PRACowniA

sierpień 30, 2009

Łączenie Punktów: Huczna rocznica znakiem naszych czasów

SOTT Editors
SOTT.net
04 sierpnia 2009 13:39 UTC

[oryg.: Connecting the Dots: A smashing anniversary for the Signs of our Times]

W 1994 roku naukowcy zapewniali nas o niezwykłej rzadkości tego zjawiska. W pewnej pracy naukowej podano swego czasu, że „okres pomiędzy uderzeniem komet o średnicy 300 metrów w powierzchnię Jowisza szacuje się na 500 lat, natomiast tych o średnicy 1,6 kilometra – na 6000 lat.” Jakim to zatem dosadnym i drwiącym gestem ze strony Wszechświata było ponowne uderzenie w Jowisza – dokładnie 15 lat później – komety o zbliżonych rozmiarach do tej z 1994 roku!

© H. Hammel (STScI) / NASA / ESA / Jupiter Impact Team -- Widoczny czarny ślad to obszar uderzenia komety

Czy jednak wszyscy byli równie zaskoczeni? Chyba nie NASA, która od wielu już dekad bada ryzyko zderzeń z kosmicznymi obiektami. W związku z obchodzoną w tym miesiącu [lipcu] 40. rocznicą lądowania na Księżycu, sięgnęliśmy po wykład Victora Clube, w którym omawia on zapomniane aspekty związane z wyprawami na srebrny glob:

“Astronauci z misji Apollo zainstalowali na Księżycu kilka sejsmometrów, głównie w celu pomiaru wstrząsów na jego powierzchni. Owe zamierzenia jednak porzucono po odkryciu zjawiska w ogóle nie branego wcześniej pod uwagę, mianowicie bombardowań. Wspomniane sejsmometry regularnie odnotowywały uderzenia w powierzchnię Księżyca dużych obiektów – jak meteoroidy, które dopiero co opisywałem. [autor badał teorię cyklicznych bombardowań nawiedzających Ziemię w ujęciu historycznym – przyp.] Dzięki temu otrzymano liczne wykresy częstotliwości upadków tychże meteoroidów, jednak po siedmiu latach NASA wyłączyła urządzenie, najwyraźniej w przypływie irytacji naukowców, którzy uznali, że badania nie przynoszą interesujących wyników.

© Unknown -- Fragmenty komety Shoemakera-Levy’ego zbliżające się do Jowisza 15 lat temu

Niemniej jednak, w ciągu tych siedmiu czy ośmiu lat udało się zgromadzić wystarczającą ilość danych, opartych na obserwacjach dzień po dniu, czego rezultatem jest widoczny tu spójny wykres. Co prawda, wygląda to jak sylwetka Oxfordu, z którego pochodzę, na tle nieba, jednak tym, co najbardziej przykuwa uwagę, jest szczytowy punkt w jego środku, wskazujący na dzień 30 czerwca. Punkt ten ponadto zbiega się z nietypową obserwacją z pewnego roku. Otóż w 1975 roku doszło do nadzwyczajnej ilości zderzeń zarówno z Księżycem jak też i z Ziemią, przy czym obiekty te najprawdopodobniej pochodziły z tego samego roju co bolid tunguski z roku 1908, który, jak pamiętamy, także nadleciał pod koniec czerwca. Rzeczony przedział czasowy, to jest koniec czerwca, jest w istocie interesujący. Wtedy to właśnie przechodzimy przez rój Taurydów lecących w jednym kierunku [chodzi tu o rój Beta Taurydów, przelatujących za dnia, stąd niewidocznych gołym okiem; ma on miejsce na przełomie czerwca i lipca – przyp.]; tymczasem, wraz z początkiem listopada, widoczny jest kolejny rój Taurydów, ale przemieszczający się już w innym kierunku [czyli Taurydy Północne i Południowe – przyp.]. Część schematu przelotu tych rojów możemy zobaczyć na wspomnianym wykresie.”

Tamta obserwacja [z 1975 roku] była czymś niespotykanym pod względem ogromnej ilości bolidów i meteoroidów, nigdy wcześniej, ani nigdy później, nie odnotowanym. Jednak wydarzyło się to naprawdę. I co ciekawe, chociaż właśnie powiedziałem, że nigdy tego nie zaobserwowaliśmy, to gdy dokładniej przejrzeć zapisy z obserwacji meteorów, istnieją przesłanki wskazujące na realność takiego zjawiska. Wiemy, że w roju Taurydów znajduje się potężna ilość materiału skalnego, poruszającego się po tak zwanym „rezonansie orbitalnym”. Oznacza to, że na orbitę roju znaczący wpływ ma Jowisz. Ten silny rezonans każe nam domniemywać, że istnieje jakieś olbrzymie źródło od tysiącleci kierujące te meteroidy w stronę Jowisza.

Zaledwie kilka dni po pojawieniu się czarnej plamy na powierzchni Jowisza zaobserwowano bardzo jasny punkt w rejonie południowego bieguna Wenus. Naukowcy twierdzą, że najprawdopodobniej była to eksplozja wulkaniczna, jednak światło pojawiło się z dala od obszaru znanych wulkanów i było przy tym wyjątkowo jasne. Czy również i Wenus mógł spotkać ten sam los co Jowisza, i czy może to być oznaką nowej ‘pogody’ w Układzie Słonecznym? Rola Jowisza w pochłanianiu kometarnych fragmentów nie stanowi jednak dużej pociechy, gdyż okazuje się, że to właśnie on sam zwiększa ryzyko zderzeń z Ziemią.

(więcej…)

lipiec 29, 2009

Łączenie Punktów: Kule ognia, masowe szczepienia i rewolucje inspirowane przez CIA

[oryg.: Connecting the Dots: Fireballs, mass vaccinations and CIA-inspired revolutions]

SOTT Editors
SOTT.net
02 lipca 2009 22:53 UTC

© Unknown

Kiedy wyssane z palca widmo Świńskiej Grypy™ obraca się w złowieszczy plan masowych i przymusowych szczepień, a niewidzialna ręka zachodnich agencji wywiadowczych staje się coraz bardziej widoczna w ostatnich kolorowych „rewolucjach”, cytat z naszego ulubionego psychologa powinien stanowić odpowiedni wstęp do niniejszego odcinka Łączenia Punktów:

Biologiczne, psychiczne i moralne niszczenie tej wiecznie zagrażającej większości jest więc “biologiczną” koniecznością [dla patokratów]. Temu służy przede wszystkim utrzymanie skrajnej biedy. Temu służą liczne środki z obozami koncentracyjnymi na czele. Służy temu także wojna z dobrze uzbrojonym nieprzyjacielem, przeciwko któremu można rzucić te siły ludzkie, które zagrażają trwaniu patokracji.
- Andrzej M. Łobaczewski, Ponerologia polityczna: Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych

Zamieszki w Iranie wyglądające niemal zupełnie jak klasyczna operacja CIA, szalejąca coraz bardziej po świecie grypa-Frankenstein, nieustająca agresja amerykańskiego imperium na Bliski Wschód oraz możliwość pogorszenia się sytuacji na Półwyspie Koreańskim, wszystko to powinno przypominać nam o tym, że cierpienie stanowi codzienną rzeczywistość milionów ludzi na naszej planecie.

Jak to zwykle w życiu bywa, kiedy coś ma runąć, robi to z wielkim hukiem. Czerwiec był z pewnością pełen takich huków – tajemnicza katastrofa samolotu Air France dostarcza nam wskazówki co do tego, na jakim etapie historycznego cyklu znalazła się ludzkość. Ta historia jest na tyle ważna, że umieszczamy ją na pierwszym miejscu naszej comiesięcznej analizy.

Jak w powieści sensacyjnej: Kto tu winien (lub co)?

© Unknown - - Trasa lotu AF447

© Unknown - - Trasa lotu AF447

Jednym z najbardziej interesujących wydarzeń minionego miesiąca była katastrofa lotu 447 linii Air France. Samolot najprawdopodobniej rozpadł się w powietrzu, gdy przelatywał przez strefę burz nad środkowym Atlantykiem. Warunki pogodowe jednak nie były na tyle surowe, aby uniemożliwić innym samolotom przelot przez ten sam rejon.

Choć nie jest to niemożliwe, byłoby doprawdy nietypowym zdarzeniem, gdyby nowoczesny samolot sterowany przez doświadczonych pilotów rozbił się w wyniku przewidywalnych warunków pogodowych.

(więcej…)

czerwiec 1, 2009

Łączenie punktów: Pandemia w tle a Rząd Światowy rozpoczyna natarcie

SOTT Editors
SOTT.net
30 kwiecień 2009  17:44 UTC

[wersja oryginalna]

Zaryglujcie drzwi i nałóżcie tandetne maski!

©Notimex / Żołnierze na ulicy a wokół istna panika. Czy zdążyliście się już przyzwyczaić?

©Notimex / Żołnierze na ulicy a wokół istna panika. Czy zdążyliście się już przyzwyczaić?

W momencie, kiedy redaktorzy Sott.net kończyli pracę nad kwietniowym odcinkiem “Łączenia punktów” (miesiąc jak każdy inny na naszej niebieskiej planetce), w ciągu pięciu ostatnich dni świat stanął nad krawędzią (no właśnie, niezupełnie wiemy czego) w wyniku zjawiska kryjącego się pod nazwą „świńskiej grypy”. A przynajmniej takie wrażenie odbieramy czytając najnowsze nagłówki gazet. Ale jak wiedzą czytelnicy Sott.net, za tą masową histerią tradycyjnie kryje się o wiele więcej, niż by się wydawało.

Przyjrzyjcie się wydarzeniom minionego miesiąca, a zobaczycie wystarczająco dużo wskazówek, by poznać naturę tego, co można śmiało nazwać Rządem Światowym. Zwróćcie szczególną uwagę na USA, Zjednoczone Królestwo i inne kraje, dzięki czemu będziecie w stanie odróżnić, które konflikty społeczne i polityczne są sfabrykowane. Zacznijmy jednak w duchu tradycyjnego dziennikarstwa, tematem z pierwszych stron gazet…

(więcej…)

marzec 26, 2009

Panowie wojny i ich język

Zaszufladkowany do: Różne, Świat wokół nas — pracowniaiv @ 1:08 pm
Tags: , ,

Notka: Dzisiaj przedstawiamy artykuł, którego treść może okazać się pomocna podczas prób zrozumienia niektórych zagadnień z drugiej części lutowego odcinka Łączenia Punktów (nieustannie pracujemy nad jego przekładem).

Artykuł zaczerpnięty stąd.


“Panowie wojny i ich język” – Murid Barghuti

Murid Barghuti urodził się w 1944 roku w Deir Ghassaneh koło Ramalli (Zachodni Brzeg Jordanu). Opublikował dwanaście zbiorów poezji, jest znany w wielu krajach arabskich i licznych stolicach europejskich. W 2000 roku nagrodzony Palestine Award for Poetry i medalem literackim Naguiba Mahfouza za autobiograficzną książkę “I saw Ramallah”. Opublikowano ją po angielsku w AUC Press z przedmową Edwarda Saida (1997), została przetłumaczona na wiele języków. W maju 2003 ukazało się jej nowojorskie wydanie kieszonkowe (Random House).

„Palestyńczycy są jak rak. Jest wiele sposobów na leczenie raka. Na razie stosujemy chemioterapię”. Moshe Yalon, szef sztabu armii izraelskiej.

„Powinniśmy kiedyś zmniejszyć liczbę Palestyńczyków żyjących na terytoriach”. Eitan Ben Eliahu, dowódca izraelskich wojsk lotniczych.

„Za każdą z naszych ofiar powinno zginąć tysiąc Palestyńczyków”. Michael Kleiner, przewodniczący partii Herut

„Mam pełne zaufanie do likwidatorów”. (izraelska brygada zabójców działaczy palestyńskich) generał Meir Dagan, szef Mossadu

„Żadnych negocjacji” George W. Bush, prezydent Stanów Zjednoczonych.

Co może zrobić poeta przeciwko językowi latającemu w powietrzu i nurkującemu na dno zbrodni razem z izraelskimi F16 i helikopterami Apache? Jestem Palestyńczykiem, przeciwko któremu ten język jest kierowany, można więc sobie wyobrazić jak ciężka i zawiła musi być droga do poezji, o której marzę. Bo już Nietzsche mówił „Ten, który walczy z potworami powinien zważać, by sam nie zmienił się w potwora. Kiedy patrzysz w otchłań, otchłań patrzy również w głąb ciebie”.

Chciałbym śpiewać światu moją poezję, ale tragiczna historia i bezlitosna geografia krzyczą mi nad głową. Codziennie otoczony śmiercią i upokorzeniem marzę o stworzeniu poematu o życiu. Przyciśnięty do ściany językiem apartheidu i nienawiści charakterystycznym dla izraelskich generałów, którym pomaga antypalestyński chór budowniczych imperium jak Bush, Cheney, Rumsfeld, Condolezza Rice, Wolfowitz i Perle, mam ochotę napisać poemat o miłości!

(więcej…)

marzec 23, 2009

Polityka historii

Zaszufladkowany do: Nauka — pracowniaiv @ 9:37 pm
Tags: , ,

Laura Knight-Jadczyk
Signs of the Times
29 lipca 2007 06:27 UTC

[oryg.: The Politics of History]

Bóg rzekł do Abrahama: „Zabij dla Mnie syna twojego”

Bóg rzekł do Abrahama: „Zabij dla Mnie syna twojego”

Dzisiaj chciałabym omówić przeczytaną ostatnio książkę „Mityczna przeszłość: Biblijna archeologia oraz mit Izraela” (The Mythic Past: Biblical Archaeology and the Myth of Israel). Pozwolę sobie rozpocząć od przytoczenia cytatu z innej, niedawno wydanej książki Nachmana Ben-Jehudy, izraelskiego socjologa:

„Jak postrzegamy naszą kulturę? Jak rozumiemy siebie – istoty potrzebujące sensu? Proces socjalizacji umieszcza nas w złożonych strukturach społecznych, żyjemy w określonej kulturze, z której czerpiemy istotę własnej tożsamości, a jednocześnie sami również budujemy owe kultury. Jak ten proces się odbywa? Jaka jest natura tych kulturowych procesów…?

Jednym z interesujących sposobów odkrywania kultur jest badanie niektórych z mnóstwa kontrastów, które tak znamiennie je kształtują. Kontrasty wyznaczają granice, które z kolei określają różnorodność wszechświatów symboliczno-moralnych, z których skomplikowane kultury są stworzone. Owe symboliczno-moralne wszechświaty dają z kolei początek tak indywidualnym jak i zbiorowym tożsamościom oraz wspierają je. Istnieje wiele takich kontrastów, jedne bardziej gruntowne od innych. Istnieją kontrasty fizyczne, takie jak: czarny/biały, dzień/noc, morze/ląd, góra/dolina; oraz kontrasty stworzone przez społeczeństwo i moralność, takie jak dobry/zły, słuszny/niesłuszny, sprawiedliwość/niesprawiedliwość, zaufanie/zdrada. Kontrast, na którym się skupimy w tej książce („Mityczna przeszłość: Biblijna archeologia oraz mit Izraela”), jest jednym z istotniejszych – to kontrast pomiędzy prawdą a kłamstwem. Kontrast ten przecina wiele wszechświatów symboliczno-moralnych, ponieważ dotyczy właściwości, do której przykładamy najwyższą wagę – pomiędzy tym co prawdziwe a tym co złudne.

Linia podziału pomiędzy tym, co jest prawdą, a tym, co nią nie jest, nie pojawiła się w ciągu jednej nocy, lecz powstawała stopniowo w zachodniej myśli filozoficznej na przestrzeni wielu lat. …

Jako naukowcy musimy przyznać, że istnieją wersje rzeczywistości niezgodne, a nawet sprzeczne z „faktami”. Rzeczywistości, tworzone przez fałszywe wersje, są sztuczne i zwodnicze. …

Trzymanie się społecznych realiów, które są oparte na niewłaściwych empirycznych faktach oraz na fałszywych informacjach, jest – najwyraźniej – możliwe, obciążone jest jednak wysokim kosztem jeśli chodzi o autentyczne rozumienie świata, w którym żyjemy.

Nacjonalizm wymaga opracowania prawdziwej lub wymyślonej przeszłości…

Archeologia nacjonalistyczna nie ma innego wyboru jak stać się polityczną.

…W razie omawiania przeszłości musi również posuwać się do manipulacji. Manipulowanie archeologią w celu zalegalizowania konkretnych przeszłości – prawdziwych czy wymyślonych – jest skutecznym narzędziem do wykorzystania, gdy ktoś zechce wykuć tożsamość narodową oraz stworzyć jedność poprzez wykształcenie silnego poczucia wspólnej przeszłości…”

To jest właśnie problem omawiany przez Thomasa L. Thompsona w książce „Mityczna przeszłość: Biblijna archeologia oraz mit Izraela” – tworzenie wymyślonej przeszłości, zakończone dawno temu, dla celów wykształcenia tożsamości narodowej pośród uchodźców. Jednakże, gdy wszystko było jeszcze tworzone, docelowi odbiorcy rozumieli, iż nie jest to prawdziwa „historia”, lecz raczej ideologiczny podręcznik dla przyszłych pokoleń. Prawdziwe problemy rozpoczęły się, gdy jakiś czas później inna grupa zdecydowała się użyć tych samych opowieści (powszechnie już dostępnych) w celu spełnienia swoich imperialnych ambicji i zaprezentowała tę ideologiczną literaturę jako Historię. Krótko rzecz ujmując, Thompson i inni wykazują, że „Historia Izraela” była tak naprawdę stworzona przez europejskie elity dążące do kolonizacji świata. Wiedziały one, że gra jest warta świeczki.

(więcej…)

luty 20, 2009

Łączenie Punktów: Izraelski Festiwal Krwi spotyka się z odzewem ludu wraz z rozpoczęciem show Obamy

NOTKA: Dla ułatwienia poruszania się po cyklu zamieściliśmy listę wszystkich odcinków z linkami do nich, ukaże się ona po kliknięciu na obrazek na widgecie poniżej zestawienia najpopularniejszych wpisów. Wszystkie odcinki można też wyświetlić wybierając kategorię “Łączenie punktów”.

Connecting the Dots: Israel’s Blood Fest Meets the Voice of the People as the Obama Show Begins
SOTT Editors
SOTT.net
30 stycznia 2009

© Maan News Agency

© Maan News Agency

Styczeń 2009 roku zapisze się w historii jako miesiąc, w którym przywódcy państwa Izrael ukazali swe prawdziwe oblicze. Jeśli ktokolwiek wątpił, że izraelscy politycy zasługują na miejsce obok takich ludzi jak Stalin, Hitler czy Pol Pot, to ich [izraelskie] oddziały szturmowe położyły kres jakimkolwiek wątpliwościom wykazując się taką brutalnością i gruboskórnością, że szokuje to nawet najbardziej obojętnych. A po to, by do wyrządzonych krzywd dołożyć zniewagi, syjonistyczna machina PR wrzuciła najwyższy bieg, używając do tego wszelkich sztuczek z wielkiej księgi rządowej propagandy – kłamstw podawanych przez mass media oraz przez ich opłacanych internetowych trolli, ‘Hasbara’.

Jednak choć raz znaczna część ludności świata – nawet w samym Izraelu – naprawdę zobaczyła to ludobójstwo i zamanifestowała przeciw niemu. Owa zbrodnia sprowadziła hańbę na zachodnie rządy, a na amerykański w szczególności, jako że uwidoczniła bojaźliwość i skrajną ustępliwość Obamy, a u administracji Busha – groteskowe posłuszeństwo syjonistycznej agendzie.

(więcej…)

styczeń 21, 2009

Wynalazek zwany „narodem żydowskim”

Zaszufladkowany do: Książki, Nauka, Świat wokół nas — iza @ 11:24 am
Tags: , , ,

Poniższy tekst Segeva ukazał się mniej więcej rok temu, ale dobrze wpasowuje się w cykl, który planujemy sukcesywnie publikować.

An invention called ‘the Jewish people’

Tom Segev
Haaretz.com
03 stycznia 2008

Nigdy nie istniał naród żydowski, istniała jedynie żydowska religia. Nigdy również nie mialo miejsca żadne wygnanie – nie było więc również powrotu. Zand odrzuca większość historii biblijnych o kształtowaniu się tożsamości narodowej, włącznie z wygnaniem z Egiptu i – co bardzo cieszy – okropnościami podboju pod wodzą Jozuego. To wszystko fikcja, mit, który służył za wymówkę dla ustanowienia Państwa Izrael – zapewnia Zand.

Izraelska Deklaracja Niepodległości stanowi, że naród izraelski zrodził się na izraelskiej ziemi i został wygnany ze swojej ojczyzny. Każde izraelskie dziecko dowiaduje się w szkole, że stało się to w okresie panowania rzymskiego, w 70 r. n.e. Naród pozostał wierny swojej ziemi, na którą zaczął powracać po dwóch tysiącach lat wygnania. Nieprawda – mówi historyk, Shlomo Zand, w jednej z najbardziej od wielu lat fascynujących i prowokujących książek tu [w Izraelu] opublikowanych. Nigdy nie istniał naród żydowski, istniała jedynie żydowska religia. Nigdy nie mialo miejsca również wygnanie – a więc nie było i powrotu. Zand odrzuca większość historii biblijnych o kształtowaniu się tożsamości narodowej, włącznie z wygnaniem z Egiptu i okropnościami podboju pod wodzą Jozuego. To wszystko fikcja, mit, który służył za wymówkę dla ustanowienia Państwa Izrael – zapewnia Zand.

Według Zanda Rzymianie nie skazywali na wygnanie całych narodów, a większości Żydów pozwolono pozostać w kraju. Ilość wygnanych to w najlepszym razie kilkadziesiąt tysięcy. Kiedy kraj został podbity przez Arabów, wielu Żydów nawróciło się na Islam i zasymilowało ze zwycięzcami. Tak więc przodkami palestyńskich Arabów byli Żydzi. To nie Zan wymyślił tę tezę – 30 lat przed powstaniem Deklaracji Niepodległości optowali za nią m. in. David Ben-Gurion i Yitzhak Ben-Zvi.

(więcej…)

styczeń 11, 2009

Łączenie Punktów: Nowy Rok rozpoczyna się od izraelskiej wojny i ostrzeżeń przed zamieszkami

Artykuł w oryginale: Connecting the Dots: A New Year Begins with Israel’s War and Warnings of Riots

SOTT editors
SOTT.net
31 grudnia 2008

© Pink Floyd - The Wall

© Pink Floyd - The Wall / Maszerujące Młotki z “The Wall” Floydów

Jeśli jakieś wyrażenie miałoby podsumować rok 2008, prawdopodobnie byłoby to “Ludzkość znalazła się w kryzysowej sytuacji”. Cierpienie przybiera wiele form i większości z nas – w mniejszym lub większym stopniu – się oberwało, czy to wskutek kryzysu ekonomicznego i żywnościowego, zmian klimatycznych, trwającej wojny z terroryzmem sponsorowanej przez Amerykańskie Imperium i jego sojuszników, czy też wojen prześladowczych toczących się na całym świecie, a szczególnie na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

Nowy rok nie wygląda zbyt obiecująco, kiedy patokraci w Izraelu siłą odebrali spod choinki ludzkości swój świąteczny „prezent”, rozpoczynając od dawna planowaną inwazję na Strefę Gazy. W tle słyszymy bębny nadciągających kolejnych wojen, ubóstwa, głodu i zamieszek, a wszystko to dzieje się w kontekście dziwnego i niepokojącego klimatu w kosmosie i na Ziemi, którego to nikt w pełni nie rozumie.

2008 – Rokiem kryzysu ludzkości

Nie mogliśmy byli oczekiwać, że mijający rok będzie dobry, ponieważ już na jego początku elita sygnalizowała zagładę. W lutym 2008 roku Spichlerz Światowych Nasion na Svalbardzie (Svalbard Global Seed Vault) został oficjalnie otwarty. Jego cel: „zgromadzić nasiona miliona roślin uprawnych, aby w przypadku jakiejś katastrofy mieć do dyspozycji zebrany materiał genetyczny”. Niecały miesiąc później ujawniono, że planuje się stworzenie „arki” na Księżycu „zawierającej DNA, embriony oraz wszystkie niezbędne składniki życia i cywilizacji, które zostaną uaktywnione, gdy Ziemia zostanie zniszczona przez olbrzymią asteroidę, załamanie się klimatu lub w wyniku nuklearnej zagłady”. Żadne science-fiction, to wszystko prawda!

(więcej…)

maj 27, 2008

Gdy rzecz dotyczy Izraela, Europa jest obłudna, pokorna i służalcza

Zaszufladkowany do: Polityka, Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 1:17 am
Tags: ,

Khalid Amayreh
The Palestinian Information Center

Europa, w porównaniu do tego szaleńca z Białego Domu, może wydawać się mniej buńczuczna, w mniejszym stopniu nastawiona na konfrontację i nie aż tak nierozsądna w swoim podejściu do kontrowersyjnych spraw międzynarodowych.

Kiedy jednak kwestia dotyczy trudnej sytuacji w Palestynie, USA i Europa prezentują się dokładnie tak samo.

Przez ostatnie miesiące, a nawet lata, europejscy przywódcy od Merkel w Niemczech, Sarkozy’ego we Francji, po Brown w Anglii i Berlusconiego we Włoszech, bezwstydnie schlebiali izraelskiemu bestialstwu posuwając się nawet do sekundowania izraelskim zbrodniom przeciwko Palestyńczykom, w tym trwającej ludobójczej czystce etnicznej na okupowanym paleństyńskim terytorium, szczególnie w Strefie Gazy.

Trzeba przyznać, że ton europejskich przemówień brzmi mniej odpychająco, zwłaszcza kiedy porównać go z prawdziwym pobrzękiwaniem szabelką dochodzącym z Waszyngtonu. W ogólnym rozrachunku jednak w obydwu przypadkach wynik jest podobny. W rzeczywistości USA i Europa współpracują, a nawet zmawiają się, w celu osiągnęcia tych samych, nieetycznych efektów – często prowadząc ze swoimi prześladowanymi ofiarami starą grę w dobrego glinę i złego glinę, czy to w Palestynie, Sudanie czy w Iranie.
(więcej…)

styczeń 24, 2008

Imperium, któremu trzeba być posłusznym

Co Stanom Zjednoczonym daje prawo występowania o Moralny Monopol na całym świecie, albo: Orwellowski monopol na moralność

Paul Craig Roberts

“Pierwsze wykorzystanie broni jądrowej musi być gotowe do eskalacji jako jedyny w swoim rodzaju instrument mający nie dopuścić do wykorzystania broni masowego rażenia.”
- – pięciu zachodnich przywódców wojskowych.

Przeczytałem to zdanie trzykrotnie, próbując znaleźć błąd drukarski. Po czym doszedłem do przekonania, że Zachód przeorwellował teraz samego Orwella: Zachód musi zrzucać bomby atomowe na inne kraje, aby nie dopuścić do wykorzystania broni masowego rażenia! W języku Zachodu zrzucanie bomb atomowych przez Zachód na inne kraje nie kwalifikuje się jako wykorzystywanie broni masowego rażenia.

(więcej…)

Blog na WordPress.com.