PRACowniA

31 maja 2008

Łączenie Punktów: Niedobór żywności i oznaki wojny. Przyszłość dzieje się teraz

Zespół redaktorów SOTT podjął się niedawno wyjątkowego zadania i bazując na swoim wieloletnim doświadczeniu w dostarczaniu informacji i analizowaniu światowych wydarzeń, co obejmuje także w dużym stopniu umiejętność odczytywania tego, co jest między wierszami. zaczął niedawno publikować cykl artykułów pod wspólnym tytułem „Connecting the Dots”. Mają to być mniej więcej comiesięczne podsumowania i przeglądy dających się zaobserwować tendencji. Podczas gdy nie jesteśmy w stanie tłumaczyć na bieżąco dużej ilości świetnych artykułów publikowanych na SOTT, spróbujemy przynajmniej tłumaczyć i zamieszczać tu owe comiesięczne podsumowania. Artykuły należące do tego cyklu pełne są linków do artykułów źródłowych (wszystkie w języku angielskim), więc tych Czytelników, którzy czytają po angielsku, zachęcamy do zaglądania do źródeł.

Zastanawialiśmy się, jak przetłumaczyć tytuł tego cyklu. Dosłownie jest to „łączenie punktów”, a domyślnie oznacza kojarzenie ze sobą faktów oraz kreślenie obrazu na podstawie dostępnych informacji. Nie znajdując dobrego polskiego odpowiednika zdecydowaliśmy się pozostać przy dosłownym tłumaczeniu. Dziś publikujemy kwietniowy odcinek Connecting the Dots: Shortage of Food and Signs of War; the Future is Now
.
* * *
Upłynął miesiąc, odkąd redaktorzy Signs zajęli się niewielkim eksperymentem „łączenia punktów”, kiedy to zauważyliśmy zwiększone natężenie spotkań na wysokim szczeblu pewnych znaczących osobistości Osi Zła, i dochodząc do wniosku, iż prawdopodobnie istnieje jakiś istotny powód dla tak intensywnej aktywności z ich strony, postanowiliśmy swoje obserwacje opublikować.

Zdecydowaliśmy się regularnie podejmować takiego „łączenia punktów”, mając nadzieję na uchwycenie znaczenia kryjącego się w tej powodzi codziennych informacji, które nas wszystkich zewsząd zalewają. Może to nam także pomóc w wykrywaniu panujących tendencji i trendów oraz w zrozumieniu, w jakim kierunku kierowcy tego autobusu zwanego Planetą Ziemia go prowadzą.

A biorąc pod uwagę wydarzenia, które miały miejsce w kwietniu tego roku, wydaje się, że zabierają nas prosto w przepaść, zaś ta zbliża się niebezpiecznie szybko.

Kryzys żywnościowy

Niektórzy z was zapewne zwrócili uwagę na dużą ilość wiadomości dotyczących podwyżek cen oraz kurczenia się zapasów żywności, z których część już komentowaliśmy tutaj oraz w najświeższym komentarzu ekonomicznym. Pierwszym z takich znaczących w tym temacie „punktów” jest Haiti. Nie jest zaskoczeniem, że wydarzenia, które miały tam miejsce, zostały przez główne media potraktowane po macoszemu, chociaż stanowią istotną informację, jeśli weźmiemy pod uwagę zeszłotygodniowe zwolnienie premiera po tym, jak rosnące ceny żywności przyczyniły się do zamieszek. Czyż nie stanowi to niezłego materiału na jeden z apokaliptycznych filmów w konwencji S-F?

Możemy zauważyć, że nie tylko mieszkańcy Haiti byli niezadowoleni. Kolejny przykład to Egipt – kraj, w którym istnieje nikła, lub wręcz żadna opozycja wobec rządzących. Zorganizowano tam strajk generalny w proteście przeciwko malejącym płacom i wzrastającym cenom żywności. Po raz kolejny sprawa dotyczy tak podstawowych produktów jak chleb czy olej.

I, jak już wspomnieliśmy, nie są to odosobnione przypadki – trend taki ma charakter globalny. Do Egiptu i Haiti powinniśmy również dodać Kamerun, Wybrzeże Kości Słoniowej, Mauretanię, Etiopię, Madagaskar, Filipiny oraz Indonezję. Nie jest to żadną tajemnicą. Dominique Strauss-Kahn, przewodniczący MFW [Międzynarodowego Funduszu Walutowego], już wypowiadał się na temat ryzyka zaistnienia prób obalenia rządów oraz wojen o żywność (co może ocierać się o hipokryzję, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż właśnie MFW jest jednym z głównych winowajców odpowiedzialnych za globalną dysproporcję pomiędzy biednymi i bogatymi). Nicolas Sarkozy, francuski prezydent, powiedział, że 37 krajów przeżywa „poważny kryzys żywnościowy”, od połowy 2007 roku ceny żywności wzrosły tam o 40%. Bank Światowy szacuje, że w ciągu ostatnich 3 lat ceny żywności wzrosły o 80%. W ostatnim tygodniu światowy wskaźnik ryżu alarmująco podskoczył o 10%. Oczekiwanie dalszego pogarszania się sytuacji wydaje się zatem jak najbardziej uzasadnione.

Jak zwykle pierwszy cios spadł na najbiedniejszych. Jednakże wkrótce może się to zmienić – oznaki kryzysu zaczynają także pojawiać się w „wysoko rozwiniętych” krajach, jak Japonia czy USA.

Według ONZ-owskiego „Światowego Programu Żywnościowego” [World Food Programme]:

„Znalezienie jedzenia stało się bardzo trudnym zadaniem” – powiedział Nicole Menage z siedziby w Rzymie, który nadzoruje w WFP [World Food Programme] proces nabywania żywności – „Wiele krajów Azji, Afryki i Ameryki Południowej wprowadziło ograniczyenia na eksport żywności”.

Dlaczego?

W ostatnim wywiadzie pisarz i działacz Raj Patel wyjaśnia:

Istnieją dwie wersje historii na temat cen żywności.

Pierwsza to historia ekonomiczna, mówiąca o klęsce nieurodzaju i odchodzeniu od zboża w krajach rozwijających się i domaganiu się mięsa; o wysokich cenach ropy, co podnosi koszty produkcji i dostaw żywności; oraz jednoczesnym boomie biopaliw, czyli zasiewaniu paliw… och, przepraszam – zasiewaniu żywności po to, by ją następnie palić, zamiast zjadać. To są czynniki ekonomiczne, które wpływają na wzrost cen żywności.

Zabawne, jak obecnie głośno dyskutowany problem globalnego ocieplenia przyczynia się w konsekwencji do głodu na świecie właśnie przez biopaliwa. Czy to tylko skutek uboczny, czy też istniał jakiś cel w tym wszystkim? My opowiadamy się za tą drugą opcją. Patel kontynuuje:

Jednocześnie mamy również historię polityczną i jest to historia dotycząca dłuższego okresu czasu, historia o tym, jak kraje zostały zmuszone do zaniechania udzielania wsparcia rolnikom, czy też takich kwestii, jak dostawy czy rezerwy zboża. W tej długotrwałej historii mają swój udział takie organizacje jak Bank Światowy czy Światowa Organizacja Handlu, trzymające w żelaznym uścisku ekonomię najbiedniejszych krajów świata. Bank Światowy, Światowa Organizacja Handlu oraz, do pewnego stopnia, także Międzynarodowy Fundusz Walutowy, związały biednym krajom ręce, poważnie je uzależniając od międzynarodowej gospodarki żywnościowej. W rezultacie, przy wzroście cen jedzenia nie mają żadnego pola manewru, żadnej możliwości obrony ekonomicznej.

Innymi słowy, kryzys jest spreparowany wyżej. Możemy to określić mianem groteskowej zbrodni na ludzkości – zwłaszcza, gdy rozważymy to, w jak psychopatycznym stylu członkowie tej elity obwiniają ofiary, podczas gdy ta spreparowana sytuacja od roku 1997 doprowadziła  ponad 166.000 indyjskich rolników do takiej rozpaczy, że targnęli się na własne życie.

Jakby to nie było jeszcze wystarczająco pokręcone, wielkie korporacje wykorzystują ten kryzys do usprawiedliwienia konieczności przejęcia kontroli nad produkcją żywności zmodyfikowanej genetycznie, przedstawiając to jako rozwiązanie problemu. W rzeczywistości jednak do tego worka z problemami dodają kolejny.

Kryzys żywnościowy może być głębszy i bardziej długotrwały z jeszcze innego powodu: giną kluczowe gatunki istotne dla łańcucha pokarmowego, podtrzymujące cały ekosystem – niektóre z nich w sposób nie dający się niczym wytłumaczyć. Dotyczy to pszczół, nietoperzy, jaskółek, żab i łososi (jeśli jakieś gatunki pominęliśmy, będziemy wdzięczni za informację na ten temat, bo wygląda to na trwałą tendencję). Czasami jako przyczynę podaje się globalne ocieplenie. Z pewnością istnieje prawdopodobieństwo, że zmiana klimatu ma z tym jakiś związek, ale nie wiemy właściwie jak jest naprawdę. (Wolimy mówić raczej o zmianie klimatu, niż ocieplaniu się, fakty bowiem zdają się wskazywać raczej na trwające ochłodzenie, a nie ocieplenie – weźmy dla przykładu najchłodniejszą od 40 lat Wielkanoc w Wielkiej Brytanii, w Spokane [miasto w USA, stan Washington – przyp.] i Montanie – najniższe temperatury od 115 lat; najzimniejszy luty od 28 lat w Kanadzie; oziębianie się najgłębszych stref Oceanu Antarktycznego). Być może więc przyczyna zaniku tych podstawowych elementów łańcucha pokarmowego nie leży w działalności człowieka.

Jeśli nawet tak jest, nie da się przeoczyć manipulacji światową gospodarką przez elitę. Jak łatwo zauważyć, kryzys żywnościowy zbiega się z zakrojoną na szeroką skalę propagandą nawołującą do walki z terrorem, ewidentnie wymyśloną po to, żeby sprzedać światu konieczność wojny z Iranem. To prowadzi nas do kolejnego istotnego elementu najnowszych wiadomości.

Bębny wojny

Próbując ocenić zamierzenia elity, zasadniczo bezpieczniej jest zwracać uwagę na czyny niż na słowa. Słowa są jednak oczywiście ważne – o ile zrozumiemy, że politycy i osoby publiczne nie są generalnie zainteresowane mówieniem prawdy, a jedynie kształtowaniem konwencjonalnej wiedzy. Zdarza się, że od czasu do czasu przedstawiają swoje prawdziwe intencje, jeśli leży to w ich interesie, jednak i w tym przypadku zawsze coś będzie w dogodny sposób przekręcone. Mogą także niechcąco ujawnić swoje plany, projektując swoje działania bądź intencje na tych, w których mierzą. I, jak na ironię, istnieje nawet na to odpowiednie określenie – „manipulacja informacją [spinning]” – wskazujące, że stało się częścią naszej konwencjonalnej wiedzy akceptowanie faktu, że politycy nie całkiem mówią nam prawdę, aczkolwiek większość ludzi wciąż naiwnie im wierzy.

W każdym razie istotne jest to, że w tych kłamstwach i manipulacjach znajdujemy pewną logikę – logikę propagandy. Możemy wiele wyczytać, zwracając uwagę na słowa, którymi się posługują. Nie powinniśmy więc ignorować narastania wojennej retoryki i gróźb pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią i Izraelem a Iranem.

Same groźby przyniosłyby jednak efekt odwrotny od zamierzonego, gdyż potrzebne jest jeszcze jakieś usprawiedliwienie. Jednak o ile poczucie zagrożenia w Iranie jest usprawiedliwione, to neokonserwatyści i syjoniści muszą sobie sfabrykować wymówki. W tym miesiącu zaserwowali nam parę takich powodów do strachu, które tym razem nie wiązały się akurat z „bronią nuklearną”. Oto jeden z nich, dostarczony przez gen. Davida Patraeusa:

W zeszłotygodniowym wystąpieniu przed kongresem gen. Davida Petraeus oraz Ryan Crocker, człowiek odpowiadający za Zieloną Strefę, ustawili „scenę propagandy” dla ataku reżimu Busha na Iran. Zgodnie z raportem Roberta H. Reida z AP News z 10 kwietnia, „wysokiej rangi dowódca USA przesunął uwagę ogółu z Al-Kaidy na „oddziały specjalne” irańskich grup wsparcia jako główne źródło zagrożenia… Przesunięcia tego dokonał gen. Petraeus, który powiedział Kongresowi, że „w dłuższej perspektywie, oddziały specjalne, jeśli nie zostaną powstrzymane, będą stanowiły największe zagrożenie dla demokratycznego Iraku”.”

Dzięki magii tej manipulacji słowami, widmo Al-Kaidy, pierwotnie przeszczepionej z Afganistanu do Iraku, aktualnie zostało rozwodnione do tajemniczych „grup specjalnych” i dołączone do „irańskiego zagrożenia”. Petraeus ma problem, gdyż nawet w jego surrealistyczną logikę nie da się wpasować stwierdzeń irańskich urzędników:

„W sobotę wysocy irańscy urzędnicy po raz pierwszy potwierdzili, że kraj odgrywał istotną rolę jako pośrednik w rozejmie pomiędzy rządem Iraku a antyamerykańskim szyickim duchownym Muqtada al-Sadr.

Szyicki Iran pomógł zakończyć potyczki pomiędzy żołnierzami rządu Iraku oraz oddziałami policyjnymi al-Sadr’s Mahdi w imię szyickiej jedności, jak oznajmił wysokiej rangi urzędnik irański, który pertraktował z Irakiem”.

A oto kolejne fakty, które można potraktować jako preludium do wojny:

– Administracja Busha po cichu chce doprowadzić do ekonomicznej wojny o Iran, najwyraźniej mając na celu obrócenie tego kraju w „kolejną Gazę lub Irak, pod ekonomicznymi sankcjami jak w latach 90-tych, dewastując tamtejszą gospodarkę i społeczność”.

Zapowiedź Izraela o podłączeniu się do amerykańskiego systemu wczesnego ostrzegania antyrakietowego; zarówno Izrael jak i Syria przeprowadzają ćwiczenia wojskowe.

Pogłoski, że Iran i Stany Zjednoczone już są pośrednio zaangażowane w wojnę poprzez rebelianckich irańskich Kurdów na granicy Iraku

Doniesienia nt. pożaru w irańskim porcie lotniczym Mehrabad, spowodowanym być może przez niesprawny treningowy samolot transportowy, który rozbił się w pobliżu. Parę dni wcześniej nastąpiła eksplozja w meczecie irańskiego miasta Shiraz, gdzie zginęło 12 osób, a ponad 200 zostało rannych. Podczas gdy irańscy urzędnicy zarzekają się, iż był to wypadek, nie możemy wykluczyć politycznych motywów w szerszym kontekście potencjalnej wojny w niedalekiej przyszłości.

Jane’s Intelligence Review również dołożyło się do tej akcji propagandowej publikując prezentację Collina Powella (jeszcze sprzed wojny w Iraku), utrzymującą, że zdjęcia satelitarne pokazują „tajne miejsce, w którym Iran prawdopodobnie produkuje rakiety dalekiego zasięgu, zdolne trafić cele w Europie”.

– Oraz coś, na co warto mieć oko w najbliższej przyszłości: pod koniec ubiegłego miesiąca Izrael odradzał swoim obywatelom podróżowanie do: Wenezueli, Angoli, Malezji, Indonezji, Mauretanii i na Cypr. A obecnie Department Stanu USA przestrzega przed podróżą do Chin, wskazując swoim obywatelom, że „każde większe publiczne wydarzenie, takie jak nadchodząca Olimpiada, może stanowić atrakcyjny dla terrorystów cel… Istnieje podwyższone ryzyko, że w najbliższej przyszłości mogą nastąpić w Chinach terrorystyczne ataki grup ekstremistycznych”. Odczytywać to należy w kontekście terrorystycznej propagandy, choć istnieje także możliwość, że stanowi to wskazówkę co do planowanego następnego „wielkiego wydarzenia”.

Słowo o orwellowskim koszmarze

Przyjmijmy na moment, że nie istnieją na światowej scenie zbiegi okoliczności oraz że przygotowania do wojny nie są odizolowane od pozostałych wydarzeń. Czy byłoby wówczas niespodzianką, gdyby w zachodnich społeczeństwach wzrósł strach związany z „wojną z terrorem”? A skoro tak, to naturalnie oczekiwalibyśmy kolejnych kroków spychających nas jeszcze głębiej w świat Big Brothera, w którym już żyjemy. Można między innymi wziąć pod uwagę:

– Rząd Stanów Zjednoczonych wkrótce zacznie pobierać próbki DNA od wszystkich obywateli, którzy zostali aresztowani w związku z jakimkolwiek przestępstwem federalnym oraz od wielu imigrantów zatrzymanych przez władze federalne

– Jakkolwiek oburzająco to brzmi, rząd USA stara się również wdrożyć technologię mającą na celu śledzenie i odczytywanie pracy mózgu, z zamiarem wykorzystania jej do egzekwowaniu prawa poprzez możliwość wykrywania na odległość „podejrzanej aktywności mózgu”.

– Administracja Ochrony Transportu już posiada program „śledzenia zachowań” mający na celu lokalizowanie „niebezpiecznych pasażerów lotniczych, na podstawie subtelnych oznak towarzyszących ich zachowaniu”

– W międzyczasie Sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA, Michael Chertoff zapowiedział, że pomimo krytyki ze strony Kongresu powoła nowe, krajowe biuro nadzoru satelitarnego,

Powyższe probierze są zaledwie przykładami wykazującymi trend nie tylko amerykański, ale również ogólnoświatowy, wystarczy poszukać danych na temat inwigilacji w – między innymi – Wielkiej Brytanii, Australii i Niemczech.

Cel inwigilacji nie ma nic wspólnego z naszym bezpieczeństwem, na celu ma kontrolowanie i utrzymanie w dyscyplinie społeczeństw. Powinniśmy zadać sobie pytanie, dlaczego oni potrzebują jeszcze większej kontroli, skoro już zniewolili nasze umysły za pośrednictwem mediów, a nasze portfele opróżnili poprzez system globalnej gospodarki. W takiej sytuacji nie ma szans na powodzenie jakiejkolwiek rewolucji. Tak więc – po co ta kontrola? Czy dlatego, że spodziewają się w niedalekiej przyszłości jakiegoś wielkiego wydarzenia? A może dlatego, że już zaczęły się zamieszki na tle żywnościowym? Co się stanie, gdy rozpocznie się kolejna wojna?

I czy potęgowanie wojny i głodu ma odciągnąć uwagę od czegoś jeszcze innego? W takim wypadku powinniśmy zwracać uwagę na znaki od Matki Natury.

Trzęsienia ziemi w dole, bolidy na górze

Oto lista trzęsień ziemi, które miały miejsce na świecie od 30 marca, i ich siła:

30 Marca: 6.5 – Sumatra
1 Kwietnia: 4.2 – Nevada
1 Kwietnia: 4.4 – Kamczatka
4 Kwietnia: 6.4 – Południowy Iran
4 Kwietnia: 5.0 – Tokio
5-6 Kwietnia: wielokrotne, 4.2-5.1 – Wyspy Aleuckie (Alaska)
7 Kwietnia: 3.7 – Południowy Teksas
9 Kwietnia: wielokrotne 5.0-7.3 – Vanuatu i Nowa Kaledonia (Południowy Pacyfik)
11 Kwietnia: 7.3 – Macquarie Island Region (Południowy Pacyfik)
12 Kwietnia: 3.8 – Rzym
4 Kwietnia -14 Kwietnia: wielokrotne, do 5.4 – wybrzeże stanu Oregon
14 Kwietnia: 5.6 – Indonezja
14 Kwietnia: 6.1 – Gwatemala
15 Kwietnia: 6.5 – Alaska
16 Kwietnia: 5.8 – Indonezja
17 Kwietnia: 5.7 – Japonia
18 Kwietnia: 5.4 – stan Illinois
21 Kwietnia: 4.5 aftershock – stan Illinois
22 Kwietnia: 4.1 – wybrzeże stanu Oregon

Takie typowe miejsca, jak Południowy Pacyfik, Japonia i Alaska były już wcześniej nawiedzane przez trzęsienia. Tak więc choć w ich przypadku może być to kwestia dyskusyjna, warte uwagi są niezwyczajne trzęsienia, które miały miejsce w pobliżu wybrzeża stanu Oregon. Tego obszaru, leżącego w samym środku płyty, nie uważa się za miejsce o wyjątkowej aktywności sejsmicznej. Geolog Robert Dziak powiedział:

Przez 17 lat monitorowania oceanu przez nagrania hydrofoniczne, nigdy nie spotkaliśmy takiego ntężenia trzęsień ziemi w tego typu miejscach. […] Fakt, że dzieje się to w środku płyty, a nie na jej granicy, jest bardzo zastanawiający” – przyznał Dziak. – „To na pewno coś, czemu warto się dalej przyglądać”.

Rzeczywiście. Kiedy widzimy taką ilość trzęsień ziemi w miejscach, gdzie w ogóle nie powinno ich być, zastanawiamy się, czy przyczyną może być coś innego, niż zwykłe zderzanie się płyt tektonicznych. Jedną z możliwości jest to, iż niektóre drżenia naszej planety pochodzą nie spod naszych stóp, a z nieba: od bolidów i meteorów, o których nie ma doniesień.

Skoro tak, bolidy mogą być także powodem pożarów. (Zobacz: Comet Biela and Mrs. O’Leary’s Cow [Kometa Biela i krowa pani O’Leary] jako przypadek historyczny). Rozważ ostatnią sprawę z Argentyny, gdzie spłonęły tysiące akrów ziemi w obrębie Buenos Aires i Entre Rios. Jak się okazało, tuż przed pożarami gdzieś w okolicy Entre Rios spadł jeden bolid, a upadek innego został w tym samym rejonie odnotowany jakieś dziesięć dni wcześniej. .

Istnieją dwa nowsze doniesienia o pożarach, tym razem z Rosji i stanu Nowy Jork. W Rosji obwiniano miejscowych farmerów, podczas gdy sprawa w USA była opatrzona etykietą „śledztwo w toku”. Jednakże dopuszczamy możliwość, że tu również mogły spaść bolidy.

Będziemy w dalszym ciągu zbierali informacje na temat dziwnych pożarów i trzęsień ziemi. Inne ewentualne znaki kosmicznego bombardowania, które warto wziąć pod uwagę, to: eksplozje i grzmoty gdzieś wysoko w powietrzu, jak na przykład te odnotowane niedawno w Indianie, efekty soniczne (sonic booms) jak w Południowej Australii, czy nawet martwe ryby, jak na początku kwietnia w Dubaju.

Niewiadoma jak Joker: czynnik niezwykłości

W SOTT staramy się myśleć niestandardowo. Wszechświat pojmujemy jako tajemniczy system niekończących się i niespodziewanych połączeń, tak więc prowadzimy poszukiwania i takich wątków, śledząc – o ile to możliwe – pozornie niepowiązane ze sobą wydarzenia, jak również i te, które mogą być zaklasyfikowane do kategorii „Wysoce Niesamowitych”. O niektórych z nich warto tutaj wspomnieć, nawet jeśli tylko z powodu ich symbolicznego znaczenia. Nie będziemy im tutaj przypisywać żadnego określonego znaczenia czy przyczyn zaistnienia.

– Miasto Bridgend w Południowej Walii w Wielkiej Brytanii, w którym mieszka mniej niż 40.000 mieszkańców, dotknięte zostało „epidemią samobójstw”. Od początku 2007 roku co najmniej 18 bardzo młodych osób odebrało sobie życie, w bieżącym roku 6, a ilość takich przypadków ciągle rośnie.

– w ciągu niecałego miesiąca trzy sławne i powszechnie znane kobiety – supermodelka Katoucha Niane, artystka Anna Michalczuk oraz Pippa Bacca – zostały zamordowane na obszarze Europy w osobliwie podobnych okolicznościach. Podobieństwa dotyczą m.in. ich historii życiowych oraz przebiegu karier.

– Dziwne zapachy w Ohio (dwukrotnie) oraz w Anglii i Walii w tym samym tygodniu

– Pewne interesujące obserwacje UFO i dziwnych istot, w chronologicznym porządku według daty doniesień:

2 Kwietnia: martwe zwierzęta powiązane z relacjami na temat “człowieka-jaszczura
3 Kwietnia: na Filipinach turystyczne kamery uchwyciły latające obiekty w kształcie prętów
3 Kwietnia: w Nowej Zelandii ognisty obiekt został uchwycony przez kamerę cyfrową
7 Kwietnia: w Argentynie widziany ogromny, żółtawy obiekt latający – zdarzenie potwierdzone przez wojskowe siły powietrzne
9 Kwietnia: UFO dostrzeżone nad Alice w stanie Teksas
10 Kwietnia: w Meksyku załoga składająca się z 5 lotników zdała relację o latających kulach otoczonych światłami
11 Kwietnia: w Meksyku „Czupakabra” atakuje owcę
11 Kwietnia: Wielka Brytania – świata dostrzeżone nad Southampton
12 Kwietnia: Wielka Brytania – relacje na temat dziwnych świateł
14 Kwietnia: UFO sfotografowane przez przypadek w Argentynie
15 Kwietnia: kule świetlne w Szkocji
16 Kwietnia: zaobserwowano trójkątny obiekt unoszący się nad Wisconsin
21 Kwietnia: relacja o pomarańczowych obiektach „orb” nad Florydą
22 Kwietnia: formacje świateł dostrzeżone nad Phoenix

Ostateczny cel?

Tak więc dlaczego nawet w tych czasach, kiedy dzieje się tyle „bardzo dziwnych rzeczy”, nie ustaje się w wysiłkach, by odwracać naszą uwagę od różnych wydarzeń, a patokratyczna [wyrażenie powstałe od „patokratów”, „psychopatycznych globalnych elit” – przyp.] agenda chaosu jest prowadzona z taką determinacją? Co się właściwie dzieje?

„Ostatecznym celem jest zniszczenie wszystkich religii i narodowości oraz ustanowienie super-Rządu, władającego światem przy pomocy bezwzględnego terroru” – z „Controversy of Zion” Douglasa Reeda.

Oto obraz, który również nam wyłania się z punktów i informacji, które staramy się ze sobą łączyć. I chociaż mówi się, że protokoły napisane zostały ręką żydowskich mędrców, nasze badania jednoznacznie potwierdzają, że ich twórcami są psychopatyczne indywidua, używające nie tylko Żydów, ale także wyznawców innych, najbardziej znaczących religii naszego świata, jako wygodnych narzędzi dla realizacji swoich celów. Wygląda na to, ze wszystko idzie zgodnie z „planem”. Mając w pamięci to, co napisał Douglas Reed pół wieku temu:

„Kiedy praca ta została opublikowana, była zapisem sztuki, która nie została wystawiona; dziś grana jest już od 50 lat i nosi tytuł „Dwudziesty Wiek”. Postacie w niej przedstawione poruszają się po naszej współczesnej scenie, gdzie odgrywają zapowiedziane im role oraz kreują przewidziane wydarzenia.

Pozostaje jedynie zakończenie – fiasko albo spełnienie się. To imponujący plan, który w moim przekonaniu nie może się powieść. Istnieje on jednak przynajmniej od 180 lat, a prawdopodobnie znacznie dłużej, zaś Protokoły do całego łańcucha już istniejących dowodów dołożyły kolejny, a sam łańcuch od tamtego czasu znacznie się wydłużył. Spisek o władzę nad światem poprzez stan globalnego zniewolenia istnieje i na tym etapie nie da się go nagle powstrzymać ani wyeliminować; z impetem, jakiego nabrał, musi robić swoje aż wypełnienia swojej misji albo do porażki. W każdym razie przez jakiś czas będzie przynosił zniszczenie i kiedy nadejdzie finał, będzie trudny dla tych, którym przyjdzie wówczas żyć”.

Z tych „punktów”, które codziennie w SOTT zbieramy, jasno wynika, że zbliżamy się do chwili wypełnienia się planu albo jego porażki. Każdy poszczególny czyn wiedzie ku jednemu z tych rozwiązań…

Advertisements

1 komentarz »

  1. I co wy na to nasi drodzy czytelnicy? Czy czujecie w sobie to samo uczucie co ja? Uczucie ktore mowi mi ze bez wzgledu na to czy wszystko w efekcie ma skonczyc sie dla nas tragicznie warto nie byc biernym? A jesli to czujecie to czy czujecie tez bezsilnosc wobec ignorancji ludzkiej? A przeciez to wszystko zalezy tylko i wylacznie od naszego indywidualnego wyboru niezaleznego od wyboru innych. Bezsilnosc rowniez jest wyborem. A kazde „bo” w obliczu takich faktow jest tylko deklaracja ignorancji i braku odpowiedzialnosci.
    Sa ludzie na tym swiecie dysponujacy wiedza potrzebna nam do zmiany na lepsze. Jedyne czego tym ludziom brakuje do tych zmian to was.

    Komentarz - autor: gem — 1 czerwca 2008 @ 11:51


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: