PRACowniA

listopad 23, 2009

Tunguska, rogi księżyca i ewolucja

Zaszufladkowany do: Zagrożenia dla Ziemi — pracowniaiv @ 2:11 am
Tags: , , , ,

[Tunguska, the Horns of the Moon and Evolution] 

Laura Knight-Jadczyk
sott.net
Tue, 12 Feb 2008 13:39 UTC

©Peter Grego - Impresja na temat wydarzenia z 1178 roku

Ostatnim razem napisałam, że zamierzam pomówić o tym, jak bardzo wasi “wspaniali przywódcy” was nienawidzą i wami gardzą oraz jak kreślą plany waszej śmierci, podczas gdy większość z was jest już tak zidiociała, że nie tylko tego nie widzi, ale beztrosko zmierza w stronę katastrofy – swojej i swoich dzieci. Zamierzam do tego dojść, jednak najpierw chcę dokończyć parę kwestii i przypomnieć kilka uwag.

Jak wspomniałam w moim wcześniejszym artykule, [dwuodcinkowy] serial dokumentalny kanału Discovery Channel zatytułowany „Superkometa – Po zderzeniu”, przenosi do współczesnych warunków kometę, która zmiotła z powierzchni Ziemi dinozaury – film wykorzystuje obiekt kometarny tego samego typu, co kometa, która przypuszczalnie spowodowała wymarcie dinozaurów. Poza identycznymi rozmiarami odwzorowano także to samo miejsce zderzenia. Tak powstały model komputerowy minionego wydarzenia miał spróbować pokazać, co może się zdarzyć w przyszłości (i co ich zdaniem mogło się było wtedy wydarzyć).

Badania nad historią Ziemi prowadzone przy użyciu różnorodnych naukowych metod wykazują, że relatywnie długie okresy “ewolucji” przerywane były gwałtownymi, ogromnymi zmianami, które nazywamy katastrofami. Wielu naukowców wskazało na okresowość tych nagłych zdarzeń. Czego nikt zdaje się nie znać w pełni, to mechanizm, który wywołuje te zdecydowanie okresowe katastrofy. (więcej…)

listopad 11, 2009

Łączenie punktów: Oś Zła dobiera się do elektrowni Iranu, a G20 robi cięcia w naszych swobodach obywatelskich

[oryg.: Connecting the Dots: The Axis of Evil Closes in on Iran's Nuclear Sites, while the G20 stamps on our Civil Rights, tłum.: PRACowniA]

SOTT Editors
SOTT.net
04 października 2009 14:41 EDT

© Unknown

W partii szachów rozgrywanej na “wielkiej szachownicy” Oś Zła wymieniła figury z Rosją, zapewniając sobie pozycję do dania mata Iranowi. Tymczasem Afganistan staje się poligonem dla otwartych działań militarnych.

G20 ogłosiła się królową światowej gospodarki, podczas gdy nasze swobody obywatelskie wymienia się za iluzję bezpieczeństwa.

Chociaż obserwatorem owych zdarzeń są masy ludzkie, wydają się nie okazywać żadnego zainteresowania tymi zagraniami o wysoką stawkę, nie są nawet świadome tego, że od spodu stołem potrząsa sama Matka Natura, wywołując trzęsienia ziemi oraz wielkie fale.

Wrzesień był kolejnym odcinkiem tego powoli odbywającego się zderzenia tragicznej historii ludzkości z rzeczywistością. (więcej…)

październik 5, 2009

Łączenie Punktów: Masowa depopulacja jest tuż tuż, a Tajny Oddział urządza świat po swojemu

[oryg.: Connecting the Dots: Mass depopulation on its way and the Secret Team's management of the world, tłum.: PRACowniA]

SOTT Editors
SOTT.net
07 września 2009 17:33 UTC

‘Lonnie Wolfe’ napisał w 1981 roku artykuł Plan depopulacji wg Haiga-Kissingera, w którym stwierdza:

© Unknown -- Toksyny są „prezentem” serwowanym ludzkości przez psychopatów i ich stronników

© Unknown -- Toksyny są „prezentem” serwowanym ludzkości przez psychopatów i ich stronników

Śledztwo tygodnika EIR [Executive Intelligence Review] ujawniło istnienie organu działającego poza kontrolą Białego Domu, a stworzonego jedynie po to, by zredukować światową populację o dwa miliardy ludzi za pomocą wojen, głodu, chorób czy innych koniecznych środków. Ów instrument, na który składają się różne szczeble rządowe, nadaje kurs amerykańskiej polityce zagranicznej. W każdym punkcie zapalnym na świecie – czy to na Salwadorze, czy w tak zwanym sektorze kryzysu w Zatoce Perskiej, Ameryce Łacińskiej, południowo-wschodniej Azji czy też w Afryce – celem amerykańskiej polityki zagranicznej jest redukcja populacji. Kierowanie operacją Rada Bezpieczeństwa Narodowego USA (National Security Council) wyznaczyła Grupie Roboczej ds. Polityki Ludnościowej. Grupa ta wchodzi w skład Biura ds. Ludności (Office of Population Affairs, OPA) Departamentu Stanu USA, utworzonego przez Henry’ego Kissingera w 1975 roku. To samo Biuro nakreśliło administracji Cartera raport Global 2000, w którym apelowano o redukcję populacji. Poza raportem ten sam organ podtrzymywał wojnę domową na Salwadorze jako zamierzony projekt depopulacji.

“Naszym działaniem kieruje jeden motyw – jest nim redukcja populacji” – powiedział Thomas Ferguson, przedstawiciel Biura (OPA) na Amerykę Łacińską. „Albo [obce rządy] będą z nami współpracować, albo urządzimy im taki bajzel, jak na Salwadorze, w Iranie lub Bejrucie. Populacja stanowi problem polityczny. Kiedy wymknie się spod kontroli, potrzeba będzie autorytarnych rządów, nawet faszyzmu, aby ją zredukować. Profesjonaliści nie zamierzają redukować populacji z humanitarnych pobudek. Jedynie ładnie to brzmi. Kierujemy się myślą o surowcach i środowiskowych ograniczeniach. Patrzymy pod kątem strategicznych potrzeb i w związku z tym stwierdzamy, że ten kraj musi obniżyć liczbę ludności – w przeciwnym razie będziemy mieć problem.”

(więcej…)

wrzesień 17, 2009

13 tys. lat temu kometa “udusiła” Amerykę

Zaszufladkowany do: Nauka — iza @ 8:01 am
Tags: , ,

Poniższy artykuł ukazał się w styczniu, ale jest powód, dla którego zdecydowaliśmy się go tu skopiować. Opisane w nim wyniki badań potwierdzają nieco starsze badania, o których Laura Knight-Jadczyk pisała w trzecim rozdziale swojej książki “The Secret History of the World”, analizując metodę datowania  radiowęglowego. Roboczy przekład książki zaczęliśmy publikować tutaj.
- –

@NASA/JPL-Caltech - artystyczna wizja komety

@NASA/JPL-Caltech - artystyczna wizja komety

13 tys. lat temu kometa “udusiła” Amerykę. Drobniutkie kryształki diamentów znalezione w glebie są “mocnym dowodem” na to, że około trzynastu tysięcy lat temu w rejonie Ameryki Północnej doszło do eksplozji komety, która doprowadziła do zmian klimatycznych i wyginięcia dziesiątek gatunków ssaków.
To konkluzje zawarte w najnowszym naukowym raporcie, który sugeruje również, że kataklizm zdziesiątkował populację pierwszych ludzi zamieszkujących ten region, a także wywołał  trwający tysiąc trzysta lat okres chłodów na całym świecie.

Żar jaki powstał w wyniku eksplozji komety doprowadził do stopnienia większości lodowca, który niegdyś pokrywał rejon amerykańskich Wielkich Jezior, wywołując potężną falę powodziową, która podążała w dół rzeki Missisipi. Według naukowców zimna woda z lodowca wpływająca do Zatoki Meksykańskiej doprowadziła do zmian w kierunkach prądów w Oceanie Atlantyckim, a tym samym do zmian klimatycznych na całym świecie. Nastał okres chłodów znany także jako młodszy dryas, który stanowił ostatni zimny epizod ostatniego zlodowacenia.

(więcej…)

sierpień 30, 2009

Łączenie Punktów: Huczna rocznica znakiem naszych czasów

SOTT Editors
SOTT.net
04 sierpnia 2009 13:39 UTC

[oryg.: Connecting the Dots: A smashing anniversary for the Signs of our Times]

W 1994 roku naukowcy zapewniali nas o niezwykłej rzadkości tego zjawiska. W pewnej pracy naukowej podano swego czasu, że „okres pomiędzy uderzeniem komet o średnicy 300 metrów w powierzchnię Jowisza szacuje się na 500 lat, natomiast tych o średnicy 1,6 kilometra – na 6000 lat.” Jakim to zatem dosadnym i drwiącym gestem ze strony Wszechświata było ponowne uderzenie w Jowisza – dokładnie 15 lat później – komety o zbliżonych rozmiarach do tej z 1994 roku!

© H. Hammel (STScI) / NASA / ESA / Jupiter Impact Team -- Widoczny czarny ślad to obszar uderzenia komety

Czy jednak wszyscy byli równie zaskoczeni? Chyba nie NASA, która od wielu już dekad bada ryzyko zderzeń z kosmicznymi obiektami. W związku z obchodzoną w tym miesiącu [lipcu] 40. rocznicą lądowania na Księżycu, sięgnęliśmy po wykład Victora Clube, w którym omawia on zapomniane aspekty związane z wyprawami na srebrny glob:

“Astronauci z misji Apollo zainstalowali na Księżycu kilka sejsmometrów, głównie w celu pomiaru wstrząsów na jego powierzchni. Owe zamierzenia jednak porzucono po odkryciu zjawiska w ogóle nie branego wcześniej pod uwagę, mianowicie bombardowań. Wspomniane sejsmometry regularnie odnotowywały uderzenia w powierzchnię Księżyca dużych obiektów – jak meteoroidy, które dopiero co opisywałem. [autor badał teorię cyklicznych bombardowań nawiedzających Ziemię w ujęciu historycznym – przyp.] Dzięki temu otrzymano liczne wykresy częstotliwości upadków tychże meteoroidów, jednak po siedmiu latach NASA wyłączyła urządzenie, najwyraźniej w przypływie irytacji naukowców, którzy uznali, że badania nie przynoszą interesujących wyników.

© Unknown -- Fragmenty komety Shoemakera-Levy’ego zbliżające się do Jowisza 15 lat temu

Niemniej jednak, w ciągu tych siedmiu czy ośmiu lat udało się zgromadzić wystarczającą ilość danych, opartych na obserwacjach dzień po dniu, czego rezultatem jest widoczny tu spójny wykres. Co prawda, wygląda to jak sylwetka Oxfordu, z którego pochodzę, na tle nieba, jednak tym, co najbardziej przykuwa uwagę, jest szczytowy punkt w jego środku, wskazujący na dzień 30 czerwca. Punkt ten ponadto zbiega się z nietypową obserwacją z pewnego roku. Otóż w 1975 roku doszło do nadzwyczajnej ilości zderzeń zarówno z Księżycem jak też i z Ziemią, przy czym obiekty te najprawdopodobniej pochodziły z tego samego roju co bolid tunguski z roku 1908, który, jak pamiętamy, także nadleciał pod koniec czerwca. Rzeczony przedział czasowy, to jest koniec czerwca, jest w istocie interesujący. Wtedy to właśnie przechodzimy przez rój Taurydów lecących w jednym kierunku [chodzi tu o rój Beta Taurydów, przelatujących za dnia, stąd niewidocznych gołym okiem; ma on miejsce na przełomie czerwca i lipca – przyp.]; tymczasem, wraz z początkiem listopada, widoczny jest kolejny rój Taurydów, ale przemieszczający się już w innym kierunku [czyli Taurydy Północne i Południowe – przyp.]. Część schematu przelotu tych rojów możemy zobaczyć na wspomnianym wykresie.”

Tamta obserwacja [z 1975 roku] była czymś niespotykanym pod względem ogromnej ilości bolidów i meteoroidów, nigdy wcześniej, ani nigdy później, nie odnotowanym. Jednak wydarzyło się to naprawdę. I co ciekawe, chociaż właśnie powiedziałem, że nigdy tego nie zaobserwowaliśmy, to gdy dokładniej przejrzeć zapisy z obserwacji meteorów, istnieją przesłanki wskazujące na realność takiego zjawiska. Wiemy, że w roju Taurydów znajduje się potężna ilość materiału skalnego, poruszającego się po tak zwanym „rezonansie orbitalnym”. Oznacza to, że na orbitę roju znaczący wpływ ma Jowisz. Ten silny rezonans każe nam domniemywać, że istnieje jakieś olbrzymie źródło od tysiącleci kierujące te meteroidy w stronę Jowisza.

Zaledwie kilka dni po pojawieniu się czarnej plamy na powierzchni Jowisza zaobserwowano bardzo jasny punkt w rejonie południowego bieguna Wenus. Naukowcy twierdzą, że najprawdopodobniej była to eksplozja wulkaniczna, jednak światło pojawiło się z dala od obszaru znanych wulkanów i było przy tym wyjątkowo jasne. Czy również i Wenus mógł spotkać ten sam los co Jowisza, i czy może to być oznaką nowej ‘pogody’ w Układzie Słonecznym? Rola Jowisza w pochłanianiu kometarnych fragmentów nie stanowi jednak dużej pociechy, gdyż okazuje się, że to właśnie on sam zwiększa ryzyko zderzeń z Ziemią.

(więcej…)

lipiec 29, 2009

Łączenie Punktów: Kule ognia, masowe szczepienia i rewolucje inspirowane przez CIA

[oryg.: Connecting the Dots: Fireballs, mass vaccinations and CIA-inspired revolutions]

SOTT Editors
SOTT.net
02 lipca 2009 22:53 UTC

© Unknown

Kiedy wyssane z palca widmo Świńskiej Grypy™ obraca się w złowieszczy plan masowych i przymusowych szczepień, a niewidzialna ręka zachodnich agencji wywiadowczych staje się coraz bardziej widoczna w ostatnich kolorowych „rewolucjach”, cytat z naszego ulubionego psychologa powinien stanowić odpowiedni wstęp do niniejszego odcinka Łączenia Punktów:

Biologiczne, psychiczne i moralne niszczenie tej wiecznie zagrażającej większości jest więc “biologiczną” koniecznością [dla patokratów]. Temu służy przede wszystkim utrzymanie skrajnej biedy. Temu służą liczne środki z obozami koncentracyjnymi na czele. Służy temu także wojna z dobrze uzbrojonym nieprzyjacielem, przeciwko któremu można rzucić te siły ludzkie, które zagrażają trwaniu patokracji.
- Andrzej M. Łobaczewski, Ponerologia polityczna: Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych

Zamieszki w Iranie wyglądające niemal zupełnie jak klasyczna operacja CIA, szalejąca coraz bardziej po świecie grypa-Frankenstein, nieustająca agresja amerykańskiego imperium na Bliski Wschód oraz możliwość pogorszenia się sytuacji na Półwyspie Koreańskim, wszystko to powinno przypominać nam o tym, że cierpienie stanowi codzienną rzeczywistość milionów ludzi na naszej planecie.

Jak to zwykle w życiu bywa, kiedy coś ma runąć, robi to z wielkim hukiem. Czerwiec był z pewnością pełen takich huków – tajemnicza katastrofa samolotu Air France dostarcza nam wskazówki co do tego, na jakim etapie historycznego cyklu znalazła się ludzkość. Ta historia jest na tyle ważna, że umieszczamy ją na pierwszym miejscu naszej comiesięcznej analizy.

Jak w powieści sensacyjnej: Kto tu winien (lub co)?

© Unknown - - Trasa lotu AF447

© Unknown - - Trasa lotu AF447

Jednym z najbardziej interesujących wydarzeń minionego miesiąca była katastrofa lotu 447 linii Air France. Samolot najprawdopodobniej rozpadł się w powietrzu, gdy przelatywał przez strefę burz nad środkowym Atlantykiem. Warunki pogodowe jednak nie były na tyle surowe, aby uniemożliwić innym samolotom przelot przez ten sam rejon.

Choć nie jest to niemożliwe, byłoby doprawdy nietypowym zdarzeniem, gdyby nowoczesny samolot sterowany przez doświadczonych pilotów rozbił się w wyniku przewidywalnych warunków pogodowych.

(więcej…)

czerwiec 16, 2009

Co oni ukrywają? Lot 447 i zdarzenia typu Tunguska

Joe Quinn
SOTT.net
Piątek, 12 czerwca 2009 19:22 UTC
[What are they hiding? Flight 447 and Tunguska Type Events]

1 czerwca 2009 roku około godziny 1:33 UTC samolot Air France lot 447 lecący z Rio de Janeiro do Paryża zniknął nad Środkowym Atlantykiem (na północ od równika).

Z samolotu nie odebrano sygnału Mayday, a urzędnicy lotnictwa, po prawie dwóch tygodniach, wciąż nie dają spójnego wyjaśnienia, co mogło przyczynić się do nagłego upadku nowoczesnego samolotu pasażerskiego Airbus 330-200.

Jak zwykle, media pomijają (lub ukrywają) pewne bardzo oczywiste, acz – co zrozumiałe – niepokojące dane o naturze zagrożeń dla życia na Ziemi i jak zwykle to redaktorom Sott.net przypada wyświetlenie szczegółów.

(więcej…)

czerwiec 1, 2009

Łączenie punktów: Pandemia w tle a Rząd Światowy rozpoczyna natarcie

SOTT Editors
SOTT.net
30 kwiecień 2009  17:44 UTC

[wersja oryginalna]

Zaryglujcie drzwi i nałóżcie tandetne maski!

©Notimex / Żołnierze na ulicy a wokół istna panika. Czy zdążyliście się już przyzwyczaić?

©Notimex / Żołnierze na ulicy a wokół istna panika. Czy zdążyliście się już przyzwyczaić?

W momencie, kiedy redaktorzy Sott.net kończyli pracę nad kwietniowym odcinkiem “Łączenia punktów” (miesiąc jak każdy inny na naszej niebieskiej planetce), w ciągu pięciu ostatnich dni świat stanął nad krawędzią (no właśnie, niezupełnie wiemy czego) w wyniku zjawiska kryjącego się pod nazwą „świńskiej grypy”. A przynajmniej takie wrażenie odbieramy czytając najnowsze nagłówki gazet. Ale jak wiedzą czytelnicy Sott.net, za tą masową histerią tradycyjnie kryje się o wiele więcej, niż by się wydawało.

Przyjrzyjcie się wydarzeniom minionego miesiąca, a zobaczycie wystarczająco dużo wskazówek, by poznać naturę tego, co można śmiało nazwać Rządem Światowym. Zwróćcie szczególną uwagę na USA, Zjednoczone Królestwo i inne kraje, dzięki czemu będziecie w stanie odróżnić, które konflikty społeczne i polityczne są sfabrykowane. Zacznijmy jednak w duchu tradycyjnego dziennikarstwa, tematem z pierwszych stron gazet…

(więcej…)

kwiecień 17, 2009

Łączenie punktów: Hejże dalej! dołączcie do Nowego Porządku Świata! Wesprzyjcie plan Izraela! I nie zważajcie na światła na niebie!

SOTT editors
SOTT.net
31 marca 2009 20:48 UTC

[wersja oryginalna]

© Art Institute of Chicago / “Mars karzący Kupidyna”, obraz Bartolomeo Manfrediego

Minął już rok, od kiedy zaczęliśmy cykl Łączenie punktów [Connecting the Dots]. Staraliśmy się podtrzymywać światło naszej małej latarni, zewsząd otoczonej mrokiem. Ukazując nieprzerwanie dziejące się wydarzenia, toczymy codzienną walkę z subiektywizmem.

Rzymianie nazwali miniony miesiąc Martius na cześć boga wojny, Marsa. Zanim przyjęto kalendarz gregoriański, marzec uważano za pierwszy miesiąc roku. Wojna, chciwość, epidemie i zniszczenie zakończyły rzymski sen o potędze. Los dzisiejszego imperium wydaje się być podobnie przesądzony. Stanowiąc niejako symbol heroicznego sprzeciwu wobec dążeń nowego imperium, Iran niezmiennie obchodzi święto Nowruz („nowy dzień”) 21 marca, w dzień równonocy wiosennej.

(więcej…)

wrzesień 20, 2008

Trzydzieści lat kultów i komet

Zaszufladkowany do: Nauka, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — iza @ 10:34 am
Tags: , ,

Następny, po Wojnach, Epidemiach i Czarownicach, artykuł z tego cyklu.

Laura Knight-Jadczyk
sott.net
28 stycznia 2008


Kometa z 1532 r.

Dziś rano przekartkowywałam świeżo nadesłaną książkę Uderzenia komet/asteroid [CAI] a społeczność ludzka pod redakcją Petera T. Bobrowsky’ego i Hansa Rickmana, opublikowaną przez wybitne wydawnictwo naukowe Springer. Książka ta jest zbiorem prac naukowych zaprezentowanych na warsztatach pod patronatem Międzynarodowej Rady Nauki (ICSU: the International Council for Science). We wstępie czytamy:

Międzynarodowa Rada Nauki uznała ostatnio, że społeczne implikacje (socjalne, kulturowe, polityczne i ekonomiczne) kometarnego/asteroidalnego uderzenia w Ziemię zasługują na natychmiastowe rozpatrzenie przez wszystkie kraje na świecie.

Ładnie! Kto by pomyślał? To znaczy, że to nie tylko my, tu w SOTT (i paru innych w sieci), śledzimy powiększającą się ilość Bolidów i Meteorów, sugerującą, że przechodzimy przez dosyć groźne obszary kosmosu albo że Jakiś potwór tu nadchodzi?

Tak, na to wygląda. W rozdziale zatytułowanym „Społeczne perspektywy zagrożeń zderzenia z kometami/asteroidami (CAI) (Comet/Asteroid Impact): Technokratyczna [link] władza i geografia społecznej podatności” czytamy:

Jeszcze całkiem niedawno badania nad zagrożeniami ze strony komet i asteroid skupiały się na ustalaniu skali i zasięgu przeszłych zderzeń, rzetelnym obliczaniu czasu powrotu i na modelowaniu scenariuszy fizycznego zderzenia…zagrożenia CAI daleko wykraczają poza dziedzinę nieuzasadnionych spekulacji i apokaliptycznych wizji. Wyniki to coś więcej niż tylko nowe odkrycia. Rewolucjonizują one, lub zamierzają zrewolucjonizować, niektóre podstawowe założenia odnośnie Ziemi, jej historii, ewolucji biologicznej i przyszłości. Chociaż ludzkie życie, jak do tej pory, zajmuje malutką przestrzeń w historii, wygląda na to, że nasz los na dłuższą metę zostanie przez te siły poddany próbie i może być przez nie rozstrzygnięty.

To nie żarty.

(więcej…)

sierpień 23, 2008

Wojny, Epidemie i Czarownice

Zaszufladkowany do: Nauka, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — iza @ 9:01 pm
Tags: , ,

Kolejny artykuł z serii o kometach. Dla przypomnienia, opublikowaliśmy już: Czarna Śmierć w nowym świetle: Kosmiczne powiązanie, Zagrożenia dla cywilizacji ze strony komet i bolidów, Kosmiczne polowanie na kaczki oraz Tunguska, psychopatia i szóste wymieranie

Notka do poniższego artykułu:
W angielskiej wersji artykułu używane jest słowo „witchcraft”, które w języku polskim nie ma odpowiednika, pasującego do każdego kontekstu. Słowo to składa się z dwóch: „witch” (czarownica, wiedźma) i „craft” (tu rzemiosło, kunszt, umiejętność, sztuka). W wolnym tłumaczeniu, jest to coś w rodzaju: rzemiosła magicznego uprawianego przez osoby nazywane czarownicami czy czarownikami. W słownikach znajdujemy tłumaczenie: czarna magia, czarodziejstwo, czary, czarnoksięstwo, czarostwo. Używamy więc tych pojęć wymiennie, adekwatnie do kontekstu.

-
Laura Knight-Jadczyk
sott.net
15 stycznia 2008

Było ciepłe, pogodne popołudnie w stolicy. Gwar stołecznego handlu i turystyki wypełnił ulice. Małe żeglujące statki usiały spokojne wody widoczne z okien budynków rządowych, dryfując na łagodnej południowej bryzie. Słońce połyskiwało na delikatnych falach i kilwaterach, dodając blasku makom i tulipanom kołyszącym się na brzegu. Wszystko było w porządku.

Lecz nagle niebo rozjaśniało jakby pojawiło się drugie, jeszcze jaskrawsze Słońce. Pojawiła się druga grupa cieni – początkowo długich i niewyraźnych, po chwili krótszych i znacznie ostrzejszych. Jednocześnie ze wszystkich stron dał się słyszeć syczący, ogłuszający dźwięk. Tysiące ludzi zadarło głowy, rozglądając się po niebie w poszukiwaniu tego nowego Słońca. Nad nimi rozkwitła ogromna biała, ognista kula, na wzór rozwijającego się, lecz teraz na dodatek oślepiająco jasnego kolosalnego papierowego kwiatu. Przez parę sekund ta wściekła ognista kula dominowała na niebioskłonie, zawstydzając Słońce. Niebo zapłonęło rozgorzałą bielą, powoli blednąc, przez żółć i pomarańcz, aż do groźnie wyglądającej miedzianej czerwieni. Okropne syczenie ustało. Gapie, oślepieni błyskiem, poparzeni jego dotkliwym żarem zakryli oczy i kulili się z przerażenia. Lokatorzy biur i apartamentów podbiegli w pośpiechu do okien, rozglądając się po niebie w poszukiwaniu źródła tego oślepiającego światła, które rozjaśniło ich pokoje. Ponad nimi ogromna warstwa burzowej, miedzianej chmury wypełniła firmament. Na wiele uderzeń serc miasto zamarło w ciszy, paraliżu i zdumieniu.

Nagle, bez ostrzeżenia, w miasto uderzył potężny podmuch, powalając przechodniów na ziemię. Pozamykane drzwi i okiennice wyleciały w futryn, ogrodzenia i dachy zajęczały i popękały. Fala uderzeniowa przemknęła przez miasto i szlaki wodne, przewracając zakotwiczone łodzie do góry dnem. Gorący, siarkowy wiatr jak przez otwarte drzwi piekła, oddech kosmicznych palenisk przetapiaczy żelaza, cisnął ku dołowi z nieba, wypełniony niekończącym się pogłosem trzęsień ziemi. Potem gorący oddech zwolnił i zatrzymał się; zwykła bryza powróciła z odnowioną rześkością, a zimne, południowe powietrze powiało przez miasto. Rozgrzane niebo ugasło do koloru ciemnej szarości, a następnie do złowieszczej czerni. Niespokojna czarna chmura zdawała się opadać z nieba jak skotłowane prześcieradło. Bardzo powoli i delikatnie zaczął opadać drobny, czarny pył, wstrzymywany i kręcony przez bryzę. Opadał tak przez godzinę lub dłużej, dopóki nie rozproszył się i nie rozwiał całkowicie, a chmury znikły z oczu.

Wielu ludzi myślało, że to koniec świata…
(więcej…)

sierpień 3, 2008

Kosmiczne polowanie na kaczki

Zaszufladkowany do: Nauka, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — iza @ 6:57 pm
Tags: , , ,

Cosmic Turkey Shoot

Laura Knight-Jadczyk
sott.net
08 stycznia 2008

©Julian Baum

Dziś spojrzymy na „Podsumowanie wniosków” na temat Fireballs and Meteorites [Bolidy i meteory], które Victor Clube załączył do swojego listu przewodniego adresowanego do Głównego Koordynatora Fizyki i BMD [Ballistic Missile Defense - System Obrony Antybalistycznej] Europejskiego Biura Badań i Rozwoju Przestrzeni Powietrznej w 1996 roku, na pięć lat przed 11 września 2001. Będzie też jeszcze parę innych spraw.

Często bywam oskarżana o „sianie strachu”, ponieważ wciąż powracam do tego samego tematu. Myślę nawet, że to fascynujące, że ten wielki przełom w moim eksperymencie z nadświetlną komunikacją nastąpił w dniu, w którym fragmenty komety Shoemaker-Levy zaczęły uderzać w Jowisza – dokładnie w momencie pierwszego uderzenia – i że ta komunikacja ze „mną samą w przyszłości” tak mocno skupiła uwagę na temacie rojów komet i ich fragmentów, które wielokrotnie pędziły przez Układ Słoneczny, siejąc na Ziemi spustoszenie, przynosząc śmierć i zniszczenie. Jako wynik badań sprowokowanych przez tę komunikację, napisałam 800 stronicową książkę, której treść splata się z tematem katastrof takich jak te spowodowane przez wybuchy kometarne, które wielokrotnie przewijajły się przez historię. Mówię o “Tajemnej historii świata” – “The Secret History of The World“.

(więcej…)

lipiec 15, 2008

Tunguska, psychopatia i szóste wymieranie

Źródło

Laura Knight-Jadczyk


Jak mógł wyglądać bolid Tunguska

Sto lat temu, w nocy z 30 czerwca na 1 lipca, miało miejsce jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń współczesnej historii.

Pierwsze doniesienia o dziwnej łunie na niebie zaczęły dochodzić z całej Europy. Krótko po północy, 1 lipca 1908, mieszkańcy Londynu z zaintrygowaniem przyglądali się różowo fosforyzującemu nocnemu niebu nad stolicą. Ludzie, którzy udali się już na spoczynek, budzili się, kiedy ta dziwna różowa łuna rozświetliła ich sypialnie. O takiejże czerwonawej poświacie donoszono z Belgii. Dziwiono się jasnozielonemu niebu nad Niemcami, a w tym samym czasie nad niebo Szkocją stało się niewiarygodnie białe, ogłupiając tym dziką przyrodę, która potraktowała to jako świt. O drugiej w nocy ptaki się rozśpiewały i zapiały koguty. Nad Moskwą niebo było tak jasne, że można było robić zdjęcia bez lampy błyskowej. Kapitan statku płynącego po Wołdze powiedział, że przy tym osobliwym świetle widział statki na rzece w odległości dwóch mil. Gdzieś w Anglii grano przy tej nocnej łunie w golfa do czwartej nad ranem, a w ciągu następnego tygodnia gazeta The Times of London została zasypana listami od czytelników z całego Zjednoczonego Królestwa z doniesieniami na temat tego dziwnego “fałszywego świtu”. Jakaś kobieta w Huntingdon była w stanie czytać w sypialni książkę w świetle tej szczególnej różowej poświaty. W setkach listów ludzie opisywali identyczne zjawiska świetlne, które trwały tygodniami… (Tom Slemen)

Nikt spośród tych ludzi nie miał pojęcia, że tuż po godzinie 7:15 czasu lokalnego na Wyżynie Środkowosyberyjskiej nasza planeta została trafiona przez odłamek komety, który – zwyczajem takich ciał – eksplodował w atmosferze nad powierzchnią Ziemi.

Oczywiście zarówno w gazetach jak i czasopismach naukowych mnożyły się komentarze na temat tego zdumiewająco rozjarzonego nieba. Jedna z przedstawionych teorii mówiła o drobinach lodu, które jakoś uformowały się w wyższych warstwach atmosfery i odbijały światło. Inna teoria sugerowała wystąpienie jakichś dziwnych zaburzeń zorzy. Duński astronom wskazał na fakt zaobserwowania ostatnio nad Danią bardzo dużych meteorów i sugerował, że zjawisko mogło być wywołane przez pył kometarny w wyższych warstwach atmosfery. On był dość blisko prawdy, ale generalnie nie było zgody co do tego, co rzeczywiście się wydarzyło.

W Irkucku gazeta z 2 lipca doniosła, że w wiosce oddalonej o ponad 200 mil od rzeki Podkamienna Tunguzka wieśniacy widzieli spadającą kulę ognistą jaśniejszą od Słońca, za którą ciągnęła się ogromna chmura czarnego dymu i rozwidlony język ognia oraz słychać było głośny huk jak od wystrzału z karabinu.

Wszyscy wieśniacy wybiegli w panice z domów. Starsze kobiety płakały i wszyscy myśleli, że zbliża się oto koniec świata.

(więcej…)

czerwiec 30, 2008

Katastrofa Tunguska

Zaszufladkowany do: Nauka, Wydarzenia bieżące, Zagrożenia dla Ziemi — iza @ 7:01 pm
Tags: , , ,

Trzeci artykuł kometarnego cyklu. [poprzedni]


Warto zauważyć, że słowo “disaster” (ang. “nieszczescie”) znaczy
dosłownie “zła gwiazda” i oczywiscie każda kometa (czy gwiazda
z włosami) uderzająca w nas byłaby bardzo złą wieścią…

“Gdy nasza wiedza o populacji obiektów makroskopowych przecinających orbitę Ziemi wzrosła w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci, stało się jasne, że nasz planetarny dom jest narażony na duże zderzenia, o możliwych katastrofalnych skutkach dla rodzaju ludzkiego, z niepokojącą częstotliwością. Ta zmiana poglądu, po której astronomowie, patrząc na zrytą kraterami powierzchnię Księżyca, przestali wierzyć naiwnie, że z jakiegoś powodu Ziemia uniknęła takiego bombardowania, doprowadziła także do zmiany poglądów wielu geologów, którzy uważają teraz, że zderzenia z planetkami i kometami odegrały istotną rolę w kształtowaniu powierzchni naszej planety tak samo jak powierzchni innych planet i ich ksieżyców.

W chwili pisania tego artykułu [1992r.] rekord należał do planetki 1991 BA, która minęła nas w odległości około 170 tys. km w styczniu 1991 r. Mimo jej małych rozmiarów (5 do 10 metrów średnicy, najmniejszy i rzeczywiście najsłabszy naturalny obiekt obserwowany kiedykolwiek teleskopowo poza atmosferą) 1991 BA spowodowałaby wybuch o energii rzędu 50 kiloton trotylu (pięć razy więcej niż bomba zrzucona na Hiroszimę), gdyby uderzyła w naszą planetę.

Większe obiekty, jak ciało o średnicy 50-60 metrów, uważane za fragment dużej komety, po której pozostała kometa P/Encke i rój meteorów Taurydy, które eksplodowało nad rzeką Podkamienna Tunguska na Syberii 30 czerwca 1908 r., powodując wybuch o energii równoważnej wybuchowi 20 megaton trotylu, przybywają w odstępach rzędu setek lat.

Sugerowałem ostatnio, częściowo na podstawie mitologii Maorysów, że wydarzenie podobne do tunguskiego mogło nastąpić nad południową Nowa Zelandią około 800 lat temu, a podobny mit istnieje wsród Aborygenów z rejonu Wilcannia w zachodniej Nowej Południowej Walii. Opowiada on o zapowiadanej spadającej gwieździe przynoszącej ogień i zniszczenie, gdy pędzi przez niebo, zabijając wielu ludzi i zrzucając dziwne kamienie, po czym następuje potop.

Legendy o dziwnych kamieniach spadających z nieba wywołujących pożary (na przykład udokumentowano ostatnio spadek meteorytu w Zairze w 1929 r., który wywołał mały pożar) i powodzie, są powszechnym tematem w mitologii odległych od siebie kultur. Są także dowody wynikające z badań naukowych, sugerujące, że mitologia może być sensownym zapisem zmian liczby ciał spadajacych na Ziemię”. [- - Poszukiwanie meteoroidów mogacych spaść na Ziemię, Duncan Steel]
(więcej…)

marzec 14, 2008

Czarna Śmierć w nowym świetle: Kosmiczne powiązanie

Zaszufladkowany do: Nauka, Zagrożenia dla Ziemi — pracowniaiv @ 8:44 pm
Tags: , , ,

Drugi w naszym kometarnym cyklu, po: Katastrofalne zjawiska w epoce brązu

[oryginalny artykuł]

Laura Knight-Jadczyk

pisze o książce

New Light on the Black Death: The Cosmic Connection [Czarna Śmierć w nowym świetle: Kosmiczne powiązanie]
Autor: Mike Baillie, dendrochronolog z Queen’s University, Belfast, Irlandia

http://home.swbell.net/a1star1/]
[from: http://home.swbell.net/a1star1/]

Właśnie skończyłam czytać tę książkę i jedyne co mogę powiedzieć to: Wow! Jest to niesamowicie głęboka książka! Nie jest długa, ma jedynie 208 stron wliczając uzupełnienie. Jest zwięzła i na temat, bez żadnych niepotrzebnych słów i owijania w bawełnę. Każdy przykład oraz chwilowe odejścia od głównego tematu są znaczące dla głównej idei, która jest taka (trzymajcie się!): Mike Baillie (tak, prawdziwy naukowiec, a nie jakiś tam dziwak), twierdzi że Czarna Śmierć (dżuma), jedna z największych epidemii w historii ludzkości, która zabiła prawdopodobnie dwie trzecie całej ludności Europy, nie wspominając milionów ofiar na całej planecie, prawdopodobnie nie była plagą dżumy, ale zagładą wywołaną przez Kometę (komety)!

O tak! Niewiarygodne, czyż nie?

(więcej…)

marzec 13, 2008

Katastrofalne zjawiska w epoce brązu

Zaszufladkowany do: Nauka, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — pracowniaiv @ 1:42 am
Tags: , , , ,

Poniższym artykułem – przypomnieniem konferencji naukowej sprzed ponad 10 lat – chcielibyśmy zapoczątkować cykl wpisów dotyczących tego, o czym mówi się niewiele, jeśli już się mówi, to przeważnie nierozsądnie i wokół czego narosło mnóstwo mitów, przekłamań i taniej sensacji. Czyli – co się działo i dzieje na niebie, co to może oznaczać i co może z tego wyniknąć. Przejdźmy więc do artykułu.

(więcej…)

styczeń 13, 2008

Zagrożenia dla cywilizacji ze strony komet i bolidów

Zaszufladkowany do: Nauka, Polityka, Różne, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — pracowniaiv @ 8:39 pm
Tags: , ,

Kolejny artykuł w cyklu o kometach. [poprzedni]


Laura Knight-Jadczyk

Napisałam ostatnio recenzję książki „New Light on the Black Death: The Cosmic Connection” [Czarna Śmierć w nowym świetle: Kosmiczne powiązanie] autorstwa dendrochronologa, Mike’a Baillie z Queen’s University w Belfaście (Irlandia), po czym zdecydowałam się bardziej zagłębić w temat. Dotarło do mnie całe pudło książek zamówionych kilka tygodni temu i po szybkim przewertowaniu wszystkie wylądowały na biurku… tyle roboty, a tak mało czasu.

W międzyczasie znajomy (który jest klimatologiem głównego centrum badawczego w USA) zwrócił moją uwagę na interesujące znalezisko – list napisany przez S.V.M. Clube’a do European Office of Aerospace Research and Development [Europejskie Biuro Badań Przestrzeni Powietrznej i Rozwoju], datowany na 4 lipca 1996 i zatytułowany „Zagrożenia dla cywilizacji ze strony komet i bolidów” (dla niewtajemniczonych, Clube jest astrofizykiem na Uniwersytecie Oxford).

(więcej…)

Blog na WordPress.com.