PRACowniA

1 kwietnia 2008

Eksterminacja szkół publicznych w USA

Filed under: Polityka,Różne,Świat wokół nas — pracowniaiv @ 22:50
Tags: , ,

Chcielibyśmy dziś przedstawić uwagi związane z raportem dotyczącym zmian, jakie aktualnie zachodzą w szkolnictwie w Stanach Zjednoczonych. Zmiany te nie są dopiero planowanym procesem, wiele z tego już się stało w niektórych rejonach i sukcesywnie się rozrasta. I chociaż raport skupia się wyłącznie na sektorze szkolnictwa, ten sam proceder – przejmowanie kontroli przez prywatne korporacje – można zaobserwować we wszystkich dziedzinach uważanych dotychczas za społeczne. Studiowanie skutków określonej polityki, które dają się już odczuć w innych państwach może i powinno służyć wyciąganiu nauk i prowadzić do wystrzegania się na własnym podwórku oczywistych i katastrofalnych w skutkach błędów.

Steven Miller i Jack Gerson, Educator Roundtable

Raport „Trudne wybory czy trudne czasy” Narodowej Komisji ds. poziomu umiejętności w miejscu pracy, finansowanej w dużej mierze przez fundację Billa i Melindy Gatesów i podpisanej przez dwustronne zgromadzenie wybitnych polityków i ludzi biznesu oraz dyrektorów szkół miejskich, przedstawia serię wytycznych, które obejmują:

(a) zastępowanie szkół publicznych tym, co raport nazywa „szkołami kontraktowymi”, które otrzymywałyby statut szkół społecznych [charter schools*];

(b) eliminowanie niemal wszystkich uprawnień lokalnych zarządów szkół – ich rola ograniczałaby się jedynie do spisywania i zatwierdzania umów ze „szkołami kontraktowymi”;

(c) eliminowanie emerytur nauczycielskich i obcinanie świadczeń zdrowotnych; oraz

(d) zmuszanie wszystkich absolwentów 10-tej klasy do zdawania egzaminów końcowych dla szkół średnich, w oparciu o poziom trudności materiału z 12-tej klasy, i przerywanie edukacji tych, którzy egzaminu nie zaliczą (tj. wyrzucanie na ulicę milionów uczniów w wieku 16 lat).

***

Te zarządzenia skutecznie okaleczyłyby publiczną kontrolę szkolnictwa państwowego. Osłabiłyby w niebezpieczny sposób uprawnienia związków nauczycielskich, umożliwiając jednocześnie eskalację ataków na sektorze publiczny. Pozostawiłyby politykę edukacyjną w rękach inwestycyjnych sieci Think Tanks, korporacyjnych przedsiębiorstw oraz armii lobbystów, dla których sprawą nadrzędną jest czerpanie zysków z już i tak ogromnego rynku szkolnictwa przy jednoczesnym obcinaniu funduszy publicznych na rzecz szkół i uczniów.

Tak naprawdę, wytyczne te oznaczałyby prywatyzację nauczania, skutecznie ograniczając – jak już wiemy – prawo do państwowego szkolnictwa.Wiele najbardziej wpływowych sił w kraju pragnie, by Stany Zjednoczone – pierwszy kraj, który zagwarantował powszechną edukację – stał się pierwszym krajem, który ją zakończy.

Przez ostatnich pięćdziesiąt lat powszechna edukacja była jednym z zaledwie dwu gwarantowanych przez rząd powszechnych uprawnień, dostępna dla każdego, niezależnie od wysokości zarobków. Tym drugim uprawnieniem są ubezpieczenia społeczne. W tej chwili obydwa systemy są w równym stopniu zagrożone planami prywatyzacji. Rząd otwarcie określa dziś swoją misję jako mającą za cel nade wszystko zabezpieczenie praw korporacji. Tak więc powszechna edukacja stanowi rzadką sferę publiczną, na którą właśnie przypuszczono atak.

Ten sam scenariusz wprowadzany jest dla większości usług, do których dostęp był dotychczas zapewniany przez rządy za darmo lub po niskich kosztach: elektryczność, parki narodowe, ochrona zdrowia i woda.W każdym wypadku metodologia jest taka sama: niedofinansować instytucje użyteczności publicznej, narobić hałasu i ogłosić kryzys, oznajmić, że prywatyzacja będzie znacznie lepszym rozwiązaniem, wyjąć spod kontroli państwa lub przełamać publiczną kontrolę, skierować przepływ pieniędzy na korporacje i wtedy podnieść ceny.

W zeszłym roku stało się oczywistym, że nagłe zwrócenie się korporacji przeciwko szkołom publicznym jest tylko częścią znacznie szerszego zamachu na sektor publiczny, na związki, a w rzeczywistości na prawa publiczne i społeczną kontrolę instytucji publicznych.

[Jest to wyraźne widoczne od jakiegoś czasu w Nowym Orleanie, gdzie zniszczenia spowodowane huraganem Katrina służą usprawiedliwianiu permanentnej prywatyzacji infrastruktury jednego z większych miast amerykańskich: wyburzania budownictwa komunalnego i oddawania gruntów developerom; zastępowania systemu miejskich szkół publicznych kombinacją szkół społecznych i szkół państwowych; napuszczenia głośnej prywatnej armii Blackwater** na ludność cywilną; oraz na koniec, bezwzględnego wyprowadzania siłą (na stałe) z miasta dziesiątek tysięcy rodzin. Mieszkańców Nowego Orleanu siłą pozbawiono ich praw obywatelskich.]

Tak jak gwałtownym uderzeniem huraganu usprawiedliwiano terapię szokową zastosowaną w stosunku do ludności Nowego Orleanu, tak zapaść gospodarcza wywołana kryzysem w branży długów hipotecznych (obarczonych dużym stopniem ryzyka) stanowi usprawiedliwienie dla państwowego zamachu na sektor publiczny i prawa publiczne…

Udział korporacji w szkolnictwie publicznym gwałtownie wzrasta zarówno pod względem jakościowym jak i ilościowym. Podczas gdy dwa lata temu agenci od zmiany szkolnictwa w korporacyjne działali na stosunkowo niewielu obszarach dużych aglomeracji miejskich, tak w chwili obecnej pojawiają się już wszędzie. Korporatyzacja szkolnictwa publicznego to ścisła czołówka prywatyzacji. Jej efektem jest wyciszenie publicznych wypowiedzi na temat wszystkich aspektów tej sytuacji.

W całych Stanach Zjednoczonych szkoły publiczne nie są jeszcze sprywatyzowane, chociaż prywatni usługodawcy czerpią z tego rynku coraz większe korzyści. Jednakże zwiększanie korporacyjnej kontroli nad programami nauczania – różne mieszanki dla każdej miejscowości – wywiera stanowczy wpływ na to wszystko, czego ludzie (nie korporacje) oczekują od nauczycieli, a mianowicie kompetencji w nauczaniu każdego dziecka i nawiązywaniu z nim kontaktu, wychowawczego podejścia i motywowania dziecka do dalszej pracy, oraz ludzkiej zdolności oceniania, gdzie oceniający skupia się bardziej na człowieku niż na jego umiejętności wypełniania standardowych testów.

Być może jednym z najbardziej radykalnych posunięć korporacyjnej interwencji było wpuszczenie 60 milionów dolarów w program „Strong American Schools – Ed in ’08” sfinansowany przez miliarderów Billa Gatesa and Eli Broada. Jest to jawna próba kupienia narodowej polityki edukacji, przez wykupywanie sobie głosów każdego elektoratu, bez względu na to kim jest wybierany akurat prezydent.

Program „Ed in ’08” obejmuje trzy punkty: zasłużona płaca (uzależnienie zarobków nauczycieli od wyników osiągniętych przez uczniów w decydującym teście); standardy szkolnictwa państwowego (narzucające konformizm i rutynową naukę); oraz zwiększenie ilości lekcji dziennie i wydłużenie roku szkolnego (jeszcze więcej czasu zabranego dzieciom na rutynową naukę kosztem czasu na bycie dziećmi…)

Podczas gdy dwa lata temu szkoły społeczne były postrzegane jako eksperyment dotykający stosunkowo niewielką ilość uczniów, to już w 2007 roku prywatyzujące szkolnictwo korporacje – z Broadem i Gatesem na czele – poważnie zwiększyły udział w ich finansowaniu, zapewniając sobie tym samym decydujący wpływ na ich kształt.

W marcu Fundacja Gatesa zapowiedziała dotację w wysokości 100 milionów dolarów dla szkół społecznych uczestniczących w programie KIPP (Knowledge Is Power Program – program Wiedza Jest Potęgą), co umożliwiło im rozszerzenie akcji w Huston z ośmiu na 42 szkoły – skutkiem czego KIPP będzie pełnoprawnym, alternatywnym systemem szkolnictwa w Huston. Podobnie w zeszłym roku Eli Broad i Gates przekazali 50 milionów dolarów na szkoły społeczne objęte KIPP i Green Dot w Los Angeles, z zamiarem podwojenia procentowej ilości uczniów z tego miasta zapisujących się do szkół społecznych. W Oakland, stanowiącym kolejny cel Broada/Gatesa, wśród wszystkich 92 szkół ponad 30 to szkoły społeczne. I jak się zaraz przekonamy, ten sam trend utrzymuje się w całym kraju.

W 2008 roku głównym przedmiotem dyskusji pozostaje program NCLB (Żadne Dziecko Nie Zostaje W Tyle). Szkolnictwo publiczne wciąż dotknięte jest jego niszczącym wpływem. Został zaprojektowany jako program nierefinansowany, a to oznacza, że szkoły zmuszone są dostosowywać się każdego roku do ustalonych, sztywnych norm, jednakże nie przewidziano na ten cel dodatkowych funduszy. Inaczej mówiąc, szkoły zamiast inwestować dostępne im fundusze w klasy, muszą przeznaczać coraz większe kwoty na dostosowywanie się do federalnych wymogów. Jednocześnie szkoły osiągające słabe wyniki z testu zostają objęte „Programem Naprawczym”. Kiedy dana szkoła kwalifikuje się do „Programu Naprawczego” przez kolejnych pięć lat, może zostać na siłę sprywatyzowana.

Program NCLB jest motorem niweczenia „powszechnej dostępności” szkół publicznych. W Kaliforni jest obecnie ponad 2000 szkół objętych „Programem Naprawczym”. Oznacza to, że muszą one dostosować się do pewnych określonych i przeważnie niemożliwych do dotrzymania standardów, w przeciwnym bowiem razie zmuszone będą uszczuplać coraz bardziej fundusze klasowe i przeznaczać je na prywatne programy nauczania.

Na przykład w trzecim roku podlegania „Programowi Naprawczemu” szkoły muszą dla swoich słabszych uczniów wynajmować prywatnych nauczycieli(!) za pieniądze pochodzące ze specjalnego [rządowego] programu dla szkół z wysokim odsetkiem uczniów o słabych wynikach. Wcześniej szkoły mogły same decydować, jaki sposób wykorzystania tych funduszy najlepiej posłuży poprawieniu wyników nauczania.

Prywatyzacja szkół publicznych nieuchronnie prowadzi do masowego pogłębiania się nierówności społecznej. Od prywatnych korporacji nigdy nie wymagano honorowania praw obywatelskich, a tym, z definicji, jest prawo równego dla wszystkich dostępu do edukacji. Jeśli prywatyzującym korporacjom powiedzie się proceder przejmowania naszych szkół, pożegnamy się zarówno ze szkolnictwem na sensownym poziomie, jak i z prawami obywatelskimi.

System edukacji publicznej w Stanach Zjednoczonych jest głęboko skażony. Podczas gdy podmiejskie szkoły plasują się wśród najlepszych na świecie, szkolnictwo państwowe w dużych miastach jest rozmyślnie niedoinwestowane i z trudnością utrzymuje się przy życiu. Rozwiązaniem tego problemu nie jest uwsteczniająca walka o utrzymanie starego systemu. Jest nim raczej postępujący wysiłek w kierunku stworzenia nowego systemu, który rzeczywiście zagwarantowałby każdemu prawo do edukacji na przyzwoitym poziomie.

Punktem centralnym tej walki powinno być przeciwstawienie się idei, że wszystkim powinny rządzić korporacje, że tylko korporacje, wraz z ich politycznymi najemnikami, mają prawo decydować o tym, jak ma wyglądać polityka społeczna.

– –
* Charter schools to finansowane prze społeczeństwo amerykańskie szkoły podstawowe i średnie, które były zwolnione z obowiązku przestrzegania pewnych przepisów zarządzeń i zapisów statowych, obowiązujących inne szkoły powszechne, w zamian za zobowiązanie do osiągania określonych wyników, ustalonych z góry dla każdej koncesji. Ich założycielami są często nauczyciele, rodzice lub działacze społeczni, którym nie odpowiadają ograniczenia narzucane przez szkoły publiczne. Najbliższym dla nich odpowiednikiem w polskim systemie szkolnictwa są szkoły społeczne.

** Blackwater private arms – prywatna firma wojskowa założona w 1997 roku, nazywana także największą najemną armią świata lub – eufemistycznie – prywatną firmą ochroniarską. Blackwater zbiła majątek na kontraktach wojennych, uwikłana jest także w szereg zabójstw osób cywilnych.

Advertisements

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: