Kolejny, wrześniowy odcinek cyklu.
SOTT Editors
SOTT.net
Czwartek, 30 września 2008
[LINK do oryginalnego artykułu; przekład: PRACownia]

© Dwayne Booth
Lunatycy na drodze do zagłady – wyglada na to, że gatunek ludzki na kilku frontach przekroczył krytyczny punkt, od którego nie ma powrotu:
- Amerykanie igrają z ogniem, wspierając religijną ekstremistkę i polityczną analfabetkę Sarę Palin, i niechybnie spłoną.
- Przy okazji mogą także obrócić w zgliszcza znaczną część reszty świata.
- W tym samym czasie system finansowy dostaje lekkiego szturchańca stojąc na skraju przepaści. Głodni i biedni ludzie będą usprawiedliwiać faszyzm – niektórzy będą nawet o niego prosić.
- Klimat daje się we znaki, jak to bywa o tej porze roku, natomiast Słońce nie zachowuje się zgodnie ze spodziewanym cyklem, co wraz z kilkoma innymi tropami każe nam się zastanowić, czy w kosmiczno-geofizycznym systemie nie zmieniło się coś na stałe.
Hokejowa Mamuśka Faszyzmu
Oto bardzo złowieszcza wiadomość miesiąca: Fundamentalistka, nastawiona na konfrontację, głodna władzy, skrajnie prawicowa, drapieżna kapitalistka i niezbyt rozgarnięta kobieta; chodzą pogłoski o jej rasizmie, obojętności wobec otoczenia i kontaktach z groźnymi ekstremistycznymi kościołami chrześcijańskimi, które nawiązała po otrzymaniu nominacji na wiceprezydenta z ramienia Partii Republikanów. Na zewnątrz prezentuje się całkiem nieźle (w każdym razie lepiej niż John McCain), a sama siebie nazywa „hokejową mamuśką” [zapracowaną mamą, która dowozi swoje dzieci na trening]. Cuda nad cudami, wygląda na to, że to wszystkie kwalifikacje, jakich potrzebują Amerykanie, żeby przyłączać się masowo do jej obozu. Faktycznie, właśnie wtedy, gdy każdy liczył na przybycie nowego mesjasza Obamy, który „wybawi nas” od Georga & Dicka (nie ma na to szans, ale mniejsza o to), zjawia się Sara Palin z całym tym wdziękiem, którego McCainowi – człowiekowi z charyzmą egipskiej mumii – brakuje.

©Unknown
Wizerunek wyprodukowany na użytek publicznej konsumpcji
to wszystko, czego trzeba
Co jest gorsze – to, co będzie się działo w USA i na świecie, jeśli Republikanie zostaną w Białym Domu (większość z nich prawdopodobnie zostanie), czy fakt, że naród „żywych trupów” jest pogrążony w głębokim śnie, kiedy to się dzieje? Gdzie widzieliśmy już identyczny scenariusz?
Och, tak, to były lata trzydzieste, a do władzy w Niemczech dochodził pewien mały (ktoś mógłby powiedzieć, zabawny) pracownik fizyczny z pewnymi religijnymi poglądami i armią aryjskich żołnierzy, gotowych umierać za jego patologiczne paramoralizmy. Niewiele osób zdawało sobie sprawę z tego, kim naprawdę jest Hitler i jakie będą konsekwencje jego reżimu.

Jeszcze kilka dni temu większość Amerykanów nigdy wcześniej nie słyszała o gubernator Alaski, Sarze Palin. Teraz, po odbytej przemowie akceptacyjnej na urząd vice prezydenta, oglądanej na żywo przez ponad 40 milionów ludzi, według najnowszej ankiety Rasmussen Reports Palin jest pozytywnie postrzegana przez 58 procent amerykańskich wyborców. Jeśli wierzyć notowaniom określającej się „hokejową mamuśką” Palin, to owa gwiazda rocka jest oceniana wyżej niż McCain czy Demokrata Obama. Ten sam propagandowy aparat Busha i Cheneya, który sprawił, iż naród uwierzył, że Saddam Husajn był nowym Hitlerem, oraz w to, że Gruzja była bezbronną ofiarą rosyjskiej agresji 08.08.08, stoi za jednym z najbardziej imponujących propagandowych wysiłków mediów ostatnich czasów – wysiłku polegającym na przekształceniu kandydatki na vice prezydenta Republikanów, Sary Palin – gubernator Alaski od niespełna 19 miesięcy – w kandydatkę rodem z amerykańskiego snu. Jej religijne korzenie są umyślnie przemilczane. Warto przyjrzeć się temu z bliska.


