Mniej więcej dwa tygodnie temu pisało się o kosztownym stroju Carli Bruni, w którym pokazała się towarzysząc Sarkozy’emu podczas jego wizyty w Izraelu. Media doniosły o sukni za 2500 dolarów od Prady, w której wysiadła z samolotu, sandałkach za 650 dolarów i torebce za 1200 dolarów. Jak podała agencja PAP „Prezydent Francji Nicolas Sarkozy znów został przyćmiony przez swoją małżonkę, eksmodelkę i piosenkarkę Carlę Bruni. Podczas wizyty w Izraelu nikt nie zwracał uwagi na słowa Sarko, za to kraj opanowała “Carlamania”". Niewątpliwie jest więcej powodów, dla których prezydencka para wzbudza coraz mniejszą sympatię we Francji.
Jedno z najpoważniejszych francuskich czasopism politycznych, tygodnik Marianne od kilku już miesięcy Carlę Bruni nazywa współczesną Marią Antoniną. Dla przypomnienia, Maria Antonina to ta fatalna żona króla Ludwika XVI, która podczas klęski głodu, kiedy francuski lud domagał się chleba, pytała, czemu nie zadowolą się ciastkami, i której ostatecznie podczas Rewolucji Francuskiej ścięto głowę…. Nie jest to więc zbyt chlubne dla Bruni porównanie.
(więcej…)


