[oryg.: Connecting the Dots: Mass depopulation on its way and the Secret Team's management of the world, tłum.: PRACowniA]
SOTT Editors
SOTT.net
07 września 2009 17:33 UTC
‘Lonnie Wolfe’ napisał w 1981 roku artykuł Plan depopulacji wg Haiga-Kissingera, w którym stwierdza:

© Unknown -- Toksyny są „prezentem” serwowanym ludzkości przez psychopatów i ich stronników
Śledztwo tygodnika EIR [Executive Intelligence Review] ujawniło istnienie organu działającego poza kontrolą Białego Domu, a stworzonego jedynie po to, by zredukować światową populację o dwa miliardy ludzi za pomocą wojen, głodu, chorób czy innych koniecznych środków. Ów instrument, na który składają się różne szczeble rządowe, nadaje kurs amerykańskiej polityce zagranicznej. W każdym punkcie zapalnym na świecie – czy to na Salwadorze, czy w tak zwanym sektorze kryzysu w Zatoce Perskiej, Ameryce Łacińskiej, południowo-wschodniej Azji czy też w Afryce – celem amerykańskiej polityki zagranicznej jest redukcja populacji. Kierowanie operacją Rada Bezpieczeństwa Narodowego USA (National Security Council) wyznaczyła Grupie Roboczej ds. Polityki Ludnościowej. Grupa ta wchodzi w skład Biura ds. Ludności (Office of Population Affairs, OPA) Departamentu Stanu USA, utworzonego przez Henry’ego Kissingera w 1975 roku. To samo Biuro nakreśliło administracji Cartera raport Global 2000, w którym apelowano o redukcję populacji. Poza raportem ten sam organ podtrzymywał wojnę domową na Salwadorze jako zamierzony projekt depopulacji.
“Naszym działaniem kieruje jeden motyw – jest nim redukcja populacji” – powiedział Thomas Ferguson, przedstawiciel Biura (OPA) na Amerykę Łacińską. „Albo [obce rządy] będą z nami współpracować, albo urządzimy im taki bajzel, jak na Salwadorze, w Iranie lub Bejrucie. Populacja stanowi problem polityczny. Kiedy wymknie się spod kontroli, potrzeba będzie autorytarnych rządów, nawet faszyzmu, aby ją zredukować. Profesjonaliści nie zamierzają redukować populacji z humanitarnych pobudek. Jedynie ładnie to brzmi. Kierujemy się myślą o surowcach i środowiskowych ograniczeniach. Patrzymy pod kątem strategicznych potrzeb i w związku z tym stwierdzamy, że ten kraj musi obniżyć liczbę ludności – w przeciwnym razie będziemy mieć problem.”


