PRACowniA

sierpień 30, 2009

Łączenie Punktów: Huczna rocznica znakiem naszych czasów

SOTT Editors
SOTT.net
04 sierpnia 2009 13:39 UTC

[oryg.: Connecting the Dots: A smashing anniversary for the Signs of our Times]

W 1994 roku naukowcy zapewniali nas o niezwykłej rzadkości tego zjawiska. W pewnej pracy naukowej podano swego czasu, że „okres pomiędzy uderzeniem komet o średnicy 300 metrów w powierzchnię Jowisza szacuje się na 500 lat, natomiast tych o średnicy 1,6 kilometra – na 6000 lat.” Jakim to zatem dosadnym i drwiącym gestem ze strony Wszechświata było ponowne uderzenie w Jowisza – dokładnie 15 lat później – komety o zbliżonych rozmiarach do tej z 1994 roku!

© H. Hammel (STScI) / NASA / ESA / Jupiter Impact Team -- Widoczny czarny ślad to obszar uderzenia komety

Czy jednak wszyscy byli równie zaskoczeni? Chyba nie NASA, która od wielu już dekad bada ryzyko zderzeń z kosmicznymi obiektami. W związku z obchodzoną w tym miesiącu [lipcu] 40. rocznicą lądowania na Księżycu, sięgnęliśmy po wykład Victora Clube, w którym omawia on zapomniane aspekty związane z wyprawami na srebrny glob:

“Astronauci z misji Apollo zainstalowali na Księżycu kilka sejsmometrów, głównie w celu pomiaru wstrząsów na jego powierzchni. Owe zamierzenia jednak porzucono po odkryciu zjawiska w ogóle nie branego wcześniej pod uwagę, mianowicie bombardowań. Wspomniane sejsmometry regularnie odnotowywały uderzenia w powierzchnię Księżyca dużych obiektów – jak meteoroidy, które dopiero co opisywałem. [autor badał teorię cyklicznych bombardowań nawiedzających Ziemię w ujęciu historycznym – przyp.] Dzięki temu otrzymano liczne wykresy częstotliwości upadków tychże meteoroidów, jednak po siedmiu latach NASA wyłączyła urządzenie, najwyraźniej w przypływie irytacji naukowców, którzy uznali, że badania nie przynoszą interesujących wyników.

© Unknown -- Fragmenty komety Shoemakera-Levy’ego zbliżające się do Jowisza 15 lat temu

Niemniej jednak, w ciągu tych siedmiu czy ośmiu lat udało się zgromadzić wystarczającą ilość danych, opartych na obserwacjach dzień po dniu, czego rezultatem jest widoczny tu spójny wykres. Co prawda, wygląda to jak sylwetka Oxfordu, z którego pochodzę, na tle nieba, jednak tym, co najbardziej przykuwa uwagę, jest szczytowy punkt w jego środku, wskazujący na dzień 30 czerwca. Punkt ten ponadto zbiega się z nietypową obserwacją z pewnego roku. Otóż w 1975 roku doszło do nadzwyczajnej ilości zderzeń zarówno z Księżycem jak też i z Ziemią, przy czym obiekty te najprawdopodobniej pochodziły z tego samego roju co bolid tunguski z roku 1908, który, jak pamiętamy, także nadleciał pod koniec czerwca. Rzeczony przedział czasowy, to jest koniec czerwca, jest w istocie interesujący. Wtedy to właśnie przechodzimy przez rój Taurydów lecących w jednym kierunku [chodzi tu o rój Beta Taurydów, przelatujących za dnia, stąd niewidocznych gołym okiem; ma on miejsce na przełomie czerwca i lipca – przyp.]; tymczasem, wraz z początkiem listopada, widoczny jest kolejny rój Taurydów, ale przemieszczający się już w innym kierunku [czyli Taurydy Północne i Południowe – przyp.]. Część schematu przelotu tych rojów możemy zobaczyć na wspomnianym wykresie.”

Tamta obserwacja [z 1975 roku] była czymś niespotykanym pod względem ogromnej ilości bolidów i meteoroidów, nigdy wcześniej, ani nigdy później, nie odnotowanym. Jednak wydarzyło się to naprawdę. I co ciekawe, chociaż właśnie powiedziałem, że nigdy tego nie zaobserwowaliśmy, to gdy dokładniej przejrzeć zapisy z obserwacji meteorów, istnieją przesłanki wskazujące na realność takiego zjawiska. Wiemy, że w roju Taurydów znajduje się potężna ilość materiału skalnego, poruszającego się po tak zwanym „rezonansie orbitalnym”. Oznacza to, że na orbitę roju znaczący wpływ ma Jowisz. Ten silny rezonans każe nam domniemywać, że istnieje jakieś olbrzymie źródło od tysiącleci kierujące te meteroidy w stronę Jowisza.

Zaledwie kilka dni po pojawieniu się czarnej plamy na powierzchni Jowisza zaobserwowano bardzo jasny punkt w rejonie południowego bieguna Wenus. Naukowcy twierdzą, że najprawdopodobniej była to eksplozja wulkaniczna, jednak światło pojawiło się z dala od obszaru znanych wulkanów i było przy tym wyjątkowo jasne. Czy również i Wenus mógł spotkać ten sam los co Jowisza, i czy może to być oznaką nowej ‘pogody’ w Układzie Słonecznym? Rola Jowisza w pochłanianiu kometarnych fragmentów nie stanowi jednak dużej pociechy, gdyż okazuje się, że to właśnie on sam zwiększa ryzyko zderzeń z Ziemią.

(więcej…)

lipiec 29, 2009

Łączenie Punktów: Kule ognia, masowe szczepienia i rewolucje inspirowane przez CIA

[oryg.: Connecting the Dots: Fireballs, mass vaccinations and CIA-inspired revolutions]

SOTT Editors
SOTT.net
02 lipca 2009 22:53 UTC

© Unknown

Kiedy wyssane z palca widmo Świńskiej Grypy™ obraca się w złowieszczy plan masowych i przymusowych szczepień, a niewidzialna ręka zachodnich agencji wywiadowczych staje się coraz bardziej widoczna w ostatnich kolorowych „rewolucjach”, cytat z naszego ulubionego psychologa powinien stanowić odpowiedni wstęp do niniejszego odcinka Łączenia Punktów:

Biologiczne, psychiczne i moralne niszczenie tej wiecznie zagrażającej większości jest więc “biologiczną” koniecznością [dla patokratów]. Temu służy przede wszystkim utrzymanie skrajnej biedy. Temu służą liczne środki z obozami koncentracyjnymi na czele. Służy temu także wojna z dobrze uzbrojonym nieprzyjacielem, przeciwko któremu można rzucić te siły ludzkie, które zagrażają trwaniu patokracji.
- Andrzej M. Łobaczewski, Ponerologia polityczna: Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych

Zamieszki w Iranie wyglądające niemal zupełnie jak klasyczna operacja CIA, szalejąca coraz bardziej po świecie grypa-Frankenstein, nieustająca agresja amerykańskiego imperium na Bliski Wschód oraz możliwość pogorszenia się sytuacji na Półwyspie Koreańskim, wszystko to powinno przypominać nam o tym, że cierpienie stanowi codzienną rzeczywistość milionów ludzi na naszej planecie.

Jak to zwykle w życiu bywa, kiedy coś ma runąć, robi to z wielkim hukiem. Czerwiec był z pewnością pełen takich huków – tajemnicza katastrofa samolotu Air France dostarcza nam wskazówki co do tego, na jakim etapie historycznego cyklu znalazła się ludzkość. Ta historia jest na tyle ważna, że umieszczamy ją na pierwszym miejscu naszej comiesięcznej analizy.

Jak w powieści sensacyjnej: Kto tu winien (lub co)?

© Unknown - - Trasa lotu AF447

© Unknown - - Trasa lotu AF447

Jednym z najbardziej interesujących wydarzeń minionego miesiąca była katastrofa lotu 447 linii Air France. Samolot najprawdopodobniej rozpadł się w powietrzu, gdy przelatywał przez strefę burz nad środkowym Atlantykiem. Warunki pogodowe jednak nie były na tyle surowe, aby uniemożliwić innym samolotom przelot przez ten sam rejon.

Choć nie jest to niemożliwe, byłoby doprawdy nietypowym zdarzeniem, gdyby nowoczesny samolot sterowany przez doświadczonych pilotów rozbił się w wyniku przewidywalnych warunków pogodowych.

(więcej…)

marzec 14, 2009

Łączenie Punktów: Wojna przeciw ludziom, ‘no change’ Obamy i umacnianie prawicowego Izraela

Tekst oryginalny: Connecting the Dots: The War on People, Obama’s No Change and the Hardering of Right Wing Israel

SOTT editors
SOTT.net
Sat, 28 Feb 2009 14:30 UTC

© International Pub Co. 1911

© International Pub Co. 1911

Jesteśmy świadkami ważnej zmiany w retoryce mediów oraz elity w odniesieniu do światowego kryzysu gospodarczego. Ich groźby przed zamieszkami i społecznym wstrząsem wydają się sugerować, że wymagane będą ostrzejsze środki kontroli; tak oto “wojna z terroryzmem” spełniła swoje zadanie jako sprawdzian dla “wojny z ludźmi”.

Na przekór oczekiwaniom społeczeństwa, nowy rząd Stanów Zjednoczonych wcale nie odchodzi ze ścieżki obranej przez administrację Busha; wszelkie zmiany jak dotąd wpłynęły tylko na wizerunek.

Nastrój nacjonalizmu staje się także coraz wyraźniejszy w Izraelu po zwycięstwie Netanjahu. Istnieją przesłanki, że agresja Izraela skierowana na sąsiednią Palestynę lub/oraz Iran, zostanie wznowiona po przerwie związanej z tworzeniem nowego rządu.

Całe to polityczne i ekonomiczne zamieszanie dzieje się na planecie doświadczającej dziwacznych klimatycznych jak i kosmicznych zjawisk.

(więcej…)

czerwiec 27, 2008

Ponerologia polityczna – Nauka o naturze zła (2)

Zaszufladkowany do: Polityka, Psychologia — iza @ 11:46 pm
Tags: , ,

Niniejszy artykuł (tak jak i poprzedni), autorstwa Time for Change, pochodzi ze strony Democratic Underground. Autor porusza w nim bardzo złożone zagadnienie patokracji, opierając się na badaniach Andrzeja Łobaczewskiego, przdstawionych w jego książce pt. Ponerologia polityczna – nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych. Ze względu na dość trudny język, jakim została napisana książka (jest to w zasadzie pozycja specjalistyczna z zakresu psychiatrii), seria artykułów Time for Change stanowi dobre wprowadzenie do tematu. Autor skupia się na zarysowaniu ogólnej myśli Łobaczewskiego, zwłaszcza jeśli chodzi o rolę ideologii w rozwoju patokracji, oraz czynników prowadzących do wytworzenia się patokracji w inicjalnie zdrowych społeczeństwach. Postanowiliśmy przetłumaczyć te teksty, ponieważ Ponerologia polityczna, mimo że została napisana przez Polaka, w Polsce nie znalazła szerszej rzeszy odbiorców doceniających wagę tego dzieła, tak jak stało się to m.in. w Stanach Zjednoczonych (być może jednym z powodów takiej sytuacji, jest bardzo niska świadomość społeczna Polaków, a co za tym idzie – uzurpacja wyłącznego prawa do pewnych idei przez wąskie grupy zaangażowane ideologicznie, w tym wypadku związanych ze środowiskami prawicowymi), gdzie powstaje bardzo duża ilość artykułów, esejów i analiz inspirowanych książką Łobaczewskiego. Poprzez przybliżenie ich polskiemu czytelnikowi mamy nadzieję wykazać ponadczasową wagę wniosków wysuniętych przez autora Ponerologii politycznej ponad trzydzieści lat temu, i ich wyjątkową aktualność w odniesieniu do obecnej sytuacji społeczno-politycznej na świecie, zwłaszcza jeśli chodzi o patokratyczne postawy przejawiane przez rządy Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Mimo tego, że większość prezentowanych przez nas tekstów z oczywistych względów traktuje o sytuacji w Stanach Zjednoczonych, ufamy inteligencji i przenikliwości polskich czytelników, którzy będą w stanie zrozumieć głęboką myśl obecną u podstawy takich analiz bez względu na ich kontekst.

Rola ideologii w rozwoju złowrogich reżimów (patokracji)

Ludzie mający wrogie intencje często skrywają swoje zamiary za maską ideologii. Ideologia nie ma NIC wspólnego z ich motywami, a jest jedynie maską służącą do zdobycia poparcia dla ich czynów.
(więcej…)

Ponerologia polityczna – Nauka o naturze zła

Zaszufladkowany do: Polityka, Psychologia — iza @ 1:39 am
Tags: , , ,

Zamiast pisać coś w rodzaju wstępu – co i dlaczego pojawi się w tym i następnych wpisach – oglądałam film Michaela Moore’a “Sicko”. Film polecam z całego serca, to kolejny “must watch”, za to musi się dziś obejść bez wprowadzenia. Jutro postaram się wpis uzupełnić. A dziś pierwszy z trzech odcinków napisanych w kwietniu przez Time for change dla Democratic Underground. Czytających po angielsku odsyłam do zapoznania się z dyskusją, jaka się tam wywiązała (284 komentarze do tego odcinka), naprawdę warto.

update:
Krótki wstęp towarzyszy następnemu odcinkowi. W dodatku miałam szczęście, bo zostałam wyręczona i napisał go R. – autor tamtego przekładu. Od siebie dodam, że sprawdziłam dziś upowszechnienie się terminu “ponerologia” i o zgrozo, google dają tylko nieco ponad 100 wyników na polskich stronach, podczas gdy dla angielskiej wersji tego słowa – “ponerology” – jest ich ponad 50.000! A tymczasem nie sposób zrozumieć mechanizmów rządzących tym światem, bez tej wiedzy, którą otrzymaliśmy w darze od Andrzeja Łobaczewskiego i którą okupił wielkim cierpieniem i heroiczną pracą. Może rację ma Time for change, kiedy mówi, że znakomita większość ludzi wcale nie chce rozpoznawać zła? Zwyczajem dzieci myślą, że wystarczy zasłonić oczy, żeby potwory przestały istnieć i wtedy nic już nie zagraża…


Ponerologia polityczna – Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych

Time for change
1 kwietnia 2008

Kiedy źli ludzie zyskują kontrolę nad zasobami potężnego narodu, konsekwencje dla tego narodu i dla świata mogą być, i często są, przerażające. Zło jest na tym świecie rzeczywistością i ludzkość musi to zrozumieć lepiej od nas, żeby uniknąć [...]

„Wielu ludzi wierzy, że człowiek ewoluuje, że społeczeństwo ewoluuje oraz że mamy kotrolę nad arbitralnym złem w naszym środowisku; albo że przynajmniej będziemy ją mieli po tym jak George Bush i jego neokoni poświęcą jakieś 25 lat na tę niekończącą się Wojnę z Terroryzmem” – z Przedmowy Wydawcy do książki „Political Ponerology – A Science on the Nature of Evil Adjusted for Political Purposes” Andrzeja M. Łobaczewskiego [wydanie amerykańskie "Ponerologii politycznej"]

Przez całe życie najbardziej interesowało mnie zrozumienie natury zła tkwiącego w człowieku i zawsze byłem przekonany, że jest to jedno z najważniejszych zagadnień, jakie ludzie muszą zrozumieć. Dziękuję Ci więc, Larry Ogg, druhu z DU, za zapoznanie mnie z książką Łobaczewskiego o ponerologii (i za twoje sugestie, jak najlepiej te informacje zaprezentować).
(więcej…)

sierpień 5, 2007

Ponerologia polityczna – Nauka o naturze zła

Zaszufladkowany do: Książki, Polityka, Psychologia — szob @ 7:48 pm
Tags: ,

Fragment książki Andrzeja Łobaczewskiego “Ponerologia polityczna – Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych”.

“Ponerologia wykorzystuje postępy wiedzy ostatnich dziesięcioleci i lat ostatnich, szczególnie z dziedziny biologii, medycyny, psychologii i psychopatologii, dla ujawniania nie docenianych lub nie znanych czynników etiologicznych genezy zła, jej związków przyczynowych, oraz śledzenia procesów ponerogenezy. Docenia ona rolę tych czynników i związków przyczynowych, na które dotychczas zbyt mało zwracano uwagi. Dla zapoczątkowania i rozwoju tej nowej dyscypliny, autor korzysta z wyników niedawnych badań i ze swojego w tych dziedzinach doświadczenia.”

“Podejście ponerologiczne ułatwia zrozumienie dramatycznych zdarzeń, które niosą cierpienie człowieka, zarówno w zasięgu indywidualnych osób, co i na skalę społeczną i polityczną. Ta nowa wiedza pozwoli rozwiązywać, najpierw teoretycznie a potem praktycznie, zagadnienia, wobec których przez wieki towarzyszyło nam poczucie bezsilności. Środki przeciwdziałania złu, oparte na historycznych tradycjach i naturalnym nadmiernie moralizującym światopoglądzie, okazywały się za mało skuteczne. Prowadzą one do przeceniania siły, jako środka działania w tej dziedzinie, a to chybia sedna sprawy. Ponerologia pozwoli zrównoważyć tę jednostronność przy pomocy przyrodniczego zrozumienia zjawisk. Nasze pojmowanie przyczyn i genezy zła uzupełnia ona faktami, do niedawna trudno dostępnymi. To zapewnia bardziej stabilną podstawę dla prewencyjnego hamowania procesów ponerogenezy i dla likwidowania ich skutków.”

sierpień 3, 2007

Psychopatia Schizoidalna

Fragment książki “Ponerologia Polityczna” Andrzeja Łobaczewskiego.

Schizoidia lub psychopatia schizoidalna została wyróżniona już przez pierwszych sławnych twórców współczesnej psychiatrii. Od początku była traktowana jako lżejsza forma tego obciążenia, które jest przyczyną podatności na schizofrenię. Tego związku nie udało się jednak potwierdzić potem statystycznie, a doświadczenie autora nie przemawia za jego istnieniem. Dlatego tutaj, ze względów teoretycznych i praktycznych, potraktujemy schizoidię bez odwoływania się do tego tradycją uzasadnionego pokrewieństwa.
(więcej…)

Blog na WordPress.com.