Tu i teraz
Czytałam dziś pewien tekst W. Eichelbergera i natknęłam się na zdanie:
…pogrążenie się we wspomnieniach albo snucie wizji przyszłości stanowi zgubny nawyk umysłu, pozbawiający nas szansy na pełne przeżywanie naszego powszedniego “tu i teraz”.
i zaczęłam się zastanawiać, na ile różnych sposobów można zrozumieć owo “tu i teraz”. Przypomniał mi się akapit, którym Laura Knight-Jadczyk kończy swój rozdział mówiący m.in. o Trzech Siłach (tak, tak, będzie o tym… niedługo) w książce “The Secret History of The World” (cytuję w moim ‘zgrubnym’ przekładzie):
Wracając do przykładu z pieczeniem chleba: w pewnych wypadkach mąka może być “prawdą”, a ogień - “kłamstwem”, woda natomiast może być określoną sytuacją, w której pierwsze dwie się spotykają i oddziaływują ze sobą [nawiązanie do jednego z najczęściej podawanych w ezoteryce przykładów Trzech Sił]. Jeśli Wrażenia są “pożywieniem”, to zasada ta winna być rozważana z dużą uważnością, kiedy mamy do czynienia z “przyjmowaniem Wrażeń” czy też “przyswajaniem wpływów ‘B’” - co jest procesem stosowania Prawa Trzech to danej sytuacji czy dynamiki naszego życia i “Myślenia Młotem” (”Thinking with Hammer”). Zaczynamy też rozumieć, że Miłość, tak jak i Bóg, ma wiele twarzy w Kreacji. Uświadamiamy sobie również, dlaczego taka wiedza jest dozowana początkującym: jakże łatwo jest to rozumienie przekręcić, wypaczyć i nadużyć.