PRACowniA

17 sierpnia 2007

Przebudzić Świat

Przekład artykułu ze strony Signs of TheTimes: Wake The World Up Campaign

Ilu z was obejrzało film ,,Pojutrze” [“The Day After Tomorrow”]? Główną tezą filmu jest fakt, że arktyczne lodowce topnieją pod wpływem globalnego ocieplenia, uwalniając dużą ilość słodkiej wody zmieniającej gęstość warstw wody oceanicznej, co z kolei wpływa na cyrkulację termohalinową. W efekcie nastepuje nagłe, nienaturalne ochłodzenie północnej półkuli, powodujące serie pogodowych anomalii, ostatecznie prowadzących do potężnego, globalnego ,,układu superburzowego”, składającego się z trzech ogromnych huraganów, wsysających ciepło i sprowadzających lodowate powietrze z górnych warstw atmosfery w dół, co prowadzi do natychmiastowej epoki lodowcowej.

Ten scenariusz to nic nowego i nie został wymyślony przez Artura Bella i Whitley’a Striebera. Raport NASA z 2004 roku [NASA report from 2004] podaje: ,,Andrew Marshall, weteran-planista z Departamentu Obrony, niedawno przedstawił niezastrzeżony raport opisujący, w jaki sposób zmiany w prądach oceanicznych mogą w najbliższej przyszłości wpłynąć na bezpieczeństwo narodowe.”

W raporcie z 2003 roku [report] Robert Gagosian publikuje ,,Szybko rosnące dowody [na przykład na podstawie rdzeni lodowca i słoi drzew] na to, że w przeszłości klimat Ziemi nagle i dramatycznie się zmienił”. Przykladowo, gdy okolo 13 000 lat temu, pod koniec ostatniej epoki lodowcowej, świat się ocieplił, topniejące warstwy lodu spowodowały nagłe zahamowanie globalnego pasa transmisyjnego, wprowadzając świat w kolejny okres 1 300 lat, nazywany Młodszym Dryasem, z warunkami przypominającymi te z epoki lodowcowej. Wiadomo już również, że w czasie tej ,,Małej epoki lodowcowej” Prąd Zatokowy (Golfstrom) osłabł [Gulf Stream weakened in ‚Little Ice Age’].

6 grudnia 2005 roku Michael Schlesinger, profesor nauk atmosferycznych na Uniwersytecie Illinois w mieście Champaign, prowadzący zespół badawczy, powiedział: ,,Wstrzymanie cyrkulacji termohalinowej oceniono jako zdarzenie niosące poważne konsekwencje ale mało prawdopodobne. Nasza analiza, nawet przy uwzględnieniu związanych z tym problemem niewiadomych, wskazuje, że jest to scenariusz niosący poważne konsekwencje i wysoce prawdopodobny”. Sprawdź także: Zanikający prąd oceaniczny powodem strachu przed małą epoką lodowcową (Failing ocean current raises fears of mini ice age).

Istnieje jeszcze jedno zagrożenie, które niesie ze sobą globalne ocieplenie: uwalniające się do atmosfery spod dna morza Arktyki oraz z innych podziemnych źródeł olbrzymie pokłady metanu, podczas gdy Ziemia usiłuje się przesunąć i utrzymać równowagę. Metan może również przyczynić się do globalnego ocieplenia, jest to jednak wysoce niestabilny gaz. Głównie po prostu śmierdzi i może zabić. Weźmy pod uwage raport z września 2006 roku – Wyciek metanu powodem śmierci górników na Ukrainie (Methane gas leak kills miners in Ukraine):

Rzecznik od sytuacji krytycznych, Igor Krol, powiedział: ,,Dziś nad ranem na głębokości 3500 stóp miała miejsce nieoczekiwana eksplozja mieszaniny węgla i gazu, zidentyfikowanego później jako metan. Metan prawdopodobnie wydostał się ze skał…”

Na podstawie dalszych badań można wywnioskować, że duża liczba wypadków w kopalniach następuje w wyniku eksplozji pokładów metanu lub zatrucia się nim przez górników.

W skrócie, jeśli duże ilości metanu zostają uwolnione z ziemi do atmosfery, a w pobliżu w powietrzu znajduje się stado ptaków, istnieje możliwość, że w ciągu kilku minut po prostu umrą i spadną na ziemię.

Oczywiście sam metan nie ma zapachu, jednak jest to produkt uboczny rozpadu materiałów organicznych i często występuje razem z siarczanem wodoru, który ma charakterystyczny smród zgniłych jaj. Jeśli daje się wyczuć ten zapach, oznacza to że poziom metanu jest niebezpiecznie wysoki.

Wokół tego tematu toczone są oczywiście zawzięte dyskusje, w których uczestniczy wielu krytyków (wsród których część to naukowcy wierni wątpliwym ideom) naśmiewających się z tej teorii i głoszących, że ,,To jest globalne ocieplenie i jeśli skoncentrujemy się na zmniejszeniu emisji szkodliwych gazów do atmosfery, z czasem wszystko się ustabilizuje”.

Mało prawdopodobne.

Dlaczego tak uważamy?

W ostatnim miesiącu, przez niemal tydzień, prąd zatokowy (Golfstrom) nie dopływał do północnych wybrzeży Europy. Wystarczy wejść tutaj: http://rads.tudelft.nl/gulfstream/ i przewinąć w dół do ,,Animations of the Gulf Stream velocities are here”.

Kliknij, a gdy strona już się załaduje, zaznacz ,,Last 26 weeks (Jan 23 21 bytes)” i obserwuj. Po załadowaniu się obrazków i odegraniu animacji, powinieneś zaobserwować krótki okres między 11 a 19 grudnia, kiedy to prąd zatokowy w zasadzie przestał płynąć w kierunku Europy, po czym zawrócił na południe, nie dokańczając swojej normalnej trasy.

Tutaj przedstawione są obrazki z tego zdarzenia:

gulf stream
©rads.tudelft.nl

gulf stream
©rads.tudelft.nl

gulf stream
©rads.tudelft.nl

Teraz, mając w pamięci powyższe daty, zwróćmy uwagę na pewne tytuły wybrane z Archiwum Pogodowego Znaków Czasów (SOTT Weather Archive) z dni podczas i tuż po tymczasowej zmianie cyrkulacji termohalinowej:

14 grudnia 2006 Strach wywołany masową śmiercią kaczek w Idaho
19 grudnia 2006 Mieszkańcy Lewiston zszokowani martwymi wronami
21 grudnia 2006 Kolorado ugina się pod śnieżycą
26 grudnia 2006 Bożonarodzeniowa burza przynosi zniszczenia
02 stycznia 2007 Część Kolorado pozostaje zasypana śniegiem
03 stycznia 2007 Wiśnie rozkwitają w Brooklynie
03 stycznia 2007 Rekordowe opady śniegu zasypują Anchorage
04 stycznia 2007 Ciepła zima sieje spustoszenie
04 stycznia 2007 Naukowcy twierdzą, że rok 2007 może być jeszcze cieplejszy
05 stycznia 2007 Dwie ofiary śmiertelne po silnych burzach i tornadach w południowej Luizianie
08 stycznia 2007 Smród gazu zalewa Manhattan
08 stycznia 2007 Kaczki masowo zdychają w południowych prowincjach Wietnamu
08 stycznia 2007 Martwe ptaki w Austin
08 stycznia 2007 Ulatnianie się gazów: środowiskowa ,,fala”, o jakiej jeszcze nie słyszeliście
08 stycznia 2007 Smród gazu w Nowym Jorku powodem wstrzymania pociagów i ewakuacji mieszkańców
08 stycznia 2007 Szalenie gorąca aura wytrąca z równowagi ptaki i pszczoły
09 stycznia 2007 Ciepły grudzień plasuje 2006 rok na rekordowym miejscu [ciepłych lat]
10 stycznia 2007 Czy martwe morświny u wybrzeży Szkocji sa kolejnym dowodem na postępujące globalne ocieplenie?
10 stycznia 2007 Przypominające tornado burze uderzają w Barbados
12 stycznia 2007 Ostrzeżenia przed burzami w Wielkiej Brytanii
13 stycznia 2007 Lodowata pogoda w środkowo-zachodnich Stanach
13 stycznia 2007 Rekordowe zimno i opady śniegu w południowej Kalifornii
13 stycznia 2007 Śmierdzący gaz wydziela się w Luizianie
13 stycznia 2007 Wyspa Staten: Więcej smrodu – ulatniające się gazy?
14 stycznia 2007 Potężne burze przynoszą grad i deszcze nad środkowe Stany
14 stycznia 2007 Nawałnice i gradobicia w większej części Stanów – 20 ofiar śmiertelnych
15 stycznia 2007 Burza o sile bliskiej huraganu demoluje kraje nadbałtyckie – drugi raz w ciągu dwóch lat, jako wydarzenie przytrafiające się raz w życiu
17 stycznia 2007 Schwarzenegger szuka pomocy w związku z katastrofą zniszczonych mrozem plonów rolniczych
17 stycznia 2007 Lód sieje spustoszenie w Stanowej Sieci Energetycznej
17 stycznia 2007 Tysiące ludzi wstrząśnietych, gdy burza zbiera żniwo wsród 51 osób
17 stycznia 2007 Ostry mróz niszczy plony cytrusowe w Kalifornii
17 stycznia 2007 Pożary w południowej Australii
17 stycznia 2007 Dziesiątki zabitych osób, zniszczone plony przez ostrą zimową pogodę w USA
17 stycznia 2007 Brytyjskie prognozy zapowiadają liczne burze
17 stycznia 2007 Ciepły okres w Rosji budzi ze snu niedźwiedzie
18 stycznia 2007 Śnieg na Malibu!
18 stycznia 2007 Surowe burze uderzają w północno-zachodnią Europę
18 stycznia 2007 Podróż przez Europę zakłócona przez burze
19 stycznia 2007 Wiatry o sile huraganów wdzierają się do wschodniej Europy
19 stycznia 2007 27 ofiar śmiertelnych po przejściu burzy w północnej Europie
19 stycznia 2007 Niemcy wracają do życia po burzy zabijającej 10 osób – podmuchy wiatru dochodzące do 202 km/h
19 stycznia 2007 Huragan Kirył, który przyniósł śmierć już 29 osobom, zbliża się do Rosji – ,,Pojutrze”?
19 stycznia 2007 Eksperci nie mogą znaleźć przyczyny smrodu obecnego w Nowym Jorku
19 stycznia 2007 Oklahoma, Missouri i Texas sparaliżowane śniegiem i burzami
19 stycznia 2007 Lodowa nawałnica powodem śmierci 65 osób w Stanach Zjednoczonych
19 stycznia 2007 Niemcy radzą pozostać w domach na czas burzy
20 stycznia 2007 Europa zlicza straty po burzach, w czasie gdy służby przybrzeżne holują niebezpieczny tankowiec
20 stycznia 2007 Nowe nawałnice nad południem Stanów
21 stycznia 2007 Nawałnice śnieżne przetaczają się przez południowe Stany; 8 ofiar śmiertelnych.
25 stycznia 2007 Coraz zimniej w północno-wschodnich Stanach
25 stycznia 2007 Dwukrotnie przekraczające normę opady śniegu nawiedzają Anchorage

Pytanie za 64 000 $: Czy istnieje jakiś związek pomiędzy odwróceniem prądu zatokowego w grudniu a licznymi doniesieniami o martwych ptakach spadających z nieba i o zwariowanej i zabójczej pogodzie w pierwszej połowie stycznia?

Następne pytanie: Czy ten drobny przykład może sugerować, co mogłoby się stać, gdyby niestabilny prąd zatokowy zupełnie przestał płynąć na północ, do Europy?

Tymczasem 23 stycznia prezydent Bush powiedział do amerykańskiego Kongresu: ,,Musimy stawić czoło wyzwaniu, jakie rzuca nam globalna zmiana klimatu”. Jednakże główny nacisk w swojej wypowiedzi Bush położył na skierowaną do Kongresu i społeczeństwa amerykańskiego prośbę o jeszcze jedną szansę dla jego planu eskalacji działań wojennych.

Teraz, pomimo że senator Jim Webb udzielił na to bezsensowne przemówienie właściwej odpowiedzi, mówiąc Bushowi, że ,,sposobu prowadzenia tej wojny nie popiera już większość narodu, większość naszych służb wojskowych oraz większość Kongresu”, to jednak senator Webb sam nie zdaje sobie prawdopodobnie sprawy z wielkiego niebezpieczeństwa, jakie zawisło nad nami wszystkimi, bogatymi i biednymi, w każdym kraju świata. Zupełnie jak Neron, który grał na skrzypcach, w czasie, kiedy płonął Rzym, światowi liderzy zachowują się tak, jakby mieli nieograniczoną ilość czasu na zabawę w swoje polityczne gierki.

Pytanie brzmi, czy ktokolwiek z nas jest w stanie przetrwać zagrożenie, jakie dla naszej cywilizacji niesie ze sobą globalne ocieplenie, które niemal natychmiast może spowodować nastanie epoki lodowcowej, w czasie gdy Bush i inni światowi liderzy angażują się w niekończące się dysputy na temat wojny i ekonomii? Prawdziwe zagrożenie nie czai się ,,gdzieś tam”, tylko ,,tam”, w postaci zmian zachodzących w naszym środowisku, które musimy zrozumieć najszybciej jak się da. I mamy tutaj na myśli wszystkich ludzi. Kiedy spadnie miecz, miliardowe spółki naftowe ucierpią tak samo jak farmer z trzeciego świata, jeśli nie bardziej.

Musimy bezzwłocznie dotrzeć do tych ludzi i poinformować ich o zagrożeniu, tak by cała ludzkość mogła zareagować jednocześnie, zatrzymać bezsensowne debaty o wojnie i wspólnie, jak jeden mąż, pracować nad rozwiązaniem poważniejszych, globalnych problemów, które grożą doprowadzeniem do zniszczeń znacznie groźniejszych i większych, niż mogłaby spowodować dowolna bomba nuklearna.

Jednak jest pewien problem: poprzez zniekształcanie i stanowcze cenzurowanie wydarzeń w Ameryce i na świecie, media USA, w zmowie z rządem Busha, blokują amerykańskim obywatelom dostęp do wiedzy, która pozwoliłaby im odegrać decydującą rolę w kształtowaniu ich przyszłości i przyszłości ich dzieci. Iluż Amerykanów tak naprawdę wie, ilu innych obywateli sprzeciwia się rządowi Busha? Śledząc doniesienia amerykańskich mediów, nie mielibyście o tym najmniejszego pojęcia. Gdybyście jednak poczytali prasę międzynarodową, mielibyście o wiele większe na ten temat pojęcie. Zwróccie uwagę na ilustracje z pierwszych stron francuskiej gazety regionalnej z 25 Stycznia 2007 roku:

zdjecie z gazety

Tekst głosi: ,,Ameryka mówi NIE”
Coraz bardziej wyizolowany [od rzadu w Stanach – przyp. tłumacz] George Bush zwrócił się do Kongresu o ,,ponowną szansę”. Zaufać mu skłania się mniej niż jedna trzecia Amerykanów.

zdjecie z gazety

,,Ameryka przeciw Bushowi. Wciąż zwiększająca się liczba przeciwników wojny w Iraku”

Pierwszoplanowym celem strony internetowej i forum Znaków Czasu jest podawanie dokładnych danych na temat bieżących wydarzeń wszystkim tym, którzy ich szukają.[…]

Do polskiego Czytelnika:
Jeśli ktoś z Was dysponuje interesującymi materiałami związanymi z tematyką naszej witryny (quantumfuture.net/pl) czy naszego Bloga, możecie się nimi z nami podzielić, chętnie udostępnimy miejsce na rzeczywiście ważne informacje.

Reklamy

17 Komentarzy »

  1. Zlodowacenie tuż tuż

    Um… trochę zszokowało mnie co tam napisano…

    Ilu z was obejrzało film ,,Pojutrze” [“The Day After Tomorrow”]? Główną tezą filmu jest fakt, ze arktyczne lodowce topnieją pod wpływem globalnego ocieplenia, uwalniając dużą il…

    Trackback - autor: Dziwny jest ten świat — 17 sierpnia 2007 @ 21:08

  2. zastanawiam sie: skoro fala nadchodzi i nastapi rozdzielenie sie wymiarow, to jak wazna jest praca nad tym, aby przejawiac STO, a jak wazne sa dzialania w swiecie zewnetrznym ? tak, to musi byc polaczone. ale rozdzielenie wymiarow i tak nastapi…i kazdy pojdzie do miejsca wg swojego poziomu rozwoju. co oczywiscie nie oznacza, ze nie nalezy nic robic, poniewaz wiedza chroni i nalezy sie ta wiedza dzielic.

    Komentarz - autor: Joanna — 18 sierpnia 2007 @ 18:30

  3. Uprzejmie zapraszam do zapoznania sie z fragmentami napisanej przeze mnie drugiej części orwellowskiej Animal Farm.

    http://wierszole2007.wordpress.com/2007/08/18/animal-farm-ii-przedmowa/

    Komentarz - autor: Witold Skaczkiewicz — 18 sierpnia 2007 @ 21:42

  4. Joanno –
    piszesz: „jak wazna jest praca nad tym, aby przejawiac STO, a jak wazne sa dzialania w swiecie zewnetrznym?”… To ja powiem, ze dla kazdego wazne jest co innego, kwestia wyboru i potencjalu. I zapytam jeszcze: Jak inaczej mozna by przejawiac zachowania STO niz poprzez dzialania w swiecie zewnetrznym? Oraz: nalezy – nie nalezy… co to znaczy? komu to oceniac? Zachecam do przeczytania wpisu pt. ‚Normalni normalnie umierają’ na blogu tu: http://arkadiusz.jadczyk.salon24.pl/28222,index.html

    Komentarz - autor: pracowniaiv — 19 sierpnia 2007 @ 11:22

  5. Pracownio
    tak, czytalam i sie zgadzam. tez nie lubie nalezy- nie nalezy, cos chyba sie to tak zaplatalo….albo ujrzalam sprawy z innego punktu, troche nizej.

    Komentarz - autor: Joanna — 19 sierpnia 2007 @ 19:38

  6. OMG

    „Pytanie za 64 000 $: Czy istnieje jakiś związek pomiędzy odwróceniem prądu zatokowego w grudniu a licznymi doniesieniami o martwych ptakach spadających z nieba i o zwariowanej i zabójczej pogodzie w pierwszej połowie stycznia?”

    Nie. Polska wikipedia (za Britannicą) podaje:
    „System Prądu Zatokowego jest wyjątkowo skomplikowany co utrudnia jego precyzyjne opisanie. Golfsztrom stanowi sieć prądów, których położenie może się zmieniać, i które mogą pojawiać się i znikać wraz z upływem czasu.”
    Czyli zachowanie golfsztromu w grudniu było normalne. Poza tym jak powiązać zdychające ptaki w Idaho z krótkim zaburzenie prądu na północnym Atlantyku – został uwolniony metan, który przeleciał przez całą Amerykę i dopiero za zachodzie wyrządził jakieś szkody? Bez jaj.
    Wszystkie niusy o katastrofach pogodowych brzmią strasznie, ale … jaki jest właściwie dowód, że mają coś wspólnego z krótką zmianą w prądzie zatokowym (zmiany wg britannici zdarzały się i wcześniej dlaczego dopiero teraz mamy katastrofę?), korelacja czasowa to trochę mało.

    „prosimy WSZYSTKICH naszych czytelników, żeby złożyli dotacje w wysokości przynajmniej 15$ miesięcznie.”

    Tu chyba leży pies pogrzebany 😉

    Komentarz - autor: Getoryk — 19 sierpnia 2007 @ 21:49

  7. Getoryk –

    “Pytanie za 64 000 $: Czy istnieje jakiś związek pomiędzy odwróceniem prądu zatokowego w grudniu a licznymi doniesieniami o martwych ptakach spadających z nieba i o zwariowanej i zabójczej pogodzie w pierwszej połowie stycznia?”

    Nie. Polska wikipedia (za Britannicą) podaje:
    “System Prądu Zatokowego jest wyjątkowo skomplikowany co utrudnia jego precyzyjne opisanie. Golfsztrom stanowi sieć prądów, których położenie może się zmieniać, i które mogą pojawiać się i znikać wraz z upływem czasu.”
    Czyli zachowanie golfsztromu w grudniu było normalne.

    Za daleko idący wniosek.

    Po pierwsze, polska Wikipedia nie stanowi wiarygodnego źródła informacji. Dalej – przytoczone za Britanniką zdanie zostało przez Wikipedię wyjęte z kontekstu, w oryginale bowiem dotyczy lokalnych niestabilności Prądu, co ma, a raczej miało, wpływ na kłopoty z jego badaniem. Nie wspomina też nic o ODWRÓCENIU Prądu, o czym mówi artykuł w SOTT. Interesujące, że ww. artykuł w Wikipedii najeżony jest uwagami: “potrzebne źródło”… Już angielska strona Wikipedii, choć również daleka od bycia wiarygodną, podaje znacznie więcej informacji o Prądzie Zatokowym, jego wpływie na klimat na Ziemi i przynajmniej powołuje się przy tym na konkretne źródła.

    Wiec stwierdzenie, że zachowanie Prądu w grudniu było normalne, nie ma żadnych podstaw, a przynajmniej nie jest doń podstawą przytoczony ‘argument’.

    Poza tym jak powiązać zdychające ptaki w Idaho z krótkim zaburzenie prądu na północnym Atlantyku – został uwolniony metan, który przeleciał przez całą Amerykę i dopiero za zachodzie wyrządził jakieś szkody? Bez jaj.

    Słyszałeś na przykład o efekcie motyla? O zjawiskach nieliniowych, wrażliwych na niewielkie zmiany? Jednym z lepszych tego przykładów są właśnie zjawiska pogodowe. Sceptycyzm jest dobrym podejściem, pod warunkiem, że nie sprowadza się do negowania wszystkiego, co nowe czy niestandardowe. Pod warunkiem, że skłania do samodzielnych, rzetelnych poszukiwań, zamiast ograniczać i zamykać na nowe informacje.

    Wszystkie niusy o katastrofach pogodowych brzmią strasznie, ale … jaki jest właściwie dowód, że mają coś wspólnego z krótką zmianą w prądzie zatokowym (zmiany wg britannici zdarzały się i wcześniej dlaczego dopiero teraz mamy katastrofę?), korelacja czasowa to trochę mało.

    Czy mamy teraz (lub będziemy mieli za chwilę) katastrofę, to się dopiero okaże. Na razie dużo na to wskazuje, więc taka jest przyjęta hipoteza robocza. Moim zdaniem, wobec tylu znaków, lepiej jest mieć oczy szeroko otwarte i brać poważnie pod uwagę ten groźniejszy scenariusz, niż zbagatelizować sprawę i przewrócić się na drugi bok, by smacznie spać dalej.

    “prosimy WSZYSTKICH naszych czytelników, żeby złożyli dotacje w wysokości przynajmniej 15$ miesięcznie.”

    Tu chyba leży pies pogrzebany 😉

    Znowu próba wnioskowania (manipulacji?) oparta na wyjęciu czegoś z kontekstu.

    Artykuł był napisany ponad pół roku temu, w konkretnej sytuacji, w odpowiedzi na konkretne zapotrzebowanie (szeroko zakrojonej akcji informacyjnej – wobec milczenia czy wręcz kłamstw większości mediów), o czym wyraźnie się w nim mówi. Zapotrzebowanie, którego niewielka grupka ludzi, nie obojętnych na los innych, poświęcająca temu cały swój czas i energię, nie byłaby w stanie udźwignąć bez wsparcia.

    Ale oczywiście każdy ma wolną wolę – zarówno w wyborze źródeł informacji, jak i w swoich decyzjach, co z daną informacją zrobić.

    Komentarz - autor: pracowniaiv — 20 sierpnia 2007 @ 15:57

  8. Wikipedia rzeczywiście nie jest wiarygodna więc sięgnijmy bezpośrednio do Britannici:
    “One of the difficulties of scientific study of the Gulf Stream is its extremely complex makeup. It is not a simple ribbon of moving water but rather a complicated network of currents that tend to shift course over time, to disappear and then reappear, and to develop eddies along the margins.”
    Te dwa zdania zostały w miarę dobrze przetłumaczone na pl.wikipedia.org. I co tu czytamy? Nic o lokalnych zaburzeniach, tylko twierdzenie, że nie ma jednego wielkiego prądu zatokowego tylko, że jest to zespół prądów, którego składowe mają tendencje do wytłuszczonych zachowań. Że zaburzenia prądu są jego normą, nie niespotykanym wydarzeniem.
    Piszesz, że wikipedia: “Nie wspomina też nic o ODWRÓCENIU Prądu, o czym mówi artykuł w SOTT.”
    Tymczasem artykuł SOTT tez nie mówi o odwróceniu, ale o zawróceniu na południe. Na północnym Atlantyku Golfsztrom płynie na wschód, gdyby się odwrócił płynąłby na zachód tymczasem skręcił na południe. Wróćmy do Britannici (strona druga na dole):
    “Moving out into the North Atlantic, the current becomes shallower and begins to break down into a meandering pattern of disconnected filaments flowing in the same general direction. Much of the initial force of the current has been dissipated by this time, and momentum is afforded primarily by the westerly winds. Part of the water there is diverted southward into the Sargasso Sea area.”
    Część prądu zawsze wraca na południe do Morza Sargassowego! Wg mnie powyższy opis pasuje do tego co widać na obrazkach z grudnia.
    Teraz o ptakach – to nie był argument, to była próba pokazania braku jakiegokolwiek sensu wiązania śmierci iluś tam kaczek na zachodzie USA ze zmianą Prądu Zatokowego, wskazując jako przyczynę metan. Autorzy z SOTT najpierw piszą o metanie, który może zostać uwolniony z dna oceanu (zapewne chodzi im o hydraty metanowe choć nie piszą o tym wprost). Potem piszą, że metan jest zły bo zabija górników w kopalniach (ale to już metan ze złóż węgla, który nie może zostać uwolniony przez zmiany w oceanie, tylko przez fizyczne dokopanie się górników do jego pokładów). Potem piszą, że uwolnniony metan może też zabić zwierzęta (słusznie). I w końcu sugerują, że ptaki w Idaho zdechły od metanu, uwolnionego przez zmiany golfsztromu. W Idaho nie ma hydratów metanu, więc dopuszczalne są dwie możliwości:
    – metan pochodził ze złóż podziemnych (brak związku z golfsztromem)
    – metan został uwolniony przez zmiany golfsztromu – zatem został uwolniony nad Atlantykiem i jakoś dotarł nad Idaho, nie czyniąc po drodze żadnych szkód (nawiasem mówiąc musiało być go sporo, skoro nie rozproszył się w atmosferze) – nierealne.
    Wg mnie brak związku.
    Piszesz o efekcie motyla w zjawiskach pogodowych – trochę za mało czasu między dwoma zdarzeniami, nie sądzisz? Poza tym zdychające ptaki to nie zjawisko pogodowe (może to nie był metan?) – ja stawiam na zatrucie. Wskaż jakieś logiczne powiązanie między zaburzeniem Prądu Zatokowego a tymi ptakami …
    “Sceptycyzm jest dobrym podejściem, pod warunkiem, że nie sprowadza się do negowania wszystkiego, co nowe czy niestandardowe.”
    Ale tu nie ma niczego nowego, autorzy nie wskazali żadnego mechanizmu wiążącego te wydarzenia …
    Ja rozumiem: złe korporacje, rząd amerykański be, Bush szatan itd. ale minimum rzetelności …

    Komentarz - autor: Getoryk — 20 sierpnia 2007 @ 19:29

  9. Piszesz, że wikipedia: „Nie wspomina też nic o ODWRÓCENIU Prądu, o czym mówi artykuł w SOTT.”
    Tymczasem artykuł SOTT tez nie mówi o odwróceniu, ale o zawróceniu na południe.

    racja, moje przejęzyczenie. faktem jednak pozostaje, że zjawisko do całkiem normalnych nie należało.

    Teraz o ptakach – to nie był argument, to była próba pokazania braku jakiegokolwiek sensu wiązania śmierci iluś tam kaczek na zachodzie USA ze zmianą Prądu Zatokowego, wskazując jako przyczynę metan. Autorzy z SOTT najpierw piszą o metanie, który może zostać uwolniony z dna oceanu (zapewne chodzi im o hydraty metanowe choć nie piszą o tym wprost). Potem piszą, że metan jest zły bo zabija górników w kopalniach (ale to już metan ze złóż węgla, który nie może zostać uwolniony przez zmiany w oceanie, tylko przez fizyczne dokopanie się górników do jego pokładów). Potem piszą, że uwolnniony metan może też zabić zwierzęta (słusznie). I w końcu sugerują, że ptaki w Idaho zdechły od metanu, uwolnionego przez zmiany golfsztromu.

    Nie, to nie tak. Autorom chodzilo o pokazanie różnych zjawisk, z których wszystkie mogą świadczyć o nadciągających wielkich zmianach klimatycznych: globalnym ociepleniu prowadzącym – najprawdopodobniej – do gwałtownego oziębienia. Być może nie zostało to wyraźnie powiedziane, ale istnieje uzasadnione podejrzenie, że wszystkie te zjawiska mają jakąś wspólną, nie rozpoznaną jak dotąd z całą pewnością, przyczynę. Z tego, co wiem, impulsem tutaj była między innymi opublikowana na ten temat praca kogoś, kto wnikliwie temat badał. Jeśli jesteś tym zainteresowany, mogę sprawdzić, co to była za praca, ewentualnie podać namiary na dodatkowe informacje. Nie ukrywam, że nie jest to dziedzina, w której czuję się ekspertem.

    Dziękuję za uwagi.

    Komentarz - autor: pracowniaiv — 22 sierpnia 2007 @ 13:48

  10. Getoryk napisał: „Tu chyba leży pies pogrzebany”. I tutaj Getoryk się pomylił. Wyciąga wnioski bez zbadania istoty rzeczy. Dobrze, że napisał „chyba”. Ale niedobrze, że dodał do tego śmieszka. Bowiem zwracanie uwagi na anomalne zjawiska nie jest rzeczą śmieszna. Jest wręcz obowiązkiem każdego badacza o otwartym umyśle.

    Komentarz - autor: pracowniaiv — 27 sierpnia 2007 @ 09:17

  11. Ogólnoludzkie kłopoty energetyczne można zlikwidować. Energię można tworzyć. Na przeszkodzie stoi fanatyczna wiara polskich i nie tylko polskich naukowców , w dogmat fizyki nazywany prawem zachowania energii. Ten dogmat można doświadczalnie unieważnić i jednocześnie także doświadczalnie można udowodnić , że energię można tworzyć. Wystarczy znaleźć stronę z opisem podstawowego doświadczenia
    http://www.nets.pl/~metozor/polpar.html

    i zapoznać się z kilkoma bardzo wyraźnymi obrazkami. Naukowcy nie chcą wykonać tego prostego doświadczenia, gdyż pozytywny jego wynik nie byłby zgodny z w / w. dogmatem o energii. Cała trudność polega na dobraniu do wagi dwu szalkowej, odpowiednich ciężarów, q: G; Q; / G = Q / które będą zdolne do wywołania ustawień szalek jak na kolejnych obrazkach. / Mnie się to udaje od 1980 r /
    Proponuję następujące postępowanie: osoba wskazana przez odpowiedniego adresata zakupuje taką wagę w jakimś sklepie ze starociami. Adresat poleca wykonać takie doświadczenie osobie, która nie będzie powiadomiona o celu przeprowadzenia doświadczenia. Następnie należy zaprosić jakiemuś naukowca i pokazać mu komplet tych obrazków.
    Prawdopodobnie ten naukowiec będzie twierdzić , że ostatni obrazek jest fałszem. Należy przeprowadzić doświadczenia w jego obecności i zapytać go co on o tym sądzi. Jeżeli doświadczenie wzbudzi jego zainteresowanie, należy podać mu mój adres i zaproponować nawiązanie kontaktu z moją osobą. Proponuję powyżej opisane postępowanie przeprowadzić z innymi naukowcami. Ciąg dalszy tego dziecinnie prostego eksperymentu wygląda jak poniżej:
    http://www.nets.pl/~metozor/prolog_metoz.html

    Zygmunt Orłowski
    metoz@wp.pl

    Wybudowany model może mieć znaczną wartość muzealną wyrażoną w walucie, jeżeli wykonawca zdoła nakłonić naukowców do zapoznania się z tym modelem.
    —————————————————
    Naukowiec, dr inż mech, kierując samochodem,
    czasem wyłącza sprzęgło, naciska nogą pedał hydraulicznego hamulca i powoduje znmniejszenie prędkości samochodu. Taki efekt hamowania samochodu
    nie jest zgodny z prawem zachowania energii / skąd tak znaczny przyrost energii o przeciwnym kieruku do biegu samochodu, wywołany tylko jedną nogą?/
    Taki proces hamowania jest zgodny z prawem Pascal’a i jednocześnie niezgodny z prawem zachowania energii ,A MIMO TO SKUTECZNY I POWSZECHNIE STOSOWANY W SAMOCHODACH.
    Taki dr. inż. uważa, że w samochodzie nie musi być stosowane prawo zachowania energii.

    Ten sam dr.inż uważa, że w maszynie METOZ opisanej na
    http://www.nets.pl/~metozor/prolog_metoz.html
    zdolnej do produkcji energii i wykorzystującej to samo prawo Pascal’a , nie może powstawać energia , ponieważ byłoby to niezgodne z prawem zachowania energii.
    GDZIE TU JEST JAKAŚ LOGIKA???
    ————————————————–
    Proponuję zapoznać naukowców z:
    http://www.nets.pl/~metozor/prolog_metoz.html , który jest pogardzany z powodu niezgodności z tzw. „ prawem zachowania energii.” Następnie należy zapytać tych doktorów nauk technicznych w jaki sposób oni i cała ludzkość hamuje samochody przy pomocy hamulca hydraulicznego. W całym procesie hamowania przy pomocy hamulca hydraulicznego nie występuje to cudowne „prawo zachowania energii „ a jednak rozpędzony samochód można zatrzymać jedną słabą kobiecą nóżką wywołując przy okazji pisk i lekki dymek z opon. Skąd pochodzi ta energia zdolna do zahamowania samochodu. Energię można tworzyć posługując się rozumem i prawem Pascal’a.
    —————————————————WiEcej: GOOGlee;;metozor;index of metozor

    Komentarz - autor: Orłowski Zygmunt — 1 marca 2008 @ 21:34

  12. Szanowny Panie Zygmuncie!, niewiele mogę zrobić i szczerze mówiąc z fizyki miałam smętną „trójczynę”, a to pewnikiem dlatego,że pan od fizyki widział w dzienniku przy moim nazwisku lepsze oceny i pewnie nie chciał mnie oblać…
    Pragnę jedynie Panu pogratulować i >wesprzec duchowo< w Pańskich poczynaniach, żyjemy niestety w czasach głupoty, telewizyjnych idiotyzmów i blichtru na pokaz!, nikt nie chce interesować się sprawami i wynalazkami, które poprawiłyby i ulżyłyby życiu wielu ludziom…
    Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie = Małgorzata

    Komentarz - autor: Margo — 11 marca 2008 @ 16:30

  13. Aby powtórzyć doświadczenie ukazane na obrazkach prolog_metoz.html, należy sprowadzić do Polski osoby o usposobieniu jak niżej wym.
    ***************************************************
    Do wiadomości.
    Podaję poniżej nazwiska twórców cudów gospodarczych Stanów Zjednoczonych:
    ****************************************************************************************************
    1/ Wright Orwille i jego brat Wright Willbur / zawód : NAPRAWIACZE ROWERÓW / ZBUDOWALI PIERWSZY NA ŚWIECIE SAMOLOT / i udowodnili w 1903 r , że możliwym jest kontrolowane latanie w powietrzu przy pomocy urządzenia cięższego od powietrza. W tamtych czasach panował naukowy dogmat , że w powietrzu może unosić się tylko konstrukcja lżejsza od powietrza.
    ***************************************************************************************************
    2/ Samuel Morse /1791 – 1872 / zawód : ARTYSTA / . Budowniczy pierwszego na świecie APARATU I SYSTEMU TELEGRAFICZNEGO , który w 1843 r umożliwił graficzny kontakt pomiędzy Baltimore i Washington.
    ***************************************************************************************************
    3/ Edison Thomas, Alva / 1847 – 1931 / zawód : SPRZEDAWCA GAZET /, wynalazca ELEKTRYCZNEJ LAMPY i wielu innych ELEKTRYCZNYCH URZĄDZEŃ .
    ***************************************************************************************************
    4/ Disney Walt /1901- 1966 / zawód : KIEROWCA AMBULANSU / Twórca FIMÓW RYSUNKOWYCH DLA DZIECI. Budowniczy Disneyland w Kaliforni i DisneyWorld na Floridzie.
    ****************************************************************************************************
    5/ Henry Ford / 1863 – 1947 / / zawód : ROLNIK I MECHANIK / Wykonał w 1893 r PIERWSZY SAMOCHÓD NAPĘDZANY BENZYNĄ i PIERWSZY TRAKTOR DLA ROLNICTWA W 1915 . Twórca ‘’ Ford Motor Company ‘’ w Detroit gdzie zastosował pierwszą na świecie TAŚMOWĄ PRODUKCJE SAMOCHODÓW.
    ****************************************************************************************************
    6/ Aleksander Graham Bell Aleksander / 1847 – 1922 / zawód : NAUCZYCIEL MUZYKI / WYNALAZCA TELEFONU.
    TWÓRCA ” Bell System of Telefon Company. ”
    ****************************************************************************************************
    To oni zbudowali potęgę gospodarczą i militarną o nazwie:
    STANY ZJEDNOCZONE AMERYKI PÓŁNOCNEJ.
    ***************************************************

    Komentarz - autor: Orłowski Zygmunt — 23 marca 2008 @ 21:54

  14. Fundamentalny dogmat fizyki o nazwie ” prawo zachowania energii ”jest w takim samym stopniu prawdziwy jak opisany poniżej inny dogmat dotyczący także energii.
    Wg E.M.Rogers’a , autora pięciu tomów ” Fizyka dla dociekliwych” /przetłumaczone i podane dla polskiego czytelnika w sposób doskonały / w części nr 3 p.t.”Cząsteczki i energia” na str. 87 , jest zdanie, cytuję dosłownie:
    W wielu zwykłych mechanicznych procesach ( spadanie głazów, rozkręcanie sprężyny, ruch układu ciężarów i bloków) suma energii kinetycznej (E. K ) i energii potencjalnej ( E.P.) pozostaje stała. To zachowanie energii ( E.K. + E.P. ) = constans, nie jest niczym zaskakującym, skoro, jak zobaczymy później , E.K i E.P są tak zdefiniowane i dobrane, aby równanie uczynić prawdziwym.
    Powyżej wspomniane równanie nie jest wynikiem dokładnych, przemyślanych doświadczeń. Jest tylko zwykłym
    domysłem naukowców podanym szerokiej publiczności do uwierzenia w postaci dogmatu naukowego.
    Ten fundamentalny dogmat fizyki jest tylko przypuszczeniem naukowym nie udowodnionym żadnymi obliczeniami.

    *******************************************************************

    Komentarz - autor: Orłowski Zygmunt — 1 kwietnia 2008 @ 19:10

  15. Panie Zygmuncie,
    obawiam się, że nie jest to najlepiej wybrane forum do dyskutowania proponowanych przez Pana zagadnień. Fizyka nie jest naszą domeną, więc siłą rzeczy niewielki znajdzie Pan tu odzew. Jeśli chodzi o Pana teorię – proponowałabym poszukanie odpowiedniejszego środowiska, gdzie obie strony będą mogły odnieść korzyść z rozmowy. Jednocześnie zachęcam do dalszego czytania – z otwartym umysłem – naszego bloga i rzeczowego komentowania naszych artykułów. Pozdrawiam.

    Komentarz - autor: pracowniaiv — 2 kwietnia 2008 @ 16:27

  16. Szanowny Panie Zygmuncie,
    Jednym z najlepszych sposobów przekonania szerokiej publiczności o swojej racji są argumenty ekonomiczne. Nie wiem, czy to u Wróblewskiego („Prawda i mity w fizyce”) przeczytałem, czy gdzieś indziej, ale ktoś wyjaśniał, że najlepszym argumentem za prawdziwością einsteinowskiej ogólnej teorii względności jest istnienie bardzo kosztownych przyrządów wykorzystujących wnioski z tej teorii. Przecież nikt przytomny by ich nie budował, gdyby nie działały.
    Pańskie, nie bójmy się tego słowa, rewolucyjne pomysły związane z prawem zachowania energii są warte właśnie takiego udowodnienia. Dowolny dostatecznie sprytny kapitalista, jeśli zwęszy w tym dobry interes, bez wahania sfinansuje realizację perpetuum mobile. Warunek – musi działać. Jeśli nie może Pan takiego znaleźć, proszę jeszcze raz sprawdzić naukowe podstawy swoich twierdzeń.
    Nie wiem, czy zetknął się Pan (fizycy mówią o tym cichutko, to jakiś spisek, tu się z Panem i Pana psychoanalitykiem zgadzam) z informacją, że energia zachowuje się w układach izolowanych. Drugą ich, fizyków, tajemnicą jest to, że w warunkach ziemskich układów izolowanych właściwie nie ma. Tu może kryje się tajemnica kłopotów Pana z prawem zachowania energii, a już szczególnie w hamującym samochodzie (podpowiem co nieco Panu: praca = siła * droga, tarcie, hamulec staje się gorący, samochód staje).
    Na Pańskim miejscu wziąłbym się za prawo zachowania pędu. Jest tu dużo do zrobienia. Powodzenia, serdecznie pozdrawiam.

    Komentarz - autor: Apps — 28 kwietnia 2008 @ 13:00

  17. […] razem [PL], kiedy zauważyliśmy, że w połowie grudnia 2006 r. Prąd Zatokowy przerwał się na tydzień, […]

    Pingback - autor: Łączenie Punktów: Pogwizdywanie na cmentarzysku (1) « PRACowniA — 30 września 2010 @ 00:28


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: