PRACowniA

31 sierpnia 2008

Łączenie Punktów: Kolejna Zimna Wojna natrafia na chińskie latarnie unoszące się na wietrze zmian (2)

Dokończenie przeglądu wydarzeń lipca. Pierwsza część tutaj.

Ryglowanie psychopatycznego systemu prawnego i dopinanie immunitetu prezydenta

Nie tylko wojsko jest „przegrupowywane” w USA. Kongres znowu kłania się w pas swoim patokratycznym zwierzchnikom zatwierdzając poprawkę do ustawy FISA, która legalizuje wewnętrzne szpiegostwo rządowe (włącznie z cichym instalowaniem oprogramowania) i gwarantuje nowe uprawnienia oraz immunitet dla firm telekomunikacyjnych biorących udział w tym projekcie. Umożliwi to również neokonom legalne prześladowanie niewinnych amerykańskich muzułmanów, pomimo istnienia dowodów, że przez długie lata robili to samo nielegalnie. Jak wymownie na łamach Salonu napisał Glenn Greenwald:

„… nasz polityczny establishment robi to co ma w zwyczaju: a mianowicie zapewnia, że polityczna i korporacyjna elita, celowo łamiąca prawo, jest teraz zwolniona od konsekwencji”.

Znowu mamy okazję zobaczyć przebłysk prawdziwego Baraka Obamy w jego wsparciu dla rewizji tej ustawy. Mając jednak na uwadze miarę orwellowską, Obama chyba sam się zwodzi myśląc, że kiedykolwiek mają szansę się odbyć powszechne wybory. Przy tych wspomnianych już ruchach na Bliskim Wschodzie, wojna z Iranem (zapewne sprowokowana przez jakiś sabotaż) może wybuchnąć zanim dojdzie do amerykańskich wyborów.

Po tym, jak mamy już psychopatyczną władzę wykonawczą oraz sponeryzowane władze ustawodawcze i sądowe, przyszedł czas na kolejne „przetasowania”, polegające na obsadzaniu stanowisk egzekwujących przestrzeganie prawa prawicowymi despotami. Przyjrzyjcie się ostatniej serii potwornych policyjnych ataków z użyciem tasera (paralizatora elektrycznego); tylko z zeszłego miesiąca:

21-letni mężczyzna umiera po 9-krotnym porażeniu taserem.
16-letni chłopiec hospitalizowany, po tym jak ze złamanym kręgosłupem został 19-krotnie porażony taserem.
66 letni duchowny porażony taserem, bo opowiedział dowcip.
Młoda para porażona taserem i aresztowana podczas swojego przyjęcia weselnego.
Niewidoma, chora na cukrzycę kobieta z norotworem, porażona taserem by „łatwiej było ją zakuć w kajdanki”.
27-letni mężczyzna porażony taserem, kiedy z zainfekowanymi zatokami szukał pomocy w szpitalu.
Oraz 17-letni chłopiec, który zmarł po tym jak przez 37 sekund był nieustannie rażony taserem.

©KY3 News

Na podstawie tych kilku artykułów widzimy, że każdy może stać się celem tego rodzaju brutalności – bez względu na wiek, płeć, rasę, czy stan zdrowia. A wraz z czarną listą ściganych „terrorystów”, która w chwili obecnej obejmuje już ponad milion nazwisk, jawnym nadużywaniem władzy przez ochroniarzy, rosnącą liczbą przypadków paramilitarnego charakteru policyjnych nalotów na domy oraz bezprawną konfiskatą waszego osobistego mienia bez jakichkolwiek podejrzeń o naruszenie prawa, nie ma wątpliwości, że Ameryka stała się właśnie w pełni rozwiniętym państwem policyjnym, wyczekującym jedynie symbolicznego aktu, który zmieni ją w faszystowską dyktaturę.

Podejrzane pożary, eksplozja w Vancouver i rządy Wielkiego Brata

„Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci kim jesteś”. Ta stara mądrość brzmi dobrze jak nigdy dotąd, od kiedy jeden z waszych przyjaciół został określony[por. pierwszy link w linkowanym tu artykule] jako: „Joker. Bezwzględny i podstępny. Potrafi wziąć na celownik siły zbrojne Stanów Zjednoczonych i sprawić, by wyglądało to na działanie Palestyńczyków/Arabów”. Mając takich przyjaciół, nie potrzeba już żadnych wrogów.

Po przeczytaniu wszystkich powyższych wątków, powinniście wyraźnie widzieć, że przeprowadzenie kolejnej sabotażowej operacji pozostaje tylko kwestią czasu. I jesteśmy całkiem blisko tego wydarzenia. Ale dlaczego koncentrować się wyłącznie na jednym miejscu, skoro wokół jest tak wiele innych, dochodowych okazji czekających na wykorzystanie? Jedna z tych okazji dotyczy najbliższego sąsiada USA – Kanady. Kanada będzie gospodarzem Olimpiady 2010. Bardzo wyraźnie i zgodnie z panującą obecnie atmosferą, Olimpiada została zaplanowana jako znaczące wydarzenie z cyklu Wielkiego Brata, z kamerami i radarami przeczesującymi przestrzeń powietrzną, 13 tysiącami ochroniarzy i wojskowym wsparciem – ma to sens, od kiedy ostatnim krzykiem mody jest nadchodzący stan wyjątkowy.

Ale jako że diabeł zawsze kryje się w szczegółach, na stronie Izraelsko-Kanadyjskiej Izby Handlowej znaleźliśmy tę oto krótką wzmiankę :

„Kanadyjczycy rozpoczęli przygotowania do Zimowej Olimpiady 2010.

Delegacja Handlowa skontaktowała się z członkiem Komisji Organizacyjnej Zimowej Olimpiady 2010, odpowiedzialnym za zapewnienie bezpieczeństwa. Z pomocą Instytutu Exportu przygotowana zostanie prezentacja, w której zawarte będą szczegółowe informacje dotyczące izraelskich przedsiębiorstw gotowych dostarczyć produkty lub usługi dla zebezpieczenia olimpiady”.

Kolejne przwdsięwzięcie dla izraelskich firm, związane z prowadzeniem prac nad zagranicznymi systemami bezpieczeństwa. Wygląda na to, że ten kocur nie ma problemu z dostaniem swojej śmietanki. Co właściwie nie jest zaskoczeniem, po tym jak w kwietniu Kanada podpisała z Izraelem specjalne porozumienie w sprawie „Bezpieczeństwa Publicznego”.

Drodzy Kanadyjczycy, czujecie się już bezpieczni? Może to co poniżej przyniesie wam ulgę… a może nie.

14 lipca tysiące mieszkańców Vancouver ucierpiało z powodu przerwy w dostawie prądu, wywołanej podziemnym pożarem i wybuchem. Następnie 15 lipca doszło do podobnej eksplozji w odległym o 300 mil miejscu w środku Kolumbii Brytyjskiej.

Zdumiewający zbieg okoliczności, jak myślicie? Jeszcze bardziej interesujące okazało się przeczytanie komentarzy dotyczących tego wydarzenia. Ten na przykład, znajduje się pod relacją z wydarzeń zamieszczoną w serwisie CBC:

„Gdy brakuje prądu przez wiecej niż 24 godziny, w większości systemów alamowych wyczerpują się akumulatory. Stwarza to CSIS doskonałą okazję do ustawienia kolejnego ataku terrorystycznego, wymierzonego w nie-konserwatywnie nastawionych Kanadyjczyków”.

Dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy bacznie się temu wszystkiemu przyglądają. W innym komentarzu dwa ostatnie akapity mówią o budowie związanej z Olimpiadą oraz o 9/11.

Poniedziałkowy pożar w podziemnych przewodach, znajdujących się tuż pod centrum Vancouver, spowodował poranne korki…

Za wymianą doświadczeń braci w niedoli kryje się jednak pytanie: Jak mogło się to wydarzyć w takim wielkim mieście? Jak mogło się to wydarzyć w nowoczesnym, pierwszoligowym kraju świata? Błyskawiczne pojawiło się powszechnie wyrażane zdumienie, że nigdy wcześniej nie przytrafiło się to żadnym dużym budowom w centrum miasta.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat Vancouver rozrosło się prawie dwukrotnie, a teraz jest tam cała ta rozbudowa związana z Olimpiadą, obejmująca nowe linie szybkiego ruchu, nowe centrum olimpijskie, wioskę sportowców, dwa nowe hotele w centrum miasta i mnóstwo specjalnie zaprojektowanych mieszkań socjalnych.

Za tym wszystkim czai się pytanie oparte na wydarzeniach 9/11. Skoro przypadkowy pożar może wprowadzić tak wiele zamieszania, co by było, gdyby zdarzył się zaplanowany i skoordynowany atak?”

Interesujące, nie uważacie? Przez wiele lat Vancouver było nieustannie remontowane i rozbudowywane, ale nigdy wcześniej nie doświadczyło dłuższych przerw w dostawie prądu wywołanych ’przypadkowymi pożarami’. I dopiero teraz, kiedy mnóstwo ludzi pracuje przy rozbudowie w związku z Olimpiadą, przy sporym udziale izraelskich przesiębiorstw specjalizujących się w zapewnianiu bezpieczeństwa, w ciągu zaledwie dwóch dni dochodzi do dwóch poważnych przerw w dostawie prądu. Mamy nadzieję, że myślicie o tym samym co my.

Jeszcze jeden zabójczy wirus

Mamy tu alarmujący artykuł, który zwrócił naszą uwagę:

Nowo odkryty i bardzo zabójczy szczep wirusa zaczyna objawiać się symptomami podobnymi do przeziębienia, jednak w krótkim czasie może doprowadzić do poważnej niewydolności płuc. […]

Odkrywcą wirusa jest ekspert od chorób zakaźnych David N. Gilbert, który spostrzegł, że skądinąd zdrowi pacjenci zapadli na tak poważne zapalenie płuc, że zmarliby bez podłączenia ich do aparatu tlenowego. Z kaszlu i gorączki na początku w ciągu zaledwie jednego czy dwóch dni rozwinęły się niebezpieczne symptomy.

Od kiedy Gibert odkrył wirusa w Portland, w stanie Oregon, epidemie zidentyfikowano w bazach wojskowych w Waszyngtonie, Teksasie i Południowej Karolinie.

Choroba jest wywoływana jedną z odmian adenowirusa, rodziny posiadającej 51 przedstawicieli i odpowiedzialnej za choroby takie jak przeziębienie, zapalenie spojówek, zapalenie oskrzeli i grypę żołądkową. Najwyraźniej doszło do mutacji wirusa o nazwie adenowirus 14, w wyniku której stał się on znacznie bardziej zabójczy. W pierwszej przebadanej przez Gilberta epidemii zmarło siedmiu z 30 hospitalizowanych pacjentów.

To niewiarygodnie wysoki wskaźnik śmiertelności„, stwierdził Gilbert.

Można by pomyśleć, że pojawienie się podobnego do przeziębienia wirusa o „niewiarygodnie wysokim” wskaźniku śmiertelności wyląduje w czołówkach mainstreamowych mediów, zwłaszcza że media te jeszcze nie tak dawno ciężko się napracowały chcąc przestraszyć nas ptasią grypą. Tak się jednak nie stało. Szukaliśmy innych wersji tego artykułu, niczego w zasadzie nie odnajdując, aż w pewnym momencie zaczęliśmy się nawet zastanawiać, czy nie był to czasem jeden z tych sfabrykowanych artykułów, propagujących dezinformujące „wiadomości” jakie można znaleźć choćby w Prawdzie czy u Sorchi Faal. Ktoś jednak miał dostęp do bazy danych Nexis i tam znalazł poniższy artykuł z Internal Medicine News:

Zimą 2006 i wiosną 2007 adenowirus 14 wywołał społeczną epidemię choroby układu oddechowego w Oregonie, wykazując 19% współczynnik śmiertelności – poinformował Dr Paul Lewis na corocznej konferencji Infectious Diseases Society of America.

„Wygląda, jakby pojawiła się znikąd” – powiedział o epidemii dr Lewis, lekarz ogólny stanu Oregon i lekarz dziecięcych chorób zakaźnych z Oregońskiego Uniwersytetu Zdrowia i Nauki w Portland. „W przypadku pacjentów z poważną niewydolnością płuc bez zidentyfikowanej etiologii klinicyści powinni pomyśleć o wirusach”.

Pierwsze skupisko zidentyfikowane zostało wiosną 2007 przez jego współpracownika, dra Davida Gilberta, który uczestniczył w wizytacjach na oddziale intensywnej opieki medycznej w Ośrodku Medycznym Bożej Opatrzności w Portland i pomyślał, że to dziwne, że 4 z 13 pacjentów cierpiało na infekcje adenowirusa, które zazwyczaj bywają łagodne i same ustępują.

Kiedy zadzwoniliśmy do innych szpitali w rejonie Portland, omal nie pospadaliśmy z krzeseł, ponieważ wszyscy zaobserwowali ostatnio poważne albo śmiertelne przypadki zarażenia adenowirusem” – powiedział dr Lewis.

Pracownicy naukowi zbadali 45 przypadków adenowirusa wykrytego w laboratoriach medycznych w Oregonie pomiędzy listopadem 2006 a kwietniem 2007. Wyizolowane szczepy adenowirusa różnicowano metodą sekwencjonowania eksonów genu albo nowatorską techniką 14-wyznacznikowej reakcji łańcuchowej polimerazy adenowirusa w czasie rzeczywistym.

Więcej niż 75% wszystkich przypadków adenowirusa dotyczyło hospitalizowanych mężczyzn. Z 45 przypadków 31 (69%) to adenowirus 14, serotyp zidentyfikowany po raz pierwszy w 1953, ale rzadko spotykany i nigdy wcześniej nie występował w epidemiach.

Cytowany powyżej artykuł z Natural News nie ukazał się na jakiejś podejrzanej stronie, nawiązuje do autentycznych osób i został poparty raportem z listopada zeszłego roku, który stwierdza, że wiele miesięcy wcześniej „tzw. grypa rekrutów, zaatakowała setki osób w Bazie Powietrznej w Lackland w San Antonio. Za najpoważniejsze przypadki winą obarczono pojawienie się wirusa, zmarł jeden 19-letni kursant”. Dodano, że wirus wziął na celownik “zdrowych młodzieńców”.

Pomijając oczywiste – że pojawienie się zabójczego wirusa w bazach wojskowych jest wysoce podejrzane – powinniśmy zwrócić uwagę na jego podobieństwo do grypy hiszpanki z lat 1918-1919, która również gustowała w młodych i zdrowych ofiarach. Co ciekawe, w 2005 roku grupa naukowców zdołała odtworzyć tego wirusa.

Jak dotąd, jedyne co czyni grypę hiszpankę większym zagrożeniem od nowego wirusa, jest to, że jej wirus był znacznie bardziej jadowity. Wirusy jednak często ulegają mutacjom, dlatego sugerujemy przyglądać się bacznie temu nowemu – na wypadek, gdyby powiązanie z wojskiem nie było zwykłym zbiegiem okoliczności, wtedy bowiem może istnieć szansa, że ktoś celowo rozprzestrzenienia go na całą populację, zwłaszcza gdy połączyć to z dziwnymi zgonami czołowych mikrobiologów. Możecie dopisać jeszcze jednego do listy.

Jeśli wdrożenie tak zbrodniczego planu byłoby możliwe, to zbrodniarze zajmujący stanowiska kryjącej się w cieniu władzy nie różniliby się w niczym od mafii i tak samo jak mafia mogliby w razie konieczności widzieć sens w wysyłaniu brutalnych i zastraszających wiadomości do pozostałych graczy. Czy to możlwie, by ostatni przypadek zamordowania dwóch francuskich studentów biochemii w Londynie był swego rodzaju ostrzeżeniem dla innych? Jest mało prawdopodobne, by praca jakichkolwiek dwóch studentów mogła mieć znaczenie na skalę globalną, ale być może ma je praca sponsorujących instytucji – London Imperial College i Polytech Clermont-Ferrard – albo praca środowiska akademickiego jako całości.

Zamordowanie studentów było niezwykłe z racji braku oczywistych motywów, użycia niepotrzebnej i ekstremalnej przemocy oraz faktu, że każdy z nich zajmował się badaniem najgorętszych tematów dzisiejszych czasów: Laurent Bonomo badał białka wywołujące choroby zakaźne, podczas gdy Gabriel Ferez miał nadzieję zostać ekspertem od przyjaznych środowisku paliw.

Pokarm dla samochodów, nie dla ludzi

Jeśli już mowa o przyjaznych środowisku paliwach, chcielibysmy zwrócić waszą uwagę na następujące informacje:

Według raportu Światowego Banku, zamieszczonego w The Guardian, z powodu biopaliw globalne ceny żywności wzrosły o 75% – znacznie więcej niż przewidywano. Kompromitujące, nieopublikowane wyliczenia bazują na najbardziej jak dotąd szczegółowej analizie kryzysu, którą opracował miedzynarodowej sławy ekonomista od globalnych finansów.

Liczba ta zdecydowanie przeczy temu, co twierdzi rząd Stanów Zjednoczonych, a mianowicie że udział roślino-pochodnych paliw we wzroście cen żywności nie przekracza 3%. Zwiększy to naciski na rządy w Waszyngtonie i całej Europie, które przerzuciły się na produkcję roślino-pochodnych paliw z zamiarem zredukowania emisji gazów cieplarnianych i zmniejszenia uzależnienia od importowanej ropy. […]

©David Levene
W Cité Soleil, jednej z najgorszych dzielnic Port-au-Prince, produkowanie glino-pochodnej żywności jest głównym źródłem dochodu. Gliniane placki są jedyną odporną na inflację żywnością dostępną dla haitańskiej biedoty.

Wygląda na to, że przywódcy polityczni mają zamiar zataić i zignorować ewidentny dowód na to, że biopaliwa są głównym czynnikiem ostatniego wzrostu cen żywności” – komentuje Robert Bailey, doradca polityczny Oxfamu. „Należy koniecznie przedstawić pełny obraz sytuacji. Podczas gdy politycy koncentrują się na tym, jak zadowolić lobby przemysłowe, ludzi w biednych krajach nie stać na jedzenie”.

Rosnące ceny żywności doprowadziły na skraj nędzy 100 milionów ludzi na całym świecie – szacuje Bank Światowy – oraz spowodowały zamieszki od Bangladeszu po Egipt. Ministrowie wysokie ceny żywności i paliwa określili jako „pierwszy prawdziwy kryzys ekonomiczny globalizacji”. […]

No to mamy. Jak już wskazywaliśmy wcześniej, globalny kryzys żywnościowy został wykreowany przez tych, którzy pociągają za sznurki światowego systemu finansowego, dokładnie jak w „Shock Doctrine”. Czy zauważyliście, że nasi przywódcy nie chcą słyszeć o fakcie wywołania kryzysu żywnościowego biopaliwami? Dlaczego mieliby wspierać coś co krzywdzi ludzi, argumentując jednocześnie, że pomaga to środowisku (a przez to ludziom), wiedząc, że tak nie jest? Dlaczego przywódcy krajów G8 wykazują kompletny brak zainteresowania walką z nędzą?

Dlaczego? Oczywiście dlatego, że nie leży to w ich osobistym interesie!

Usiądźcie wygodnie i spójrzcie w niebo

W zeszłym miesiącu [pl] podzieliliśmy się z wami zakłopotaniem z powodu braku doniesień na temat obsewacji naszych ognistych posłańców z kosmosu. Nie wszystko jednak stracone i w końcu, choć z drobnym poślizgiem, pojawił się deszcz Taurydów.

Zaledwie jeden dzień po rocznicy Tunguskiej otrzymaliśmy skromną pokazówkę umiejętności tych nieproszonych gości. Jak czytamy w poprzednim artykule:

Susza, pożary, samozapłon? Jak się okazuje, wydarzenie z udziałem taurydzkiego meteoru niezupełnie spaliło na panewce, raczej skończyło się spalaniem:

1 lipca 2008 – Świadkowie w południowej Kalifornii twierdzą, że widzieli „bardzo szybko poruszający się obiekt przecinający północne niebo”, który spadł w pobliżu wzgórzy San Bernardino. Władze nie miały dobrej odpowiedzi na pytanie, czym to coś było.

Od Hollywood Hills aż po granicę stanu Nevada ludzie donosili o obserwacji dzisiejszego ranka bolidu z ogromną szybkością przemieszczającego się po niebie, który następnie spadł niedaleko wzgórz San Bernardino. Ale próby wytłumaczenia tego tajemniczego widowiska były żałosne.

Stanowa Jednostka Straży Pożarnej otrzymała mnóstwo telefonów, które dotyczyły czegoś, co opisywane było jako ognista kula poruszającą się bardzo szybko po północno-zachodnim niebie około godziny 10:40.

„Mamy dobrych kilka raportów. Zaczęło się od pewnego pana z miejscowości Lake Arrowhead, informującego o bolidzie w rejonie Meadow Bay i zaraz po tym, z zewsząd rozdzwoniły się telefony”, mówi kierownik Jednostki z San Bernardino, Tom Barnes. „Grupy strażaków w Barstow i na drodze I-15 niedaleko Stateline, zgłosiły przez radio raport o obiekcie, który bardzo szybko przemknął po północnym niebie i jak opisali, był żółto-zielonego koloru i zostawiał za sobą smugi fragmentów. Wygląda na to, że spalił się zanim uderzył w ziemię”.

A teraz, czy nie jest „zbiegiem okoliczności”, że Kalifornia została ogarnięta, w szczycie, 1783 pożarami na terenie całego stanu, które pochłonęły ponad 527 000 akrów ziemi, włącznie z terenem na wzgórzach San Bernardino? Strażacy nadal walczą z ponad 300 pożarami. A jednak za wszystkie pożary obwinione zostały “niecodzienne wczesno-letnie burze z piorunami”.

Ale tego dnia Kalifornia nie była jedynym miejscem ogarniętym pożarami. Kolejne, zadziwiająco podobne wydarzenie dotknęło Waszyngton i podobnie tłumaczono je piorunami. Ale tak naprawdę nie możemy liczyć na to, że w doniesieniach ktoś użyje słowa ‚meteor’, prawda? Sprawa staje się przez to o wiele ciekawsza, zwłaszcza kiedy jeden z tych „świecących obiektów” można błędnie wziąć za pocisk jądrowy.

©Chronicle photo by Al Camp
Ogień rozświetla nocne niebo, gdy pożar trawi rozległe tereny nieopodal Okanoganu

Skoro jesteśmy przy pociskach… Na początku miesiąca „meteor niespodziewanie” (tak to jest, gdy astronomowie nie zachowują czujności, albo nie robią tego co do nich należy) przemknął po izraelskim niebie i wzniecił obawy, że kraj został zaatakowany przez Iran.

Izraelskie gazety robiły co mogły, by wykorzystać tę okazję i wprowadzić jeszcze więcej zamieszania, wiążąc te obserwacje z irańskimi próbami rakietowymi. Według tych spekulacji Iran wystrzelił nieuzbrojoną rakietę, żeby sprawdzić, czy zdoła ona dolecieć do Izraela. Oczywiście źródła wojskowe nie kłopotały się sprostowaniem tak przydatnej propagandy, która spadła im jak z nieba.

Jedyne co moglibyśmy dodać w tej kwestii, to że otrzymaliśmy kolejny cenny pokaz, jak tego typu wydarzenia mogą zostać w przyszłości wykorzystane przez zbrodniczą patokratyczną agendę, zwłaszcza kiedy następny „niespodziewany meteor” faktycznie spadnie na zaludniony obszar i wywoła zniszczenia podobne do tych, do których doszło w Kalifornii.

Wygląda na to, że ten sam obiekt zaobserwowano na cypryjskim niebie. Relacje świadków i „wątpliwa” natura zjawiska wywołały wśród naszych czytelników ożywioną dyskusję, ale przynajmniej nikt nie sugerował, że była to flara albo chińska latarnia. Tak się dzieje, kiedy praca nad zidentyfikowaniem natury zjawiska robi się dla nas nieco skomplikowana.

Ponieważ znajdujemy się w samym środku „ogólnego podniecenia” (przyjrzymy się temu bliżej w następnym wątku), wiele nowych doniesień prasowych o „obiektach na niebie” zawiera pomieszane szczegóły, zastanawiamy się więc, czy aby te liczne równoległe obserwacje „flar” nie są oznakami ewentualnej burzy meteorytów albo innego rodzaju nieproszonych i równie wrogo nastawionych gości?

Przy tym wszystkim, co wydarzyło się na niebie tego miesiąca, moglibyśmy równie dobrze postawić na dowolny numer w ruletce.

Kiedy wy będziecie zajęci wpatrywaniem się w gwiazdy, pozwólcie, że podzielimy się z wami ostatnimi nowinkami w tej sekcji, które wskazują na to, że nie tylko ludzkość przechodzi zmiany. Wygląda na to, że w chwili obecnej nasza rodzima planeta została odstawiona do remontu. Uważajcie i nie stójcie pod rusztowaniem.

Gwałtowne zmiany w ruchu obrotowym zewnętrznego, płynnego jądra Ziemi osłabiają pole magnetyczne w niektórych rejonach na powierzchni planety – donoszą najnowsze badania.

„To bardzo zaskakujące, że w polu magnetycznym Ziemi zachodzą gwałtowne, prawie nagłe zmiany” – powiedział współautor badań, Nils Olsen, geofizyk Duńskiego Narodowego Centrum Kosmicznego w Kopenhadze.

„Odkrycia wskazują na to, że jednocześnie podobnie szybkie zmiany zachodzą w płynnym metalu 1.900 mil (3.000 kilometrów) pod powierzchnią Ziemi” – powiedział.

Chińskie Latarnie Atakują

Jeśli jeszcze tego nie zauważyliście, panuje spore podniecenie w związku z obiektami UFO. Większość z nich pojawia się w Wielkiej Brytanii, ale nie omijają również innych regionów, takich jak w Kanada i Bliski Wschód. Chyba że wolicie wierzyć, że to chińskie latarnie stały się nagle niezwykle popularne na całym globie i reguralnie wypuszcza się je co noc, żeby mogły sobie polatać. Faktycznie, „papierowe latarnie” są nowym oficjalnym wyjaśnieniem niezliczonych obserwacji pomarańczowych obiektów na niebie. Bez wątpienia staną się ulubieńcami sceptyków, wraz z nieco bardziej klasycznymi „balonami meteororologicznymi”, „planetą Wenus” i „bagiennym gazem”. Możecie oczywiście w nie wierzyć, jeśli już musicie.

Jeśli jednak podzielacie naszą opinię, że istnieje dostatecznie wiele dowodów na to, że wielu obserwacji nie sposób wyjaśnić kowencjonalnie, być może zainteresuje was, że wakacyjne obserwacje Brytyjczyków w tym roku przybrały ‚zadziwiającą’ skalę, Kanada odnotowała wysoki wzrost obserwacji w 2007 roku, a astronauta z załogi Apollo 14, Edgar Mitchell, publicznie potwierdził istnienie UFO oraz fakt, że niektórzy wtajemniczeni znają prawdę i bada się odnalezione ciała obcych.

Było tak wiele ostatnio obserwacji UFO i powiązanych z nimi zjawisk, że być może najlepszym rozwiązaniem będzie zrobić listę tych, które wyłapaliśmy w ciągu ostatnich pięciu dni. Oto próbka:

Kanada: Obserwacje Sasquatch narobiły szumu w Grassy Narrows (Obserwacje „wielkiej stopy” często mają związek z UFO)
Argentyna: Okaleczenia w Rosario del Tala (podobnie jest z okaleczeniami bydła)
Dziwne światła na izraelskim niebie: Czyżby władcy Mossadu na linii?
Obserwacje UFO w Stevenage, Anglia
Wielka Brytania: Pomarańczowe obiekty UFO stanowią zagadkę w Birmingham
Wielka Brytania: Tajemnicze, szybkie obiekty wprawiły w zdumienie ekspertów od UFO
Wielka Brytania: Tajemnicze światła nad Sheffield
Kolejne Tajemnicze światła na niebie Wielkiej Brytanii
Dziwne światła na niebie podnoszą ciśnienie świadków w Wielkiej Brytanii
Wielka Brytania: Nasz ogród nawiedziło UFO!

Podczas gdy nie możemy mieć jakiejkolwiek pewności co do natury tego zjawiska, jesteśmy zupełnie przekonani, że nie jest to powód do tak radosnego świętowania, jak gdyby to były chińskie latarnie. Wręcz przeciwnie; każdy kto zajmował się bezstronnym badaniem zjawisk UFO, dojdzie do wniosku, że przeważnie stojąca za nimi inteligencja nie troszczy się o dobro ludzkości.

Krótka notka o skandalu

Skoro jesteśmy w temacie dziwacznych, groźnych i powszechnie ignorowanych „słoni w pokoju”, chcielibyśmy przedstawić krótki komunikat, który powinien wywołać skandal.

Każdego dnia w Stanach Zjednoczonych odnotowywanych jest ponad 2000 zaginiętych dzieci

„Według Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych w ciągu ostatnich 12 miesięcy zgłoszono zaginięcie 797.500 dzieci. Departament ocenia, że każdego dnia zgłaszanych jest około 2100 przypadków zaginięcia dzieci”.

Tego już za wiele, wiadomość naprawdę szokująca i przerażająca. A liczba ta dotyczy samych tylko Stanów Zjednocznonych. W jaki sposób naród gubi 800.000 dzieci rocznie?? Chcielibyśmy zebrać więcej informacji na ten temat i jeśli ktoś z was ma dostęp do źródeł wnoszących trochę światła w tej sprawie, bylibyśmy wdzięczni za pomoc.

Cui bono?

Ci z was, którzy czytają SOTT codziennie wiedzą, że chcąc dotrzeć się do prawdy trzeba przedzierać się przez warstwy kłamstw i manipulacji. Jednak w wielu przypadkach kłamstwa te sięgają tak głęboko, że w pewnym momencie proces zdzierania kolejnych warstw cebuli prowadzi do wielu niewyjaśnionych i nie powiązanych wzajemni wątków. Ponieważ jednak rozumiemy, że na tym świecie prym wiodą jednostki pasące się na władzy i totalnej kontroli, staje się jasne, że musi istnieć nieodkryta jeszcze warstwa pociągających za sznurki mistrzów marionetek, którzy preferuja rolę zakulisowych operatorów i strategów. Jako że ‘złodzieje nie znają honoru’, pierwszoplanowi gracze wraz z całą resztą populacji są jedynie pionkami na szachownicy, wykorzystywanymi do jednego tylko celu – wspierania tej żądnej agendy.

Ale powyższym stwierdzeniem nie przewróciliśmy waszego świata do góry nogami, prawda? Internet pełen jest stron mówiących o ‘tajnym rządzie’, ‘nowym porządku świata’, ‘Illuminati’, itp. Każda z nich oferuje swój unikalny punkt widzenia na to, w jaki sposób jesteśmy otumaniani. Cóż, nie zamierzamy wnikać w to zbyt głęboko, ale tym razem jesteśmy skłonni sobie pofolgować i pospekulować na temat wysokiego skądinąd prawdopodobieństwa istnienia innej, ukrytej warstwy obecnych wydarzeń na świecie. Wygląda na to, że da się odnaleźć związek pomiędzy tymi wszystkimi niewyjaśnionymi wątkami. Oczywiście mając na uwadze to, że kimkolwiek oni są, forsują własne plany zgodnie z ustalonym planem.

Istnieje dobrze znana technika startegii: pokierowanie sojusznikiem tak, by wykonał za ciebie całą brudną robotę. Ale co się dzieje, kiedy sojusznik jest tylko użytecznym, nawet jeśli naprawdę potężnym, idiotą? Zobaczmy, czy uda nam się dostrzec kogoś takiego, kiedy wyzerujemy graczy na naszej Osi Zła.

Nie może być lepszego sposobu kontrolowania populacji jak poprzez żołądki. Wiadomo, że każdy musi jeść. Teraz, kiedy produkcja żywności została scentralizowana, światowe uprawy zboża albo nękane są bezprecedensowymi powodziami lub giną podczas susz, albo atakowane są rdzą zbożową bądź mającymi przetrwać genetycznie modyfikowanymi nasionami, niektórzy przywódcy nie cofną się przed uśmierceniem kilku miliardów ludzi i złożeniem pokłonów przed swoimi władcami, kimkolwiek oni są. Wyglada na to, że w samą porę uruchomiono schron na Szpitsbergenie i będzie można zabezpieczyć to co niezbedne, nim uderzą komety

Uderzą komety? Przepraszamy, zboczyliśmy z tematu. Wracamy do naszego zagadnienia. Więc kto inny, poza zwykle podejrzewanym systemem bankowym, odpowiedzialny jest za to całe zamieszanie?

Podczas ostatniego wywiadu Andrzej M. Łobaczewski zdradził nam dosyć ciekawą informację:

P: Kto według Pana jest na szczycie? Czym według Pana jest ten „rząd”?
O: „Rząd”? Cóż, nie wiem kto mógłby należeć do tego „rządu”.
P: Coś Pan na pewno na ten temat myśli. Co Pan o tym sądzi?
O: Tak, mam pewną opinię. Tak więc, ten „rząd” to centrum [patokratycznego ‘stowarzyszenia], które umiejscowione jest w Anglii, pod Londynem… Komisja Trójstronna należy do tego centrum.

Musimy przyznać, że zbieranie obiektywnych faktów na temat tych kolesi było (i jest) bardzo trudne. Niemniej jednak pozwolimy sobie zastanowić się na tym, jakie decyzje podjęto gdzieś tam w bankowych korytarzach w Londynie. Być może historia pomoże nam wypełnić niektóre ze swoich pustych kart, jak ‘oni’ wypełniają swoje konta bankowe (a jeśli nie będą mogli tego robić, posłużą się ‘starymi sprawdzonymi metodami’)?

Historia przenosi nas w czasy Deklaracji Balfoura, kiedy to wielu oświeconych przywódców wpadło na świetny ich zdaniem pomysł ulokowania Żydów (czytaj syjonistów) w Palestynie. Ale w jakim celu? Jaką korzyść daje wprowadzenie zupełnie odmiennej kultury do zdominowanego przez Arabów regionu, jeśli nie zabezpieczenie się przed umocnieniem się lokalnych struktur władzy (licznych krajów arabskich) utrzymaniem w swoich rękach ogromnej ilości potencjalnych zasobów? Teraz widać wyraźnie, że konflikt musiał lada moment wybuchnąć. Albo był zamierzony?

Tymczasem znaleźliśmy się w sytuacji, w której podkręcany klimat propagandy wojennej ma zapewnić Izraelowi przeświadczenie, że może ruszać z atakiem na Iran, kiedy w rzeczywistości nikt nie ma teraz ochoty zaoferować mu czegokolwiek poza symbolicznym wsparciem w nadziei, że cała ta wojna i walki zasadniczo zredukują jego populację – zarówno arabską jak i żydowską – do nieznaczących rozmiarów (jeśli nie do zera), tak żeby ropa mogła wpaść w chciwe ręce „supermocarstw”. Jeśli mają na oku jakieś zasoby, dobiorą się do nich – bez względu na koszty.

Za bardzo naciągane?

Nie jest tajemnicą, że Stany Zjednoczone są w głównej mierze zdominowane przez pro-syjonistyczne lobby, dodatkowo wspierane przez Wielką Brytanię. Może to osłabić Stany Zjednoczone i ostatecznie je zniszczyć. Nie ma wątpliwości, jeśli Stany Zjednoczone postanowią zaatakować Iran w imieniu Izraela, tak się to rozprzestrzeni, że z pewnością doprowadzi do ich upadku.

Cui bono?

Najwyraźniej wzrost cen ropy jest zamierzony i wykorzystany będzie jako pretekst do ludobójswa. Zauważcie, jak od każdego z nas oczekuje się poświęceń, nawet jeśli oznacza to zmniejszenie wartościowości naszych codziennych posiłków.

Bez wątpienia wydarzenia te uderzą w nasze kolejne podstawowe potrzeby, choćby przez ograniczenie możliwości podróżowania. Co by było, gdyby zamknięto wszystkie lotniska, albo z racji wysokich cen ropy podniesiono by ceny biletów tak, żeby tylko bogata elita mogła podróżować? Tylko bogatego stać będzie na jedzenie. Tylko bogaty będzie mógł cokolwiek zrobić, ponieważ cena ropy – na której bazuje cała reszta – nieustannie wzrasta. Ale nie powstrzymuje ich to od wysyłania samolotem swoich Lamborghini w długą na 6500 mil podróż na wymianę oleju.

Tak dla przypomnienia, nie jesteśmy panikarzami od różnych teorii spiskowych.

Nie możemy jednak ignorować wyraźnych oznak jawnej manipulacji. Nawet najbardziej błyskotliwi z nas złapali się na ten spektakularny, pięciokółkowy pokaz dyplomatycznego cyrku. Wygląda na to, że nadszedł czas, by wykorzystać swoją przenikliwość i umiejętność odczytywania obiektywnego stanu rzeczywistości.

Oto co nam wychodzi: A jeśli oni (spacerujący po londyńskich czy jakichkolwiek innych korytarzach) używają ceny ropy do kontrolowania przebiegu wydarzeń? A jeśli propaganda wojenna jest próbą zwabienia Izraela i prawdopodobnie również Stanów Zjednoczonych w kolejny bezsensowny konflikt, mający zdziesiątkować zarówno arabską jak i izraelską ludność, podczas gdy w głównym tajnym planie chodzi o zagrabienie możliwie wielu zasobów, nim będzie za późno? W tym przypadku za późno oznaczałoby stanięcie w obliczu jeszcze większego niebezpieczeństwa, takiego jak zagrożenie kosmiczną katastrofą.

Magiczne chwile!

Mamy nadzieję, że nie myśleliście, że ten odcinek „łączenia punktów” zakończymy tak ponurą uwagą. Nadzieja bowiem jest dokładnie tym, co pomaga nam utrzymywać na chodzie tę naszą małą latarnię morską.

Mimo całej tej przygniatającej ciemności, mnóstwo piękna i magii kryje się w rzeczach, które cierpliwie czekają na odkrycie. Z radością dzielimy się z wami jedną z nich – zdjęciem wspaniałego kręgu zbożowego z lipca.

©Temporary Temples

Reklamy

2 Komentarze »

  1. podziękowania za dobrą robote z tłumaczeniem, tak trzymać! 🙂

    Komentarz - autor: chr — 5 września 2008 @ 04:01

  2. Trudno nie zauwazyć że w stosunku do ubiegłych lat wzrasta stan ogólnej agresji. A może to zewnętrzne napięcie które daje się kroić nożem ? Co kolwiek je tworzy, staram się je dogłębnie analizować i najwazniejsze… nie podlegać jej! Tanie linie lotnicze powoli przestają istnieć – siłą rzeczy musi drastycznie spaść możliwość komunikacji dla ludzi biedniejszych. Ciekawe jak daleko sie to wszystko posunie.

    Komentarz - autor: Rittswood — 18 września 2008 @ 21:58


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: