PRACowniA

20 czerwca 2008

COINTELPRO w ruchu New Age i Gestapo Optymizmu

Przychodzi od Czytelników naszej strony quantumfuture.net/pl sporo zapytań, co myślimy o tym czy innym ruchu albo channelingu. Czytających po angielsku najczęściej odsyłam do forum SOTT, bo poza odpowiedzią na swoje pytanie mogą poznać tam metody badania, co też może się kryć za jakąś ideą. Znajdą więc tam nie tyle rybę na obiad, co wędkę, z której – o ile zechcą – będą mogli skorzystać przy każdej następnej okazji. Większy problem mają ci, którzy obcych języków nie poznali. Powiem przy okazji, że nie wierzę, żeby ktoś rzeczywiście pragnący poznać prawdę o świecie i poważnie traktujący sprawę rozwoju duchowego mógł zajść na tej drodze daleko nie wychodząc poza polskie podwórko. Uczcie się więc języków! A póki co, przeczytajcie nasz przekład artykułu wygrzebanego ostatnio przez SOTT, a opublikowanego przed rokiem na witrynie Mysteries Magazine.


Zen fascists will control you
100% natural
You will jog for the master race
And always wear the happy face

[mniej więcej:
Faszyści Zen będą cię kontrolować
100% naturalni
Truchtasz w wyścigu dla rasy mistrzów
Ze szczęściem na twarzy]

— „California Űber Alles”, Dead Kennedys

Dlaczego nie doszło jeszcze do masowej przemiany świadomości ze sztytowym osiągnięciem w postaci pokoju na Ziemi, jak obiecywano w początkowym okresie ruchu New Age? Może dlatego, że pod przykrywką „miłości i światła” działa metafizyczne COINTELPRO.

Większość ludzi pamięta COINTELPRO z czasów Czarnych Panter, Yippies i innych rewolucyjnych grup, które zagrażały naszemu rządowi podczas walk o prawa obywatelskie (civil rights movement) i wojny w Wietnamie. Wyczuwając, że grupy te mogą pobudzić Amerykanów do radykalnych czynów, FBI wysyłało agentów, by podburzali członków tych grup, często podjudzając ich podstępnie – nawet używając szantażu – do walki przeciwko sobie nawzajem.

Wygląda na to, że teraz CIA, FBI i NSA wysyłają swoich najemnych bojówkarzy na rynek metafizyczny, upewniając się, że ludzie przekonani, że dążą do czegoś wyższego i do pozytywnej przemiany, w rzeczywistości tylko stają się dla siebie pobłażliwi, oderwani od rzeczywistości i zagubieni.

Największy napływ tych agentów nastąpił podczas rozkwitu Ruchu [Rozwoju] „Ludzkiego Potencjału” we wczesnych latach siedemdziesiątych, poprzez takie organizacje jak Esalen. Mnóstwo ludzi odrzuciło swoje transparenty protestacyjne i pogoniło za swoim szczęściem, podczas gdy w tym czasie niezbędne było bezpośrednie zajęcie się bieżącymi problemami socjo-politycznymi.

Począwszy od tego czasu wzmożonego nacisku na rozwój osobisty – od niedawna włączył się ruch Ty Tworzysz Swoją Rzeczywistość – znacząca część populacji przeszła pranie mózgu owocujące wzgardą dla wszystkich socjo-politycznych zagadnień. Jaki może być lepszy sposób na osłabienie ludzi niż doprowadzenie do tego, że skupią się na osobistym rozwoju kosztem swoich rodzin, społeczności i kraju w którym żyją?

Metafizyczna podwójna mowa

Prawdopodobnie najbardziej jaskrawym przykładem CONTELPRO w obrębie New Age są czanelujący, którzy przekazują niepokojące wiadomości od rzekomo wysoce ewoluowanych bezcielesnych istot. Na przykład, kiedy w 2003 roku rozpoczęła się wojna w Iraku, znany czanelujący z Santa Fe, NM, który kontaktował się ze starożytną boginią egipską Sekhmet, twierdził podobno, że wojna ta stanowi „najwyższy wyraz współczucia [Sekhmet] dla rasy ludzkiej”. Trzeba ogromnej naiwności, żeby przełknąć tego typu nonsens, lecz zwolennikom New Age jakoś się to udało.

Przy tak wielowymiarowej „logice”, praktycznie każda niesprawiedliwość, czy będą to tortury, zniszczenie środowiska, czy manipulacja ekonomią przez siły globalne, dasię usprawiedliwić jako akt łaski. Niczym nie różni się to od teokratycznej postawy George’a W. Busha, stwierdzającego, że Bóg nakazał mu inwazję na Irak! Taka metafizyczna podwójna mowa [double-speak] jest niebezpieczna, a jednak wciąż przesiąka do popkultury.

Oczywiście nie wszyscy czanelujący pracują dla rządu cieni. Jeśli chodzi o czanelowane informacje, powinniśmy wykazać się sporą umiejętnością rozróżniania. Jeśli na przykład poprzez przewidywanie globalnych kataklizmów informacje te kreują strach i sprawiają, że czujemy się niepewnie i nieufnie, wtedy prawdopodobnie pochodzą one od źródła COINTELPRO i powinny być traktowane z dużą ostrożnością.

Gestapo Optymizmu

Jednakże, chyba najbardziej zdradliwym aspektem ruchu New Age jest – jak to nazywam – Gestapo Optymizmu, czyli inaczej ci, którzy kontrolują i wszelkimi dostępnymi metodami nalegają na pozytywne myślenie, a jakikolwiek krytycyzm czy wyrażanie negatywnych bądź bolesnych emocji jest lekceważone.

Pewnego razu przedstawiłem jednej z „ascencjonistek” (osoba, która wierzy, że przybędą istoty pozaziemskie i ją ocalą) z braterstwa Ashtar Command fakt, że demokratyczny senator Paul Wellstone mógł zostać zamordowany po to, żeby wybory mógł wygrać republikanin Norm Coleman. Zanim przeszedłem do szczegółów, przerwała mi mówiąc „nadszedł jego czas”.

Nie zniosła tego, że ośmieliłem się zamieszać w rzeczywistości, którą sobie tworzyła, rzeczywistośsci wolnej od konspiracji, bezwzględnych polityków i oszustw. Im dłużej bawiłem się z wyznawcami New Age w adwokata diabła, tym bardziej dochodziłem do przekonania, że taki brak tolerancji jest normą. Wśród zwolenników New Age panuje bowiem przekonanie, że jeśli wyrazisz cokolwiek negatywnego, to przyciągnie to więcej negatywnej energii. A jednak ci, którzy postępują zgodnie z takim myśleniem, tłumią jedynie swoje negatywne emocje, a te w końcu wybuchają w zupełnie niekontrolowany sposób.

Na przykład byłam raz w gabinecie masażu pewnego terapeuty, poprawiałam bowiem przed publikacją jego manuskrypt. Czytałam właśnie o tym, jak głębokim szacunkiem darzy on swoich japońskich poprzedników, którzy zapoczątkowali techniki masażu używane w jego praktyce. Zadzwonił telefon i usłyszałam jak mówi: „Po prostu zadzwoń pod 999 (911)”, po czym z hukiem odłożył słuchawkę. Zwrócił się do mnie tłumacząc: „To moja żona. Dziecko właśnie spadło ze schodów. Nie mogę się tym zająć.”

Na zewnątrz masażysta prezentował aurę człowieczeństwa i troskliwości, jednocześnie tłumiąc swoją ciemną stronę, na co dowodem była oziębłość w stosunku do żony i dziecka. Dr. Carl Jung rozpoznał niebezpieczeństwo takiego tłumienia i zalecał konfrontację z ciemną stroną naszej psychiki – przede wszystkim przez pracę ze snami – jako drogę do osiągnięcia zdrowej równowagi psychicznej.

Każdy kto szuka wspierającej metafizycznej wspólnoty, powinien najpierw zadać sobie pytanie, czy nie zostaje tam zagrożona jego możliwość niezależnego myślenia. W świecie, po którym pełzają „wymuszający radość” guru, czanelujący spece z COINTELPRO, autorzy wszelakich poradników„self-help”, niezwykle jest ważne, aby nasz metafizyczny radar był zawsze włączony.

Advertisements

4 komentarze »

  1. Jak zawsze, bardzo to ciekawe i dające do myślenia.

    A propos języków obcych, sama widzę jak ważne jest rozumienie angielskiego przynajmniej w stopniu średnio zaawansowanym. Bez tego czułabym się całkowicie odcięta os świata. Nadal co prawda mam problemy ze zrozumieniem pewnych słów, głównie tzw. branżowych, ale to nie jest coś, czego nie da się przeskoczyć, prawda?
    Dziękuję za SOTT.

    Komentarz - autor: zhenqing — 22 czerwca 2008 @ 20:08

  2. Na tym świecie wszystko jest niejednoznaczne. Problemy zaczynają się wtedy, gdy ktoś traci równowagę. Optymizm jest niezbędny, ale pod warunkiem, że nie staje się narkotykiem lub nie przesłania zdrowego rozsądku i zdolności logicznego myślenia. Bez optymizmu i wiary w to, „że się uda” niczego byśmy w życiu nie osiągnęli, bo nie podjęlibyśmy żadnego działania. Ale jeśli ktoś łamie nogę i krzyczy, że jest szczęśliwy, bo oto sam Bóg objawił mu wielką tajemnicę, to można się zastanawiać, czy aby na pewno ma dobrze w głowie (chociaż złamanie nogi może być błogosławieństwem lub jakąś lekcją, z której można wynieść mądrość).

    Siły zła próbują ludzi hipnotyzować i pokazują im tylko jedną stronę medalu w przekonaniu, że jak się na niej skupią, przestaną widzieć obiektywną prawdę. Zwykle to się udaje, a kiedy dojdzie do nieszczęścia ludzie rzucają się w przeciwną stronę i wpadają w kolejną, sprytną pułapkę.

    Przegięcie zarówno w jedną, jak i w drugą stronę jest równie niebezpieczne. Nie wiem, czy nie byłoby jeszcze gorzej, gdyby ludziom wpajano czarny pesymizm i nawoływano do nienawiści. Zdaje się, że to już przerabialiśmy i to już nie raz.

    Zalecam drogę środka i umiaru. Powinniśmy zachowywać czujność i rozsądek, ale o to w tym świecie jest najtrudniej. O wiele łatwiej jest namówić ludzi do dowolnych skrajności.

    Polecam przypowieść Tao „A skąd wiecie” http://astromaria.blogspot.com/2008/03/skd-wiecie.html. No, skąd wiecie, co jest dobre, a co złe?

    Komentarz - autor: astromaria — 30 czerwca 2008 @ 16:54

  3. Astromario, zgadzam się z Tobą.

    Dodałabym tyle, że problem zaczyna się we „wpajaniu ludziom” i w „dawaniu się namówić” bo tu już się definitywnie kończy samodzielne myślenie. Jeśli ktoś miał na nie szansę, to właśnie ją stracił.

    Przypowieść znam, fajna. Tyle że jak to przypowieść – coś pokazuje, a coś przemilcza. Warto o tym pamiętać. Pewnie i Tobie nie raz się zdarzyło zetknąć z ludźmi, którzy otoczyli się przypowieściami jak murem i na wszystko, z czym im jest wygodnie, znajdują w jakiejś opowiastce czy aforyźmie usprawiedliwienie.

    (sorki za opóźnienie z tym Twoim komentarzem, trafił czemuś do spamu, a nie zaglądam tam codziennie…)

    Komentarz - autor: iza — 1 lipca 2008 @ 17:55

  4. Iza- potrzeba wiecej takich wpisow.Niuejdzowskie brednie przybieraja na sile, a intelekt bez krytycyzmu jest nagi i wystawiony na „ubranie” w milosny strojny kaftan….bezpieczenstwa 🙂
    Po takim zabiegu czlowiek potrzebuje lat by sie wyplatac z nowo/duchowych uniesien na grunt codziennej pracy.
    ..nad soba oczywiscie 🙂

    serdecznie pozdrawiam

    Komentarz - autor: S.S. — 27 marca 2009 @ 19:58


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: