Demokratyczna w Denver wygląda na idealne miejsce.

Nieobecnym w tym epizodzie z Denver jest McCain i spółka, którego historia również się stopniowo ujawnia, nawet jeśli nie w aż tak spektakularny sposób. Ale chwila moment! Zasygnalizowaliśmy wcześniej, że McCain mógł był wykorzystać całą tę wojnę do promowania swojej politycznej kampanii i planów neokonów:

Doradca McCaina był lobbystą dla Gruzji
McCain: ‘Wszyscy jesteśmy Gruzinami’

I nikt nie ośmieli się nazwać tego zdradą – Doradcy McCaina jednoczą się z Gruzją

Cindy McCain leci do Gruzji na rozmowy z Michaiłem Saakaszwilim

To był jego bardzo osobisty wybór, niemniej jednak wszyscy byli wstrząśnięci, nawet członkowie z jego partii. Sarah Palin pojawiła się u boku McCaina po „bardzo stromej wspinaczce”, chociaż mówi się, że „ma więcej doświadczenia w łowieniu ryb, niż w zajmowaniu się polityką zagraniczną czy sprawami kraju”:

Wnosi do mandatu wyborczego silne stanowisko antyaborcyjne i sprzeciwia się małżenstwom homoseksualnym – konstytucjonalnie zakazanym na Alasce jeszcze przed jej kadencją – ale inne jej veto w istocie zapewnia przyznawanie świadczeń homoseksualnym urzędnikom państwowym i ich partnerom.

Palin nie tylko wydaje się dopasowana do republikańskiego modelu, ale i dodaje nowe aspekty do kampanii McCain kontra Obama: 1) jest młoda, a zatem przemawia do młodszego pokolenia wyborców, 2) tak jak Obama jest pierwszym czarnym kandydatem na urząd prezydenta, Palin jest „pierwszą kobietą ubiegającą się o urząd wiceprezydenta przy mandacie prezydenckim Republikanów”.

Ten wybór bez wątpienia podniesie telewizyjną oglądalność przedstawienia. Historia Palin obejmuje nominację w konkursie piekności, skandal z rodzinną wendettą, i najbardziej ze wszystkich ściągające uwagę, co „przeżuwały” wszystkie internetowe serwisy intformacyjne i blogi, Palin oświadczyła, że jej 17 letnia niezamężna córka, Bristol, jest w 5 miesiącu ciąży i że planuje urodzić dziecko i poślubić ojca dziecka. Po sieci krążą teraz pogłoski, że nie jest to pierwsze dziecko Bristol i że mogłaby ona być również biologiczną matką synka Palin, Triga. Hmmm…. Skoro Trig urodził się 18-tego kwietnia tego roku, miałby teraz 4 miesiące, zatem jeśli Bristol jest w 5 miesiącu ciąży, nie może być jego matką, zgadza się? Może ogłoszono to w celu ograniczenia szkód? Skomplikowany wątek, nawet jak na operę mydlaną.

Huragan Gustav zabił 95 osób, ale mimo to nie doprowadził do odwołania Narodowej Konwencji Republikanów, chociaż Bush, Cheney i inni zdecydowali się ją „pominąć”.

Wydaje się na razie, że ktokolwiek ‘wygra’ wybory, przypuszczalnym ich skutkiem dla Amerykanów będzie administracja daleko gorsza od tej Busha. Ale to tylko opera mydlana, prawda? I podczas gdy Amerykanie oglądają ją z oczami wlepionymi w telewizory, żołnierze USA w ich imieniu zabijają w Afganistanie kobiety i dzieci. W Białym Domu trzymający się jeszcze na stołku Bush „szuka po cichu sposobu, by utrwalić władzę wojskową, wypowiadając niekończący się stan wojny” całej ludzkości.

Wyprodukowany głód

Wszyscy boleśnie doświadczamy psychopatycznego systemu ekonomicznego odciskającego się na naszym życiu, bez względu na to gdzie mieszkamy (no chyba że znajdziemy się wśród elitarnego 1% populacji), jednak w niektórych krajach stał się on jeszcze bardziej zabójczy niż był dotąd:

Brytyjska agencja pomocy ActionAid w Afryce opracowała raport oparty na „szczegółowych oszacowaniach” wykonanych przez jej pracowników rozsianych po całym regionie, gdzie:

Ostrzega on, że „czas się kurczy dla Rogu Afryki [Półwysep Somalijski]”, który, jak stwierdzono, został „trafiony zdwojonym uderzeniem nieudanych zbiorów i globalnego wzrostu cen żywności”.

„Przy milionach ludzi cierpiących głód i biedę, region ten osiąga punkt krytyczny ze wzrastającą ilością osób, które nie potrafią poradzić sobie z tą sytuacją” – stwierdza ActionAid.

„Kolejnych pięć krajów — Etiopia, Kenia, Somalia, Erytrea i Dżibuti — jest zagrożonych. Ta sytuacja łatwo może stać się katastrofalna”.

Z jakiegoś powodu inne głodujące kraje Afryki zostały pominięte w tym raporcie. Na dokładkę do trwającej suszy, psychopatyczni politycy Mugabe zostawili mieszkańców Zimbabwe z dzikimi owocami i korzeniami do jedzenia. Uganda jest również zagrożona głodem, a „ponad 3,5 milionom obywateli Ugandy grozi śmierć głodowa”. Podobnie rzecz się ma w Etiopii, gdzie słowo „głód” zmieniono w „chroniczne niedożywienie” pod rządami tępego i pozbawionego sumienia reżimu, wspieranego miliardami dolarów i wojskową pomocą USA i UE by mógł dokonywać zbrodnii wojennych na sąsiednich krajach.

W Azji głód nękający prowincję Czin w zachodniej Birmie zabił 44 dzieci, w wyniku działań rządu nie troszczącego się o własnych obywateli i ataku szczurów na ryż i kukurydzę. Takie same warunki przyczyniły się do głodowania ludzi w sąsiedniej Mizoram w Indii.

Należy zwrócić uwagę, że „agencje pomocy” Zachodniego świata od dłuższego czasu przestały udzielać jakiegokolwiek wsparcia ludziom cierpiącym w tych krajach, i jak lakonicznie wyjaśnia to Alex Perry z Times:

„Zachodnie rządy niechętnie wstrzymują programy, które tworzą rynek zbytu dla ich gospodarczych nadwyżek, ale dla krajów otrzymujących pomoc charytatywną długoteriminowe dożywianie może stać się uzależniające. Po co martwić się o rozwój, kiedy zewnętrzna pomoc uzpełni deficyty? Etiopscy rolnicy nie mogą konkurować z darmową żywnością, więc przestali nawet próbować. Przez cały ten czas postępuje utrata kluczowych umiejętności i kraj, który sam siebie nie musi wyżywić, szybko staje się krajem, który nie potrafi tego zrobić. Aż nazbyt często władcy wykorzystują swoje zasoby do innych celów – Etiopia posiada jedną z największych armii w Afryce”.

Tam gdzie rządzą interesy patokratycznych korporacji, tam nie ma żadnych perspektyw na powstanie twórczego i moralnego myślenia, a konsekwencją tego będzie nieunikniony chaos, cierpienie i śmierć.

Zaprogramowani do zabijania

W ostatnich tygodniach, w odstępie zaledwie kilku dni, w różnych miejscach na świecie doszło do kilku szczególnie przerażających i niepokojących morderstw, którym towarzyszyły wyjątkowo brutalne zachowania. Można by się zastanawiać, czy coś wtedy ‘wisiało w powietrzu’, coś co aktywowało to zbiorowe zabijanie? Wydaje się, że nie minął jeszcze miesiąc od ostatniej strzelaniny w szkole średniej w USA.

Czyżby wraz ze wzrostem napięcia na naszej dużej błękitnej kulce psychopaci zaczynali strzelać jak popcorn w rozgrzanym piekarniku?

24 Lipca Kanada: w stanie Manitoba pasażer autobusu zadźgał człowieka nożem i obciął mu głowę

26 Lipca Brazylia: Mężczyzna oskarżony o morderstwo za poćwiartowanie swojej dziewczyny

28 Lipca Francja: 11 letni chłopiec 44 krotnie ugodzony nożem, policja podejrzewa psychotycznego seryjnego mordercę

31 Lipca W zasadzce nad rzeką aresztowano mężczyznę podejrzanego w sprawie trzech pływaków z Wisconsin

1 Sierpnia Chłopiec, 12 lat, aresztowany za zabicie matki

3 Sierpnia Szef greckiej kuchni odcina tasakiem głowę swojej dziewczynie

9 Sierpnia Wielka Brytania: Makabryczne zabójstwo chińskiej pary

21 Sierpnia Tenessee: Amerykański uczeń strzela w szkole do kolegi z klasy

Burmistrz Santorini na wieść o szefie kuchni odcinającym swojej dziewczynie głowę powiedział: „Trudno uwierzyć, że tacy ludzie kręcą się między nami”. Trudno uwierzyć, tak, ale taka jest rzeczywistość i warto to zrozumieć.

Sześć procent śwatowej populacji przychodzącej na świat to genetyczni psychopaci, wskazane przykłady stanowią zaledwie niewielką proporcję tych „psychopatów, którym się nie udało”, którzy z jakiegoś powodu zaczynają zabijać w sposób powodujący ich zdemaskowanie. Ogromna większość pozostaje w ukryciu, zdobywając coraz większą władzę nad innymi, zabijąc nawet cudzymi rękami, z użyciem metod, które dla Burmistrza Santorini są bez wątpienia znacznie bardziej wiarygodne.

Nawalające samoloty, pociągi i autobusy

To był ponury miesiąc z wypadkami samolotów, pociągów i autobusów. W istocie może to i jeden z najbardziej fatalnych w ostatnim czasie miesięcy pod względem katastrof lotniczych na świecie:

Obcinanie kosztów” prowadzi do zaniedbań w utrzymywaniu infrastruktury i maszyn, kiepskiego wyszkolenia pracowników, nie wspominając już o ogólnym pogorszeniu się jakości świadczonych usług. Sześćdziesiąt lat temu można było dotrzeć pociągiem do prawie każdego zakątka w USA. Autobusy przewoziły tych, którzy nie mogli sobie pozwolić na przelot samolotem. Dodając teraz wszystkie inne niedogodności wpisane w podróżowanie (na przykład tutaj), można by spokojnie pomyśleć że jest to jeszcze jeden czynnik w grze o ograniczenie możliwości lub chęci społeczeństwa do podróżowania. Ogrodzenie robi się coraz mocniejsze i wyższe.

To prawda, niektóre z tych wypadków mogły być spowodowane nieuwagą kierujących. Nie powinno to raczej dziwić, biorąc pod uwagę poziom ogólnego niepokoju, który w tamtych dniach został rozmyślnie zasiany.

Skromna lista sierpniowych wypadków w transporcie:

Kalifornia: Rozbił się samolot lądujący na lotnisku Bob Hope w Burbank
Mały samolot rozbił się w pobliżu Las Vegas
Panika w powietrzu, samolot zanurkował na wysokości 26000 stóp (~8km) nad Francją
68 osób zginęło, 22 przeżyły w katastrofie samolotu pasażerskiego w Kirgistanie
Dziesięciu zabitych w katastrofie małego samolotu w Guatemali

Płonący samolot rozbija się na lotnisku w Madrycie, 153 ofiary śmiertelne

Niemcy: Samolot lecący z Teheranu zahacza o autobus na lotnisku w Frankfurcie; nie ma ofiar
Easyjet A320 doświadcza gwałtownych wstrząsów niedaleko Cypru
Pilot ginie w katastrofie lotniczej we wschodniej Arizonie

2 ofiary katastrofy lotniczej we wschodniej Arizonie; drugiej w tym tygodniu

Port Lotniczy w Newcastle pogrążone w chaosie, po tym jak podczas lądowania rozbija się myśliwiec RAF

Wielka Brytania: Awaryjne lądowanie samolotu linii Virgin

Stan Utah: 10 ofiar katastrofy lotniczej w Moab

Las Vegas: Samolot uderza w dom i wznieca pożar, giną trzy osoby

Massachusetts: 3 ofiary śmiertelne katastrofy małego samolotu w Easton

Niemiecki samolot z 265 osobami na pokładzie z powodu wycieku paliwa ląduje awaryjnie w Kenii

Australia: Samolot Qantas ląduje awaryjnie w Sydney

Canada: 5 ofiar katastrofy lotniczej w Vancouver Island

Australia: Barry Hempel uznany za zaginionego po nieszczęśliwym wypadku w powietrzu w Stradbroke Island

Australia: Dwie ofiary śmiertelne wypadku szybowca w Toogoolawah niedaleko Brisbane

Pociągi:

Wielka Brytania: Wykolejenie się pociągu niedaleko Calvert
Teksas: Brak poszkodowanych w wykolejonym pociągu na przedmieściach Austin

Wykolejenie się pociągu osobowego w Portugalii

Wykolejony pociąg staje w płomieniach, Oklahoma

Wypadki autobusów:

Uszkodzenie opony prawdopodobną przyczyną wypadku autobusu w stanie Nevada
Teksas: 13 ofiar śmiertelnych w wypadku autobusowym

Sześć ofiar wypadku autobusowego w północnym Teksasie jest w stanie krytycznym

Osoby, które przeżyły wypadek w Mississippi twierdzą, że autobus wpadł w poślizg na mokrej drodze

Indie, autobus wpada do rzeki, 40 ofiar śmiertelnych

Jedna osoba umiera, ponad 60 jest rannych w wypadku autobusu w Wielkiej Brytanii

Wypadek autobusu wiozącego fanów piłki nożnej z Marsylii, dwie ofiary śmiertelne

Postępujące ochłodzenie…

Pamiętacie brak plam na Słońcu?

©Solar and Heliospheric Observatory (SOHO)

W swojej pracy „Sunspots may vanish by 2015” [Plamy na Słońcu mogą zniknąć do 2015 roku] Livingston i Penn przedstawiają w zarysie rozwój wydarzeń nie obserwowanych na Ziemi od czasu „minimum Maundera” z połowy XVIII wieku. Okres ten przypadkowo wypada w połowie okresu klimatycznego znanego pod nazwą Małej Epoki Lodowcowej. A teraz, w wyniku spadku aktywności słonecznej, może pojawić się nowa 60-80 letnia „mała epoka lodowcowa”.

Potem czytamy w The Australian coś takiego:

Przepraszamy że psujemy zabawę, ale nadciąga epoka lodowcowa

Najbardziej przerażające zdjęcie, jakie widziałem w internecie, znajduje się na stronie www.spaceweather.com, gdzie znajdziecie aktualny obraz Słońca w czasie rzeczywistym, pochodzący z bezzałogowej sondy kosmicznej projektu badawczego SOHO, przebywającej w głębiach przestrzeni kosmicznej, w punkcie równowagi pomiędzy polem grawitacyjnym Słońca i Ziemi.

Przerażające na tym zdjęciu jest to, że na Słońcu widać tylko jedną małą plamkę.

Dla wierzących w globalne ocieplenie wyjątkowo kłopotliwym może być to, że w ciągu ostatniej dekady średnia temperatura na Ziemi pozostawała na stabilnym poziomie lub powoli opadała, pomimo ciągłego wzrostu stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. W chwili obecnej globalna temperatura gwałtownie się obniża.

Wszyskie cztery agencje zajmujące się śledzeniem temperatury na Ziemi (Jednostka Badawcza Hadley Climate z Wielkiej Brytanii, Instytut Badań Przestrzeni Kosmicznej NASA Goddard w Nowym Jorku, grupa Christy na Uniwersytecie w Alabamie, oraz Remote Sensing Systems Inc w Kalifornii) donoszą o ochłodzeniu rzędu 0,7 °C w 2007 roku. To najszybsza zmiana temperatury w instrumentalnym zapisie, która zabiera nas z powrotem do miejsca, w którym byliśmy w 1930 roku. Jeżeli temperatura wkrótce się nie podniesie, będziemy musieli dojść do konkluzji, że nastąpił koniec globalnego ocieplenia.

Mieliśmy również sporo zauważalnych potwierdzeń tego, że rok 2007 był wyjątkowo chłodny. W Bagdadzie spadł śnieg, po raz pierwszy od stuleci, zima w Chinach była po prostu potworna, a rozmiary lodowca antarktycznego w okresie zimowym były największe z odnotowanych od czasów, kiedy James Cook odkrył to miejsce w 1770 roku.

To tyle na temat tego znikającego lodu Arktyki. Natura dąży do równowagi.

Generalnie niemożliwe jest wyciągnięcie wniosków na temat trendów klimatycznych na podstawie wydarzeń z jednego tylko roku, tak więc normalnie potraktowałbym to nagłe ochłodzenie jako przejściowe, oczekując jednocześnie na to, co wydarzy się w ciągu kilku następnych lat.

W tym właśnie miejscu przydaje się projekt SOHO. Ilość plam na Słońcu zmienia się zgodnie z pewnym cyklem o nieco zmiennej długości, średnio 11 letnim. Ostatnie minimum było w marcu zeszłego roku. Nowy cykl, nr 24, miał rozpocząć się wkrótce po nim, wraz ze stopniowym wzrostem ilości plam.

Nie rozpoczął się. Pierwsza plama na słoneczna pojawiła się w styczniu tego roku i utrzymywała się zaledwie przez dwa dni. Drobna plamka pojawiła się w zeszły poniedziałek, ale zniknęła w ciągu 24 godzin. Drugą niewielką plamę zaobserwowano w ten poniedziałek. Módlmy się, aby było ich znacznie więcej i to jak najszybciej.

Powodem, dla którego jest to takie ważne, jest bliska korelacja pomiędzy zmianami w cyklu plam słonecznych i klimatem na Ziemi. Poprzednim razem cykl opóźnił się podobnie podczas Minimum Daltona, wyjątkowo zimnego okresu, który trwał przez kilka dziesięcioleci od 1790 roku.

[…]

Nie ma wątpliwości co do tego, że następna mała epoka lodowcowa byłaby znacznie gorsza od poprzedniej i poczyniłaby więcej szkód niż jakiekolwiek ocieplenie. Mamy teraz znacznie więcej ludzi i staliśmy się uzależnieni od kilku rejonów rolniczych w umiarkowanej strefie klimatycznej, zwłaszcza w USA i Kanadzie. Globalne ocieplenie zwiększyłoby produkcję rolną, ale globalne ochłodzenie ją obniży.

Miliony ludzi będą głodować, jeżeli nie zrobimy niczego, żeby się na to przygotować (jak np. zaplanowanie zmian w agrokulturze, które by zrekompensowały zmiany klimatu), a kolejne miliony będą umierać od chorób powiązanych z ochłodzeniem.

Jest jeszcze inna możliwość, odległa ale znacznie bardziej poważna. Rdzenie lodowe z Grenlandii i Antarktydy oraz inne dowody wskazują na to, że poważne zlodowacenia w ciągu kilku ostatnich milionów lat prawie zawsze mocno odciskały się na naszej planecie.

Ponura prawda jest taka, że w normalnych warunkach większa część Północnej Ameryki i Europy znajduje się pod warstwą lodu, grubości około 1,5 km. Ten wyjątkowo mroźny klimat jest od czasu do czasu przerywany krótkim i ciepłym okresem międzylodowcowym, trwającym zazwyczaj nie dłużej niż 10 tysięcy lat.

Okres międzyzlodowaceniowy, zwany heliocenem, w którym upodobaliśmy sobie zapisać historię człowieka, zaczął się 11 tysięcy lat temu, zatem kolejne zlodowacenie się opóźnia. Wiemy również, że zlodowacenie może nastąpić bardzo gwałtownie: spodziewany spadek globalnej temperatury wynosi jakieś 12 °C i może do niego dojść w ciągu 20 lat.

Następny powrót do epoki lodowcowej jest nieuchronny, ale może nie nastąpić przez najbliższe 1000 lat. Z drugiej strony, warto odnotować, że ochłodzenie w 2007 roku postępowało nawet szybciej niż w przypadku typowego nadejścia zlodowacenia. Gdyby trwało tak nadal przez kolejne 20 lat, temperatura w 2027 roku byłaby niższa o 14 °C.

Do tego czasu większość rozwiniętych narodów przestałaby istnieć, znikając gdzieś pod lodem, a reszta świata stanęłaby twarzą w twarz z katastrofą niemożliwą do wyobrażenia.

[…]

Wszyscy nakłaniający do przeciwstawiania się globalnemu ociepleniu, muszą zdjąć klapki z oczu i wymyśleć coś co powinniśmy zrobić, jeżeli tak naprawdę stoimy przed problemem globalnego ochłodzenia.

Ludziom trudno będzie spojrzeć prawdzie w oczy w sytuacji, kiedy ich reputacje, kariery, dotacje z budżetu lub nadzieje związane ze zmianami społecznymi są powiązane z globalnym ociepleniem, ale zależeć od tego może los cywilizacji.

Kilka z bardziej bezpośrednich konsekwencji:

Globalne ochłodzenie w akcji: Trzy ofiary śniegu w Australii
Nowa Zelandia: Kurort narciarski zapewnia o najgrubszej warstwie śniegu wszechczasówNawarstwiony śnieg utworzył rekordowe zaspy
Śnieg w czerwcu: Spokane, powrót zimowej pogody w Waszyngtonie

A potem oczywiście pojawia się patokratyczne tłumienie naukowych dociekań w temacie:

Amerykańscy fizycy ostrzeżeni przed dyskutowaniem o globalnym ociepleniu

W chwili obecnej napływa zewsząd całe mnóstwo informacji, które – wyłapywane przez obie strony dyskusji – wykorzystywane są do podpierania własnych stanowisk. Biorąc pod uwagę koncentrację władzy i zasobów w rękach nielicznej grupy, patrząc na to, która strona debaty jest finansowana, można uzyskać pełne zrozumienie tej kewstii. Nie myślicie chyba, że Al Gore wybrał się w podróż dookoła świata za pieniądze ze składek w swojej partii?

Dla obszernej i długoterminowej analizy danych o zmianach klimatycznych, rekomendujemy czytelnikowi by zajrzał tutaj i tutaj.

… i mżawka kosmicznego pyłu

Deszcz Perseidów, zwany również Łzami Św. Wawrzyńca, pojawił się ponownie zgodnie z harmonogramem w sierpniu i zostawił na naszej planecie swoje ślady:

Bolid nad Cumberland County, w Pensylwanii?
Wielka Brytania: Tajemniczy bolid spada z nieba
Kincardine, Kanada: Zadziwiające niewyjaśnione eksplozje
Kanada bada tajemniczy arktyczny wybuch
Australia: To spadło z nieba
USA: Świadkowie opisują ‘wściekłą pogodę’
USA: ‘Wybuch soniczny jak od samolotu’ słyszany przed pożarem, który zniszczył budynek
USA: Trzęsienie ziemi wstrząsa Alabamą, doniesienia o eksplozji

Kilka – być może bardziej subtelnych – tajemniczych wydarzeń zwróciło naszą uwagę. W USA wraz z początkiem miesiąca pojawiła się tajemnicza piana na brzegach plaży w Madronie, podczas gdy w tym samym czasie na jeziorze w Turcji pojawiła się tajemnicza zielona warstwa. Chociaż te dwa wydarzenia mogą nie być ze sobą powiązane – przynajmniej w wyraźny sposób – sięgnęliśmy do dawniejszych spraw związanych z „pianą” na wodzie. O tajemniczej pianie na wodzie donoszono we Włoszech i Australii. Była też sprawa z początku lipca, dotycząca zielonkawej piany na jeziorze w Izraelu.

Co ciekawe, „biała piana” opisana jest w artykule Meteorites, Asteroids, and Comets: Damages, Disasters, Injuries, Deaths, and Very Close Calls [Meteory, Asteroidy i Komety: Zniszczenia, Klęski Żywiołowe, Krzywdy, Śmierć i Bardzo Bliskie Powiązania]:

Oprócz tych wypadków na pokładach statków, było też kilka zdumiewających relacji o uderzeniach w bardzo bliskich odległościach od statków, omalże doprowadzających do katastrof. Blisko północy, 24 lutego 1885 roku, na szerokości geograficznej 37 stopni N i 170 stopni 15 minut E na Północnym Pacyfiku załoga żaglowca Innerwich, podążająca z Japonii do Vancouver, widziała jak niebo zrobiło się nagle ognisto czerwone: „Nad statkiem pojawiła się ogromna masa ognia, kompletnie oślepiając obserwujących; i jak tylko wpadła do morza jakieś 50 jardów (45m) od zawietrznej, wydała syczący dźwięk, który był słyszany jeszcze po wybuchu i sprawił, że statek zadrżał od dziobu po rufę. Ledwie zniknęła, zauważono jak do statku gwałtownie zbliża się pomarszczona masa białej piany.

Zagadka zrobiła się jeszcze większa, kiedy w artykule na temat jeziora w Izraelu przeczytaliśmy, że naukowcy przypisali pianę i zielonkawy kolor nowym gatunkom wodorostów, które ostatnio pojawiły się w jeziorze:

po raz pierwszy zdarzyło się, że wodorosty, które utworzyły pianę i nadały wodzie zielono-oliwkowy kolor, zauważono w Kinneret i eksperci nie byli w stanie dokładnie zidentyfikować ich natury.

….przyczyna pojawiania się wodorostów nie jest jasna. „Najwidoczniej zaistniały ku temu odpowiednie warunki, ale czym dokładnie są te warunki, tego jeszcze nie wiemy, ponieważ nie jesteśmy zaznajomieniu z tymi gatunkami i ich biologią”.

Ale po zaledwie kilku dniach od ich pojawienia się i zanim naukowcom udało się je sklasyfikować i przypisać im fachowe nazewnictwo, dziwne wodorosty zniknęły z brzegów jeziora, pozostawiając po sobie jedynie tajemnicze i kłopotliwe zielonkawe plamy z piany.

Chociaż wiele nieodkrytych dotąd naturalnych wyjaśnień mogłoby posłużyć za wytłumaczenie dziwnych zjawisk dotykających organizmy wodne na całym świecie, zastanawiamy się czy jest coś w atmosferze – jakiś organiczny osad albo coś co ułatwia bakteriom rozwój – co mogłoby być pozostałością po zlokalizowanym na niebie wybuchu. Czy mogłoby ewentualnie powstać po przejściu planety przez jakąś chmurę kometarnego pyłu?

Pamiętajcie również o tym, że o wielu kosmicznych ciałach uderzających w ziemię lub atmosferę nie ma doniesień. Porównajcie ten raport gen. Simona Wordena z Dowództwa Przestrzeni Kosmicznej USA:

„Większość świata wiedziała o tej sytuacji, obserwowała ją i była zaniepokojona. Ale mało kto wie o wydarzeniu znad Morza Śródziemnego z początku czerwca tego roku, którego rezultatem mogły być poważne kosekwencje. Amerykańskie satelity wczesnego ostrzegania wykryły błysk, który wskazywał na uwolnienie energii w ilości porównywalnej do wybuchu w Hiroszimie.   Obserwujemy około 30 takich wybuchów rocznie, ale ten był jednym z największych, jakie kiedykolwiek zaobserwowaliśmy. Przyczyną wydarzenia było wejście małej asteroidy – prawdopodobnie około 5-10 metrów średnicy – w ziemską atmosferę.  Gdybyście znajdowali się na statku bezpośrednio pod miejscem tak mocnego rozbłysku, dosięgłaby was fala uderzeniowa, która wstrząsnęłaby całym statkiem i prawdopodobnie poczyniła jakieś drobne zniszczenia”.

Rzeczywiście żyjemy w ciekawych czasach!

W kosmicznej skali, wydaje się że krąg zbożowy, który pojawił się w połowie sierpnia w Etchilhampton Hill, niedaleko miasta Devizes w Wiltshire, mógłby przedstawiać obraz miejsca, w którym znajduje się teraz ludzkość – na rozdrożu:

©Frank Laumen

Wiart zmian, który poczuliśmy w zeszłym miesiącu [pl], wydaje się być coraz silniejszy i kiedy rozglądamy się wokół i zbieramy wskazówki, odnotowujemy postępujący wzrost polaryzacji. W każdym razie pozostaje pytanie: w którą „twarz boga” większość ludzkości zdecyduje się spojrzeć?

Odpowiedź, przynajmniej póki co, pozostaje otwarta.

[źródło; przekład: PRACowniA]

Advertisements

3 komentarze »

  1. Sunspots may vanish by 2015” [Plamy na Słońcu mogą zniknąć do 2005 roku]

    Dobry artykuł tylko zdarzają sie literówki 😉

    Komentarz - autor: Szaman — 15 października 2008 @ 11:41

  2. USA: ogromny skandal związany z „kultem korupcji” – przekupstwa, narkotyki i seks

    Bobby Maxwell od ponad dwudziestu lat przyglądał się bacznie temu, co dzieje się w przemyśle związanym z ropą naftową, pełniąc funkcję audytora rządowego. Teraz jednak przyznaje, że agencja federalna, dla której pracował, jest obecnie „kultem korupcji”. Jego oskarżenie uwiarygodniają także wyniki niedawno opublikowanego raportu rządowego.
    – Jestem przekonany, że nasze kierownictwo wykazywało kumoterstwo wobec przemysłu naftowego – powiedział Bobby Maxwell telewizji CNN.

    Maxwell odniósł się w ten sposób do niewielkiej agencji działającej w ramach Departamentu Spraw Wewnętrznych, zwanej Minerals Management Service (MMS), która zarządza krajowymi zasobami gazu, ropy naftowej itd., znajdującymi się na ziemiach należących do państwa.

    Raport, przeprowadzony przez inspektora generalnego amerykańskiego Departamentu ds. Zasobów Wewnętrznych, opublikowany na początku tego miesiąca, ujawnił, że pracownicy tej agencji otrzymywali niestosowne podarunki od przedstawicieli przemysłu energetycznego, a także „zażywali razem narkotyków, oraz mieli niewłaściwe kontakty seksualne”. Kontrola objęła działalność agencji od roku 2003 do roku 2006.

    Maxwell powiedział, że wyniki raportu nie były dla niego zaskoczeniem. Jak dodał, agencja jest skorumpowana „do szpiku kości, od najwyższych do najniższych stanowisk”. – Wygląda to tak, jakby zapomnieli, że pracują dla rządu – powiedział. – To odrażające… Nie ma na to żadnej wymówki. Ci ludzie wcale nie powinni pracować na tych stanowiskach. Przekroczyli wiele granic, których nigdy nie powinni byli przekroczyć – powiedział Maxwell. – Stracili całkowicie obiektywność – dodał.

    Maxwell nadzorował drogę przekazywania milionów dolarów opłacanych za udzielanie koncesji na wydobycie ropy naftowej, przesyłanych przez koncerny, które wydobywały i szukały ropy na terenach należących do Stanów Zjednoczonych. Jak szacuje, on i jego ludzie sprawili, że rząd dostał blisko 500 milionów dolarów za wydane koncesje, choć przez wiele lat koncerny naftowe i gazowe w jakiś sposób unikały płacenia należnych kwot.

    W roku 2003 Maxwell otrzymał najwyższą nagrodę Departamentu Spraw Wewnętrznych za swoją pracę, ale niedługo później, jego stanowisko zostało zlikwidowane. Jest przekonany, że była to zemsta za to, że nie przymykał oka na działalność koncernów naftowych, a o samej agencji mówił, że jej działalność jest „kultem korupcji”. Informacjom takim zaprzeczają przedstawiciele Departamentu Spraw Wewnętrznych, mówiąc, że jego stanowisko zostało zreorganizowane w ramach restrukturyzacji.

    Maxwell mówi, że tuż przed tym, jak stracił pracę, jeden z jego przełożonych w Waszyngtonie nakazał mu nie prowadzić dochodzenia wyjaśniającego dlaczego firma Shell Oil podniosła swoje koszty transportowe. Jak wyjaśnia Maxwell, kwoty te skoczyły z 90 centów do 3 dolarów za baryłkę, bez stosownego wyjaśnienia. Rząd płacił natomiast firmie Shell za transportowanie ropy z platform ulokowanych na morzach. Kiedy zapytano go, dlaczego – jego zdaniem – pracownik rządowy nakazał mu nie prowadzić dochodzenia w tej sprawie, odpowiedział: Jestem przekonany, ze wyszło to z góry.

    Przedstawiciele firmy Shell Oil powiedzieli telewizji CNN, że „płacą takie same kwoty, jak każdy inny spedytor” oraz, że „firma nigdy nie brała udziału w żadnych nieczystych transakcjach, ani nie zawierała fikcyjnych kontraktów, jak sugeruje to pan Maxwell”.

    Maxwell, zarejestrowany jako niezależny, powiedział, że podejście w agencji zaczęło zmieniać się około siedem lub osiem lat temu, kiedy do władzy doszła administracja prezydenta Busha. Jak powiedział, zaczął być zniechęcany do agresywnego kontrolowania koncernów naftowych.

    – Praw i przepisów nie stosowano, ani ich nie przestrzegano – powiedział.

    Z 27-stronicowego podsumowania przygotowanego przez inspektora generalnego Earla Devaneya wynika, że praktycznie co trzeci z około 60 ludzi pracujących w dawnym biurze Maxwella otrzymywał podarunki od koncernów naftowych. Dwaj pracownicy otrzymali niewłaściwe, o ile nawet nie nielegalne, prezenty co najmniej 135 razy – wynika z raportu, w którym opisano też, jak niektórzy pracownicy przyznają się do zażywania kokainy i marihuany. Co więcej, dwie pracownice agencji Minerals Management Service znane były jako „laski MMS” i obydwie przyznały się, że utrzymywały stosunki seksualne z przedstawicielami koncernów naftowych, które miały kontrolować. Znaleziono też wiadomości e-mailowe z niestosownymi zaproszeniami na imprezy, przesyłane przez przedstawicieli koncernów do pracowników rządowych.

    Raport stwierdza, że niektórzy z rządowych pracowników próbowali ukryć swe bliskie stosunki z przedstawicielami przemysłu, którego regulacją mieli się zajmować. W toku śledztwa odkryto e-maile, w których federalni pracownicy „przygotowując się do udziału w imprezach organizowanych przez koncerny pisali, że wyjazd powinien zostać utrzymany w tajemnicy, albo byli proszeni o prywatne potwierdzenie przybycia”. „Gdy zapytaliśmy jednego z tych pracowników dlaczego unikał omawiania swych kontaktów towarzyskich z przedstawicielami przemysłu gazowo naftowego roześmiał się i powiedział: mógł się przecież dowiedzieć inspektor generalny”.

    Rzeczniczka Departamentu Sprawiedliwości Laura Sweeney poinformowała, że departament „otrzymał dokumenty dotyczące spraw wspomnianych w raporcie inspektora generalnego Departamentu Spraw Wewnętrznych”, jednak odmówiła wszelkich komentarzy na ten temat. Według Randalla Luthi, dyrektora wydziału do spraw bogactw naturalnych, tylko „sześciu lub siedmiu” pracowników wymienionych w raporcie pracuje jeszcze w Departamencie. Zapowiedział on podjęcie zdecydowanych działań jeszcze przed odejściem w styczniu ze stanowiska.

    Sam Maxwell nie pracuje już na stanowisku rządowym i obecnie uczy na Uniwersytecie Hawajów. Jak mówi, wiedział, że ujawnienie niewłaściwej działalności agencji jest tylko kwestią czasu. Czuje się teraz oczyszczony z zarzutów, ponieważ raport inspektora generalnego potwierdził jego wcześniejsze oskarżenia, ale wciąż jest zniesmaczony tym, co działo się w agencji Minerals Management Service.

    „Ich zadaniem jest chronić interesów amerykańskich podatników. A oni jakby o tym zupełnie zapomnieli, jakby stali się częścią koncernów naftowych” – powiedział.

    Przedstawiciele Departamentu Spraw Wewnętrznych nie chcieli komentować uwag Maxwella dotyczących powodów usunięcia go ze stanowiska, mówiąc jedynie, że jego były przełożony nie pracuje już również w departamencie. Poinformowali, że nie ma dowodów na to, by faktycznie stracono jakieś pieniądze podatników w wyniku nieetycznego zachowania pracowników rządowych.

    Maxwell jednak nie podziela takiej opinii. Były kontroler mówi, że chciałby przejrzeć wszystkie dokumenty rządowe związane z opłatami koncesyjnymi. Dodaje: Myślę, że działalność rządu musi być transparentna. Jesteśmy dla społeczeństwa. Taki właśnie powinien być rząd i jego pracownicy. Mamy służyć ludziom.

    Maxwell złożył pozew przeciwko firmie Kerr-McGee Corp., koncernowi zajmującemu się wydobyciem ropy i gazu. Twierdzi w nim, że firma oszukała podatników na miliony dolarów w związku z opłatami koncesyjnymi. Przedstawiciele firmy zaprzeczają takim oskarżeniom. Jeśli jednak Maxwell wygra sprawę w sądzie, rząd otrzyma około 40 milionów dolarów w ramach dodatkowego wynagrodzenia, a Maxwell będzie miał prawo do jednej trzeciej tej kwoty.

    Tłumaczenie: Onet.pl

    Komentarz - autor: KAP — 15 października 2008 @ 18:54

  3. @Szaman
    Dzięki. Już poprawione.

    Komentarz - autor: iza — 15 października 2008 @ 19:21


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: