PRACowniA

19 sierpnia 2007

Ofiary skradającego się faszyzmu

Filed under: Polityka,Wydarzenia bieżące,Świat wokół nas — pracowniaiv @ 22:22
Tags: , ,

Przekład artykułu ze strony SOTT Victims of Creeping Fascism

Charles Sullivan, 21 grudnia 2005

Kiedy urzędujący prezydent oświadcza, że konstytucja jest jedynie „cholernym kawałkiem papieru”, wiele mówi to na temat jego wewnętrznego charakteru – lub braku takowego.

Takie stwierdzenie odkrywa niebezpieczne złudzenie wszechwładzy, pogardę dla prawa i ludzi.

To George Bush jest autorem tych słów, wypowiedzianych w ubiegłym tygodniu do pracowników Białego Domu. Zwiedzeni na manowce bez większego trudu przez fałszywych idoli pijanych władzą i płonących niezaspokojoną chciwością, jesteśmy świadkami śmierci Amerykańskiego Eksperymentu.

Marzenia o demokracji, sprawiedliwości, pokoju i nadziei upadają w mętną otchłań pamięci. Obserwujemy jak zamieniają się w Orwellowski koszmar o monstrualnych rozmiarach, którego celem jest zapędzenie nas do grobów.

Jeśli podążymy tą drogą etycznego upadku, w następnej dekadzie nie będziemy nawet w stanie przypomnieć sobie o marzeniach, które kiedyś obiecywały tak wiele.

Naród amerykański pozwolił bez większego sprzeciwu na kradzież dwóch ostatnich wyborów prezydenckich. Większość ludzi nie wie nawet, że się odbyły. Co więcej, pozwoliliśmy kongresmenowi Tomowi Delayowi na zmianę kongresowych ustaw w taki sposób, który daje konserwatystom znaczną przewagę nad demokratami i całkowicie zamyka możliwość działania progresywistom. Pomijając moralny aspekt takich posunięć, ich legalność jest obecnie sprawdzana przez prokuratorów federalnych.

Wynikiem dziesięcioleci samozadowolenia, częściowo budowanego przez telewizyjną mgłę i postępującą korporatyzację rządu, naród amerykański stał się ofiarą skradającego się faszyzmu. Jak przysłowiowa żaba, którą umieszcza się w garnku pełnym wody na zapalonej kuchence, prawie nie zauważamy stopniowej utraty naszych swobód. Kiedy się obudzimy, jeśli kiedykolwiek się obudzimy, będziemy już ugotowani. A wtedy będzie za późno na ratunek.

Nasze podstawowe swobody, jedna po drugiej, są nam zabierane przez tych, którzy mają rzekomo reprezentować nasze interesy. Za te swobody walczyły i umierały miliony z nas. Czy ich wysiłek był próżny? Na to wygląda. Konsekwencją zburzenia World Trade Center przez zamaskowanych agentów wewnątrz rządu, było wprowadzenie Patriot Act do przepisów prawa. Co niewiarygodne, ten rozległy dokument, sprzedany ludziom jako ochrona świętego życia Amerykanów, nie został nawet przeczytany przez prawodawców, którzy głosowali za wprowadzeniem go w życie. Patriot Act był niczym więcej niż częścią skradającego się faszyzmu, który w zaledwie niewielkiej potyczce cicho i niezauważenie pozbawił nas okupionej krwią wolności.

Ośmielony łatwością, z jaką udało się wprowadzić w życie Patriot Act, Kongres debatuje już nad Patriot Act 2, jeszcze bardziej opresyjnym niż oryginał. Jeśli uda się go uprawomocnić, podważy pozostałe swobody obywatelskie. Kiedy je utracimy, nie będzie możliwe odzyskanie ich drogą pokojową. Dlatego w żadnym razie nie możemy ich oddać, ani pozwolić nikomu, żeby nas do tego zmusił. Są one najcennieszym skarbem Amerykańskiego Eksperymentu i musimy chronić je za wszelką cenę.

W międzyczasie, kiedy toczy się debata w Kongresie, ujawniono, że Pentagon jest zaangażowany w szpiegowanie amerykańskich obywateli uczestniczących w ruchu antywojennym. Gdziekolwiek państwo wykorzystuje wojsko do inwigilacji swoich obywateli, pokojowo i zgodnie z prawem protestujących przeciwko zabijaniu, więzieniu i torturowaniu milionów ludzkich istot, mamy do czynienia nie tylko z paskudną rzeczywistością skradającego się faszyzmu, ale również z powstawaniem państwa policyjnego. W tym konkretnym wypadku obserwujemy, jak odmienne zdanie staje się przestępstwem. Policja myśli jest wśród nas. Śledzi każdy nasz ruch. Monitoruje wszystkie drogi komunikacji elektronicznej. Przygotowuje dla nas miejsce w głębi Ameryki.

Wojna opłaca się tym, którzy ją prowadzą – można zarobić na niej tryliony. A ci, którzy prowadzą wojny, sami nigdy nie muszą walczyć. Pentagon, wraz ze swoimi kapłanami śmierci i cierpienia w przemyśle obronnym, nie może istnieć bez wrogów, nawet jeśli musi ich wymyślać. Wystarczyłoby pozbawić ich fantomów terroru, a zostaliby nadzy i bezbronni jak jeleń oślepiony przez światła samochodu.

FBI, oczywiście, ma długą historię gwałcenia swobód obywatelskich Amerykanów. Biuro wciąż gromadzi pełne dane obywateli łamiących prawo, tak jak robiło to przeciwko przywódcom marszów o prawa obywatelskie, ruchów antywojennych, związków zawodowych i, od niedawna, grup środowiskowych działających w interesie publicznym. Zarówno FBI, jak i CIA, regularnie biorą udział w kampaniach oszczerstw wymierzonych przeciwko jednostkom i grupom pracującym na rzecz sprawiedliwości społecznej. To wiele mówi o tym, dla kogo w rzeczywistości pracują te agencje. Ich jedynym celem jest ochrona bogatych i posiadających władzę przed resztą z nas. Chcą sami spić całą śmietankę.

W czasie, kiedy z naszych podatków opłaca się wielkie agencje public relations, aby produkowały one na użytek zagranicznych gazet i telewizji fałszywe historie korzystne dla imperium Stanów Zjednoczonych, my sami zostaniemy wkrótce pozbawieni niemal wszystkich praw obywatelskich. Korporacyjne media amerykańskie są takimi fabrykami kłamstw, że we wszystkich zamiarach i celach służą Państwu. Działają jako tuba propagandowa dla Pentagonu i Korporacyjnej Ameryki. Dawno temu porzuciły swoją służbę demokracji i pracującym ludziom.

Czy jesteśmy całkowicie bezbronni i narażeni na zniszczenie przez skradający się faszym, który – jak ameba – pozbawia nas marzeń i nadziei na lepsze życie, lepszy świat? Tak, chyba że odmówimy picia Kool-aide [nieprzetłumaczalna gra słów – Kool-aid rodzaj napoju; aide – pracownik, doradca]. To pierwszy krok do wyzwolenia się z wszechobecnej dominacji korporacyjnej, która otępia nasze zmysły i mąci nam w głowach. Nasz los jest przesądzony, jeśli nie obudzimy się z apatii, która nas zamyka i nie pozwala ratować siebie. Musimy użyć narzędzi, które posiadamy. Musimy zorganizować się we własnych społecznościach na skalę światową. Musimy działać w poczuciu naglącej konieczności. Jest już późno. Słońce zachodzi. Ciemność zbiera się u naszych drzwi. Mamy tylko siebie nawzajem i być może to wszystko, czego nam potrzeba. Inaczej szybko się dowiemy, dla kogo przeznaczone są obozy FEMA [Federal Emergency Management Agency – przyp. tłum.] rozrzucone po całym kraju.

Charles Sullivan zajmuje się wyrobem mebli, jest fotografikiem i wolnym strzelcem-pisarzem zamieszkującym w Eastern Panhandle w Zachodniej Wirginii. Wszelkie uwagi i komentarze można wysyłać na adres earthdog@highstream.net

Reklamy

4 Komentarze »

  1. Pod tym linkiem więcej informacji na temat obozów FEMA: http://www.freedomfiles.org/war/fema.htm

    Komentarz - autor: robert — 19 sierpnia 2007 @ 23:54

  2. Powiedziałbym, że nazwanie tej całej hegemonii prezydenta Busha i tego całego amerykańskiego rządu, przez większość ludzi „walką o interesy państwa” to za mało… Tu trzeba mówić o: jawnym dążeniu do zniewolenia świata przez grupę chorych ludzi. Niestety… większość tego nie dostrzega. Niektórzy są świadomi zagrożenia, inni w ogóle, jeszcze inni mimo swojej wiedzy pozostają bezczynni w informowaniu o tym innych albo uciekają od prawdy mówiąc „to nie moja sprawa, to mnie nie dotyczy” i… dalej zagłębiają się w materializm i codzienność, odpychając od siebie szerszy bardziej obiektywny obraz świata. Tak z ludźmi było, jest, i (jak nic się nie zmieni) będzie. Przez taki sposób myślenia dawaliśmy się robić w […] wieki wieków wstecz, tak jest teraz i znowu zrobią z nami co ze chcą jeśli się nie przebudzimy, nie powstaniemy i nic z tym nie zrobimy :/

    Komentarz - autor: dC — 17 października 2007 @ 10:26

  3. ludzię są trucizną tej planety

    Komentarz - autor: act — 6 stycznia 2009 @ 15:42

  4. […] Ofiary skradającego się faszyzmu Zaszufladkowany do: Charles Sullivan — Darek @ 7:14 am Charles Sullivan:  Ofiary skradającego się faszyzmu […]

    Pingback - autor: Ofiary skradającego się faszyzmu « Czytaj4 — 2 września 2009 @ 09:14


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: