PRACowniA

listopad 23, 2009

Tunguska, rogi księżyca i ewolucja

Zaszufladkowany do: Zagrożenia dla Ziemi — pracowniaiv @ 2:11 am
Tags: , , , ,

[Tunguska, the Horns of the Moon and Evolution] 

Laura Knight-Jadczyk
sott.net
Tue, 12 Feb 2008 13:39 UTC

©Peter Grego - Impresja na temat wydarzenia z 1178 roku

Ostatnim razem napisałam, że zamierzam pomówić o tym, jak bardzo wasi “wspaniali przywódcy” was nienawidzą i wami gardzą oraz jak kreślą plany waszej śmierci, podczas gdy większość z was jest już tak zidiociała, że nie tylko tego nie widzi, ale beztrosko zmierza w stronę katastrofy – swojej i swoich dzieci. Zamierzam do tego dojść, jednak najpierw chcę dokończyć parę kwestii i przypomnieć kilka uwag.

Jak wspomniałam w moim wcześniejszym artykule, [dwuodcinkowy] serial dokumentalny kanału Discovery Channel zatytułowany „Superkometa – Po zderzeniu”, przenosi do współczesnych warunków kometę, która zmiotła z powierzchni Ziemi dinozaury – film wykorzystuje obiekt kometarny tego samego typu, co kometa, która przypuszczalnie spowodowała wymarcie dinozaurów. Poza identycznymi rozmiarami odwzorowano także to samo miejsce zderzenia. Tak powstały model komputerowy minionego wydarzenia miał spróbować pokazać, co może się zdarzyć w przyszłości (i co ich zdaniem mogło się było wtedy wydarzyć).

Badania nad historią Ziemi prowadzone przy użyciu różnorodnych naukowych metod wykazują, że relatywnie długie okresy “ewolucji” przerywane były gwałtownymi, ogromnymi zmianami, które nazywamy katastrofami. Wielu naukowców wskazało na okresowość tych nagłych zdarzeń. Czego nikt zdaje się nie znać w pełni, to mechanizm, który wywołuje te zdecydowanie okresowe katastrofy. (więcej…)

czerwiec 16, 2009

Co oni ukrywają? Lot 447 i zdarzenia typu Tunguska

Joe Quinn
SOTT.net
Piątek, 12 czerwca 2009 19:22 UTC
[What are they hiding? Flight 447 and Tunguska Type Events]

1 czerwca 2009 roku około godziny 1:33 UTC samolot Air France lot 447 lecący z Rio de Janeiro do Paryża zniknął nad Środkowym Atlantykiem (na północ od równika).

Z samolotu nie odebrano sygnału Mayday, a urzędnicy lotnictwa, po prawie dwóch tygodniach, wciąż nie dają spójnego wyjaśnienia, co mogło przyczynić się do nagłego upadku nowoczesnego samolotu pasażerskiego Airbus 330-200.

Jak zwykle, media pomijają (lub ukrywają) pewne bardzo oczywiste, acz – co zrozumiałe – niepokojące dane o naturze zagrożeń dla życia na Ziemi i jak zwykle to redaktorom Sott.net przypada wyświetlenie szczegółów.

(więcej…)

lipiec 15, 2008

Tunguska, psychopatia i szóste wymieranie

Źródło

Laura Knight-Jadczyk


Jak mógł wyglądać bolid Tunguska

Sto lat temu, w nocy z 30 czerwca na 1 lipca, miało miejsce jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń współczesnej historii.

Pierwsze doniesienia o dziwnej łunie na niebie zaczęły dochodzić z całej Europy. Krótko po północy, 1 lipca 1908, mieszkańcy Londynu z zaintrygowaniem przyglądali się różowo fosforyzującemu nocnemu niebu nad stolicą. Ludzie, którzy udali się już na spoczynek, budzili się, kiedy ta dziwna różowa łuna rozświetliła ich sypialnie. O takiejże czerwonawej poświacie donoszono z Belgii. Dziwiono się jasnozielonemu niebu nad Niemcami, a w tym samym czasie nad niebo Szkocją stało się niewiarygodnie białe, ogłupiając tym dziką przyrodę, która potraktowała to jako świt. O drugiej w nocy ptaki się rozśpiewały i zapiały koguty. Nad Moskwą niebo było tak jasne, że można było robić zdjęcia bez lampy błyskowej. Kapitan statku płynącego po Wołdze powiedział, że przy tym osobliwym świetle widział statki na rzece w odległości dwóch mil. Gdzieś w Anglii grano przy tej nocnej łunie w golfa do czwartej nad ranem, a w ciągu następnego tygodnia gazeta The Times of London została zasypana listami od czytelników z całego Zjednoczonego Królestwa z doniesieniami na temat tego dziwnego “fałszywego świtu”. Jakaś kobieta w Huntingdon była w stanie czytać w sypialni książkę w świetle tej szczególnej różowej poświaty. W setkach listów ludzie opisywali identyczne zjawiska świetlne, które trwały tygodniami… (Tom Slemen)

Nikt spośród tych ludzi nie miał pojęcia, że tuż po godzinie 7:15 czasu lokalnego na Wyżynie Środkowosyberyjskiej nasza planeta została trafiona przez odłamek komety, który – zwyczajem takich ciał – eksplodował w atmosferze nad powierzchnią Ziemi.

Oczywiście zarówno w gazetach jak i czasopismach naukowych mnożyły się komentarze na temat tego zdumiewająco rozjarzonego nieba. Jedna z przedstawionych teorii mówiła o drobinach lodu, które jakoś uformowały się w wyższych warstwach atmosfery i odbijały światło. Inna teoria sugerowała wystąpienie jakichś dziwnych zaburzeń zorzy. Duński astronom wskazał na fakt zaobserwowania ostatnio nad Danią bardzo dużych meteorów i sugerował, że zjawisko mogło być wywołane przez pył kometarny w wyższych warstwach atmosfery. On był dość blisko prawdy, ale generalnie nie było zgody co do tego, co rzeczywiście się wydarzyło.

W Irkucku gazeta z 2 lipca doniosła, że w wiosce oddalonej o ponad 200 mil od rzeki Podkamienna Tunguzka wieśniacy widzieli spadającą kulę ognistą jaśniejszą od Słońca, za którą ciągnęła się ogromna chmura czarnego dymu i rozwidlony język ognia oraz słychać było głośny huk jak od wystrzału z karabinu.

Wszyscy wieśniacy wybiegli w panice z domów. Starsze kobiety płakały i wszyscy myśleli, że zbliża się oto koniec świata.

(więcej…)

czerwiec 30, 2008

Katastrofa Tunguska

Zaszufladkowany do: Nauka, Wydarzenia bieżące, Zagrożenia dla Ziemi — iza @ 7:01 pm
Tags: , , ,

Trzeci artykuł kometarnego cyklu. [poprzedni]


Warto zauważyć, że słowo “disaster” (ang. “nieszczescie”) znaczy
dosłownie “zła gwiazda” i oczywiscie każda kometa (czy gwiazda
z włosami) uderzająca w nas byłaby bardzo złą wieścią…

“Gdy nasza wiedza o populacji obiektów makroskopowych przecinających orbitę Ziemi wzrosła w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci, stało się jasne, że nasz planetarny dom jest narażony na duże zderzenia, o możliwych katastrofalnych skutkach dla rodzaju ludzkiego, z niepokojącą częstotliwością. Ta zmiana poglądu, po której astronomowie, patrząc na zrytą kraterami powierzchnię Księżyca, przestali wierzyć naiwnie, że z jakiegoś powodu Ziemia uniknęła takiego bombardowania, doprowadziła także do zmiany poglądów wielu geologów, którzy uważają teraz, że zderzenia z planetkami i kometami odegrały istotną rolę w kształtowaniu powierzchni naszej planety tak samo jak powierzchni innych planet i ich ksieżyców.

W chwili pisania tego artykułu [1992r.] rekord należał do planetki 1991 BA, która minęła nas w odległości około 170 tys. km w styczniu 1991 r. Mimo jej małych rozmiarów (5 do 10 metrów średnicy, najmniejszy i rzeczywiście najsłabszy naturalny obiekt obserwowany kiedykolwiek teleskopowo poza atmosferą) 1991 BA spowodowałaby wybuch o energii rzędu 50 kiloton trotylu (pięć razy więcej niż bomba zrzucona na Hiroszimę), gdyby uderzyła w naszą planetę.

Większe obiekty, jak ciało o średnicy 50-60 metrów, uważane za fragment dużej komety, po której pozostała kometa P/Encke i rój meteorów Taurydy, które eksplodowało nad rzeką Podkamienna Tunguska na Syberii 30 czerwca 1908 r., powodując wybuch o energii równoważnej wybuchowi 20 megaton trotylu, przybywają w odstępach rzędu setek lat.

Sugerowałem ostatnio, częściowo na podstawie mitologii Maorysów, że wydarzenie podobne do tunguskiego mogło nastąpić nad południową Nowa Zelandią około 800 lat temu, a podobny mit istnieje wsród Aborygenów z rejonu Wilcannia w zachodniej Nowej Południowej Walii. Opowiada on o zapowiadanej spadającej gwieździe przynoszącej ogień i zniszczenie, gdy pędzi przez niebo, zabijając wielu ludzi i zrzucając dziwne kamienie, po czym następuje potop.

Legendy o dziwnych kamieniach spadających z nieba wywołujących pożary (na przykład udokumentowano ostatnio spadek meteorytu w Zairze w 1929 r., który wywołał mały pożar) i powodzie, są powszechnym tematem w mitologii odległych od siebie kultur. Są także dowody wynikające z badań naukowych, sugerujące, że mitologia może być sensownym zapisem zmian liczby ciał spadajacych na Ziemię”. [- - Poszukiwanie meteoroidów mogacych spaść na Ziemię, Duncan Steel]
(więcej…)

Blog na WordPress.com.