PRACowniA

listopad 11, 2009

Łączenie punktów: Oś Zła dobiera się do elektrowni Iranu, a G20 robi cięcia w naszych swobodach obywatelskich

[oryg.: Connecting the Dots: The Axis of Evil Closes in on Iran's Nuclear Sites, while the G20 stamps on our Civil Rights, tłum.: PRACowniA]

SOTT Editors
SOTT.net
04 października 2009 14:41 EDT

© Unknown

W partii szachów rozgrywanej na “wielkiej szachownicy” Oś Zła wymieniła figury z Rosją, zapewniając sobie pozycję do dania mata Iranowi. Tymczasem Afganistan staje się poligonem dla otwartych działań militarnych.

G20 ogłosiła się królową światowej gospodarki, podczas gdy nasze swobody obywatelskie wymienia się za iluzję bezpieczeństwa.

Chociaż obserwatorem owych zdarzeń są masy ludzkie, wydają się nie okazywać żadnego zainteresowania tymi zagraniami o wysoką stawkę, nie są nawet świadome tego, że od spodu stołem potrząsa sama Matka Natura, wywołując trzęsienia ziemi oraz wielkie fale.

Wrzesień był kolejnym odcinkiem tego powoli odbywającego się zderzenia tragicznej historii ludzkości z rzeczywistością. (więcej…)

listopad 10, 2009

Bez komentarza: łódzka misja w Izraelu

Zaszufladkowany do: Różne, Wydarzenia bieżące — pracowniaiv @ 11:22 pm
Tags: ,

Ze sprawozdania z misji do Izraela wynika, że urzędnicy pojechali na wycieczkę

- To był wyjątkowo pracowity wyjazd – mówił o niedawnej misji gospodarczo-kulturalnej do Izraela prezydent Jerzy Kropiwnicki na konferencji prasowej tuż po powrocie.

Przez 7 dni łódzka misja odbyła szereg spotkań, z których nic nie wynika dla Łodzi (© fot. Krzysztof Szymczak)- Kiedy na moje biurko trafiło sprawozdanie z misji, zastanawiałem się nawet, jak w tak krótkim czasie udało się pomieścić tyle rzeczy – powiedział.

“Polska Dziennik Łódzki” dotarł do tego sprawozdania. Dokument liczy 16 stron. Wynika z niego głównie to, że świta prezydenta rozmawiała o konieczności zacieśniania wzajemnej współpracy i podziwiała osiągnięcia Izraela w budowaniu demokracji.

Misja kosztowała podatnika około 100 tys. zł. Trwała od soboty 17 października do soboty 24 października. Pojechało na nią między innymi 12 urzędników, 6 radnych oraz kilku pracowników magistratu. Koszt pobytu jednej osoby to 4 tys. zł. (więcej…)

listopad 7, 2009

Polska przeciwko Raportowi Goldstone’a

Zaszufladkowany do: Polityka, Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 7:16 pm
Tags: , , ,

mourning1We wtorek w nocy, w przeddzień debaty Zgromadzenia Ogólnego ONZ nad Raportem Goldstone’a, sprawozdaniem misji informacyjnej Narodów Zjednoczonych zarzucającym armii izraelskiej popełnienie zbrodni wojennych podczas napaści na Strefę Gazy w grudniu 2008, Kongres Stanów Zjednoczonych odrzucił raport stosunkiem głosów 344 do 36. Wczoraj przeciwko przyjęciu raportu przez Zgromadzenie Ogólne ONZ zagłosowała Polska, jak zwykle opowiadając się po stronie USA i Izraela w sprawach dotyczących tego ostatniego.

Ogółem za przyjęciem raportu opowiedziało się 114 państw, 18 było przeciw, a 44 wstrzymały się od głosu. USA oraz 7 państw Unii Europejskiej – Czechy, Niemcy, Węgry, Włochy, Hiszpania i Słowacja – głosowały przeciw przyjęciu raportu, opowiadając się tym samym przeciwko sprawiedliwości i prawom człowieka. Przeciw była również Ukraina, Rosja wstrzymała się od głosu.

Ubolewa nad tym Amnesty International. Yvonne Terlingen, przedstawicielka AI przy ONZ powiedziała:

“We deeply regret that the USA and the Czech Republic, Germany, Hungary, Italy, the Netherlands, Poland and Slovakia voted against the resolution and failed to support the need for accountability, justice and human rights that are so vital for victims of abuses in this conflict.”

Wstyd i hańba. Słów brakuje. Jak można być tak zakłamanym albo tak ślepym na najoczywistszą masakrę odbywającą się na oczach całego świata?

(więcej…)

październik 5, 2009

Łączenie Punktów: Masowa depopulacja jest tuż tuż, a Tajny Oddział urządza świat po swojemu

[oryg.: Connecting the Dots: Mass depopulation on its way and the Secret Team's management of the world, tłum.: PRACowniA]

SOTT Editors
SOTT.net
07 września 2009 17:33 UTC

‘Lonnie Wolfe’ napisał w 1981 roku artykuł Plan depopulacji wg Haiga-Kissingera, w którym stwierdza:

© Unknown -- Toksyny są „prezentem” serwowanym ludzkości przez psychopatów i ich stronników

© Unknown -- Toksyny są „prezentem” serwowanym ludzkości przez psychopatów i ich stronników

Śledztwo tygodnika EIR [Executive Intelligence Review] ujawniło istnienie organu działającego poza kontrolą Białego Domu, a stworzonego jedynie po to, by zredukować światową populację o dwa miliardy ludzi za pomocą wojen, głodu, chorób czy innych koniecznych środków. Ów instrument, na który składają się różne szczeble rządowe, nadaje kurs amerykańskiej polityce zagranicznej. W każdym punkcie zapalnym na świecie – czy to na Salwadorze, czy w tak zwanym sektorze kryzysu w Zatoce Perskiej, Ameryce Łacińskiej, południowo-wschodniej Azji czy też w Afryce – celem amerykańskiej polityki zagranicznej jest redukcja populacji. Kierowanie operacją Rada Bezpieczeństwa Narodowego USA (National Security Council) wyznaczyła Grupie Roboczej ds. Polityki Ludnościowej. Grupa ta wchodzi w skład Biura ds. Ludności (Office of Population Affairs, OPA) Departamentu Stanu USA, utworzonego przez Henry’ego Kissingera w 1975 roku. To samo Biuro nakreśliło administracji Cartera raport Global 2000, w którym apelowano o redukcję populacji. Poza raportem ten sam organ podtrzymywał wojnę domową na Salwadorze jako zamierzony projekt depopulacji.

“Naszym działaniem kieruje jeden motyw – jest nim redukcja populacji” – powiedział Thomas Ferguson, przedstawiciel Biura (OPA) na Amerykę Łacińską. „Albo [obce rządy] będą z nami współpracować, albo urządzimy im taki bajzel, jak na Salwadorze, w Iranie lub Bejrucie. Populacja stanowi problem polityczny. Kiedy wymknie się spod kontroli, potrzeba będzie autorytarnych rządów, nawet faszyzmu, aby ją zredukować. Profesjonaliści nie zamierzają redukować populacji z humanitarnych pobudek. Jedynie ładnie to brzmi. Kierujemy się myślą o surowcach i środowiskowych ograniczeniach. Patrzymy pod kątem strategicznych potrzeb i w związku z tym stwierdzamy, że ten kraj musi obniżyć liczbę ludności – w przeciwnym razie będziemy mieć problem.”

(więcej…)

sierpień 30, 2009

Łączenie Punktów: Huczna rocznica znakiem naszych czasów

SOTT Editors
SOTT.net
04 sierpnia 2009 13:39 UTC

[oryg.: Connecting the Dots: A smashing anniversary for the Signs of our Times]

W 1994 roku naukowcy zapewniali nas o niezwykłej rzadkości tego zjawiska. W pewnej pracy naukowej podano swego czasu, że „okres pomiędzy uderzeniem komet o średnicy 300 metrów w powierzchnię Jowisza szacuje się na 500 lat, natomiast tych o średnicy 1,6 kilometra – na 6000 lat.” Jakim to zatem dosadnym i drwiącym gestem ze strony Wszechświata było ponowne uderzenie w Jowisza – dokładnie 15 lat później – komety o zbliżonych rozmiarach do tej z 1994 roku!

© H. Hammel (STScI) / NASA / ESA / Jupiter Impact Team -- Widoczny czarny ślad to obszar uderzenia komety

Czy jednak wszyscy byli równie zaskoczeni? Chyba nie NASA, która od wielu już dekad bada ryzyko zderzeń z kosmicznymi obiektami. W związku z obchodzoną w tym miesiącu [lipcu] 40. rocznicą lądowania na Księżycu, sięgnęliśmy po wykład Victora Clube, w którym omawia on zapomniane aspekty związane z wyprawami na srebrny glob:

“Astronauci z misji Apollo zainstalowali na Księżycu kilka sejsmometrów, głównie w celu pomiaru wstrząsów na jego powierzchni. Owe zamierzenia jednak porzucono po odkryciu zjawiska w ogóle nie branego wcześniej pod uwagę, mianowicie bombardowań. Wspomniane sejsmometry regularnie odnotowywały uderzenia w powierzchnię Księżyca dużych obiektów – jak meteoroidy, które dopiero co opisywałem. [autor badał teorię cyklicznych bombardowań nawiedzających Ziemię w ujęciu historycznym – przyp.] Dzięki temu otrzymano liczne wykresy częstotliwości upadków tychże meteoroidów, jednak po siedmiu latach NASA wyłączyła urządzenie, najwyraźniej w przypływie irytacji naukowców, którzy uznali, że badania nie przynoszą interesujących wyników.

© Unknown -- Fragmenty komety Shoemakera-Levy’ego zbliżające się do Jowisza 15 lat temu

Niemniej jednak, w ciągu tych siedmiu czy ośmiu lat udało się zgromadzić wystarczającą ilość danych, opartych na obserwacjach dzień po dniu, czego rezultatem jest widoczny tu spójny wykres. Co prawda, wygląda to jak sylwetka Oxfordu, z którego pochodzę, na tle nieba, jednak tym, co najbardziej przykuwa uwagę, jest szczytowy punkt w jego środku, wskazujący na dzień 30 czerwca. Punkt ten ponadto zbiega się z nietypową obserwacją z pewnego roku. Otóż w 1975 roku doszło do nadzwyczajnej ilości zderzeń zarówno z Księżycem jak też i z Ziemią, przy czym obiekty te najprawdopodobniej pochodziły z tego samego roju co bolid tunguski z roku 1908, który, jak pamiętamy, także nadleciał pod koniec czerwca. Rzeczony przedział czasowy, to jest koniec czerwca, jest w istocie interesujący. Wtedy to właśnie przechodzimy przez rój Taurydów lecących w jednym kierunku [chodzi tu o rój Beta Taurydów, przelatujących za dnia, stąd niewidocznych gołym okiem; ma on miejsce na przełomie czerwca i lipca – przyp.]; tymczasem, wraz z początkiem listopada, widoczny jest kolejny rój Taurydów, ale przemieszczający się już w innym kierunku [czyli Taurydy Północne i Południowe – przyp.]. Część schematu przelotu tych rojów możemy zobaczyć na wspomnianym wykresie.”

Tamta obserwacja [z 1975 roku] była czymś niespotykanym pod względem ogromnej ilości bolidów i meteoroidów, nigdy wcześniej, ani nigdy później, nie odnotowanym. Jednak wydarzyło się to naprawdę. I co ciekawe, chociaż właśnie powiedziałem, że nigdy tego nie zaobserwowaliśmy, to gdy dokładniej przejrzeć zapisy z obserwacji meteorów, istnieją przesłanki wskazujące na realność takiego zjawiska. Wiemy, że w roju Taurydów znajduje się potężna ilość materiału skalnego, poruszającego się po tak zwanym „rezonansie orbitalnym”. Oznacza to, że na orbitę roju znaczący wpływ ma Jowisz. Ten silny rezonans każe nam domniemywać, że istnieje jakieś olbrzymie źródło od tysiącleci kierujące te meteroidy w stronę Jowisza.

Zaledwie kilka dni po pojawieniu się czarnej plamy na powierzchni Jowisza zaobserwowano bardzo jasny punkt w rejonie południowego bieguna Wenus. Naukowcy twierdzą, że najprawdopodobniej była to eksplozja wulkaniczna, jednak światło pojawiło się z dala od obszaru znanych wulkanów i było przy tym wyjątkowo jasne. Czy również i Wenus mógł spotkać ten sam los co Jowisza, i czy może to być oznaką nowej ‘pogody’ w Układzie Słonecznym? Rola Jowisza w pochłanianiu kometarnych fragmentów nie stanowi jednak dużej pociechy, gdyż okazuje się, że to właśnie on sam zwiększa ryzyko zderzeń z Ziemią.

(więcej…)

sierpień 20, 2009

100.000 napromieniowanych dzieci

Zaszufladkowany do: Świat wokół nas — pracowniaiv @ 3:30 pm
Tags: , , ,

Sefardyjczycy – kultura żydowska, która rozwinęła się w arabskojęzycznych krajach islamskich, zwłaszcza w Afryce Północnej. Po wygnaniu Żydów z Hiszpanii i Portugalii, społeczności sefardyjskie powstały m.in. na Bałkanach, w Turcji, Włoszech, Holandii i Grecji. (http://www.auschwitz.org.pl)

14 sierpnia, o 9 rano, izraelska stacja telewizyjna “Kanał 10″, złamała wszelkie zakazy i ujawniła najohydniejszy sekret (…) założycieli Izraela – umyślną, masową radiację wszystkich młodych Sefardyjczyków.

Pokaz rozpoczęła projekcja filmu dokumentalnego, pt. “100.000 napromieniowanych” oraz dyskusja z udziałem specjalistów, prowadzona przez gospodarza programu, Dana Margalita. Było to o tyle zaskakujące, że dotychczas był on znany z posłuszeństwa dla establishmentu.

Dane o filmie: “100.000 napromieniowanych” (tytuł angielski: “The Ringworm Children”, tłumaczenie dosłowne tytułu hebrajskiego na angielski to “100.000 Rays” – przypis red. WM), wydane przez Dimona Productions Ltd. w 2003 roku. Producent – Dudi Bergman. Reżyseria – Asher Hemias, David Belhassen.

Uczestnicy dyskusji: marokańska piosenkarka, David Edrei, przywódca komitetu rekompensat dla ofiar prześwietleń na grzybicę strzygącą oraz Boaz Lev, rzecznik ministerstwa zdrowia.

Temat: W 1951 roku, naczelnik ministerstwa zdrowia, Czaim Szeba, wrócił z USA z 7 rentgenowskimi maszynami, które podarowała mu amerykańska armia. Miały zostać użyte w masowym eksperymencie na całym pokoleniu Sefardyjczyków, służących jako króliki doświadczalne. Każde dziecko sefardyjskie miało dostać 35 tys. razy większą od dopuszczalnej dawkę promieniowania, skierowaną bezpośrednio w głowę.

Za doświadczenie rząd amerykański płacił 300 mln lirów izraelskich, co stanowi równowartość współczesnych miliardów dolarów. Dla porównania, cały ówczesny budżet ministerstwa zdrowia Izraela zamykał się w sumie 60 mln lirów. Dla niepoznaki, podczas wycieczek szkolnych dzieci zabierane były na odosobnienie, w celu napromieniowania. Rodzinom tłumaczono, że promieniowanie ma stanowić zabezpieczenie przeciwko grzybicy oraz pasożytom.

Wkrótce po napromieniowaniu 6 tys. dzieci zmarło, a te, które pozostały przy życiu, do dziś umierają z powodu raka i innych chorób. Zanim zmarły, ofiary cierpiały na ataki epilepsji, zanik pamięci, chorobę Alzheimera, przewlekłe bóle głowy i psychozę.

(więcej…)

lipiec 29, 2009

Łączenie Punktów: Kule ognia, masowe szczepienia i rewolucje inspirowane przez CIA

[oryg.: Connecting the Dots: Fireballs, mass vaccinations and CIA-inspired revolutions]

SOTT Editors
SOTT.net
02 lipca 2009 22:53 UTC

© Unknown

Kiedy wyssane z palca widmo Świńskiej Grypy™ obraca się w złowieszczy plan masowych i przymusowych szczepień, a niewidzialna ręka zachodnich agencji wywiadowczych staje się coraz bardziej widoczna w ostatnich kolorowych „rewolucjach”, cytat z naszego ulubionego psychologa powinien stanowić odpowiedni wstęp do niniejszego odcinka Łączenia Punktów:

Biologiczne, psychiczne i moralne niszczenie tej wiecznie zagrażającej większości jest więc “biologiczną” koniecznością [dla patokratów]. Temu służy przede wszystkim utrzymanie skrajnej biedy. Temu służą liczne środki z obozami koncentracyjnymi na czele. Służy temu także wojna z dobrze uzbrojonym nieprzyjacielem, przeciwko któremu można rzucić te siły ludzkie, które zagrażają trwaniu patokracji.
- Andrzej M. Łobaczewski, Ponerologia polityczna: Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych

Zamieszki w Iranie wyglądające niemal zupełnie jak klasyczna operacja CIA, szalejąca coraz bardziej po świecie grypa-Frankenstein, nieustająca agresja amerykańskiego imperium na Bliski Wschód oraz możliwość pogorszenia się sytuacji na Półwyspie Koreańskim, wszystko to powinno przypominać nam o tym, że cierpienie stanowi codzienną rzeczywistość milionów ludzi na naszej planecie.

Jak to zwykle w życiu bywa, kiedy coś ma runąć, robi to z wielkim hukiem. Czerwiec był z pewnością pełen takich huków – tajemnicza katastrofa samolotu Air France dostarcza nam wskazówki co do tego, na jakim etapie historycznego cyklu znalazła się ludzkość. Ta historia jest na tyle ważna, że umieszczamy ją na pierwszym miejscu naszej comiesięcznej analizy.

Jak w powieści sensacyjnej: Kto tu winien (lub co)?

© Unknown - - Trasa lotu AF447

© Unknown - - Trasa lotu AF447

Jednym z najbardziej interesujących wydarzeń minionego miesiąca była katastrofa lotu 447 linii Air France. Samolot najprawdopodobniej rozpadł się w powietrzu, gdy przelatywał przez strefę burz nad środkowym Atlantykiem. Warunki pogodowe jednak nie były na tyle surowe, aby uniemożliwić innym samolotom przelot przez ten sam rejon.

Choć nie jest to niemożliwe, byłoby doprawdy nietypowym zdarzeniem, gdyby nowoczesny samolot sterowany przez doświadczonych pilotów rozbił się w wyniku przewidywalnych warunków pogodowych.

(więcej…)

czerwiec 24, 2009

Łączenie Punktów: Psychopaci prą naprzód mając za narzędzia wywołany już chaos, podbój, wojnę, głód i śmierć

[wersja oryginalna: Connecting the Dots: Psychopaths Push Forward With Engineered Chaos, Conquest, War, Famine, and Death]

SOTT Editors
SOTT.net
niedziela, 31 maja 2009 21:40 UTC

Jako wstęp do bieżącego odcinka Łączenia Punktów chcielibyśmy podzielić się z wami prywatną uwagą.

© Unknown

© Unknown

Nie jest łatwo siedzieć przed monitorem komputera po kilka godzin dziennie analizując informacje, umieszczając artykuły na stronie, pisząc komentarze lub edytując materiał. Może to być niespodzianką dla niektórych z was, ale redaktorzy Sott mają swoje życie i inne zajęcia, którym z chęcią byśmy się oddali, gdyby nie to, że swój wysiłek i czas poświęcamy Sott.net. Jest to przeważnie niewdzięczna praca, jednak wcale nie szukamy pochwał i uwielbienia. Tym, co naprawdę łamie nam serce jest świadomość, że przy całym naszym zaangażowaniu, codziennym badaniu i przyglądaniu się z bliska rzeczywistości i życiu na tym świecie, w końcu nasze wysiłki okażą się i tak niewystarczające. W każdym razie będzie to za mało tak długo, jak długo więsza ilość ludzi nie zdecyduje się na podjęcie wysiłku ujrzenia prawdy o obecnej światowej sytuacji (sieci zgubnych kłamstw) i nie uczyni prawdziwego sumienia swym światłem przewodnim. Jak to powiedział pewien wielki człowiek: Ludzkość nie robi postępów ani nie ewoluuje. Człowiek może ewoluować, ludzkość nie, jako że ewolucja przebiega wyłącznie świadomie.

I właśnie teraz, jak zobaczycie czytając dalej, rozpaczliwie potrzeba ludzi, którzy powstaną i dokonają świadomego wyboru. Ponieważ nasz świat płonie, dosłownie i w przenośni, a jako że ten ogień płonie już od stuleci, bardzo prawdopodobne jest, że niedługo osiągniemy i przekroczymy „temperaturę wrzenia”. Będąc brutalnie szczerym – zostało zaledwie kilka ‘wyjść ewakuacyjnych’ i jeśli nie zostaną podjęte radykalne działania, wkrótce pozostaną z nas tylko popioły, no i może parę kości do odkopania przez archeologów z przyszłości.

Wiemy, że jako stali czytelnicy jesteście świadomi tego, jak fatalnie przedstawia się sytuacja. Problem tkwi w tym, że reszta ludzkości nadal pogrążona jest w twardym śnie i w dużej mierze nieuświadamia sobie czyhającego zagrożenia. Pomimo obaw i świadomości, że może nigdy nam się nie uda dotrzeć do szerszego odbiorcy, w dalszym ciągu próbujemy, bowiem alternatywne wyjście – patrzeć na szerzący się chaos i nic nie robić – jest zbyt przerażające, by ktokolwiek z choćby śladem sumienia mógł je brać pod uwagę.

Jest takie powiedzenie, że aby pomóc innym, trzeba wpierw pomóc samemu sobie. Praca nad SOTT miała i nadal ma ogromny wpływ na nas, redaktorów, i to na wielu płaszczyznach. Możemy jedynie żywić nadzieję, że owoce naszych wysiłków okażą się pomocne również dla Czytelników i pomogą wam zyskać głębsze rozumienie naszej rzeczywistości i problemów jakie napotykamy, a być może podjąć świadomą decyzję, co zrobić, żeby zabezpieczyć jakoś przyszłość waszą i waszych dzieci.

My ze swojej strony obiecujemy, że uczynimy wszystko co w naszej mocy, aby nasza latarnia morska nie przestawała świecić.

A zatem do rzeczy.

(więcej…)

czerwiec 1, 2009

Łączenie punktów: Pandemia w tle a Rząd Światowy rozpoczyna natarcie

SOTT Editors
SOTT.net
30 kwiecień 2009  17:44 UTC

[wersja oryginalna]

Zaryglujcie drzwi i nałóżcie tandetne maski!

©Notimex / Żołnierze na ulicy a wokół istna panika. Czy zdążyliście się już przyzwyczaić?

©Notimex / Żołnierze na ulicy a wokół istna panika. Czy zdążyliście się już przyzwyczaić?

W momencie, kiedy redaktorzy Sott.net kończyli pracę nad kwietniowym odcinkiem “Łączenia punktów” (miesiąc jak każdy inny na naszej niebieskiej planetce), w ciągu pięciu ostatnich dni świat stanął nad krawędzią (no właśnie, niezupełnie wiemy czego) w wyniku zjawiska kryjącego się pod nazwą „świńskiej grypy”. A przynajmniej takie wrażenie odbieramy czytając najnowsze nagłówki gazet. Ale jak wiedzą czytelnicy Sott.net, za tą masową histerią tradycyjnie kryje się o wiele więcej, niż by się wydawało.

Przyjrzyjcie się wydarzeniom minionego miesiąca, a zobaczycie wystarczająco dużo wskazówek, by poznać naturę tego, co można śmiało nazwać Rządem Światowym. Zwróćcie szczególną uwagę na USA, Zjednoczone Królestwo i inne kraje, dzięki czemu będziecie w stanie odróżnić, które konflikty społeczne i polityczne są sfabrykowane. Zacznijmy jednak w duchu tradycyjnego dziennikarstwa, tematem z pierwszych stron gazet…

(więcej…)

kwiecień 17, 2009

Łączenie punktów: Hejże dalej! dołączcie do Nowego Porządku Świata! Wesprzyjcie plan Izraela! I nie zważajcie na światła na niebie!

SOTT editors
SOTT.net
31 marca 2009 20:48 UTC

[wersja oryginalna]

© Art Institute of Chicago / “Mars karzący Kupidyna”, obraz Bartolomeo Manfrediego

Minął już rok, od kiedy zaczęliśmy cykl Łączenie punktów [Connecting the Dots]. Staraliśmy się podtrzymywać światło naszej małej latarni, zewsząd otoczonej mrokiem. Ukazując nieprzerwanie dziejące się wydarzenia, toczymy codzienną walkę z subiektywizmem.

Rzymianie nazwali miniony miesiąc Martius na cześć boga wojny, Marsa. Zanim przyjęto kalendarz gregoriański, marzec uważano za pierwszy miesiąc roku. Wojna, chciwość, epidemie i zniszczenie zakończyły rzymski sen o potędze. Los dzisiejszego imperium wydaje się być podobnie przesądzony. Stanowiąc niejako symbol heroicznego sprzeciwu wobec dążeń nowego imperium, Iran niezmiennie obchodzi święto Nowruz („nowy dzień”) 21 marca, w dzień równonocy wiosennej.

(więcej…)

marzec 26, 2009

Panowie wojny i ich język

Zaszufladkowany do: Różne, Świat wokół nas — pracowniaiv @ 1:08 pm
Tags: , ,

Notka: Dzisiaj przedstawiamy artykuł, którego treść może okazać się pomocna podczas prób zrozumienia niektórych zagadnień z drugiej części lutowego odcinka Łączenia Punktów (nieustannie pracujemy nad jego przekładem).

Artykuł zaczerpnięty stąd.


“Panowie wojny i ich język” – Murid Barghuti

Murid Barghuti urodził się w 1944 roku w Deir Ghassaneh koło Ramalli (Zachodni Brzeg Jordanu). Opublikował dwanaście zbiorów poezji, jest znany w wielu krajach arabskich i licznych stolicach europejskich. W 2000 roku nagrodzony Palestine Award for Poetry i medalem literackim Naguiba Mahfouza za autobiograficzną książkę “I saw Ramallah”. Opublikowano ją po angielsku w AUC Press z przedmową Edwarda Saida (1997), została przetłumaczona na wiele języków. W maju 2003 ukazało się jej nowojorskie wydanie kieszonkowe (Random House).

„Palestyńczycy są jak rak. Jest wiele sposobów na leczenie raka. Na razie stosujemy chemioterapię”. Moshe Yalon, szef sztabu armii izraelskiej.

„Powinniśmy kiedyś zmniejszyć liczbę Palestyńczyków żyjących na terytoriach”. Eitan Ben Eliahu, dowódca izraelskich wojsk lotniczych.

„Za każdą z naszych ofiar powinno zginąć tysiąc Palestyńczyków”. Michael Kleiner, przewodniczący partii Herut

„Mam pełne zaufanie do likwidatorów”. (izraelska brygada zabójców działaczy palestyńskich) generał Meir Dagan, szef Mossadu

„Żadnych negocjacji” George W. Bush, prezydent Stanów Zjednoczonych.

Co może zrobić poeta przeciwko językowi latającemu w powietrzu i nurkującemu na dno zbrodni razem z izraelskimi F16 i helikopterami Apache? Jestem Palestyńczykiem, przeciwko któremu ten język jest kierowany, można więc sobie wyobrazić jak ciężka i zawiła musi być droga do poezji, o której marzę. Bo już Nietzsche mówił „Ten, który walczy z potworami powinien zważać, by sam nie zmienił się w potwora. Kiedy patrzysz w otchłań, otchłań patrzy również w głąb ciebie”.

Chciałbym śpiewać światu moją poezję, ale tragiczna historia i bezlitosna geografia krzyczą mi nad głową. Codziennie otoczony śmiercią i upokorzeniem marzę o stworzeniu poematu o życiu. Przyciśnięty do ściany językiem apartheidu i nienawiści charakterystycznym dla izraelskich generałów, którym pomaga antypalestyński chór budowniczych imperium jak Bush, Cheney, Rumsfeld, Condolezza Rice, Wolfowitz i Perle, mam ochotę napisać poemat o miłości!

(więcej…)

marzec 23, 2009

Polityka historii

Zaszufladkowany do: Nauka — pracowniaiv @ 9:37 pm
Tags: , ,

Laura Knight-Jadczyk
Signs of the Times
29 lipca 2007 06:27 UTC

[oryg.: The Politics of History]

Bóg rzekł do Abrahama: „Zabij dla Mnie syna twojego”

Bóg rzekł do Abrahama: „Zabij dla Mnie syna twojego”

Dzisiaj chciałabym omówić przeczytaną ostatnio książkę „Mityczna przeszłość: Biblijna archeologia oraz mit Izraela” (The Mythic Past: Biblical Archaeology and the Myth of Israel). Pozwolę sobie rozpocząć od przytoczenia cytatu z innej, niedawno wydanej książki Nachmana Ben-Jehudy, izraelskiego socjologa:

„Jak postrzegamy naszą kulturę? Jak rozumiemy siebie – istoty potrzebujące sensu? Proces socjalizacji umieszcza nas w złożonych strukturach społecznych, żyjemy w określonej kulturze, z której czerpiemy istotę własnej tożsamości, a jednocześnie sami również budujemy owe kultury. Jak ten proces się odbywa? Jaka jest natura tych kulturowych procesów…?

Jednym z interesujących sposobów odkrywania kultur jest badanie niektórych z mnóstwa kontrastów, które tak znamiennie je kształtują. Kontrasty wyznaczają granice, które z kolei określają różnorodność wszechświatów symboliczno-moralnych, z których skomplikowane kultury są stworzone. Owe symboliczno-moralne wszechświaty dają z kolei początek tak indywidualnym jak i zbiorowym tożsamościom oraz wspierają je. Istnieje wiele takich kontrastów, jedne bardziej gruntowne od innych. Istnieją kontrasty fizyczne, takie jak: czarny/biały, dzień/noc, morze/ląd, góra/dolina; oraz kontrasty stworzone przez społeczeństwo i moralność, takie jak dobry/zły, słuszny/niesłuszny, sprawiedliwość/niesprawiedliwość, zaufanie/zdrada. Kontrast, na którym się skupimy w tej książce („Mityczna przeszłość: Biblijna archeologia oraz mit Izraela”), jest jednym z istotniejszych – to kontrast pomiędzy prawdą a kłamstwem. Kontrast ten przecina wiele wszechświatów symboliczno-moralnych, ponieważ dotyczy właściwości, do której przykładamy najwyższą wagę – pomiędzy tym co prawdziwe a tym co złudne.

Linia podziału pomiędzy tym, co jest prawdą, a tym, co nią nie jest, nie pojawiła się w ciągu jednej nocy, lecz powstawała stopniowo w zachodniej myśli filozoficznej na przestrzeni wielu lat. …

Jako naukowcy musimy przyznać, że istnieją wersje rzeczywistości niezgodne, a nawet sprzeczne z „faktami”. Rzeczywistości, tworzone przez fałszywe wersje, są sztuczne i zwodnicze. …

Trzymanie się społecznych realiów, które są oparte na niewłaściwych empirycznych faktach oraz na fałszywych informacjach, jest – najwyraźniej – możliwe, obciążone jest jednak wysokim kosztem jeśli chodzi o autentyczne rozumienie świata, w którym żyjemy.

Nacjonalizm wymaga opracowania prawdziwej lub wymyślonej przeszłości…

Archeologia nacjonalistyczna nie ma innego wyboru jak stać się polityczną.

…W razie omawiania przeszłości musi również posuwać się do manipulacji. Manipulowanie archeologią w celu zalegalizowania konkretnych przeszłości – prawdziwych czy wymyślonych – jest skutecznym narzędziem do wykorzystania, gdy ktoś zechce wykuć tożsamość narodową oraz stworzyć jedność poprzez wykształcenie silnego poczucia wspólnej przeszłości…”

To jest właśnie problem omawiany przez Thomasa L. Thompsona w książce „Mityczna przeszłość: Biblijna archeologia oraz mit Izraela” – tworzenie wymyślonej przeszłości, zakończone dawno temu, dla celów wykształcenia tożsamości narodowej pośród uchodźców. Jednakże, gdy wszystko było jeszcze tworzone, docelowi odbiorcy rozumieli, iż nie jest to prawdziwa „historia”, lecz raczej ideologiczny podręcznik dla przyszłych pokoleń. Prawdziwe problemy rozpoczęły się, gdy jakiś czas później inna grupa zdecydowała się użyć tych samych opowieści (powszechnie już dostępnych) w celu spełnienia swoich imperialnych ambicji i zaprezentowała tę ideologiczną literaturę jako Historię. Krótko rzecz ujmując, Thompson i inni wykazują, że „Historia Izraela” była tak naprawdę stworzona przez europejskie elity dążące do kolonizacji świata. Wiedziały one, że gra jest warta świeczki.

(więcej…)

marzec 14, 2009

Łączenie Punktów: Wojna przeciw ludziom, ‘no change’ Obamy i umacnianie prawicowego Izraela

Tekst oryginalny: Connecting the Dots: The War on People, Obama’s No Change and the Hardering of Right Wing Israel

SOTT editors
SOTT.net
Sat, 28 Feb 2009 14:30 UTC

© International Pub Co. 1911

© International Pub Co. 1911

Jesteśmy świadkami ważnej zmiany w retoryce mediów oraz elity w odniesieniu do światowego kryzysu gospodarczego. Ich groźby przed zamieszkami i społecznym wstrząsem wydają się sugerować, że wymagane będą ostrzejsze środki kontroli; tak oto “wojna z terroryzmem” spełniła swoje zadanie jako sprawdzian dla “wojny z ludźmi”.

Na przekór oczekiwaniom społeczeństwa, nowy rząd Stanów Zjednoczonych wcale nie odchodzi ze ścieżki obranej przez administrację Busha; wszelkie zmiany jak dotąd wpłynęły tylko na wizerunek.

Nastrój nacjonalizmu staje się także coraz wyraźniejszy w Izraelu po zwycięstwie Netanjahu. Istnieją przesłanki, że agresja Izraela skierowana na sąsiednią Palestynę lub/oraz Iran, zostanie wznowiona po przerwie związanej z tworzeniem nowego rządu.

Całe to polityczne i ekonomiczne zamieszanie dzieje się na planecie doświadczającej dziwacznych klimatycznych jak i kosmicznych zjawisk.

(więcej…)

luty 20, 2009

Łączenie Punktów: Izraelski Festiwal Krwi spotyka się z odzewem ludu wraz z rozpoczęciem show Obamy

NOTKA: Dla ułatwienia poruszania się po cyklu zamieściliśmy listę wszystkich odcinków z linkami do nich, ukaże się ona po kliknięciu na obrazek na widgecie poniżej zestawienia najpopularniejszych wpisów. Wszystkie odcinki można też wyświetlić wybierając kategorię “Łączenie punktów”.

Connecting the Dots: Israel’s Blood Fest Meets the Voice of the People as the Obama Show Begins
SOTT Editors
SOTT.net
30 stycznia 2009

© Maan News Agency

© Maan News Agency

Styczeń 2009 roku zapisze się w historii jako miesiąc, w którym przywódcy państwa Izrael ukazali swe prawdziwe oblicze. Jeśli ktokolwiek wątpił, że izraelscy politycy zasługują na miejsce obok takich ludzi jak Stalin, Hitler czy Pol Pot, to ich [izraelskie] oddziały szturmowe położyły kres jakimkolwiek wątpliwościom wykazując się taką brutalnością i gruboskórnością, że szokuje to nawet najbardziej obojętnych. A po to, by do wyrządzonych krzywd dołożyć zniewagi, syjonistyczna machina PR wrzuciła najwyższy bieg, używając do tego wszelkich sztuczek z wielkiej księgi rządowej propagandy – kłamstw podawanych przez mass media oraz przez ich opłacanych internetowych trolli, ‘Hasbara’.

Jednak choć raz znaczna część ludności świata – nawet w samym Izraelu – naprawdę zobaczyła to ludobójstwo i zamanifestowała przeciw niemu. Owa zbrodnia sprowadziła hańbę na zachodnie rządy, a na amerykański w szczególności, jako że uwidoczniła bojaźliwość i skrajną ustępliwość Obamy, a u administracji Busha – groteskowe posłuszeństwo syjonistycznej agendzie.

(więcej…)

luty 11, 2009

Nie ma dowodów na realność Exodusu

Zaszufladkowany do: Nauka — iza @ 10:19 am
Tags: , , , ,

Michael Slackman
The New York Times
3 kwietnia 2007

W wigilię Paschy – żydowskiego święta upamiętniającego historię Mojżesza, który przez pustynie wyprowadził Izraelitów z niewoli – naczelny egipski archeolog zabrał autobus pełen dziennikarzy do Północnego Synaju, żeby zaprezentować ostatnie odkrycie swojego wydziału.

©Unknown / Na zdjęciu Zahi Hawass

©Unknown / Na zdjęciu Zahi Hawass

Nie wyglądało to na wiele – trochę zagrzebanych starożytnych murów fortu militarnego i kilka fragmentów wulkanicznej lawy. Archeolog, dr Zahi Hawass, często promuje mumie i grobowce oraz faraońskie antyki, które przyciągają międzynarodową uwagę i podbijają ceny biletów. Lecz ten posępny krajobraz, poprzecinany wyłącznie słupami trakcyjnymi, ekscytował go, dostarczał bowiem fizycznych dowodów na prawdziwość historii opowiedzianych w hieroglifach. Jak sprawdzanie starożytnej księgowości.

(więcej…)

luty 5, 2009

“nieodpowiedzialność” ofiar

Zaszufladkowany do: Polityka, Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 7:55 am
Tags: , ,

Pod koniec grudnia, kiedy Izrael rozpoczął kolejny etap ludobójstwa w Strefie Gazy, zamieściliśmy na ten temat notkę, uzupełnioną mapą kurczącego się terytorium Palestyny. Obrazy często silniej przemawiają niż tekst, czego przykładem może być esej fotograficzny zestawiający zdjęcia z Niemiec i Polski sprzed 68 lat z aktualnymi zdjęciami z Palestyny, który mniej więcej dwa tygodnie temu pojawił się w wielu serwisach internetowych. Interesujące, że nieco wcześniej, 7 stycznia, po przyrównaniu Gazy do obozu koncentracyjnego przez kardynała Renato Martino, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych  Izraela Jigal Palmor powiedział agencji AFP:

“Wyrażanie opinii, które wydają się pochodzić prosto z propagandy Hamasu, i lekceważenie niewypowiedzianych zbrodni popełnionych przez to ugrupowanie, które przemocą doprowadziło do wykolejenia procesu pokojowego i przekształciło Strefę Gazy w gigantyczną tarczę ludzką dla integrystycznej grupy terrorystycznej, nie pomaga ludziom zbliżyć się do prawdy i pokoju”. (PAP)

Stary, ale jak widać ciągle nie dość ograny psychopatyczny chwyt – nie ma to jak obwinić ofiarę. Zobaczmy więc inny wymowny obazek, pokazujący kto i jak często zrywa “zawieszenie broni” między Palestyną a Izrealem. Poniższy wpis zapożyczam z blogu Pawła Man-Cha.

“nieodpowiedzialność” ofiar
12.01.2009

„My umiemy już tylko umierać” słowa młodej Palestynki sprzed kilku lat bardzo dobrze pokazują co osiągnęły lata okupacji strefy Gazy. Tam nie ma bezpiecznego miejsca. Morze na zachodzie i bardzo mocno strzeżone granice z każdej innej strony. Mads Gilbert, norweski chirurg pracujący w szpitalu w Gazie, porównał bombardowanie Gazy do bombardowania półtora miliona ludzi zamkniętych w klatce.

To co dla Izraela jest bezwzględnym aktem terroru dla innych może być krzykiem bezbronnej osoby która już straciła nadzieję, często dom i rodzinę. To co Izrael nazywa prawem do obrony inni widzą jako ludobójstwo. W obu przypadkach giną niewinni ludzie i jak się okazuje nawet te najbardziej „inteligentne” rakiety nie widzą różnicy między domem, szpitalem czy szkołą.

Pamiętajmy, żeby zawsze dać wojnie szansę! Niedawne analizy statystyczne, o których już w innym miejscu wspominałem, przeprowadzone przez Nancy Kanwisher, Johannes Haushofer i Anat Biletzki (MIT, Harvard oraz Tel Aviv University) pokazują że zdecydowana większość okresów “zawieszenia broni”, za które uważa się okres co najmniej jeden dzień bez aktów przemocy, została przerwana kiedy Izrael zabił obywatela Palestyny. Według Kanwisher, Haushofer i Biletzki “, 79% wszystkich przerw w konfliktach zostało przerwane, gdy Izrael zabił Palestyńczyka, a jedynie 8% zostało przerwane przez palestyński atak. Wzór był jeszcze bardziej wyraźny dla konflikt wstrzymanych na dłużej. … Z 25 okresów bez przemocy trwających dłużej niż tydzień, Izrael jednostronnie przerwa 24, co daje nam 96%.”.

wykres przedstawia procent przypadków, kiedy okresy bez przemocy (liczba dni na dole wykresu) zostały przerwane gdy Izrael zabił obywatela Palestyny (czarny), procent przypadków kiedy Palestyńczycy zakończyli okres bez przemocy zabijając obywatela Izraela (szary), oraz procent przypadków kiedy obie strony zabiły tego samego dnia (biały)

Palestyńczycy, to bardzo nieodpowiedzialnie z waszej strony żeby urodzić się w strefie Gazy! Następnym razem postarajcie urodzić się gdzie indziej. Ja osobiście doradzam Anglię, Kanadę albo Stany Zjednoczone.

Komentarz: Por. artykuł “Reigniting Violence: How Do Ceasefires End?

styczeń 23, 2009

Odkryto starożytną stolicę „żydowskiej” Chazarii

Zaszufladkowany do: Ezoteryka, Nauka — iza @ 10:23 am
Tags: , , , ,

Found: Ancient Capital of ‘Jewish’ Khazar Kingdom
Ze’ev Ben-Yechiel
Israel National News
06 września 2008

Zespół archeologów twierdzi, że odkrył pozostałości legendarnego Kaganatu Chazarskiego w południowej Rosji. Jeśli miejsce wykopalisk okaże się być rzeczywiście na długo zaginioną stolicą starożytnego “państwa żydowskiego”, odkrycie stanowiłoby znaczący przełom dla archeologów i historyków.

©Unknown

©Unknown

Mapa królestwa chazarskiego i jego okolic włącznie z Izraelem

“Jest to niezwykle ważne odkrycie” – powiedział kierownik rosyjskiej ekspedycji, Dimitrij Wasiljew, w doniesieniu francuskiej agencji AFP. Wasiljew, z Uniwersytetu w Astrachaniu, przedstawił swoje uwagi po powrocie z wykopalisk zlokalizowanych w pobliżu rosyjskiej wioski Samosdiełka, nieco na północ od Morza Kaspijskiego. Lokalizacja ta odpowiada w przybliżeniu obszarowi, gdzie zgodnie z przekonaniem historyków mogło istnieć owo imperium.

(więcej…)

styczeń 21, 2009

Wynalazek zwany „narodem żydowskim”

Zaszufladkowany do: Książki, Nauka, Świat wokół nas — iza @ 11:24 am
Tags: , , ,

Poniższy tekst Segeva ukazał się mniej więcej rok temu, ale dobrze wpasowuje się w cykl, który planujemy sukcesywnie publikować.

An invention called ‘the Jewish people’

Tom Segev
Haaretz.com
03 stycznia 2008

Nigdy nie istniał naród żydowski, istniała jedynie żydowska religia. Nigdy również nie mialo miejsca żadne wygnanie – nie było więc również powrotu. Zand odrzuca większość historii biblijnych o kształtowaniu się tożsamości narodowej, włącznie z wygnaniem z Egiptu i – co bardzo cieszy – okropnościami podboju pod wodzą Jozuego. To wszystko fikcja, mit, który służył za wymówkę dla ustanowienia Państwa Izrael – zapewnia Zand.

Izraelska Deklaracja Niepodległości stanowi, że naród izraelski zrodził się na izraelskiej ziemi i został wygnany ze swojej ojczyzny. Każde izraelskie dziecko dowiaduje się w szkole, że stało się to w okresie panowania rzymskiego, w 70 r. n.e. Naród pozostał wierny swojej ziemi, na którą zaczął powracać po dwóch tysiącach lat wygnania. Nieprawda – mówi historyk, Shlomo Zand, w jednej z najbardziej od wielu lat fascynujących i prowokujących książek tu [w Izraelu] opublikowanych. Nigdy nie istniał naród żydowski, istniała jedynie żydowska religia. Nigdy nie mialo miejsca również wygnanie – a więc nie było i powrotu. Zand odrzuca większość historii biblijnych o kształtowaniu się tożsamości narodowej, włącznie z wygnaniem z Egiptu i okropnościami podboju pod wodzą Jozuego. To wszystko fikcja, mit, który służył za wymówkę dla ustanowienia Państwa Izrael – zapewnia Zand.

Według Zanda Rzymianie nie skazywali na wygnanie całych narodów, a większości Żydów pozwolono pozostać w kraju. Ilość wygnanych to w najlepszym razie kilkadziesiąt tysięcy. Kiedy kraj został podbity przez Arabów, wielu Żydów nawróciło się na Islam i zasymilowało ze zwycięzcami. Tak więc przodkami palestyńskich Arabów byli Żydzi. To nie Zan wymyślił tę tezę – 30 lat przed powstaniem Deklaracji Niepodległości optowali za nią m. in. David Ben-Gurion i Yitzhak Ben-Zvi.

(więcej…)

styczeń 11, 2009

Łączenie Punktów: Nowy Rok rozpoczyna się od izraelskiej wojny i ostrzeżeń przed zamieszkami

Artykuł w oryginale: Connecting the Dots: A New Year Begins with Israel’s War and Warnings of Riots

SOTT editors
SOTT.net
31 grudnia 2008

© Pink Floyd - The Wall

© Pink Floyd - The Wall / Maszerujące Młotki z “The Wall” Floydów

Jeśli jakieś wyrażenie miałoby podsumować rok 2008, prawdopodobnie byłoby to “Ludzkość znalazła się w kryzysowej sytuacji”. Cierpienie przybiera wiele form i większości z nas – w mniejszym lub większym stopniu – się oberwało, czy to wskutek kryzysu ekonomicznego i żywnościowego, zmian klimatycznych, trwającej wojny z terroryzmem sponsorowanej przez Amerykańskie Imperium i jego sojuszników, czy też wojen prześladowczych toczących się na całym świecie, a szczególnie na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

Nowy rok nie wygląda zbyt obiecująco, kiedy patokraci w Izraelu siłą odebrali spod choinki ludzkości swój świąteczny „prezent”, rozpoczynając od dawna planowaną inwazję na Strefę Gazy. W tle słyszymy bębny nadciągających kolejnych wojen, ubóstwa, głodu i zamieszek, a wszystko to dzieje się w kontekście dziwnego i niepokojącego klimatu w kosmosie i na Ziemi, którego to nikt w pełni nie rozumie.

2008 – Rokiem kryzysu ludzkości

Nie mogliśmy byli oczekiwać, że mijający rok będzie dobry, ponieważ już na jego początku elita sygnalizowała zagładę. W lutym 2008 roku Spichlerz Światowych Nasion na Svalbardzie (Svalbard Global Seed Vault) został oficjalnie otwarty. Jego cel: „zgromadzić nasiona miliona roślin uprawnych, aby w przypadku jakiejś katastrofy mieć do dyspozycji zebrany materiał genetyczny”. Niecały miesiąc później ujawniono, że planuje się stworzenie „arki” na Księżycu „zawierającej DNA, embriony oraz wszystkie niezbędne składniki życia i cywilizacji, które zostaną uaktywnione, gdy Ziemia zostanie zniszczona przez olbrzymią asteroidę, załamanie się klimatu lub w wyniku nuklearnej zagłady”. Żadne science-fiction, to wszystko prawda!

(więcej…)

listopad 5, 2008

Judaizm i Chrześcijaństwo – Dwa Tysiące Lat Kłamstw – 60 Lat Państwowego Terroru

Zaszufladkowany do: Nauka — iza @ 9:00 am
Tags: , , , , , ,

Publikowanie tego tekstu w dniu, kiedy spora część świata żyje właśnie oficjalnie zakończonymi wyborami prezydenckimi w USA, wydaje się być nie trafione w czasie. Ale daleko nie zawsze tak naprawde możemy z dużą dozą pewności wiedzieć, co jest na czasie i kiedy. Przyszłość pokaże.

Laura Knight-Jadczyk
SOTT.net
14 maja 2008

Komentarz: Biorąc pod uwagę, że od momentu wystawienia kandydatury fundamentalistki Sary Palin na vice prezydenta wszyscy staramy się jak najwięcej dowiedzieć o dominionizmie, ekipa SOTT uznała za stosowne przypomnienie poniższego artykułu o historii Izraela i judaizmu – twórców Biblii, na której to opierają się trzy główne religie monoteistyczne niszczące naszą planetę. Czytelnik powinien mieć na względzie, że ci religijni fanatycy wierzący w to, co jest w gruncie rzeczy zbiorem baśniowych opowiastek, mają za cel przejęcie kontroli nad światem. Opierają się przy tym na rzekomych instrukcjach od mitycznego boga wojny, śmierci i zniszczenia.

Kilka lat temu, kiedy ukazała się moja książka „The Secret History of the World”, pochopnie obiecałam, że tom drugi już niedługo będzie ukończony i gotowy do publikacji. W końcu z grubsza wiedziałam, na czym chciałam się skupić – na temacie Mojżesza i powstaniu judaizmu – mając gotową zawczasu dobrą hipotezę oraz tony materiału uzupełniającego. Nawet wymyśliłam tytuł: The Horns of Moses [Rogi Mojżesza] (potrójne znaczenie!). Myślałam więc, że będzie to bułka z masłem. Zabrałam się do pracy.

Wena dopisywała, Mojżesz nabierał życia na ekranie komputera i wtedy… wtedy zaczęły nachodzić mnie wątpliwości. Wiedziałam sporo o Mojżeszu z teologicznego punktu widzenia oraz z alternatywnych badań, to fakt. Wiedziałam tyle, ile wiedzieli badacze naukowi – ludzie, którzy spędzili całe życie studiując i analizując teksty biblijne. Jednak ciągle coś nie dawało mi spokoju. Zaczęłam więc szukać innych materiałów źródłowych i odkryłam, że muszę ich przeczytać znacznie więcej, aby ukończyć ten projekt. I to właśnie robiłam przez ostatni rok czy dwa: czytałam rzeczy, których nie czytał nikt prócz specjalistów, i gromadziłam całe stosy danych.

Wstrząsnęło mną odkrycie, jak wiele JEST znane badaczom, a nie jest znane opinii publicznej. Chyba nie powinnam być zaskoczona, jako że to samo zjawisko odkryłam w innych dziedzinach nauki. Kiedy jednak rzecz dotyczy podstaw religii – spraw, w które ludzie wierzą, oddają za nie swe życie i które determinują ich działania w życiu – cóż, nie jest zbyt dobrze. Podczas badań wiele się dowiedziałam o stworzeniu judaizmu, który w dużym stopniu stanowi “podwalinę” zachodniego społeczeństwa. Jejku, nie wydaje wam się to dziwne? Religia stworzona przez mało znane plemię z Bliskiego Wschodu – w zasadzie plemienny bóg w jakiś sposób został podniesiony do rangi “Boga Kosmosu” i stał się wzorem dla zachodniej wizji “Boskiej Istoty”? A stało się to kosztem duchów powszechnie czczonych w Europie Zachodniej przed narzuceniem jej bogów Bliskiego Wschodu. Naucza się nas, że Europa była dzikim, niecywilizowanym miejscem. Czy aby na pewno? Jak może być to prawdą, skoro wokół jest pełno dowodów w postaci setek tysięcy megalitów, stworzonych przez starożytnych Europejczyków, podczas gdy brak ich w bliskowschodnich cywilizacjach?

W każdym razie, poszerzając swoje poszukiwania o inne źródła odkryłam, że narodziny chrześcijaństwa są w kilku bardzo ciekawych kwestiach blisko związane – nawet w kwestii czasu, co może być dla niektórych szokiem – z początkami judaizmu. Istnieje bezpośredni związek między tekstem Starego Testamentu i zwojami z Morza Martwego oraz między zwojami z Morza Martwego i pewnymi ideami, które stały się “własnością chrześcijaństwa”. I tak, krok po kroku, z przerażającą pewnością zdałam sobie sprawę, że nie ma na świecie nic bardziej złego od monoteistycznych religii zrodzonych na Bliskim Wschodzie.

Oczywiście, w którymś momencie będę chciała zbadać rolę, jaką w tworzeniu religii mogły odegrać zmasowane uderzenia komet, a następnie dokonać analizy wpływu religii na szerzenie się kłamstw i fałszu na świecie. Bądź co bądź, “narodziny Izraela” – nie mogę powiedzieć o sobie, żebym świętowała z tego powodu – postrzegamy obecnie jako wydarzenie, które przyniosło współczesnemu światu więcej nieszczęścia i cierpienia niż cokolwiek innego od czasu globalnego holocaustu drugiej wojny światowej. W rzeczywistości, powyższe dwa wydarzenia są tak bardzo ze sobą związane, iż można by powiedzieć, że holocaust wciąż trwa, jako konsekwencja “narodzin państwa Izrael”. Można też śmiało wskazać na judaizm jako twórcę innych, podobnych do holocaustu wydarzeń w ciągu dwóch tysięcy lat historii zachodniej cywilizacji – błyskawicznie przychodzą na myśl krucjaty i procesy czarownic.

Judaizm prawdopodobnie był twórcą Izraela, a także rodzicem dla chrześcijaństwa oraz islamu, co sprawia, że kwestia judaizmu i – rzekomo wywodzącego się z niego – starożytnego Izraela, wcale nie jest rzeczą błahą. Faktem jest, jak wskazuje rosnące grono badaczy, że nigdy nie było “starożytnego Izraela”. Hebrajska Biblia w żaden sposób nie może być uznana za dokument historyczny, a usiłowanie poznania historii Palestyny z treści biblijnych jest jak próba zrozumienia historii średniowiecza na podstawie lektury “Ivanhoe”. Niels Peter Lemche, badacz biblijny z Uniwersytetu Kopenhaskiego, pisze:

Od kilku lat wrze dyskusja wśród badaczy biblijnych – w szczególności badaczy Starego Testamentu – pomiędzy stanowiskiem “maksymalistycznym” a drugim, określanym zazwyczaj jako “minimalistyczne”. Kontrowersje dotyczą tego, ile informacji historycznych może znajdować się w Starym Testamencie. Niezbyt wiele – mówią minimaliści; o wiele więcej – wtrącają maksymaliści. [...]
(więcej…)

Następna strona »

Blog na WordPress.com.